Witam, od przyszłego sezonu ruszam nad warte w poszukiwaniu boleni i sandaczy. Na pewno bede potrzebował dwie wędki o różnej akcji i teraz pytanie jaki kijki by sie najlepiej sprawdziły i jak najlepsza gramatura wyrzutu. Z regóły łowie na róznego rodzaju stawach i jeziorach więc dokładnie nie wiem jaki kij bedzie odpowiedzni na rzeke, co do ceny to myśle że za jeden kijek max 400 ziko. Z góry dziękuje za odpowiedz
Do opadu, na sanadacze ogólnie do gum polecam dragon xtreme lub mikado kamisori zander. Cw. Zalezy od tego na co łowisz. Ja bym strzelał w coś pomiędzy 25 a 35 na rzekę typu odra.
Na bolenia 5-25g http://www.wedkarski.com/wedki/10208-wedka-impress-spin-gtx-jaxon.html
Na sandacza http://www.wedkarski.com/wedki/10209-wedka-impress-zander-spin-gtx-jaxon.html
http://www.wedkarski.com/wedki/12544-wedka-nano-power-xt60p-jig-dragon.html 2,75 m 7-25 g
Dobre kije na bolenia, możesz wybierać według uznania i gustu. Jeśl chcesz według standardów czyli np. że kij na bolenia musi być długi to pierwszy jest też w wersji 2,90 m.
Krzysztof, absolutnie nie neguję że kijki DRAGONA są na dobrym, a często na bardzo dobrym poziomie, to mam wątpliwości jeśli wędzisko (kijki nr 1 i 3) są polecane zarówno na sandacza, szczupaka jak i bolenia, a wątpliwości rosną gdy w opisie (kijek nr 3) znajduje się nieprawdziwy z natury rzeczy slogan cyt.: "bardzo uniwersalne spinningi".
Ps
Biję się w piersi, że Impress Spin też ma w opisie podobny slogan o rzekomej "uniwersalności", a Impress Zander wspomina o okoniach i szczupakach, więc mamy remis - z żalem muszę przyznać, że ze wskazaniem na DRAGONA Nano Power, zwłaszcza model CHC-26-67-275 ;)
Ja tu nie jestem od tego by studiować opisy. Większość z tych wędzisk znam i wiem czy sie nadają na dany gatunek. Na dobrej rzecznej miejscówce jednym kijem łowiłem szczupaki, bolenie, klenie, brzany, certy i inne gatunki. Jakoś nie miałem problemu z opisem kija bo go nawet nie szukałem. Widzę że tu jest potrzebny wpis o prawach rynku i handlu a nie sprzęcie. :) Wtedy by jednak wyszło że japoński sprzęt wcale nie taki dobry bo przegrywa na rynku sromotnie z chińskim i raczej długo jeszcze a nawet powiem że nigdy nie wygra.
Witam .. Propozycja :
- shimano catana 3m do 21g cw oraz mikado tachibana master zender 2.4m do 40 g cw.
Pięknie pracują podczas rzutów, miła praca, dalekie żuty przynętą i nie są sztywne jak kołki które przy dłuższym chodzeniu ręce bolą jak ….. i ma się dosyć wszystkiego a resztę kasy na śpioch czy wodery neoprenowe lub inne zabawki..
Pozdrawiam
Kijki SHIMANO mają jedną wadę - nadmierną długość dolników, a to może przeszkadzać (vide Pierwsze wrażenia z wędkowania SHIMANO Catana DX 270 L), ja przywykłem i jest to mój ulubiony kijek, ale cały czas biję się z myślami, czy nie skrócić go o 10cm. Natomiast jeśli chodzi o inne parametry, mimo że to wędzisko ze średniej półki i stosunkowo tanie, jest na prawdę na bardzo przyzwoitym poziomie użytkowym.
To prawda że shimano catana 3m ma długi dolnik jak ...... lecz po zakupie sam go skróciłem o 15 cm i tego nie żałuję bo okazał się strzałem w dziesiątkę jak i opisanego mikado tachibana - bardzo pozytywnie mnie zadziwił, naprawdę dają przyjemność nad wodą ( właśnie dziś wróciłem z Wisełki i rączki nie bolą tylko zostało pozytywne wrażenie ) Pozdrawiam.
Nie chce nikogo obrazić ale jakoś nie przepadam za sprzetem jaxona, zle mi się to kojarzy, mikado jak najbardziej ale słyszałem dobre opinie o kijach dragona i mój kolega bardzo zachwalał. Pytanie mam do ryukona czy łowiłeś może tym dragonem nano power do 25g i jak sobie poradzi na rzecze z boleniem ?, kij wydaje się być dobry i za rozsądna cene tylko zdaje sie na Ciebie bo mam tylko możliwość zamówić go :)
Sith nie jestem do końca pewien tych Jaxon-ów bo miałem ale w ciągu roku dwa razy uległ uszkodzeniu nie z mojej winy i po ostatnim razie nawet nie chciałem go dawać do reklamacji tylko zaliczył kontener po powrocie z nad wody. Ogólnie podczas łowienia sprzęt fajny i przyzwyczaiłem sie do niego ale z wytrzymałością , przynajmniej mój egzemplarz, trochę na bakier. Teraz szukam czegoś podobnego ale nie Jaxona, może Okuma Black Rock bo zrobiła na mnie pozytywne wrażenie.
Nie chce nikogo obrazić ale jakoś nie przepadam za sprzetem jaxona, zle mi się to kojarzy, mikado jak najbardziej ale słyszałem dobre opinie o kijach dragona i mój kolega bardzo zachwalał. Pytanie mam do ryukona czy łowiłeś może tym dragonem nano power do 25g i jak sobie poradzi na rzecze z boleniem ?, kij wydaje się być dobry i za rozsądna cene tylko zdaje sie na Ciebie bo mam tylko możliwość zamówić go :)
Łowiłem tym kijem i śmiało sobie radzi z boleniami. Dodam że nie mamtu na myśli jednej czy dwóch sztuk ale tak plus/minus 45 do 60 na miesiąc.
Dzięki za info, takiej informacji szukałem :), a możesz mi powiedzieć jeszcze przy jakim obciążeniu i łowiąć w rzece łowienie robi się mało komfortowe ?
Jeśli na bolenia zerknij na Savage Gear Parabellum 7-23gr / 279cm
Na sandacza Mikado Inazuma Flash Zander 30gr/240cm lub 270 jesłi z brzegu.
Albo pójść w kierunku jakiegoś kijka z pracowni w cenie 800 pln znajdziesz ciekawą używkę.
Sith nie jestem do końca pewien tych Jaxon-ów bo miałem ale w ciągu roku dwa razy uległ uszkodzeniu nie z mojej winy i po ostatnim razie nawet nie chciałem go dawać do reklamacji tylko zaliczył kontener po powrocie z nad wody. Ogólnie podczas łowienia sprzęt fajny i przyzwyczaiłem sie do niego ale z wytrzymałością , przynajmniej mój egzemplarz, trochę na bakier. Teraz szukam czegoś podobnego ale nie Jaxona, może Okuma Black Rock bo zrobiła na mnie pozytywne wrażenie.
Czy przypadkiem nie przeciążyłeś tego kijka? Jak wielokrotnie pisałem i ostrzegałem, JAXON bardzo rzetelnie podaje parametry swoich wędzisk, w przeciwieństwie do DRAGONA i MIKADO, więc łatow o przeciążenie, a wówczas katastrofa gotowa. Osobiście wolę mieć kijek opisany zgodnie z jego faktycznymi parametrami, niż wierzyć że wędzisko ma "ogromny zapas mocy" i nie wiedzieć gdzie on się kończy...
Nie, nie przeciążyłem tego kija łowiłem tak jak zawsze i pilnowałem miejsca połączenia żeby luzów nie było , a strzelił mi pierwszy element właśnie w miejscu łączenia. Dosłownie eksplodował podczas nie za mocnego zacięcia. Kij wrócił z reklamacji ,był wysyłany w całości ,mam swoje podejrzenia bo to już nie pierwsza sytuacja tylko tamte nie były związane z wędkarstwem. No ale po ptokach kija już nie ma to nie będę grzebał :-(
Zastanawiałem się nad Parabellum ale strasznie miękki jest ten kij i jak poradzi sobie w nurcie, cena jak za niego też wydaje sie być wysoka, szukałem informacji na temat inazumy i podobno kije 270 są niewyważone i mało komfortowo się na nie łowi
Zastanawiałem się nad Parabellum ale strasznie miękki jest ten kij i jak poradzi sobie w nurcie, cena jak za niego też wydaje sie być wysoka, szukałem informacji na temat inazumy i podobno kije 270 są niewyważone i mało komfortowo się na nie łowi.
Zależy w jakim nurcie kolego. Ja mam mpp 10-30, to o klasę albo i dwie niżej od parabellum, ale jak dla mnie to świetny kij, a kilka ich miałem, niemalże uniwersał także na jeziorko. Owszem szczytówka jest relatywnie miękka i dzięki temu świetnie czuć przynętę jak i brania okoni oraz fajnie się je holuje, a jak trafisz szczupaka, taką około 60 tkę to hol jest jeszcze przyjemniejszy. Jak chcesz wędzisko w miarę sztywne to shimano technium polecam, które notabene też posiadam. Catana to taka trochę kluchowata według mnie jest, także miałem. Inazumy nie posiadam, ale na tym portalu jest chwalona.
Ja tu nie jestem od tego by studiować opisy. Jakoś nie miałem problemu z opisem kija bo go nawet nie szukałem. Wtedy by jednak wyszło że japoński sprzęt wcale nie taki dobry bo przegrywa na rynku sromotnie z chińskim i raczej długo jeszcze a nawet powiem że nigdy nie wygra.
Krzychu jakbyś nie czytał opisów to na okonie mógłbyś wziąć pałę i się męczyć ;-) A w chinach robią prawie wszystkie kije na rynku, także fenwick na ten przykład. I japoński sprzęt nie tyle przegrywa z chińskim co w chinach wyprodukowanym, a to różnica dość duża.
Gdybym czytał opisy np u niektórych sprzedawców na allego tworzone przez nich osobiście to bym miał jeden kij do wszystkiego. :)
Jeśli zaś chodzi o sprzęt to podział jest prosty Chiny rządzą i sprzedają masę sprzętu, Japonii zostawili wyższe póki cenowe. Obie strony zadowolone. Jednak jeśli przykładowo na polskim rynku dziwnym trafem nagle zaczną się sprzedawać tylko kołowrotki i kije za 1000 zł/sztuka to Chiny bez problemu wyprą Japonię z tej półki a Japończykom zostanie sprzęt za 3000-5000 zł.
Jedyne co się nie zmieni to fakt że na tym rynku nadal nie będzie miejsca dla sprzętu polskiego.:)
Jeśli zaś chodzi o sprzęt to podział jest prosty Chiny rządzą i sprzedają masę sprzętu,
Jedyne co się nie zmieni to fakt że na tym rynku nadal nie będzie miejsca dla sprzętu polskiego.:)
Krzsiek pozwól, że jeszcze raz sprostuję. NIE Chiny rządzą i ich sprzęt, a firmy, a właściwie korporacje i ich fabryki, a w rezultacie produkty tych firm, które tam są aktualnie zlokalizowane z powodu relatywnie niskich kosztów pracy, bo to, że kij został tam wypodukowany, to nie znaczy, że powstał tam od projektu do wykonania bo np. jedno z lepszych włókien produkuje Toray w Japonii i stamtąd trafia do fabryk różnych firm w Chinach.
Nie mam zamiaru rozbierać na szczegóły gospodarki świata. Jedno jest pewne w Chinach są fabryki, ludzie pracują i żyją. Z tego co wiem nie jest tak źle jak tu się ogólnie przyjęło że pracują za darmo. Potrafią wykorzystać swój potencjał czyli zasoby ludzkie. Różnice pomiędzy klasami w dochodach są tam tak jak i wszędzie. Czy tam praca tańsza od tej u nas? Z samej racji położenia geograficznego dla Japoni na pewno korzystniej.
Nie, nie przeciążyłem tego kija łowiłem tak jak zawsze i pilnowałem miejsca połączenia żeby luzów nie było , a strzelił mi pierwszy element właśnie w miejscu łączenia. Dosłownie eksplodował podczas nie za mocnego zacięcia. (...)
Miałem, a właściwie moja Pani, dokładnie podobny przypadek z kijkiem JAXON Extera Jig Spin 240cm/3-15g. Wspomniałem o tym w moim wpisie Dragon Moderate 305 i zdecydowanie odradzam tę serię (podobnie jak i kilka innych) JAXONA. Niestety wśród ich wędzisk tylko nieliczne zasługują na rekomendację.
Witam, od przyszłego sezonu ruszam nad warte w poszukiwaniu boleni i sandaczy. Na pewno bede potrzebował dwie wędki o różnej akcji i teraz pytanie jaki kijki by sie najlepiej sprawdziły i jak najlepsza gramatura wyrzutu. Z regóły łowie na róznego rodzaju stawach i jeziorach więc dokładnie nie wiem jaki kij bedzie odpowiedzni na rzeke, co do ceny to myśle że za jeden kijek max 400 ziko.
Z góry dziękuje za odpowiedz
Do opadu, na sanadacze ogólnie do gum polecam dragon xtreme lub mikado kamisori zander. Cw. Zalezy od tego na co łowisz. Ja bym strzelał w coś pomiędzy 25 a 35 na rzekę typu odra.
Na bolenia 5-25g http://www.wedkarski.com/wedki/10208-wedka-impress-spin-gtx-jaxon.html
Na sandacza http://www.wedkarski.com/wedki/10209-wedka-impress-zander-spin-gtx-jaxon.html
http://allegro.pl/wedka-team-dragon-long-range-275-10-28g-mocny-kij-i4936465651.html
http://allegro.pl/wedka-dragon-cxt-crossforce-cf-x-spinn-2-75m-7-28-i6504098017.html
http://www.wedkarski.com/wedki/12544-wedka-nano-power-xt60p-jig-dragon.html 2,75 m 7-25 g
Dobre kije na bolenia, możesz wybierać według uznania i gustu. Jeśl chcesz według standardów czyli np. że kij na bolenia musi być długi to pierwszy jest też w wersji 2,90 m.
Krzysztof, absolutnie nie neguję że kijki DRAGONA są na dobrym, a często na bardzo dobrym poziomie, to mam wątpliwości jeśli wędzisko (kijki nr 1 i 3) są polecane zarówno na sandacza, szczupaka jak i bolenia, a wątpliwości rosną gdy w opisie (kijek nr 3) znajduje się nieprawdziwy z natury rzeczy slogan cyt.: "bardzo uniwersalne spinningi".
Ps
Biję się w piersi, że Impress Spin też ma w opisie podobny slogan o rzekomej "uniwersalności", a Impress Zander wspomina o okoniach i szczupakach, więc mamy remis - z żalem muszę przyznać, że ze wskazaniem na DRAGONA Nano Power, zwłaszcza model CHC-26-67-275 ;)
Ja tu nie jestem od tego by studiować opisy. Większość z tych wędzisk znam i wiem czy sie nadają na dany gatunek. Na dobrej rzecznej miejscówce jednym kijem łowiłem szczupaki, bolenie, klenie, brzany, certy i inne gatunki. Jakoś nie miałem problemu z opisem kija bo go nawet nie szukałem. Widzę że tu jest potrzebny wpis o prawach rynku i handlu a nie sprzęcie. :) Wtedy by jednak wyszło że japoński sprzęt wcale nie taki dobry bo przegrywa na rynku sromotnie z chińskim i raczej długo jeszcze a nawet powiem że nigdy nie wygra.
Witam .. Propozycja :
- shimano catana 3m do 21g cw oraz mikado tachibana master zender 2.4m do 40 g cw.
Pięknie pracują podczas rzutów, miła praca, dalekie żuty przynętą i nie są sztywne jak kołki które przy dłuższym chodzeniu ręce bolą jak ….. i ma się dosyć wszystkiego a resztę kasy na śpioch czy wodery neoprenowe lub inne zabawki..
Pozdrawiam
Kijki SHIMANO mają jedną wadę - nadmierną długość dolników, a to może przeszkadzać (vide Pierwsze wrażenia z wędkowania SHIMANO Catana DX 270 L), ja przywykłem i jest to mój ulubiony kijek, ale cały czas biję się z myślami, czy nie skrócić go o 10cm. Natomiast jeśli chodzi o inne parametry, mimo że to wędzisko ze średniej półki i stosunkowo tanie, jest na prawdę na bardzo przyzwoitym poziomie użytkowym.
To prawda że shimano catana 3m ma długi dolnik jak ...... lecz po zakupie sam go skróciłem o 15 cm i tego nie żałuję bo okazał się strzałem w dziesiątkę jak i opisanego mikado tachibana - bardzo pozytywnie mnie zadziwił, naprawdę dają przyjemność nad wodą ( właśnie dziś wróciłem z Wisełki i rączki nie bolą tylko zostało pozytywne wrażenie ) Pozdrawiam.
Nie chce nikogo obrazić ale jakoś nie przepadam za sprzetem jaxona, zle mi się to kojarzy, mikado jak najbardziej ale słyszałem dobre opinie o kijach dragona i mój kolega bardzo zachwalał. Pytanie mam do ryukona czy łowiłeś może tym dragonem nano power do 25g i jak sobie poradzi na rzecze z boleniem ?, kij wydaje się być dobry i za rozsądna cene tylko zdaje sie na Ciebie bo mam tylko możliwość zamówić go :)
Sith nie jestem do końca pewien tych Jaxon-ów bo miałem ale w ciągu roku dwa razy uległ uszkodzeniu nie z mojej winy i po ostatnim razie nawet nie chciałem go dawać do reklamacji tylko zaliczył kontener po powrocie z nad wody. Ogólnie podczas łowienia sprzęt fajny i przyzwyczaiłem sie do niego ale z wytrzymałością , przynajmniej mój egzemplarz, trochę na bakier. Teraz szukam czegoś podobnego ale nie Jaxona, może Okuma Black Rock bo zrobiła na mnie pozytywne wrażenie.
Nie chce nikogo obrazić ale jakoś nie przepadam za sprzetem jaxona, zle mi się to kojarzy, mikado jak najbardziej ale słyszałem dobre opinie o kijach dragona i mój kolega bardzo zachwalał. Pytanie mam do ryukona czy łowiłeś może tym dragonem nano power do 25g i jak sobie poradzi na rzecze z boleniem ?, kij wydaje się być dobry i za rozsądna cene tylko zdaje sie na Ciebie bo mam tylko możliwość zamówić go :)
Łowiłem tym kijem i śmiało sobie radzi z boleniami. Dodam że nie mamtu na myśli jednej czy dwóch sztuk ale tak plus/minus 45 do 60 na miesiąc.
Dzięki za info, takiej informacji szukałem :), a możesz mi powiedzieć jeszcze przy jakim obciążeniu i łowiąć w rzece łowienie robi się mało komfortowe ?
To już zależy od rzeki.Jej uciągi i głebokości ilości zaczepów itd. połowisz to zrozumiesz ;-)))
Jeśli na bolenia zerknij na Savage Gear Parabellum 7-23gr / 279cm
Na sandacza Mikado Inazuma Flash Zander 30gr/240cm lub 270 jesłi z brzegu.
Albo pójść w kierunku jakiegoś kijka z pracowni w cenie 800 pln znajdziesz ciekawą używkę.
60 boleni w ciągu miesiąca? Z pełnym szacunkiem - Ty tak na poważnie?
Sith nie jestem do końca pewien tych Jaxon-ów bo miałem ale w ciągu roku dwa razy uległ uszkodzeniu nie z mojej winy i po ostatnim razie nawet nie chciałem go dawać do reklamacji tylko zaliczył kontener po powrocie z nad wody. Ogólnie podczas łowienia sprzęt fajny i przyzwyczaiłem sie do niego ale z wytrzymałością , przynajmniej mój egzemplarz, trochę na bakier. Teraz szukam czegoś podobnego ale nie Jaxona, może Okuma Black Rock bo zrobiła na mnie pozytywne wrażenie. Czy przypadkiem nie przeciążyłeś tego kijka? Jak wielokrotnie pisałem i ostrzegałem, JAXON bardzo rzetelnie podaje parametry swoich wędzisk, w przeciwieństwie do DRAGONA i MIKADO, więc łatow o przeciążenie, a wówczas katastrofa gotowa. Osobiście wolę mieć kijek opisany zgodnie z jego faktycznymi parametrami, niż wierzyć że wędzisko ma "ogromny zapas mocy" i nie wiedzieć gdzie on się kończy...
60 boleni w ciągu miesiąca? Z pełnym szacunkiem - Ty tak na poważnie?
Uwierz że nie jest to żaden wyczyn.
Nie, nie przeciążyłem tego kija łowiłem tak jak zawsze i pilnowałem miejsca połączenia żeby luzów nie było , a strzelił mi pierwszy element właśnie w miejscu łączenia. Dosłownie eksplodował podczas nie za mocnego zacięcia. Kij wrócił z reklamacji ,był wysyłany w całości ,mam swoje podejrzenia bo to już nie pierwsza sytuacja tylko tamte nie były związane z wędkarstwem. No ale po ptokach kija już nie ma to nie będę grzebał :-(
Zastanawiałem się nad Parabellum ale strasznie miękki jest ten kij i jak poradzi sobie w nurcie, cena jak za niego też wydaje sie być wysoka, szukałem informacji na temat inazumy i podobno kije 270 są niewyważone i mało komfortowo się na nie łowi
Zastanawiałem się nad Parabellum ale strasznie miękki jest ten kij i jak poradzi sobie w nurcie, cena jak za niego też wydaje sie być wysoka, szukałem informacji na temat inazumy i podobno kije 270 są niewyważone i mało komfortowo się na nie łowi. Zależy w jakim nurcie kolego. Ja mam mpp 10-30, to o klasę albo i dwie niżej od parabellum, ale jak dla mnie to świetny kij, a kilka ich miałem, niemalże uniwersał także na jeziorko. Owszem szczytówka jest relatywnie miękka i dzięki temu świetnie czuć przynętę jak i brania okoni oraz fajnie się je holuje, a jak trafisz szczupaka, taką około 60 tkę to hol jest jeszcze przyjemniejszy. Jak chcesz wędzisko w miarę sztywne to shimano technium polecam, które notabene też posiadam. Catana to taka trochę kluchowata według mnie jest, także miałem. Inazumy nie posiadam, ale na tym portalu jest chwalona.
A może warto zastanowić się nad wklejką do 40 g – gdzie blank ma odpowiedni zapas mocy a szczytówka pokaże każda branie…Pozdrawiam.
Cześć,ja nabyłem w tym roku Daiwę Exeler 3.00 o c.w. 10-40 o szczytowej akcji i jest super w cenie tylko 255 zł.
Ja tu nie jestem od tego by studiować opisy. Jakoś nie miałem problemu z opisem kija bo go nawet nie szukałem. Wtedy by jednak wyszło że japoński sprzęt wcale nie taki dobry bo przegrywa na rynku sromotnie z chińskim i raczej długo jeszcze a nawet powiem że nigdy nie wygra. Krzychu jakbyś nie czytał opisów to na okonie mógłbyś wziąć pałę i się męczyć ;-) A w chinach robią prawie wszystkie kije na rynku, także fenwick na ten przykład. I japoński sprzęt nie tyle przegrywa z chińskim co w chinach wyprodukowanym, a to różnica dość duża.
Gdybym czytał opisy np u niektórych sprzedawców na allego tworzone przez nich osobiście to bym miał jeden kij do wszystkiego. :)
Jeśli zaś chodzi o sprzęt to podział jest prosty Chiny rządzą i sprzedają masę sprzętu, Japonii zostawili wyższe póki cenowe. Obie strony zadowolone. Jednak jeśli przykładowo na polskim rynku dziwnym trafem nagle zaczną się sprzedawać tylko kołowrotki i kije za 1000 zł/sztuka to Chiny bez problemu wyprą Japonię z tej półki a Japończykom zostanie sprzęt za 3000-5000 zł.
Jedyne co się nie zmieni to fakt że na tym rynku nadal nie będzie miejsca dla sprzętu polskiego.:)
Jeśli zaś chodzi o sprzęt to podział jest prosty Chiny rządzą i sprzedają masę sprzętu,
Jedyne co się nie zmieni to fakt że na tym rynku nadal nie będzie miejsca dla sprzętu polskiego.:) Krzsiek pozwól, że jeszcze raz sprostuję. NIE Chiny rządzą i ich sprzęt, a firmy, a właściwie korporacje i ich fabryki, a w rezultacie produkty tych firm, które tam są aktualnie zlokalizowane z powodu relatywnie niskich kosztów pracy, bo to, że kij został tam wypodukowany, to nie znaczy, że powstał tam od projektu do wykonania bo np. jedno z lepszych włókien produkuje Toray w Japonii i stamtąd trafia do fabryk różnych firm w Chinach.
Nie mam zamiaru rozbierać na szczegóły gospodarki świata. Jedno jest pewne w Chinach są fabryki, ludzie pracują i żyją. Z tego co wiem nie jest tak źle jak tu się ogólnie przyjęło że pracują za darmo. Potrafią wykorzystać swój potencjał czyli zasoby ludzkie. Różnice pomiędzy klasami w dochodach są tam tak jak i wszędzie. Czy tam praca tańsza od tej u nas? Z samej racji położenia geograficznego dla Japoni na pewno korzystniej.
Nie, nie przeciążyłem tego kija łowiłem tak jak zawsze i pilnowałem miejsca połączenia żeby luzów nie było , a strzelił mi pierwszy element właśnie w miejscu łączenia. Dosłownie eksplodował podczas nie za mocnego zacięcia. (...) Miałem, a właściwie moja Pani, dokładnie podobny przypadek z kijkiem JAXON Extera Jig Spin 240cm/3-15g. Wspomniałem o tym w moim wpisie Dragon Moderate 305 i zdecydowanie odradzam tę serię (podobnie jak i kilka innych) JAXONA. Niestety wśród ich wędzisk tylko nieliczne zasługują na rekomendację.
Tak tylko jak kupowałem ten kijek to myślałem iż nie jest to ich budżetówka i , że z jakością nie będę miał problemu a tu taki zonk.