Warszawskie odcinek Wisły leżący w okolicy Tarchomina.
Jest to bardzo cicha, spokojna okolica i chyba jedna z niewielu o tak niskiej presji wędkarskiej. Będąc tam przez kilka godzin nie spotkałem tam ani jednego wędkarza.
Dostęp do wody jest dobry, choć aby dostać się do naprawdę ciekawych miejscówek, trzeba przedrzeć się przez dość gęste zarośla.
Odcinek o bardzo spokojnym prądzie, dno żwirowo-kamienne z piaszczystymi blatami.
Średnia głębokość to ok 3m. - 3,5m. ale czasami sięga nawet 6,5m.
Odpowiednie miejsca znajdą tu wędkarza preferujący praktycznie wszystkie metody połowu.
Spinningiści mają do dyspozycji rafy i kamienne przelewy gdzie można zapolować na okazałego bolenia i klenia, a przy wysokich, zakrzaczonych brzegach na okonie i szczupaki. Dysponując choćby niewielkim środkiem pływającym można zapolować, w głębszych partiach na sandacza czy suma.
Amatorzy spławika i gruntu mogą łowić w rozmieszczonych, co kilkanaście metrów spokojnych, głębokich zatoczkach, gdzie można złowić spore leszcze i płocie.
Jeśli lubicie łowić w rodzinnym gronie, można zorganizować wypoczynek najbliższym na jednej z niewielkich, czystych, wiślanych plaż ;)
Jeśli cenicie sobie uprawianie swojego hobby w ciszy i w ładnej okolicy musicie koniecznie odwiedzić to miejsce
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze