Czytając różne recenzje, różnych sprzętów uznałem, że warto napisać coś o swoim asortymencie aby ustrzec lub zachęcić niezdecydowanych do zakupów. Na pierwszy ogień rzucam dzisiejszy zakup: Kołowrotek Jaxon Amado AXL 300. W pierwszej kolejności dane katalogowe:
AMADO- Seria kołowrotków z systemem wolnego biegu. W ofercie kilka rozmiarów w dwóch wersjach AM i AXL różniących się standardem wykończenia. W wersji AXL szpulka główna wykonana z duraluminium, w wersji AM szpulka główna chromowana. W obu wersjach zapasowa szpulka w komplecie.
Podstawowe informacje i parametry:
Łożyska:7+1 OWC;
Przełożenie: 5,5:1;
Pojemność szpuli: 0,25/180m;
Waga: 367g;
Zapasowa szpula grafitowa;
Gwrancja producenta 12 miesięcy od daty zakupu;
Nr katalogowy: KJ-AMA300XL;
Gwarancja 12 miesiący od daty zakupu, zgodnie z warunkami importera.
Jako że kołowrotek zakupiłem kilka godzin przed napisaniem tej recenzji i nie zdążyłem zawlec go jeszcze nad wodę, recenzja będzie składała się z dwóch części. Część I odniesie się do parametrów technicznych oraz jakości wykonania i ogólnej estetyki. Część II będzie podsumowaniem testu nad wodą.
Kołowrotek zakupiłem za cenę 105 zł w sklepie wędkarskim na terenie Poznania. W sklepach internetowych cena zaczyna się od 89 zł + przesyłka. Poszukiwałem sprzętu uniwersalnego, zarówno do Feedera jak i nieco cięższej gruntówki. Jest to konstrukcja bardzo estetyczna i wydaje się solidna. Nie ma luzów i nie wydaje żadnych podejrzanych dźwięków. Kołowrotek wyposażony jest w system wolnego biegu działającego w warunkach testu domowego całkiem precyzyjnie. Hamulec główny również działa bez zastrzeżeń- równo i precyzyjnie. Korbka nie wykazuje luzów, pokrętła hamulców stwarzają odpowiedni opór. Całość korpusu jest dosyć dobrze spasowana i nie widać większych uchybień produkcyjnych. Korba wyposażona jest w przyciska do jej szybkiego składania co może być przydatne dla osób nieco leniwych. Wagowo kołowrotek wygląda całkiem nieźle. Nie odbiega od podobnej klasy Kongerów czy Mistralli. Rozkład wagi w połączeniu z wędziskiem jest akceptowalny (w moim przypadku jest to Feeder Mikado Tachibana 3,9 120g). Nie wyważa wędki idealnie ale nie jest to w metodach gruntowych sprawa najistotniejsza. Przechodzimy teraz do kwestii zasadniczej jaką jest sposób zwijania żyłki. O oddawaniu żyłki w części II testu. Zdjęcia ukazują sposób nawinięcia żyłki na szpulę. Żyłka jest nawinięta nierówno i występuje znaczna różnica ilości na dole i górze szpuli. Generuje to prawdopodobieństwo spadania żyłki ze szpuli w dolnej części i zwiększa szansę na plątanie się żyłki. Moje obawy postaram się rozwiać podczas testu nad wodą. Część II prawdopodobnie w dniu jutrzejszym po porannym łowieniu na poznańskich Szachtach.
Pozdrawiam
Mateusz G.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze