Reklama

Miętus - ryba zimy

23/11/2008 16:44

Sięgając pamięcią do lat 70. i 80. w rzekach Biała Łada, Czarna Łada, Por, Wieprz, pływały miętusy dochodzące do kilograma i o wymiarze 50 - 60 cm. Wiem to, bo nie raz łowiłem je z moim tatą, który wędkarstwem zajmuje się od czasów przedwojennych. Zawsze łowiło się od 10 do 20 miętusów dziennie, a raczej późnym wieczorem (tak do północy). Ryby te zawsze robiły się aktywniejsze po zmroku, kiedy pogoda była zimna, wietrzna i sam pobyt nad wodą był dosyć nieprzyjemny.

Okres dobrych połowów tej ryby zaczynał się od połowy listopada i trwał do końca marca. Okres tarła te ryby przechodziły, kiedy rzeki były skute lodem i mrozy dochodziły do –20 stopni. Jednym słowem - wtedy kiedy nikt nie był w stanie wędkować i przebywać nad rzeką . Po lekkim ociepleniu w lutym i marcu można było się wybierać na tą rybę. Zazwyczaj dni były słoneczne i dosyć ciepłe, a wieczory i noce bardzo mroźne i wtedy najlepiej brały.

Wysiedzieć kilka godzin na mrozie nie było łatwą sprawą, ale ani ja, ani tata nigdy nie chorowaliśmy, choć czasami spodnie i grube ubranie było lekko mokre. Nie zapomnę tych ognisk i tego ciepła jakie one dawały. To dzięki ogniskom pobyt w takich warunkach robił się przyjemny i ciągną mnie na następne wyprawy. Dzisiaj nie ma tych miętusów ani w Ładzie, ani w Wieprzy, ani w Porze. Melioracja i regulacja rzek zrobiła swoje.

Wszystkie jamy brzegowe, doły do 6 m, zatoczki wyrównano i zasypano wraz z miętusem ( w okresie, kiedy woda ma więcej niż 10 stopni miętusy idą w hibernację a raczej w estywację (sen letni). i śpią nie mogąc uciekać). To co przeżyło tą katastrofę wykończyły pstrągi, bo w tych rzekach utworzono wody górskie i zarybiono pstrągiem. Od tego momentu nie zauważyłem ani jednego miętusa. Ryba ta powinna w naszym rejonie zostać objęta ochroną gatunkową. Dwa lata temu w 2006r. na Sanie przy ujściu małej rzeczki Złota pod koniec marca wraz z kolegą złowiliśmy 6 miętusów, takich do 50 cm.

Na Sanie jeszcze ta ryba jest, tylko ją trzeba szukać przy ujściach mniejszych rzeczek. Miętus swoje siedliska i miejsce snu letniego wybiera właśnie w takich małych rzeczkach, a nie w Sanie. San ma przemieszczające dno i zmienia brzegi czego ta ryba nie lubi. Wątróbka z miętusa ma właściwości lecznicze i jest afrodyzjakiem ( tak mówił mi tato) i może dlatego jedząc ją nie chorowaliśmy po takich wyprawach.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama