Pisk w kołowrotku - usuń sobie sam - na pewno potrafisz!

/ 7 komentarzy



  • konto usunięte




Kiedyś, kiedyś, może jakieś 25 lat temu,albo i dłużej, widziałem na własne oczy jak sąsiadowi na stanowisku obok "strasznie piszczał" kołowrotek i wiecie co zrobił???.Złapał za wędkę od strony szczytówki i wsadził ją do wody razem z kołowrotkiem.!!! I kręcioł przestał piszczeć!! Trudne do uwierzenia,ale.prawdziwe. Od tamtego czasu strasznie mnie zainteresowało to, dlaczego tak piszczy, i przede wszystkim skąd się to wydobywa?. ALE! Kto szuka ten znajdzie! I ja też znalazłem! Otóż ten pisk (wywnioskowałem długo, długo później) z mojej praktyki), że jest to w 99% z korbki, a właściwie z jego pokrętła. Zdjęcia poniżej: I tak, na pierwszym zdjęciu strzałka różowa pokazuje, jak można dojść do szybkiego smarowania (naoliwienia) pokrętła korbki.Otóż trzeba zdjąć ozdobną nakładkę. Podważamy (najlepiej to wychodzi nożem) lub cienkim śrubokrętem zdjęcie nr 2, wyciągamy nakładkę, zdjęcie nr 3 i 4.Na zdjęciu nr 5 oliwimy ośkę pokrętła i po krzyku - gotowe! (Ja oliwię "OLIWA DO SMAROWANIA MASZYN DO SZYCIA").Zdjęcie nr 6 składamy z powrotem i gotowe. Ale! Nie radzę tego robić LAIKOM, tzn tym ,którzy nie mają styczności z techniką, a jeszcze lepiej wcisnę cytat ze Słownika Języka Polskiego : ▸ laik (NOTqs)

1. człowiek nieznający się na danej rzeczy, niekompetentny w danej dziedzinie; dyletant; profan
2. zakonnik bez święceń, posługujący w klasztorze. A więc panowie Laicy proszę się nie obrażać! Piszę o tym tylko dlatego ,że kiedyś kogoś nazwałem Laikiem i strasznie się obraził na mnie. Nawet pomagał mi się tłumaczyć któryś z moderatorów. A ja właśnie chce wyjaśnić LAIKOM jak pozbyć się każdej usterki w najprostszy sposób. No więc jedziemy dalej. Na zdjęciu nr 7 pokazałem, jak można naoliwić ośkę pokrętła bez demontażu nakładki: Po prostu, trzeba nacisnąć pokrętło w kierunku strzałki nr 1 i w strzałce nr 2 (niebieskiej) nakapać kilka kropel oliwy do smarowania maszyn.(Na pewno będą głosy, że taka, a taka oliwa jest lepsza, ale moim zdaniem,to jest tylko naciąganie wędkarzy na nie potrzebne koszty, dlatego,że oliwa do smarowania maszyn do szycia jest BARDZO DOBRA.) Oczywiście radzę oliwić te części o których jest mowa w temperaturze pokojowej, bo wtedy oliwa jest bardziej rzadka i lepiej wciśnie się tam gdzie musi. Ale to nie świadczy, ze kręcioł będzie "PISZCZAŁ na mrozie" 100% gwarancji, ze nie będzie go słychać:Warunek - zrób to w/g tych wskazówek powyżej ,jak i też poniżej. Najlepiej przed oliwieniem (bez rozbierania nakładki) przechylić korbkę ukośnie zdjęcie nr 8 i nakapać oliwy w punkcie 2. Następnie kręć pokrętłem korbki,tak długo,aż będzie oliwa wypływała z drugiej strony - strzałka żółta. W innych kołowrotach nie potrzeba, aż tyle wysiłku.Wystarczy "Nakapać" oliwy w miejscach różowych strzałek, następnie pokręcić pokrętłami korbki ( w tym przypadku są dwa) i jeszcze raz kapnąć oliwy i znowu pokręcić i jeszcze raz i jeszcze raz i GOTOWE! Zdjęcie nr 10. Na zdjęciu 11 pokazałem trudniejszy przypadek. W tym przypadku nie ma nakładki, ani też nie widać ośki!. Takie smarowanie nie jest wcale trudniejsze!! tylko wymaga cierpliwości. Po prostu odginamy maksymalnie pokrętło strzałka czerwona (nr 1) i wciskamy oliwę w miejscu strzałki niebieskiej (nr 2). Po każdym "wciśnięciu" obracamy pokrętłem korbki, aż oliwa wypłynie.Ale wcale nie musi wypłynąć, bo nawet kilka kropelek, które tam się dostaną załatwi nam to co chcemy.Na pewno będzie można wyczuć lekkość w obrocie pokrętła, a przede wszystkim PRZESTANIE PISZCZEĆ! i że ośce już wystarczy.Przyjemnego usuwania pisków czyli oliwienia. P.S. Kto smaruje ten jedzie.Pozdrawiam Bogdan.

 


5
Oceń
(21 głosów)

 

Pisk w kołowrotku - usuń sobie sam - na pewno potrafisz! - opinie i komentarze

ryukon1975ryukon1975
0
Przydatny artykuł.Warto wiedzieć takie rzeczy.Jeśli kiedyś będę miał taki problem to wiem gdzie szukać rozwiązania , bez oddawania do naprawy szybko sam usunę usterkę.5*****
(2011-10-20 12:16)
Zibi60Zibi60
0
Szanowny kolego Bogdanie, bardzo sobie cenię Twoje dobre rady, ale w tym wypadku muszę oponować. Z metodą eliminacji piszczenia wszystko się zgadza, tylko NIE OLIWĄ, a smarem stałym. Pójdź na ryby z tak nasmarowaną rączką podczas deszczu i przyznasz mi rację, jak będziesz co chwila wycierał ręce. Do nałożenia smaru stałego konieczne jest zdemontowanie nakładki rączki i cieniutkie nałożenie np. towotu, czy smaru grafitowego.
Pozdrawiam serdecznie i życzę wielu trafnych porad.
(2011-10-20 15:29)
użytkownik54091użytkownik54091
0


Zibi60! Pisałem ,że będą głosy, że lepsze są jakieś tam inne smary, czy oleje!!! i że jest to naciąganie wędkarzy na nie potrzebne koszty.A  przecież ja nie napisałem,że trzeba lać tam  olej! Tylko kapnąć dwie -trzy kropelki i Gwarantuje,że nic się nie wyleje i nie po brudzi łapek, co na pewno nie jest wskazane przy zakładaniu przynęty, lub nęcenia.I nadal podtrzymuje,że oliwa do smarowania maszyn do szycia jest wystarczająca dobra do tego celu.Pozdrawiam Bogdan

(2011-10-20 18:39)
marek-debickimarek-debicki
0
Niby takie proste i oczywiste a jednak!!! Podobne przypadki zdarzają się przy nieodpowiednio przygotowanych wiosłach w łodziach wędkarskich. Łatwo sobie wyobrazić ten przenikliwy, a wręcz przyszywający uszy pisk wędkarskiej łodzi i wówczas naprawdę zanurzenie w wodzie pomaga. Pozdrawiam i *****pozostawiam. (2011-10-23 10:02)
niutek40niutek40
0
Piszczący kołowrotek może wyprowadzić z równowagi , nawet wędkarza z anielską cierpliwością! .Nasze hobby ma nas uspokajać , wyciszać itd . Za wpis ***** (2011-10-23 15:26)
użytkownik95465użytkownik95465
0
Super artykuł i jak zawsze bardzo przydatna rada.Zostawiam 5 i pozdrawiam. (2012-02-21 06:47)
dworek24dworek24
0
Zgadzam się z ZIBIm.jak najbardziej nie jest to problem żeby samemu sobie przesmarować kołowrotek. ale rada używajcie wyłącznie smaru grafitowego,tawotu lub najlepiej dostępnęgo i chyba najlepszego smaru do łożysk ŁT 45.rewelka. za artyłuł mogę dac tylko 4 (2012-02-24 10:53)

skomentuj ten artykuł