Piękny kawałek Wisły, przecięty dwoma główkami. Jedna od strony miejscowości Gassy, a druga od Karczewa. Miejsce urokliwe, piękne krajobrazy. Na główkę można wjechać samochodem (tak naprawdę to nie do końca główka, podobno to jakieś budowle wojskowe przygotowane na wypadek wojny, fajnie to wygląda na zdjęciach satelitarnych).
Na miejscu sandacz i sum. Niestety odpadają połowy nocne (opinia spotkanych na miejscu wędkarzy), podobno po zmroku robi się niebezpiecznie. Miejsce to upodobała sobie jakaś grupka "agresorów", który lubią tam kończyć imprezy. Wędkarze mówili, że są bardzo agresywni. Zdarzały się podobno jakieś pobicia. W dzień spokój - dużo ludzi, bezpiecznie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze