ya woda może być ciekawa-jakieś substancje być może zawiera i one powodują takie mutacje u ryb,
albo omamy u łowiących
zawsze warto zbadać-w butelki i liczyć kase:)
Krystalicznie czysta. Z najczystszego zakątka Polski. Woda działająca zbawiennie na wszelkie dolegliwości i wady wzroku. Poprawiająca samopoczucie i humor. Woda nie zawiera żadnych konserwantów ani substancji chemicznych (może zawierać śladowe ilości koluchów). Jedyna w swoim rodzaju - LapiePlocianka
Nie no tym to mnie Kuba rozwaliłeś "moze zawirzać śladowe ilości koluchów" Hahahahahahahahahahahaha ,brzuch mnie boli hahahahahaha,juz płaczę hahahahaha zaraz ktoś będzie musiał stwierdzić zgon (ze śmiechu - zabawna śmierć) hahahahahaha ;)
normalnie panowie boli mnie brzuch ze śmiechu.ghostmir twoja wizja dlaczego liny potwory tam sa jest na miano nagrody.ja natomiast nawiążę do tego mijania.proponuję by na brzegu postawić światła i założyć rybom kierunkowskazy .bo inaczej się pozabijają przy mijaniu.nie będą wiedziały który ma pierwszeństwo a i znaki drogowe
dolewając tą wodę do innych stawików można uzyskać niezłą populacje byczych linów,że o koluchach z wielką paszczą nie wspomnę
widze te filmy-
""lin mutant-szczęki po polsku"
"gdzie podziała się krowa sołtysa-czyli mroczna tajemnica stawu w Kurowie"
"zmieniłem płeć po kąpieli w Kurowie"melodramat poprawny politycznie
Dzisiaj rano pewien pan posuną się po chamsku i wbił mi na łowisko i postawił sobie żywca po dosłownie 2min od mojego przyjścia wyciągną szczupaczka 2kg....
Mało nerwicy nie dostałem. Bez zastanawiania poszedłem do domu po żywcówkę i siedziałem przy niej niemal 8h i nic prócz kolucha 20cm niewim jak on to łykną hahah. Co za chamstwo szerzy się na tym stawie panowie ;D Pozdr. LapiePlocie
jeszcze krucej będzie kurawka ,albo nie tak zdrobniale - kurawa, krócej już chyba nie potrzeba,jeszcze wymyśl nazwe po łacine, żeby brzmialo tak prawdziwiej
To byłem ja. Pokurzyłem tego ziela, po trzech machach z lufy zaraz mi szczupły przywalił. Widziałem też LapiePlocie jak przyszedł, ale się nie odzywałem zeby mnie nie rozpoznał. Osz ku..a! Idę do zamrażalnika zbadać tego szczupola, bom kurzył to zielsko i wydawało mi się, że miało 1,5 metra, a ten mnie tu oświecił, że miał tylko 2 kilo! No patrzcie kurna, jakie to zioło dobre!
No i kurcze sprawa wyjaśniona. Już tam nie pojadę. Szczupły ma troche ponad wymiar, a ja myslałem, ze mi sie pofarciło. Zioło dobre, ale widzenie zaburza. No a jak jechałem do domu, to droga była tak szeroka, jak trzy autostrady. Tylko teraz myślę, którym ja pasem śmigałem, bo mi wszyscy migali światłami.......
Jeju! Jak tam byłem, to mnie zastanowił fakt, że na takim stawie jest taaaaaaaaaka masa ptaków. Ale były jakieś dziwne! No to wziąłem komórę i zrobiłem kilka fotek. Chciałem je zidentyfikować w domu, bo takie wielkie i czarne były. Jesze takich nie widziałem. Wczoraj wieczorem, razem z żonką i córami, przeglądaliśmy te foty i o dziwo żadnych ptaków nie było na nich! Kurna, całą noc kombinowałem jak to mozliwe, bo widziałem do diaska te ptaszyska. No i nad ranem, po drugim browarze mnie oświeciło! To były komary! Tylko to zioło je powiekszyło i dlatego nic na zdjeciach nie widać. Ja pierniczę, ale jazda!
mirek no żeby komarów od ptaków nie odróżnić.to te światła tego lina cię oślepiły.ja słyszałam,że one włączją długie jak się jakiś wędkarz pojawia i po oczach walą.
Dzisiaj jestem na rybkach od 4.00 tak sobie siedzę bardzo się nie ruszam aż tu nagle masowo zaczyna coś ryć podnosząc moje krzesełko do góry,,, myślę o k***a i chwytam co pod ręką w tym wypadku chwyciłem puszkę kukurydzy i zaczynam ładować w ziemię, i po kilku minutach wychodzą na powierzchnię krety morze i niebyły całkiem duże ale po tym zielu miały z 0,5m i z 5kg ważyły, to ja ich szybko do wiadra i do domu pruje..... Pozdrawiam LapiePlocie
Aaa mam prośbę czy nie mając opłaconego spiningu mogę łapać na żywca przy pomocy zwykłej wędki 3,00m i zwykły spławik tylko z korkiem od picia ,żeby żywiec nie zanurzył? Czy jest to zgodne z prawem? Pozdrawiam LapiePlocie
Nooooo! Po tanim winku zwidy mogą wystąpić. A raczej zaniki wzroku! No i pewnie byś sie porzygał. Ale nie wspomimnałeś że były sensacje zołądkowe, więc myślałem że to od tego zioła miałeś omamy.
No jak nie wspomniał o sensacjach żołądkowych? Cyt: "przecież musiałem wcześniej zanęcić tą rybę i to nie byle jaką zanętą" No i kto by pomyślał o takiej zanęcie.
Co powiecie koledzy na ultra samo-róbe kompost? Ja np wykopałem dość duży dołek w ziemi obłożyłem go folią i wsypałem 2/3 pojemności dołka kompostowej ziemi a w to wpuściłem 2 op. dżydżownic kalifornijskich czyli 50sztuk. Sądząc po wynikach jakie uzyskał mój kolega po 1miech. ich liczba zwiększyła się ponad 10 krotnie a co za tym płynie? oczywiście zyski i coraz lepsze ziele i jabole ;p Pozdrawiam LapiePlocie
Ty! Hodowla dżdżyli jest spoko maroko businessem. A zanęty z tego jakie są?! Bomba. Tylko mam jedną radę. Nie kurz juz tego zielska, bo wyhodujesz jakie anakondy! No a na bazę do kompostu też nie uzywaj tego ziela przypadkiem, bo........
Można zmiksować robaczki i otrzymać "papke robaczaną" , którą później używać można jako zanęta leszczowo-karasiowa a i inne ryby podejdą .pozdrawiam LapiePlocie
Hamulec wyreguluj to jest 35% udanego holu, albo męcz rybę jeżeli na niej ci tak mocno zależy. Doszukiwałbym się winy w haczyku bo to on nawalił. Może zasłaby polecam kute hayabusa.
No widzisz. To nic, że teoretycznie puściłeś wędkę i trzymałeś żyłkę rękami to była wina haczyka. Być może hak nr 1 jest troszkę za mały i za cienki aby wyciągnąć na nim lina:)
Zaprawde powiadam Wam:
gówno prowda!
Tu trzeba widły, a nie haka! Na nie założyć kaczkę albo gęś i do wody!
LapiePlocie - musisz się śpieszyć, bo jak zbiornik "podrośnie" o jeszcze jedno 0 na końcu, zaleje pobliskie gospodarstwa to lin zacznie żerować na trzodzie chlewnej a później na mieszkańcach... wtedy widły mogą okazać się za małe.
Ewentualnie sprawdź las w poszukiwaniu starego radzieckiego czołgu z II WŚ, wtedy będziesz miał pewność, że złapiesz gada... ale wiesz - NO KILL :D
Jak nic nie pomoże to trzeba będzie wezwać wiedźmina....rady ni ma ;x
Aaaa tam czołg. Tyle sie mówi że "Titanica" podniosą........ To może taką kotwicę mozna by na złomie zakupić? Tylko wtedy trzeba duuuuuużo zioła wyjarać, żeby dżdżownice były odpowiednio wielkie na taką kotwicę. A co będzie jak się juz to zioło skończy?
Eee tam. W Holandii nawet nie słyszeli o takim towarze. Oni tam kurzą jakies śmieci hodowane po piwnicach. A tu gadamy o produkcie Regionalnym made in Poland.
Ryby tam są. Może nie tak duże jak myslisz Mathew, ale napewno większe niż u nas. Bo oni tam jarają jakieś cienkie konopie, a u nas są olbrzymie ryby w niktórych akwenach, bo my tu mamy zielsko prima sort.
ya woda może być ciekawa-jakieś substancje być może zawiera i one powodują takie mutacje u ryb, albo omamy u łowiących zawsze warto zbadać-w butelki i liczyć kase:)
Krystalicznie czysta. Z najczystszego zakątka Polski. Woda działająca zbawiennie na wszelkie dolegliwości i wady wzroku. Poprawiająca samopoczucie i humor. Woda nie zawiera żadnych konserwantów ani substancji chemicznych (może zawierać śladowe ilości koluchów). Jedyna w swoim rodzaju - LapiePlocianka
Nie no tym to mnie Kuba rozwaliłeś "moze zawirzać śladowe ilości koluchów"
Hahahahahahahahahahahaha ,brzuch mnie boli hahahahahaha,juz płaczę hahahahaha zaraz ktoś będzie musiał stwierdzić zgon (ze śmiechu - zabawna śmierć) hahahahahaha ;)
normalnie panowie boli mnie brzuch ze śmiechu.ghostmir twoja wizja dlaczego liny potwory tam sa jest na miano nagrody.ja natomiast nawiążę do tego mijania.proponuję by na brzegu postawić światła i założyć rybom kierunkowskazy .bo inaczej się pozabijają przy mijaniu.nie będą wiedziały który ma pierwszeństwo a i znaki drogowe
dolewając tą wodę do innych stawików można uzyskać niezłą populacje byczych linów,że o koluchach z wielką paszczą nie wspomnę widze te filmy- ""lin mutant-szczęki po polsku" "gdzie podziała się krowa sołtysa-czyli mroczna tajemnica stawu w Kurowie" "zmieniłem płeć po kąpieli w Kurowie"melodramat poprawny politycznie
Dzisiaj rano pewien pan posuną się po chamsku i wbił mi na łowisko i postawił sobie żywca po dosłownie 2min od mojego przyjścia wyciągną szczupaczka 2kg.... Mało nerwicy nie dostałem. Bez zastanawiania poszedłem do domu po żywcówkę i siedziałem przy niej niemal 8h i nic prócz kolucha 20cm niewim jak on to łykną hahah. Co za chamstwo szerzy się na tym stawie panowie ;D Pozdr. LapiePlocie
No proszę i już się ludzie jakoś dowiedzieli o zbawiennym działaniu tej kurowskiej wody. I to przyszedł na "Twoje" łowisko jak gdyby nigdy nic.
A ja proponuję tej magicznej leczniczej wodzie nadać nazwę Kurowianka albo zeby było krucej Kurwianka ....
hahahaha
jeszcze krucej będzie kurawka ,albo nie tak zdrobniale - kurawa, krócej już chyba nie potrzeba,jeszcze wymyśl nazwe po łacine, żeby brzmialo tak prawdziwiej
To byłem ja. Pokurzyłem tego ziela, po trzech machach z lufy zaraz mi szczupły przywalił. Widziałem też LapiePlocie jak przyszedł, ale się nie odzywałem zeby mnie nie rozpoznał. Osz ku..a! Idę do zamrażalnika zbadać tego szczupola, bom kurzył to zielsko i wydawało mi się, że miało 1,5 metra, a ten mnie tu oświecił, że miał tylko 2 kilo! No patrzcie kurna, jakie to zioło dobre!
*Że szczupły miał 1.5 kilo......
*metra...... jeszcze mi widac nie wywietrzało to zielsko.
Przyznaj się. Wodę piłeś z bajora? Wziąłeś coś do domu na później?
To już wiem skąd te niestrawności Ghostmir:):):)
ja Cię-ale Ty masz zamrażalnik!mi się mieści tylko meterek miśka. stara ta moja lodówa.,żeby nie było gdzie paru rybek przechować!
No i kurcze sprawa wyjaśniona. Już tam nie pojadę. Szczupły ma troche ponad wymiar, a ja myslałem, ze mi sie pofarciło. Zioło dobre, ale widzenie zaburza. No a jak jechałem do domu, to droga była tak szeroka, jak trzy autostrady. Tylko teraz myślę, którym ja pasem śmigałem, bo mi wszyscy migali światłami.......
No jak tragasz z łowiska miśki koło metra, a dajmy na to złapiesz komplet, to ja się nie dziwię, że Ci w lodowni miejsca brakuje Spinesie.
na rowerze!bo jestem mało nowoczesny:) a karpie żona woli z hodowlanego-taki ma smak:)
:-))
Jeju! Jak tam byłem, to mnie zastanowił fakt, że na takim stawie jest taaaaaaaaaka masa ptaków. Ale były jakieś dziwne! No to wziąłem komórę i zrobiłem kilka fotek. Chciałem je zidentyfikować w domu, bo takie wielkie i czarne były. Jesze takich nie widziałem. Wczoraj wieczorem, razem z żonką i córami, przeglądaliśmy te foty i o dziwo żadnych ptaków nie było na nich! Kurna, całą noc kombinowałem jak to mozliwe, bo widziałem do diaska te ptaszyska. No i nad ranem, po drugim browarze mnie oświeciło! To były komary! Tylko to zioło je powiekszyło i dlatego nic na zdjeciach nie widać. Ja pierniczę, ale jazda!
a widzisz a ja raz narobiłem zdjęć telefonem kom który nie miał aparatu. Ale zdjęcia nie wyszły bo się chyba klisza naświetliła.
miras gdzieś to zbierał też zapalem !!!!!!!!!!! klepa pozdro
mirek no żeby komarów od ptaków nie odróżnić.to te światła tego lina cię oślepiły.ja słyszałam,że one włączją długie jak się jakiś wędkarz pojawia i po oczach walą.
Ty widziałaś kiedyś komara który miał pół metra długości? Myślałem że to ptaki jakoweś. To z powodu tego zielska cholera.
Ghostmir a jak się patrzy w dół. To się wydaje jakby się było bardzo wysoko czy się ma zajedwabiście wielkie stopy?
Dzisiaj jestem na rybkach od 4.00 tak sobie siedzę bardzo się nie ruszam aż tu nagle masowo zaczyna coś ryć podnosząc moje krzesełko do góry,,, myślę o k***a i chwytam co pod ręką w tym wypadku chwyciłem puszkę kukurydzy i zaczynam ładować w ziemię, i po kilku minutach wychodzą na powierzchnię krety morze i niebyły całkiem duże ale po tym zielu miały z 0,5m i z 5kg ważyły, to ja ich szybko do wiadra i do domu pruje..... Pozdrawiam LapiePlocie
Aaa mam prośbę czy nie mając opłaconego spiningu mogę łapać na żywca przy pomocy zwykłej wędki 3,00m i zwykły spławik tylko z korkiem od picia ,żeby żywiec nie zanurzył? Czy jest to zgodne z prawem? Pozdrawiam LapiePlocie
Dokładanie! - też tam byłeś?
Możesz
No jasne. Co ma połów na żywca, do zezwolenia na spinning?
LapiePlocie:)) no jasne, że na korek! a miałeś do picia?:D
Korek od picia to mi się tylko z tanim winkiem kojarzy:) A my wszyscy myśleliśmy żeś się najarał a Ty winko obaliłeś:)
Nooooo! Po tanim winku zwidy mogą wystąpić. A raczej zaniki wzroku! No i pewnie byś sie porzygał. Ale nie wspomimnałeś że były sensacje zołądkowe, więc myślałem że to od tego zioła miałeś omamy.
No jak nie wspomniał o sensacjach żołądkowych? Cyt: "przecież musiałem wcześniej zanęcić tą rybę i to nie byle jaką zanętą" No i kto by pomyślał o takiej zanęcie.
A potem po niebie przeleciały dwa bociany , jeden był biały , a drugi w lewo ?:)
hehheh widze ze smiechowy temat nadal ciągniecie :)
Co powiecie koledzy na ultra samo-róbe kompost? Ja np wykopałem dość duży dołek w ziemi obłożyłem go folią i wsypałem 2/3 pojemności dołka kompostowej ziemi a w to wpuściłem 2 op. dżydżownic kalifornijskich czyli 50sztuk. Sądząc po wynikach jakie uzyskał mój kolega po 1miech. ich liczba zwiększyła się ponad 10 krotnie a co za tym płynie? oczywiście zyski i coraz lepsze ziele i jabole ;p Pozdrawiam LapiePlocie
Ty! Hodowla dżdżyli jest spoko maroko businessem. A zanęty z tego jakie są?! Bomba. Tylko mam jedną radę. Nie kurz juz tego zielska, bo wyhodujesz jakie anakondy! No a na bazę do kompostu też nie uzywaj tego ziela przypadkiem, bo........
Można zmiksować robaczki i otrzymać "papke robaczaną" , którą później używać można jako zanęta leszczowo-karasiowa a i inne ryby podejdą .pozdrawiam LapiePlocie
Taaaaa. A jak sie mikser narąbie? Juz to widzę.... te wiadomości.
" OGROMNY, NAWALONY MIKSER PUSTOSZY MAZOWSZE" ........ Ty nie rób tego kompostu z tego ziela.
Hamulec wyreguluj to jest 35% udanego holu, albo męcz rybę jeżeli na niej ci tak mocno zależy. Doszukiwałbym się winy w haczyku bo to on nawalił. Może zasłaby polecam kute hayabusa.
No widzisz. To nic, że teoretycznie puściłeś wędkę i trzymałeś żyłkę rękami to była wina haczyka. Być może hak nr 1 jest troszkę za mały i za cienki aby wyciągnąć na nim lina:)
a może to ta puma cie zaatakowala co jej szukaja!!!!!hahahah świruje
Zaprawde powiadam Wam: gówno prowda! Tu trzeba widły, a nie haka! Na nie założyć kaczkę albo gęś i do wody! LapiePlocie - musisz się śpieszyć, bo jak zbiornik "podrośnie" o jeszcze jedno 0 na końcu, zaleje pobliskie gospodarstwa to lin zacznie żerować na trzodzie chlewnej a później na mieszkańcach... wtedy widły mogą okazać się za małe. Ewentualnie sprawdź las w poszukiwaniu starego radzieckiego czołgu z II WŚ, wtedy będziesz miał pewność, że złapiesz gada... ale wiesz - NO KILL :D Jak nic nie pomoże to trzeba będzie wezwać wiedźmina....rady ni ma ;x
Aaaa tam czołg. Tyle sie mówi że "Titanica" podniosą........ To może taką kotwicę mozna by na złomie zakupić? Tylko wtedy trzeba duuuuuużo zioła wyjarać, żeby dżdżownice były odpowiednio wielkie na taką kotwicę. A co będzie jak się juz to zioło skończy?
Jak się zioło skończy to pojedzie do Holandii na ryby, ;))))
Eee tam. W Holandii nawet nie słyszeli o takim towarze. Oni tam kurzą jakies śmieci hodowane po piwnicach. A tu gadamy o produkcie Regionalnym made in Poland.
może zioła w Holandii nie ma ale za to są duże ryby:)
Ryby tam są. Może nie tak duże jak myslisz Mathew, ale napewno większe niż u nas. Bo oni tam jarają jakieś cienkie konopie, a u nas są olbrzymie ryby w niktórych akwenach, bo my tu mamy zielsko prima sort.
sprawa jet prosta my mamy mniejsze ryby ale lepsze zioło a w efekcie większe wrażenia nad wodą:)