Reklama

Kukułcze jajo

04/03/2013 23:34
Monitorując aktualne wpisy kolegów dostrzegających istniejący od dawna problem zanieczyszczania terenów i obiektów naszego zainteresowania widzę, że urasta to niejednokrotnie do walki z wiatrakami. Nie ukrywam, że u mnie dzieje się to samo, z tym że może w mniejszej już skali, Dlaczego o tym za chwilkę.
Jeden z „blogerów” prosi wędkarzy o przesyłanie swoich przemyśleń na ten temat lub publikowanych już artykułów, tylko nie wiem czy jest sens gdyż każdy z nas musiał bym przekopiować większość art., które to już dawno były naświetlone i przyniosły profilaktyczne efekty, ale nie o to tu chodzi można ostatecznie wejść na każdy profil i poczytać jakie wystąpiły już sposoby radzenia sobie z ludzką bezmyślnością i brakiem szacunku do środowiska naturalnego.

Nie pisałem w sumie jeszcze o ciekawym rozwiązaniu a wręcz dopełnieniu obowiązku, więc jeśli ktoś ma podobny problem to nie ma nic do stracenia.
Okazało się w jednej z okolic, że wystarczyło zastosować jeden dobry i sprawdzony patent i udzielić wskazówek odpowiednim służbom co do weryfikacji umów.
W akcie desperacji i przerażenia niezmieniającą się sytuacją kondycji czystości ulubionego zbiornika, nad który często zmykam na połowy, poprosiłem bezinteresownie kilku panów o malutką kontrolę pobliskich mieszkańców aby okazali osobom rutynowo kontrolującym, umowy na wywóz odpadów i nieczystości z własnych gospodarstw oraz domów jednorodzinnych.
Panie i Panowie uwierzcie mi dramatem zawiało i to nie wiadomo dlaczego, ponad połowa nie wiedziała o co oni proszą,
ba - nawet nie umieli wskazać pojemników ani miejsc gdzie można takowe odpady składować.
Więc jak to jest, czyżby do tej pory nie produkowali odpadów, czy tylko potwierdzili moje obserwacje dotyczące zatrzymujących się aut a następnie ruszających z impetem po upuszczeniu jakiegoś pakunku nad terenem niezaludnionym?

Obecnie gdy już jadą do pracy nie zatrzymują się przy lesie czy nad wodą w szczególności widząc wędkarzy tylko to co trzeba starają się włożyć prawdopodobnie do kosza, który w końcu mam nadzieję zakupili.

Nie wiem czy nie musiała by nastąpić taka akcja ogólnopolska a nie tylko w małej wiosce z nowym osiedlem.
Owszem jest to tylko moje skromne spostrzeżenie, które w pewnym stopniu odciążyło ulubiony akwen nie koniecznie w moim okręgu.
Już dziś mam głębokie nadzieje, że może i Wam Przyjaciele pomorze w szczególności na wodach przyległych do miejscowości.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama