Witam. Wpis dedykuje mojemu ulubionemu łowisku na którym stawiałem pierwsze wędkarskie kroki i jest mi bardzo bliskie.. jest to mała rzeka Uszwica. W jej górnym biegu sklasyfikowana jako rzeka górska, przechodzi w rzekę nizinną od miejscowości Gnojnik. Spędziłem na niej ostatnie 8 lat i widziałem wiele.. od odradzającego się rybostanu po poważnym zatruciu przez Browar Okocim w 2003r. po niestety coraz gorsze wyniki w sezonach 2015/16 przez kolejne podtrucia. Intensywnie przełowiłem lata 2009/14 przeważnie na odcinkach od Brzeska do Borzęcina i wyniki były zadowalające jak na tak małe i trudne łowisko jakim jest ta rzeka. Złowiłem setki kleni do 50cm, mnóstwo okoni ,których największe sztuki miały 35cm i ponad setkę szczupaków od pistoletów do już ładnych ponad 70cio centymetrowych ryb. Trafiły się również małe pstrągi potokowe oraz niespodzianki jak spinningowe karasie , jelce , ukleje , w sezonie 2013 miętus 50cm+ na gumę jako szczupakowy przyłów. Sezony 2015/16 były już o wiele uboższe w ryby i czas jaki mogłem poświęcić na wyprawy wędkarskie z powodu pracy w delegacji.. ale podczas nielicznych wypraw bardzo szybko zauważyłem niepokojące zmiany w rzece i potwierdzili to koledzy spinningujący regularnie.. populacja klenia i okonia drastycznie się zmniejszyła jedynie na jesieni udało się połowić przyzwoite szczupaki 65cm+ w tym życiówka z tej rzeki 74cm. Niestety nikt nie potrafi powstrzymać oczyszczalni przed odprowadzaniem do tej pięknej, małej rzeki syfu. To smutne ,bo jest garstka osób ,którym zależy na tym łowisku ,lecz na układy nie ma rady i zwykły wędkarz nic nie zdziała by uchronić ją od kolejnych " ataków " ze strony oczyszczalni ,która ją poprostu regularnie truje. O wyniki w jej odcinkach powyżej Brzeska jestem spokojny ,bo tam czystość wody jest o wiele lepsza i ryb jest wiele ,lecz zastanawiam się co zastanę " u mnie ". Nie załamuję rąk tylko kompletuje sprzęt by rozpocząć sezon 2017 ,który na Uszwicy zacznie się za tydzień , być może dwa i liczę ,że kwestią czasu jest gdy znowu spotkam ładne klenie i okonie w odcinkach rzeki na które mam kilka minut drogi. Dodaję kilka ryb z poprzednich sezonów. A Wam Koledzy życzę wielu pięknych chwil nad wodą i rekordowych okazów , chociaż nie o okazy chodzi w tej Naszej pięknej pasji :) Pozdrawiam, Krawcu7.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze