Reklama

17.02.13r. Zawody o mistrza koła na lodzie.

17/02/2013 14:15

17.02.13r. spotkaliśmy się początkowo na parkingu  jeziora Zadwornego , gdyż właśnie tam planowaliśmy rozegrać pierwsze zawody tego roku . Po naradzie z kolegami , którzy wędkują na lodzie na tym akwenie - doszliśmy do wniosku , że zawody należy przenieść na jezioro Chłodne gdyż tu : na Zadwornym jest kompletna cisza . Po prostu ,,nic nie bierze". Więc po przegłosowaniu w/w decyzji wszyscy przenosimy się o kilkaset metrów dalej na jezioro ,,Chłodne". Tu prezes z kolegami naszej straży rybackiej przygotowali ,,rzutki " oraz linki z  z tak zwanymi orczykami , które mogłyby być użyte w razie niebezpieczeństwa. Po odprawie i ostrzeżeniach prezesa, losowaniu stanowisk, z małymi obawami wchodzimy na lód. Jezioro ,,Chłodne" to akwen o dużej głębokości oraz źródłach , zasilających to jezioro , jak sama nazwa mówi ,,Chłodne". Lód pokryty pierzynką śniegową , która nie dopuszcza zimna do lodu,  a pod nią WODA. Wiercimy pierwsze otwory. Okazuje się , że lód ma około 20cm - więc jest bezpieczny i nie powinniśmy mieć obaw o nasze bezpieczeństwo. Godzina 8,30 pierwszy sygnał -nęcimy. Do wody wędrują smakołyki przygotowane przez naszych kolegów. 8,45 sygnał do łowienia- przygotowane zestawy z założonymi na haczykach ochotkami , lub pinkami , wędrują  do otworów w lodzie.
Wczoraj na treningu rybki wspaniale współpracowały z nami - było małe eldorado , ale dziś ?? coś nie tak z tą wodą - kompletna cisza. Na lodzie wszyscy zamilkli . Czas upływa i tu i ówdzie pojawiają się na haczykach pierwsze rybki. Wieszają się głównie płocie i krąpie , oraz małe leszczyki. Koledze- Bogdanowi - holowaną  płotkę zaatakował szczupak, w efekcie tego zdarzenia skończyły się brania. Ja miałem , można powiedzieć, też przygodę - zamiast ryby wyholowałem RAKA. Mówią, że rak to też ryba, ale ten natychmiast wrócił do wody i nie doczekał się wagi. Pogoda można powiedzieć dopisała - temperatura oscylowała w granicach minus  3 stopnie, wiał leciutki wiaterek , który nie utrudniał nam połowów.
Jak zawsze na rybach czas szybko płynie i nam przychodzi kończyć zawody. Teraz waga i rybki do wody.   Zawody wygrywa : Adam Smoleń z wynikiem  1130 pkt.

Drugi : Bogdan Mroziński nieco skromniej bo : 780 pkt.

Reklama

Trzeci : Henryk Gumiński  : 631 pkt.

Pozostali zawodnicy w załączonej liście startowej.

Tym razem bez kiełbasek ,ale już w kwietniu następne zawody . Mam nadzieję , że będzie cieplej i będziemy mogli usiąść przy biesiadnym grillu. A więc do zobaczenia 21.04. na j. Chłodnym , podczas zawodów na wspólnej zanęcie.        

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama