Reklama

Szybki wypad nad wodę

07/02/2011 20:29
07/02/20011
Szybki wypad nad wodę..
Dzisiaj nie miałem za wiele czasu, więc postanowiłem wyskoczyć nie daleko!

Zebrałem się szybko, robaki czerwone,białe świeża ochotka, pinka i wskakuje do autka..15Min i jestem nad wodą! To niewielki przepływowy staw w parku, wczoraj jeszcze mogłem wejść na lód,dzisiaj już nie.. Temperatura dodatnia sprawiła, że lód szybko znika, cały się unosi i jest napity wodą, faluje na powierzchni,,,Więc nie czekając znalazłem wylizane miejsce od wpływu grunt taki mniej więcej 120cm.Wyciągnąłem kija 5m bardzo delikatny zestaw, spławiczek 0.8G przypon 0.14 Haczyk taki jak do ochotki..Druciak! Tak obserwuje wodę czy się coś dzieje, nic nie widać na powierzchni cichutko, czasami tylko lekko za kręci wiaterek!

Rozkładam kija i zakładam pierwsze na haczyk kolorowe dwa robaczki i rzucam kilka metrów od stanowiska pod kołyszący się lód…Czekam!!! Między czasie zwilżyłem trochę bardzo drobno zmielonej zanęty, płciowej z dodatkiem bułki i kaszy gryczanej…miksowałem to w domowym młynku do kawy tak by moja pani nie widziała, bo był by dym..:) Nie wielką kuleczkę podrzucam pod sławiczek...Ładnie się rozniosło i opadło powoli na dno..Czekam dalej na jakieś puknięcie spławka..Dzień był ciepły jak na Luty..późne popołudnie też fajne..Robi się coraz ciszej nad stawkiem,wiaterek coraz rzadziej dmucha,,,jest,,jest małe puknięcie spławika! Chwytam kija do ręki i czekam na ponowne puknięcie,to płotka na pewno, bo stuknięcie było energiczne po krótkiej chwili..

Spławiczek zaczął się bardzo delikatnie podnosić do góry..Odczekałem kilka sekund zacinam …Nic…nie ma nic na haku robaczki wycackane! Zakładam wiec ochotkę, trzy sztuki dorodne jak winogrona Zielonogórskie  …i delikatnie w to samo miejsce,,,,długo nie czekałem i znowu delikatne puknięcie,jedno drugie zaczyna delikatnie jechać spławiczek to ciach zaciąłem,,,Jest,,,Jest coś fajnego na haku duża płoć chyba po delikatnym bez hałasu holu do brzegu ..Patrzę a to piękna dorodna Wzdręga…Odhaczyłem zrobiłem fotkę i do wody rybkę puszczam z boku łowiska..Poprawa i dołożenie ochotki za rzut i czekam..Dwie trzy minuty znowu branko, energicznie pod wodę no to ciach i jest..Nie wielka 17cm płotka…jeszcze kilka takich płotek wyciągnąłem!!! Robiło się coraz ciemniej, ale dość ciepło,mówię jak już jestem to sprawdzę do samej szarówy, co się będzie działo…i działo się po braniach drobnych Płotek podeszła znowu Krasnopióra, pięknie biorą te ryby,mają specyficzne branie, podnosi lekko spławik i pięknie jedzie…to jest piękny widok.. Ciachałem jeszcze jedną piękną Wzdręgę..Można powiedzieć, że jak na pierwszy w tym roku krótki wypad z brzegu to był udany rybka po zimie zaczyna pomału się budzić i krążyć,,,kilka godzin, ale było warto…

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama