Plecionka Dragon Fishmaker 0,10 mm 8,10 kg

/ 26 komentarzy / 4 zdjęć



Wyboru wędziska do lekkiego spinningu podczas letniej niżówki dokonałem znacznie wcześniej. Dragon SPECIALIST PRO CHUB o długości 2,75 m oraz ciężarze wyrzutowym 3-18 g spełnił wszystkie moje oczekiwania. Podczas wiosennego poszukiwania kleni, jazi czy okoni na szpuli tego kołowrotka znajdowała się żyłka. Upływ czasu i koniec okresów ochronnych kolejnych gatunków wymógł na mnie wybór dodatkowej mocniejszej linki na drugą szpulę kołowrotka. Linki która pozwoliłaby wyholować w pewny i spokojny sposób szczupaka czy bolenia o masie kilku kilogramów. Jednak nie chciałem żeby w najsłabszych miejscach czyli na węzłach przekraczała znacznie swą mocą wytrzymałość wędziska co groziłoby jego uszkodzeniem. Średnica powinna pozwalać rzucać swobodnie przynętami o średniej masie 10-20 g.

Wymagania jakie przed nią stawiałem nie były teoretycznie trudne do spełnienia jednak jak wiadomo w praktyce wygląda to zupełnie inaczej. Można zostać właścicielem plecionki która chłonie wodę która powoduje że staje się ona ciężka a oddawanie rzutów staje się trudne i toporne. Przy dość delikatnym wędzisku o niedużym ciężarze wyrzutowym ma to ogromne znaczenie. Dodatkowym wymaganiem był kolor fluo, niekoniecznie ten najbardziej popularny czyli żółty.

Podczas zakupów wybór praktyczny padł na plecionkę DRAGON FISHMAKER o średnicy 0,10 mm i wytrzymałości 8,10 kg. Występuje ona w dwóch kolorach jasnoszarym i pomarańcz fluo. Zgodnie z wcześniejszymi planami wybrałem pomarańcz fluo. Plecionka Fishmaker spełnia wszystkie moje podstawowe wymagania. Jest to plecionka o bardzo gęstym splocie który uniemożliwia jej wchłanianie cząsteczek wody, dzięki temu oddawanie rzutów staje się lekkie i celne. Linka ma okrągły przekrój oraz jest w porównaniu do większości innych plecionek ponadprzeciętnie odporna na uszkodzenia mechaniczne. Dobrze "trzyma" kolor i średnicę. Warunki niżowej rzeki jakie utrzymują się już od dość długiego czasu stworzyły optymalne warunki do używania tej plecionki. Sprawdziła się ona całkowicie pozytywnie i nie mam do niej uwag. Plecionka występuje w średnicach od 0,06 mm do 0,20 mm i wytrzymałościach 4,90 kg do 21,10 kg jeśli chodzi o kolor pomarańcz fluo. Długość linki na szpuli 135 m.

Biorąc pod uwagę swoje doświadczenia praktyczne z opisaną plecionką mogę ją śmiało polecić każdemu kto będzie próbował letniego spinningu. Sprawdziła mi się głównie podczas łowienia gumami z opadu i różnych kombinacji podczas prowadzenia lekkich woblerów. Ogólnie określam ją jako plecionkę finezyjną do metod spinningowych wymagających lekkości i delikatności. Uważam również że jeśli jesienią warunki nad rzekami znacznie się nie zmienią będę jej nadal używał. Jedyne co zmienię to średnicę na większą typowo pod jesienne szczupaki, cięższe przynęty oraz wędzisko o większym ciężarze wyrzutowym.



 
 

 


4.6
Oceń
(17 głosów)

 

Plecionka Dragon Fishmaker 0,10 mm 8,10 kg - opinie i komentarze

SithSith
0
Będę pierwszy. Ode mnie ***** dobry opis, choć na odległość "pachnie" marketingiem ;-) Mimo to wiem, że nie są to teoretyczne "pienia na cześć", ale sprawdzone w praktyce spostrzeżenia, jak zwykle u Krzysztofa. (2016-06-29 07:35)
bony20bony20
0
Mam takową plećkę, jest ok, choć trochę przegrubiona. (2016-06-29 16:52)
Artur z KetrzynaArtur z Ketrzyna
0
Krzysztof używałeś średnicy 0,10 mm. Powiedz wizualnie do jakiej grubości żyłki mono byś ją porównał? (2016-06-29 20:08)
ryukon1975ryukon1975
+1
Powiem Artur tak, plecionka jest naprawdę cienka przynajmniej w porównaniu do tańszych jakie czasem kupiłem jednak z racji swoich wymiarów trafiły one do wędzisk gruntowych. Stało się tak dlatego że lżejsze przynęty źle na tych sznurkach pracowały Na plecionce Fishmaker nie mam takich problemów. Najcieńsze żyłki jakie posiadam to 0,16 mm i wizualnie są one znacznie grubsze od plecionki Fishmaker 0,16 mm. Niestety nie posiadam możliwości zmierzenia jej, w sumie i tak wszelkie "domowej" roboty pomiary są dla mnie wróżeniem z fusów. Wizualnie plecionka z całą pewnością nie jest grubsza od żyłki 0,12 mm czyli według mnie w praktyce zachowuje sygnowane sygnowaną średnicę 0,10 mm. Polecam wziąć ją do ręki w sklepie każdemu kto jest nią zainteresowany i ma taką możliwość. (2016-06-29 20:25)
Tomas81Tomas81
0
Cyt.:"Najcieńsze żyłki jakie posiadam to 0,16 mm i wizualnie są one znacznie grubsze od plecionki Fishmaker 0,16 mm. Niestety nie posiadam możliwości zmierzenia jej, w sumie i tak wszelkie "domowej" roboty pomiary są dla mnie wróżeniem z fusów. Wizualnie plecionka z całą pewnością nie jest grubsza od żyłki 0,12 mm czyli według mnie w praktyce zachowuje sygnowane sygnowaną średnicę 0,10 mm." HAHAHA W życiu nie czytałem większej bzdury... Plećka 0,10mm o wielkiej mocy liniowej +8kg optycznie podobna do żyłki 0,12mm... Napiszę wprost: nie ma takiej plecionki! Zawsze ona będzie sporo grubsza, nawet najdroższe i najlepsze 12-splotówki, np. Morethan Daiwy. Poza tym plecionka nie ma średnicy, ma jedynie objętość jaką zajmuje na szpuli i tylko w ten sposób można porównywać ją do monofili. Krzysztofie nie wiem jak robi to ta firma ale ewidentnie pierze mózgi. Nawet bardzo sensowych ludzi do których Ciebie zaliczam. (2016-06-29 21:02)
ryukon1975ryukon1975
0
Tomku nie będę się wdawał w spory. Każdy ma prawo do swojego zdania. Komuś kto nie wierzy jak cienka jest ta plecionka polecam wyjąć w sklepie szpulkę z pudełka i popatrzeć. Szpula jest przeźroczysta a plecionki w niej tyle co nic. Dodam że po nawinięciu jej na podkład szpuli kołowrotka Dragon Fishmaker FD 930 i która mieści 150 m żyłko 0,30 mm ledwo ten podkład przykryła z racji tego że szpula kołowrotka jest znacznie szersza od szpuli na jaką była nawinięta plecionka. Podkładu było nawinięte naprawdę sporo. (2016-07-01 18:12)
grisza-78grisza-78
+1
Krzysiek nie rozumiem pierwszych kilku wersów - piszesz o kiju 3-18 gr, którym rzucasz przynętami 10-20 gram? wytłumacz mi, czy coś źle przeczytałem, czy czegoś nie rozumiem. Poza tym zazdroszczę ci, że podjąłeś się w ogóle opisać na portalu plecionkę, bo dla mnie, jakoś wszystkie są podobne, zawsze grubsze niż opis na szpuli, zawsze tracą kolor po miesiącu i nie cierpię na nie łowić na górskich rzekach. Co innego jeziora i szczupaki, tam jakoś plecionka wydaje mi się być wskazana. Takie mam odczucia. Pozdro. (2016-07-01 21:04)
ryukon1975ryukon1975
0
Dokładnie tak jak napisałem Grześku kij ma cw 3-18 g a można nim rzucić te nawet 20 g gdy chcę nim łowić szczupaki. Kije Dragona tak już mają że mocy im nie brakuje. Oczywiście przy kleniach nie stosuje takich dużych przynęt. Jeśli chodzi o ryby to typowo na plecionki też łowie głównie szczupaki inne gatunki jakie u mnie występują niekoniecznie. Czy wszystkie plecionki są podobne? Moim zdaniem nie przerobiłem kilka marek i typów i zauważyłem naprawdę duże różnice. Jedne niczym bawełniane gacie chłoną wodę i stają się topornym narzędziem inne są naprawdę maszynką do łowienia. (2016-07-02 00:17)
SithSith
+1
Grzesiu, potwierdzam zdanie Krzysztofa. Mam dwa wędziska DRAGON-a - Moderate 305cm/3-15g i Viper SL Senso 2,75cm/1-7g, pierwszy nie boi się przynęt dochodzących do 20g, drugi nawet nie jęknął gdy zmusiłem go do rzucania 9-gramową Algą a to chyba jeszcze nie jest granica ich bezpieczeństwa. Najpierw z obawy o całość moich kijków korespondowałem w tej sprawie z Luxxxisem, a gdy On mnie zapewnił, że nie mam się czego bać - na Jego odpowiedzialność - spróbowałem i teraz już się nie boję. Co do plecionek, to przykładowo MISTRALL Shiro po nasiąknięciu wodą "utył" niemal dwukrotnie, czego nie dopuszcza się MIKADO Octa Braid, więc różnice między plecionkami są i to często znaczne. (2016-07-02 05:35)
SlawekNiktSlawekNikt
+1
Co do octa braid masz Sith rację. Zakupiłem i ja w tym roku bardzo wczesną wiosną po raz pierwszy i jestem zadowolony, a cena jest przyzwoita. Przyznać jednak muszę, że dobra żyłka jest znacznie wygodniejsza w użytkowaniu, przynajmniej dla mnie co nie znaczy, że nie będę używać plecionek. Będę, ale tylko na mocniejszym spinningu. (2016-07-02 06:00)
ryukon1975ryukon1975
0
Temat plecionek jak widać ciekawy i wart wymiany zdań więc z całą pewnością go jeszcze poruszę, może opiszę kolejną. Jeśli zaś chodzi o wędzisko o którym wspomniałem wpis na jego temat pojawi się w najbliższym czasie. (2016-07-02 07:17)
SithSith
0
Cyt.: "Przyznać jednak muszę, że dobra żyłka jest znacznie wygodniejsza w użytkowaniu, przynajmniej dla mnie co nie znaczy, że nie będę używać plecionek. Będę, ale tylko na mocniejszym spinningu." Sławku, masz rację. Doszedłem do tego samego wniosku i powolutku wracam do korzeni, czyli do żyłek. Plecionki zostawiam też tylko do cięższego spinningu na szczupaka, sandacza i morskiego z plaży. Krzysztof, czekamy z zapartym tchem ;-) (2016-07-02 07:32)
grisza-78grisza-78
0
Jestem pozytywnie zaskoczony waszymi opiniami, nt wędek Dragona. Wasze opinie są ważne, bo nie są to przepisane kopie opisów katalogowych. Tu , jak widać , wychodzi doświadczenie znad wody, a to bardzo ważne. Co do plecionek - używałem dotychczas kilku różnych producentów. Jeszcze raz powtórzę, że w kwestii nie mam doświadczenia, ale zauważyłem, że najgorszą plecionką, której używałem, jest Berkley Whiplash. Straciła kolor po kilku dniach i zrobiła się płaska jak taśma. Najlepszą zaś, na dzień dzisiejszy dla mnie plecionką jest Power Pro. Mam ją na szczupakowym zestawie. Średnica 0,15 mm, z tym, że wytrzymałość, to 9 kg. ( jak widać opisywany Dragon jest chyba o niebo mocniejszy, bo przy 0,10 mm ma aż 8 kg) . Ja jednak ze swojej plećki jestem zadowolony. Moc niesamowita, kształt i kolor też jakoś zachowuje, nie zrobiła się jeszcze chropowata, więc jeśli się kiedyś zużyje, to pewnie kupię następną szpulę tego samego producenta. Pozdrawiam. (2016-07-02 08:43)
SithSith
0
Opis dotyczący wytrzymałości jest różnie stosowany przez dystrybutorów. Wielu podaje potencjalną wagę ryby, jaką można wyholować, przy zachowaniu optymalnych parametrów innych składników zestawu (akcja wędziska, ustawienie hamulca kołowrotka, umiejętny hol itd itp). Powinni to eksponować w opisie, ale zamieszcza taką informację tylko JAXON i chwała mu za to, mimo to nie poleciłbym ani żyłek ani plecionek JAXON-a. Osobiście używam plecionek MIKADO, żyłek DRAGON-a i jestem w pełni usatysfakcjonowany ich walorami użytkowymi. (2016-07-02 09:54)
ryukon1975ryukon1975
0
Więc Aleksandrze nie pozostaje mi nic innego jak wziąć dziś tą wędką kolejny raz nad wodę zrobić kilka zdjęć, złowić kilka ryb i sklecić kilka słów na jej temat. Jeśli upał mnie nie pokona to tak właśnie uczynię.:) (2016-07-02 12:27)
SithSith
0
Ciebie może upał nie pokona, ale czy ryby będą skłonne do współpracy w takiej temperaturze... ;-( (2016-07-02 15:59)
ryukon1975ryukon1975
0
Będą wczoraj siedziałem nad gruntówkami na suma i dokładnie wiem kiedy drapieżnik typu kleń, jaź, certa, brzana a może i inne gatunki zaczęły żerować. Dlatego jeszcze jestem w domu, jeszcze nie pora na kolację. Ataki było widać na dwa rzuty, pierwszy przed zmrokiem później przerwa i drugie danie już w ciemnościach. Mam nadzieję że nic się dziś nie zmieni, warunki ogólne praktycznie się nie zmieniły. Zaś co do wczorajszego suma to był jednak jego wymiary mnie nie zadowalały.:) (2016-07-02 16:17)
luxxxisluxxxis
0
Smocze plećki---dobre plećki:) Tej tytułowej nie znam coprawda ale w kwietniu br przerzuciłem się z shiro na dragonowskie,uzbroiłem 3 różne zestawy w trzy różne plećki i jak do tej pory ani jednej wtopy nie zaliczyły.Żadnej brody,odstrzelenia,przetarcia czy cuś...jedno co je boli to tracenie koloru na odcinkach roboczych ale to chyba leży w naturze każdej linki...Jestem zaskoczony tymi plećkami bo pochodzą z "niskiej" póły-ok 60zł za szpulę.Zawsze mnie bolało wydawanie 150zł czy 200zł na PPro czy inne cudaki więc jechałem na najtańszych-shiro,mocnych ,jednak "zużywalnych"-3 krążki-2 czasem na sezon,teraz po "zdragonowaniu" szpul problem zniknął.Nawet pstrągom się dostało i od kwietnia łowię je na plećkę 0,06 xtreme-bicia potoka przypominają potrącenie przez pospieszny do Radomia:) (2016-07-02 17:06)
luxxxisluxxxis
0
Wróć.................... Coś mi nie grało i z czystej ciekawości sprawdziłem co tam ponawijałem w kwietniu na kręćki----na potokowym zestawie mam Fishmakera 0,06 a nie x coś tam...Dobra lineczka bez dwóch zdań,szargana po krzakorach,wyrywana z liści grabu,skręcana obrotówkami aż trzeszczy a działa bez zarzutu. (2016-07-02 17:16)
ryukon1975ryukon1975
0
Zgadza się Lux z tym potrąceniem. Kto raz spróbował plecionki i zrozumiał w wielu sytuacjach już nigdy nie spróbuje żyłki. Samo trącenie ciężką główką prowadzona na plecionce czuć od dużego palca u nogi aż po włosy a żyłka? Flaki z olejem.:) Jeśli chodzi o pstrągi to nie błysnę wiedzą praktyczną jednak jestem pewny że opisana plecionka o odpowiedniej średnicy by się na nich sprawdziła. Jest wręcz stworzona do takich lżejszych łowów spinningowych. (2016-07-02 17:17)
SithSith
0
Krzysztof, wyjątkowo się z Tobą nie zgadzam. Ostatnio u mnie wystąpił come back żyłek. Mam co prawda na każdej szpuli głównej plecionkę, ale coraz częściej używam zapasowych z żyłką. Zwłaszcza przy dłubaniu okoni smużakami. Widocznie starzeję się i dziecinnieję ;-) (2016-07-03 05:21)
ryukon1975ryukon1975
0
Aleksandrze nie zgadzasz się ze mną dlatego że nie do końca zrozumiałeś moje zdanie. napisałem że w wielu sytuacjach nigdy nie powrócą do żyłki. Oczywiście wiele sytuacji to nie wszystko. Jeśli chodzi o lekki spinning z użyciem smużaków i innych małych przynęt jaziowo/kleniowych to większość doświadczonych wędkarzy używa do tego celu żyłek i to się raczej nie zmieni. Natomiast na dzień dzisiejszy nie wyobrażam sobie łowienia np. szczupaka z opadu na żyłkę. Przecież nerwica by mnie rozerwała po dziesięciu minutach.:) Raz że kontakt z przynętą znacznie lepszy a dwa to że dzięki mocnej a cienkiej lince straty w przynętach znacznie mniejsze. Wspomniany kontakt z przynętą jest ważny, nawet szczupak wbrew pozorom nie zawsze uderzy tak że sam się zatnie. Czasem jego branie jest tak lekkim "puknięciem" w kij że na żyłce byłoby ono praktycznie niewyczuwalne. (2016-07-03 07:50)
SithSith
0
Masz rację. Zgadzam się z Tobą, dla tego nie całkiem odstąpiłem od plecionek ;-) (2016-07-03 08:35)
luxxxisluxxxis
+1
Jeden lubi córę inny mamusię...to ludzkie.Ja nie skreślam żyłek,królują one całą zimę i wiosnę na moich kijach---minusowe temperatury i fakt że "więcej" trza dać od siebie wabikowi,plećka choćby cudowna zawsze będzie bardziej widoczna od żyłki...Tymi samymi zestawami z zimy,łowiłem też potoki latem,jednak teraz po tym jak spodobało mi się kropkowanie na "sztywno" wprowadzam korektę i od tej pory na stałe zagości u mnie jakaś dobra ,cienka pleciuchna na ten okres.Do okoni i troka też jak znalazł. (2016-07-04 10:16)
kabankaban
+1
Ja po kilku latach fascynacji plećkami (początek to kilkanaście lat temu) wróciłem do żyłek. Tu zaznaczam, że łowię w podgórskich rzekach a ostre kamienie i plecionka jakoś nie idą w parze. Kiedy wybieram się na jakiś zbiornik odstawiam żyłki na drugi plan. Na czas dzisiejszy sprawdzam pod namową kolegi NanoFil Berkley'a 0,06 mm. Poczekamy zobaczymy :) Pozdrowionka Krzyś :) (2016-07-05 10:16)
ryukon1975ryukon1975
0
Jeśli chodzi o pytanie żyłka czy plecionka to był już tu wykład na ten temat. Swoim zdaniem powiem krótko, odpowiedź widzę w dwóch krótkich punktach. 1. Nigdy bym się osobiście nie ograniczył do wybrania jednego rodzaju linki, opcje są po to by wybierać z nich według warunków i potrzeb. 2. Każdy wędkarz ma swoje doświadczenie i zdanie więc najlepiej wybierze dla siebie. Więc nie szukam jedynej, ostatecznej i nieomylnej odpowiedzi na to pytanie.:) (2016-07-06 17:08)

skomentuj ten artykuł

 





Sklep wedkuje.pl

Dragon Fishmaker II