Dagger- krótka przygoda.

/ 21 komentarzy / 8 zdjęć


Kilka miesięcy temu zostałem „zauroczony” techniką castingową. W myśl porad kolegów od dawna będących „wyznawcami” tej techniki, rozpocząłem od średniego wędziska c. w. 10-35 g. Po opanowaniu techniki rzutów, uzyskaniu przyzwoitej ich celności i odległości, zminimalizowaniu liczby tworzących się bród (z odstrzałami przynęt nie miałem kłopotu od początku), zacząłem myśleć o skierowaniu się na ścieżkę mojej ulubionej gramatury, czyli ultra light. Pierwszym zakupem w tym kierunku było wędzisko STORM Adventure 3,5-7 g. Niestety, w praktyce wędzisko nie spełniło pokładanych w nim nadziei, odmawiając obsługi przynęt poniżej 4 g.
Idąc dalej tym tropem, natrafiłem na chińskie wędzisko DAGGER Royal Spirit 730UL w przystępnej cenie 44 USD. Po otrzymaniu przesyłki byłem prawie zachwycony. Wędzisko długości 213 cm ważyło zaledwie 78 g, deklarowany c. w. 1-6 g i zakres mocy linki 2-6 lb. Trójskładowa konstrukcja gwarantowała komfort transportowy, a wygląd i wykończenie były wręcz nienaganne, bardzo atrakcyjne. Nowoczesny, ergonomiczny, dzielony (mój ulubiony) uchwyt z dobrej jakości korka i pianki EVA, estetycznie wykończony złotymi pierścieniami, blank bez żadnych nadlewek i nierówności lakieru. Z multiplikatorem DAIWA Tatula CT 100HSL wędzisko było idealnie wyważone, co zapowiadało komfort użytkowania.
W multiplikatorze wymieniłem szpulę na płytką, o połowę lżejszą od standardowej i za radą doświadczonego kolegi nawinąłem 50 m plecionki KAMATSU Techron 0,03 mm o deklarowanej mocy 2,85 kg (teoretycznie 6,28 lb). Do pudełka załadowałem przynęty o ciężarze od niespełna 2 do ciut ponad 6 g i wybrałem się na testowanie nowego nabytku.
Pierwsze rzuty wskazywały, że wędzisko spełni moje oczekiwania, mimo obaw że TATULA może nie podołać obsłudze tak lekkich przynęt. Wędzisko ładowało się rewelacyjnie i w niekorzystnych warunkach (wmordęwind) udawało się dorzucić niespełna 2-gramowym pękatym SALMO Hornetem na odległość około 15 m bez większego trudu, a przynęty w okolicach górnej granicy c. w. leciały dwukrotnie dalej. Cudo!
Zaniepokoiło mnie nieco pierwsze branie chudziutkiego, zaledwie 17-centymetrowego okonka. Wędzisko ugięło się niespodziewanie głęboko, jakby uwiesił się na nim co najmniej kilogramowy garbus. To samo powtórzyło się przy kolejnych dwóch braniach mizerot niegodnych sfotografowania.
To „efektowne” ugięcie dało mi do myślenia i postanowiłem po powrocie do domu poeksperymentować z wędziskiem „na sucho”. Opis wskazywał, że powinno ono bez sensacji wytrzymać ciężar 6 lb, czyli 2,72 kg. Na tej samej lince o teoretycznej mocy 6,28 lb powiesiłem litrową butelkę z wodą. Unosząc ciężar 1 kg wędzisko ugięło się w efektowny łuk i... Trzask, niemal jak wystrzał z pistoletu może nie tyle głośny, co zaskakujący. Środkowy element wędziska rozsypał się na 5 (słownie pięć) kawałków...!
Tyle pozostało z mojego nowiutkiego DAGGER Royal Spirit 730UL produkcji „małych żółtych rączek”.

 


4.6
Oceń
(16 głosów)

 

Ocena sprzętu (ocen: 1)

Ocena użytkowników:

Jakość:
(1)
Cena:
(3)
Użytkowanie:
(1)

Średnia ocena:

1.7



Dagger- krótka przygoda. - opinie i komentarze

barrakuda81barrakuda81
+7
Z przykrością stwierdzam że płomienna fascynacja tanimi zakupami na rodowicie chińskich portalach aukcyjnych tak modna ostatnio miewa zgubne następstwa...:-) Szkoda tylko źle zainwestowanych pieniędzy ale takie doświadczenia uczą. Ja od dawna twierdzę że jestem zbyt biedny żeby pozwalać sobie na tanie ( najczęściej bylejakie ) produkty. Może Chińczycy źle opisali kij może to hiperlight np do 0,5 grama?:-) (2017-12-11 19:33)
erykomerykom
+5
Ja z kolei uważam że to co chińskie to szmelc i tyle...Oczywiście są wyjątki ale wolę zapłacić za produkt raz a więcej i wiem że mi posłuży.Chytry dwa razy traci o czym już niejednokrotnie sie przekonałem :) (2017-12-11 20:03)
tommy4tommy4
+7
To chyba nie jest tak,że to co chińskie to szmelc. Chińczycy zrobią wszystko co sie zamówi-kwestią jest jak zawsze kasa. Co zamówisz i ile zaplacisz taki towar masz.   (2017-12-11 20:09)
erykomerykom
+6
Wędka za 44 USD nie powinna zakończyć swój żywot jak ta Aleksandra...Więc za taką kasę powinna mu posłużyć trochę... (2017-12-11 20:21)
barrakuda81barrakuda81
+7
Rzeczywiście trudno znaleźć cos co nie zostało "zdiełane w kitaje" ...Znane marki produkujące w Chinach większą wagę przywiązują do kontroli jakości bo my w Europie mamy do "marek" przywiązanie a Chińczycy niekoniecznie...Tanie ,ładne, świeci - dobre brać:-) Abstrahując od tego kokretnego przypadku można zauważyć że konkurencje w danej dziedzinie nie zawsze wychodzi nam konsumentom na dobre,bo np. zamiast dbać o jakość produktu i kusić jego ponadprzeciętną funkcjonalnością i trwałością producenci prześcigają się w "lepszej" cenie...Na czym się to odbija to chyba każdy wie - jak z dzisiejszymi smartfonami łamiacymi się w kieszeniach.Tej zasadzie umyka chyba tylko segment atrykułów absolutnie topowych dla najbogatszych klientów gdzie kasa nie gra roli.A co z pozostałymi?W złą strone to poszło.Kiedyś obowiązywały inne zasady konkurencyjności i nawet produkt niedrogi mógł być niezły czy bardzo dobry a najwyżej mniej oferował ale nie odbywało sie to kosztem jakości.Sami sobie chyba to ufundowaliśmy ciągle poszukując jak najtańszych ofert a rynek jak kameleon - niestety się dopasował... (2017-12-11 20:36)
SithSith
+4
Ocena sprzętu:
Jakość:Cena:Użytkowanie:
Zgadzam się z Kolegami i nie zgadzam. Teoretycznie cena powinn odzwierciedlać jakość, ale 44 USD to przy przeciętnym kursie dolara około 3,7 zł (w kantorach), to około 160 PLN. W moim arsenale posiadam (posiadałem) wędziska od 60 do 300 PLN i żadna nie zrobiła mi takiego psikusa. Poza tym, nie oszukujmy się, około 90 % wędzisk dostępnych na naszym rynku, to produkcja "Made in China". Ciekaw jestem czy ktoś miał styczność z tym Daggerem i jakie odniósł wrażenia? (2017-12-12 05:38)
Jakub WośJakub Woś
0
Z ciekawości sprawdziłem tego daggera w internecie. Po polsku tylko Twój wpis. Po angielsku jeden filmik i kilka odsyłek do aliexpress. Chińskiego nie znam. To nie wróży nic dobrego. Swoją drogą chyba trochę nieodpowiednio użytkowałeś. Kto podnosi kilowe ryby UL spod nóg na kiju? Tym masz holować a nie podnosić. (2017-12-12 07:39)
SithSith
+2
Jakubie, masz rację, ale kilogram to nie tona. Wędziskiem STORM Adventure 3,5-7g z takim samym opisem linki 2-6 lb podniosłem litrową butelkę bez problemu, a wędzisko nawet nie jęknęło. Na dobrą sprawę przy holowaniu walecznej ryby ugięcie miałoby podobny kształt, a nie daj Boże, żeby to był 3-kilogramowy szczupaczek,,, Wyciągałbym go ręcznie, chyba nawijając linkę na rękaw. ;-( Podejrzewam że wpływ na taki efekt rozsypki mogła mieć "trójskładowość" wędziska i wada fabryczna tego środkowego składu. Trudno, stało się, 165 zł poszło sobie do kosza. Teraz będę ciułał na Tetona, a do czasu pozostanę przy STORM-ie. Zastanawiałem się też nad przezbrojeniem JAXON Varis Zet 1-8 g (pełne włókno węglowe), ale waga 165 g trochę odstrasza, a i przezbrojenie chyba byłoby na tyle drogie, że nieopłacalne. (2017-12-12 08:01)
Jakub WośJakub Woś
0
Przezbrajanie kija za 120zł to dla mnie przerost formy nad treścią. Chyba, że sam dla zabawy to zrobisz wtedy kto wie, może akurat coś ciekawego z tego wyniknie. Powodzenia. (2017-12-12 10:32)
SlawekNiktSlawekNikt
0
Aleks zwykle mamy podobne jeśli nie takie samo zdanie, jednakże w tym wypadku nie zgodzę się Tobą absolutnie. Przyszalałeś ? W porządku, ale c.w. to nie przelicza się tak jak to zrobiłeś. Fakt, że inna wędka wytrzymała może świadczyć o sporo zaniżonym c.w. o czym wspominałeś, a podczas holu kilogramowej czy też większej ryby oprócz amoryzacji kija wspomaga Cię hamulec kręcioła. Tyle ode mnie i nie jestem żadnym obrońcą chińskich patyków, a jedynie rozsądnego podejścia do tematu. Poniżej na temat c.w. Fforum.wedkuje.pl%2Ff%2Fprzelicznik%2F449690&usg=AOvVaw3DNJg-wImo-RooY6lU6tSk (2017-12-12 11:11)
SlawekNiktSlawekNikt
0
https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=2&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwjbkeKLnYTYAhVmMJoKHSPbBAoQFgg2MAE&url=https%3A%2F%2Fforum.wedkuje.pl%2Ff%2Fprzelicznik%2F449690&usg=AOvVaw3DNJg-wImo-RooY6lU6tSk (2017-12-12 11:14)
SlawekNiktSlawekNikt
0
Znów problem z linkami ... (2017-12-12 11:15)
wiejowiejo
+3
https://forum.wedkuje.pl/f/przelicznik/449690 (2017-12-12 11:30)
SithSith
+3
Sławku, nie chodziło mi o ciężar wyrzutu, ale informację o zalecanej wytrzymałości linek. Na obydwu wędziskach jest określona, zalecana moc linki 2-6 lbs, co moim zdaniem oznacza że wędzisko powinno wytrzymać obciążenie jakie wtrzymuje linka, a 6 lbs to 2,72 kg. Jasne że w holowaniu wspomaga kołowrotek, ale pompując i tak muszę wędziskiem uciągnąć ciężar ryby i to walczącej, a często pod prąd dający dodatkowy opór. Wędzisko w takim przypadku nie powinno ulec dewastacji, a pierwszym elementem zestawu, który podda się powinna być linka. Chyba że się mylę. Przynajmniej jak dotąd w mojej 60-letniej karierze wędkarskiej nie mialem takiego przypadku, żeby nie puściła linka, a zostało zdewastowane wędzisko, choć zaczynałem od leszczyny, poprzez bambust, klejonki tonkinowe, włókno szklane itd... ;-( (2017-12-12 13:48)
erykomerykom
+4
Sith obstawiam że jakbyś pojechał na Mój odcinek Odry i połowił na mocno pracującego woblera to taki sam przypadek by Cię spotkał-wędzisko w kilku kawalkach pod naporem nurtu :) A co dopiero byba na koncu zestawu... (2017-12-12 15:26)
Jakub WośJakub Woś
0
Moim zdaniem ugięcie jak na zdjęciu tylko na łódce jest możliwe i to też przez nieuwagę jak ryba wlezie pod łódkę. Z brzegu musiałbyć dobrze szczytówkę za plecy wychylić a tak się nie robi. Masz wielką rybę to więcej walki idzie na hamulec a wędka w pion nie dalej. (2017-12-12 15:35)
erykomerykom
0
* miało być "ryba" a nie "byba" :)) (2017-12-12 19:48)
kabankaban
+5
Tą metodą spoinningu póki co nie lowię. Czytam i rozmawiam ze znajomymi sporo i jakoś zestaw ul mi tu nie pasuje. Miałem w rękach kije jednoskładowe z pracowni w podobnej gramaturze i z podniesieniem litra wody problemu nie ma ,ale tu z zaznaczniem kij typowo spinningowy. To że made in coś tam to jedno ale kij trzyczęściowy w tej cenie to dla mnie porażka. Owszem travel jest fajny, ale za jakość się niestety płaci... . (2017-12-13 18:47)
SithSith
+4
Grzegorzu, napisałeś "Czytam i rozmawiam ze znajomymi sporo i jakoś zestaw ul mi tu nie pasuje." i chyba będę musiał się z Tobą zgodzić. Po ostatnich przykrych doświadczeniach, w zakresie ultra lighta wrócę do Ultrisa 0,5-6 g, ale to dopiero wiosną, bo rybki wcale nie takie głupie i wiedzą, że o tej porze roku owady to "ściema", więc nie bardzo udaje się je skusić na imitacje robali... (2017-12-16 08:01)
ryukon1975ryukon1975
+3
Kij niewątpliwie wadliwy. Zrozumiałbym złamanie ale rozsypanie się na części to juz lekko ponad normę. Pisanie że wszystko co chińskie jest złe to jednak popadanie w mocna przesadę. Nad wodą spotykam praktycznie tylko wędkarzy z takim sprzętem i daja sobie śmiało radę. Warto też spojrzeć w inne dziedziny jak sprzęt wędkarski. Budownictwo, inżynieria w wielu z nich chińczycy dawno nas prześcignęli. https://www.youtube.com/watch?v=X6bQIEJ5eIM (2018-02-09 07:58)
SithSith
+1
Wędzisko zreanimowane, dostałem nowy ten środkowy segment. Czekam teraz na lekki multiplikator i pogodę, która pozwoli mi połowić bez narażenia na awarię moich starych kości i innych części składowych organizmu, bo to niestety niewymienne... ;-) (2018-02-15 09:07)

skomentuj ten artykuł

 





Sklep wedkuje.pl

Mistrall Lexus Ultra Spin