Fluorocarbon Robinson

/ 9 komentarzy / 2 zdjęć


Już kilka lat temu do wędkarskiego asortymentu przebojem wdarł się fluorocarbon. Nowa linka o niesamowitych właściwościach. Linka fluorocarbonowa stworzona z polimeryzowanego związku węgla z fluorem jest nieco mniej wytrzymała na rozciąganie od żyłki, co więc sprawia, że u wielu wędkarzy stała się niezastąpiona?
Musiałem to sprawdzić osobiście. Od dwóch sezonów staram się stosować przypony fluorocarbonowe praktycznie we wszystkich stosowanych przeze mnie metodach. Na początek klasycznie zastosowałem fluorocarbon do łowienia okoni. Jak się okazało rozwiązanie to jest strzałem w dziesiątkę. Dlaczego?

Współczynnik załamania światła jest zbliżony do współczynnika załamania światła wody, co czyni go prawie niewidocznym dla ryb. Ma to ogromne znaczenie zwłaszcza w połowie ryb, które są typowymi wzrokowcami a więc okoni, boleni, kleni czy jazi. Dodatkowo świetnie sprawdza się w miejscach i o porach roku kiedy woda jest najczystsza. Zapewne każdy z nas miał sytuacje kiedy klenie stukały przynętę pyskiem ale nie chciały jej wziąć do pyska. Zazwyczaj powodem tego była ostrożność spowodowana tym, że widziały linkę. Przy fluorocarbonie takie sytuacje praktycznie się nie zdarzają. Ryby są mniej uważne i ostrożne.

Ale czy tylko drapieżniki mogą zauważyć linkę? Oczywiście, że nie. Ryby spokojnego żeru też mają oczy a są jeszcze bardziej ostrożne.
Oprócz tego, że fluorocarbon jest praktycznie niewidoczny w wodzie jest dużo odporniejszy na przetarcia niż żyłka czy nawet plecionka. Świetnie sprawdza się w miejscach z kamieniami, małżami, szczeżujami i innymi stworzeniami, które swoją muszlą mogą przecierać linkę. Kolejny raz sprawdza się świetnie w połowach kleni czy jazi na przelewach i kamienistych rafach. Często aby zwiększyć zasięg rzutu przy połowie tych ryb stosuje się cienkie plecionki, które są bardzo narażone na przecieranie. Plecionka 0,06 nawet w niewielkim stopniu uszkodzona bardzo traci na wytrzymałości. Dlatego stosowanie odpornych przyponów jest bardzo istotne. W tym roku fluorocarbon niezastąpiony okazał się przy połowie leszczy. Ogólnie przy metodzie gruntowej linka ma ciągły styk z dnem a na nim wiele przedmiotów, o które może się uszkodzić. Nowa miejscówka leszczowa niestety jest pełna muszli pozostałych po szczeżujach. Żyłki i plecionki po kilku rzutach ewidentnie były uszkodzone spróbowałem z fluorocarbonem i to był strzał w dziesiątkę.

Niektórzy w fluorocarbonie jako wadę przedstawiają jego sztywność. Rzeczywiście przy tym samym uciągu jest dużo sztywniejszy od żyłki czy plecionki więc przynęta może zachowywać się mniej naturalnie. Dla mnie ta sztywność przy spinningu nie miała znaczenia. Natomiast przy gruntowym łowieniu leszczy stała się zaletą. Na kilka nocek leszczowych ani razu nie splątał mi się zestaw z koszyczkiem gdzie miałem przypon z fluorocarbonu.

Nie stosowałem fluorocarbonu przy połowach spławikowych bo tu rzeczywiście obawiałem się jego sztywności.
Nie stosowałem go również przy połowach szczupaka. Z mojego doświadczenia szczupakom nie przeszkadza przypon stalowy. Wiem natomiast, że duża liczba wędkarzy stosuje fluorocarbon przy połowach szczupaka z tym, że wszyscy są zgodni co do tego, że aby zęby szczupaka sobie z nim nie poradziły jego średnica musi wynosić co najmniej 0,8mm.

Ja stosuje Fluorocarbon Robinson rekomendowany przez MVDE a produkowany w Japonii. Jeśli ktoś nie używał do tej pory fluorocarbonu to zachęcam, na pewno znajdzie zastosowanie w wielu przypadkach.

 


4.8
Oceń
(9 głosów)

 

Ocena sprzętu (ocen: 0)




Fluorocarbon Robinson - opinie i komentarze

barrakuda81barrakuda81
0
Właśnie sobie uświadomiłem czytając że trzeba niebawem uzupełnić zapas na jesień bo teraz fluorocarbonu nie używam. Mnie osobiście najbardziej przydaje się na okoniach od października. (2018-08-02 20:46)
SlawekNiktSlawekNikt
0
Tego akurat nie miałem, ale mam i używam daiwa tournament i momoi soflex i te polecam. (2018-08-02 21:32)
SithSith
0
Dotychczas nie stosowałem FC, ale to przez mój konserwatyzm. Muszę się przemóc i spróbować. W związku z tym mam pytanie, jakiej długości przypony stosujecie do spinningu (okoń, kleń, jaź, pstrąg)? Jakubie, za dobry tekst reklamowy ***** ;)) (2018-08-03 08:17)
barrakuda81barrakuda81
+1
Ja np na klenie nigdy nie stosowałem ale ostatnio wogóle ich nie próbuję łowić.To dlatego że używam żyłki.Na bolenie też nie używam z tego samego powodu jednak gdybym stosował plecionkę sięgnąłbym po FC. Na szczupaki nie używam bo się nie nadaje chyba że ktoś łowi na duże jerki itp ale "półcentymetrowy" kabel to nie dla mnie.Jedynym zastosowaniem jest łowienie okoni i to tylko wtedy kiedy akurat mam fart i nie biorą małe mutanty wpuszczane ochoczo przez PZW w postaci szczupaczków po 40 cm. Przy okoniach nie schodzę poniżej 0.20 mm bo fluorocarbon mimo swej niewidzialności i braku pamięci kształtu jest dosyć słaby. Nie przekraczam 40 cm długości takiego przyponu bo łowię krótkimi kijami i nie chcę sobie utrudniać wyrzutu.Nie stosuję żadnych węzłów do bezpośredniego łączenia z plecionką bo żadne się do niczego nie nadają.Dowiązuję mikroskopijny krętliczek i on jest ogniwem łączącym.Do tego mikro agrafka na koniec i można łowić:-) (2018-08-03 10:11)
Stagger LeeStagger Lee
0
Przy gruntówce nie próbowałem FC, ale myślę że będzie to ciekawa opcja. Muszę wypróbować. Natomiast przy połowie szczupaka czy na spinning czy na żywca sprawdza się całkiem dobrze. Stosuję 0,30 mm i nie miałem większych problemów przy zębatych. Po każdej sztuce sprawdzam w jakim stanie jest przypon, a że na żywca nie czekam za długo po braniu to i szczupaki zacięte są zwykle płytko. Stalki są dobre jak szczupaki żerują i walą we wszystko, a fluo jest dobre przy kapryśniejszych braniach. (2018-08-04 15:10)
mateuszwosmateuszwos
0
Barrakuda 81, FC na okonie jazie czy klenie nie jest niezbędny, tak jak piszesz wystarczy żyłka, ma jednak istotne zastowsowanie szczeglnie wtedy gdy w łowisku jest szczupak. Zabezpiecza przed obcinką a nie odstrasza ryb, które chcemy łowić. (2018-08-05 20:26)
barrakuda81barrakuda81
+1
Tzn. na okonie używam wtedy gdy stosuję plecionkę czyli w większości przypadków.Przy żyłce oczywiście nie ma to sensu.Na szczupaka potrzebny będzie już b.gruby fluorocarbon rzecz jasna kiedy nastawiamy się tylko na szczupaka bo do okoniówki nie założymy przecież fc o średnicy np 0.8 mm :-) Dlatego przy okoniach używam go ze wzgledu na "niewidzialność" oraz brak pamięci kształtu bo przy średnicy np.0.16 - 0.20 mm przed szczupakiem zestawu już nie zabezpiecza.Jednak jest to przydatna linka bez dwóch zdań tylko należy być świadomym jego wad i zalet.Dużo ludzi stosuje na szczupaki ,zdania sa podzielone jednak w tym przypadku osobiście preferuję "metal". (2018-08-05 22:28)
SithSith
0
Dzięki Piotrze za podpowiedź. (2018-08-06 07:14)
Jakub WośJakub Woś
0
Jeśli chodzi o długość to tak 40-50cm. Tak aby swobodnie zarzucać i nie wciągać węzła za przelotki. (2018-08-07 08:26)

skomentuj ten artykuł