Mój własny sposób na lina

/ 11 komentarzy

Witam, dziś pragnę przedstawić mój sposób na lina- proponuję zacząć od zanęty, a mianowicie kupujemy- 2 kg zanęty uniwersalnej Trapera, 2 puszki kukurydzy np. bonduelle, 0,5 kg płatków owsianych, 0,5 kg mąki kukurydzianej, 0,5 ltr. pinki, 0,5 kg gliny wiążącej czerwonej, atraktor typu który uważamy za stosowny. Zanętę, mąkę kukurydzianą, glinę oraz atraktor mieszamy w proporcji jak wyżej z wodą z łowiska, przecieramy przez sito najlepiej o oczkach 3 mm, po około 30 minutach dodajemy pozostałe składniki tzn. kukurydzę, płatki owsiane, pinkę, niech ta ,,mikstura" postoi 2-3 godziny. Po wymieszaniu wszystkich składników formujemy kule które kładziemy w miejscu naszych połowów. Łowimy oczywiście z dna. Nadmienić należy że najlepsze efekty uzyskamy po 2-3 dniowym nęceniu tym rodzajem zanęty- należy rybę przyzwyczaić do tego typu zanęty- dotyczy to łowisk o dużej presji wędkarskiej. Zaletą tej zanęty jest to że możemy eksperymentować z dodatkami tzn. baza zanęty uniwersalnej, mąki kukurydzianej oraz gliny pozostaje bez zmian- natomiast resztę komponujemy jak nam to odpowiada. Osobiście stosuję haczyki oraz przypony odpowiedniej grubości- używam haczyków nr. 16 na przyponie rozmiar 0,12- można zawiesić ziarno kukurydzy lub 2-3 pinki- w przypadku brania większego okazu wrażenia gwarantowane. Link do strony o tym: Pierwszy wiosenny wypad na ryby . Nęcimy 2-3 dni oczywiście tam gdzie lin występuje, niekoniecznie głębokie- najczęściej będą to stanowiska wzdłuż trzcin, w okolicach grążeli oraz innej roślinności wynurzonej o dnie mulistym- lin lubuje się w wypłukiwaniu pożywienia z mułu- działa jak filtr. Nie jest to regułą- łowimy z kolegą liny na głębokości 4-4,5 mtr. tam gdzie roślinność jest zanurzona a dno w miarę twarde, ale nęcenie przynosi zamierzone efekty. Zawsze nawiązujmy do jednej zasady- na co zamierzamy łowić- dodajmy do zanęty jako składnik decydujący. Temat zanęt jest jak ,,temat rzeka,,- proszę więc o uwagi, spostrzeżenia oraz własne obserwacje w tym kierunku. Osobiście przy połowach lina preferuję bacika 7 lub 8 mtr z amortyzatorem gumowym, żyłka główna 0,14, przypon jak wcześniej napisałem 0,12, haczyk 16- większy naprawdę nie ma sensu oraz spławik, możliwie najlżejszy 1- 1,5 grama . Biorąc pod uwagę to że lin jest rybą niesamowicie płochliwą i nieufną należy wystrzegać się jakiegokolwiek hałasu na stanowisku, byle stuknięcie potrafi wypłoszyć tą piękną rybę na długi okres czasu. Powinnyśmy pilnować również aby kolor naszego ubioru harmonizował z otoczeniem łowiska, nie powodował kontrastu na tle np. drzew rosnących za nami. Sądzę że w miarę przystępny sposób przedstawiłem sposób na złowienie tej pięknej ryby, życzę powodzenia podczas wędkarskich wypraw.

Tekst zgłoszony na konkurs wedkuje.pl

 


4.5
Oceń
(20 głosów)

 

Mój własny sposób na lina - opinie i komentarze

pstrag222pstrag222
0
Lubie zanęty trapera bardzo mi odpowiadają, ja natomiast dodaje do niej kuku, białe i czerwone robaki + pokrojone rosówki i pszenice. za wpis 5 i pzdr. pstrag222
(2011-05-09 08:06)
SamotnikSamotnik
0
 Wszystkie te składniki troche kosztują   no ale !! .  Ja staram sie ograniczać koszty do max. i efekty też są  ale wymaga to długiego nęcania . Za wpis wielka piona .    Pozdrawiam . (2011-05-09 16:40)
darek300darek300
0
Parę dni temu kilogramowy lin prawie do końca rozgiął mi haczyk nr 12 złoty, ledwie udało mi się go wycholować, wyglądał na mocny więc nie polecam aż takich małych haczyków przy połowie tej bardzo silnej ryby.
(2011-05-12 20:35)
troctroc
+1
Na haczyk 14 złowiłem karpia ponad 3 kg- wszystko jest to kwestia wytrzymałości sprzętu oraz co ważne-techniki, bacik z amortyzatorem gumowym 7 mtr, przypon 0,10- opisałem to zresztą tutaj www.wedkuje.pl/wedkarstwo,pierwszy-wiosenny-wypad-na-ryby,31508 . Pozdrawiam.
(2011-05-12 21:22)
lok72lok72
0
owszem dragon ok ale ja dobrałem się do zanęty bruda wody stojące 5kg dosmaczam atraktorem wanili + drobna pinka a efekty super pozdrawiam wpis 5 (2011-05-12 21:39)
SpinolSpinol
0
Ja osobiście stosuje naturalne zanęty na tłuścioszki i efekty są dobre. (2011-05-12 23:20)
matisierromatisierro
0
W jakich środowiskach szukać lina.w trzcinach czy bardziej na otwartej wodzie.Lowię w rzece o słabym nurcie {[zalew zegrzyński/Narew] Jachranka}
(2011-05-13 17:04)
troctroc
+1
Lin ma swoje stałe ścieżki żerowania, uwielbia buszować wśród roślinności przy lekko mulistym dnie ale jest również smakoszem drobnych mięczaków które objada z łodyg np. grążeli i innej roślinności wynurzonej.
(2011-05-18 20:17)
jurekjurek
0
Gratuluje dobrego wpisu Ryśku , dobrze , że przypomniałeś wędkarzom swoje spostrzeżenia ---------- Lin , to przepiękna rybka --------- pozdrawiam Cię serdecznie
(2011-05-28 17:33)
wedkarzyk96wedkarzyk96
0
Za wpis ***** Ja na liny stosuje metody starszego pokolenia, gotowana pszenica, pęczak, platki owsiane, gnojaczki. Długie nęcenie daje dobre skutki w postaci linów, i nie tylko bo przy tym biorą też dorodne płocie i rzadziej karasie. Z tego co sam zaobserwowałem i przeczytałem to lina najlepiej łowi się na spławik. (2012-02-21 21:18)
BlueFishermanBlueFisherman
0
5 (2013-05-11 12:00)

skomentuj ten artykuł