Reklama

Zbrojenie przynęt miękkich sytemikiem a"la Drachkovitch

23/10/2012 18:50

Chyba nie ma wędkarza łowiącego spinningiem, któremu dorodny esox nie spadł z gumy zbrojonej w hak z główką jigową. Stosujemy dozbrojki i nowoczesne typy haków a i tak esoxy z nich spadają. O słynnym systemiku Drachkovitcha można w literaturze wędkarskiej czy w internecie przeczytać, że to doskonały sposób zbrojenia martwej rybki, dający świetne efekty w połowie drapieżników spinningiem. Wszystko jest ok. tylko że w wodach PZW spinningowanie przynętami naturalnymi jest zabronione. Co więc nam spineromaniakom szukającym nowych skutecznych technik pozostaje? Ano trzeba takim systemikiem uzbroić przynętę gumową typu ripper. Na początek należy użyć gumy średnio - dużej. Idealne będą rippery długości 15cm. Taka wielkość wymusi stosowanie mocnego sprzętu. Kijem do 20gram i żyłką 0.20 nic nie zwojujemy. Spiner 25-35g i żylka min 0,28 będą zestawem wystarczającym. Obciążenie takiego rippera to w zależności od głębokości łowiska kule lub oliwki od 10 do nawet 20gram. Kotwice powinny być nie mniejsze jak nr 4 aby zmniejszyć ryzyko spięć ryb podczas holu (zbroję tak również mniejsze gumy, jednak 8cm to granica poniżej której nie schodzę). Wszelkie rippery zbrojone systemikiem mają imitować chorą, osłabioną rybę, i robią to doskonale. Zapyta ktoś, czy taki sytemik z gumą jest skuteczny? Jest 10razy skuteczniejszy od takiej samej gumy zamontowanej klasycznie na główce jigowej. Podczas testów miałem kilkanaście brań podczas gdy inni łowiący klasycznie zbrojoną gumą byli bez kontaktu z rybą. Jak czymś takim łowić? Recepta jest prosta, wrzucamy przynętę do wody i ona prawie sama łowi. Jeśli do tego dodamy uważną obserwację opadu (najwięcej brań jest właśnie wtedy) to złowienie kompletu zajmie nam moment. Dlaczego tak dużą gumę powinno się stosować? Ano dlatego by szczupacza młodzież się nie czepiała za często. Jest jeszcze jeden szczegół w tym systemiku ale o tym pisać nie będę bo by mi konkurencja urosła. Ja swój systemik zmodernizowałem na tyle że tylko zaczep do gumy i przypony z kotwicami oryginał przypominają. Reszta to tajemnica produkcyjna. Oryginalnym systemikiem łowi się prawie tak samo skutecznie. Ostatnie miesiące sezonu szczupakowego, spędzam, używając głównie gum na systemiku Drachkovitcha, modernizowanym wg. mojej koncepcji. Efekty połowów przeszły najśmielsze przypuszczenia. Nie było wyprawy bez kilku a trafiało się i kilkanaście esoxów. Fakt, że odstawiłem prawie całkowicie moje wobki, na korzyść "systemowej gumy" mówi wszystko. Chwilami odnosiłem wrażenie, że ta przynęta ściąga do siebie esoxy z odleglosci conajmniej kilometra. Koledzy z którymi łowiłem, na początku śmiali się z takiego gigantycznego systemiku. "O! to chyba na rekiny" - słyszałem najczęsciej. Jednak efekty jakie osiągałem, były tak nieprawdopodobne, że szybko zmienili zdanie i poprosili o takowe systemiki dla siebie. Praca gumy Jankes, firmy Relax (na ten model łowiłem i łowię najczęściej) jest wyjątkowa, nawet gumy 4play nie są w stanie jej dorównać. Przez dwa ostatnie miesiące, nie miałem żadnego spięcia esoxa z uzbrojonej systemikiem gumy. Po efektach połowów widzę, że ten sposób zbrojenia gum jest kilkakrotnie bardziej skuteczny od tradycyjnej główki jigowej. W pierwotnej wersji używałem15cm gumy Shogun firmy Dragon zbrojonej systemikiem na obciążeniu 10g jednak takiemu zestawowi daleko do pracy i skutecznosci Jankesa na systemiku. Sezon się nieuchronnie kończy. Musimy korzystać z okazji i łowić. Styczeń tuż, tuż. I znów te długie miesiące oczekiwań na majowe rozpoczęcie sezonu :((( Trzeba się uzbroić w cierpliwość, jak słonie czekające rok (aż owoce baobabu spadną i sfermentują) by dać sobie w trąbę ;)))
Wykonam kilka fotek i dołączę do wpisu w terminie późniejszym.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama