Dragon Nano Force Spinn 18 2,35 m cw 3-18 g

/ 18 komentarzy / 13 zdjęć


 
 Wędzisko spinningowe jaź/kleń określ wymagania

Wędzisko kleniowe mające służyć do wiosennych połowów jazi i kleni metodą spinningową. Temat trudy i złożony. Niekoniecznie dla wędkarza doświadczonego, łowcy który nad wodą spędził tysiące godzin zaś jego ręce poznały "smak" wielu wędzisk. Wędzisk nie tylko do metody o której piszę dzięki czemu jego wiedza w temacie pozwala mu patrzeć szeroko. Umie określić wszelkie swoje wymagania i potrzeby pod każdym kątem oraz pogodzić wymagania łowiska, gatunków ryb jakie chce łowić i przynęt których będzie używał. Bardzo ważny jest jeszcze charakter danego wędkarza, pierwszy z góry będzie szukał takiego sprzętu w podręcznikowych kijach o akcji Medium czy Med-Fast inny nie weźmie takiej lejącej się kluseczki do ręki. Należę z całą pewnością do tej drugiej grupy dlatego kij taki musi mieć akcje Fast. Jednak aby uzyskać wysoki procent skutecznych zakończonych sukcesem holów wymagane jest progresywne ugięcie blanku. Progresja przy wędzisku kleniowym czyli o stosunkowo niedużym ciężarze wyrzutowym daje niesamowity komfort podczas walki z rybami.

Wymagania łowiska składają się z jego charakteru, wielkości, warunków brzegowych. Oparłem się tu głownie na łowisku z którego najczęściej korzystam. Średniej wielkości nieregulowana rzeka w województwie podkarpackim. Szybki nurt, twarde dno, głębokość 0,5-3,0 m rzadko więcej, szerokość 20- 25 m, brzegi mocno porośnięte roślinnością. Dodać należy że w planie było zarówno łowienie z brzegu jak i brodząc. Ten aspekt wymagał bym ustalił granice długości wędziska. Długie utrudnia przechodzenie pomiędzy drzewami i wiklinowymi zaroślami zbyt krótkie ogranicza podczas łowienia z brzegu na wielu miejscówkach. Ustaliłem widełki długości pomiędzy 2,3 m a 2,45 m.

Wymagania stawiane wędzisku ze strony używanych przynęt jak i łowionych gatunków można połączyć, są ze sobą bardzo związane. Klenie metoda spinningową łowie głównie na woblery, obrotówki oraz cykady, wszelkie przynęty miękkie czy wahadłówki stosuję znacznie rzadziej. Masa przynęt mieści się zazwyczaj w przedziale 2,5- 12 g.  W związku z tym teoretycznie mógłbym zejść z ciężarem wyrzutowym  do piętnastu czy czternastu gram. Przyczyną tego że tak nie postępuję jest fakt że większe przynęty w szybkim nurcie, na przelewach, warkoczach i podobnych miejscach wymagają niewielkiego zapasu mocy by świadomie je kontrolować. Bardzo ważną rzeczą jest możliwość posyłania lekkimi przynętami na znaczną odległość. Oczywiście tu poza samym wędziskiem kluczową rolę odegra stosowana żyłka jak i kołowrotek.

Ogólnie tak wyglądały moje najważniejsze potrzeby przed podjęciem decyzji w wyborze lekkiego wędziska spinningowego na trwającą obecnie wiosnę. Pozostałe zostaną opisane w drugiej części już na przykładzie wybranego wędziska.

 Dragon Nano Force Spinn 18

Praktyka nie zawsze w stu procentach zgadza się z teorią i muszę stwierdzić że to bardzo dobrze, przecież im więcej wyborów, rozwiązań i prób tym lepiej. Lepiej dla wędkarza który poznając czy to sprzęt czy łowiska zdobywa wiedzę praktyczną. Więc ostatecznie w moje ręce trafiły dwa wędziska. Pierwsze w pełni zgodne z powstałymi wytycznymi Dragon Nano Force Spinn 18 2,35 m cw 3-18 g. Blanki wędzisk z serii Nano force wykonano w tak zwanej nanotechnologii. Drugie wędzisko Dragon Specialist Pro Chub w celach porównawczych odbiegało od teorii w planowanej długości, aby praktycznie sprawdzić różnicę pomiędzy krótszym a dłuższym wędziskiem w danych warunkach. Zostało nim wędzisko Dragon Specialist Pro Chub 2,75 m cw 3-18 g. Blanki tej serii wykonano w technologii CGT czyli Ceramic Graphite Technology. Używając tych dwóch wędzisk można wychwycić różnice wynikające z zastosowania dwóch różnych technologi produkcji. Dzięki temu dobierzemy pod swoje wymagania jak i łowionych ryb odpowiednie wędzisko. Względem dynamiki Nano Force Spinn 18 nadaje się dla mnie typowo pod klenia. Dragon Specialist Pro będzie lekką boleniówką gdy tylko nadejdzie pierwszy maj.


Kwestia wyboru  w praktyce daje niczym niezastąpione możliwości, warunki nieporównywalne do obejrzenia sprzętu w sklepie. Zaliczyłem kilkanaście wyjść nad wodę starając się żeby czas używania wędzisk wynosił 50/50 %.  Decyzja o wyborze zapadła dość szybko. Wybrałem Nano Force Spinn 18 2,35 m cw 3-18 g, czyli wędzisko zgodne technicznie z planami teorii. Właśnie o nim napiszę, drugi kij też znalazł zastosowanie póki co znów tylko w mojej głowie lecz myślę że za kilka tygodni wyjdzie z tych planów jego dokładny opis poparty praktyką oraz wynikami znad wody. Wędzisko Dragon Nano Force Spinn 18 posiada akcję szybką-Fast oraz progresywne ugięcie. Ścianki blanku posiadają standardową grubość jednak ich średnica zewnętrzna jest mniejsza od tradycyjnych odpowiedników.

Wędzisko zostało uzbrojone w dobrej jakości komponenty wykończeniowe:

- przelotki Fuji Alconite KR- Series
- uchwyt kołowrotka Fuji IPS
- najwyższej jakości pianka EVA
- omotki Gudebrod

Dane techniczne wędziska:

- długość 2,35 m
- cw 3-18 g
- akcja fast
- długość transportowa 1,22 m
- waga 116 g
- długość dolnika 28 cm
- przelotki 10 szt.

Uważam że podstawowe dane techniczne są wystarczające. Osoby bardziej się interesujące sprzętem od tej strony bez problemu znajdą dokładniejszy opis w katalogach czy na stronie firmy Dragon Fishing.

Dragon Nano Force Spinn 18 w praktyce

Pierwsze wrażenia po obejrzeniu wędziska jak najbardziej pozytywne. Wykończone bardzo precyzyjnie, ogólna kolorystyka dobrana ze smakiem trafiła w mój gust. Lakier położony prawidłowo brak nadlewek przy przelotkach. Rękojeść dzielona wykonana z pianki wraz z uchwytem kołowrotka Fuji IPS bez najmniejszych zastrzeżeń. Cieszy mnie że dolnik wykonano z pianki jest moim zdaniem bardzo praktyczna i mam kilka wędzisk z takim rozwiązaniem materiałowym w tej kwestii. Pianka jest ciepła, przyjemna dla ręki i łatwo ją wyczyścić w przypadku zabrudzenia. Przymierzając ją do przedramienia miałem spory zapas odległości końca dolnika do łokcia. Dlatego nawet niezbyt wysokim wędkarzom jego długość powinna całkowicie odpowiadać, dolnik nie będzie wychodził za łokieć i przeszkadzał. W wędziskach o niewielkim ciężarze wyrzutowym to bardzo ważne. Trzymając wędzisko w ręce nie sposób by było pominąć jego masę 116 g, jest to mocno odczuwalny pomimo że lepiej  byłoby napisać nieodczuwalny fakt. Kij jest lekki i finezyjny jak piórko.

Przed pierwszym wyjazdem nad rzekę wybrałem też trzy kołowrotki z swojego sprzętu by wytypować optymalne dla siebie rozwiązanie podczas kompletowania zestawu. Ostateczny wybór padł na kołowrotek Dragon Ultima II FD820i. Jest to kołowrotek o masie 278 g i bardzo dobrze waży wędzisko. Produkuje go dla Dragon japońska firma Ryobi Engineering, kołowrotek pewny i sprawdzony. Dzięki temu wiedziałem że ze strony kołowrotka nie spotkają mnie żadne przykre niespodzianki za które mógłbym winić wędzisko. Również żyłka nie była wybrana z przypadku, sprawdzona i pewna o wytrzymałości zgodnej z zalecanymi na blanku. Pozostało mi tylko skompletowanie zestawu przynęt i można było ruszać nad wodę. Wybrałem przynęty od 1,5 g do 25 g żeby móc ustalić prawidłowo zachowanie się i możliwości sprzętu nie tylko w zakresie ciężaru wyrzutowego lecz trochę szerzej.

Wędzisko pomimo że sprawiało wrażenie delikatnego okazało się mocne i "zdrowe". W trudnych warunkach nieregulowanej rzeki o szybkim nurcie w którym nie brakuje zaczepów, kamieni i innych przeszkód radzi sobie bardzo dobrze. Ciężar wyrzutowy 3-18 g jak najbardziej zgodny z faktami. Używanie przynęt poniżej 2/2,5 g utrudnia już rzuty w przypadku woblerów które stawiają spory opór powietrza. Znacznie lepiej ma się sprawa rzucania malutkimi obrotówkami. Maksymalny ciężar przynęt jaki ustaliłem do dalszego użytkowania kija to 21 g, jednak przy takiej masie wabika trzeba być ostrożnym podczas rzutów, dlatego będę się starał nie przekraczać górnej granicy ciężaru wyrzutowego. Podsumowując opis wędziska pod względem ciężaru wyrzutowego jest precyzyjny i trzymając się go łowi mi się wygodnie oraz bezpiecznie dla wędziska. Nano Force Spinn 18 bardzo dobrze przekazuje pracę przynęty, czuć na nim każdy jej kontakt z dnem czy podwodną przeszkodą. Wędzisko  jest zaopatrzone w zaczep do przynęt.

Progresywne ugięcie ugięcie blanku wpływa bardzo korzystnie na możliwości wędziska, można nim holować z powodzeniem naprawdę duże ryby. Ugięcie to w połączeniu z szybką akcją tworzy kij jakie lubię najbardziej. Wędzisko szybkie, cięte i agresywne nie żadne "ciepłe kluchy". W połączeniu z żyłką o średnicy 0,16 mm jakiej używałem i sprawnym kołowrotkiem tworzy bardzo komfortowy i skuteczny zestaw. Dla mnie wędkarza który nie lubi typowych wędzisk UL czy wklejek jest optymalnym lekkim wędziskiem które jeszcze wiele razy zawita ze mną nad rzekę.

Powyższy tekst opisuje na przykładzie praktycznym jak wybieram dla siebie wędzisko do określonej metody i z ukierunkowaniem na dany gatunek/gatunki ryb. Wybór składa sie z założeń teoretycznych, praktycznego wyboru oraz potwierdzenia jego słuszności w praktyce. Wielu wędkarzy staje obecnie na progu sezonu planuje zakupy sprzętu mam nadzieję że ten artykuł pomoże w tym przynajmniej w niewielkim stopniu.
 
 
 

 


4.7
Oceń
(18 głosów)

 

Dragon Nano Force Spinn 18 2,35 m cw 3-18 g - opinie i komentarze

luxxxisluxxxis
0
Masa 116g? ja pierdzielę....Nieliche patyki,co rodzina to lepsze,nano,cxt....mnie by się przydał w wersji force i x fascie pod cetkowane mamuśki. (2016-04-21 17:38)
kabankaban
0
Co do kijaszka kleniowego bądź jaziowego wolę swojego Dragona Golden River HM 80 o cw 2- 14 i długości 2,70. Krzyś ty może spodziewasz się większych i niespodziewanych przyłowów i taki kij pewnie będzie bardziej uniwersalny ja nie więc wybieram lżejsze. To tylko kilkadziesiąt kilometrów, rzeka ta sama a jakże inna. (2016-04-21 20:46)
ryukon1975ryukon1975
0
Grześ trafiłeś w dziesiątkę. Zdarzają się przyłowy w postaci ryb z innych i osiągających znacznie większe rozmiary gatunków jak szczupak, boleń czy brzana. Trzeba się z tym bezwzględnie pogodzić i przystosować do tego. Różnice jakie zachodzą na rzece w której łowimy na teoretycznie tak niedużym dystansie są ogromne. Też je widzę oglądając zdjęcia Twoje i innych wędkarzy. (2016-04-21 20:58)
SithSith
0
Jak zwykle, obszernie, przejrzyście, profesjonalnie. Jak zwykle ***** (2016-04-22 06:39)
SlawekNiktSlawekNikt
0
Kije ciekawe, opis też, szkoda tylko, że ograniczasz się do jednego producenta podczas poszukiwań wędek co jednak w Twoim przypadku jest zrozumiałe. (2016-04-22 09:15)
ryukon1975ryukon1975
+1
Opisuję to co mam i używam. Teoretycznie mógłbym wziąć te 5-10 tysięcy zł iść do sklepu i zakupić sprzęt innych firm. Zakupić go tylko po to by go poznać,opisać i odłożyć na półkę. Jednak to tylko teoria, nikt tu tak nie postępuje. Dobry sprzęt nie jest tani i taka zabawa byłaby bardzo droga i niestety dla kogoś kto tak by postąpił mocno bezcelowa. Chyba że komuś zależy na tym by zwolnic dużo miejsca w portfelu.:) Mi akurat nie.:))) (2016-04-22 09:53)
SlawekNiktSlawekNikt
0
"Opisuję to co mam i używam." Owszem tyle, że używasz sprzętu jednego producenta co jak już napisałem w Twoim przypadku jest zrozumiałe i wcale nie chodzi o środki finansowe jak piszesz. Ponadto Twoje uzasadnienie, że cytuję: "Dobry sprzęt nie jest tani i taka zabawa byłaby bardzo droga i niestety dla kogoś kto tak by postąpił mocno bezcelowa." jest totalnie nie trafione, wręcz przeciwnie, tylko wtedy masz możliwość relatywnie obiektywnych porównań. Nie chodzi o zabawę, a o rzeczywistą możliwość wyboru spośród różnych marek. Ty wybierasz smoka z wiadomych powodów. Czy tak mają postępować wszyscy ? Sądzę, że nie. Ja także używam smoka np. wędzisk dragon z serii specialist i są to bardzo, bardzo dobre kije, jednakże w trakcie wyboru wędek byłem otwarty na różne marki i tak miałem do czynienia czyli sprawdzałem i daiwę i mikado i shimano, a nawet kongera oczywiście w podobnym przedziale cenowym. Dragona wybrałem, ponieważ spodobały mi się dość duże przelotki w porównaniu do innych kijów i satysfakcjonująca mnie akcja kija, a także co już mogę napisać z perspektywy czasu wytrzymałość. Dodam też, iż to polska firma co wielce mnie cieszy. Z wyboru jestem zadowolony do dziś (na tyle, że dokupiłem w zeszłym roku model o długości 4,2 cm.), a kupowałem je jakieś 5 lat temu. Rozumiesz do czego zmierzam ? Nie ograniczam się do jedynego producenta, ponieważ lubię i chcę też mieć możliwość porównania różnych marek aby w miarę obiektywnie komuś coś polecić czy coś tam być może kiedyś napisać. Połamania choć pewnie będzie bardzo trudno :-) (2016-04-22 10:49)
ryukon1975ryukon1975
+2
Dobrze piszesz każdy ma prawo do własnego wyboru. Jedak taki wybór z prawdziwego zdarzenia to mnóstwo czasu i pieniędzy. Poznanie danej marki to według mnie posiadanie przynajmniej kilku (5-6) wędzisk z jej oferty i używanie ich, skupiłem się tu tylko na wędziskach bo o nich mowa. Łowie naprawdę długo i ile poznałem? Jeśli miałbym szczerze odpowiedzieć to trzy firmy. Dwie których produkty używam i jestem z nich zadowolony oraz jedna z której raczej nic poważnego już nie kupię. Trzy firmy na przestrzeni ponad trzydziestu lat. Miałem sporo innych wędzisk tylko w ubiegłym roku sprzedałem dziesięć sztuk, nie dlatego że były złe. Głównym powodem było to że ich z różnych przyczyn nie używałem,np. miałem inne do danej metody które mi bardziej odpowiadały czy były to kije do metod których nie stosuję np. wklejki. Jeśli chodzi o innych wędkarz to tak jak napisałem na początku każdy ma swój rozum i własna wolę wchodząc do sklepu więc z tego sklepu powinien wyjść zadowolony z zakupu. Jeśli po kilku dniach jest nie usatysfakcjonowany z zakupu znaczy że czegoś w tym sklepie zabrakło.:) (2016-04-22 11:13)
okoniowy_bartusokoniowy_bartus
0
Także nie zgadzam się z autorem tekstu. Kolega Sławek dobrze piszę. Podstawą dobrego testowania jest korzystanie z produktów różnych firm. Poza tym po co poznawać jakaś markę mając wszystkie jej produkty ? Bardziej przydatne jest zestawienie wędek np. na klenia różnych firm a nie jednego producenta ! "Opisuję to co mam i używam. Teoretycznie mógłbym wziąć te 5-10 tysięcy zł iść do sklepu i zakupić sprzęt innych firm. Zakupić go tylko po to by go poznać,opisać i odłożyć na półkę. Jednak to tylko teoria, nikt tu tak nie postępuje. Dobry sprzęt nie jest tani i taka zabawa byłaby bardzo droga i niestety dla kogoś kto tak by postąpił mocno bezcelowa." - no i właśnie ciekawiej by było jakbyś używał różnych firm i je opisywał ! A nikt tak nie robi, bo mało osób ma tyle pieniędzy żeby przetestować wszystko co się nadaje do łowienia, a do tego nie każdemu się chce to opisywać ! Co innego jak ktoś jest testerem jakiejś firmy i dostaje produkty do ich do przetestowania w zamian za tekst reklamujący ich firmę w internecie ; ) Zresztą @ryukon jest testerem firmy Dragon, a nie testerem który opisuje różne produkty. Czy to złe ? Nie. Może ktoś z wyboru różnych firm przykładowo wędki kleniowej będzie zainteresowany dragonem i będzie mógł przeczytać na tym blogu o propozycjach Dragona ; ) A sam opis przejrzysty. Ode mnie 5* ; ) (2016-04-23 20:08)
ryukon1975ryukon1975
+1
"Podstawą dobrego testowania jest korzystanie z produktów różnych firm." --- Łowie ponad trzydzieści lat korzystałem w tym czasie z sprzętu różnych firm był Jaxon, Konger, Mikado, Cormoran, Shimano, Daiwa, Dragon nie wspomnę o różnych wynalazkach bezmarkowych na początkach mojego łowienia. Obecnie też mam kilka rzeczy niektórych z tych producentów które były warte zachowania. Niestety wymagania jakie niektórzy stawiają się dla mnie nierealne. Nigdy nie byłem i nie jestem (i sądzę że nikt nie jest) zrobić na sprzęt wielu marek, mieć czas uczciwie go poznać nad wodą i jeszcze później pisać artykuły na ten temat. Napisałem w tym 9 tekstów, prawie codziennie od kiedy warunki pozwalają spędzam 6-7 godzin nad wodą. Można więcej? Dla mnie to granica możliwości. Chyba że będę opisywał sprzęt bez wychodzenia z nim na ryby.:) Przecież takie opisy też tu się zdarzały.:) (2016-04-24 07:57)
ryukon1975ryukon1975
+1
Dodam jeszcze że wśród tych dziewięciu wpisów były opisane np. zanęty których używam od roku 2014 czy woblery które używam znacznie dłużej. Więc w sumie czas poświęcony na te teksty to znacznie więcej jak cztery miesiące tego roku. (2016-04-24 08:09)
ergie1ergie1
0
Nie ma jednej wędki nadającej się na "wszystko i wszędzie". Nawet dokonując zawężenia definicji np. do kijka na klenio-pstrągi to okaże się ,że dla chłopa 2 m wzrostu i 130 kwagi "fajny szklak" o masie 250 g i wyrzucie 30 gr, to kijek lekki a dla innego konusa 1,5 m i ważącego 50 kg to "młot". Oprócz tych niuansów fizycznych dodajmy sympatie i antypatie. Ja np.nie łowię na kijki z rękojeściami dzielonymi ( rezonansowymi niby) bo przypominają mi ogon pudla, są krótki, nie można normalnie złapać za backgripp. Dodajmy zróżnicowania z tytułu wody, przynęt itp. a dojdziemy do wniosku, że dla każdego wędkarza trzeba kilka wędek. Fajnie,że dzielimy się swoimi spostrzeżeniami, opiniami, testami, bo pozwala nam to poznać nowości, ale obawiam się,że opinie - o jednym kijku, jak nas na forum jest kilka setek - byłyby też w licznie kilku setek. (2016-04-27 14:17)
ryukon1975ryukon1975
+1
#ergie1 rezonans a dzielona rękojeść to dwie całkowicie nie związane z sobą sprawy. Jeśli chodzi o wędki to mam znacznie więcej jak kilka a czasem czegoś brakuje.:) (2016-04-28 09:06)
luxxxisluxxxis
+1
"Podstawą dobrego testowania jest korzystanie z produktów różnych firm..."-------pewnie tak,tyle że tekst Ryukona jest OPISEM danego patyka,danej firmy itd...to nie jest "test" a opinia z użytkowania danego sprzęcika.Problem leży w postrzeganiu takich wpisów,wszyscy widząc OPIS sprzętu zaraz przeinaczają to na ten cholerny "test"...i pod tym kątem oceniają dany produkt,autora itd...Wpisy takie jak ten powyżej są zwykłym pokazaniem sprzetu,podzieleniem się opinią z uzytkowania a nie skalą porównawczą na tle innych jemu podobnych gadżetów,nikt nikogo nie namawia do tego aby zapieprzał zaraz do bankomatu po siano aby kupic dany patyk czy kręcioł....Takie wpisy są INFORMACJĄ że takie coś jest,jak działa,co się psuje ,i temu podobne pierdoły.... (2016-04-28 16:03)
szwendaczszwendacz
+1
Trochę nie na temat tego kija. Czy autor tego opisu użytkował Nano power xt 60p lub Specjalistów River. A tak poza tym za opis 5. Ciekawy patyk tyle że ja łowię głównie na dłuższe kije. (2016-04-28 20:17)
ryukon1975ryukon1975
0
Aktualnie mam kij Dragon Specialist Pro Chub. Jest to ten sam kij co River tylko o mniejszym cw. Seria Specialist jest krótka są to cztery wędziska spinningowe różnią się jedynie długością i cw akcja Wędziska Chub jest akcją Fast i taką samą ma River. Dwa kolejne kije są to wędziska typowo szczupakowe o akcji X-Fast. (2016-04-28 20:47)
szwendaczszwendacz
+1
Czy nada się do blaszek, wobków i gumek na główkach do 12 g. A jak z czułością i ugięciem tego kija. (2016-04-28 21:12)
ryukon1975ryukon1975
0
Modelem River spokojnie możesz rzucać gumami na główkach 12 g jak i woblerami. Blank pracuje na całej długości i jest niesamowicie dynamiczny. Od pierwszego maja mam zamiar zapolować z modelem Chub na bolenie z przynętami do 12-16g. (2016-04-28 21:23)

skomentuj ten artykuł