Reklama

Żwirownie w Spalonej / akweny karpiowe

17/04/2008 07:59

Do jednych z najciekawszych wód karpiowych w okolicach Legnicy, należą żwirownie w Spalonej. Żwirownie znajdują się 13 km na północny wschód od Legnicy przy drodze nr 343, w województwie dolnośląskim. Administratorem wody jest koło PZW w Legnicy. Żwirownie składają się z trzech zbiorników (nr 1, 2 i 3), leżących bardzo blisko siebie. Najstarsza z nich, czyli dwójka, powstała na początku lat siedemdziesiątych, a jej powierzchnia to ok.20ha. Trudno tu podać dokładną powierzchnię zbiorników, gdyż są one wciąż eksploatowane i często zmienia się ich powierzchnia. Obecnie dwójka jest ciągle zasypywana żwirem od strony zakładu. Powierzchnia drugiej żwirowni (jedynki) mieści się w granicach 40ha. Jeśli chodzi o trzeci zbiornik, to nie będę go tu opisywał, ponieważ woda ta jest najmłodsza i na razie nie zasługuje na naszą uwagę.

Charakter dna obydwu żwirowni jest bardzo urozmaicony. Licznie występujące górki, a także głębokie doły (czasem nawet kilkanaście metrów głębokości) na całej powierzchni zbiorników, dają ogromne możliwości połowu. Możemy łowić zarówno blisko brzegu na rzut wędką, a także bardzo daleko wywożąc zestawy. Gdzie są najlepsze miejsca trudno powiedzieć, gdyż karpie łowione są praktycznie wszędzie, wystarczy tylko znaleźć jakieś wypłycenie i odpowiednio zanęcić. Czasem, jeśli nad wodą jest sporo wędkarzy, warto wywieźć nasze zestawy dalej niż zwykle, bo wtedy tylko tam karpie będą miały ciszę i poczucie bezpieczeństwa. Wiosną polecam przewężenie na dwójce od strony zachodniej, a także zatokę od strony północno wschodniej. Na jedynce dobre wiosenne wyniki będziemy mieć na brzegu zachodnim, gdzie znajduje się niewielka zatoczka oraz na podwodnych górkach, zwłaszcza tych, które są bardzo płytkie (ok.0,5-1m), a więc tam, gdzie woda nagrzewa się najszybciej. Takie płytkie górki możemy zaobserwować z brzegu w postaci jasnych plam. Jesienią natomiast najczęściej łowi się karpie na całym brzegu wschodnim, zarówno na jedynce jak i na dwójce, ponieważ od tej strony są głębsze górki (4-6m), a dodatkowo jest to strona nawietrzna przy najlepszych zachodnich wiatrach. Latem w przypadku słonecznych dni nad wodą jest tak wielu kąpielowiczów, że łowienie często staje się nieprzyjemne, dlatego odradzam w takie dni zasiadkę, chyba, że będziemy łowili tylko nocą. Muszę również zaznaczyć, że jest zakaz połowu w miejscu, gdzie znajduje się zakład, ale jest to dość krótki i niewygodny odcinek brzegu.

Populacja karpi w Spalonej jest całkiem spora, możemy spodziewać się brania niemal każdej wielkości karpia. Na jedynce będziemy łowili różnej wielkości karpie, trafiają się tu zarówno maluchy jak i duże sztuki. Najczęściej będą tu brały cyprinusy w przedziale 6-10kg, których jest dość sporo. Największy karp złowiony w jedynce miał 14kg, a było to w latach dziewięćdziesiątych. Dwójka jest natomiast dla bardzo cierpliwych karpiarzy, gdyż trudno doczekać się tu brania. Jest tu o wiele mniejsza populacja karpi w porównaniu z jedynką, ale za to niema żadnych maluchów (ostatni został złowiony przez Jasia w 2003 roku!). Najczęściej poławiane są tu karpie powyżej dychy, w przedziale 10-14kg. Natomiast największy karp został złowiony w 2004 r. przez Wojciecha Łyszczarza ważąc równe 16kg. Często również podczas słonecznych dni można obserwować wygrzewające się karpie, gdzie kilka z nich ma ponad 20kg. Jeśli chodzi o pory brań karpi, to najlepsze są godziny popołudniowe między 12 a 16, niezależnie od pogody i pory roku. Również dość dobre były poranki między godziną 6 a 9. W nocy czasami też były odjazdy, ale o wiele rzadsze niż w dzień.

Cyprinusy w Spalonej są poławiane zarówno na kulki jak i na kukurydzę. Choć sam odradzam stosowanie kukurydzy, gdyż będziemy narażeni na brania wszędobylskich leszczy, których tu nie brakuje. Kulki są dobrze znane karpiom, ale także i kleniom, które też mogą stać się przyłowem podczas polowania na karpia. Najlepiej sprawdzają się kulki o zapachu truskawki, banana, ryby i scopexu, zarówno tonące jak i pływające. Co do mieszanek, to na szczególną uwagę zasługują kulki wykonane na bazie mączki rybnej z dodatkiem truskawki.
Żwirownie w Spalonej są naprawdę ciekawymi wodami, które potrafią nas mile zaskoczyć, ale i również nie są to wody łatwe. Warto tu przyjechać, gdyż największe sztuki tylko czekają na swego łowcę.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama