truje innych to może jutro nie będe palił w piecu bo dym leci z m komina ....w domu kolego nie pale papierosow bo mam małe dzieci ,,,,,,,,,,,,,,,,,,............
Nikotyna - o to się rozchodzi. W piecu papierosami palisz?
Że byś wiedział czym ludzie palą w piecach,,,!!! szok jak się tak za ciągniesz to aż uszy opadają..:)
A ja również jak niektórzy, palę od kilkunastu lat dopiero, ale palę i będę palił, bo poprostu to lubię, nie MUSZĘ palić, ale LUBIĘ . Za kierownicą, na rybach, i przy alkoholu poprostu lubię dymek. Mam jedną ulubioną markę fajek i tylko te jaram, jeśli ich nie mam, to poprostu staram się nie palić innych i nie palę. Jedni dziubią słonecznik, inni landrynki, gumy do żucia, pykają fajkę, mój ojciec TYLKO cygara pali, a ja lubię swoje papierosy. Do knajp nie chodzę-problem z bani. Autobusami nie jeżdżę-problem przystanków z bani. Czemu nie zabronią śmierdzących perfum i wód toaletowych, którymi się smarują niektóre osoby? A weź koło takiego stój na przystanku, w kolejce, w knajpie, autobusie itd..... Są kosmetyki w perfumerii, po których woni wiele osób nagle zaczyna boleć głowa, mdli, oczy łzawią. Co z tym? Co z nie umytymi i ich "aromatem"? To też szkodzi, bo na wymioty zbiera a torsje szkodzą. Szkoły skończyłem-problem z bani. W szpitalach się zawsze jarało,jara i będzie się jarać w kiblach-problem z bani. Mój kolega ma knajpę-pub w centrum miasta, ma spory lokal i sporo klienteli wieczorami i nocami, zamontował za 36 tys. zł w toaletach systemy wyciągów wentylacji i ma nadzieję, że palącej części gości nie straci, bo jest takich więcej, którzy palą i zostawiają nie tylko pety w popielniczkach, ale przede wszystkim kupę kasy jemu na chleb. Oczywiście tabliczki z przekreśloną szlugą musi wszędzie umieścić, ale niech ktoś wlezie do kibla egzekwować ten zakaz :) Na przystanku palący napewno nie dmucha wszystkim w nosy, nawet palący palącemu w twarz nigdzie nie dmucha dymem. W towarzystwie niepalących, zawsze palę w odosobnieniu, bo szanuję ich wolę. Ale ta ustawa moim zdaniem brnie za daleko. Niech Rząd zabroni również dodawania wszelkiej trującej nas chemii do pokarmów, wody, powietrza itp.... To ich zdaniem nie szkodzi? Kominy, spaliny, promieniowanie różnych urządzeń, to też nie szkodzi i nie zabija powoli? To zakazać! Bierny palacz odtruje się teraz od dymu na przystanku i w knajpie, ale zeżre w "pachnącej" knajpie kotleta na chemii, kufel rozwodnionego piwka również z chemią, zupę z proszku i całą resztę tablicy Mendelejewa we wszystkim co wchłonie wdychając równie zdrowe "świeże" powietrze. Głupi przepis i tyle, nabijanie budżetu państwa mandatami i NIC WIĘCEJ. Rzucę palenie dopiero jak mi poklepią łopatą 2 metry ziemi nade mną.
Pale o kilku lat i podobnie jak kol. Mastiff pale dla czystej przyjemnosci. Pale dwie (slownie dwie) fajki dziennie w dniu roboczym i 3-5 fajek w weekendy. Rozumiem wprowadzenie zakazu palenia w miejscach publicznych. Nie koniecznie niepalacy chca wdychac dym papierosowy. Ale nie moge pojac jednego zakazu. Zakaz palenia w knajpach na dotychczasowych zasadach. Czemu wlascicielowi narzuca sie styl prowadzenia interesu. Wystarczyloby nakazac powieszenie jakiegos napisu nad wejsciem z informacja ze w knajpie mozna palic. Tych co nie chca wdychac nie zmusza sie do wejscia.
Masz racje Tomku , palenie podczas jazdy , to 200 zł i 2 punkty karne .
Jurek, a dlaczego nie ma tego w żadnym taryfikatorze. Syn w tym roku robił prawko i mam kodeks wydany w tym roku z taryfikatorem i nic na temat palenia nie ma w taryfikatorze.
Palenie papierosa i spożywanie pokarmów podczas jazdy niestety jest tylko naruszeniem za które nie są dawane żadne punkty. Tak jest w taryfikatorze.
Mógłbyś dać link do tego taryfikatora. Przejrzałem już taryfikatory na różnych stronach i nigdzie nie znalazłem nic o paleniu czy jedzeniu podczas prowadzenia pojazdu.
Patrząc na papierosy jako zagrożenie w ruchu to niedługo możemy się spodziewać zakazu słuchania muzyki w czasie jazdy bo teoretycznie to też stwarza zagrożenie. Nie dość że możesz się zasłuchać, to jeszcze czasem trzeba oderwać ręce
od kierownicy żeby zmienić stację lub przyciszyć muzykę. Nawet jeśli był już zakaz palenia w autach to był to raczej martwy przepis. Ciekawe jak będzie teraz.
Skrzynie biegów manualne zlikwidują, korbki w oknach, manetki kierunkowskazów, regulację nawiewów, pstryczki, klawisze, włączniki, lusterka i kierownicę, bo to wszystko może zająć ręce i odwracać uwagę i skupienie na drodze. I gitara.
Skrzynie biegów manualne zlikwidują, korbki w oknach, manetki kierunkowskazów, regulację nawiewów, pstryczki, klawisze, włączniki, lusterka i kierownicę, bo to wszystko może zająć ręce i odwracać uwagę i skupienie na drodze. I gitara.
Mastiff zapomniałeś o najważniejszym, zakaz wożenia panienek w mini bo też można się zapatrzeć albo co gorsza nie trafić dłonią na drążek zmiany biegów, tylko w inne miejsce.
Mastiff zapomniałeś o najważniejszym, zakaz wożenia panienek w mini bo też można się zapatrzeć albo co gorsza nie trafić dłonią na drążek zmiany biegów, tylko w inne miejsce.
Bardzo trafna uwaga. Tylko kiecka do pięt i wożenie w bagażniku, żeby nie sięgnąć "niechcący" po nic.
Masz racje Tomku , palenie podczas jazdy , to 200 zł i 2 punkty karne .
Jurek, a dlaczego nie ma tego w żadnym taryfikatorze. Syn w tym roku robił prawko i mam kodeks wydany w tym roku z taryfikatorem i nic na temat palenia nie ma w taryfikatorze.
Palenie papierosa i spożywanie pokarmów podczas jazdy niestety jest tylko naruszeniem za które nie są dawane żadne punkty. Tak jest w taryfikatorze.
Mógłbyś dać link do tego taryfikatora. Przejrzałem już taryfikatory na różnych stronach i nigdzie nie znalazłem nic o paleniu czy jedzeniu podczas prowadzenia pojazdu.
Masz racje Tomku , palenie podczas jazdy , to 200 zł i 2 punkty karne .
Jurek, a dlaczego nie ma tego w żadnym taryfikatorze. Syn w tym roku robił prawko i mam kodeks wydany w tym roku z taryfikatorem i nic na temat palenia nie ma w taryfikatorze.
Palenie papierosa i spożywanie pokarmów podczas jazdy niestety jest tylko naruszeniem za które nie są dawane żadne punkty. Tak jest w taryfikatorze.
Mógłbyś dać link do tego taryfikatora. Przejrzałem już taryfikatory na różnych stronach i nigdzie nie znalazłem nic o paleniu czy jedzeniu podczas prowadzenia pojazdu.
Prawie się zgadza, ale za to nie ma punktów to raz, a dwa to Palenie tytoniu lub spożywanie pokarmów w czasie jazdy przez kierującego przewożącego osobę pojazdem silnikowym czyli jak jadę sam to mogę palić i policja w zasadzie nic nie może mieć do tego.
Zakaz jest dobry. O dziwo, bezsensowny wydaje się tylko tym, którzy palą. I nie istotnym jest fakt, że pali się dwa dziennie czy pół paczki w południe. Niestety moda na "niepalenie" jeszcze do nas nie przywędrowała - obserwuję wręcz, że jest odwrotnie. Również niestety nasze społeczeństwo nie dojrzało jeszcze do "kulturalnego" palenia o którym wspomina się powyżej. Wielokrotnie byłem pozbawiony argumentów, gdy spożywając w restauracji posiłek ktoś z sąsiedniego towarzystwa w najlepsze raczył się "dymkiem". Dotąd nie miałem racjonalnych podstaw, aby takiej osobie zwróci uwagę - nie narażają cię na typową w tego typu sytuacjach ripostę: "gówno cię to człowieku obchodzi". Teraz stoi za mną prawo. Prawo, które w wielu przypadkach jest niemożliwe do wyegzekwowania, w wielu jest wręcz martwe, ale w wielu jest jak najbardziej pożyteczne.
Zakaz jest dobry. O dziwo, bezsensowny wydaje się tylko tym, którzy palą. I nie istotnym jest fakt, że pali się dwa dziennie czy pół paczki w południe. Niestety moda na "niepalenie" jeszcze do nas nie przywędrowała - obserwuję wręcz, że jest odwrotnie. Również niestety nasze społeczeństwo nie dojrzało jeszcze do "kulturalnego" palenia o którym wspomina się powyżej. Wielokrotnie byłem pozbawiony argumentów, gdy spożywając w restauracji posiłek ktoś z sąsiedniego towarzystwa w najlepsze raczył się "dymkiem". Dotąd nie miałem racjonalnych podstaw, aby takiej osobie zwróci uwagę - nie narażają cię na typową w tego typu sytuacjach ripostę: "gówno cię to człowieku obchodzi". Teraz stoi za mną prawo. Prawo, które w wielu przypadkach jest niemożliwe do wyegzekwowania, w wielu jest wręcz martwe, ale w wielu jest jak najbardziej pożyteczne.
Nie zgodzę się z Tobą. Jestem osoba palącą i całkowicie popieram ten przepis, dlaczego? Właśnie dlatego , że już dawno nauczyłem się kulturalnie palić. Zanim odpalam papierosa zawsze upewniam się czy nikomu tym nie będe przeszkadzał,gdy idzie dziecko chowam tego peta, a dlaczego? Właśnie dlatego że jest u nas moda na niepalenie. Człowiek z petem już nie jest cool i ekstra... raczej jest debilem , który kupuje paczkę fajek za ponad dychę. Uważam , że to bardzo potrzebna ustawa, która mam nadzieje nie będzie martwa.
Po przeczytaniu tego co napisałem i jak de facto myślę... pora rzucić palenie.
no ale chyba na rybkach to będzie można palić?hehe
Jakby sie nie czepiać to też miejsce publiczne he he ale pewnie można bedzie
To zależy bo jak bedziesz łowił na plaży to będziesz miał popalone.Ogólnie robi sie z ludzi powoli niewolników,coraz więcej zakazów,nie wolno tego ,tamtego ....Sa zakazy ,lecz niestety nie daje sie w zamian alternatywy...ludzie beda płacic za swoje słabosci i za chwile przyjemnosci....chore
Kiedyś paliłem i tak zeszło ponad 20 lat. Rzuciłem palenie prawie 6 lat temu i czuję się zdecydowanie lepiej. Z tego co mi wiadomo to gorsze jest "bierne palenie". Więc zakaz palenia w miejscach publicznych jest całkowicei słuszny. Jak chcesz się truć, to się truj na osobności, a nie truj innych.
ciężko rzucić palenie zależy gdzie jeszczesz pracujesz , ale na przykład nie wolno palić na plaży to sobie wejde po pięty w wode i wtedy obejdzie się bez mandatu.........wszystko to bez sensu w knajpie nie wolno a za nią możesz palić ,,na przystanku nie mozesz a za przystankiem i tak nic z tego nierozumiem ,,,,,,,,ale wiem że nie pojmo to ludzie kturzy nie palą , i nie palili fajek,,,,,,,,
Kiedyś paliłem i tak zeszło ponad 20 lat. Rzuciłem palenie prawie 6 lat temu i czuję się zdecydowanie lepiej. Z tego co mi wiadomo to gorsze jest "bierne palenie". Więc zakaz palenia w miejscach publicznych jest całkowicei słuszny. Jak chcesz się truć, to się truj na osobności, a nie truj innych.
A może by zrobili zakaz spożywania alkoholu w miejscach publicznych np taki pijak usiądzie na przystanku i nie dość że śmierdzi to jeszcze chleje te wińsko na oczach wszystkich.
A może by zrobili zakaz spożywania alkoholu w miejscach publicznych np taki pijak usiądzie na przystanku i nie dość że śmierdzi to jeszcze chleje te wińsko na oczach wszystkich.
Potem przystanek wali amoniakiem gorzej jak dym z papierosa, kogoś stojącego 3 metry obok.
Kolejny dziwny i martwy przepis z pominięciem właścicieli lokali na których ewentualnie zarobi się kaskę.Na przystankach dalej się będzie palić(nie mówię o pożarze),w parkach,obok sklepu itd.Jestem za,ale czemu nie rozszerzyć tego przepisu o to o czym wspomniał Mastiff.Mam na myśli przede wszystkim jedzonko.
Pić też nie wolno po parkach a piją alkohol. Ja się cieszę z zakazu bo jako osoba niepaląca będę mógł z czystym sumieniem zwrócić uwagę osobie która mnie truje dymem papierosowym w publicznym miejscu.
1 dzień 5zł - czasopismo wędkarskie
4 dni 20zł - dobra zanęta na ryby
1 tydzień 35zł - dobry wobler
1 miesiąc 155zł - ubranie
4 miesiące 620zł - dobry kołowrotek
6 miesięcy 930zł - dobry zestaw wędkarski
1 rok 1860zł - łódka wędkarska
10 lat 18600zł - działka rekreacyjna "gdzieś nad wodą"
40 lat 74400zł - wysokiej klasy samochód "na wypady wędkarskie"
1 dzień 5zł - czasopismo wędkarskie
4 dni 20zł - dobra zanęta na ryby
1 tydzień 35zł - dobry wobler
1 miesiąc 155zł - ubranie
4 miesiące 620zł - dobry kołowrotek
6 miesięcy 930zł - dobry zestaw wędkarski
1 rok 1860zł - łódka wędkarska
10 lat 18600zł - działka rekreacyjna "gdzieś nad wodą"
40 lat 74400zł - wysokiej klasy samochód "na wypady wędkarskie"
Kurcze jak bym nie palił to bym miał to podwójnie no hmmmmmm ale co ja bym z tym robił??
Gdyby te wyliczenia przekladaly sie na "zywa kase". Moj kumpel palil bardzo duzo. 2 - 3 paczki dziennie. Pali wtedy Sobieskie biale. Byly cos po 6 zl. Policzyl ze miesiecznie kilka stow idzie z dymem. Pewnego dnia poszedl do lekarza bo cos mu dolegalo. Wrocil i powiedzial "nie pale". Nikt mu w to nie uwierzyl. Nikt nie wyobrazal sobie Jacka bez fajki :). A on naprawde rzucil z dnia na dzien. Nie pali juz od kilku lat. Do czego zmierzam. Powiedzial mi ze tej kasy ktora szla na fajki jak nie mial tak teraz tez nie ma. Myslal ze przybedzie mu szmalu w budzecie. Ale jakos tej nadwyzki kilku stow nie moze sie doliczyc :)
popieram kolege powyzej palilem dosc dlugo bo ok 5 lat i dosc sporo bo prawie 2 paczki dziennie jak jechalem na zasiadke kilku dniowa to wagon fajek bylo malo kipy zbieralem do sloika i tak zbieral sie litrowy sloik petow przez 4 dni teraz juz nie pale prawie rok a ile odlozylem okragle zero choc czuc to nie palenie wogule w portwelu nie wspominajac o zdrowiu a przytylem ok 15 kg wiec ja zawsze bede namawial do nie palenia bo warto i popieram zakaz palenia w miejscach publicznych bo siedzac w barze czy na przystanku niechce czuc tego smrodu tytoniu pozdrawiam
Piękny przepis ludzi dbających o nasze zdrowie i portfele ale powinien być poszerzony ,należy powołać specjalną służbę która by kontrolowała zakaz palenia w naszych domach i samochodach ponieważ tam też są przypadki ludzi niepalących narażonych na palaczy a może by tak jeszcze zrezygnować z samochodów bo one też wydzielają truciznę a przecież piechotą czy na rowerze to zdecydowanie zdrowiej itd.itp.Pozdrawiam A.J.
Piękny przepis ludzi dbających o nasze zdrowie i portfele ale powinien być poszerzony ,należy powołać specjalną służbę która by kontrolowała zakaz palenia w naszych domach i samochodach ponieważ tam też są przypadki ludzi niepalących narażonych na palaczy a może by tak jeszcze zrezygnować z samochodów bo one też wydzielają truciznę a przecież piechotą czy na rowerze to zdecydowanie zdrowiej itd.itp.Pozdrawiam A.J.
Jaką służbę!!!!!!!!!!!!!! Może jeszcze mnie spałują we własnym domu, że palę.
Jeżeli chodzi o lokale to jestem za tym by to obowiązywało. Przystanki autobusowe i różne dworce jak i komunikacja wszelkiego typu. Ale żeby sobie nie można było zapalić np. przed blokiem czy w parku to troszkę nad wyraz jest dla mnie. Popatrzmy np. na to ile procent zanieczyszczeń jest z dymu papierosowego a ile ze spalin samochodowych czy kominów różnych przedsiębiorstw czy też zwykłego centralnego w domu mieszkalnym ?? To co na to powiecie ?? Ale co się dziwić mamy w naszym kraju demokrację (wolność słowa) za którą jesteśmy prześladowani wszystkiego nam powoli zakazują , delegalizują wszystko co popadnie !!! Nie długo w tym tempie wyślą czarne szwadrony z tarczami na miasta wystawią koksowniki i dopiero będzie. Takie jest moje zdanie o dzisiejszym poczynaniu rządzących tym krajem. Przepraszam za odbicie lekko z tematu. Ale po dłuższym zastanowieniu się wszystko się układa w całość.
Jeżeli chodzi o lokale to jestem za tym by to obowiązywało. Przystanki autobusowe i różne dworce jak i komunikacja wszelkiego typu. Ale żeby sobie nie można było zapalić np. przed blokiem czy w parku to troszkę nad wyraz jest dla mnie. Popatrzmy np. na to ile procent zanieczyszczeń jest z dymu papierosowego a ile ze spalin samochodowych czy kominów różnych przedsiębiorstw czy też zwykłego centralnego w domu mieszkalnym ?? To co na to powiecie ?? Ale co się dziwić mamy w naszym kraju demokrację (wolność słowa) za którą jesteśmy prześladowani wszystkiego nam powoli zakazują , delegalizują wszystko co popadnie !!! Nie długo w tym tempie wyślą czarne szwadrony z tarczami na miasta wystawią koksowniki i dopiero będzie. Takie jest moje zdanie o dzisiejszym poczynaniu rządzących tym krajem. Przepraszam za odbicie lekko z tematu. Ale po dłuższym zastanowieniu się wszystko się układa w całość.
Jeżeli chodzi o lokale to jestem za tym by to obowiązywało. Przystanki autobusowe i różne dworce jak i komunikacja wszelkiego typu. Ale żeby sobie nie można było zapalić np. przed blokiem czy w parku to troszkę nad wyraz jest dla mnie. Popatrzmy np. na to ile procent zanieczyszczeń jest z dymu papierosowego a ile ze spalin samochodowych czy kominów różnych przedsiębiorstw czy też zwykłego centralnego w domu mieszkalnym ?? To co na to powiecie ?? Ale co się dziwić mamy w naszym kraju demokrację (wolność słowa) za którą jesteśmy prześladowani wszystkiego nam powoli zakazują , delegalizują wszystko co popadnie !!! Nie długo w tym tempie wyślą czarne szwadrony z tarczami na miasta wystawią koksowniki i dopiero będzie. Takie jest moje zdanie o dzisiejszym poczynaniu rządzących tym krajem. Przepraszam za odbicie lekko z tematu. Ale po dłuższym zastanowieniu się wszystko się układa w całość.
Jeżeli chodzi o lokale to jestem za tym by to obowiązywało. Przystanki autobusowe i różne dworce jak i komunikacja wszelkiego typu. Ale żeby sobie nie można było zapalić np. przed blokiem czy w parku to troszkę nad wyraz jest dla mnie. Popatrzmy np. na to ile procent zanieczyszczeń jest z dymu papierosowego a ile ze spalin samochodowych czy kominów różnych przedsiębiorstw czy też zwykłego centralnego w domu mieszkalnym ?? To co na to powiecie ?? Ale co się dziwić mamy w naszym kraju demokrację (wolność słowa) za którą jesteśmy prześladowani wszystkiego nam powoli zakazują , delegalizują wszystko co popadnie !!! Nie długo w tym tempie wyślą czarne szwadrony z tarczami na miasta wystawią koksowniki i dopiero będzie. Takie jest moje zdanie o dzisiejszym poczynaniu rządzących tym krajem. Przepraszam za odbicie lekko z tematu. Ale po dłuższym zastanowieniu się wszystko się układa w całość.
"Jeżeli chodzi o lokale to jestem za tym by to obowiązywało...."
A czemu chcesz przepisami panstwowymi wymuszac na prywatnych przedsiebiorcach sposob prowadzenia interesow. To moze zakazac w knajpach puszczania muzyki ?. Mnie np. wk..a glosna muzyka w czasie jedzenie. Nieraz nie da sie swobodnie pogadac w pubie taki jest jazgot. Ewentualnie nakazac stworzenie specjalnych wyciszanych pomieszczen ?. A wystarczylby nakaz wywieszenia szyldu przed wejsciem z informacja, ze w danym lokalu mozna palic. Ci co nie maja ochoty nie musza tam wchodzic. Przebywanie w pubie nie jest obowiazkowe. W kazdym innym miejscu publicznym (przystanki, urzedy itp) jestem za calkowitym zakazem palenia papierosow.
Na szczęście mnie ominie problem z zastanawianiem się czy w danym miejscu mogę zapalić czy też nie i czy nie wyskoczy czasem strażnik miejski z mandatem, bo nie palę. Zastanawiam się tylko jak ten przepis będzie egzekwowany w małych miejscowościach, gdzie nie ma straży miejskiej ani policji. Będzie też sporo kontrowersji przy ustaleniu czy dane miejsce jest publiczne czy też nie. Na wszelki wypadek palacze powinni sobie dobrze przestudiować definicję miejsc publicznych, aby posiadać rzeczowe argumenty do dyskusji ze strażnikiem podczas ewentualnej próby wystawienia im mandatu. Przypuszczam, że będzie też sporo odwołań od tych mandatów ze względu na brak ostrej i jednoznacznej definicji miejsca publicznego.
Witam kolegów po kiju,paliłem 20 lat drugie tyle już nie palę więc popiram ten zakaz.Rozumię ruwnież palaczy przecież sam nie zdawałem sobie z tego sprawy jak palenie utrudni życie niepalącym, ale palacze też musza być zrozumieni,a kulturalny palacz wie jak się zachować i gdzie palić.
truje innych to może jutro nie będe palił w piecu bo dym leci z m komina ....w domu kolego nie pale papierosow bo mam małe dzieci ,,,,,,,,,,,,,,,,,,............
Nikotyna - o to się rozchodzi. W piecu papierosami palisz?
Że byś wiedział czym ludzie palą w piecach,,,!!! szok jak się tak za ciągniesz to aż uszy opadają..:)
A ja również jak niektórzy, palę od kilkunastu lat dopiero, ale palę i będę palił, bo poprostu to lubię, nie MUSZĘ palić, ale LUBIĘ . Za kierownicą, na rybach, i przy alkoholu poprostu lubię dymek. Mam jedną ulubioną markę fajek i tylko te jaram, jeśli ich nie mam, to poprostu staram się nie palić innych i nie palę. Jedni dziubią słonecznik, inni landrynki, gumy do żucia, pykają fajkę, mój ojciec TYLKO cygara pali, a ja lubię swoje papierosy. Do knajp nie chodzę-problem z bani. Autobusami nie jeżdżę-problem przystanków z bani. Czemu nie zabronią śmierdzących perfum i wód toaletowych, którymi się smarują niektóre osoby? A weź koło takiego stój na przystanku, w kolejce, w knajpie, autobusie itd..... Są kosmetyki w perfumerii, po których woni wiele osób nagle zaczyna boleć głowa, mdli, oczy łzawią. Co z tym? Co z nie umytymi i ich "aromatem"? To też szkodzi, bo na wymioty zbiera a torsje szkodzą. Szkoły skończyłem-problem z bani. W szpitalach się zawsze jarało,jara i będzie się jarać w kiblach-problem z bani. Mój kolega ma knajpę-pub w centrum miasta, ma spory lokal i sporo klienteli wieczorami i nocami, zamontował za 36 tys. zł w toaletach systemy wyciągów wentylacji i ma nadzieję, że palącej części gości nie straci, bo jest takich więcej, którzy palą i zostawiają nie tylko pety w popielniczkach, ale przede wszystkim kupę kasy jemu na chleb. Oczywiście tabliczki z przekreśloną szlugą musi wszędzie umieścić, ale niech ktoś wlezie do kibla egzekwować ten zakaz :) Na przystanku palący napewno nie dmucha wszystkim w nosy, nawet palący palącemu w twarz nigdzie nie dmucha dymem. W towarzystwie niepalących, zawsze palę w odosobnieniu, bo szanuję ich wolę. Ale ta ustawa moim zdaniem brnie za daleko. Niech Rząd zabroni również dodawania wszelkiej trującej nas chemii do pokarmów, wody, powietrza itp.... To ich zdaniem nie szkodzi? Kominy, spaliny, promieniowanie różnych urządzeń, to też nie szkodzi i nie zabija powoli? To zakazać! Bierny palacz odtruje się teraz od dymu na przystanku i w knajpie, ale zeżre w "pachnącej" knajpie kotleta na chemii, kufel rozwodnionego piwka również z chemią, zupę z proszku i całą resztę tablicy Mendelejewa we wszystkim co wchłonie wdychając równie zdrowe "świeże" powietrze. Głupi przepis i tyle, nabijanie budżetu państwa mandatami i NIC WIĘCEJ. Rzucę palenie dopiero jak mi poklepią łopatą 2 metry ziemi nade mną.
Pale o kilku lat i podobnie jak kol. Mastiff pale dla czystej przyjemnosci. Pale dwie (slownie dwie) fajki dziennie w dniu roboczym i 3-5 fajek w weekendy. Rozumiem wprowadzenie zakazu palenia w miejscach publicznych. Nie koniecznie niepalacy chca wdychac dym papierosowy.
Ale nie moge pojac jednego zakazu. Zakaz palenia w knajpach na dotychczasowych zasadach.
Czemu wlascicielowi narzuca sie styl prowadzenia interesu. Wystarczyloby nakazac powieszenie jakiegos napisu nad wejsciem z informacja ze w knajpie mozna palic. Tych co nie chca wdychac nie zmusza sie do wejscia.
Masz racje Tomku , palenie podczas jazdy , to 200 zł i 2 punkty karne .
Jurek, a dlaczego nie ma tego w żadnym taryfikatorze. Syn w tym roku robił prawko i mam kodeks wydany w tym roku z taryfikatorem i nic na temat palenia nie ma w taryfikatorze.
Palenie papierosa i spożywanie pokarmów podczas jazdy niestety jest tylko naruszeniem za które nie są dawane żadne punkty. Tak jest w taryfikatorze.
Mógłbyś dać link do tego taryfikatora. Przejrzałem już taryfikatory na różnych stronach i nigdzie nie znalazłem nic o paleniu czy jedzeniu podczas prowadzenia pojazdu.
Patrząc na papierosy jako zagrożenie w ruchu to niedługo możemy się spodziewać zakazu słuchania muzyki w czasie jazdy bo teoretycznie to też stwarza zagrożenie. Nie dość że możesz się zasłuchać, to jeszcze czasem trzeba oderwać ręce od kierownicy żeby zmienić stację lub przyciszyć muzykę. Nawet jeśli był już zakaz palenia w autach to był to raczej martwy przepis. Ciekawe jak będzie teraz.
Skrzynie biegów manualne zlikwidują, korbki w oknach, manetki kierunkowskazów, regulację nawiewów, pstryczki, klawisze, włączniki, lusterka i kierownicę, bo to wszystko może zająć ręce i odwracać uwagę i skupienie na drodze. I gitara.
Skrzynie biegów manualne zlikwidują, korbki w oknach, manetki kierunkowskazów, regulację nawiewów, pstryczki, klawisze, włączniki, lusterka i kierownicę, bo to wszystko może zająć ręce i odwracać uwagę i skupienie na drodze. I gitara.
Mastiff zapomniałeś o najważniejszym, zakaz wożenia panienek w mini bo też można się zapatrzeć albo co gorsza nie trafić dłonią na drążek zmiany biegów, tylko w inne miejsce.
Mastiff zapomniałeś o najważniejszym, zakaz wożenia panienek w mini bo też można się zapatrzeć albo co gorsza nie trafić dłonią na drążek zmiany biegów, tylko w inne miejsce.
Bardzo trafna uwaga. Tylko kiecka do pięt i wożenie w bagażniku, żeby nie sięgnąć "niechcący" po nic.
Masz racje Tomku , palenie podczas jazdy , to 200 zł i 2 punkty karne .
Jurek, a dlaczego nie ma tego w żadnym taryfikatorze. Syn w tym roku robił prawko i mam kodeks wydany w tym roku z taryfikatorem i nic na temat palenia nie ma w taryfikatorze.
Palenie papierosa i spożywanie pokarmów podczas jazdy niestety jest tylko naruszeniem za które nie są dawane żadne punkty. Tak jest w taryfikatorze.
Mógłbyś dać link do tego taryfikatora. Przejrzałem już taryfikatory na różnych stronach i nigdzie nie znalazłem nic o paleniu czy jedzeniu podczas prowadzenia pojazdu.
proszę link. Punkt 55
http://motofinanse.pl/wzory/Punkty.pdf
Wasz nałóg, wasze uzależnienie, wasz problem. Dlaczego inni mają cierpieć z powodu waszej słabości???
Masz racje Tomku , palenie podczas jazdy , to 200 zł i 2 punkty karne .
Jurek, a dlaczego nie ma tego w żadnym taryfikatorze. Syn w tym roku robił prawko i mam kodeks wydany w tym roku z taryfikatorem i nic na temat palenia nie ma w taryfikatorze.
Palenie papierosa i spożywanie pokarmów podczas jazdy niestety jest tylko naruszeniem za które nie są dawane żadne punkty. Tak jest w taryfikatorze.
Mógłbyś dać link do tego taryfikatora. Przejrzałem już taryfikatory na różnych stronach i nigdzie nie znalazłem nic o paleniu czy jedzeniu podczas prowadzenia pojazdu.
proszę link. Punkt 55
http://motofinanse.pl/wzory/Punkty.pdf
Prawie się zgadza, ale za to nie ma punktów to raz, a dwa to
Palenie tytoniu lub spożywanie pokarmów w czasie jazdy przez kierującego przewożącego osobę pojazdem silnikowym
czyli jak jadę sam to mogę palić i policja w zasadzie nic nie może mieć do tego.
a jak w knajpie wywiesza kartke ze TYLKO DLA PALACYCH?
popieram zakaz palenia w miejscu publicznym. Jestem niepalący więc nic dziwnego:)
Zakaz jest dobry. O dziwo, bezsensowny wydaje się tylko tym, którzy palą. I nie istotnym jest fakt, że pali się dwa dziennie czy pół paczki w południe. Niestety moda na "niepalenie" jeszcze do nas nie przywędrowała - obserwuję wręcz, że jest odwrotnie. Również niestety nasze społeczeństwo nie dojrzało jeszcze do "kulturalnego" palenia o którym wspomina się powyżej. Wielokrotnie byłem pozbawiony argumentów, gdy spożywając w restauracji posiłek ktoś z sąsiedniego towarzystwa w najlepsze raczył się "dymkiem". Dotąd nie miałem racjonalnych podstaw, aby takiej osobie zwróci uwagę - nie narażają cię na typową w tego typu sytuacjach ripostę: "gówno cię to człowieku obchodzi". Teraz stoi za mną prawo. Prawo, które w wielu przypadkach jest niemożliwe do wyegzekwowania, w wielu jest wręcz martwe, ale w wielu jest jak najbardziej pożyteczne.
mimo ze pale to popieram ten zakaz. Tylko nie popadajmy ze skrajnosci w skrajnosc.Jeszcze troche to i na rybkach mi zakaza palenia.
No oczywiście, że na rybkach też nie wolno jeśli są to wody PZW:)
Zakaz jest dobry. O dziwo, bezsensowny wydaje się tylko tym, którzy palą. I nie istotnym jest fakt, że pali się dwa dziennie czy pół paczki w południe. Niestety moda na "niepalenie" jeszcze do nas nie przywędrowała - obserwuję wręcz, że jest odwrotnie. Również niestety nasze społeczeństwo nie dojrzało jeszcze do "kulturalnego" palenia o którym wspomina się powyżej. Wielokrotnie byłem pozbawiony argumentów, gdy spożywając w restauracji posiłek ktoś z sąsiedniego towarzystwa w najlepsze raczył się "dymkiem". Dotąd nie miałem racjonalnych podstaw, aby takiej osobie zwróci uwagę - nie narażają cię na typową w tego typu sytuacjach ripostę: "gówno cię to człowieku obchodzi". Teraz stoi za mną prawo. Prawo, które w wielu przypadkach jest niemożliwe do wyegzekwowania, w wielu jest wręcz martwe, ale w wielu jest jak najbardziej pożyteczne.
Nie zgodzę się z Tobą. Jestem osoba palącą i całkowicie popieram ten przepis, dlaczego? Właśnie dlatego , że już dawno nauczyłem się kulturalnie palić. Zanim odpalam papierosa zawsze upewniam się czy nikomu tym nie będe przeszkadzał,gdy idzie dziecko chowam tego peta, a dlaczego? Właśnie dlatego że jest u nas moda na niepalenie. Człowiek z petem już nie jest cool i ekstra... raczej jest debilem , który kupuje paczkę fajek za ponad dychę. Uważam , że to bardzo potrzebna ustawa, która mam nadzieje nie będzie martwa.
Po przeczytaniu tego co napisałem i jak de facto myślę... pora rzucić palenie.
Pozdrawiam
no ale chyba na rybkach to będzie można palić?hehe
Jakby sie nie czepiać to też miejsce publiczne he he ale pewnie można bedzie
To zależy bo jak bedziesz łowił na plaży to będziesz miał popalone.Ogólnie robi sie z ludzi powoli niewolników,coraz więcej zakazów,nie wolno tego ,tamtego ....Sa zakazy ,lecz niestety nie daje sie w zamian alternatywy...ludzie beda płacic za swoje słabosci i za chwile przyjemnosci....chore
No ja dziś zostałem już upomniany ze nie można palić w miejscach publicznych, szczęście że mandatu nie było :))
Kiedyś paliłem i tak zeszło ponad 20 lat. Rzuciłem palenie prawie 6 lat temu i czuję się zdecydowanie lepiej. Z tego co mi wiadomo to gorsze jest "bierne palenie". Więc zakaz palenia w miejscach publicznych jest całkowicei słuszny. Jak chcesz się truć, to się truj na osobności, a nie truj innych.
ciężko rzucić palenie zależy gdzie jeszczesz pracujesz , ale na przykład nie wolno palić na plaży to sobie wejde po pięty w wode i wtedy obejdzie się bez mandatu.........wszystko to bez sensu w knajpie nie wolno a za nią możesz palić ,,na przystanku nie mozesz a za przystankiem i tak nic z tego nierozumiem ,,,,,,,,ale wiem że nie pojmo to ludzie kturzy nie palą , i nie palili fajek,,,,,,,,
Kiedyś paliłem i tak zeszło ponad 20 lat. Rzuciłem palenie prawie 6 lat temu i czuję się zdecydowanie lepiej. Z tego co mi wiadomo to gorsze jest "bierne palenie". Więc zakaz palenia w miejscach publicznych jest całkowicei słuszny. Jak chcesz się truć, to się truj na osobności, a nie truj innych.
Racja
A może by zrobili zakaz spożywania alkoholu w miejscach publicznych np taki pijak usiądzie na przystanku i nie dość że śmierdzi to jeszcze chleje te wińsko na oczach wszystkich.
Rzuciłem palenie sześć lat temu i daje sobie z tym rade , nie przeszkadza mi to
że ktoś obok pali ..............
Dodam że zakaz ma swoje dobre jak i złe strony..............
A może by zrobili zakaz spożywania alkoholu w miejscach publicznych np taki pijak usiądzie na przystanku i nie dość że śmierdzi to jeszcze chleje te wińsko na oczach wszystkich.
Potem przystanek wali amoniakiem gorzej jak dym z papierosa, kogoś stojącego 3 metry obok.
a jakie są złe?
Kolejny dziwny i martwy przepis z pominięciem właścicieli lokali na których ewentualnie zarobi się kaskę.Na przystankach dalej się będzie palić(nie mówię o pożarze),w parkach,obok sklepu itd.Jestem za,ale czemu nie rozszerzyć tego przepisu o to o czym wspomniał Mastiff.Mam na myśli przede wszystkim jedzonko.
Pić też nie wolno po parkach a piją alkohol. Ja się cieszę z zakazu bo jako osoba niepaląca będę mógł z czystym sumieniem zwrócić uwagę osobie która mnie truje dymem papierosowym w publicznym miejscu.
Papierosy-wyrazna strata finansowa
1 dzień 5zł - czasopismo wędkarskie
4 dni 20zł - dobra zanęta na ryby
1 tydzień 35zł - dobry wobler
1 miesiąc 155zł - ubranie
4 miesiące 620zł - dobry kołowrotek
6 miesięcy 930zł - dobry zestaw wędkarski
1 rok 1860zł - łódka wędkarska
10 lat 18600zł - działka rekreacyjna "gdzieś nad wodą"
40 lat 74400zł - wysokiej klasy samochód "na wypady wędkarskie"
jak dla mnie to dobrze , bo przynajmmiej rodzice nie będą mieli podejrzeń ...
w pełni popieram sam nie palę więc podoba mi się fakt iż pójdę na piwo i nie nawdycham się dymu
Papierosy-wyrazna strata finansowa
1 dzień 5zł - czasopismo wędkarskie
4 dni 20zł - dobra zanęta na ryby
1 tydzień 35zł - dobry wobler
1 miesiąc 155zł - ubranie
4 miesiące 620zł - dobry kołowrotek
6 miesięcy 930zł - dobry zestaw wędkarski
1 rok 1860zł - łódka wędkarska
10 lat 18600zł - działka rekreacyjna "gdzieś nad wodą"
40 lat 74400zł - wysokiej klasy samochód "na wypady wędkarskie"
Kurcze jak bym nie palił to bym miał to podwójnie no hmmmmmm ale co ja bym z tym robił??
Teraz to już złe dane statystyczne choć kiedyś pamiętam dobrej marki fajki za tę cenę lecz od kwietnia tego roku nie palę i jest gites
1 dzień nie 5 a 10zł
wszystko x2
To prawda :))
Nie pale dużo ale tak licząc to już na samochód bym miał :))
Trzeba pomyśleć nad rzuceniem palenia :))
Jest na to rada a mianowicie przeczytajcie sobie ten artykulik.
http://www.fakt.pl/Tak-Polacy-omijaja-zakaz-palenia-w-pubach,artykuly,88022,1.html
Gdyby te wyliczenia przekladaly sie na "zywa kase".
Moj kumpel palil bardzo duzo. 2 - 3 paczki dziennie. Pali wtedy Sobieskie biale. Byly cos po 6 zl.
Policzyl ze miesiecznie kilka stow idzie z dymem.
Pewnego dnia poszedl do lekarza bo cos mu dolegalo. Wrocil i powiedzial "nie pale". Nikt mu w to nie uwierzyl. Nikt nie wyobrazal sobie Jacka bez fajki :). A on naprawde rzucil z dnia na dzien. Nie pali juz od kilku lat. Do czego zmierzam. Powiedzial mi ze tej kasy ktora szla na fajki jak nie mial tak teraz tez nie ma. Myslal ze przybedzie mu szmalu w budzecie. Ale jakos tej nadwyzki kilku stow nie moze sie doliczyc :)
Mo właśnie bo jak nie wydasz na fajki to na coś innego a nie znam ludzi co rzucili palenie i sumiennie odkładają to co by wydali na fajki.
popieram kolege powyzej palilem dosc dlugo bo ok 5 lat i dosc sporo bo prawie 2 paczki dziennie jak jechalem na zasiadke kilku dniowa to wagon fajek bylo malo kipy zbieralem do sloika i tak zbieral sie litrowy sloik petow przez 4 dni teraz juz nie pale prawie rok a ile odlozylem okragle zero choc czuc to nie palenie wogule w portwelu nie wspominajac o zdrowiu a przytylem ok 15 kg wiec ja zawsze bede namawial do nie palenia bo warto i popieram zakaz palenia w miejscach publicznych bo siedzac w barze czy na przystanku niechce czuc tego smrodu tytoniu pozdrawiam
Piękny przepis ludzi dbających o nasze zdrowie i portfele ale powinien być poszerzony ,należy powołać specjalną służbę która by kontrolowała zakaz palenia w naszych domach i samochodach ponieważ tam też są przypadki ludzi niepalących narażonych na palaczy a może by tak jeszcze zrezygnować z samochodów bo one też wydzielają truciznę a przecież piechotą czy na rowerze to zdecydowanie zdrowiej itd.itp.Pozdrawiam A.J.
Piękny przepis ludzi dbających o nasze zdrowie i portfele ale powinien być poszerzony ,należy powołać specjalną służbę która by kontrolowała zakaz palenia w naszych domach i samochodach ponieważ tam też są przypadki ludzi niepalących narażonych na palaczy a może by tak jeszcze zrezygnować z samochodów bo one też wydzielają truciznę a przecież piechotą czy na rowerze to zdecydowanie zdrowiej itd.itp.Pozdrawiam A.J.
Jaką służbę!!!!!!!!!!!!!! Może jeszcze mnie spałują we własnym domu, że palę.
i pewnie sam chciałbyś być takim służbistą-kontrolerem?
Nie tędy droga.
Jeżeli chodzi o lokale to jestem za tym by to obowiązywało. Przystanki autobusowe i różne dworce jak i komunikacja wszelkiego typu. Ale żeby sobie nie można było zapalić np. przed blokiem czy w parku to troszkę nad wyraz jest dla mnie. Popatrzmy np. na to ile procent zanieczyszczeń jest z dymu papierosowego a ile ze spalin samochodowych czy kominów różnych przedsiębiorstw czy też zwykłego centralnego w domu mieszkalnym ?? To co na to powiecie ?? Ale co się dziwić mamy w naszym kraju demokrację (wolność słowa) za którą jesteśmy prześladowani wszystkiego nam powoli zakazują , delegalizują wszystko co popadnie !!! Nie długo w tym tempie wyślą czarne szwadrony z tarczami na miasta wystawią koksowniki i dopiero będzie. Takie jest moje zdanie o dzisiejszym poczynaniu rządzących tym krajem. Przepraszam za odbicie lekko z tematu. Ale po dłuższym zastanowieniu się wszystko się układa w całość.
Jeżeli chodzi o lokale to jestem za tym by to obowiązywało. Przystanki autobusowe i różne dworce jak i komunikacja wszelkiego typu. Ale żeby sobie nie można było zapalić np. przed blokiem czy w parku to troszkę nad wyraz jest dla mnie. Popatrzmy np. na to ile procent zanieczyszczeń jest z dymu papierosowego a ile ze spalin samochodowych czy kominów różnych przedsiębiorstw czy też zwykłego centralnego w domu mieszkalnym ?? To co na to powiecie ?? Ale co się dziwić mamy w naszym kraju demokrację (wolność słowa) za którą jesteśmy prześladowani wszystkiego nam powoli zakazują , delegalizują wszystko co popadnie !!! Nie długo w tym tempie wyślą czarne szwadrony z tarczami na miasta wystawią koksowniki i dopiero będzie. Takie jest moje zdanie o dzisiejszym poczynaniu rządzących tym krajem. Przepraszam za odbicie lekko z tematu. Ale po dłuższym zastanowieniu się wszystko się układa w całość.
Jeżeli chodzi o lokale to jestem za tym by to obowiązywało. Przystanki autobusowe i różne dworce jak i komunikacja wszelkiego typu. Ale żeby sobie nie można było zapalić np. przed blokiem czy w parku to troszkę nad wyraz jest dla mnie. Popatrzmy np. na to ile procent zanieczyszczeń jest z dymu papierosowego a ile ze spalin samochodowych czy kominów różnych przedsiębiorstw czy też zwykłego centralnego w domu mieszkalnym ?? To co na to powiecie ?? Ale co się dziwić mamy w naszym kraju demokrację (wolność słowa) za którą jesteśmy prześladowani wszystkiego nam powoli zakazują , delegalizują wszystko co popadnie !!! Nie długo w tym tempie wyślą czarne szwadrony z tarczami na miasta wystawią koksowniki i dopiero będzie. Takie jest moje zdanie o dzisiejszym poczynaniu rządzących tym krajem. Przepraszam za odbicie lekko z tematu. Ale po dłuższym zastanowieniu się wszystko się układa w całość.
Jeżeli chodzi o lokale to jestem za tym by to obowiązywało. Przystanki autobusowe i różne dworce jak i komunikacja wszelkiego typu. Ale żeby sobie nie można było zapalić np. przed blokiem czy w parku to troszkę nad wyraz jest dla mnie. Popatrzmy np. na to ile procent zanieczyszczeń jest z dymu papierosowego a ile ze spalin samochodowych czy kominów różnych przedsiębiorstw czy też zwykłego centralnego w domu mieszkalnym ?? To co na to powiecie ?? Ale co się dziwić mamy w naszym kraju demokrację (wolność słowa) za którą jesteśmy prześladowani wszystkiego nam powoli zakazują , delegalizują wszystko co popadnie !!! Nie długo w tym tempie wyślą czarne szwadrony z tarczami na miasta wystawią koksowniki i dopiero będzie. Takie jest moje zdanie o dzisiejszym poczynaniu rządzących tym krajem. Przepraszam za odbicie lekko z tematu. Ale po dłuższym zastanowieniu się wszystko się układa w całość.
"Jeżeli chodzi o lokale to jestem za tym by to obowiązywało...."
A czemu chcesz przepisami panstwowymi wymuszac na prywatnych przedsiebiorcach sposob prowadzenia interesow.
To moze zakazac w knajpach puszczania muzyki ?. Mnie np. wk..a glosna muzyka w czasie jedzenie. Nieraz nie da sie swobodnie pogadac w pubie taki jest jazgot. Ewentualnie nakazac stworzenie specjalnych wyciszanych pomieszczen ?.
A wystarczylby nakaz wywieszenia szyldu przed wejsciem z informacja, ze w danym lokalu mozna palic. Ci co nie maja ochoty nie musza tam wchodzic. Przebywanie w pubie nie jest obowiazkowe.
W kazdym innym miejscu publicznym (przystanki, urzedy itp) jestem za calkowitym zakazem palenia papierosow.
Witam, ironi nie pojął ,Pozdrawiam A.J.
Na szczęście mnie ominie problem z zastanawianiem się czy w danym miejscu mogę zapalić czy też nie i czy nie wyskoczy czasem strażnik miejski z mandatem, bo nie palę. Zastanawiam się tylko jak ten przepis będzie egzekwowany w małych miejscowościach, gdzie nie ma straży miejskiej ani policji. Będzie też sporo kontrowersji przy ustaleniu czy dane miejsce jest publiczne czy też nie. Na wszelki wypadek palacze powinni sobie dobrze przestudiować definicję miejsc publicznych, aby posiadać rzeczowe argumenty do dyskusji ze strażnikiem podczas ewentualnej próby wystawienia im mandatu. Przypuszczam, że będzie też sporo odwołań od tych mandatów ze względu na brak ostrej i jednoznacznej definicji miejsca publicznego.
Witam kolegów po kiju,paliłem 20 lat drugie tyle już nie palę więc popiram ten zakaz.Rozumię ruwnież palaczy przecież sam nie zdawałem sobie z tego sprawy jak palenie utrudni życie niepalącym, ale palacze też musza być zrozumieni,a kulturalny palacz wie jak się zachować i gdzie palić.