Reklama

Wędkowanie w deszczu

14/05/2013 09:54
Niedziela 12.05.2013r.godzina 16:30 pakuję sprzęt do auta i w drogę na Poznańską rzekę Warta i tuż przed samym dojazdem oberwanie chmury i ulewa,ale mam ze sobą wodery i płaszcz przeciw deszczowy.Jestem na miejscu otwieram kufer i ubieram się w te ciuchy i w tym czasie napotkałem innego spiningistę i tak dla wywiadu zapytałem czy coś na wodzie się dzieje on odparł,że wbrew pozorom nie jest żle.On sam dostał szczupaka 55cm a póżniej maluszka 35cm i stwierdził,że podeszły małe i zmienia miejscówkę,pomyślałem sobie skoro małe biorą to duże też muszą brać więc idę.Pierwsza pozycja-nic,druga tez-nic,idę dalej.Około 200m dalej CIACH jest coś,ale małe okonek ok.25cm i uśmiech pojawił mi się na twarzy ponieważ drapieżniki żerują,okonek powrócił do wody i zmieniam pozycję bo popłoszył wszystko.Dwa łowiska dalej coś mi woda za spokojna była ale myślę sobie rzucam, pierwszy wyrzut w nurt podciągam delikatnie i drobne uderzenie-pewnie te same wodorosty co zawsze rzucam jeszcze raz i teraz nie CIACH tylko BUM jest coś.Hamulec dobrze wyregulowany piękny dżwięk wydaje,ale rybka jest cwana i próbuje trzykrotnie uciec w nurt,nagle pokazała się pod powieszchnią-no nie wierze duzy boleń w końcu.Czuję,że ryba słabnie podciągam do brzegu i co,szczupak no i znowu nabrał siły i ucieczka w przybrzeżne krzaki ze startem pionowym nad powieszchnią.Po małej walce osłabł i mam go na brzegu,zaraz wyciągam miarę i wagę więc mój przeciwnik to był szczupak 80cm i 4kg wagi.Byłem pod takim wrażeniem że podziękowałem mu za walkę.Po odpięciu zielonego natleniłem mu skrzela i w pełni gracji odpłynął w głąb rzeki.Mój sprzęt to był spining JAXON CRYSTALIS 2,7m,kołowrotek DRAGON,plecionka DRAGON 0,14mm,wobler imitacja osłabionej bladej płotki SALMO 5cm
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama