Jestem członkiem koła PZW „Rapa”i mam kolegów w kole z którymi wędkowałem, przez cały sezon. Kiedy spotykamy się na kawie , wspominamy o naszych wspólnych i w pojedynkę , udanych, śmiesznych, a czasami dramatycznych wyprawach. Teraz każdą złowioną rybę można potwierdzić zdjęciem zrobionym telefonem komórkowym , gdzie nikt nie powie, że opowiadamy bajki.
Szkoda , że na podsumowanie sezonu w tym roku nie zostały zorganizowane zawody wędkarskie naszego koła PZW”RAPA”. Teraz mam więcej czasu, w te długie jesienne wieczory na podsumowanie co wydarzyło się przez ten rok 2015, który mogę zaliczyć do z jednych najbardziej aktywnych.
Początek sezonu rozpocząłem 03.05.2015r.i zapowiadał się bardzo fajnie . Każda wyprawa wędkarska kończyła się sukcesem. Lato tego roku , było upalne nie do zniesienia, ryba słabo żerowała , woda na jeziorze z dnia na dzień opadała, pokazało się zielsko, ciśnienie atmosferyczne często było zmienne. Na pewno na aktywność ryb miało to wszystko wpływ. Wypady kończyły się słabymi wynikam.
Nocne wyprawy na suma i węgorza - i tu też nie mam się czym pochwalić . Na dziesięć nocek złowiłem kilka węgorzy, trzy sumy w tym jednego wymiarowego . Miałem dużo czasu na wędkowanie , prawie całe dwa miesiące urlopu, (sierpień i wrzesień). Jesienią - może byłem sześć razy i w tym okresie złowiłem trzy szczupaki, kilka leszczyków, no i drobnice.
Teraz zastanawiam się i analizuję jakie czynniki wpłynęły na nie powodzenia i sukcesy. Pierwszym czynnikiem jest pogoda, na którą nie mam wpływu np. ciśnienie, temperatura, wiatr, no i oczywiście burze oraz deszcze. Drugim czynnikiem jest technika wędkarstwa np.. prowadzenie zanęty, a nawet maskowanie się. Trzecim czynnikiem jest wybór miejsca, w tym roku ( tak myślę)popełniłem błąd,gdzie nie szukałem nowych miejsc. Czwartym czynnikiem jest dobór zanęty i przynęty, a najważniejszym czynnikiem jest wiedza i cierpliwość wędkarza. Aby osiągnąć sukces, wiele czynników musi nam sprzyjać. A tak naprawdę na każdy wypad z wędką , nigdy nie mogę za gwarantować i przewidzieć sukcesu danej wyprawy. Mam porobione filmiki , zdjęcia opisy z danego dnia , które będę przeglądał i wyciągał z nich wnioski , na przyszły sezon, co pozwoli wyłapać głupie błędy i łowić skutecznie , żeby uniknąć innych niespodzianek podczas wędkowania w nowym sezonie. Sprzęt wędkarski tak samo wymaga gruntownego przeglądu, konserwacji i to są długie wieczory jesienne - zimowe do tego. Trzy dni temu łódkę wyciągnąłem na brzeg , a dzisiaj zakonserwowałem dno.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze