Luz zębatki w kołowrotku - zrób to sam

/ 13 komentarzy

Po pierwsze trzeba stwierdzić czy jest taki luz? Ale z moich doświadczeń wiem,że taki luz występuje w 80 - 90% (w niektórych kołowrotkach), nawet w nowych!! To jest taka, może nie wada, (jeżeli luz jest MALUTKI),ale na pewno usterka, która może doprowadzić do innych awarii.Dlatego,że za duży luz (zębatka przeskakuje) powoduje,że ścierają się zęby obu zębatek i ślimaka i ślimacznicy.Taką usterkę powinien usunąć sobie każdy wędkarz sam, albo przynajmniej pilnować tego. TWIERDZĘ, ŻE TO NIE JEST WCALE TAKIE TRUDNE! No to zaczynamy! Na zdjęciu 1 sprawdzamy luz przesuwając korbkę w/g strzałki. Na pewno mniejszy, albo większy ale jest.Jeżeli jest minimalny tzn bardzo malutki to dajemy temu spokój.Ale jeżeli jest dość wyczuwalny to musimy go zlikwidować. Aby nie niszczyć sobie zestawu to odkręcamy nakrętkę, następnie otwieramy kabłąk i zdejmujemy szpulę (zdjęcie nr 2).Na zdjęciu nr 3 mamy już zdjęta szpulę i odkręcony kołowrotek od wędki. Następnie (zdjęcie nr4) odkręcamy nakrętkę i zdejmujemy korbkę i przełącznik wolnego biegu. Na zdjęciu 5 zdejmujemy pierścień gumowy - czerwona strzałka i wyciągamy sprężynkę zdjęcie nr 7. Zdejmujemy pokrętło regulatora wolnego biegu i nakładkę - strzałki czerwone - zdjęcie nr 8. Uwaga na śrubki wspaniale nadaje się pudełko po robakach. Po zdjęciu dekielka zdjęcie nr 9 zieloną kropką oznaczyłem zębatkę, a czerwoną łożysko (w tym przypadku jest to łożysko plastykowe- ślizgowe. Żółta długa strzałka wskazuje miejsce, gdzie należy włożyć podkładki, aby zmniejszyć lub całkowicie zniwelować luz zębatki. Na zdjęciu nr 10 widać to dokładniej zielona strzałka pokazuje miejsce dla podkładek, a strzałka czerwona pokazuje łożysko.Na zdjęciu nr 11 zdjąłem starą podkładkę z punktu oznaczonego czerwoną kropką.Oczywiście założę ją z powrotem, albo jak znajdę grubszą to założę tylko grubszą. Zdjęcie 12 pokazuje jakie podkładki występują w kołowrotkach.Jak widać na zdjęciu są to i miedziane i aluminiowe i metalowe, nawet spotkałem się z plastykowymi. Na zdjęciu 13 strzałka żółta pokazuje już założoną dodatkową podkładkę. A tak przy okazji jeżeli mamy już trochę dojścia do części współpracujących wciskamy trochę smaru. Można stosować smar specjalny do kołowrotków.Ja stosuje ŁT-43.Jest to smar wodoodporny i moim zdaniem w zupełności wystarczy i trochę kasy jest zaoszczędzone.Przed montażem dekielka lepiej jest włożyć łożysko do dekielka pamiętając, aby otworki w łożysku były widoczne strzałka zielona - zdjęcie nr 15. No i zaczynamy montaż. Przykręcamy dekielek wszystkimi śrubkami i następnie! Nie składamy dalej tylko wkładamy korbkę i bez dokręcania jej i sprawdzamy czy wszystko gra, tzn czy można obracać lekko korbką.Jeżeli ciężko to znaczy ,że dołożyliśmy za dużo podkładek i trzeba odjąć. Nieraz te rozkręcanie trwa parę razy, aż uzyskamy odpowiedni luz. Oczywiście przy rozkręcaniu wszystkie części układamy jedna za drugą i teraz przy montażu bierzemy sobie po kolei. Zdjęcie nr 18. Nie może być pomyłki! Jeżeli ktoś nie ma odpowiednich podkładek, to można je wykonać domowym sposobem.Ja tutaj pokazuje jak je wykonać z puszki po piwie. Najpierw zgniatam puszkę - zdjęcie nr 19. Następnie wiertarką, lub wkrętarką (na zdjęciu nr 20) wiercę kilka otworów,(wiertło dopasowujemy do średnicy czopa zębatki). Następnie ostrym nożem zbieram "krosty" po prostu czyszczę je i wycinam nożycami. Wiercę dużo więcej niż mi potrzeba, bo niektóre trzeba wyrzucić, te bardziej kanciate.No i ostatnia operacja. Prostujemy je delikatnie młotkiem na desce lub jakieś blasze.Zachęcam do samodzielnego wyregulowania luzu zębatki i innych prostych napraw i bedzie to na pewno przedłużenie żywotności swoich kręciołów.

 


4.6
Oceń
(48 głosów)

 

Luz zębatki w kołowrotku - zrób to sam - opinie i komentarze

pstrag222pstrag222
0
no i super że sa tacy wedkarzy co sami cos próbuja naprawiac i ulepszać.
sam tez cos tam dłubie i kombinuje, za wpis zostawiam ***** i pzdr. pstrag222
(2011-10-11 19:21)
baloonstylebaloonstyle
0
Po takim wpisie chyba dziś przejrzę cały arsenał kołowrotków :))

Pozdrawiam serdecznie
(2011-10-12 10:17)
bzykupiotrek83bzykupiotrek83
0
Pewnie,że piątka-oby więcej takich podpowiedzi:-)
(2011-10-12 19:01)
cezar80cezar80
0
Co do tych luzów te podkładki pomogają ale nie do końca. Pokręci się kilka wypadów i z powrotem dorabianie. Ważniejsza sprawa do sprawdzenie stanu tego łożyska, tworzy się jajo i stąd robi się luz.. U pana to nawet nie łożysko a plastikowy ślizg. lepiej pomierzyć jego wymiary (wewnątrz, zewnątrz, grubość) i z tymi danymi do hurtowni łożysk i kupić prawdziwe. To samo z drugą stroną podparcia kolbki. Jak mamy musimy je dokładnie nabić na dekiel obudowy. Można trochę na krawędzi uszczelnić epidiamem aby nie obracało się w gnieździe. Dopiero po tym zabiegu możemy składać i dorabiać podkładki. Można także dokupic bardziej okrągłe niż te z puszki. Co do smaru tu tez nie zgodzę się że zwykły towot typu Łt będzie odpowiedni. W lato przy wysokiej temperaturze tak ale zimą już musimy używać sporo więcej siły. Tu lepsze są smary molibdenowe często stosowane do przegubów. Np.shell retinax, mobilith itp. Dobre są one również do zębatek. Natomist ze skręcaniem, kołowrotki niektórych producentów maja znaczniki na trybach i na opakowaniu tam gdzie mamy katalog jest opisane jak to ustawić.

Zacząłem się już od długiego czasu bawić w naprawy kołowrotków i sporo już ich wskrzesiłem
(2011-10-13 22:32)
użytkownik54091użytkownik54091
0
Kolego cezar80 nie chcę polemizować kto więcej kołowrotków "wskrzesił". Aby w "plastikowym ślizgu" (jak brzydko nazwałeś łożysko ślizgowe) zrobiło się jajo to kołowrotek musi być eksploatowany bardzo intensywnie i na pewno za jeden sezon jajo się nie zrobi, nawet bez smarowania.Oczywiście zgadzam się ,że łożysko kulkowe (prawdziwe) jest o wiele lepsze i bardziej żywotne.Co do smaru to na pewno jest lepszy - specjalny do kołowrotków.(pisałem o tym).Co do podkładek to na pewno zwykły śmiertelnik nie ma takiej możliwości ,aby je kupi, więc wybrałem mniejsze zło.Ja akurat mam oryginalne, a w razie potrzeby toczę sobie sam o takich wymiarach ,które potrzebuje.W obecnej chwili nie mam już czynnego warsztatu, więc sprzęt naprawiam tylko sporadycznie i tylko znajomym.Pozdrawiam serdecznie Bogdan. (2011-10-14 07:12)
użytkownik54091użytkownik54091
0
Dodam jeszcze,że takie "łożysko ślizgowe" jest wykonane z materiałów bardzo trudno ścieralnych i w niektórych przypadkach wytrzyma o wiele dłużej niż łożysko kulkowe z którego mogą powylatywać kulki.Wystarczy tylko trochę chcieć i od czasu do czasu posmarować je.Wystarczy raz na sezon.Chyba,że używamy kołowrotka po kilka godzin dziennie, w takim przypadku smarować należy częściej. (2011-10-14 08:53)
cezar80cezar80
0
To nie była polemika tylko takie małe dopowiedzenie , jak już ktoś rozebrał kręcioła niech sprawdzi wszystko. Również pozdrawiam
(2011-10-14 17:24)
użytkownik54091użytkownik54091
0
Oczywiście jak jest "TYLE" rozebrane, to można sprawdzić wszystko, napradę wszystko.ALE!!! Ja mój wpis kierowałem do wędkarzy, a nie do majsterkowiczów i musisz mi uwierzyć (wiem to z praktyki 43 lata wędkowania, a naprawiania 22 lata),że nie wszyscy chcą rozkręcać różne śrubki.Niektórzy boją się, niektórzy nie chcą, niektórzy nie lubią, a NIEKTÓRZY NIE WIERZĄ, ŻE TO MOŻE IM SIĘ UDAĆ i właśnie do takich wedkarzy mój post był skierowany. Pozdrawiam majsterkowiczów.Bogdan (2011-10-14 18:08)
niutek40niutek40
0
Witam Bogdanie   za wpis zdecydowanie *****! Każdy artykuł o naprawie kołowrotka czy innego sprzętu wędkarskiego jest bardzo przydatny chyba  , że ktoś ma dwie lewe ręce i nic sam nie zrobi , naprawi itd.To i tak z takiego wpisu  nic nie " wyniesie " Pozdrawiam i życzę kolejnych takich artykułów .   (2011-10-14 20:59)
kolin109kolin109
0
Drodzy Panowie,
łożyska ślizgowe wymagają specyficznego smarowania, które jest o wiele trudniejsze od smarowania łożysk tocznych. Jeśli chodzi o smar polecam smar do łożysk kół piast samochodowych, który w stosunku do innych smarów nie da się tak łatwo wymyć. Nawiązując do tematu każde standardowe łożysko  posiada luz wewnętrzny, jedynie łożyska z napięciem wstępnym do obrotów powyżej 20.000 ich nie posiadają. Proponuję wybór łożysk tocznych jako najłatwiejszych do montażu i obsługi. W razie pytań chętnie służę pomocą www.jolube.pl
(2011-10-15 11:06)
Artur z KetrzynaArtur z Ketrzyna
0
Dzięki twojemu wpisowi to i laik sobie poradzi, byle by umiał porządek przy tym utrzymać.
Powiem szczerze że nie jeden kołowrotek naprawiłem, nawet z klamki dorabiałem wodzik do rdzenia kabłąka, ale na podkładkę z puszki aluminiowej nie wpadłem na taki pomysł (a szkoda, dorabiałem je z opakowań na tabletki).
Każdemu mogę poradzić by starych kołowrotków nie wyrzucał, bo łożyska (zazwyczaj idealnie pasują na miejsce tych plastikowych tulei, a kołowrotek będzie chodził dużo lepiej) może wykorzystać do innych kołowrotków jak i rolkę, sprężynę itd.
(2011-10-18 16:07)
użytkownik54091użytkownik54091
0
Chciałbym jeszcze podpowiedzieć, że jeżeli ktoś ma dojście do blaszki miedzianej, lub mosiężnej, to taką balszkę przy wierceniu "Ściskamy w dwóch deseczkach, lub innych troszeczkę grubszych blaszkach". Dlatego,że te metale są droższe i trudniej dostępne niż puszki po piwie, (których mniej żal, bo chyba leżą byle gdzie i tylko zaśmiecają).Tak więc jeszcze raz: aby mniej było zadziorów , a potem skrobania ich (aluminium, czyli puszki po piwie też tak można wiercić) WIERCIMY pomiędzy deseczkami,(najlepiej twardymi ,buk, dąb, lub noga od stołu, krzesła) w których mocno mocujemy nasze przyszłe podkładki.Pozdrawiam majsterkowiczów i Ciebie Arturze też. (2011-10-18 17:40)
comtrolcomtrol
0
Temat ***** Jednak chyba najlepiej kupić starego "ŚLIMAKA" bo tam nie ma nic do roboty - nawet się nic robić nie da!!. Ze znalowej zębatki wcześniej czy później i tak będą trociny. (2012-04-24 16:58)

skomentuj ten artykuł