Turbot z pieca
Jedna ze smaczniejszych, jak dla mnie, ryb Bałtyku. Delikatna i wykwintna w smaku pod każdą postacią. Jedna z restauracji w Dźwirzynie serwuje Turbota z pieca. Umiarkowane użycie ziół i przypraw oraz oliwek, pieczenie ryby we własnym sosie pozwala na oddanie jej wszystkich walorów. Delikatne białe mięso z lekkim zapachem morza, przy lampce białego wina, niedaleko kanału portowego dopełnia szczęścia i zadowoli każdego smakosza morskiej ryby.
Składniki:
tuszka sprawionego, dokładnie wymytego turbota około 1kg;
jedna cytryna;
dwie łyżki oliwek;
pół pomidora;
kilka gałązek koperku;
dwie łyżki oliwy;
Przyprawa do ryb lub przyprawa jarzynka;
Sól, pieprz
Sposób przygotowania:
Tuszkę turbota skrapiamy połówką cytryny, nacieramy oliwą, solimy, pieprzymy, posypujemy przyprawą do ryb. Odstawiamy w chłodne miejsce na pół godziny. Układamy następnie na folii aluminiowej, dodajemy oliwki, ósemki pomidora, zawijamy i wstawiamy do nagrzanego pieca (piekarnika) na około pół godziny. Pieczemy w temperaturze około 190°C. Przed podaniem rozwijamy folię, dekorujemy cytryną i koperkiem. Podajemy z chłodzonym białym winem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze