Reklama

Zawody Mała Czapa Pacyfik 09.08.2015

11/08/2015 09:43

Zawody "Mała Czapa" już za nami w kilku zdaniach postaram się przybliżyć to wydarzenie.Za namową kilku kolegów postanowiłem zorganizować zawody na zasadzie "do czapki".Niby zwykłe zawody jednak "ogarnięcie" 27 facetów (tyle było zapisanych ),to już nie przelewki .Dodatkową trudność stanowił sam stopień zaawansowania zawodników ,były osoby z czołówki kraju jak i zaczynający przygodę sportową .Miałem obawy o jakieś zgrzyty na tle podrzutki ,czy nęcenie ciężkie, jak się okazało niepotrzebnie.Na zbiórce nie stawiło się sześciu zapisanych ,w tym pięciu nie raczyło powiadomić o swojej nieobecności .Ta piątka nieusprawiedliwionych  może JUŻ nie zapisywać się na zawody na których będę organizatorem lub współorganizatorem.

Odprawa poszła sprawnie,wydłużyliśmy czas na przygotowanie,ze względu na spóźnialskich i brak dojazdu na stanowiska .Tym samym na łowienie zostało nam równe 6 godzin.

Reklama

Ryby mimo częstych spławów brały słabo ,jeśli już to chyba z ostatniego zarybiania przeważały  karpie do 2 kg ,kilka jesiotrów i karasi .Tzw.bonusy były  cztery , karpie powyżej 3,kg .W ten upalny dzień najlepiej połowił Jaworski Michał (21340pkt)jego trzecia wygrana na zawodach na Pacyfiku w tym sezonie świadczy o tym że wie o co "kaman" .Na drugie miejsce wywindował Marcina Dychto karp za 4200 pkt. zacięty minutę przed końcem zawodów ,( łącznie 20600 pkt.) . 

Na trzecim uplasował się Tomaczak Adam (20360 pkt) .Czwarte ,ostatnie premiowane przypadło dla mnie (17680pkt) .Jak widać czołówka bardzo wyrównana ,biorąc pod uwagę że były to zawody na dużych rybach rozbiło się o jedną rybkę lub brak bonusa.Największą rybę zawodów złowił Ryszard Chodasewicz karpia 5650pkt. Pełne wyniki tutaj

Reklama


Na marginesie dodam że mieliśmy trzech komentatorów ,na przeciwległym brzegu wolne stanowiska zajęli łowcy że HO ,HO , prawdopodobnie stali bywalcy .Dało się słyszeć ..e zoba ,e.. ale cudaki,e..ile sprzętu i szereg tzw.podśmichujek ,po dwóch godzinach oni bez ryby już przycichli ,trzecia godzina u nas co rusz ktoś podbiera oni nadal bez ryby ,czwarta godzina stwierdzili że za ciepło na ryby ,piąta godzina u nas rywalizacja w pełni oni nadal bez ryby ,po piątej godzinie panowie w absolutnej ciszy się zwinęli .

Reklama

Po ważeniu wręczyliśmy koperty ,po odliczeniu opłaty za łowisko do podziału na czterech było 840 zł.

Niestety na ogłoszenie wyników nie wszyscy się stawili i ponieważ czytają to początkujący ,a i doświadczonym się przyda .Dla przykładu przedstawię jak zachowuje się prawdziwy zawodnik , z życia wzięte ..na zawodach na łowisku Przystanek Stawy w Grębowie po losowaniu do Tomka Baranowskiego organizatora zawodów Milo Carp ,dochodzi Zbigniew Duda i mówi cyt. słuchaj przepraszam ,ale mam ważne sprawy do załatwienia i na ogłoszeniu wyników nie będę ,bez względu jakie miejsce zajmę.

Reklama

To jedno zdanie ,a ile znaczy .....dla samego organizatora ,nie musi myśleć czy się obraził ,do odbioru pucharu wyznaczono zastępcę .Widać było klasę i szacunek do uczestników (zawodnik z Grand Prix Polski się komuś tłumaczy i przeprasza )

I zastanów się kolego , jak będziesz się czuł gdy w końcu wygrasz ,a innym będzie nagle spieszno.

Mimo to zawody przebiegły na tyle fajnie że przewiduję następne spotkanie pod znakiem kapelusza ,kiedy i gdzie zobaczymy.

Pewien doświadczony działacz powiedział mi kiedyś ...albo łowienie ,albo organizacja ....(pozdrowienia dla Dzidka) i tak chyba od pięciu lat idę na przekór ,ale to udaje się tylko dzięki kolegom którzy chętnie podpowiadają i równie chętnie pomagają, tu dziękuje chłopakom z "Klenia" i Tomkowi.

Reklama

Pozdrawiam



Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama