Pozwolą Koledzy ,że i ja zabiorę głos w omawianej sprawie.Po pierwsze....Prezesi,członkowie zarządów Kół,Okręgów i Zarządu Głównego nie dostają ani jednej złotówki za swoją działalność.Jest to działalność społeczna.Jedynie długoletni działacze odznaczeni Odznakami PZW korzystają ze zniżek.Jest to kilkadziesiąt złotych w skali roku.Jest to ułamek promila w skali całego PZW.Jedynie pracownicy biur Okręgów są zatrudnieni na etatach oraz skarbnicy niektórych Kół na części etatów ponieważ ponoszą odpowiedzialność materialną za finanse.Działalność finansowa,merytoryczna i gospodarcza jest pod ścisłą kontrolą Wydziału Ochrony Środowiska Urzędów Wojewódzkich.I niech Koledzy nie opowiadają bajek na forum o nieprawidłowościach zarybiania bo bardzo często przy zarybianiu są obecni przedstawiciele owego Urzędu.Po drugie....wysokość opłat za wędkowanie jest uzależnione od wielkości areału dzierżawionych wód i cen za tą dzierżawę.Zdecydowana większość zbiorników są własnością gmin i one ustalają wysokość opłat dzierżawnych.Często jest to od kilkuset zł do kilkunastu tysięcy za hektar.Gminy chcą sobie w ten sposób podreperować budżet.Zdarza się,że nie stać nas na taką dzierżawę.Podam przykład Żwirowni Krępnica koło Bolesławca czy zbiornika po żwirowego Kozłów w tejże gminie.Przykłady można by mnożyć lecz Koledzy o tym nie wiedzą bo nie chodzą na zebrania.Po trzecie....należy się liczyć,że opłaty wzrosną z powodu iż wpływy będą opodatkowane,już jest taka decyzja Ministra Finansów.Dzięki zabiegom Zarządu Głównego PZW w tym roku składki nie są opodatkowane.Istnieje obowiązek posiadania przez Koła kas fiskalnych,które muszą być zakupione z naszych pieniędzy.Nie wykluczone,że małe Koła liczące kilkudziesięciu członków przestaną istnieć bo nie będzie ich stać na kupno kasy i zatrudnienie etatowego pracownika ,który będzie je obsługiwał.Wymóg jest taki,że on ponosi odpowiedzialność fiskalną za prawidłowość finansową.To Zarząd Główny czyni starania żeby zminimalizować te dolegliwości.Sprawa nie dotyczy tylko PZW ale wszystkich łowisk komercyjnych i innych Towarzystw wędkarskich.Konkluzja moja jest taka...najpierw trzeba pójść na zebranie,dowiedzieć się "co w trawie piszczy",może coś podpowiedzieć ,podzielić się swoimi wnioskami i spostrzeżeniami a dopiero potem zabierać głos na forum publicznym.
"Po pierwsze....Prezesi,członkowie zarządów Kół,Okręgów i Zarządu
Głównego nie dostają ani jednej złotówki za swoją działalność.Jest to
działalność społeczna.Jedynie długoletni działacze odznaczeni Odznakami
PZW korzystają ze zniżek.Jest to kilkadziesiąt złotych w skali roku.".
To odpowiedz mi czym ryzykuja, podejmujac niewlasciwe decyzje lub doprowadzajac swymi posunieciami do deficytu w budzecie ?.
NICZYM. I tu jest pies pogrzebany. Jaka motywacje do dobrej pracy, do tego aby 10 razy pomyslec i byc moze dojsc do wniosku ze sie na tym nie zna czlowiek ktory wykonuje swa prace spolecznie ? Spolecznie to mozna posprzatac brzegi rzek, ale nie zarzadzac pieniedzmi o wartosci powiedzmy 200 x 10000 = 2 000 000 / okreg. Taka osoba powinna byc zatrudniona na pelnym etacie a o jej zatrudnieniu powinno decydowac CV a nie kumple na zebraniu.
Pozwolą Koledzy ,że i ja zabiorę głos w omawianej sprawie.Po pierwsze....Prezesi,członkowie zarządów Kół,Okręgów i Zarządu Głównego nie dostają ani jednej złotówki za swoją działalność.Jest to działalność społeczna.Jedynie długoletni działacze odznaczeni Odznakami PZW korzystają ze zniżek.Jest to kilkadziesiąt złotych w skali roku.Jest to ułamek promila w skali całego PZW.Jedynie pracownicy biur Okręgów są zatrudnieni na etatach oraz skarbnicy niektórych Kół na części etatów ponieważ ponoszą odpowiedzialność materialną za finanse.Działalność finansowa,merytoryczna i gospodarcza jest pod ścisłą kontrolą Wydziału Ochrony Środowiska Urzędów Wojewódzkich.I niech Koledzy nie opowiadają bajek na forum o nieprawidłowościach zarybiania bo bardzo często przy zarybianiu są obecni przedstawiciele owego Urzędu.Po drugie....wysokość opłat za wędkowanie jest uzależnione od wielkości areału dzierżawionych wód i cen za tą dzierżawę.Zdecydowana większość zbiorników są własnością gmin i one ustalają wysokość opłat dzierżawnych.Często jest to od kilkuset zł do kilkunastu tysięcy za hektar.Gminy chcą sobie w ten sposób podreperować budżet.Zdarza się,że nie stać nas na taką dzierżawę.Podam przykład Żwirowni Krępnica koło Bolesławca czy zbiornika po żwirowego Kozłów w tejże gminie.Przykłady można by mnożyć lecz Koledzy o tym nie wiedzą bo nie chodzą na zebrania.Po trzecie....należy się liczyć,że opłaty wzrosną z powodu iż wpływy będą opodatkowane,już jest taka decyzja Ministra Finansów.Dzięki zabiegom Zarządu Głównego PZW w tym roku składki nie są opodatkowane.Istnieje obowiązek posiadania przez Koła kas fiskalnych,które muszą być zakupione z naszych pieniędzy.Nie wykluczone,że małe Koła liczące kilkudziesięciu członków przestaną istnieć bo nie będzie ich stać na kupno kasy i zatrudnienie etatowego pracownika ,który będzie je obsługiwał.Wymóg jest taki,że on ponosi odpowiedzialność fiskalną za prawidłowość finansową.To Zarząd Główny czyni starania żeby zminimalizować te dolegliwości.Sprawa nie dotyczy tylko PZW ale wszystkich łowisk komercyjnych i innych Towarzystw wędkarskich.Konkluzja moja jest taka...najpierw trzeba pójść na zebranie,dowiedzieć się "co w trawie piszczy",może coś podpowiedzieć ,podzielić się swoimi wnioskami i spostrzeżeniami a dopiero potem zabierać głos na forum publicznym.
DLA TWOJEJ I INNYCH INFORMACJI ZEBY LUDZIOM NIE MYDLIĆ OCZU;
W par. 13 pkt. 7 Statutu zapisano, że członek Związku ma prawo ,,do
zwrotu kosztów podróży i wyplaty diet, na zasadach ogólnych, w związku z
realizacją zadań statutowych"". Na tej podstawie XXIX KZD w dniu
16.10.2009 r. przyjął uchwałę w sprawie zasad zwrotu kosztów podróży i
wypłaty diet członkom PZW, pełniącym funkcje społeczne. Na sfinansowanie
wypłaty diet wynikających z funkcji społecznych na szczeblu koła PZW
ustalono limit wydatków do 5 proc. całkoitych przychodów ze składki
członkowskiej, wpisowego i składki okręgowej, na szczeblu okręgów do 3
proc. od uzyskanych odpisów ze składki członkowskiej i osiągniętych
wpływółw ze składki okręgowej, a w ZG do 7 proc. od uzyskanych odpisów
ze składki członkowskiej i od wpływów ze sprzedaży leg. czł. Przyjeto
przy tym założenie, że stosownie do możliwości ograniczonych limitem,
wysokośc jednej diety nie może być wyższa od 30 proc. minimalnego
wynagrodzenia miesięcznego obowiazującego w gospodarce narodowej.
Ustalają to zarządy jednostek organizacyjnych w trybie uchwału. Zarząd
Główny podjął uchwałę nr 15 z dnia 12 grudnia 2009 r. w sprawie
wysokości diet dla członków PZW pełniących funkcje społeczne we władzach
i organzach statutowych na szczeblu krajowym. Wysokość jednej diety
ustalono na 260 zł, a wykaz funckji i przysługujących diet znajduje się w
załączniku do tej uchwały. Podstawą do wypłacenia diety lub jej
wielokrotności stanowi należyte wykonywanie obowiązków wynikajacych z
pełnionej funkcji oraz uczestnictwo w posiedzeniach władz lub organów
związku na szczeblu krajowym, potwierdzone na liście obecności. Przy tym
pamietajmy, że zgodnie ze statutem par. 31 prezes kieruje działalnością
Zwiazku pomiędzy posiedzeniami Prezydium, a te powinny odbywać się nie
rzadziej niż raz w miesiącu.
Do tego przekręty w zarybieniach,w rozliczeniach i sprzedaz nielegalna ryb odławianych przez tak zwane odłowy kontrolowane. kazdy z nich ma kabze wiekszą niz mój ,czy twój keszer... A według rzecznika ZG pana kostusza prezes zarządu głównego ma około 20-30tyś. Nie mydlcie oczu ludziom że to wolontariusze z Bożej łaski...
Pozwolą Koledzy ,że i ja zabiorę głos w omawianej sprawie.
Po pierwsze....Prezesi,członkowie zarządów Kół,Okręgów i Zarządu Głównego nie dostają ani jednej złotówki za swoją działalność.Jest to działalność społeczna.Jedynie długoletni działacze odznaczeni Odznakami PZW korzystają ze zniżek.Jest to kilkadziesiąt złotych w skali roku.
Członkowie zarządów kół w całym kraju wnioskują o srebrne i złote odznaki PZW, głównie dla siebie nawzajem, zwykle przy byle rocznicy (powstania koła, powstania PZW) i to wcale nie za długoletnią działalność społeczną. Zarząd w moim byłym kole (zmiany w składzie podyktowane są głównie zgonami członków) w prawie nie zmienionym składzie, pełni społecznie swoje funkcje od ponad 20 lat choćby za ... marne 50 i 75 % zniżki w składkach (prawie wszyscy są szczęśliwymi posiadaczami srebrnych i złotych odznak PZW). Jesteś członkiem zarządu, to jest wniosek, jest wniosek ... oczywiście odpowiednio umotywowany, jest i odznaka.
Kolego pawełz,za działalność finansową,organizacyjną odpowiada Dyrektor Biura okręgu czy Biura Głównego PZW który jest na etacie oraz pracownicy etatowi.Ponoszą oni odpowiedzialność prawną wynikającą nie tylko ze statutu PZW ale prawa ogólnego a więc Kodeksu Karnego,Kodeksu Cywilnego oraz Kodeksu Postępowania Administracyjnego.Prezesi i zarządy jest to tylko Ciało kolegialne nadzorujące pracę Biur oraz ustalające ogólne ramy działania statutowego.Tyle gwoli wyjaśnień.Kolego perwer,diety są zwrotem koszów działalności w określonym przypadku a nie wynagrodzeniem.Podlegają przepisom cywilnoprawnym i fiskalnym i nie można brać sobie tyle ile się chce. Jeżeli Kolega,widział że zarybianie nie było zgodnie z prawem to należało zgłosić do organów ścigania w przeciwnym razie jest się cichym wspólnikiem przestępstwa.Jeżeli Kolega nie widział to niech nie obraża uczciwych ludzi,których jest zdecydowana większość.W każdym środowisku są czarne owce i oszuści i wspólnymi siłami możemy to wyeliminować przedstawiając to na forum zebrań w kołach z imienia i nazwiska.Niech się wytłumaczą.A swoją drogą frekwencja na zebraniach jest taka,że płakać wypada.W moim Kole było 30 osób w tym Zarząd i członkowie innych ciał statutowych.
Kolego szkarłupnia,jeżeli Kolega wie na jakiej zasadzie i kiedy można dostać odznakę to nie będę wyjaśniał tego Koledze.Inni nie wiedzą więc im wyjaśnię.Srebrna Odznaka....5 lat działalności społecznej.Złota Odznaka....5 lat działalności od otrzymania srebrnejZłota z wieńcami....7 lat działalności od otrzymania złotejDodatkowo trzeba się wykazać konkretną działalnością a nie być tylko działaczem na papierze.Ilość odznak jest limitowana i wynosi 2,5 promila na liczbę członków okręgu.Praktycznie na średniej wielkości koło przypada jedna odznaka na rok.Jeżeli weżmiemy pod uwagę fakt iż odznakę może dostać zarówno członek zarządu,członek Komisji rewizyjnej,sądu koleżeńskiego czy SSR może się zdarzyć że prawo do zniżki 75% można nabyć po 20-30 latach działalności.
Kolego pawełz,za działalność finansową,organizacyjną odpowiada Dyrektor Biura okręgu czy Biura Głównego PZW który jest na etacie oraz pracownicy etatowi.Ponoszą oni odpowiedzialność prawną wynikającą nie tylko ze statutu PZW ale prawa ogólnego a więc Kodeksu Karnego,Kodeksu Cywilnego oraz Kodeksu Postępowania Administracyjnego.Prezesi i zarządy jest to tylko Ciało kolegialne nadzorujące pracę Biur oraz ustalające ogólne ramy działania statutowego.Tyle gwoli wyjaśnień.Kolego perwer,diety są zwrotem koszów działalności w określonym przypadku a nie wynagrodzeniem.Podlegają przepisom cywilnoprawnym i fiskalnym i nie można brać sobie tyle ile się chce. Jeżeli Kolega,widział że zarybianie nie było zgodnie z prawem to należało zgłosić do organów ścigania w przeciwnym razie jest się cichym wspólnikiem przestępstwa.Jeżeli Kolega nie widział to niech nie obraża uczciwych ludzi,których jest zdecydowana większość.W każdym środowisku są czarne owce i oszuści i wspólnymi siłami możemy to wyeliminować przedstawiając to na forum zebrań w kołach z imienia i nazwiska.Niech się wytłumaczą.A swoją drogą frekwencja na zebraniach jest taka,że płakać wypada.W moim Kole było 30 osób w tym Zarząd i członkowie innych ciał statutowych. To w takim razie jak sie ma to co napisales do statusu $56 pkt 15,16. ?.
A tak na marginesie. Najpierw piszesz o dzialalnosci spolecznej by po chwili pisac o dyrektorach i biurach, gdzie te stanowiska sa platne. Mamy taka chora sytuacje, gdzie prezesi i czlonkowie zarzadu, ktorzy wg statusu maja zajac sie zarzadzaniem itp sa na spolecznych stolkach oraz dyrektorow o ktorych w statucie prawie wogole nie ma a to co jest to jedynie wykonywanie czynności z zakresu prawa pracy. Nic o dzialalnosci gospodarczej. To jak to jest. Kto ustala plany, wysokosci skladek, decyduje o tym czy dany odcinek ma byc NK czy nie ?. Ten co bierze kase czy Ci spolecznicy. Chcialbym zebys to jasno okreslil i powiedzial na podstawie jakiego punktu jakiego dokumentu tak sadzisz ?.
Co do tych odznak to nie robilbym z tego zadnej afery. Tak naprawde to nie wiem do czego one sluza i jakie korzysci przynosza wlascicielowi. Ale chocby zwalnialy calkowicie z jakichkolwiek oplat to przecietny wedkarz wydaje na oplaty powiedzmy 500 zl / rok. Jesli ktos uwaza ze za taka kase warto sie poswiecac, to wydaje mi sie ze sie myli. Ja uwazam ze praca dobrego menadzera jest warta duzo wiecej i tyle powinien zarabiac, pod warunkiem ze ma efekty. A efektem jest odpowiednio chroniona i rybna woda. Reszta nas wedkarzy nie powinna obchodzic. A my glosowac powinnismy portfelem a nie podniesieniem reki. Jesli gosc przegnie i podniesie oplaty a wraz z nimi nie bedzie ryb, to po prostu zostanie zwolniony. Ilosc zadowolonych czlonkow okregu bylaby wyznacznikiem do dalszego przedluzenia umowy z takim gosciem.
Kolego Romualdzie moim skromnym zdaniem to w iluś procentach masz racje odnośnie tematu. Chcę powiadomić wszystkich ,iż nie znam okręgu w którym nie ustalono kilku -kilkunastu diet ,które co miesiąc pobiera prezes.Zastępcy już takich przywilejów nie mają ,ale też co jakiś czas często za bzdurne prace pobierają diety. Powiedz kolego jak wędkarz może udowodnić ZO ,że nie zarybia zgodnie operatem,skoro fizycznie nie ma go przy zarybieniach a na koniec roku w dokumentacji ZO wszystko się zgadza.Myślisz może ,że wędkarz zwolni się z pracy i codziennie będzie pilnował danego akwenu czy okręg będzie wpuszczał rybki zgodnie z umową ?.
Pozwolą Koledzy ,że i ja zabiorę głos w omawianej sprawie.Po pierwsze....Prezesi,członkowie zarządów Kół,Okręgów i Zarządu Głównego nie dostają ani jednej złotówki za swoją działalność.Jest to działalność społeczna.Jedynie długoletni działacze odznaczeni Odznakami PZW korzystają ze zniżek.Jest to kilkadziesiąt złotych w skali roku.Jest to ułamek promila w skali całego PZW.Jedynie pracownicy biur Okręgów są zatrudnieni na etatach oraz skarbnicy niektórych Kół na części etatów ponieważ ponoszą odpowiedzialność materialną za finanse.Działalność finansowa,merytoryczna i gospodarcza jest pod ścisłą kontrolą Wydziału Ochrony Środowiska Urzędów Wojewódzkich.I niech Koledzy nie opowiadają bajek na forum o nieprawidłowościach zarybiania bo bardzo często przy zarybianiu są obecni przedstawiciele owego Urzędu.Po drugie....wysokość opłat za wędkowanie jest uzależnione od wielkości areału dzierżawionych wód i cen za tą dzierżawę.Zdecydowana większość zbiorników są własnością gmin i one ustalają wysokość opłat dzierżawnych.Często jest to od kilkuset zł do kilkunastu tysięcy za hektar.Gminy chcą sobie w ten sposób podreperować budżet.Zdarza się,że nie stać nas na taką dzierżawę.Podam przykład Żwirowni Krępnica koło Bolesławca czy zbiornika po żwirowego Kozłów w tejże gminie.Przykłady można by mnożyć lecz Koledzy o tym nie wiedzą bo nie chodzą na zebrania.Po trzecie....należy się liczyć,że opłaty wzrosną z powodu iż wpływy będą opodatkowane,już jest taka decyzja Ministra Finansów.Dzięki zabiegom Zarządu Głównego PZW w tym roku składki nie są opodatkowane.Istnieje obowiązek posiadania przez Koła kas fiskalnych,które muszą być zakupione z naszych pieniędzy.Nie wykluczone,że małe Koła liczące kilkudziesięciu członków przestaną istnieć bo nie będzie ich stać na kupno kasy i zatrudnienie etatowego pracownika ,który będzie je obsługiwał.Wymóg jest taki,że on ponosi odpowiedzialność fiskalną za prawidłowość finansową.To Zarząd Główny czyni starania żeby zminimalizować te dolegliwości.Sprawa nie dotyczy tylko PZW ale wszystkich łowisk komercyjnych i innych Towarzystw wędkarskich.Konkluzja moja jest taka...najpierw trzeba pójść na zebranie,dowiedzieć się "co w trawie piszczy",może coś podpowiedzieć ,podzielić się swoimi wnioskami i spostrzeżeniami a dopiero potem zabierać głos na forum publicznym. Nie chcę iść na zebranie.Nie chcę mieć nic wspólnego z tym po komunistycznym monopolem.Dlatego pytałem,jak odejść i zachować prawa do łowienia.Niestety to monopol i nie ma żadnej konkurencji. Ludzie nim zarządzający to jak już wspomniano wybrane przypadkowe osoby n zebraniu po paru piwach,bez wiedzy,nieodpowiadający za nic i przed nikim. Związek ten powinien zostać odgórnie zlikwidowany przez władze państwowe a na jego miejsce powstać małe lokalne związki czy kluby odpowiedzialne za lokalne wody.Wtedy przekręty,niegospodarność i inne tego typu postępowanie byłoby nie do ukrycia w wielkości związku.
Okręgi mają osobowość prawną jako uprawnione do rybactwa.Są niedochodowymi jednostkami gospodarczymi i z mocy prawa muszą być kierowane przez kadry etatowe.Zarząd natomiast jest tylko ciałem kolegialnym.O wydaniu każdej złotówki decyduje główna księgowość w porozumieniu z Dyrektorem a nie Prezes czy któryś członek zarządu.Nie opowiadajcie więc bajek,że Prezesi nabijają sobie kabzy z naszych pieniędzy.Chyba że chcą ukraść,a to już jest przestępstwo.
Nie chcę iść na zebranie.Nie chcę mieć nic wspólnego z tym po
komunistycznym monopolem.Dlatego pytałem,jak odejść i zachować prawa do
łowienia.Niestety to monopol i nie ma żadnej konkurencji. Ludzie nim
zarządzający to jak już wspomniano wybrane przypadkowe osoby n zebraniu
po paru piwach,bez wiedzy,nieodpowiadający za nic i przed nikim. Związek
ten powinien zostać odgórnie zlikwidowany przez władze państwowe a na
jego miejsce powstać małe lokalne związki czy kluby odpowiedzialne za
lokalne wody.Wtedy przekręty,niegospodarność i inne tego typu
postępowanie byłoby nie do ukrycia w wielkości związku.
Gdzie mieszkasz kolego ,chce Ci uścisnąć rękę .Jeden z najmądrzejszych postów jakie na tym forum czytałem. Pozdrawiam
Romuald fajny z Ciebie facet ,ale prosze Cie nie wciskaj ciemnoty o biedactwie naszych prezesów ,społecznictwie i to że prezes ZG nie bierze wynagrodzenia...Prosze Cie ...taka kaszke to dla dzieci ,a nie dla ludzi którzy widza i czytają co sie dzieje.
Twoje słowa cyt; Kolego perwer,diety są zwrotem koszów działalności w określonym przypadku a nie wynagrodzeniem.
Ręce opadają--biedni posłowie tez biorą diety za określoną działalnośc,co za zdanie...masakra
Może zróbmy społeczna ściepe dla włodarzy naszego związku,biedocki głodne bez grosza przy duszy poradzą nam bardzo wychudnąć.
Przeczytaj jeszcze raz uważnie co zacytowałem,dodaj to co piszą koledzy ---wyłącz upór maniaka że jest tam kolorowo i wtedy zobaczysz jaki jest real ..
Nagłośnione kilkuset tysięczne wyłudzenia z poszczególnych regionów przez księgowe też bajki.
kilkadziesiąt ( tylko tych przypadkowo skontrolowanych) nieprawidłowości w rozliczeniach poszczególnych kół,kilka afer szybko tuszowanych w swojej rodzinie i pewnie setki afer które nie opuściły i nie opuszcza ścian gmachów. Co do zarybień nikogo nie oskarżam bo dowodów oczywiście nie mam.Są świadkowie,każdy wie jakie procedery sie wyprawiaja,lecz każdy milczy i milczał zawsze będzie---nikomu kłopoty niepotrzebne---ale nigdy nie dam sobie bynajmniej powiedziec że jest tam rózowo i tak jak powinno.
Nie chcę iść na zebranie.Nie chcę mieć nic wspólnego z tym po
komunistycznym monopolem.Dlatego pytałem,jak odejść i zachować prawa do
łowienia.Niestety to monopol i nie ma żadnej konkurencji. Ludzie nim
zarządzający to jak już wspomniano wybrane przypadkowe osoby n zebraniu
po paru piwach,bez wiedzy,nieodpowiadający za nic i przed nikim. Związek
ten powinien zostać odgórnie zlikwidowany przez władze państwowe a na
jego miejsce powstać małe lokalne związki czy kluby odpowiedzialne za
lokalne wody.Wtedy przekręty,niegospodarność i inne tego typu
postępowanie byłoby nie do ukrycia w wielkości związku.
Gdzie mieszkasz kolego ,chce Ci uścisnąć rękę .Jeden z najmądrzejszych postów jakie na tym forum czytałem. Pozdrawiam
Dzięki.Cieszę się że ktoś się ze mną zgadza.Pozdrawiam. Mieszkam w Podkarpackim.:)
Znałem prezesa okręgu ,który cicho mówił "jeszcze jedną kadencje będę ponieważ wnuk studiuje ,a ja mu płacę za studia" i taka jest rzeczywistość kolego Romualdzie.Pozdrawiam
Kolego szkarłupnia,jeżeli Kolega wie na jakiej zasadzie i kiedy można dostać odznakę to nie będę wyjaśniał tego Koledze.Inni nie wiedzą więc im wyjaśnię.
Srebrna Odznaka....5 lat działalności społecznej.
Złota Odznaka....5 lat działalności od otrzymania srebrnej
Złota z wieńcami....7 lat działalności od otrzymania złotej
Dodatkowo trzeba się wykazać konkretną działalnością a nie być tylko działaczem na papierze.
Ilość odznak jest limitowana i wynosi 2,5 promila na liczbę członków okręgu.Praktycznie na średniej wielkości koło przypada jedna odznaka na rok.Jeżeli weżmiemy pod uwagę fakt iż odznakę może dostać zarówno członek zarządu,członek Komisji rewizyjnej,sądu koleżeńskiego czy SSR może się zdarzyć że prawo do zniżki 75% można nabyć po 20-30 latach działalności.
Wiem kolego, jakie są teoretyczne zasady przyznawania odznak. Tak się składa, że byłem dwa lata członkiem zarządu jednego z kół PZW i ... dość szybko opuściłem to niereformowalne towarzystwo wzajemnej adoracji. Moje zdanie nikogo nie interesowało. W kole "rządził" prezes i komendant SSR.
Członkini Zarządu, która razem ze mną została wybrana w tzw. "wyborach uzupełniających" do zarządu koła, wędkowała od roku, w kole też była od roku (zimą razem z mężem często łowiła rybki, w porcie rybackim ... na szarpaka). Już na drugi rok dostała srebrną odznakę PZW z okazji 65-lecia koła za ... zorganizowanie w szkole podstawowej przedstawienia teatralnego "O złotej rybce". To się nazywa konkretna działalność mająca na celu krzewienie wędkarstwa wśród młodzieży?
Papier wszystko przyjmie. Nikt nie weryfikuje tego co władze koła (zwykle sekretarz) napiszą we wniosku o odznaczenie. Znam związkowe życie z praktyki, więc nie musisz mi bajek opowiadać. Na wspomnianej uroczystości 5 osób, w tym 4 z władz 70-osobowego! koła dostało odznaki PZW.
Kolego szkarłupnia,jeżeli Kolega wie na jakiej zasadzie i kiedy można dostać odznakę to nie będę wyjaśniał tego Koledze.Inni nie wiedzą więc im wyjaśnię.
Srebrna Odznaka....5 lat działalności społecznej.
Złota Odznaka....5 lat działalności od otrzymania srebrnej
Złota z wieńcami....7 lat działalności od otrzymania złotej
Dodatkowo trzeba się wykazać konkretną działalnością a nie być tylko działaczem na papierze.
Ilość odznak jest limitowana i wynosi 2,5 promila na liczbę członków okręgu.Praktycznie na średniej wielkości koło przypada jedna odznaka na rok.Jeżeli weżmiemy pod uwagę fakt iż odznakę może dostać zarówno członek zarządu,członek Komisji rewizyjnej,sądu koleżeńskiego czy SSR może się zdarzyć że prawo do zniżki 75% można nabyć po 20-30 latach działalności.
Wiem kolego, jakie są teoretyczne zasady przyznawania odznak. Tak się składa, że byłem dwa lata członkiem zarządu jednego z kół PZW i ... dość szybko opuściłem to niereformowalne towarzystwo wzajemnej adoracji. Moje zdanie nikogo nie interesowało. W kole "rządził" prezes i komendant SSR.
Członkini Zarządu, która razem ze mną została wybrana w tzw. "wyborach uzupełniających" do zarządu koła, wędkowała od roku, w kole też była od roku (zimą razem z mężem często łowiła rybki, w porcie rybackim ... na szarpaka). Już na drugi rok dostała srebrną odznakę PZW z okazji 65-lecia koła za ... zorganizowanie w szkole podstawowej przedstawienia teatralnego "O złotej rybce". To się nazywa konkretna działalność mająca na celu krzewienie wędkarstwa wśród młodzieży?
Papier wszystko przyjmie. Nikt nie weryfikuje tego co władze koła (zwykle sekretarz) napiszą we wniosku o odznaczenie. Znam związkowe życie z praktyki, więc nie musisz mi bajek opowiadać. Na wspomnianej uroczystości 5 osób, w tym 4 z władz 70-osobowego! koła dostało odznaki PZW.
Proszę o kontakt do pani organizującej ten teatrzyk ,chętnie zaproszę ją do Płocka aby mogła realizować swoje talenty hahahahahaha.W PZW większość działaczy to aktorzy
Kolego szkarłupnia,jeżeli Kolega wie na jakiej zasadzie i kiedy można dostać odznakę to nie będę wyjaśniał tego Koledze.Inni nie wiedzą więc im wyjaśnię.
Srebrna Odznaka....5 lat działalności społecznej.
Złota Odznaka....5 lat działalności od otrzymania srebrnej
Złota z wieńcami....7 lat działalności od otrzymania złotej
Dodatkowo trzeba się wykazać konkretną działalnością a nie być tylko działaczem na papierze.
Ilość odznak jest limitowana i wynosi 2,5 promila na liczbę członków okręgu.Praktycznie na średniej wielkości koło przypada jedna odznaka na rok.Jeżeli weżmiemy pod uwagę fakt iż odznakę może dostać zarówno członek zarządu,członek Komisji rewizyjnej,sądu koleżeńskiego czy SSR może się zdarzyć że prawo do zniżki 75% można nabyć po 20-30 latach działalności.
Wiem kolego, jakie są teoretyczne zasady przyznawania odznak. Tak się składa, że byłem dwa lata członkiem zarządu jednego z kół PZW i ... dość szybko opuściłem to niereformowalne towarzystwo wzajemnej adoracji. Moje zdanie nikogo nie interesowało. W kole "rządził" prezes i komendant SSR.
Członkini Zarządu, która razem ze mną została wybrana w tzw. "wyborach uzupełniających" do zarządu koła, wędkowała od roku, w kole też była od roku (zimą razem z mężem często łowiła rybki, w porcie rybackim ... na szarpaka). Już na drugi rok dostała srebrną odznakę PZW z okazji 65-lecia koła za ... zorganizowanie w szkole podstawowej przedstawienia teatralnego "O złotej rybce". To się nazywa konkretna działalność mająca na celu krzewienie wędkarstwa wśród młodzieży?
Papier wszystko przyjmie. Nikt nie weryfikuje tego co władze koła (zwykle sekretarz) napiszą we wniosku o odznaczenie. Znam związkowe życie z praktyki, więc nie musisz mi bajek opowiadać. Na wspomnianej uroczystości 5 osób, w tym 4 z władz 70-osobowego! koła dostało odznaki PZW.
Komuna została obalona,pozostał jeszcze po niej PZW.Czas,czas i na niego.Idą wybory,czas działać.
Z PZW jest jak ze spółdzielnią mieszkaniową, to zbrojony beton. Jeśli jesteś członkiem SM, lokatorem lub właścicielem mieszkania w budynku, którym ona administruje, to co parę miesięcy dostajesz zwykle kwit. Na kwicie widnieje, niby wszyściutko wyszczególnione:
- zaliczki wszekiej maści ... CO koszty stałe X zł, zmienne X zł ... itd. po kolei, "dokładnie" opisane ... zimna woda, ciepła woda, stała ... zmienna, wywóz nieczystości stałych, koszty administracyjne ... 40 zł, koszty eksploatacyjne 120 zł/mc, fundusz remontowy 130 zł/mc, termomodernizacja 30 zł/mc, wykup gruntu ... oraz wiele, wiele innych ciekawych pozycji.
Dzwonię do SM i pytam się o koszty administracyjne. Dlaczego w zeszłym roku wynosiły 28, a w bieżącym już 40 zł? Odp. koszty wzrosły z przyczyn niezaleznych od SM. (O,O)
Drugie proste pytanie: Co to jest opłata eksploatacyjna, co się na nią składa i dlaczego wzrosła o 20 zł? Odp. Na opłatę eksploatacyjną składają się wszystkie opłaty związane z eksploatacją mieszkań oraz użytkowanych części wspólnych budynku, opłata wzrosła z przyczyn niezależnych od SM (koniec odpowiedzi) :D
Pytam się zatem ... Jakie są konkretnie składowe opłaty? Czy tę zaliczkową opłatę w kwocie 120 zł/mc SM pobiera na malowanie klatki schodowej (raz na 7 lat) i wymianę przepalonych żarówek, czy na coś jeszcze? W odpowiedzi ... przełączę pana ... a następnie ... (sygnał ciągły).
Kilka procent samochodów na moim parkingu osiedlowym to porzucone wraki. Część bez tablic, opony, lakier popękany, felgi wtopione w asfalt, a na asfalcie (pod podwoziem) ... mech i trawa. Niedługo pieczarki zaczną ludzie w tych miejscach zbierać. O usunięcie wraków walczę ze spółdzielnią już 2 lata i ... nic. Generalnie to SM nie ma pieniędzy na ich usunięcie. Mieszkańcom "poleca" w razie braku miejsc ... parking strzeżony (należący do rodziny jednego z członków SM).
Pisać kolejne pismo do Prezesa SM? Warto? Dowiem się czegoś więcej? ;)
Kolego cierpliwy 1,niech Kolega poda nazwisko tego prezesa i z którego Koła on jest.Gdzie on działał czy działa bo takim procederem powinna zająć się prokuratura.Inaczej wypowiedż kolegi można uznać za oszczerstwo.Kolega szkarłupnia też niech łaskawie powie w którym Kole były takie sytuacje z odznaczeniami i poda nazwiska jeśli to prawda.Kolego perwer,ja nie twierdzę,że jest w PZW różowo.Niemniej jednak coraz częściej dochodzi do zmian w zarządach różnego szczebla a winni zaniedbań,przekrętów wszelkiego rodzaju czy malwersacji są wykrywani i karani.Zmieniły się uwarunkowania prawne w jakich działa PZW czy inne związki użyteczności publicznej i jest możliwość eliminowana nieuczciwych działaczy.
Koledzy Okręgi to worki bez dna pochłaniające nasze składki, tam znikają olbrzymie pieniądze a nie widać tego w bogactwie naszych wód- a co do odznak hmmm... ja po 10 latach społecznej działalności dostałem srebrną, mój strażnik na mój wniosek teraz też dostał srebrną, ale z tymi odznakami aby ją wywalczyć to zgroza
Nie wiem na jakiej zasadzie dziala i na co ida skladki w stowarzyszeniu dzialkowcow. Natomiast wiem ze PZW jest nastawione na ilosc a nie jakosc. Zgodzisz sie ze mna ze to o czym piszesz to fikcja, utopia ktorej nigdy nie wprowadzi PZW w zycie. Jak pisalem wielokrotnie. Jesli to zrobi i bedzie egzekwowac to o czym piszesz z cala surowoscia to pierwszys oddam legitymacje. I bede placil wiecej swiadom tego za mam do wyboru albo wiecej placic albo pracowac. A poniewaz na zadne czyny spoleczne nie mam czasu, zgodze sie na wieksze oplaty.
PZW zalezy na jak najwiekszej ilosci czlonkow. W takiej gestwinie latwiej ukryc nieudolnosc i przekrety. Ci na gorze doskonale wiedza, ze najlepszy to bierny czlonek. O nic nie pyta, nie wybiera, najwyzej troche ponarzeka. Gdyby zredukowali stan liczebny PZW o 80% to zostali by tylko Ci swiadomi. I ci co naprawde chca cos zrobic. A ich nie tak latwo juz robic w balona. Dlatego male towarzystwa, w ktorych czlonkowie sa swiadomi tego co robia, sa o wiele bardziej efektywne. Natomiast takie molochy w teorii sa bardzo piekne, ale praktyka pokazuje jak jest naprawde. Jesli przez kilkadziesiat lat jest byle jak, to trzeba byc naprawde bardzo naiwnym zeby wierzyc ze w tych strukturach cos sie zmieni. Odejda jedni (niekompetentni) na ich miejsce zawsze znajda sie inni karierowicze. Nawet jak wymrze stara gwardia to do kryta zawsze pchaja sie ci najbardziej sfrustrowani i zadni wladzy ktorzy nie daja zadnej gwarancji na poprawe. Tacy ludzie nie patrza czy naprawde cos potrafia. Dla nich liczy sie tylko stolek i ich koncepcja PZW.
Jeśli koła zaczną egzekwować od swoich członków udział w czynach społecznych, czy tez pobierać połaty zwalniające z tego czynu bądź nakładać kary. To ty nie będziesz musiał się wypisywać, opłacisz składki i uiścisz opłatę zwalniającą z czynu społecznego i będziesz kwita, nie będziesz musiał w tym czynie uczestniczyć. Co do sądów koleżeńskich to one są i wynikają ze statusu. I jeśli masz na kogoś jakieś dowody że działa na szkodę Zwiąsku i jego członków to możesz złożyć wniosek by taki sąd się nim zają. Owszem jest bałagan w PZW i żadne działanie nic nie zmieni odrazu. Tyle że z czasem jeśli wykluczysz z szeregów tych co okradają PZW i nas członków to zasiądą ci co powinni co nieco zrobić dla koła. Ale by nastały jakieś zmiany to trzeba działać a nie siedzieć w kącie i narzekać. Zebrać kilku ludzi z koła i uzgodnić plan działania a potem go wdrożyć w życie na zebraniu. Zmiany trzeba zacząć od samego dołu, powoli, sukcesywnie aż z czasem dojdzie to do samej góry. A w razie jakiś problemów z panem X lub grupką Y którzy działają na szkodę PZW powołać sąd koleżeński bądź o takich poczynaniach powiadomić odpowiednie organa nadzorujace pracę PZW i ich członków. TYLE ŻE KTO BY SIĘ MIAŁ TYM ZAJĄĆ? A RACZEJ KTO BY CHCIAŁ? Bo każdy nie ma czasu na takie rzeczy....
Te pzw to najgorsza banda, i nawet nie mozna im nawtykać od komuchów bo za komuny chociaż ryb było pełno. Wszędzie dookoła nas, w całej europie ryby pełno, czechy, niemcy,francja, belgia,holandia itd, nawet u ruskich a u nas jak z wszystkim dupa zbita. Taki holender zarobi se z 3000euro a pozwolenie ma za 30euro a polaczyna zarobi 1500 a za skladke w kujawsko-pomorskim ponad 300zł buli. To jaka to dysproporcja i u nich ryb full a u nas wstyd. Na Discovery leci cykl o gosciu co podróżuje sobie po krajach i łowi rybki jak ta lala. Przyjechał do polski napierniczał spinningiem 2 dni i nic. Na 3 dzień złapał szczupaczka z 30 cm i pojechał zdziwiony dalej. Więc cóż tu rozmyślać i dyskutować starsi jeszcze pamiętają jak można było w tym dziadoskim kraju rybę złowić a młodym pozostaje nadzieja, a że nadzieją nikt się jeszcze nie najadł to sobie mogą ryb polowić jak se wyjadą zarobić grosza za granice. TAK WIEC JESTEM ZA- NIC IM NIE PLACIC I KOPA W ZADKI ZASADZIĆ. AMEN
Na Czarnocinie SKŁADKA PONO 170ZŁ ROCZNIE I WPISOWE PRAWIE 500.Az rybą jest tak jak wszędzie prwie nie bierze chyba ze z trzy dni będziesz siedział to może coś złapiesz.
Nie ma ryb już prawie nigdzie,pierwsza sprawa zarybianie druga kłusowanie trzecia jest po stronie wędkarzy biorą wszystko co popadnie oczywiście nie wszyscy ale sporo osób tak robi więc skąd ma ta ryba być i kiedy ma urosnąć.Nawet to co zostało w zbiornikach.A my dalej opłacajmy karty i łudźmy się że będzie lepiej.Raczej jest to nie realne.Ja wiem jedno w przyszłym roku nie karta tylko komercja przynajmniej coś puknie w haczyk i zjem sobie rybkę.
Tak więc koledzy, częściej współpracujcie z PSR i SSR. SSR czeka na informacje od wędkarzy. Dla SSR (piszę o sobie i swoich kolegach) nie ma na łowiskach Prezesów, Sekretarzy, Skarbników i innych działaczy. Trzeba uwalić Prezesa, to uwalamy. Polecam artykuł kol. @meridianon o czymś podobnym: Złodzieje w PZW?
Nie rozwalono tych "betonowych kacyków " w roku "90 tym ( choć tego typu "czapy " powinny przestać istnieć z mocy prawa) więc teraz trzeba zmienić STATUT I ZASADY WYBORÓW a konia z rzędem temu ,kto naszych "kolegów gumofilco-mięsiarzy przekona ,że nie ,musi mu się "wrócić" składka w cenie mięsa karpia.
Nie rozwalono tych "betonowych kacyków " w roku "90 tym ( choć tego typu "czapy " powinny przestać istnieć z mocy prawa) więc teraz trzeba zmienić STATUT I ZASADY WYBORÓW a konia z rzędem temu ,kto naszych "kolegów gumofilco-mięsiarzy przekona ,że nie ,musi mu się "wrócić" składka w cenie mięsa karpia.
Mądre słowa warto poczytać....nie wydaje mi się jednak, aby to odniosło jakiś skutek. Największa szansę na rozmiękczenie PZW widzę w powstawaniu niezależnych towarzystw wędkarskich, które w drodze przetargu lub innymi sposobami będą przejmować łowiska. W takim stowarzyszeniu moi drodzy koledzy zawsze znajdzie się ktoś ze starostwa, gminy (władz), który pomoże w przejęciu wody. Tak było u nas. PZW zostało wyparte prawie w 90 procentach. Tylko zdrowa konkurencja jest w stanie dotrzeć i uzdrowić "beton"z PZW, albo podporządkują się warunkom rynkowym, albo przepadną. Mają się dobrze, gdyż brak jest konkurencji.Wystarczy ze z ogólnej populacji setek tysięcy zrzeszonych w PZW odejdzie 1/3 i organizacja zaczyna się poważnie chwiać. Brak funduszy na rozbuchaną administrację powoduje szał i zmusza do myślenia. Mam przekonanie, że będzie trudno przekonać do tego emerytów. Przykładowo mój szanowny teść ubezpieczał pojazdy 40 lat temu w PZU i nadal to robi w PZU. Nie trafia do niego, że są firmy ,które oferują niższe składki i lepsze warunki-on wierzy w przeszłość. Podobnie jest i prawdopodobnie byłoby w przypadku przekonania starszych do odejścia z PZW. Prędzej, czy później przy szybko rozwijającym się wędkarstwie w Polsce i tak ktoś wpadnie na pomysł, aby przejść na komercję. Pozdrawiam
Jestem za,bo też uważam,że to kpina aby nieraz kilka,lub kilkanaście kilometrów od mijsca zamieszkania płaciło się słone dopłaty przy braku porozumień,lub jak się jest np.na wczasach raz w roku.Przy czym uważam,że opłata powinna być przy likwidacji tych kiklkudziesięciu okręgów.
Te pzw to najgorsza banda, i nawet nie mozna im nawtykać od komuchów bo za komuny chociaż ryb było pełno. Wszędzie dookoła nas, w całej europie ryby pełno, czechy, niemcy,francja, belgia,holandia itd, nawet u ruskich a u nas jak z wszystkim dupa zbita. Taki holender zarobi se z 3000euro a pozwolenie ma za 30euro a polaczyna zarobi 1500 a za skladke w kujawsko-pomorskim ponad 300zł buli. To jaka to dysproporcja i u nich ryb full a u nas wstyd. Na Discovery leci cykl o gosciu co podróżuje sobie po krajach i łowi rybki jak ta lala. Przyjechał do polski napierniczał spinningiem 2 dni i nic. Na 3 dzień złapał szczupaczka z 30 cm i pojechał zdziwiony dalej. Więc cóż tu rozmyślać i dyskutować starsi jeszcze pamiętają jak można było w tym dziadoskim kraju rybę złowić a młodym pozostaje nadzieja, a że nadzieją nikt się jeszcze nie najadł to sobie mogą ryb polowić jak se wyjadą zarobić grosza za granice. TAK WIEC JESTEM ZA- NIC IM NIE PLACIC I KOPA W ZADKI ZASADZIĆ. AMEN
Należąc do tej organizacji ubliżasz także sobie ;-)
...Wszędzie dookoła nas, w całej europie ryby pełno, czechy, niemcy,francja, belgia,holandia itd, nawet u ruskich a u nas jak z wszystkim dupa zbita....
Akurat w wiekszosci tych krajow wypuszcza sie ryby albo sie wypuszcza wiekszosc ryb. A w PL zeby sie tylko nachapac i zabierac wszystko co sie rusza niestety... A pozniej czytamy na forum ze "zlowilem 60 leszczy w sumie 14kilo", i te wszystkie maluchy dostaly w leb... Takze moze najpierw trzeba spojrzec na siebie a pozniej psioczyc na badz co badz chora organizacje PZW
PS. Nie bez powodu angielscy wedkarze tak nie nawidza wedkarzy z PL... Gdzie nasi wpadna to juz z ryba jest krucho, wszystko w lodowkach laduje... A tam przeciez PZW nie ma...
...Wszędzie dookoła nas, w całej europie ryby pełno, czechy, niemcy,francja, belgia,holandia itd, nawet u ruskich a u nas jak z wszystkim dupa zbita....
Akurat w wiekszosci tych krajow wypuszcza sie ryby albo sie wypuszcza wiekszosc ryb. A w PL zeby sie tylko nachapac i zabierac wszystko co sie rusza niestety... A pozniej czytamy na forum ze "zlowilem 60 leszczy w sumie 14kilo", i te wszystkie maluchy dostaly w leb... Takze moze najpierw trzeba spojrzec na siebie a pozniej psioczyc na badz co badz chora organizacje PZW
PS. Nie bez powodu angielscy wedkarze tak nie nawidza wedkarzy z PL... Gdzie nasi wpadna to juz z ryba jest krucho, wszystko w lodowkach laduje... A tam przeciez PZW nie ma...
...Wszędzie dookoła nas, w całej europie ryby pełno, czechy, niemcy,francja, belgia,holandia itd, nawet u ruskich a u nas jak z wszystkim dupa zbita....
Akurat w wiekszosci tych krajow wypuszcza sie ryby albo sie wypuszcza wiekszosc ryb. A w PL zeby sie tylko nachapac i zabierac wszystko co sie rusza niestety... A pozniej czytamy na forum ze "zlowilem 60 leszczy w sumie 14kilo", i te wszystkie maluchy dostaly w leb... Takze moze najpierw trzeba spojrzec na siebie a pozniej psioczyc na badz co badz chora organizacje PZW
PS. Nie bez powodu angielscy wedkarze tak nie nawidza wedkarzy z PL... Gdzie nasi wpadna to juz z ryba jest krucho, wszystko w lodowkach laduje... A tam przeciez PZW nie ma...
Jak wam się nie podoba to po co opłacacie składki wzmacniając pzw?
...Wszędzie dookoła nas, w całej europie ryby pełno, czechy, niemcy,francja, belgia,holandia itd, nawet u ruskich a u nas jak z wszystkim dupa zbita....
Akurat w wiekszosci tych krajow wypuszcza sie ryby albo sie wypuszcza wiekszosc ryb. A w PL zeby sie tylko nachapac i zabierac wszystko co sie rusza niestety... A pozniej czytamy na forum ze "zlowilem 60 leszczy w sumie 14kilo", i te wszystkie maluchy dostaly w leb... Takze moze najpierw trzeba spojrzec na siebie a pozniej psioczyc na badz co badz chora organizacje PZW
PS. Nie bez powodu angielscy wedkarze tak nie nawidza wedkarzy z PL... Gdzie nasi wpadna to juz z ryba jest krucho, wszystko w lodowkach laduje... A tam przeciez PZW nie ma...
Jak wam się nie podoba to po co opłacacie składki wzmacniając pzw?
Przecież napisałem.Dlatego że nie mogę w inny sposób łowić na rzece.Płacę tylko po to by mieć prawo łowić.Jest to jednak nie w porządku że moja kasa służy do utrzymania tej pokomunistycznej oazy spokoju dla "prezesików i działaczy" PZW którzy nic nie robią. Ogólnie ta organizacja to epoka kamienia łupanego. Przeczytaj wszystkie posty nie będę się powtarzał.
...Wszędzie dookoła nas, w całej europie ryby pełno, czechy, niemcy,francja, belgia,holandia itd, nawet u ruskich a u nas jak z wszystkim dupa zbita....
Akurat w wiekszosci tych krajow wypuszcza sie ryby albo sie wypuszcza wiekszosc ryb. A w PL zeby sie tylko nachapac i zabierac wszystko co sie rusza niestety... A pozniej czytamy na forum ze "zlowilem 60 leszczy w sumie 14kilo", i te wszystkie maluchy dostaly w leb... Takze moze najpierw trzeba spojrzec na siebie a pozniej psioczyc na badz co badz chora organizacje PZW
PS. Nie bez powodu angielscy wedkarze tak nie nawidza wedkarzy z PL... Gdzie nasi wpadna to juz z ryba jest krucho, wszystko w lodowkach laduje... A tam przeciez PZW nie ma...
Jak wam się nie podoba to po co opłacacie składki wzmacniając pzw?
I mi sie nie chce powtarzac jak kol.hefeed8 wiec napisze tylko krotko. Chcac lowic i nie oplacac skladek wzmocnimy ta organizacje jeszcze bardziej.
A gdzie ?. W odleglosci nie mniejszej jak 250 km ode mnie jest prywatna woda w ktorej moge lowic na muche. Moglbym wogole nie lowic, ale to silniejsze ode mnie :) A i spinningisci czy splawikowcy nie maja w piotrkowskim lepiej. Praktycznie 0 jakiejs w miare normalnej komercji (czegos innego jak dziura z karpiami i teczakami).
A gdzie ?. W odleglosci nie mniejszej jak 250 km ode mnie jest prywatna woda w ktorej moge lowic na muche. Moglbym wogole nie lowic, ale to silniejsze ode mnie :) A i spinningisci czy splawikowcy nie maja w piotrkowskim lepiej. Praktycznie 0 jakiejs w miare normalnej komercji (czegos innego jak dziura z karpiami i teczakami). Uzależnienie jest silniejsze ;-) niestety.
I doskonale o tym wiedzą ci na górze że uzależnieni co roku w ząbkach przyniosą pieniążki.
Właśnie i dlatego nazwałem PZW pokomunistycznym monopolem bo nie maja konkurencji ( co nie jest zdrowe ani dla wód ani dla wędkarzy,za to zdrowe dla kieszeni "prezesików"). Jedyna konkurencja to komercja a nie każdego bawi dziura w ziemi,metr błota na dnie a nad nim karpiki i amury.
Do dzialania mogloby zmusisc ich powstanie wiekszej ilosci lowisk bedacych w "prywatnych" rekach. Tyle tylko ze do przetargow wielu chetnych nie ma :(. Bo krzyczec ze drogo itp na forum wszyscy potrafia. Ale samemu otworzyc biznes i zarabiac to juz nie bardzo. A prawda jest taka, ze aby otworzyc naprawde niezle lowisko dla wedkarzy, to skladka na pewno nie powinna wynosic 200 zl / rok. I pewnosci ze sie uda nie ma. Niestety. A czemu. Bo nasza mentalnosc jest mniej wiecej taka: "nie dam zarobic temu przebrzydlemu prywaciarzowi. Nie wazne ze fajna woda, ze ryby sa. Wazne ze na komercji lowil nie bede. Lepiej pasc PZW i marudzic." Tak bylo np. na poczatku jak Wilk wydzierzawil Wisle. Jakie psy wieszali. Ze drogo (roczna na gorski odcinek to 600 zl). Ale po dwoch latach nagle okazalo sie ze moze jednak warto tam lowic. Ze sa ryby. Ze w porownaniu z okresem gospodarowania na Wisle PZW to zrobilo sie eldorado. A to ze teraz jest tam lipa to niestety czynnik obiktywny. Brak w rzece wody i regulacje zrobily swoje.
We włocławku jest alternatywa,częśc Wisły dzierżawi prywaciarz który jednak prowadzi gospodarkę podobną do pzw.
Trochę daleko jak dla mnie.Jednak gdyby ktoś wydzierżawił kawał rzeki u mnie to przechodzę natychmiast,jednak to mało prawdopodobne. Teraz jak zechce porozmawiać z kimś o rzece to nie ma z kim wszędzie by mnie mieli za nic,odsyłali od drzwi do drzwi a szczebelki PZW zwalały winę na stan rzeczy jeden na drugi.Dlatego osoby odpowiedzialne za odcinek rzeki powinny być tu na miejscu,mieć kontakt z wędkarzami i odpowiadać osobiście za to co się dzieje.Oczywiście nie powinny to być osoby z PZW tylko nowa rzeczywistość-współczesna,z dnia dzisiejszego.
Jest kilka lowisk, prywatnych, na ktorych warto polowic i chcialbym aby wszystkie tak wygladaly. Niestety to kropla juz nie w morzu a oceanie. Jesli ktos chce to moge polecic:
Wisla Wilka - (gorska) mimo ze brak wody to warto. Nie bylem na nizinnej, ale czytalem ze tam jest niezle. Cholerzyn Jelenskiego - to dziura w ziemi o pow okolo 4 ha ale lowi sie calkiem fajnie i ryby sa wcale nie takie latwe do zlowienia. Sa teczaki jest glowacica. Unichowo - lowisko szczupakowe.Nigdy tam nie bylem, ale podobno niezle. Piaseczno - to kolo Gdanska. Piekne jezioro i gama lososiowatych. Jest jeszcze Raba Jelenskiego, ale tam sytuacja podobna a nawet gorsza jak u Wilka plus Zakopianka nad glowa. Rzeka bardzo skrzywdzona przez budowniczych.
I to wszystko. Raczej jak na kraj wielkosci Polski to niewiele.
Też uważam, że tylko wolny rynek jest tu w stanie rozwiązać problem. Ja nie mam karty i nie planuje jej wyrabiać wolę kupić karnet na prywatne łowiska-tam przynajmniej właściciel dba o stan akwenów i ich zarybienia-wiadomo, że jak ryby nie biorą to nie ma wędkarzy i nie ma pieniążków! Trzeba tworzyć konkurencję - to ich załatwi, bo oni nie są elastyczni tylko przywiązani do stołków!
Pozwolą Koledzy ,że i ja zabiorę głos w omawianej sprawie.Po pierwsze....Prezesi,członkowie zarządów Kół,Okręgów i Zarządu Głównego nie dostają ani jednej złotówki za swoją działalność.Jest to działalność społeczna.Jedynie długoletni działacze odznaczeni Odznakami PZW korzystają ze zniżek.Jest to kilkadziesiąt złotych w skali roku.Jest to ułamek promila w skali całego PZW.Jedynie pracownicy biur Okręgów są zatrudnieni na etatach oraz skarbnicy niektórych Kół na części etatów ponieważ ponoszą odpowiedzialność materialną za finanse.Działalność finansowa,merytoryczna i gospodarcza jest pod ścisłą kontrolą Wydziału Ochrony Środowiska Urzędów Wojewódzkich.I niech Koledzy nie opowiadają bajek na forum o nieprawidłowościach zarybiania bo bardzo często przy zarybianiu są obecni przedstawiciele owego Urzędu.Po drugie....wysokość opłat za wędkowanie jest uzależnione od wielkości areału dzierżawionych wód i cen za tą dzierżawę.Zdecydowana większość zbiorników są własnością gmin i one ustalają wysokość opłat dzierżawnych.Często jest to od kilkuset zł do kilkunastu tysięcy za hektar.Gminy chcą sobie w ten sposób podreperować budżet.Zdarza się,że nie stać nas na taką dzierżawę.Podam przykład Żwirowni Krępnica koło Bolesławca czy zbiornika po żwirowego Kozłów w tejże gminie.Przykłady można by mnożyć lecz Koledzy o tym nie wiedzą bo nie chodzą na zebrania.Po trzecie....należy się liczyć,że opłaty wzrosną z powodu iż wpływy będą opodatkowane,już jest taka decyzja Ministra Finansów.Dzięki zabiegom Zarządu Głównego PZW w tym roku składki nie są opodatkowane.Istnieje obowiązek posiadania przez Koła kas fiskalnych,które muszą być zakupione z naszych pieniędzy.Nie wykluczone,że małe Koła liczące kilkudziesięciu członków przestaną istnieć bo nie będzie ich stać na kupno kasy i zatrudnienie etatowego pracownika ,który będzie je obsługiwał.Wymóg jest taki,że on ponosi odpowiedzialność fiskalną za prawidłowość finansową.To Zarząd Główny czyni starania żeby zminimalizować te dolegliwości.Sprawa nie dotyczy tylko PZW ale wszystkich łowisk komercyjnych i innych Towarzystw wędkarskich.Konkluzja moja jest taka...najpierw trzeba pójść na zebranie,dowiedzieć się "co w trawie piszczy",może coś podpowiedzieć ,podzielić się swoimi wnioskami i spostrzeżeniami a dopiero potem zabierać głos na forum publicznym.
Walne zebranie sprawozdawczo-wyborcze w kole PZW ...
Kto jest przeciw udzieleniu absolutorium obecnemu zarządowi? (nie widzę)
Kto się wstrzymał? (nie widzę)
... więc wszyscy ZA ;)
"Po pierwsze....Prezesi,członkowie zarządów Kół,Okręgów i Zarządu Głównego nie dostają ani jednej złotówki za swoją działalność.Jest to działalność społeczna.Jedynie długoletni działacze odznaczeni Odznakami PZW korzystają ze zniżek.Jest to kilkadziesiąt złotych w skali roku.".
To odpowiedz mi czym ryzykuja, podejmujac niewlasciwe decyzje lub doprowadzajac swymi posunieciami do deficytu w budzecie ?.
NICZYM. I tu jest pies pogrzebany. Jaka motywacje do dobrej pracy, do tego aby 10 razy pomyslec i byc moze dojsc do wniosku ze sie na tym nie zna czlowiek ktory wykonuje swa prace spolecznie ?
Spolecznie to mozna posprzatac brzegi rzek, ale nie zarzadzac pieniedzmi o wartosci powiedzmy 200 x 10000 = 2 000 000 / okreg.
Taka osoba powinna byc zatrudniona na pelnym etacie a o jej zatrudnieniu powinno decydowac CV a nie kumple na zebraniu.
Pozwolą Koledzy ,że i ja zabiorę głos w omawianej sprawie.Po pierwsze....Prezesi,członkowie zarządów Kół,Okręgów i Zarządu Głównego nie dostają ani jednej złotówki za swoją działalność.Jest to działalność społeczna.Jedynie długoletni działacze odznaczeni Odznakami PZW korzystają ze zniżek.Jest to kilkadziesiąt złotych w skali roku.Jest to ułamek promila w skali całego PZW.Jedynie pracownicy biur Okręgów są zatrudnieni na etatach oraz skarbnicy niektórych Kół na części etatów ponieważ ponoszą odpowiedzialność materialną za finanse.Działalność finansowa,merytoryczna i gospodarcza jest pod ścisłą kontrolą Wydziału Ochrony Środowiska Urzędów Wojewódzkich.I niech Koledzy nie opowiadają bajek na forum o nieprawidłowościach zarybiania bo bardzo często przy zarybianiu są obecni przedstawiciele owego Urzędu.Po drugie....wysokość opłat za wędkowanie jest uzależnione od wielkości areału dzierżawionych wód i cen za tą dzierżawę.Zdecydowana większość zbiorników są własnością gmin i one ustalają wysokość opłat dzierżawnych.Często jest to od kilkuset zł do kilkunastu tysięcy za hektar.Gminy chcą sobie w ten sposób podreperować budżet.Zdarza się,że nie stać nas na taką dzierżawę.Podam przykład Żwirowni Krępnica koło Bolesławca czy zbiornika po żwirowego Kozłów w tejże gminie.Przykłady można by mnożyć lecz Koledzy o tym nie wiedzą bo nie chodzą na zebrania.Po trzecie....należy się liczyć,że opłaty wzrosną z powodu iż wpływy będą opodatkowane,już jest taka decyzja Ministra Finansów.Dzięki zabiegom Zarządu Głównego PZW w tym roku składki nie są opodatkowane.Istnieje obowiązek posiadania przez Koła kas fiskalnych,które muszą być zakupione z naszych pieniędzy.Nie wykluczone,że małe Koła liczące kilkudziesięciu członków przestaną istnieć bo nie będzie ich stać na kupno kasy i zatrudnienie etatowego pracownika ,który będzie je obsługiwał.Wymóg jest taki,że on ponosi odpowiedzialność fiskalną za prawidłowość finansową.To Zarząd Główny czyni starania żeby zminimalizować te dolegliwości.Sprawa nie dotyczy tylko PZW ale wszystkich łowisk komercyjnych i innych Towarzystw wędkarskich.Konkluzja moja jest taka...najpierw trzeba pójść na zebranie,dowiedzieć się "co w trawie piszczy",może coś podpowiedzieć ,podzielić się swoimi wnioskami i spostrzeżeniami a dopiero potem zabierać głos na forum publicznym.
DLA TWOJEJ I INNYCH INFORMACJI ZEBY LUDZIOM NIE MYDLIĆ OCZU;
W par. 13 pkt. 7 Statutu zapisano, że członek Związku ma prawo ,,do zwrotu kosztów podróży i wyplaty diet, na zasadach ogólnych, w związku z realizacją zadań statutowych"". Na tej podstawie XXIX KZD w dniu 16.10.2009 r. przyjął uchwałę w sprawie zasad zwrotu kosztów podróży i wypłaty diet członkom PZW, pełniącym funkcje społeczne. Na sfinansowanie wypłaty diet wynikających z funkcji społecznych na szczeblu koła PZW ustalono limit wydatków do 5 proc. całkoitych przychodów ze składki członkowskiej, wpisowego i składki okręgowej, na szczeblu okręgów do 3 proc. od uzyskanych odpisów ze składki członkowskiej i osiągniętych wpływółw ze składki okręgowej, a w ZG do 7 proc. od uzyskanych odpisów ze składki członkowskiej i od wpływów ze sprzedaży leg. czł. Przyjeto przy tym założenie, że stosownie do możliwości ograniczonych limitem, wysokośc jednej diety nie może być wyższa od 30 proc. minimalnego wynagrodzenia miesięcznego obowiazującego w gospodarce narodowej. Ustalają to zarządy jednostek organizacyjnych w trybie uchwału. Zarząd Główny podjął uchwałę nr 15 z dnia 12 grudnia 2009 r. w sprawie wysokości diet dla członków PZW pełniących funkcje społeczne we władzach i organzach statutowych na szczeblu krajowym. Wysokość jednej diety ustalono na 260 zł, a wykaz funckji i przysługujących diet znajduje się w załączniku do tej uchwały. Podstawą do wypłacenia diety lub jej wielokrotności stanowi należyte wykonywanie obowiązków wynikajacych z pełnionej funkcji oraz uczestnictwo w posiedzeniach władz lub organów związku na szczeblu krajowym, potwierdzone na liście obecności. Przy tym pamietajmy, że zgodnie ze statutem par. 31 prezes kieruje działalnością Zwiazku pomiędzy posiedzeniami Prezydium, a te powinny odbywać się nie rzadziej niż raz w miesiącu.
Do tego przekręty w zarybieniach,w rozliczeniach i sprzedaz nielegalna ryb odławianych przez tak zwane odłowy kontrolowane.
kazdy z nich ma kabze wiekszą niz mój ,czy twój keszer...
A według rzecznika ZG pana kostusza prezes zarządu głównego ma około 20-30tyś.
Nie mydlcie oczu ludziom że to wolontariusze z Bożej łaski...
Pozwolą Koledzy ,że i ja zabiorę głos w omawianej sprawie. Po pierwsze....Prezesi,członkowie zarządów Kół,Okręgów i Zarządu Głównego nie dostają ani jednej złotówki za swoją działalność.Jest to działalność społeczna.Jedynie długoletni działacze odznaczeni Odznakami PZW korzystają ze zniżek.Jest to kilkadziesiąt złotych w skali roku.
Członkowie zarządów kół w całym kraju wnioskują o srebrne i złote odznaki PZW, głównie dla siebie nawzajem, zwykle przy byle rocznicy (powstania koła, powstania PZW) i to wcale nie za długoletnią działalność społeczną. Zarząd w moim byłym kole (zmiany w składzie podyktowane są głównie zgonami członków) w prawie nie zmienionym składzie, pełni społecznie swoje funkcje od ponad 20 lat choćby za ... marne 50 i 75 % zniżki w składkach (prawie wszyscy są szczęśliwymi posiadaczami srebrnych i złotych odznak PZW). Jesteś członkiem zarządu, to jest wniosek, jest wniosek ... oczywiście odpowiednio umotywowany, jest i odznaka.
Kolego pawełz,za działalność finansową,organizacyjną odpowiada Dyrektor Biura okręgu czy Biura Głównego PZW który jest na etacie oraz pracownicy etatowi.Ponoszą oni odpowiedzialność prawną wynikającą nie tylko ze statutu PZW ale prawa ogólnego a więc Kodeksu Karnego,Kodeksu Cywilnego oraz Kodeksu Postępowania Administracyjnego.Prezesi i zarządy jest to tylko Ciało kolegialne nadzorujące pracę Biur oraz ustalające ogólne ramy działania statutowego.Tyle gwoli wyjaśnień.Kolego perwer,diety są zwrotem koszów działalności w określonym przypadku a nie wynagrodzeniem.Podlegają przepisom cywilnoprawnym i fiskalnym i nie można brać sobie tyle ile się chce.
Jeżeli Kolega,widział że zarybianie nie było zgodnie z prawem to należało zgłosić do organów ścigania w przeciwnym razie jest się cichym wspólnikiem przestępstwa.Jeżeli Kolega nie widział to niech nie obraża uczciwych ludzi,których jest zdecydowana większość.W każdym środowisku są czarne owce i oszuści i wspólnymi siłami możemy to wyeliminować przedstawiając to na forum zebrań w kołach z imienia i nazwiska.Niech się wytłumaczą.A swoją drogą frekwencja na zebraniach jest taka,że płakać wypada.W moim Kole było 30 osób w tym Zarząd i członkowie innych ciał statutowych.
Kolego szkarłupnia,jeżeli Kolega wie na jakiej zasadzie i kiedy można dostać odznakę to nie będę wyjaśniał tego Koledze.Inni nie wiedzą więc im wyjaśnię.Srebrna Odznaka....5 lat działalności społecznej.Złota Odznaka....5 lat działalności od otrzymania srebrnejZłota z wieńcami....7 lat działalności od otrzymania złotejDodatkowo trzeba się wykazać konkretną działalnością a nie być tylko działaczem na papierze.Ilość odznak jest limitowana i wynosi 2,5 promila na liczbę członków okręgu.Praktycznie na średniej wielkości koło przypada jedna odznaka na rok.Jeżeli weżmiemy pod uwagę fakt iż odznakę może dostać zarówno członek zarządu,członek Komisji rewizyjnej,sądu koleżeńskiego czy SSR może się zdarzyć że prawo do zniżki 75% można nabyć po 20-30 latach działalności.
Kolego pawełz,za działalność finansową,organizacyjną odpowiada Dyrektor Biura okręgu czy Biura Głównego PZW który jest na etacie oraz pracownicy etatowi.Ponoszą oni odpowiedzialność prawną wynikającą nie tylko ze statutu PZW ale prawa ogólnego a więc Kodeksu Karnego,Kodeksu Cywilnego oraz Kodeksu Postępowania Administracyjnego.Prezesi i zarządy jest to tylko Ciało kolegialne nadzorujące pracę Biur oraz ustalające ogólne ramy działania statutowego.Tyle gwoli wyjaśnień.Kolego perwer,diety są zwrotem koszów działalności w określonym przypadku a nie wynagrodzeniem.Podlegają przepisom cywilnoprawnym i fiskalnym i nie można brać sobie tyle ile się chce.
Jeżeli Kolega,widział że zarybianie nie było zgodnie z prawem to należało zgłosić do organów ścigania w przeciwnym razie jest się cichym wspólnikiem przestępstwa.Jeżeli Kolega nie widział to niech nie obraża uczciwych ludzi,których jest zdecydowana większość.W każdym środowisku są czarne owce i oszuści i wspólnymi siłami możemy to wyeliminować przedstawiając to na forum zebrań w kołach z imienia i nazwiska.Niech się wytłumaczą.A swoją drogą frekwencja na zebraniach jest taka,że płakać wypada.W moim Kole było 30 osób w tym Zarząd i członkowie innych ciał statutowych.
To w takim razie jak sie ma to co napisales do statusu $56 pkt 15,16. ?.
A tak na marginesie. Najpierw piszesz o dzialalnosci spolecznej by po chwili pisac o dyrektorach i biurach, gdzie te stanowiska sa platne. Mamy taka chora sytuacje, gdzie prezesi i czlonkowie zarzadu, ktorzy wg statusu maja zajac sie zarzadzaniem itp sa na spolecznych stolkach oraz dyrektorow o ktorych w statucie prawie wogole nie ma a to co jest to jedynie wykonywanie czynności z zakresu prawa pracy. Nic o dzialalnosci gospodarczej. To jak to jest. Kto ustala plany, wysokosci skladek, decyduje o tym czy dany odcinek ma byc NK czy nie ?. Ten co bierze kase czy Ci spolecznicy. Chcialbym zebys to jasno okreslil i powiedzial na podstawie jakiego punktu jakiego dokumentu tak sadzisz ?.
Co do tych odznak to nie robilbym z tego zadnej afery. Tak naprawde to nie wiem do czego one sluza i jakie korzysci przynosza wlascicielowi. Ale chocby zwalnialy calkowicie z jakichkolwiek oplat to przecietny wedkarz wydaje na oplaty powiedzmy 500 zl / rok. Jesli ktos uwaza ze za taka kase warto sie poswiecac, to wydaje mi sie ze sie myli. Ja uwazam ze praca dobrego menadzera jest warta duzo wiecej i tyle powinien zarabiac, pod warunkiem ze ma efekty. A efektem jest odpowiednio chroniona i rybna woda. Reszta nas wedkarzy nie powinna obchodzic. A my glosowac powinnismy portfelem a nie
podniesieniem reki. Jesli gosc przegnie i podniesie oplaty a wraz z nimi nie bedzie ryb, to po prostu zostanie zwolniony. Ilosc zadowolonych czlonkow okregu bylaby wyznacznikiem do dalszego przedluzenia umowy z takim gosciem.
Kolego Romualdzie moim skromnym zdaniem to w iluś procentach masz racje odnośnie tematu.
Chcę powiadomić wszystkich ,iż nie znam okręgu w którym nie ustalono kilku -kilkunastu diet ,które co miesiąc pobiera prezes.Zastępcy już takich przywilejów nie mają ,ale też co jakiś czas często za bzdurne prace pobierają diety.
Powiedz kolego jak wędkarz może udowodnić ZO ,że nie zarybia zgodnie operatem,skoro fizycznie nie ma go przy zarybieniach a na koniec roku w dokumentacji ZO wszystko się zgadza.Myślisz może ,że wędkarz zwolni się z pracy i codziennie będzie pilnował danego akwenu czy okręg będzie wpuszczał rybki zgodnie z umową ?.
Pozwolą Koledzy ,że i ja zabiorę głos w omawianej sprawie.Po pierwsze....Prezesi,członkowie zarządów Kół,Okręgów i Zarządu Głównego nie dostają ani jednej złotówki za swoją działalność.Jest to działalność społeczna.Jedynie długoletni działacze odznaczeni Odznakami PZW korzystają ze zniżek.Jest to kilkadziesiąt złotych w skali roku.Jest to ułamek promila w skali całego PZW.Jedynie pracownicy biur Okręgów są zatrudnieni na etatach oraz skarbnicy niektórych Kół na części etatów ponieważ ponoszą odpowiedzialność materialną za finanse.Działalność finansowa,merytoryczna i gospodarcza jest pod ścisłą kontrolą Wydziału Ochrony Środowiska Urzędów Wojewódzkich.I niech Koledzy nie opowiadają bajek na forum o nieprawidłowościach zarybiania bo bardzo często przy zarybianiu są obecni przedstawiciele owego Urzędu.Po drugie....wysokość opłat za wędkowanie jest uzależnione od wielkości areału dzierżawionych wód i cen za tą dzierżawę.Zdecydowana większość zbiorników są własnością gmin i one ustalają wysokość opłat dzierżawnych.Często jest to od kilkuset zł do kilkunastu tysięcy za hektar.Gminy chcą sobie w ten sposób podreperować budżet.Zdarza się,że nie stać nas na taką dzierżawę.Podam przykład Żwirowni Krępnica koło Bolesławca czy zbiornika po żwirowego Kozłów w tejże gminie.Przykłady można by mnożyć lecz Koledzy o tym nie wiedzą bo nie chodzą na zebrania.Po trzecie....należy się liczyć,że opłaty wzrosną z powodu iż wpływy będą opodatkowane,już jest taka decyzja Ministra Finansów.Dzięki zabiegom Zarządu Głównego PZW w tym roku składki nie są opodatkowane.Istnieje obowiązek posiadania przez Koła kas fiskalnych,które muszą być zakupione z naszych pieniędzy.Nie wykluczone,że małe Koła liczące kilkudziesięciu członków przestaną istnieć bo nie będzie ich stać na kupno kasy i zatrudnienie etatowego pracownika ,który będzie je obsługiwał.Wymóg jest taki,że on ponosi odpowiedzialność fiskalną za prawidłowość finansową.To Zarząd Główny czyni starania żeby zminimalizować te dolegliwości.Sprawa nie dotyczy tylko PZW ale wszystkich łowisk komercyjnych i innych Towarzystw wędkarskich.Konkluzja moja jest taka...najpierw trzeba pójść na zebranie,dowiedzieć się "co w trawie piszczy",może coś podpowiedzieć ,podzielić się swoimi wnioskami i spostrzeżeniami a dopiero potem zabierać głos na forum publicznym.
Nie chcę iść na zebranie.Nie chcę mieć nic wspólnego z tym po komunistycznym monopolem.Dlatego pytałem,jak odejść i zachować prawa do łowienia.Niestety to monopol i nie ma żadnej konkurencji.
Ludzie nim zarządzający to jak już wspomniano wybrane przypadkowe osoby n zebraniu po paru piwach,bez wiedzy,nieodpowiadający za nic i przed nikim.
Związek ten powinien zostać odgórnie zlikwidowany przez władze państwowe a na jego miejsce powstać małe lokalne związki czy kluby odpowiedzialne za lokalne wody.Wtedy przekręty,niegospodarność i inne tego typu postępowanie byłoby nie do ukrycia w wielkości związku.
Okręgi mają osobowość prawną jako uprawnione do rybactwa.Są niedochodowymi jednostkami gospodarczymi i z mocy prawa muszą być kierowane przez kadry etatowe.Zarząd natomiast jest tylko ciałem kolegialnym.O wydaniu każdej złotówki decyduje główna księgowość w porozumieniu z Dyrektorem a nie Prezes czy któryś członek zarządu.Nie opowiadajcie więc bajek,że Prezesi nabijają sobie kabzy z naszych pieniędzy.Chyba że chcą ukraść,a to już jest przestępstwo.
Nie chcę iść na zebranie.Nie chcę mieć nic wspólnego z tym po komunistycznym monopolem.Dlatego pytałem,jak odejść i zachować prawa do łowienia.Niestety to monopol i nie ma żadnej konkurencji.
Ludzie nim zarządzający to jak już wspomniano wybrane przypadkowe osoby n zebraniu po paru piwach,bez wiedzy,nieodpowiadający za nic i przed nikim.
Związek ten powinien zostać odgórnie zlikwidowany przez władze państwowe a na jego miejsce powstać małe lokalne związki czy kluby odpowiedzialne za lokalne wody.Wtedy przekręty,niegospodarność i inne tego typu postępowanie byłoby nie do ukrycia w wielkości związku.
Gdzie mieszkasz kolego ,chce Ci uścisnąć rękę .Jeden z najmądrzejszych postów jakie na tym forum czytałem. Pozdrawiam
Romuald fajny z Ciebie facet ,ale prosze Cie nie wciskaj ciemnoty o biedactwie naszych prezesów ,społecznictwie i to że prezes ZG nie bierze wynagrodzenia...Prosze Cie ...taka kaszke to dla dzieci ,a nie dla ludzi którzy widza i czytają co sie dzieje.
Twoje słowa cyt; Kolego perwer,diety są zwrotem koszów działalności w określonym przypadku a nie wynagrodzeniem.
Ręce opadają--biedni posłowie tez biorą diety za określoną działalnośc,co za zdanie...masakra
Może zróbmy społeczna ściepe dla włodarzy naszego związku,biedocki głodne bez grosza przy duszy poradzą nam bardzo wychudnąć.
Przeczytaj jeszcze raz uważnie co zacytowałem,dodaj to co piszą koledzy ---wyłącz upór maniaka że jest tam kolorowo i wtedy zobaczysz jaki jest real ..
Nagłośnione kilkuset tysięczne wyłudzenia z poszczególnych regionów przez księgowe też bajki.
kilkadziesiąt ( tylko tych przypadkowo skontrolowanych) nieprawidłowości w rozliczeniach poszczególnych kół,kilka afer szybko tuszowanych w swojej rodzinie i pewnie setki afer które nie opuściły i nie opuszcza ścian gmachów. Co do zarybień nikogo nie oskarżam bo dowodów oczywiście nie mam.Są świadkowie,każdy wie jakie procedery sie wyprawiaja,lecz każdy milczy i milczał zawsze będzie---nikomu kłopoty niepotrzebne---ale nigdy nie dam sobie bynajmniej powiedziec że jest tam rózowo i tak jak powinno.
oczywiście wklejony post u góry jest kolegi hefeed8
Nie chcę iść na zebranie.Nie chcę mieć nic wspólnego z tym po komunistycznym monopolem.Dlatego pytałem,jak odejść i zachować prawa do łowienia.Niestety to monopol i nie ma żadnej konkurencji.
Ludzie nim zarządzający to jak już wspomniano wybrane przypadkowe osoby n zebraniu po paru piwach,bez wiedzy,nieodpowiadający za nic i przed nikim.
Związek ten powinien zostać odgórnie zlikwidowany przez władze państwowe a na jego miejsce powstać małe lokalne związki czy kluby odpowiedzialne za lokalne wody.Wtedy przekręty,niegospodarność i inne tego typu postępowanie byłoby nie do ukrycia w wielkości związku.
Gdzie mieszkasz kolego ,chce Ci uścisnąć rękę .Jeden z najmądrzejszych postów jakie na tym forum czytałem. Pozdrawiam
Dzięki.Cieszę się że ktoś się ze mną zgadza.Pozdrawiam.
Mieszkam w Podkarpackim.:)
Znałem prezesa okręgu ,który cicho mówił "jeszcze jedną kadencje będę ponieważ wnuk studiuje ,a ja mu płacę za studia" i taka jest rzeczywistość kolego Romualdzie.Pozdrawiam
Kolego szkarłupnia,jeżeli Kolega wie na jakiej zasadzie i kiedy można dostać odznakę to nie będę wyjaśniał tego Koledze.Inni nie wiedzą więc im wyjaśnię. Srebrna Odznaka....5 lat działalności społecznej. Złota Odznaka....5 lat działalności od otrzymania srebrnej Złota z wieńcami....7 lat działalności od otrzymania złotej Dodatkowo trzeba się wykazać konkretną działalnością a nie być tylko działaczem na papierze. Ilość odznak jest limitowana i wynosi 2,5 promila na liczbę członków okręgu.Praktycznie na średniej wielkości koło przypada jedna odznaka na rok.Jeżeli weżmiemy pod uwagę fakt iż odznakę może dostać zarówno członek zarządu,członek Komisji rewizyjnej,sądu koleżeńskiego czy SSR może się zdarzyć że prawo do zniżki 75% można nabyć po 20-30 latach działalności.
Wiem kolego, jakie są teoretyczne zasady przyznawania odznak.
Tak się składa, że byłem dwa lata członkiem zarządu jednego z kół PZW i ... dość szybko opuściłem to niereformowalne towarzystwo wzajemnej adoracji. Moje zdanie nikogo nie interesowało. W kole "rządził" prezes i komendant SSR.
Członkini Zarządu, która razem ze mną została wybrana w tzw. "wyborach uzupełniających" do zarządu koła, wędkowała od roku, w kole też była od roku (zimą razem z mężem często łowiła rybki, w porcie rybackim ... na szarpaka). Już na drugi rok dostała srebrną odznakę PZW z okazji 65-lecia koła za ... zorganizowanie w szkole podstawowej przedstawienia teatralnego "O złotej rybce". To się nazywa konkretna działalność mająca na celu krzewienie wędkarstwa wśród młodzieży?
Papier wszystko przyjmie. Nikt nie weryfikuje tego co władze koła (zwykle sekretarz) napiszą we wniosku o odznaczenie. Znam związkowe życie z praktyki, więc nie musisz mi bajek opowiadać. Na wspomnianej uroczystości 5 osób, w tym 4 z władz 70-osobowego! koła dostało odznaki PZW.
Kolego szkarłupnia,jeżeli Kolega wie na jakiej zasadzie i kiedy można dostać odznakę to nie będę wyjaśniał tego Koledze.Inni nie wiedzą więc im wyjaśnię. Srebrna Odznaka....5 lat działalności społecznej. Złota Odznaka....5 lat działalności od otrzymania srebrnej Złota z wieńcami....7 lat działalności od otrzymania złotej Dodatkowo trzeba się wykazać konkretną działalnością a nie być tylko działaczem na papierze. Ilość odznak jest limitowana i wynosi 2,5 promila na liczbę członków okręgu.Praktycznie na średniej wielkości koło przypada jedna odznaka na rok.Jeżeli weżmiemy pod uwagę fakt iż odznakę może dostać zarówno członek zarządu,członek Komisji rewizyjnej,sądu koleżeńskiego czy SSR może się zdarzyć że prawo do zniżki 75% można nabyć po 20-30 latach działalności.
Wiem kolego, jakie są teoretyczne zasady przyznawania odznak.
Tak się składa, że byłem dwa lata członkiem zarządu jednego z kół PZW i ... dość szybko opuściłem to niereformowalne towarzystwo wzajemnej adoracji. Moje zdanie nikogo nie interesowało. W kole "rządził" prezes i komendant SSR.
Członkini Zarządu, która razem ze mną została wybrana w tzw. "wyborach uzupełniających" do zarządu koła, wędkowała od roku, w kole też była od roku (zimą razem z mężem często łowiła rybki, w porcie rybackim ... na szarpaka). Już na drugi rok dostała srebrną odznakę PZW z okazji 65-lecia koła za ... zorganizowanie w szkole podstawowej przedstawienia teatralnego "O złotej rybce". To się nazywa konkretna działalność mająca na celu krzewienie wędkarstwa wśród młodzieży?
Papier wszystko przyjmie. Nikt nie weryfikuje tego co władze koła (zwykle sekretarz) napiszą we wniosku o odznaczenie. Znam związkowe życie z praktyki, więc nie musisz mi bajek opowiadać. Na wspomnianej uroczystości 5 osób, w tym 4 z władz 70-osobowego! koła dostało odznaki PZW.
Proszę o kontakt do pani organizującej ten teatrzyk ,chętnie zaproszę ją do Płocka aby mogła realizować swoje talenty hahahahahaha.W PZW większość działaczy to aktorzy
Kolego szkarłupnia,jeżeli Kolega wie na jakiej zasadzie i kiedy można dostać odznakę to nie będę wyjaśniał tego Koledze.Inni nie wiedzą więc im wyjaśnię. Srebrna Odznaka....5 lat działalności społecznej. Złota Odznaka....5 lat działalności od otrzymania srebrnej Złota z wieńcami....7 lat działalności od otrzymania złotej Dodatkowo trzeba się wykazać konkretną działalnością a nie być tylko działaczem na papierze. Ilość odznak jest limitowana i wynosi 2,5 promila na liczbę członków okręgu.Praktycznie na średniej wielkości koło przypada jedna odznaka na rok.Jeżeli weżmiemy pod uwagę fakt iż odznakę może dostać zarówno członek zarządu,członek Komisji rewizyjnej,sądu koleżeńskiego czy SSR może się zdarzyć że prawo do zniżki 75% można nabyć po 20-30 latach działalności.
Wiem kolego, jakie są teoretyczne zasady przyznawania odznak.
Tak się składa, że byłem dwa lata członkiem zarządu jednego z kół PZW i ... dość szybko opuściłem to niereformowalne towarzystwo wzajemnej adoracji. Moje zdanie nikogo nie interesowało. W kole "rządził" prezes i komendant SSR.
Członkini Zarządu, która razem ze mną została wybrana w tzw. "wyborach uzupełniających" do zarządu koła, wędkowała od roku, w kole też była od roku (zimą razem z mężem często łowiła rybki, w porcie rybackim ... na szarpaka). Już na drugi rok dostała srebrną odznakę PZW z okazji 65-lecia koła za ... zorganizowanie w szkole podstawowej przedstawienia teatralnego "O złotej rybce". To się nazywa konkretna działalność mająca na celu krzewienie wędkarstwa wśród młodzieży?
Papier wszystko przyjmie. Nikt nie weryfikuje tego co władze koła (zwykle sekretarz) napiszą we wniosku o odznaczenie. Znam związkowe życie z praktyki, więc nie musisz mi bajek opowiadać. Na wspomnianej uroczystości 5 osób, w tym 4 z władz 70-osobowego! koła dostało odznaki PZW.
Komuna została obalona,pozostał jeszcze po niej PZW.Czas,czas i na niego.Idą wybory,czas działać.
Z PZW jest jak ze spółdzielnią mieszkaniową, to zbrojony beton.
Jeśli jesteś członkiem SM, lokatorem lub właścicielem mieszkania w budynku, którym ona administruje, to co parę miesięcy dostajesz zwykle kwit. Na kwicie widnieje, niby wszyściutko wyszczególnione:
- zaliczki wszekiej maści ... CO koszty stałe X zł, zmienne X zł ... itd. po kolei, "dokładnie" opisane ... zimna woda, ciepła woda, stała ... zmienna, wywóz nieczystości stałych, koszty administracyjne ... 40 zł, koszty eksploatacyjne 120 zł/mc, fundusz remontowy 130 zł/mc, termomodernizacja 30 zł/mc, wykup gruntu ... oraz wiele, wiele innych ciekawych pozycji.
Dzwonię do SM i pytam się o koszty administracyjne. Dlaczego w zeszłym roku wynosiły 28, a w bieżącym już 40 zł? Odp. koszty wzrosły z przyczyn niezaleznych od SM. (O,O)
Drugie proste pytanie: Co to jest opłata eksploatacyjna, co się na nią składa i dlaczego wzrosła o 20 zł? Odp. Na opłatę eksploatacyjną składają się wszystkie opłaty związane z eksploatacją mieszkań oraz użytkowanych części wspólnych budynku, opłata wzrosła z przyczyn niezależnych od SM (koniec odpowiedzi) :D
Pytam się zatem ... Jakie są konkretnie składowe opłaty? Czy tę zaliczkową opłatę w kwocie 120 zł/mc SM pobiera na malowanie klatki schodowej (raz na 7 lat) i wymianę przepalonych żarówek, czy na coś jeszcze?
W odpowiedzi ... przełączę pana ... a następnie ... (sygnał ciągły).
Kilka procent samochodów na moim parkingu osiedlowym to porzucone wraki. Część bez tablic, opony, lakier popękany, felgi wtopione w asfalt, a na asfalcie (pod podwoziem) ... mech i trawa. Niedługo pieczarki zaczną ludzie w tych miejscach zbierać.
O usunięcie wraków walczę ze spółdzielnią już 2 lata i ... nic. Generalnie to SM nie ma pieniędzy na ich usunięcie. Mieszkańcom "poleca" w razie braku miejsc ... parking strzeżony (należący do rodziny jednego z członków SM).
Pisać kolejne pismo do Prezesa SM? Warto? Dowiem się czegoś więcej? ;)
Kolego cierpliwy 1,niech Kolega poda nazwisko tego prezesa i z którego Koła on jest.Gdzie on działał czy działa bo takim procederem powinna zająć się prokuratura.Inaczej wypowiedż kolegi można uznać za oszczerstwo.Kolega szkarłupnia też niech łaskawie powie w którym Kole były takie sytuacje z odznaczeniami i poda nazwiska jeśli to prawda.Kolego perwer,ja nie twierdzę,że jest w PZW różowo.Niemniej jednak coraz częściej dochodzi do zmian w zarządach różnego szczebla a winni zaniedbań,przekrętów wszelkiego rodzaju czy malwersacji są wykrywani i karani.Zmieniły się uwarunkowania prawne w jakich działa PZW czy inne związki użyteczności publicznej i jest możliwość eliminowana nieuczciwych działaczy.
Koledzy Okręgi to worki bez dna pochłaniające nasze składki, tam znikają olbrzymie pieniądze a nie widać tego w bogactwie naszych wód- a co do odznak hmmm... ja po 10 latach społecznej działalności dostałem srebrną, mój strażnik na mój wniosek teraz też dostał srebrną, ale z tymi odznakami aby ją wywalczyć to zgroza
Romek temat jak telenowela --możemy go ciągnąć w nieskończoność.Jest jak jest i jedno jest pewne==będzie lepiej ,albo gorzej.
Nie wiem na jakiej zasadzie dziala i na co ida skladki w stowarzyszeniu dzialkowcow.
Natomiast wiem ze PZW jest nastawione na ilosc a nie jakosc. Zgodzisz sie ze mna ze to o czym piszesz to fikcja, utopia ktorej nigdy nie wprowadzi PZW w zycie.
Jak pisalem wielokrotnie. Jesli to zrobi i bedzie egzekwowac to o czym piszesz z cala surowoscia to pierwszys oddam legitymacje. I bede placil wiecej swiadom tego za mam do wyboru albo wiecej placic albo pracowac. A poniewaz na zadne czyny spoleczne nie mam czasu, zgodze sie na wieksze oplaty.
PZW zalezy na jak najwiekszej ilosci czlonkow. W takiej gestwinie latwiej ukryc nieudolnosc i przekrety. Ci na gorze doskonale wiedza, ze najlepszy to bierny czlonek. O nic nie pyta, nie wybiera, najwyzej troche ponarzeka. Gdyby zredukowali stan liczebny PZW o 80% to zostali by tylko Ci swiadomi. I ci co naprawde chca cos zrobic. A ich nie tak latwo juz robic w balona.
Dlatego male towarzystwa, w ktorych czlonkowie sa swiadomi tego co robia, sa o wiele bardziej efektywne. Natomiast takie molochy w teorii sa bardzo piekne, ale praktyka pokazuje jak jest naprawde. Jesli przez kilkadziesiat lat jest byle jak, to trzeba byc naprawde bardzo naiwnym zeby wierzyc ze w tych strukturach cos sie zmieni. Odejda jedni (niekompetentni) na ich miejsce zawsze znajda sie inni karierowicze. Nawet jak wymrze stara gwardia to do kryta zawsze pchaja sie ci najbardziej sfrustrowani i zadni wladzy ktorzy nie daja zadnej gwarancji na poprawe. Tacy ludzie nie patrza czy naprawde cos potrafia. Dla nich liczy sie tylko stolek i ich koncepcja PZW.
Jeśli koła zaczną egzekwować od swoich członków udział w czynach społecznych, czy tez pobierać połaty zwalniające z tego czynu bądź nakładać kary. To ty nie będziesz musiał się wypisywać, opłacisz składki i uiścisz opłatę zwalniającą z czynu społecznego i będziesz kwita, nie będziesz musiał w tym czynie uczestniczyć.
Co do sądów koleżeńskich to one są i wynikają ze statusu. I jeśli masz na kogoś jakieś dowody że działa na szkodę Zwiąsku i jego członków to możesz złożyć wniosek by taki sąd się nim zają.
Owszem jest bałagan w PZW i żadne działanie nic nie zmieni odrazu. Tyle że z czasem jeśli wykluczysz z szeregów tych co okradają PZW i nas członków to zasiądą ci co powinni co nieco zrobić dla koła. Ale by nastały jakieś zmiany to trzeba działać a nie siedzieć w kącie i narzekać. Zebrać kilku ludzi z koła i uzgodnić plan działania a potem go wdrożyć w życie na zebraniu. Zmiany trzeba zacząć od samego dołu, powoli, sukcesywnie aż z czasem dojdzie to do samej góry. A w razie jakiś problemów z panem X lub grupką Y którzy działają na szkodę PZW powołać sąd koleżeński bądź o takich poczynaniach powiadomić odpowiednie organa nadzorujace pracę PZW i ich członków. TYLE ŻE KTO BY SIĘ MIAŁ TYM ZAJĄĆ? A RACZEJ KTO BY CHCIAŁ? Bo każdy nie ma czasu na takie rzeczy....
Te pzw to najgorsza banda, i nawet nie mozna im nawtykać od komuchów bo za komuny chociaż ryb było pełno. Wszędzie dookoła nas, w całej europie ryby pełno, czechy, niemcy,francja, belgia,holandia itd, nawet u ruskich a u nas jak z wszystkim dupa zbita. Taki holender zarobi se z 3000euro a pozwolenie ma za 30euro a polaczyna zarobi 1500 a za skladke w kujawsko-pomorskim ponad 300zł buli. To jaka to dysproporcja i u nich ryb full a u nas wstyd. Na Discovery leci cykl o gosciu co podróżuje sobie po krajach i łowi rybki jak ta lala. Przyjechał do polski napierniczał spinningiem 2 dni i nic. Na 3 dzień złapał szczupaczka z 30 cm i pojechał zdziwiony dalej. Więc cóż tu rozmyślać i dyskutować starsi jeszcze pamiętają jak można było w tym dziadoskim kraju rybę złowić a młodym pozostaje nadzieja, a że nadzieją nikt się jeszcze nie najadł to sobie mogą ryb polowić jak se wyjadą zarobić grosza za granice. TAK WIEC JESTEM ZA- NIC IM NIE PLACIC I KOPA W ZADKI ZASADZIĆ. AMEN
Na Czarnocinie SKŁADKA PONO 170ZŁ ROCZNIE I WPISOWE PRAWIE 500.Az rybą jest tak jak wszędzie prwie nie bierze chyba ze z trzy dni będziesz siedział to może coś złapiesz.
Nie ma ryb już prawie nigdzie,pierwsza sprawa zarybianie druga kłusowanie trzecia jest po stronie wędkarzy biorą wszystko co popadnie oczywiście nie wszyscy ale sporo osób tak robi więc skąd ma ta ryba być i kiedy ma urosnąć.Nawet to co zostało w zbiornikach.A my dalej opłacajmy karty i łudźmy się że będzie lepiej.Raczej jest to nie realne.Ja wiem jedno w przyszłym roku nie karta tylko komercja przynajmniej coś puknie w haczyk i zjem sobie rybkę.
Tak więc koledzy, częściej współpracujcie z PSR i SSR. SSR czeka na informacje od wędkarzy. Dla SSR (piszę o sobie i swoich kolegach) nie ma na łowiskach Prezesów, Sekretarzy, Skarbników i innych działaczy. Trzeba uwalić Prezesa, to uwalamy. Polecam artykuł kol. @meridianon o czymś podobnym:
Złodzieje w PZW?
Nie rozwalono tych "betonowych kacyków " w roku "90 tym ( choć tego typu "czapy " powinny przestać istnieć z mocy prawa) więc teraz trzeba zmienić STATUT I ZASADY WYBORÓW a konia z rzędem temu ,kto naszych "kolegów gumofilco-mięsiarzy przekona ,że nie ,musi mu się "wrócić" składka w cenie mięsa karpia.
Nie rozwalono tych "betonowych kacyków " w roku "90 tym ( choć tego typu "czapy " powinny przestać istnieć z mocy prawa) więc teraz trzeba zmienić STATUT I ZASADY WYBORÓW a konia z rzędem temu ,kto naszych "kolegów gumofilco-mięsiarzy przekona ,że nie ,musi mu się "wrócić" składka w cenie mięsa karpia.
Mądre słowa warto poczytać....nie wydaje mi się jednak, aby to odniosło jakiś skutek. Największa szansę na rozmiękczenie PZW widzę w powstawaniu niezależnych towarzystw wędkarskich, które w drodze przetargu lub innymi sposobami będą przejmować łowiska. W takim stowarzyszeniu moi drodzy koledzy zawsze znajdzie się ktoś ze starostwa, gminy (władz), który pomoże w przejęciu wody. Tak było u nas. PZW zostało wyparte prawie w 90 procentach. Tylko zdrowa konkurencja jest w stanie dotrzeć i uzdrowić "beton"z PZW, albo podporządkują się warunkom rynkowym, albo przepadną. Mają się dobrze, gdyż brak jest konkurencji.Wystarczy ze z ogólnej populacji setek tysięcy zrzeszonych w PZW odejdzie 1/3 i organizacja zaczyna się poważnie chwiać. Brak funduszy na rozbuchaną administrację powoduje szał i zmusza do myślenia. Mam przekonanie, że będzie trudno przekonać do tego emerytów. Przykładowo mój szanowny teść ubezpieczał pojazdy 40 lat temu w PZU i nadal to robi w PZU. Nie trafia do niego, że są firmy ,które oferują niższe składki i lepsze warunki-on wierzy w przeszłość. Podobnie jest i prawdopodobnie byłoby w przypadku przekonania starszych do odejścia z PZW. Prędzej, czy później przy szybko rozwijającym się wędkarstwie w Polsce i tak ktoś wpadnie na pomysł, aby przejść na komercję. Pozdrawiam
Jestem za,bo też uważam,że to kpina aby nieraz kilka,lub kilkanaście kilometrów od mijsca zamieszkania płaciło się słone dopłaty przy braku porozumień,lub jak się jest np.na wczasach raz w roku.Przy czym uważam,że opłata powinna być przy likwidacji tych kiklkudziesięciu okręgów.
Te pzw to najgorsza banda, i nawet nie mozna im nawtykać od komuchów bo za komuny chociaż ryb było pełno. Wszędzie dookoła nas, w całej europie ryby pełno, czechy, niemcy,francja, belgia,holandia itd, nawet u ruskich a u nas jak z wszystkim dupa zbita. Taki holender zarobi se z 3000euro a pozwolenie ma za 30euro a polaczyna zarobi 1500 a za skladke w kujawsko-pomorskim ponad 300zł buli. To jaka to dysproporcja i u nich ryb full a u nas wstyd. Na Discovery leci cykl o gosciu co podróżuje sobie po krajach i łowi rybki jak ta lala. Przyjechał do polski napierniczał spinningiem 2 dni i nic. Na 3 dzień złapał szczupaczka z 30 cm i pojechał zdziwiony dalej. Więc cóż tu rozmyślać i dyskutować starsi jeszcze pamiętają jak można było w tym dziadoskim kraju rybę złowić a młodym pozostaje nadzieja, a że nadzieją nikt się jeszcze nie najadł to sobie mogą ryb polowić jak se wyjadą zarobić grosza za granice. TAK WIEC JESTEM ZA- NIC IM NIE PLACIC I KOPA W ZADKI ZASADZIĆ. AMEN
Należąc do tej organizacji ubliżasz także sobie ;-)
...Wszędzie dookoła nas, w całej europie ryby pełno, czechy, niemcy,francja, belgia,holandia itd, nawet u ruskich a u nas jak z wszystkim dupa zbita....
Akurat w wiekszosci tych krajow wypuszcza sie ryby albo sie wypuszcza wiekszosc ryb. A w PL zeby sie tylko nachapac i zabierac wszystko co sie rusza niestety... A pozniej czytamy na forum ze "zlowilem 60 leszczy w sumie 14kilo", i te wszystkie maluchy dostaly w leb... Takze moze najpierw trzeba spojrzec na siebie a pozniej psioczyc na badz co badz chora organizacje PZW
PS. Nie bez powodu angielscy wedkarze tak nie nawidza wedkarzy z PL... Gdzie nasi wpadna to juz z ryba jest krucho, wszystko w lodowkach laduje... A tam przeciez PZW nie ma...
każdy sądzi po sobie
...Wszędzie dookoła nas, w całej europie ryby pełno, czechy, niemcy,francja, belgia,holandia itd, nawet u ruskich a u nas jak z wszystkim dupa zbita....
Akurat w wiekszosci tych krajow wypuszcza sie ryby albo sie wypuszcza wiekszosc ryb. A w PL zeby sie tylko nachapac i zabierac wszystko co sie rusza niestety... A pozniej czytamy na forum ze "zlowilem 60 leszczy w sumie 14kilo", i te wszystkie maluchy dostaly w leb... Takze moze najpierw trzeba spojrzec na siebie a pozniej psioczyc na badz co badz chora organizacje PZW
PS. Nie bez powodu angielscy wedkarze tak nie nawidza wedkarzy z PL... Gdzie nasi wpadna to juz z ryba jest krucho, wszystko w lodowkach laduje... A tam przeciez PZW nie ma...
...Wszędzie dookoła nas, w całej europie ryby pełno, czechy, niemcy,francja, belgia,holandia itd, nawet u ruskich a u nas jak z wszystkim dupa zbita....
Akurat w wiekszosci tych krajow wypuszcza sie ryby albo sie wypuszcza wiekszosc ryb. A w PL zeby sie tylko nachapac i zabierac wszystko co sie rusza niestety... A pozniej czytamy na forum ze "zlowilem 60 leszczy w sumie 14kilo", i te wszystkie maluchy dostaly w leb... Takze moze najpierw trzeba spojrzec na siebie a pozniej psioczyc na badz co badz chora organizacje PZW
PS. Nie bez powodu angielscy wedkarze tak nie nawidza wedkarzy z PL... Gdzie nasi wpadna to juz z ryba jest krucho, wszystko w lodowkach laduje... A tam przeciez PZW nie ma...
Jak wam się nie podoba to po co opłacacie składki wzmacniając pzw?...Wszędzie dookoła nas, w całej europie ryby pełno, czechy, niemcy,francja, belgia,holandia itd, nawet u ruskich a u nas jak z wszystkim dupa zbita....
Akurat w wiekszosci tych krajow wypuszcza sie ryby albo sie wypuszcza wiekszosc ryb. A w PL zeby sie tylko nachapac i zabierac wszystko co sie rusza niestety... A pozniej czytamy na forum ze "zlowilem 60 leszczy w sumie 14kilo", i te wszystkie maluchy dostaly w leb... Takze moze najpierw trzeba spojrzec na siebie a pozniej psioczyc na badz co badz chora organizacje PZW
PS. Nie bez powodu angielscy wedkarze tak nie nawidza wedkarzy z PL... Gdzie nasi wpadna to juz z ryba jest krucho, wszystko w lodowkach laduje... A tam przeciez PZW nie ma...
Jak wam się nie podoba to po co opłacacie składki wzmacniając pzw?Przecież napisałem.Dlatego że nie mogę w inny sposób łowić na rzece.Płacę tylko po to by mieć prawo łowić.Jest to jednak nie w porządku że moja kasa służy do utrzymania tej pokomunistycznej oazy spokoju dla "prezesików i działaczy" PZW którzy nic nie robią.
Ogólnie ta organizacja to epoka kamienia łupanego.
Przeczytaj wszystkie posty nie będę się powtarzał.
...Wszędzie dookoła nas, w całej europie ryby pełno, czechy, niemcy,francja, belgia,holandia itd, nawet u ruskich a u nas jak z wszystkim dupa zbita....
Akurat w wiekszosci tych krajow wypuszcza sie ryby albo sie wypuszcza wiekszosc ryb. A w PL zeby sie tylko nachapac i zabierac wszystko co sie rusza niestety... A pozniej czytamy na forum ze "zlowilem 60 leszczy w sumie 14kilo", i te wszystkie maluchy dostaly w leb... Takze moze najpierw trzeba spojrzec na siebie a pozniej psioczyc na badz co badz chora organizacje PZW
PS. Nie bez powodu angielscy wedkarze tak nie nawidza wedkarzy z PL... Gdzie nasi wpadna to juz z ryba jest krucho, wszystko w lodowkach laduje... A tam przeciez PZW nie ma...
Jak wam się nie podoba to po co opłacacie składki wzmacniając pzw?I mi sie nie chce powtarzac jak kol.hefeed8 wiec napisze tylko krotko.
Chcac lowic i nie oplacac skladek wzmocnimy ta organizacje jeszcze bardziej.
To nie płacmy i nie łówmy w wodach pzw.
A gdzie ?.
W odleglosci nie mniejszej jak 250 km ode mnie jest prywatna woda w ktorej moge lowic na muche.
Moglbym wogole nie lowic, ale to silniejsze ode mnie :)
A i spinningisci czy splawikowcy nie maja w piotrkowskim lepiej. Praktycznie 0 jakiejs w miare normalnej komercji (czegos innego jak dziura z karpiami i teczakami).
A gdzie ?.
W odleglosci nie mniejszej jak 250 km ode mnie jest prywatna woda w ktorej moge lowic na muche.
Moglbym wogole nie lowic, ale to silniejsze ode mnie :)
A i spinningisci czy splawikowcy nie maja w piotrkowskim lepiej. Praktycznie 0 jakiejs w miare normalnej komercji (czegos innego jak dziura z karpiami i teczakami).
Uzależnienie jest silniejsze ;-) niestety.
I doskonale o tym wiedzą ci na górze że uzależnieni co roku w ząbkach przyniosą pieniążki.
I doskonale o tym wiedzą ci na górze że uzależnieni co roku w ząbkach przyniosą pieniążki.
Właśnie i dlatego nazwałem PZW pokomunistycznym monopolem bo nie maja konkurencji ( co nie jest zdrowe ani dla wód ani dla wędkarzy,za to zdrowe dla kieszeni "prezesików").
Jedyna konkurencja to komercja a nie każdego bawi dziura w ziemi,metr błota na dnie a nad nim karpiki i amury.
Do dzialania mogloby zmusisc ich powstanie wiekszej ilosci lowisk bedacych w "prywatnych" rekach.
Tyle tylko ze do przetargow wielu chetnych nie ma :(.
Bo krzyczec ze drogo itp na forum wszyscy potrafia. Ale samemu otworzyc biznes i zarabiac to juz nie bardzo. A prawda jest taka, ze aby otworzyc naprawde niezle lowisko dla wedkarzy, to skladka na pewno nie powinna wynosic 200 zl / rok. I pewnosci ze sie uda nie ma. Niestety. A czemu. Bo nasza mentalnosc jest mniej wiecej taka:
"nie dam zarobic temu przebrzydlemu prywaciarzowi. Nie wazne ze fajna woda, ze ryby sa. Wazne ze na komercji lowil nie bede. Lepiej pasc PZW i marudzic."
Tak bylo np. na poczatku jak Wilk wydzierzawil Wisle. Jakie psy wieszali. Ze drogo (roczna na gorski odcinek to 600 zl). Ale po dwoch latach nagle okazalo sie ze moze jednak warto tam lowic. Ze sa ryby. Ze w porownaniu z okresem gospodarowania na Wisle PZW to zrobilo sie eldorado. A to ze teraz jest tam lipa to niestety czynnik obiktywny. Brak w rzece wody i regulacje zrobily swoje.
We włocławku jest alternatywa,częśc Wisły dzierżawi prywaciarz który jednak prowadzi gospodarkę podobną do pzw.
We włocławku jest alternatywa,częśc Wisły dzierżawi prywaciarz który jednak prowadzi gospodarkę podobną do pzw.
Trochę daleko jak dla mnie.Jednak gdyby ktoś wydzierżawił kawał rzeki u mnie to przechodzę natychmiast,jednak to mało prawdopodobne.
Teraz jak zechce porozmawiać z kimś o rzece to nie ma z kim wszędzie by mnie mieli za nic,odsyłali od drzwi do drzwi a szczebelki PZW zwalały winę na stan rzeczy jeden na drugi.Dlatego osoby odpowiedzialne za odcinek rzeki powinny być tu na miejscu,mieć kontakt z wędkarzami i odpowiadać osobiście za to co się dzieje.Oczywiście nie powinny to być osoby z PZW tylko nowa rzeczywistość-współczesna,z dnia dzisiejszego.
Jest kilka lowisk, prywatnych, na ktorych warto polowic i chcialbym aby wszystkie tak wygladaly. Niestety to kropla juz nie w morzu a oceanie.
Jesli ktos chce to moge polecic:
Wisla Wilka - (gorska) mimo ze brak wody to warto. Nie bylem na nizinnej, ale czytalem ze tam jest niezle.
Cholerzyn Jelenskiego - to dziura w ziemi o pow okolo 4 ha ale lowi sie calkiem fajnie i ryby sa wcale nie takie latwe do zlowienia. Sa teczaki jest glowacica.
Unichowo - lowisko szczupakowe.Nigdy tam nie bylem, ale podobno niezle.
Piaseczno - to kolo Gdanska. Piekne jezioro i gama lososiowatych.
Jest jeszcze Raba Jelenskiego, ale tam sytuacja podobna a nawet gorsza jak u Wilka plus Zakopianka nad glowa. Rzeka bardzo skrzywdzona przez budowniczych.
I to wszystko. Raczej jak na kraj wielkosci Polski to niewiele.
Też uważam, że tylko wolny rynek jest tu w stanie rozwiązać problem. Ja nie mam karty i nie planuje jej wyrabiać wolę kupić karnet na prywatne łowiska-tam przynajmniej właściciel dba o stan akwenów i ich zarybienia-wiadomo, że jak ryby nie biorą to nie ma wędkarzy i nie ma pieniążków! Trzeba tworzyć konkurencję - to ich załatwi, bo oni nie są elastyczni tylko przywiązani do stołków!
pomysl jest super