Czapka Jaxon z latarką w daszku


Przepisywanie katalogów wędkarskich oraz wertowanie w propozycjach garderoby wędkarskiej poszczególnych producentów być może jest środkiem do wysokich lokat w konkursie. Ja jednak nie licząc na nagrody zechcę się podzielić swoimi doświadczeniami i spostrzeżeniami na temat gadżetu bez, którego nie wybieram się na nocną zasiadkę. Ten krótki artykulik zechcę poświęcić popularnej czapce z wbudowaną latarką w daszek. Na początek zechcę opisać kilka anegdotek z moich wypraw na suma bez wspomnianej czapki.

Na pewno wielu z nas wędkarzy było na łowisku w ciepłe lipcowe noce toteż nie będzie zaskoczeniem, że bez latarki to ciężki kawałek chleba. Ja kilka razy taką nockę bez sztucznego światełka przetrwałem ale nie obyło się bez wpadek i irytujących sytuacji. Proszę sobie wyobrazić jak pewnego razu w gąszczu komarów przyszło mi po ciemku zawiązać hak. To była prawdziwa katorga. Wpadłem na pomysł aby rozpalić ognisko i nieco ułatwić sobie zadanie. Po kilku minutach żmudnej pracy przy rozniecaniu ognia a następnie wiązaniu haka niemal osiągnąłem cel. Piszę „niemal” bo w momencie kiedy chciałem założyć na hak pijawkę, z ogniska strzeliła iskra i przepaliła żyłkę tuż powyżej ciężarka. Wówczas westchnąłem cicho:

- ostatni raz wybrałem się na łowisko bez latarki .

Kolejnego razu już z latarką, zgodnie z przyrzeczeniem, przyszło mi wyjąć hak z paszczy dorodnego suma. Zabrałem się więc do operacji. W lewej ręce żyłka, w prawej ręce szczypce, a gdzie latarka? Zgadnijcie…. Ani ją położyć na ziemi, ani wziąć w zęby, ani też trzymać w ręce razem ze szczypcami. Niby miałem światło a nie mogłem z niego w pełni skorzystać. Nacudowałem się kilka minut męcząc biednego wąsacza tylko dlatego, że nie miałem trzech rąk. Taka sama historia dotyczy zakładania robaka, wiązania zestawu i wielu innych czynności, które wykonujemy na rybach.

Inna historia dotyczyła uwalniania zestawu z zaczepu tj. wierzby zwieszającej swe gałęzie nad wodę. Musiałem wejść do wody po pas aby sięgnąć gałęzi. Jako, że akcja działa się nocą konieczna była latarka. No więc wziąłem latarkę, wędkę oraz kija i ruszyłem z misją „uwolnić zestaw”. Gdy doszedłem na miejsce spostrzegłem, że zestaw jest na tyle wysoko iż konieczne będzie go trącenie kijem. Tak go trącałem do momentu kiedy 80 gramowy ołów uwolnił się z zaczepu i uderzył mnie w czoło. Było to na tyle niemiłe spotkanie, że z wrażenia upuściłem latarkę. Jak się domyślacie już jej nigdy nie użyłem. Poszedłem więc do sklepu po zakup nowej. Wybierając latarki uciąłem sobie pogawędkę z miłym sprzedawcą, który polecił mi czapkę z latarką w daszku. To był idealny zakup. Raz, że kosztowała ona niecałe 30 zł dwa, że na łowisku ciężko ją czym innym zastąpić.

Z taką czapką wędkowanie nocą może być naprawdę przyjemne. Zakładanie robali mając dwie ręce do dyspozycji oraz światło już nie stanowiło problemu, to samo z wiązaniem haka. Ważną zaletą takiej latarki jest to, że zawsze świeci w tym kierunku, w którym patrzymy. Wyhaczanie ryb trwa kilka sekund a nie kilka minut. Poza wygodą w przyświecaniu takie czapki mają szereg innych zalet. Tak jak typowa czapka z daszkiem chroni oczy przed rażącym słońcem za dnia, może chronić głowę przed deszczem, zimnem czy wiatrem. Dostępne są także takie czapki które mają nauszniki oraz siateczki chroniące przed natarczywymi komarami.

Teraz kilka zdań technicznych. Czapki występują w wielu kolorach jednak najczęściej to kolory moro lub czerń. Tego typu sprzęt w ofercie ma wiele uznawanych firm wędkarskich takich jak: Jaxon, Dragon czy Owner. Ja osobiście mam czapkę Jaxona, która posiada w daszku 5 diod, 2 baterie CR2030 włącznik i wyłącznik światła, możliwość regulacji rozmiaru. Bateryjki wystarczyły mi na cały sezon sumowy dość intensywnego korzystania. Aby nie przesadzić powinny wytrzymać kilka a nawet kilkanaście nocek spędzonych na rybach.
Gorąco polecam taką czapeczkę, jest to naprawdę niewielki wydatek a użyteczność niezmierzona. Można sobie oszczędzić wiele nerwów i skutecznie łowić ryby zamiast kląć pod nosem, że nie mamy drugiej pary rąk:)

Pozdrawiam gorąco i życzę udanego sezonu nie tylko sumowego.

MATERIAŁ ZGŁOSZONY NA KONKURS WEDKUJE.PL

 


4.1
Oceń
(15 głosów)

 

Czapka Jaxon z latarką w daszku - opinie i komentarze

skomentuj ten artykuł