Melioracja - świadome czy nieświadome działanie

/ 14 komentarzy / 5 zdjęć


Chciałbym napisać o ostatnim dzikim odcinku na Rzece Wąglanka w okolicach Opoczna. Dla wielu tutejszych wędkarzy pierwsze wiosenne łowisko ładnej płoci i jazia. Mieszka tam też spora rodzina bobrów. Ten piękny dziki odcinek który natura tworzyła przez ostatnie dekady może wkrótce wpaść w łapy i łychy koparek meliorantów. Jeszcze niedawno odcinek powyżej tej miejscowości był małą, śliczną, krętą rzeczką dziś jest prostym obwarowanym faszyną korytem nieatrakcyjnym dla ryb i wędkarzy. Komu przeszkadzało dziko wijące się pełne zakrętów koryto tej rzeki. Czy wyprostowanie tego odcinka komuś coś dało ? To samo dotyczy naszego miejskiego odcinka.




Rzeczka o której mówię jest szczegółowo opisana na zakładce naszego koła  panowie wędkarze pozwolicie na to żeby nasz narybek wędkarski i nasze dzieci znały tę rzekę tylko z opowieści i fotografii? To co zniszczą melioranci natura jeszcze przez długie lata nie odbuduje. Co możemy zrobić by zahamować takie inwestycje i ratować tą rzekę ???

 


4.6
Oceń
(32 głosów)

 

Melioracja - świadome czy nieświadome działanie - opinie i komentarze

KirisKiris
0
No cóż mimo kilku historycznych ( a wcale nie tak dawnych) doświadczeń powodziowych nie tylko u nas, ale również za granicą osoby decydujące o tym jakby zapominają, że tworzenie "rynien" i nie zabezpieczenie terenów zalewowych prowadzi do tragedii ludzi zamieszkujących pobliże rzeki. Wpływ tych " zabiegów" na ekologię i wędkarstwo pominę, bo to temat nawet na cykl artykułów. Pozdrawiam i bądźmy optymistami- może komuś przyjdzie lepszy pomysł do głowy. (2009-02-04 12:07)
hubihubi
0
Dobrze ze piszesz o tak ważnej sprawie jaką jest melioracja jest to świadome niszczenie POLskich rzek i niech nikt nie mówi ze takie melioracje pomagają,one niszczą to co dala nam natura.pozdrawiam. (2009-02-04 15:23)
agawa-ogrodyagawa-ogrody
0
zwruccie uwage , ze na melioracji zarabia sie gruba kase i to z budrzetu idzie czyli z naszych podatków czyli na łapówki dla osrodka decyzyjneo tez z zysków sie odpali. A TO ŻE WODA PO DZESZCZACH ZA SZUBKO SPŁYNIE I NA NIZINACH COS ZALEJE??? NALEZY WALCZYC Z PRAWIE KAŻDYM POMYSŁEM MELIORANTÓW (pomijamy oczywiscie czyszczenie rowów na polach czy naprawa zastawek ) (2009-02-04 16:49)
BopBop
0
rzeka dziko płynąca wygląda pięknie aż chce się przy niej posiedzieć, w przeciwieństwie do prostego cieku, rynny. no ale człowiek najlepszy jest w niszczeniu. (2009-02-04 18:05)
BopBop
0
jakby mój ulubiony odcinek rzeki Bystrzycy prostowali to bym z chęcią się przywiązał do niej. tyle że to w tym przypadku nierealne. (2009-02-04 18:11)
SliderSlider
0
świeży masz racie mało nam już zostało łowisk w naszej okolicy i merjolacia zniszczyła nam ładne odcinki zek gdzie kiedyś łowiło się ładne rybki . (2009-02-04 19:46)
dlugi30dlugi30
0
Nasi decydenci w sprawach regulacji rzek to szkodliwe pazerne kretyny.W zachodnich państwach UE takich rzeczy nie robi się od kilkudziesięciu lat! Zamiast tego niech się wreszcie wezmą za MAŁĄ RETENCJĘ! (2009-02-04 19:48)
rysiek38rysiek38
0
naprawde niewiem-moze sa tam u was jakies organizacje zielonych albo ornitologow moze tam jest jakas ostoja ptactwa bo mysle ze oni mogli by to skutecznie zachamowac (2009-02-04 23:53)
KYLONKYLON
0
Dzisiaj byłem w Miedznej Drew. koło młyna poszedłem troszkę w górkę usiadłem na pienieczku ,podsypałem troszeczkę zanętki z pineczką i dżokersikiem, siedzę z jakąś godzinkę i nić.Myślę sobie,że przejdę się w górkę w stronę zapory na zb. Miedzna Mur.Kiedyś był tam raj dla wędkarzy,pełno pięknej płoci,leszczy,okoni,a i linka ładnęgo można było złowić.Wiedziałem,że zrobili już tą rzeczkę tzn zmeliorowali,ale po zmeliorowaniu jeszcze tam nie byłem.Jdę i mnie normalnie szlag trafia,woda po łydki, rzeczka prosta jak z bicza strzelił,kiedyś był kręta pełno zakoli podmytych brzegów,gdzie by nie usiadł to aż miło.Starałem się porozmawiać w Starostwie w ochronie środowiska,jak również z samorządowcami z urzędu miasta,my jako PZW nic nie możemy zrobić,mówią,że taka jest gospodarka melioracyjna,żebyś żyły wypruł nic nie poradzisz,sam jestem na to wku.....ny,ale co zrobić.Pewnie jak będzie za późno to przyjdą po rozum do głowy,jak to podobno już jest na zachodzie.Pozdrawiam. (2009-02-07 14:28)
użytkownik2494użytkownik2494
0
Piszecie koledzy o melioracji rzek nie lepiej jest także z jeziorami.Zlewniami z odwodnianych przez meliorację pól są jeziora i stawy.Wszystkie opryski oraz nawozy stosowane przez rolników wraz z wodami gruntowymi spływają do tych zbiorników wodnych powodując ich powolną śmierć. (2009-02-09 18:19)
użytkownik4668użytkownik4668
0
Witam
Widzę że wiekszośc kolegów potrafi tylko biadolić.
Nie pokusiliscie się o chwile zastanowienia czy mozna w opisanej sprawie coś zrobić. Głębiej nad problemem nie zastanowił się również autor tekstu.
Otóż ponieważ jest to rzeka, włascicielem tego rodzaju wody powiezchniowej jest Skarb Państwa. W jego imieniu zarządza i prowadzi gospodarkę Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej.
Zadania, obowiazki zasady gospodarowania dyrektora RZGW określone zostały w ustawie Prawo wodne
Moga się z nimi koledzy zapoznać np. na stronie
http://www.rzgw.com.pl/o-nas/
Najprawdopodobniej to RZGW jest inwestorem opisywanego zadania melioracyjnego. W pewnych przypadkach moze być nim wojewoda.
Skoro inwestycja ma sie lada moment rozpocząć, prawdopodobnie na jej odwołanie jest juz za późno. Trzebabyło sie sprawa zainteresować wczesniej, kiedy plany zagospodarowania były oddane do konsultacji. Wtedy należało zainteresować nimi np. organizacje ekologiczne.
Ponieważ taka inwestycja zostaje zlecona w drodze przetargu, teraz mozna jeszcze ewentualnie sprawdzić czy wykonawca spełnił wszystkie istotne warunki zamówienia. A konkretnie czy jest dokumentacja oceniająca wpływ inwestycji na środowisko. Przy dotarciu do odpowiednich "czynników" można spowodowac kontrolę, która moze chociaz odwlec realizację inwestycji i dac czas do namysłu.
W jednym z moich wpisów piszę o społecznych konsutacjach Ramowej Dyrektywy Wodnej, wprowadzajacej ujednolicone prawo na terenie całej UE.
Jest to moment kiedy w sposób pośredni a nawet bezpośredni możemy mieć wpływ na to co z naszymi wodami bedzie się działo w najblizszej przyszłosci.
A chociazby nalezy się z nim zapoznać.

(2009-02-23 14:41)
użytkownik4668użytkownik4668
0
Jeszcze raz. Kolego jeżeli chcesz coś zrobić w sprawie o której piszesz polecam przeczytaj bardzo ważny tekst pod tym adresem: http://swi.fishing.pl/klub_gb/nieregularnik/interwencje-i-dzialania/killing Autor zwraca uwagę na istotne elementy, które można zawrzeć w ewntualnym wniosku o wstrzymanie lub nawet odwołanie inwestycji takich jak - kolizja terminów prowadzenia prac z okresem tarła czy lęgu ptaków. Ze swojej strony dodam że gdyby rzeczka płynęła w obszarze "Natura 2000" melioracja nie mogłaby miec miejsca. Zwróć uwagę również na moim zdaniem bardzo adekwatny punkt Ustawy "Prawo Wodne" mówiący że każda inwestycja wodna nie może pogorszyć dotychczasowego stanu środowiska wodnego (moje wolne przytoczenie). Pozdro (2009-02-24 22:03)
swiezyswiezy
0
Pisząc ten artykuł chciałem wywołać jakieś poruszenie w tym temacie liczyłem na pomoc kolegów i widzę pozytywne skutki . Do trader47 dzięki za wskazówki będziemy za wszelką cenę coś robić żeby uchronić tę rzekę przed dewastacją . Nie wiem ale postaram się dowiedzieć czy jest organizowany jakiś przetarg na niszczenie tej rzeki ale widząc rozmach z jakim w ostatnim czasie pracują melioranci w naszym regionie morz się okazać że i ten odcinek podzieli los innych rzek z naszego regionu . Dla zainteresowanych podaję adres strony Wojewódzkiego Zarządu Melioracji I Urządzeń Wodnych w Łodzi http://www.melioracja.bip.lodz.pl/index.php?id=9cf56060&idd=b36b767a (2009-02-28 13:22)
EdelEdel
0
Podobna sytuacja miała miejsce w przypadku rzeki Iny. Przedstawiciele naszego koła PZW po silnych naciskach zostali dopuszczeni do uczestnictwa w rozmowach między inwestorem i wykonawcą mając za punkt zaczepienia niedopełnienie konsultacji w zakresie ochrony środowiska oraz pominięcia opinii użytkownika wód. Przy tego typu pracach melioracyjnych wchodzą w grę duże pieniądze, stąd też wstrzymanie takich robót jest niezwykle trudne, ale jak się okazało możliwe do wprowadzenia znacznych zmian w pierwotnym projekcie. Jak dotychczas regulacja rzeki nastąpiła jedynie w granicach miasta. Trzeba stwierdzić, że wtakich sytuacjach wymagany jest kompromis i zrozumienie problemu przez wszystkie zainteresowane strony. Nie będę się rozpisywał ile było trudności, kłótni i przepychanek. Faktem jest, że z pomocą przyszli ludzie, dla których "natura" ma ogromne znaczenie. Z inspiracji tych ludzi powstało Towarzystwo Przyjaciół Rzeki Iny i Gowienicy. Zainteresowano problemem Akademię Rolniczą w Szczecinie. Wspólne działania doprowadziły do kompromisu. Na jak długo i na ile skutecznie zobaczymy. Mam nadzieję, że rzeka zostanie uratowana. Moja wskazówka jest taka. Przede wszystkim nie należy odpuszczać i szukać wszelkich możliwości zachowania naturalnego biegu i wyglądu naszych rzek angażując w to wszystkie możliwe siły i środki, aby nasi potomni nie musieli oglądać tylko zdjęć z komentarzem " a było tak pięknie". Pozdrawiam i życzę powodzenia w walce o rzekę. (2009-03-11 22:29)

skomentuj ten artykuł