Dzień dobry bardzo popołudniowo :))) I coś lekkiego, aczkolwiek nie obojętnego dla mej duszy ...oj grało, grało ale się ze... skończyło;/
I dla rozluźnienia atmosfery :))
Króliczek pomyślał, że mógłby zrobić coś dobrego. Tak więc otworzył
bardzo luksusowy kibelek z muzą na życzenie. Jako pierwszy klient
przyszedł Tygrysek.
Króliczek się go pyta:
- Jaką muzę ci zapuścić Tygrysku?
- Wiesz może jakiś Hip Hop.
Tygrysek wszedł do kibelka, a króliczek zapuścił mu muzę. Po jakimś czasie wychodzi i mówi:
- Nie no niezły wypas Królik - I zarzucił mu piątaka.
Następnie przyszła Tygrysica. A króliczek się jej pyta:
- Jaka muzę ci zapuścić Tygrysico?
- Hmm może jakiś Dance.
Tygrysica wlazła do kibelka, króliczek zapuścił muzę, no i tak jak
tygryskowi wcześniej tak też jej się podobało i dała piątaka. Interes
się kręcił, aż w pewnym momencie przybiega do kibelka Niedźwiadek. A
króliczek jak zawsze z pytankiem:
- Jaką muzę ci zapuścić Niedźwiadku?
Niedźwiadkowi bardzo się chciało, więc powiedział od niechcenia:
- Cokolwiek tylko daj mi się załatwić!
No to króliczek wpuścił Niedźwiadka i zapuścił mu muzę. Po chwili
wychodzi z kibelka Niedźwiadek cały obsrany od pasa w dół i podchodzi do
królika i krzyczy:
- Kuźwa Królik jeszcze raz mi Hymn puścisz to.....!!!
Cześć :) Podejrzewam , że chodziło o jakiś hymn państwowy ...a skoro misio się prężył na baczność to ani chybi hymn Sowietskowo Sojuza ...a nawiasem mówiąc to ma w sobie jakąś moc
He he....Za obfitowało nowymi wpisami na naszych blogach. Zibiego teraz dopiero dostrzegłem ( za drobnym drukiem piszesz Zbychu... :) No i zadebiutował Krzychu :) Czekamy na debiuty innych ( Ola, Czesio, Piotrek ) :)
Aaaaa, no widzisz :) Teraz wiem.... ale ja mam wytłumaczenie mojego wolniejszego myślenia dzisiaj i wcale nie chodzi o kolor włosów :))) Żeby nie było...
Witam szanownych i szanowanych!Ola-uwielbiam Twój dziwny i przyjemny nastrój...słucham dzisiaj i robię rzeczy, które wczoraj wydawały mi się niemożliwe, więc grajcie...to "na tory" nikt Was nie wyśle ;)
Aaaaa, no widzisz :) Teraz wiem.... ale ja mam wytłumaczenie mojego wolniejszego myślenia dzisiaj i wcale nie chodzi o kolor włosów :))) Żeby nie było...
Olu nie przejmuj się kolorem włosów. Moja dobra znajoma ( inteligentna i mądra kobieta) powiedziała mi kiedyś, że bycie blondynką to nie kolor włosów lecz stan umysłu.
Tak cudownie wczoraj graliście, a ja musiałem wcześniej wyjść. Najbardziej spodobał mi się tekst Zanki:
"Ja Twoją wódkę trzymam dłużej...albo grasz, albo "na tory"...:)" - podpisuję się pod nim "dwoma ręcyma."
Gdybym był, to pewnie bym to zagrał:
Witam Tak zacząć dzień jak Ty Zbyszku mało kto potrafi.
Ciągle myślę o tym, kiedy byliśmy razem
Na przykład o tym, kiedy powiedziałaś, że jesteś tak szczęśliwa, że mogłabyś umrzeć.
Mówiłem sobie, że to właśnie ty jesteś mi przeznaczona,
Jednak czułem się tak samotny w twym towarzystwie.
Ale to była miłość, nawet mimo tego bólu, który wciąż pamiętam.
Można się uzależnić od pewnego rodzaju smutku.
To jak pogodzenie się z końcem.
Zawsze z końcem...
Więc gdy stwierdziliśmy, że to nie ma sensu,
Powiedziałaś, że wciąż możemy być przyjaciółmi,
Ale przyznam, że byłem zadowolony, że to już koniec.
Ale nie musiałaś mnie "odcinać",
Udawać, że to nigdy się nie wydarzyło
Że między nami niczego nie było.
Ja nawet nie potrzebuję twojej miłości,
Ale ty traktujesz mnie jak obcego.
I źle się z tym czuję.
Nie musiałaś się zniżać do tego poziomu,
by prosić znajomych o odbiór twoich płyt,
a potem zmieniać numer.
Myślę sobie, że obyłbym się bez tej myśli, że
teraz jesteś po prostu kimś kogo kiedyś znałem.
[ Kimbra ]
Ciągle myślę o chwilach, kiedy mnie oszukiwałeś,
Sprawiałeś, że wierzyłam, że to ja zawsze robię coś źle.
A ja nie chcę żyć w ten sposób!
Wsłuchując się w każde wypowiedziane przez ciebie słowo.
Powiedziałeś, że możesz odpuścić.
I że nie złapię cię na tym, że masz obsesję na punkcie kogoś, kogo kiedyś znałeś....
Ale nie musiałaś mnie "odcinać",
Udawać, że to nigdy się nie wydarzyło
Że między nami niczego nie było.
Ja nawet nie potrzebuję twojej miłości,
Ale ty traktujesz mnie jak obcego.
I źle się z tym czuję.
Nie musiałaś się zniżać do tego poziomu,
by prosić znajomych o odbiór twoich płyt,
a potem zmieniać numer.
Myślę sobie, że obyłbym się bez tej myśli, że
Teraz jesteś po prostu kimś kogo kiedyś znałem.
Kimś
Kiedyś znałem
Kimś
Teraz jesteś tylko kimś, kogo kiedyś znałem
Kimś
Kiedyś znałem
Kimś
Teraz jesteś tylko kimś, kogo kiedyś znałem
kiedyś znałem
Kogo kiedyś znałem
Kiedyś znałem
Kimś...
Witajcie z rana. U mnie też zimno, pochmurno i brzydko. No Zbyś, dobrze, że tu jesteś. Wypadł mi z pamięci ten utwór The Connells a chodził za mną jakiś czas temu...
Oglądałem dziś "Jaka to melodia" i Julia Pietrucha świetnie zaśpiewała "Promise me" - oto oryginał -
Tak szczerze mówiąc... to nie wiem co napisać, chyba tylko to, że jak słucham to dziwnie rozmarzona jestem....
Dzień dobry bardzo popołudniowo :))) I coś lekkiego, aczkolwiek nie obojętnego dla mej duszy ...oj grało, grało ale się ze... skończyło;/
I dla rozluźnienia atmosfery :))
Króliczek pomyślał, że mógłby zrobić coś dobrego. Tak więc otworzył bardzo luksusowy kibelek z muzą na życzenie. Jako pierwszy klient przyszedł Tygrysek.
Króliczek się go pyta:
- Jaką muzę ci zapuścić Tygrysku?
- Wiesz może jakiś Hip Hop.
Tygrysek wszedł do kibelka, a króliczek zapuścił mu muzę. Po jakimś czasie wychodzi i mówi:
- Nie no niezły wypas Królik - I zarzucił mu piątaka.
Następnie przyszła Tygrysica. A króliczek się jej pyta:
- Jaka muzę ci zapuścić Tygrysico?
- Hmm może jakiś Dance.
Tygrysica wlazła do kibelka, króliczek zapuścił muzę, no i tak jak tygryskowi wcześniej tak też jej się podobało i dała piątaka. Interes się kręcił, aż w pewnym momencie przybiega do kibelka Niedźwiadek. A króliczek jak zawsze z pytankiem:
- Jaką muzę ci zapuścić Niedźwiadku?
Niedźwiadkowi bardzo się chciało, więc powiedział od niechcenia:
- Cokolwiek tylko daj mi się załatwić!
No to króliczek wpuścił Niedźwiadka i zapuścił mu muzę. Po chwili wychodzi z kibelka Niedźwiadek cały obsrany od pasa w dół i podchodzi do królika i krzyczy:
- Kuźwa Królik jeszcze raz mi Hymn puścisz to.....!!!
Dwa przepiękne utwory i jakoś mało smaczne pyzy przełknąłem...Ale nie obejrzałem Galerii
Dobre Czesiu :) A jaki to był hymn ?
Dobre Czesiu :) A jaki to był hymn ?
Cześć :) Podejrzewam , że chodziło o jakiś hymn państwowy ...a skoro misio się prężył na baczność to ani chybi hymn Sowietskowo Sojuza ...a nawiasem mówiąc to ma w sobie jakąś moc
He he....Za obfitowało nowymi wpisami na naszych blogach. Zibiego teraz dopiero dostrzegłem ( za drobnym drukiem piszesz Zbychu... :) No i zadebiutował Krzychu :) Czekamy na debiuty innych ( Ola, Czesio, Piotrek ) :)
No wiesz CZesio, nie podejrzewałem, że to Ci w duszy gra...
To ja tak dla kontrastu -
No wiesz CZesio, nie podejrzewałem, że to Ci w duszy gra...
Witam :) Właściwie to ja sam nie wiem co mi w duszy gra ...przynajmniej w tej chwili ;)
a może to mnie usprawiedliwi ...ja saszoł s uma ...?
No i Czesiu rozjechałeś mnie z tym hymnem :)) Widzę konsekwencję w działaniu...:)
Nie wiem o jakim debiucie piszesz Mirku,
bo ja dzisiaj jestem w takim...hmm, jakimś dziwnym, ale przyjemnym nastroju.
Edytowałam, bo tak będzie bezpieczniej, że nikomu się nie udzieli mój nastrój, bo ja łatwo z takiego stanu wychodzę :)))
Ok. zmieniam nastrój swój, bo pomyślicie, że mam jakiegoś doła .... a tak wcale nie jest :)))
Czesio.... z czego zszedłeś...? :)))
Witaj Zanka. Myślałem o debiucie literackim Olu :). Dzisiaj zadebiutował na swoim blogu Krzychu 64...
Aaaaa, no widzisz :) Teraz wiem.... ale ja mam wytłumaczenie mojego wolniejszego myślenia dzisiaj
i wcale nie chodzi o kolor włosów :))) Żeby nie było...
Spotkałaś kogoś Olu ? Nam możesz powiedzieć...:)
Witam szanownych i szanowanych!Ola-uwielbiam Twój dziwny i przyjemny nastrój...słucham dzisiaj i robię rzeczy, które wczoraj wydawały mi się niemożliwe, więc grajcie...to "na tory" nikt Was nie wyśle ;)
Nie Mirku :))) Dzisiaj nie spotkałam żadnego Księcia ....wiesz, my tak czasami mamy.
Dlatego... podobno, czasami trudno nas zrozumieć ;)))
Świetny duecik -
Pewnie to już było... ale chyba się nie znudziło -
Aaaaa, no widzisz :) Teraz wiem.... ale ja mam wytłumaczenie mojego wolniejszego myślenia dzisiaj
i wcale nie chodzi o kolor włosów :))) Żeby nie było...
Olu nie przejmuj się kolorem włosów. Moja dobra znajoma ( inteligentna i mądra kobieta) powiedziała mi kiedyś, że bycie blondynką to nie kolor włosów lecz stan umysłu.
Oczywiście Krzychu muszę przyznać rację :)))
Zbyszku, zawsze wiesz jak naprowadzić mnie na właściwe tory muzycznie :)
Zuzia bardzo się cieszę, że dzisiaj uśmiechasz się razem z nami. Tak trzymaj.
Byłam na ich koncertach kilkanaście razy-już nie będę...właśnie się rozstali,ale mam archiwum :)
Widzę, że duety powstają muzyczne...miło słuchać :)
To przykra wiadomość o rozstaniu SDM-u...
...
Lubię takie clipy. Nastrojowa melodia, piękne zdjęcia...
Wspaniały ten klip Mirku, pełne wyciszenie. Może ja też coś spokojniejszego przed snem -
Lubię takie clipy. Nastrojowa melodia, piękne zdjęcia...
jaaa...działam tu trochę na zasadzie skojarzeń i nie mogę sobie odmówić-pewnie wszyscy to znają z pewnego filmu,a jak nie znają, to poznają
No to coś na sen Zbyszku ;)
Wspaniały ten klip Mirku, pełne wyciszenie. Może ja też coś spokojniejszego przed snem -
Więc spokojnych, ciepłych, wyciszonych snów...:)
Lubię takie clipy. Nastrojowa melodia, piękne zdjęcia...
jaaa...działam tu trochę na zasadzie skojarzeń i nie mogę sobie odmówić-pewnie wszyscy to znają z pewnego filmu,a jak nie znają, to poznają
Zanka - cóś w podobnym tonie
Właśnie Ci odpisywałam...myślę, że uda Ci się uśpić tym kawałkiem wszystko, co nie śpi jeszcze:)...piękne!
Mój komentarz dotyczył Ennio i Chi Mai:)
Zanka, trzymam dwa grzańce od piątku. Może tak po jednym przed snem ?
Zanka, trzymam dwa grzańce od piątku. Może tak po jednym przed snem ?
Ja Twoją wódkę trzymam dłużej...albo grasz, albo "na tory"...:)
Dobrej, ciepłej nocy...moja kołysanka
Uprasza się o zachowanie spokoju - bo nie zasnę przez was :(
Uprasza się o zachowanie spokoju - bo nie zasnę przez was :(
Bo my uwielbiamy się, jak się kłócimy :)
Ja też tak cichutko dobranocnie zagram jeszcze....
Miłej nocki wszystkim :)
Ja też tak cichutko dobranocnie zagram jeszcze....
Miłej nocki wszystkim :)
Od tego "dobranocnienia" spać mi się nie chce, tak pięknie gra, że słuchałabym bez końca...magicznie, balsamicznie- doskonale!!!
Tak cudownie wczoraj graliście, a ja musiałem wcześniej wyjść. Najbardziej spodobał mi się tekst Zanki: "Ja Twoją wódkę trzymam dłużej...albo grasz, albo "na tory"...:)" - podpisuję się pod nim "dwoma ręcyma." Gdybym był, to pewnie bym to zagrał:
Ale jest nowy dzień. Dziwne, że ta pani jeszcze nie zagościła na naszej liście, myślę, że ma paru wielbicieli:
Trochę bardziej rytmicznie - pobudka !-
Jeśli jeszcze nie jesteście pewni czy Nelly ma zagrać w Waszych duszach:
The Connells - zespół jednego przeboju -
Witam
Tak zacząć dzień jak Ty Zbyszku mało kto potrafi.
Ciągle myślę o tym, kiedy byliśmy razem
Na przykład o tym, kiedy powiedziałaś, że jesteś tak szczęśliwa, że mogłabyś umrzeć.
Mówiłem sobie, że to właśnie ty jesteś mi przeznaczona,
Jednak czułem się tak samotny w twym towarzystwie.
Ale to była miłość, nawet mimo tego bólu, który wciąż pamiętam.
Można się uzależnić od pewnego rodzaju smutku.
To jak pogodzenie się z końcem.
Zawsze z końcem...
Więc gdy stwierdziliśmy, że to nie ma sensu,
Powiedziałaś, że wciąż możemy być przyjaciółmi,
Ale przyznam, że byłem zadowolony, że to już koniec.
Ale nie musiałaś mnie "odcinać",
Udawać, że to nigdy się nie wydarzyło
Że między nami niczego nie było.
Ja nawet nie potrzebuję twojej miłości,
Ale ty traktujesz mnie jak obcego.
I źle się z tym czuję.
Nie musiałaś się zniżać do tego poziomu,
by prosić znajomych o odbiór twoich płyt,
a potem zmieniać numer.
Myślę sobie, że obyłbym się bez tej myśli, że
teraz jesteś po prostu kimś kogo kiedyś znałem.
[ Kimbra ]
Ciągle myślę o chwilach, kiedy mnie oszukiwałeś,
Sprawiałeś, że wierzyłam, że to ja zawsze robię coś źle.
A ja nie chcę żyć w ten sposób!
Wsłuchując się w każde wypowiedziane przez ciebie słowo.
Powiedziałeś, że możesz odpuścić.
I że nie złapię cię na tym, że masz obsesję na punkcie kogoś, kogo kiedyś znałeś....
Ale nie musiałaś mnie "odcinać",
Udawać, że to nigdy się nie wydarzyło
Że między nami niczego nie było.
Ja nawet nie potrzebuję twojej miłości,
Ale ty traktujesz mnie jak obcego.
I źle się z tym czuję.
Nie musiałaś się zniżać do tego poziomu,
by prosić znajomych o odbiór twoich płyt,
a potem zmieniać numer.
Myślę sobie, że obyłbym się bez tej myśli, że
Teraz jesteś po prostu kimś kogo kiedyś znałem.
Kimś
Kiedyś znałem
Kimś
Teraz jesteś tylko kimś, kogo kiedyś znałem
Kimś
Kiedyś znałem
Kimś
Teraz jesteś tylko kimś, kogo kiedyś znałem
kiedyś znałem
Kogo kiedyś znałem
Kiedyś znałem
Kimś...
Witam w nowy, troszkę pochmurny i zimny dzień. Muzyka nas rozgrzeje.
Adele... powiadasz Zbyszku... hmm, to mój poranny sygnał budzenia, więc.... źle mi się kojarzy. Bo kto lubi pobudkę...?
Witajcie z rana. U mnie też zimno, pochmurno i brzydko. No Zbyś, dobrze, że tu jesteś. Wypadł mi z pamięci ten utwór The Connells a chodził za mną jakiś czas temu...