Reklama

Test żyłki DRAGON Guide Select.

28/02/2016 20:55

Pomijając krótki okres używania żyłek polskiej produkcji, których sensowna wytrzymałość zaczynała się od średnicy 0,40mm, więc niemal od początku mojej przygody ze spinningiem, a to już (a może tylko) 24 lata, używam żyłek, których dystrybutorem jest Firma DRAGON. Najpierw były to żyłki Siglon, rewelacyjne jak na ówczesne czasy. Teraz używam żyłek DRAGON Guide Select praktycznie w trzech średnicach deklarowanych przez Firmę – 0,14mm, 0,16mm i 0,20mm.


Przedmiotem, niniejszej opinii jest najcieńsza z tych żyłek. Firma deklaruje, że żyłka ma średnicę 0,14mm i wytrzymałość 2,60kg.  Opakowanie zawiera 600m żyłki i w zależności od sklepu kosztuje 30-40 zł, co daje bardzo korzystną cenę w stosunku do żyłek dystrybuowanych w mniejszych odcinkach – 7,50-10 zł za 150m.

Trochę informacji z katalogu Firmy DRAGON. Guide Select to jednolita seria żyłek wędkarskich, wykonanych z nylonu 6.6, który jest jednym z najnowszych włókien poliamidowych. W odróżnieniu od klasycznego nylonu jego struktury cząsteczkowe zostały w procesie polimeryzacji wydłużone i uporządkowane, dzięki czemu uzyskane włókno stało się bardziej jednorodne i zdecydowanie bardziej odporne na wszelkiego rodzaju obciążenia i udary. Zabezpieczona w ten sposób powierzchnia jest odporna na ścieranie i chroni linkę przed szkodliwym wpływem promieniowania UV, a także przed większością zanieczyszczeń chemicznych, obecnych w wodzie.”

Reklama

Żyłkę otrzymujemy wyjątkowo dobrze zabezpieczoną przed wpływem czynników atmosferycznych, w metalowym pudełku w którym szpula jest dodatkowo opakowana w szczelnej osłonce foliowej.

Nie mierzyłem średnicy żyłki, natomiast jej wytrzymałość jest na bardzo dobrym poziomie. Na węźle „trzy końce” żyłka puściła
dopiero pod obciążeniem 2,5kg, na „kociej łapie” obciążenie to wyniosło 2,2 kg, a na „palomarze” 2,1kg. Ponieważ używam jej do łowienia okoni i wzdręg, można przyjąć, że niemal każdą z tych rybek można wyciągnąć z wody „balonem” bez szczególnego ryzyka zerwania (rekord Polski okonia to 2,69kg, wzdręgi 1,29kg a „złotomedalowe” okazy to odpowiednio 2,0 i 1,1kg). Przyłów w postaci medalowego jazia lub klenia też nie stanowi problemu. Ryzyko zerwania żyłki wzrasta przy holowaniu pod prąd, walecznego przeciwnika w miejscach o silnym nurcie, ale od czego jest hamulec kołowrotka?


Wędziskiem KONGER Maxim Twist 300cm/1-10g z wklejaną szczytówką, i z kołowrotkiem JAXON Armand HTX 300M, przynętami 1-5g, przy bezwietrznej pogodzie, można uzyskać bez problemu rzuty około 30m. Cięższych przynęt nie używałem.

Żyłka jest miękka i dość elastyczna i praktycznie pozbawiona pamięci. Podczas kilkunastogodzinnego spinningowania w dwie osoby
identycznymi zestawami, tylko raz zdarzyła się „broda” i to z mojej własnej winy. Nie licząc zaczepów, oboje utraciliśmy po
jednej przynęcie, ale z odległości w jakiej nastąpiło branie i ich utrata, trudno określić jaka ryba pokusiła się na 3,5g Horneta H3S i 4,5g Aglię Furia.

Reklama

Niestety przy tej średnicy i wytrzymałości żyłki problem stanowiło uwalnianie zaczepów. Kilkakrotnie udało się to przy użyciu „wianka” z witki wierzbowej, ale utrata 2 kogutków i jednego Tiny IT3S, była bolesna.

Podsumowując, żyłka spełniła stawiane przed nią zadania (cztery okonki 19-26 cm, dwie wzdręgi 17cm i jedna płoć 18cm) i nie sprawiła żadnych przykrych niespodzianek. W cenie za jaką można ją nabyć, można by uznać ją niemal za rewelację.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama