Moje początki z firmą Mistrall.


Witam!
Dzisiaj przedstawię moje początki z firmą Mistrall.
Swoją pierwszą wędkę wyżej wymienionej firmy kupiłem w maju 2009 roku. Byłem bardzo sceptycznie nastawiony do tego zakupu, gdyż były to początki mojej przygody wędkarstwem, a także nie miałem styczności z tą firmą. Moja miłość rozpoczęła się z zakupem wędziska Mistrall Olympic Tele Mixed Carbon 3.6m 25-60g ( Mistrall Olympic - moja miłość! ). Już po pierwszym wypadzie pokochałem to wędzisko! Ta finezja wyrzutu, cała praca wędziska przy holu. Na tym zakupie się nie skończyło! Po tym wędzisku, przyszedł czas na kołowrotek. wybór padł na dosyć tani model Mistrall Carp Max RS30. posiada on rewelacyjnie pracujący wolny bieg. Kolejnym zakupem okazała się wędka, Mistrall Olympic Feeder UP TO 120. To wędzisko tylko pogłębiło moją miłość do tej jakże zaskakującej marki wyrobów wędkarskich. Jako iż troszkę odszedłem od tematu, chcę powrócić do niego. Do wędkarstwa namówił mnie kolega, któremu teraz nie wiem jak dziękować. Najpierw namawiał mnie na zakup wędziska firmy Konger, ale nie przekonał mnie. Wszyscy moi znajomi wiedzą, iż jestem bardzo uparty, i dzięki tej często niechlubnej cesze, wybrałem właśnie tą firmę. Wędzisko kosztowało mnie wszystkie oszczędności jak na tamten czas - aż 80 zł :)
Nie żałuję, wręcz przeciwnie. Po zakupie, od razu pojechałem na ryby, i miłe zaskoczenie pracą wędki. Kolega osłupiał z wrażenia, ja tym bardziej. Starałem się wędkować codziennie. Konserwowałem tą wędkę co tydzień. Jest prawie nienaruszona. Chcę nią łowić do końca życia, albo i jeszcze dłużej!

Praca na konkurs pt. "Moje początki z firmą Mistrall"

Pozdrawiam!
Łobo!

 


3.8
Oceń
(4 głosów)

 

Ocena sprzętu (ocen: 0)




Moje początki z firmą Mistrall. - opinie i komentarze

skomentuj ten artykuł