Reklama

Szczupakowe początki

06/05/2009 11:47
Nadszedł wreszcie upragniony 1 maj. Na sobotnią wyprawę byłem przygotowany już od miesiąca, no i się doczekałem. Wspólnie z kolegą Henrykiem zameldowaliśmy się pod jego garażem o wpół do piątej rano, załadowaliśmy łódkę na dach samochodu i wyruszyliśmy na szczupaki na jezioro Woświn.
Pogoda jak na wypoczynek nad wodą była przepiękna, było ciepło i bezwietrznie, ale jeśli chodzi o połowy essoxów już nie było tak uroczo. Same minusy : wschodni wiatr, ciśnienie wzrastające i brak wiatru, nie były to zbyt zachęcające warunki do wędkowania. No cóż sezon trzeba zacząć, a pogody się nie wybiera. Z trochę niezbyt optymistycznym nastawieniem wypływałem na taflę jeziora, spokojnego jak nigdy. Pocieszająca była jednak obecność drobnicy, zarówno przy trzcinach, jak też na głębszej wodzie, co mogło świadczyć o obecności drapieżników, kręcących się w pobliżu.
Pierwsze branie miałem dość szybko, do seledynowego twisterka skoczył okoń i po chwili powędrował do wody, pierwszej rybie w sezonie zawsze daruję wolność. Niestety z drugą i trzecią rybą musiałem też tak postąpić, gdyż były to niewymiarowe szczupaki. Kolega trochę się niecierpliwił, bo jak do tej pory nie miał żadnego kontaktu z rybą. Ciągle eksperymentował z przynętami, a to nie przynosiło spodziawanego efektu. Ja zostałem przy wypróbowanych wahadłówkach i gumkach na okonie. Sprawdzałem nowo nabyte kijki spinningowe, Shimano Catana Sensitiwe 3 - 15 g. spisywał się świetnie w połowie garbusków. Mistrall Amundson 7 - 25g. doskonale sprawdzał się przy rzucaniu obrotówkami nr. 3, myślę, że będę miał z tych wędek pociechę.
Opłynęliśmy z kolegą wszystkie pobliskie miejscówki znane mi doskonale z poprzednich lat i za dużych efektów nie mieliśmy. Co prawda w jednym miejscu znaleźliśmy okonie, ale nie chciały z nami współpracować. Złowiłem ich dwanaście, a kolega cztery, ale za to pod sam koniec wyciągnął z moją pomocą 55 cm. zębatego, pokonując mnie w dzisiejszych, naszych prywatnych zawodach. Początek sezonu szczupakowego zaliczyliśmy jako udany, odpoczęliśmy od codzienności, a jak wiatr się zmieni na zachodni to jeszcze tym szczupakom pokażemy gdzie raki zimują.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama