Reklama

wędkowanie z Ukochaną

18/07/2008 11:42

Zaczynam. Będę pisał bloga o rybach. O wędkach i o braniach. I o tym co dookoła.
Jutro jadę na ryby. To oczywiste. Jadę nad Wisłę. To mniej oczywiste. Dla mnie. Bo nad Wisłę jeździłem rzadko. Wolałem Narew. Narew zawsze wydawała mi się ciekawsza i bardziej wymagająca. I czystsza. I było nad nią mniej ludzi. Teraz zrobiło się inaczej. Zwłaszcza ludzi dużo.
Najmniej oczywiste jest jednak to, że jadę z moją Kobietą. Jednak to jest akurat najmniej oczywiste dla Was, Czytelników. Kiedyś czytałem w felietonach Ziomeckiego (ale nie tego, nie tego współczesnego), że kobieta i wędka to konflikt przedwieczny.
Tymczasem świat się zmienił. A Dorota, choć zaczęła w zeszłym roku, potrafi już złowić więcej, niż jej "nauczyciel":)
Czasem, gdy mamy szczęście w życiu, znajdziemy nad wodą wspaniałą miejscówkę. Czasem i wspaniałego kompana na ryby. A czasem wspaniałą towarzyszkę na życie, ryby i wszystkie wymarzone miejscówki.
Kupiła białe i rosówki. Ja zrobię zanętę. Jutro rano powinny się zacząć brania...

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama