Rów Karolewski, ten mały ciek wodny wypływający z jeziora Karolewo-Czarne do rzeki Mała Wełna, położony jest w gminie Skoki. Jest to jedyny odpływ z jeziora Karolewo-Czarne. Na nieszczęście jezioro oraz rów położone są w bezpośrednim sąsiedztwie działek rekreacyjnych. Zdjęcie rowu wykonane zostało przed mostkiem od północno wschodniej strony jeziora Karolewo Czarne, w niedzielę 7.10.2012r. około godziny 15.30. Woda na rowie Karolewskim w tą piękną słoneczną niedzielę wyglądała i pachniała jak woda w mydelniczce z umiarkowanym zapachem szamba. Jeszcze do niedawna jezioro było jednym z najczystszych jezior w gminie Skoki, a kto wie czy nie w całym powiecie. Jak długo uda się utrzymać taki stan rzeczy? Jaki wpływ będą miały na stan jeziora i tempo eutrofizacji ścieki odprowadzane do rowu. Od kilku lat notuje się intensywne zmiany w środowisku wodnym jeziora. Obumiera roślinność podwodna i pasy oczeretów z roślinnością wynurzoną, głównie trzciną od strony wschodniej. Taki stan rzeczy powtarza się regularnie głównie jesienią, a nasze prawo, a prędzej może gminne organa są bezsilne, niewydolne i niekompetentne w walce z trucicielami z działek. Pomimo interwencji Koła, które jest gospodarzem na tej wodzie, pomimo przedkładania próbek wody w gminie, wzywania policji panuje o zgrozo totalny marazm i znieczulica uniemożliwiająca rozwiązanie problemu. Gmino obudź się, czyż nie szkoda tej pięknej wody. Obok znajduje się niestrzeżone kąpielisko, piękne szlaki spacerowe, bagienne uroczysko. Chrońmy tą wodę i okoliczną przyrodę. P.S. O stwierdzonej sytuacji po raz kolejny powiadomiono właściwe organy.
Komentarze