W ostatnią sobotę kwietnia, czyli 25 bm. miała miejsce kolejna praca na rzecz Koła nr 59 w Tarnowskich Górach.
Dziękujemy wszystkim, którzy znaleźli czas i chęci, aby zrobić coś dla naszej lokalnej społeczności wędkarskiej.
W tym dniu zrzucono łodzie na wodę przed rozpoczynającym się sezonem, a także troszkę ogarnięto teren dookoła naszej rybaczówki.
Tylko z terenu dookoła naszej przystani uzbierano siedemnaście 120-litrowych worków śmieci. Duży udział gabarytowy miały śmieci pozostawione przez wędkarzy pod znakiem informującym o zakazie wjazdu do lasu, zresztą nie wiedzieć czemu to miejsce zostało zaadoptowane na dzikie nielegalne wysypisko śmieci, gdyż kosz, ani żaden kontener tam nigdy nie stał. Widać ludziom coraz ciężej pofatygować się do jakiegokolwiek kosza, nie mówiąc już o tym, aby swoje śmieci zabrać ze sobą do domu. Niestety w społeczeństwie zatraciło się poszanowanie dla czyjejś pracy, co można zobaczyć po tym weekendzie nad zalewem - ręce opadają!!!
Także w sobotę postanowiono zlikwidować "przecinki" w trzcinowiskach mieszczące się w zatoce naprzeciw rybaczówki. Trzciny te wędkarze coraz częściej i śmielej wycinają robiąc stanowiska wędkarskie, nie zwracając przy tym uwagi, iż trzcionowska są naturalną ochroną brzegów, co więcej są cennymi miejscami bytowania i gniazdowania licznych gatunków ptaków objętych ochroną gatunkową. Niestety i w tym przypadku miała miejsce "walka z wiatrakami". Gałęzie zostały celowo wrzucone do wody, aby wędkarze zaniechali łowienia i dalszego karczowania trzcin, a kąpiący wchodzenia do wody oraz żeby trzciny mogły swobodnie odrosnąć. Niestety po godzinie, wędkarze już wyciągali gałęzie z wody, gdyż prawdopodobnie na 90 hektarowym zbiorniku zabrakło dla nich miejsca do łowienia - brak słów!!!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze