Reklama

Tak u nas łapiemy

30/12/2012 19:55
Tak u nas łapiemy?
Rzeka o każdej porze roku potrafi nas zaskoczyć przeróżnymi niespodziankami pływającymi w wodzie. Oprócz niezliczonej ilości gałęzi pociętych przez coraz bardzie powszechne bobry, poprzez różnego rodzaju zawady niesione szczególnie podczas podwyższonych stanów wody, a kończąc na niezliczonych ilościach śmieci, którzy pozostawiają nad wodą nie tylko spacerowicze, ale także pseudo wędkarze. Brzeg rzeki staje się często rejonem, nad który wywozi się sterty śmieci, gruzu, wszelkiej maści odpadów, ba tak wygodniej, bo to nie moje. Przy tym cały braku szacunku do wody i przyrody generalnie spotykamy nadal wiele bezmyślności i braku przestrzegania przepisów w zakresie pozyskiwania ryby. Nie wiem skąd bierze się przeświadczenie w człowieku, że im większe krzaki, utrudniona możliwość kontroli, ciężkie podejście do brzegu, to mogę sobie pozwolić na łamanie przepisów. W dniu dzisiejszym nad Wartą spotkaliśmy się z Kolegą z dwoma przypadkami, które przedstawię nawet ze względów na to, że mają wpływ na nasze bezpieczeństwo podczas wędkowania.
Kaczek nad Wartą zatrzęsienie, ale prawdopodobnie i amatorów dziczyzny też. Najpierw słyszymy jakby wystrzał broni gładko lufowej, następnie spory plusk. Po odwróceniu głowy widzę na środku rzeki parę kaczek, z których jedna się zdołała poderwać do lotu, natomiast druga już tylko dryfowała w silnym nurcie, próbując dostać się do przeciwległego brzegu. Myśliwego w tym rejonie nie widzieliśmy, nie było też żadnego samochodu w pobliżu, wskazującego na adresata wystrzału. Ciekawe, nieprawdaż?
Podczas zmiany miejscówki w ciekawym miejscu za zwalonym pniem, rzuca mi się w oczy przedmiot, coś w rodzaju spławika od żywcówki. Może ktoś zerwał zestaw, a ten spłynął zaczepiając o podwodne zawady. Podchodzę bliżej i patrzę, że do tego czegoś biegnie żyłka dowiązana do nadbrzeżnego konaru, co u licha? Robię najpierw zdjęcia wołam i Kolegę. Podnosimy z wody ciekawe urządzenie. Nie wiem, czy rasowego kłusownika, czy też dzieciaka z pobliskiej miejscowości, ale widać, że ktoś wyraźnie nastawiał się na złapanie rybki. Siatka włożona przemyślnie do siatki foliowej, połączona z nie drucikiem miedziany, a wewnątrz na dociążenie kamień. Tak u nas łapiemy.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama