Przed samym weekendem wcześnie rano pojechaliśmy z kolegą na koniec jeziora Soczewka , tam zawsze jest teren zalesiony , trudno dostępny i jest kłusownictwo . Na dodatek niedawno zalogowany użytkownik tego portalu chwalił się , że jego znajomy pozyskuje tam nielegalnie ryby.
Było jeszcze ciemno , więc poruszaliśmy się prawie po omacku , zostawiając samochód wśród kałuż leśnych . Nagle usłyszeliśmy rozmowy kilku osobników . Po głosie zorientowałem się , że jesteśmy w przedostatniej zatoce przed końcem jeziora. Zauważyłem , że bardzo wysoki osobnik szarpie ryby z tej zatoki - jeziora Soczewka. Długo nie myśląc obezwładniłem gościa ( przestępcę), podcinając mu nogę, gdy uciekał . Niestety po tych dwóch pozostało tylko kilka rybek w lesie .
Przedstawiłem się i poszliśmy z „ ujętym „ " ujęcie obywatelskie " wobec przestępcy . Więc poszliśmy w stronę samochodu z dowodem rzeczowym i zadzwoniłem na Policję , lecz niestety o godzinie około 6 rano jeszcze nie było Policjantów w posterunku gminnym .
Więc zadzwoniłem na 997 i Policja z miasta odebrała ode mnie kłusownika. Kłusownik jest znany Policji z kilku gmin , gdyż na dodatek również okradał ośrodki wypoczynkowe , teraz czeka go sprawa karna o kłusownictwo i również z innych przepisów Kodeksu Karnego .
Po rozprawie sądowej przedstawię wyrok Sądu Rejonowego , byłym kompletnie cały zmoczony , gdyż była deszczowa pogoda .
Komentarze