Reklama
  • turalam2009-10-15 23:11:04

    Czy wiecie cos na temat gornych wymiarow ochronnych dotyczacych przede wszystkim drapierznikow??? Taka akcja zostala rozpoczeta w 2005r. ale nic mi nie wiadomo czy weszla w zycie. http://www.szczupak.org/Inicjatywa_Gorne_Wymiary_Ochronne.html

  • withanight88 2009-10-16 08:30:43

    nie doszło to do skutku...

  • piter4 2009-10-16 09:00:41

    Od 2005 ten pomysł się ukazał ,a efektu niema,ato bardzo dobry pomysł i nie tylko co do drapierzników bo też każdy by chciał złowić dużego leszcza cz lina.Są wędkarze któży do siatki biorą wszystko co zdejmą z haczyka.Jeśli chodzi o drapirzniki to moje zdanie jest takie żeby podnieść nawet dolną granice wymiaru, bo szczupak 45cm jest już taki duży żeby go zabierać,albo sandacz.Zabierane są te niby wymiarowe ,ale dla mnie dalej małe do siatki, a potem pada pytanie gdzie są te duże szczupaki,sadacze,sumy.Druga sprawa kłusownicy-sieci robią swoje.W sklepikach przydrorznych w kwietniu cz maju można kupić te drapierzniki i skąd one się biorą w sprzedaży?Zsieci kłusowników.

  • chris061 2009-10-16 09:32:06

    A szkoda :(

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2009-10-16 09:45:38

    W przypadku połowu drapieżników na spining może okazać się jak to już nie jednokrotnie miało miejsce że ryba taka po emocjonującej walce nie przeżyje ponownego powrotu do wody odniesie tak dużo ran które uniemożliwią jej dalsza egzystencje. Na ten temat wypowiadali się już nie jednokrotnie specjaliści w dziedzinie wędkarstwa. Spining uznany jest jako najbardziej mordercza broń wystosowana przeciwko rybom.
    Nie jestem przeciwny ani podniesienia dolnych wymiarów ochronnych ani tez ustanowienia górnych wymiarów ochronnych a wręcz jestem za!!! tylko ze może się okazać że większość ryb nie przeżyje.

  • Forum wedkuje.pl 2009-10-16 10:59:18

    Ja jestem przeciw ustanowieniu górnego wymiaru ochronnego. Prywatnie wolę, żeby podnieść dolny np. do 65 cm - ale obiektywnie patrząc dla ogółu wędkarzy nie będzie to dobre rozwiązanie.

  • Forum wedkuje.pl 2009-10-16 20:27:52

    Nie mam nic przeciwko górnym wymiarom ryb (zwłaszcza drapieżnych), tym bardziej, jak wiadomo mięsko wiekowej rybki nie jest już tak atrakcyjne kulinarnie. Niemniej jednak zastanawiam się nad kondycją i szansami przeżycia takiej ryby po uwolnieniu. A to, dlatego, że jak wiadomo; dzisiejsi wędkarze stosują dość delikatne zestawy i hol dużego okazu na 100 % musi potrwać, co naraża taką rybkę na zwiększony i długotrwały wysiłek, ponadto zajmie kilka chwil sfotografowanie trofeum a nie wspomnę nawet o ranach, jakich okaz doznał po zacięciu. Wiadomo, że szczupak, czy też sandacz potrafi głęboko "pożreć" przynętę spinningową ( o metodzie żywcowej nie wspomnę). Dlatego też raczej opcjowałbym za podniesieniem dolnego wymiaru ochronnego dla kilku gatunków ryb i tak dla szczupaka i sandacza minimum 50 cm a i 55 nie byłoby przesadą. Dla drastycznie zmniejszającego się pogłowia okonia - 18 (śladem opolskiego okręgu PZW).

  • Forum wedkuje.pl 2009-10-16 21:00:10

    Pewna "niekilana" panienka rozpętała niegdyś niezłą jazdę, kiedy wspomniałem o tym, w jaki sposób szczupły pobiera przynętę i że czasem jest poprostu skazany na śmierć. Ta pani zawsze jak złowi szczupłego na spina, ma go elegancko zaciętego na jeden grocik w samym kąciku paszczy. Śmiech na sali?

    Natomiast mnie osobiście zwisa ustalanie wymiarów górnych, pod warunkiem, ze będzie to powyżej 90 dla szczupłego i sandałka, bo lubie jeść rybki i nie zyczę sobie innych ograniczeń.

    Dodam tylko, że w tym roku mam na koncie jednego szczupłego i kilkadziesiąt okoni.

    A sezon sie kończy, więc juz więcej nie będzie.

    Rzekł naczelny miesiarz portalu.

  • Reklama
  • turalam 2009-10-17 00:31:28

    Mi rowniez zwisa czy ktos zlowione przez siebie ryby wypuszcza czy tez bierze do domu. Wielu wekarzom zalezy jednak aby miec kontakt z ryba zycia czesciej niz raz na 10 lat - bo tak chyba jest w Polsce. Spojrzcie chociazby na Szwecje - czy oni ryb nie jedza? watpie!!! a maja tyle ze cala wedkarska Europa tam siedzi
    Przykre jest to ze kolega GHOSTMIR zlapal w tym roku jednego szczupaka, przykrzejsze ze sie z nami tym wynikiem pochwalil, a najprzykrzejsze jest to ze go pewnie zjadl!!!

  • Forum wedkuje.pl 2009-10-17 06:24:08

    Co przykrego jest w tym, że go zjadł? Przyznasz, że w Szwecji jest nieco inny stosunek ilości wód do wędkarzy, niż w Polsce.

  • Forum wedkuje.pl 2009-10-17 15:30:05

    Nadal mi to zwisa. Powiem tylko tyle, że nie widzę nic zdrożnego w tym, że jeden raz w roku wybrałem sie na szczupaka i takowegoż udało mi sie złowić, więc go zezarłem oblizując palce. Zapewne kolega turalam śmiga spinem, albo zywcuje przez większość roku i usmierca nieswiadomie około 20 sztuk. Cóz więc jest nieobyczajnego i złego w jednokorotnym złowieniu, ubiciu i pozarciu jednej pier.olonej ryby?!

    Popadania w skrajności nigdy nie trawiłem, nie trawię i trawił nie będę.

    Śmeszy mnie podobne piepszenie, bo nic złego nie zrobiłem. A te niekilane bęcwały niby sa bardziej w porządku niż ja? Ile ryb usmiercacie dla własnej przyjemności? Ile szczupłych wraca do wody wykrwawiając się na amen? Ile ryb kituje w wyniku stresu? I mnie ktoś chce zwracać uwagę, bo zjadłem jednego szcypaka w roku?!

    Bez komentarza .... mać.

  • Forum wedkuje.pl 2009-10-17 15:40:50

    PS:
    Jeśli wszyscy szwedzcy wędkarze naraz wybiorą się na ryby na jedno jezioro i to te mniejsze, to będą mogli wędkować luksusowo, bo nie zapełnia jednego brzegu.

    Zanim sie powie słowo nt. Szwecji i tamtejszego wędkarstwa, rybactwa śródlądowego i kłusownictwa, to trzeba wiedzieć cokolwiek n atemat.

    Ktoś przyjechał ze Szwecji, pokazał film, fotki, pochwalił się jak to tam giganty nie biorą i od razu niektórym odp...*ło.

    Poza tym, jak ja tu zarobię 20000 złotych (dwadzieścia tysięcy), to wędkować będę tylko dla sportu, bo mi szkoda będzie w kuchni syf robić przez czyszczenie ryb. Ot i cała tajemnica NO KILL W SZWECJI. Ludzie mają mało czasu na wędkarstwo a jeszcze mniej na to, by sie babrać rybami. Oni na rybę idą do dobrej restauracji. Stać ich na to, i nikt z nich nie ma zamiaru sie brudzić patroszeniem. Tam ryba nawet w sklepie kosztuje tyle, co nic. Dla nich jest to wydatek groszowy, a maja wtedy wszystko na gotowo. Dlatego wędkują tylko sportowo. I nie znajdziesz tam kłusowników, bo ludzie zyją na innej stopie niz u nas. I nie znajdziesz tak rybków śródlądowych ( przynajmniej mnie nic o tym nie wiadomo). Natomiast mam kilku znajomych, którzy obaluili mit skandynawski. Bywały zasiadki i po trzy dni, kiedy ryba nie brała tam tak samo jak tu.

    JESTEM WŚCIEKŁY, WIĘC PROSZĘ MNIE JUZ BARDZIEJ NIE NAKRĘCAĆ DO K* NĘDZY!

  • Reklama
  • łysy wąż 2009-10-17 16:14:18

    Nie no, Panowie... Nie wprowadzajmy teorii, że ludzie biorą ryby bo ich nie stać na kupno... Tydzień temu, kolega z SSR z mojego koła złapał gościa nad Wisłą, który w bagażniku samochodu za 300000pln ( trzysta tysięcy !!! ) miał dwa sumki - w tym jednego niewymiarowego. Nie stać go ? Śmiech na sali...
    Tłumaczenie że kogoś nie stać, to w większości przypadków bzdura. Wielu wędkarzy których spotykam łowi ryby i .... sprzedaje !!! Taka jest prawda !!! Bo na flachę brakuje, a nie na jedzenie. Owszem, czasem widzę wędkarza, który faktycznie łapie bo musi coś jeść, ale w większości są to starsi ludzie z bambusikiem w ręku. Problemem jest podejście - " zapłaciłem kartę, to musi mi się zwrócić " oraz " jak jest to trza brać, bo inni wezmą ". To właśnie cec[ pi ]e nasze polskie rozumowanie.
    I nie mówię tu o przypadkach, kiedy ktoś zabierze jednego, czy nawet dziesięć szczupaków w roku - żeby było jasne.
    Co do tematu - ja jestem za wprowadzeniem wymiaru górnego. Jak cenne są okazowe ryby dla środowiska wiemy chyba wszyscy, więc nie ma sensu jeszcze raz klepać na ten temat.
    Natomiast ani górny wymiar, ani no kill, ani zmniejszenie limitów dobowych nie przyniesie takich efektów, jak wypir...lenie rybaków z naszych wód !!! Jak wywalenie tych gnoi z ZG, którzy dbają tylko o zasobność swoich kieszeni i jak ODPOWIEDNIA OCHRONA WÓD. Nauczmy się chronić, a dopiero potem zarybiać.

  • łysy wąż 2009-10-17 16:29:11

    I jeszcze słów kilka na temat wykrwawiania się ryb czy stresu, który je zabija.
    Pozwólcie koledzy, że poproszę Was o przeczytanie artykułu Marka Szymańskiego " Nowa moda - no kill " - Wędkarski Świat / listopad 2009 / str 56, 57.
    Osobiście zgodzę się, że bywają przypadki że ryba tak głęboko połknie przynętę że nie przeżyje - ok, zdarza się. Ale pomyślmy tak - no killowiec łapie 10 ryb i je wypuszcza. Niech będzie, że dwie ( chociaż ja myślę że mniej niż dwie ) ryby nie przeżyją. A teraz ktoś kto wyżera ryby łapie taką samą ilość - ile przeżyje? Żadna. Taka to właśnie różnica.

    GHOSTMIRZE - mimo iż 95 % ryb wypuszczam, nie uważam się za no killowca i wiem że nie było to skierowane do mnie, ale nie przeginaj proszę z językiem ( " niekilane bęcwały " ) - bo obrażasz ludzi których nie znasz.

    pozdro

  • pisaq 2009-10-17 16:59:30

    Dobra, ale niekilaci obnoszą się z tym jakby stanowili elitę wędkarstwa, conajmniej jakby byli nowoczesnymi karpiarzami. Czy ryba przeżyje czy nie - ich to nie obchodzi, bo oni wypuścili, a że zdechnie z wycieńczenia to już nie ich sprawa. Tak odbieram "modne no-kill".
    U mnie dwa szczupaki wylądowały na patelni, z tych dwóch jeden mógł nie przeżyć, a drugi był zdrowy. Z pozostałych mam pewność, że wszystkie przeżyły, bo choć hol był mocny i w jednym przypadku szczupak zaciął się bardzo nieciekawie to odpiąłem go nad samą wodą, co jakiś czas go "zamaczałem" i trzymałem w mokrej ścierce. Ale jak napisał Kolega GHOSTMIR prawdą jest, że szczupak czy sandacz może mieć przynętę bardzo głęboko i może się zapiąć bardzo nieciekawie. I czy wypuszczając takiego szczupaka możemy być dumni z siebie, że nie zginął od naszego uderzenia w kark tylko męczył się kilka godzin i w końcu zdechł? Dzięki temu możemy patrzeć na innych z góry?
    Jak dla mnie "morderstwo" nie różni się absolutnie niczym od "pobicia ze skutkiem śmiertelnym"...

    Według mnie limity dobowe powinny być limitami nawet miesięcznymi, do tego dolny wymiar podniesiony (szczupak, sandacz 55-60, okoń 20-25) a górny ustanowiony tak, aby chronić okazy.
    Kolego GHOSTMIR, a skąd Szwedzi mają szczupaki w restauracjach? Z "drzewa rybowego"? :D Podejrzewam, że istnieje tam jakieś rybactwo śródlądowe, ale jakieś takie bardziej cywilizowane, a nie jak u nas machina zagłady - maszynka do mielenia mięsa, rybi holokaust ;x
    Wiem, że w Szwecji można zabrać rybkę na tzw konsumpcję bieżącą i dla mnie to bardzo zdrowe podejście.
    Nawet jakbym zarabiał nie wiadomo jakie pieniądze to nie kupiłbym ryby słodkowodnej w restauracji czy sklepie, bo wiedziałbym że wspieram tym sposobem "nasze" rybactwo, czyli coś czego nie trawię, bo wiem jak to działa.
    Kupowanie ryby, za którą już się zapłaciło...
    Dlatego wolałbym zabrać jedną na dwadzieścia złowionych.

    Niech PZW chroni i zarybia, bo za to im płacimy. Jakby tak wszystkim narzucić no-kill to (nie licząc tych, którzy by zrezygnowali....) na co PZW przeznaczałoby składki?

    Poza tym jak dla mnie spinning jest o wiele bardziej "humanitarny" niż połów "na żywca", gdzie musimy okaleczyć zdrową rybę, męczyć ją na kotwicy, a złowiony tym sposobem szczupak ma przynętę razem z kotwiczą głęboko w bebechach... i wtedy on jest kaput. Blachą czy gumą może zaciąć się ładnie, niegłęboko - wtedy można rybę uwolnić szybko, sprawnie i bez stresów, a wyjmowanie kotwicy żywcowej z żołądka mija się z celem...

  • JOPEK1971 2009-10-17 17:08:13

    "skąd Szwedzi mają szczupaki w restauracjach? Z "drzewa rybowego"? :D Podejrzewam, że istnieje tam jakieś rybactwo śródlądowe"
    Nie istnieje, szczupaki odławiane są w wodach przymorskich(szkiery) jako przyłów przez rybaków morskich. ;-)

  • Forum wedkuje.pl 2009-10-17 17:37:00

    wymiary górne to niedorzeczność. Wydaje mi się że wędkarz bez parcia na rekordy może z satysfakcją i zadowoleniem spędzać czas nad wodą łowiąc półtora metrowe sumy czy 70 cm szczupaki. Muszą to być za wszelką cenę rekordy? Niech będą mniejsze a więcej. Górny wymiar pozostawmy dla chętnych.

  • Reklama
  • łysy wąż 2009-10-17 17:38:23

    Marcinie, nie wiem z kim miałeś do czynienia... Ja znam naprawdę wielu wędkarzy - i tych co wypuszczają i tych co zabierają. Powiem szczerze, że nigdy nie zauważyłem aby ktokolwiek wypuszczający patrzył na innych z góry. Zgodzę się z tym, ze wielu narzuca swoje poglądy innym i mi to też nie odpowiada. Z tym walczy np GHOSTMIR, ale i on robi błąd " wrzucając " wszystkich wypuszczających do jednego " gara ". Taka prawda.

    Myślę też, że błędnie odbierasz no kill. Przede wszystkim nie jest to moda. Tak naprawdę nie rozumiem twierdzeń, że " no kill to taka moda ". Sam napisałeś, że kilka szczupaków wypuściłeś - czy zrobiłeś to dlatego że jest taka moda? Głupio brzmi, prawda? No właśnie - ludzie nie kierują się modą w wypuszczaniu ryb, to ktoś nie mający argumentów rzucił takie hasło. Wg mnie ludzie wypuszczają, aby ryba nadal pływała i ŻYŁA. I tu jest od razu odpowiedź na Twoje twierdzenie, że " ... Czy ryba przeżyje czy nie - ich to nie obchodzi, bo oni wypuścili, a że zdechnie z wycieńczenia to już nie ich sprawa ...". Otóż właśnie nie - to właśnie ( jak to zwiecie ) niekilani potrafią przez kilkanaście minut reanimować rybę, aby ta mogła odpłynąć. Aby mogła dalej żyć i się rozmnażać - a to po to, aby w naszych wodach były w przyszłości ryby. I to jest cel w no kill, a nie jakaś moda....

    pozdrawiam i życzę miłego wieczoru, muszę zaraz spadać bo kumpel - wędkarz się żeni... Bidula... ;-) Już po nim ... ;-)

  • Kiris 2009-10-17 17:58:04

    Jeszcze trochę i jak zwykle przy poruszaniu tematu "no kill" pójdą w ruch noże..... Nie można przeginać ani w jedną ani drugą stronę. Ponieważ regulamin wprowadził pewne ograniczenia (limity) a nie zakaz zabierania tego powinniśmy się trzymać. Wyborem każdego z nas jest czy rybkę zabierze czy spożyje i nie ma co wymyślać od razu od mięsiarzy. Co innego jeśli zabiera się wszystko, co się na haczyku zaczepi. Myślę, że przede wszystkim do sprawy należy podchodzić z rozsądkiem ( choćby jego odrobiną). Pozdrawiam

  • Forum wedkuje.pl 2009-10-17 19:57:10

    Racje GHOSTMIRA w punktach. (dotyczy tego tematu) :

    1. Ghostmir twierdzi, że w Szwecji nie ma rybactwa śródlądowego. Potwierdził to jeden z Kolegów trochę wyżej.
    2. Niekilany, który posumowuje moje wyznanie, że zabiłem w ciągu roku jednego szczupaka, że to wstyd sie czymś takim dzielić z innymi, będzie dla mnie palantem do momentu aż mnie za to przeprosi i to nie na priv, ale tu, w tym wątku.
    3. DO ŁYSEGO WĘŻA - a ja jednak widzę ogromną różnicę pomiędzy celowym polowaniem na szczupaka, bo akurat mam chęć zjeść taką rybę, złowieniem jednej sztuki, zabiciem jej i spożyciem, a kilkunastokrotnym polowaniem w celach sportowych i jak to określiłeś, reanimowaniem przez kilka minut zajechanej na amen ryby. Uważam, że robie rybom mniej krzywdy, niz każdy jeden niekilany który zalogował się na wedkuje.pl
    4. Uważam, że nie trzeba drastycznie podnosić wymiarów, ani wprowadzać górnych wymiarów, ani jakoś szczególnie zmniejszać limity, bo mozna zrobić o wiele więcej dbając o: karanie(dotkliwe) trucicieli, kłusowników, złodziei, nieetycznych wędkarzy, o zarybianie rodzimymi gatunkami, o miejsca zwane tarliskami, likwidację rybołustwa śródlądowego, efektywna gospodarkę zasobami wodnymi, ochronę środowiska. Wtedy zakichane NK możecie sobie wsadzić.
    5.Do momentu, az Niekilani nie zaczną mnie uświadamiać na siłę, jestem ich zwolennikiem i nie przeszkadzają mi. Pozostaję neutralny.
    6. Kiedy zostaje nawracany na NK, robie się agresywny i zaczynam o tym całym NK myśleć inaczej.
    7. Jeden szczupak którego zabiłem, był rybą którą złowiłem podczas jednej w roku zasiadki w celu złowienia właśnie szczupaka i mam w d* czy sie to komu podoba, czy nie. I nie jest to nic zdrożnego.
    8. Długo byłem ŁysyWężu grzeczny na tym forum, ale juz mi nerwy puszczają, więc pojawiają się różne słowa - tak mam i tego nie zmienisz.
    9. Wrzucam do jednego wora niekilanych? A owszem, na wyjęcie z tego wora zasługują tylko ci, którzy nie są fanatykami.

  • Forum wedkuje.pl 2009-10-17 20:00:05

    No i oczywiśćie sorry za byki, ale jak jestem nerwowy, to mi takie wyskakują na ekran.

  • pisaq 2009-10-17 20:59:05

    Ale tu się nie ma co denerwować, wszak sami swoi. Lepiej powiedzieć co leży na sercu i podyskutować. Fanatyków NK nie wyczuwam.
    Zabierając jednego jedynego szczupaka (na dodatek jednego jedynego zakuł!) Kolega GHOSTMIR raczej nie zdziesiątkował populacji tego gatunku, a składkę opłacił - i nie chodzi tu o to, aby karta się zwracała - broń Boże - to nie inwestycja! Chodzi o to, żeby nasza kasa szła tam gdzie jest potrzebna.
    Wole żeby kupili za nią szczupaczki, sandaczyki, sumki (nie mylić z sumikami k.), linki, leszczyki, płotki itp, zamiast herbatników, kawki i pucharów dla siebie.

    Właśnie się dowiedziałem jak pozyskuję się szczupaka do celów "handlowych" w Szwecji - człowiek uczy się całe życie. Ale to nie zmienia faktu, że u nas ów szczupacze mięso jest pozyskiwane "nieco" inaczej i właśnie dlatego nie wydam ani złamanego grosza na zakup ryby słodkowodnej.

  • Forum wedkuje.pl 2009-10-17 21:23:20

    Sami swoi o tym mowa moja i walka !
    Ten temat prowadzi do podziałów i najgorsze ,że w imię nienaturalnej ideologi od piecu lat nie złapałem szczupaka i nie zjadłem ! Co nie znaczy ,że mam zamiar to nadrabiać . Ale zupełnie dla mnie odrębną kwestią jest w praktyce zabieranie , jedzenie , uśmiercanie i męczenie ryb od drętwej dyskusji jaka temu towarzyszy od już paru lat .
    Są jarosze i niech będą , są feministki i niech się spełniają , są no kile i niech nie pieprzą ,że np. ja jestem mięsiarzem bo nie pozwalam !
    Nie pozwalam na sugerowanie czegoś, co jest w samym znaczeniu słowa mięsiarz - grubiańskie , prostackie i prymitywne !
    Nie pozwalam bo jestem wędkarzem z pasją i godnością.
    A jeżeli błędnie odbieram no kil to poproszę tu na tym portalu o definicje pożytecznego ale nowego modnego trendu .
    I ta reanimacja mnie wzruszyła też poproszę o materiały instruktażowe.. pisze z przekąsem bo Cię lobię łysino a spójrz do czego prowadzi ten ton "mięsiarze" zaraz pewnie mi napiszesz , że to Ty nie używasz itd. ale ktoś kto łowi zgodnie z REGULAMINEM i miłością do wędkarstwa otrzymuje miano mięsiarza ???
    NIE POZWALAM i tyle .
    Dla nowych portalowych - No kili podaje linka na bloga tam mogą się wyżywać i wywyższać .

    Modne no-kill

  • Forum wedkuje.pl 2009-10-17 22:07:01

    Co Wy z tą Szwecją? Szwecja to, Szwecja tamto, Szwecja sramto. Skoro tam jest tak dobrze to czemu jeszcze się tam wszyscy nie przenieśli? Ja tego nie pojmuję.

  • Reklama
  • bonek18 2009-10-17 22:13:55

    górne limity to jest dobry pomysł.U nas w kole od tego roku wprowadzili górny wymiar karpia 60cm.Tyle że u nas takich karpii prawie nie ma.Ale ja uważam że taki karp ponad 60cm choć takiego nigdy nie złowiłem a z tego co słyszałem to jest już tłusty,stary i nie dobry.A co do drapieżników to też by było ciekawe ale czy zdało by to egzamin?

  • Forum wedkuje.pl 2009-10-17 22:35:21

    Ja też nie pozwalam Gangaleonie!

    Natomiast jeśli chodzi o Szwecję, tez tak uważam Drogi Kubo.

    A co się tyczy karpia, to gadka na temat wymiarów ochronnych dolnych czy górnych, uważam za totalne nieporozumienie. Jest to ryba, którą jeśli się wpuści do żabioka (jestem tego wrogiem), powinna zostać jaknajszybciej jak to mozliwe wyłowiona przez brać wędkarską, z jednoczesnym zakazem wypuszczania jak sumika karłowatego. Kto chce łowić świnie po 30 kilo, niech łowi na łowiskach specjalnych. Nic dobrego z zarybiania karpiem nie wynika, a wręcz odwrotnie.

  • łysy wąż 2009-10-17 23:41:04

    Odniosę się do tych punktów, do których mam " ale " ;
    3 - czemu porównujesz jedno polowanie na szczupaka, do kilkunastokrotnego " sportowego " polowania? Czemu nie 1 do 1? Statystyki się wtedy zmieniają? " Zajechana ryba na amen " zdarza się rzadko, a i tak ma większe szanse na przeżycie niż ta przeznaczona na patelnię.
    4 - czy ktoś Ci napisał że np Twój namiocik jest zakichany i możesz sobie go wsadzić? Albo Twoje przekonania? Jeżeli tak, to zwracaj się bezpośrednio do niego. W tym wypadku ja to odbieram również osobiście ( zwłaszcza, ze piszesz " możecie " ), więc mówię Ci jeszcze raz - waż słowa !!!
    9 - skoro wrzucasz do jednego wora " niekilanych " ale są też tam tacy którzy na to nie zasługują, to skoro sam ich tam " umieściłeś " to sam ich " wydobądź ". Domagasz się publicznych przeprosin, a sam co robisz? Lepszy jesteś? Wg mnie - nie. Co do Twojej grzeczności na forum nie będę się wypowiadał - to że się nie udzielam, nie znaczy że nie czytam.

    Romek - nie wiem kto i kiedy nazwał Cię mięsiarzem i jeżeli masz z tym problem to skieruj się do niego.

    Trąbicie o tym, ze dopóki " niekilani " nie narzucają swoich przekonań jest ok. Ale w Waszych postach to Wy właśnie krzywdzicie tych wypuszczających, naskakując na nich za to, że ktoś kiedyś nazwał Was tak czy nie inaczej. A czepcie się do cholery tych konkretnych osób, a nie wszystkich którzy wypuszczają. Co to, odpowiedzialność zbiorowa??? Czemu GHOSTMIR nie napisze - " a nich sobie ten Ixsiński wsadzi no kill "? Ja mam " beknąć " za kogoś? Jak będę któregoś z Was uważał za mięsiarza, kłusola, czy Wielką Stopę to Wam o tym powiem. I wtedy się do mnie przy[ pi ]...cie osobiście !!!

    I w taki to sposób żeście mnie w[ pi ]...li....

    Długo nie zabierałem głosu na tym forum i widzę że słusznie robiłem.
    Dobranoc

  • pisaq 2009-10-18 01:25:00

    Kolega zauważy, że to działa w obie strony. Na pewnym forum wyraziłem swoje zdanie i w "odwecie" stwierdzono, że zabranie 10 ryb w ciągu roku jest mięsiarstwem, nazwano mnie człowiekiem "niemiłym" i mięsiarzem, osobą odpowiedzialną za brak ryb w naszych wodach. Osoby, które tak stwierdziły tym samym wrzuciły wszystkich "jedzących" do jednego wora z rybakami, kłusolami i innym plugastwem. Tym sposobem zrównano wędkarza zabierającego 5% (Podobnie jak Kolega Łysy Wąż, który napisał, że wypuszcza 95% ryb) złowionych ryb z kłusolem który to kradnie ryby sieciami, szarpakiem czy na 20 wędek, będącego szkodnikiem i zmorą wędkarzy wyznających "jedyną słuszną postawę" bo "NO-Kill to przyszłość wędkarstwa i nie ma co do tego wątpliwości".
    I to powiedziano imiennie, skierowano to zarówno do mojej osoby i do ogółu.
    Ze skrajności nigdy nie wynikło nic dobrego!
    Ale również popieram Kolegę Łysego Węża - jeżeli mamy coś do zarzucenia konkretnej osobie to powiedzmy o co kaman.
    Podobnie jak w przypadku rozróżnienia wędkarzy karpiowych od "nowoczesnych i profesjonalnych karpiarzy" tak i tutaj kieruję swoje słowa nie do wszystkich wypuszczających, ale do tych którzy postępują w ten sposób i sami nie wiedzą czemu - bo taka moda. Napisałem wcześniej (w innym temacie), że jeżeli ktoś ryby wypuszcza, wie jak się z nimi obchodzić, wie czemu wypuszcza to proszę bardzo, "rąsia". Ale jeżeli robi to tylko po to, żeby móc się pochwalić i wywyższać to... podziękował.
    Co do "wyprowadzki" do Szwecji... no cóż, jestem jeszcze młody, nie wiem co życie przyniesie... tylko szwedzki trudny ;x

    Tak jak powiedziałem (również w innym temacie), najpierw trzeba się zająć takimi rzeczami jak: zawody na martwej rybie, rybactwo, edukacja wędkarzy pod kątem obchodzenia się ze złowioną rybą (przypadek wyszarpywania haczyka czy kotwicy ze złowionej ryby już mnie wcale nie dziwi, naoglądałem się) i przede wszystkim "gospodarnością" PZW, aby nasze pieniądze były przeznaczane na nasze potrzeby (i nie mówię tu tylko o zarybieniach!).
    Jak już ryb będzie pod dostatkiem, przywoła się rybaków do porządku, dopilnuje kłusoli to wtedy będzie można toczyć wojny. Ale wtedy zabranie przez każdego wędkarza 10 ryb z łowiska nie odbije się tak strasznie jak twierdzili na w/w forum na rybostanie i w sumie tych wojen nie będzie.
    Jeżeli w w/w dziedzinach nic się nie zmieni to nadal będziemy w ciemnej dvpie, a ja na bank nie będę łożył na utrzymanie jakiegoś generała, a z wędkowania przyjemność miał wątpliwą.
    Nie opłacić i nie łowić - przyjemność ze świadomości, że nikt nas nie dyma - bezcenna.
    Ubezpieczyciel mojego samochodu w mojej opinii dymał mnie na kasę - zmieniłem. Tutaj nie mam za bardzo alternatywny, ale jednak (dziwne?) nie lubię być okradanym.

  • turalam 2009-10-18 01:39:28

    zaczelem te forum od tematu gorne wymiary ochronne, aby sie czegos dowiedziec po czym wszystko zeszlo do no kill - i do tej pory gowno wiem. Pozniej pewien dyktator tego forum kaze mi siebie za cos przepraszac - Juz nie wejde do tego Klopa - nice to meet you!!!

  • Forum wedkuje.pl 2009-10-18 08:55:39

    Kamilu chciałem Ci tego oszczędzić , widzisz sam- jesteś ok. kumaty łysy wąż ;) bez uprzedzeń , fajnie piszesz i komutujesz z humorem i lekkością.
    Masz racje , nie właź na takie tematy jak ten, bo zirytujesz się i nakręcisz niepozytywnie :)
    Marek Szymański W. Świat -2-2008 gdzie w art . walczy o przyznanie mu złotej odznaki PZW cyt ...Piętnuję mięsiarstwo wśród wędkarzy... -Kpię w żywe oczy z rozwiązań mających na celu nie ochronę ryb , lecz drenaż wędkarskich kieszeni . Przykład - dodatkowy haracz za rolling (również w mazowieckim) , zamiast drastycznego zmniejszenia mięsiarskich limitów...
    Miałem okazję rozmawiać z kol .Markiem w roku 2003 na bazię rybackiej w Międzyzdrojach gdzie jesienią na klifach z plaży próbował Bałtycką troć "odkryć " i sondując miejscowych również pytał tam o smażona rybkę z bazy , Nie miał czasu zjeść bo sześdzieśięcio -kilkuletni kolega ....się zgubił .
    Już Marka alians Złota odznaka mi się należy tu nie cytujmy .

  • Forum wedkuje.pl 2009-10-18 12:04:55

    Jeśli cenię kogoś na tym portalu, to w gronie tych ludzi Łysy Wąż zajmuje jedno z czołowych miejsc. Zatem przyznam mu rację i przeproszę tych, którzy mają zasadę NK dla siebie, a nie na pokaz, a którzy nie atakują nas, spożywających rybie mięso, zachowując zdrowy rozsądek i uczciwość. Skonstruowałem swoją wypowiedź zbyt ogólnie, za co zwracam honor poszkodowanym.

    Podyskutuję zaś na temat tego, czego Łysy Wężu nie rozumiesz w mojej wypowiedzi. Chodzi o porównywanie tych "polowań".

    Widzisz Kolego, pewnego pięknego ranka, postanowiłem się wybrać na ryby. Poczułem jednak, że czas by był na to, by podelektować się szczupaczkiem w kolorowej papryce. Więc pojechałem z nastawieniem, że dziś zapoluję na tę rybę.
    Po dość krótkim czasie ustrzeliłem szczupaka. Miałem go już chyba po dwóch godzinach. Miał 72 cm długości. Pozwijałem sprzęt, dałem szczupłemu po głowie, pociąłem mu gardziel. włożyłem do wiaderka i pojechałem do domu. Tam, razem z córami i z żoną, zjedliśmy ze smakiem moją zdobycz. Cała akcja rozegrała się pod koniec lipca. Był to jeden, z premedytacją popełniony akt pojmania i zamordowania tej jakże pięknej ryby. I to według niektórych niekilanych, daje im prawo do krytykowania mnie i mojego wędkarstwa, nazywając przyznanie sie do owego czynu wstydem? Raz jedyny zjadłem szczupaka i jestem łobuzem?
    Protestuję.

    Natomiast dlaczego uczyniłem to porównanie? Już tłumaczę:

    Większość niekilanych spaceruje po brzegach naszych wód w celach sportowych.
    Znakomita większość z nich, ma na koncie kilka, kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt drapieżników. Każda z tych ryb przeżyła jakiś stres w czasie walki o życie, bo niechybnie ryba na haku ma świadomość zagrożenia. Niejednokrotnie taki hol kończy się dla ryby bardziej, lub mniej poważnymi obrażeniami. Bywa, że walka wykańcza rybę fizycznie ?( jak to sam napisałeś). Ale etyczny nokill, będzie tę rybę reanimował przez dłuższy czas (Twoje słowa), by ją uwolnić. Ale wielu z nich też nie będzie reanimować, tylko odda rybę wodzie w opłakanym stanie. Niezależnie od tego, w jaki sposób rybę uwolni, w jakim będzie ona stanie, czy będzie krwawić czy nie, czy będzie mieć rozerwany pysk, czy nie i wreszcie niezależnie od sposobu zacięcia, dla mnie będzie to zawsze równoważne z KATOWANIEM RYBY DLA ZASPOKOJENIA WŁASNYCH RZĄDZ. Tak właśnie myślę Łysy Wężu, że cała ta niekilana etyka jest o kant d* rozwalić, bo to tylko taka wyimaginowana etyka.

    Jak wspomniałeś, należy się zastanowić nad tym, ile ryb przeżyje po wypuszczeniu. I jak wspomniałeś należy się zastanowić, kto wyrządza większą szkodę. Ty uważasz, że Twoje połowy są mniej szkodliwe niż moje, bo ja jestem śmiercionośny w stosunku 1:1. A ja uważam, że to (przykładowo) Twoje wędkowanie jest bardziej szkodliwe, bo zaspokajasz tylko swoje sportowe zacięcie, dając rybom ból, stres a w kilku przypadkach śmierć, która jednak nie jest dla człowieka tak bolesna, bo akt wyzionięcia ducha następuje poza polem widzenia etycznego wędkarza.
    Jest to męczenie żywego stworzenia dla zaspokojenia swych rządz i tyle. Ostatnim argumentem niech będzie skala zjawiska. Ja polowałem raz, a przykładowo Ty polowałeś kilka, kilkanaście razy. I obaj czyniliśmy to z premedytacją, tyle że z różną świadomością.

    Co do mojej grzeczności na forum, naprawdę powściągnąłem swój język, co sprawił zresztą w ogromnej mierze Kolega KYLON. I nich już tak zostanie, bym nie wrócił do poprzedniego sposobu wypowiadania się, co zostanie z pożytkiem dla ogółu.

    I powtarzam raz jeszcze, ze nie jest tu moją intencją obrażanie Ciebie Łysy Wężu, ale zajęcie stanowiska wobec tej jawnej niesprawiedliwości jką posłużył się kol. turalam.

  • Forum wedkuje.pl 2009-10-18 12:08:17

    Twoje zdanie kolego zwisa mi koło samego. Możesz już się tu nie udzielać, straty nie będzie. Zanim jednak ponownie będziesz chciał sie zająć atakowaniem ludzi takich jak ja, pamietaj, że nie pozostanę ci dłużny. Weź lepiej zjedz jaką rybę, po fosforu masz braki poważne. Nie przepraszam.

  • Forum wedkuje.pl 2009-10-18 18:25:57

    Dla mnie jest czymś normalnym ze wędkarz bierze ryby do spożycia ,nie widzę w tym nic dziwnego . bo przecież ryby się łowi ,więc jesteśmy łowcami . Są jednak wyjątki
    ktoś lubi wędkować a nie bardzo lubi je jeść ma do tego prawo
    Ktoś lubi wędkować i lubi jeść ryby ma do tego prawo

    Ja sam biorę rybkę sporadycznie (w tym roku nie wziąłem) ale to moja decyzja jaki i decyzja GHOSTMIRa by sobie rybkę wziąć ma do tego prawo i nie widzę w tym nic nagannego Wdrażanie na siłę wszystkim C&R jest głupotą .
    Ja nie zabieram rybek od dłuższego czasu ,moi koledzy nie negują tego co robię i szanują moją decyzje,mnie nie przeszkadza ze oni zabierają
    POPROSTU DO TEGO TRZEBA DOROSNĄĆ i do brania i do niebrania
    atakowanie ludzi że biorą ryby które wolno im zabrać jest gówniarstwem
    Pokaż swoją kulturę nad wodą i szacunek dla ryby jako sportowego przeciwnika
    Ja swoim zachowaniem a nie pyskówką zyskałem kilku nie zabierających kolegów i chyba o to chodzi a nie o chamstwo.Mięsiarze to nie ludzie którzy zabierają ryby w granicach rozsądku i regulaminu tylko pazerni zachłanni ....
    co zabierają wszystko co ma płetwy i pływa w wodzie choć nie tylko
    Po co mama robić górne wymiary wystarczy by co niektórym zaczęły ryby szkodzić Chamstwa z nad wody się nie wypleni bo widzę jak się uczy młodych skur..nstwa

  • Forum wedkuje.pl 2009-10-18 18:59:45

    Jestem za wprowadzeniem górnych wymiarów ochronnych dla największych okazów .Powody są właściwie dwa : 1. Wielkich ryb jest bardzo mało . 2. Chciałbym miec świadomośc że są takie ryby w naszych wodach , gdyż nawet jak ktoś taką złowi to i tak będzie musiał ją wypuścic , oczywiście wiąże się to z wypędzeniem rybaków z naszych wód .O kłusownikach pisac nie chce gdyż to zwyczajni przestępcy , powinni zostac wyłapani i problem przestałby istniec . Pozdrawiam .

  • pisaq 2009-10-18 19:18:03

    Słowa Kolegi Rycerz930 dały mi do myślenia i ukazały inny punkt widzenia.
    Nadal jestem za wprowadzeniem górnych wymiarów, ale doszedł jeden powód.
    Świadomość, że w wodzie na której wędkuje pływa kilka medalowych albo i rekordowych sztuk. To niesamowicie mobilizuje i pobudza wyobraźnie.

  • Forum wedkuje.pl 2009-10-18 21:40:29

    Jeśli znajdzie się na tym portalu drugi taki gość, który każdą wizyta nad wodą daje świadectwo głębokiemu umiłowaniu przyrody, który dba tak samo jak ja o środowisko, który postępuje zawsze zgodnie z sumieniem, etyką wędkarską, umiarem i powściągliwością tak jak ja, i który ma równie ogromny szacunek dla żywych istot jak ja, to rad bym go poznał.

    To tak na podsumowanie.

    A do Łysego Węża mam tylko jeszcze jedno.
    Tak łatwo mnie oceniłeś Kolego. Nie pozostawiłeś suchej nitki na GHOSTMIRZE, ale wypowiedź kolegi turalam, nie zrobiła na Tobie najmniejszego wrażenia. To przykre, bo uważasz się za sprawiedliwego.

    Na koniec:

    Skoro okazuje się, że na tym portalu, tak samo jak na innych (wędkarskich portalach pod wiadomym szyldem) trzeba się wstydzić za jednego zjedzonego szczupaka, to czas chyba się zbierać i zająć się czymś ważniejszym niż wedkuje.pl. Skoro jest to portal, który ma służyć krzewieniu jedynej słusznej filozofii, to ludzie tacy jak ja, nie mają tu czego szukać.

    Czepianie się jakiejś jednej zabitej ryby uważam za przegięcie i nie mam zamiaru się z tego faktu tłumaczyć nikomu, a w szczególności zaś dzieciom, którym ktoś zrobił pranie mózgu.

    Zatem oddalę się teraz, by się zastanowić. W ciągu kilku dni sami domyślicie się, jaka była moja decyzja. Oby wyszło to na dobre i Wam i temu portalowi.

    Połamania kijaszków.

  • Forum wedkuje.pl 2009-10-18 21:41:36

    Jeśli znajdzie się na tym portalu drugi taki gość, który każdą wizyta nad wodą daje świadectwo głębokiemu umiłowaniu przyrody, który dba tak samo jak ja o środowisko, który postępuje zawsze zgodnie z sumieniem, etyką wędkarską, umiarem i powściągliwością tak jak ja, i który ma równie ogromny szacunek dla żywych istot jak ja, to rad bym go poznał.

    To tak na podsumowanie.

    A do Łysego Węża mam tylko jeszcze jedno.
    Tak łatwo mnie oceniłeś Kolego. Nie pozostawiłeś suchej nitki na GHOSTMIRZE, ale wypowiedź kolegi turalam, nie zrobiła na Tobie najmniejszego wrażenia. To przykre, bo uważasz się za sprawiedliwego.

    Na koniec:

    Skoro okazuje się, że na tym portalu, tak samo jak na innych (wędkarskich portalach pod wiadomym szyldem) trzeba się wstydzić za jednego zjedzonego szczupaka, to czas chyba się zbierać i zająć się czymś ważniejszym niż wedkuje.pl. Skoro jest to portal, który ma służyć krzewieniu jedynej słusznej filozofii, to ludzie tacy jak ja, nie mają tu czego szukać.

    Czepianie się jakiejś jednej zabitej ryby uważam za przegięcie i nie mam zamiaru się z tego faktu tłumaczyć nikomu, a w szczególności zaś dzieciom, którym ktoś zrobił pranie mózgu.

    Zatem oddalę się teraz, by się zastanowić. W ciągu kilku dni sami domyślicie się, jaka była moja decyzja. Oby wyszło to na dobre i Wam i temu portalowi.

    Połamania kijaszków.

  • Forum wedkuje.pl 2009-10-18 21:42:32

    Zapraszam do mnie. Pokażę Koledze duże ryby. Zaś złowić je, to inna bajka.

  • Forum wedkuje.pl 2009-10-18 21:43:41

    Przepraszam za dubla. To wina zacinającego się łacza. Może któryś z moderków usunie jeden wpis?

  • łysy wąż 2009-10-18 22:00:48

    GHOSTMIRZE - a po jakim to moim stwierdzeniu poczułeś się obrażony, czy że nie pozostawiłem na Tobie suchej nitki? Bo ja takiego nie zauważyłem. Co więcej - w moim przekonaniu to Twoje wypowiedzi mogłyby urazić mnie, a nie moje Ciebie. Tyle tylko, że ja nawet jak się chwilowo wk*rwię, to mi przejdzie i nie oczekuję przeprosin.
    Wypowiedź kol. turalam faktycznie nie zrobiła na mnie wrażenia, bo i nic takiego strasznego nie napisał. Nazwał Cię mięsiarzem? Nie. Zaczął Ci narzucać swoje przekonania? Też nie. Więc o co chodzi? Czym Cię tak uraził? Nie chciałbym żebyś odebrał to co piszę jako jego obronę. Nie, nikogo nie bronię, tylko pytam bo nie rozumiem. Za które konkretnie zdanie chcesz aby Cię przeprosił i czym Cię uraził?


    Nie uważam też, że powinieneś się wstydzić za tego jednego szczupaka. Idąc tym tokiem rozumowania, powinienem siebie samego uważać za mięsiarza przez duże "M", bo do domu zabrałem dwa zębate ( czyli dwa razy więcej niż Ty ), sumka, troć i kilka linów. A żeby była jasność - nie uważam.

    Mam wrażenie że tak naprawdę gramy w jednej drużynie, tylko ja jestem marnym obrońcą, a Ty ostrym napastnikiem, który czasem strzela samobója z rozpędu. I nie możemy się zgrać.
    Ja tak to widzę.

    I coś jeszcze - myślę że Twój ostatni wpis był niepotrzebny, tak jak i ten który ja teraz piszę. Dla mnie sprawa została wyjaśniona już wcześniej. Są osobnicy, którzy dają sobie po razie i idą na browara, prawda?

  • łysy wąż 2009-10-18 22:08:34

    Taka mała anegdotka. Mam dwóch kumpli, którzy są najlepszymi kolegami. Jest tak od wielu, wielu lat. Ale nie byliby sobą, gdyby średnio raz na dwa tygodnie nie sprali się po ryjach. I to tak solidnie. Mało się nie pozabijają, mija pięć minut i bez słowa walą kielicha. Nie muszą sobie nic wyjaśniać, ani za nic się przepraszać. Tak mają - od kiedy pamiętam - będzie już z 10 lat jak nie lepiej. Są przyjaciółmi, ale czasem dadzą sobie po ryju.
    I co tu wyjaśniać, za co się przepraszać? Tak mają i tyle.... I wszystko gra.... I nikt do nikogo nie ma pretensji.
    A więc i tak można. Typowo męskie podejście.

  • Forum wedkuje.pl 2009-10-18 23:04:02

    Nie wiem jak odebrac Twoje zaproszenie . Czy jest to złośliwośc i docinek - NIE UMIESZ rycerzu łowic ? Czy rzeczywiście zapraszasz bo rybska są u Ciebie duże ? Wolałbym aby to było szczere zaproszenie bo w moich stronach z dużymi rybami jest problem i jeśli tylko da się do Ciebie dojechac PKS-em lub pociągiem to z propozycji chętnie bym skorzystał i może coś fajnego złowił . Jeżeli natomiast twoje zaproszenie na ryby jest drwiną to pozostaje tylko gniew i żal bo : ja personalnie Ciebie nie atakowałem , a po drugie żeby docinac trzeba miec jakieś wiadomości czy rzeczywiście ów osobnik do którego piszemy jest w łowieniu cienki . Jeśli Twoje zaproszenie było szczere napisz ( nawet na priv ) i zapominamy o rozmowie , a jeśli nie trudno . Może kiedyś będę miał okazje np. swoimi fotkami udowodnic że może nie jak wyczynowiec ale ryby łowic potrafię . Pozdrawiam . P.S. Co do odchodzenia z portalu to przemyśl to Kolego dobrze , przecież kiedyś zawsze poglądy każdego z nas trafią na kogoś kto będzie miał inne zdanie . I co ? Chocbym w jakiejś kwestii nie zgadzał się nawet z połową portalowiczów ale nie obrażaliby mnie , to i tak bym został .Czy każdy z tego powodu ma opuszczac portal ?

  • JOPEK1971 2009-10-18 23:39:00

    Komplet pana prezesa,bu ha ha ha.http://forum.fishing.pl/var/forum/storage/images/media/foto/prezes/118971-1-pol-PL/prezes.jpg

  • Forum wedkuje.pl 2009-10-18 23:50:56

    komplecik pierwsza klasa:)

  • Forum wedkuje.pl 2009-10-19 07:15:13

    ...i jak by miał mniejszą kotwice to by więcej sztuk z kompletował !

  • Forum wedkuje.pl 2009-10-19 07:31:46

    1. ŁysyWężu -nie wiem co powiedzieć, skoro nie wiesz dlaczego poczułem się dotknięty i nie widzisz nic złego w wypowiedzi turalam-a
    2, Rycerzu, nie była to złosliwa uwaga - przyjedź latem, wyhbierzeny się pod namiot, pokażę Ci rybska jak z bajki, ale zapomnij o ich złowieniu (ja tez nie potrzfię)
    3. Nie mówiłem nic o odchodzeniu z portalu, miałem na mysli coś innego.
    4.pocieszające jest, że kilka osób jednak mnie rozumie, o czym swiadcza wiadomości w skrzynce.

  • andreaso 2009-10-19 18:37:23

    Witam kolegów po kiju.Jestem tu świezo upieczony gołąbek jak się to mawia.Natomiast już zauważylem niesmaczne wytykanie ze jakiś wędkarz zjadł rybkę przez siebie złowioną.trzeba tu niekturym zrtwucić uwagę bo gdyby nawet skonsumował tą rybkę przez siebie złowioną to nie złamał regulaminu jai go obowiązuje. Więc o co chodzi .proszę się wypowiedzieć tym co to ganią wędkarza ze zjadł rybkę . Pytam jeszcze raz o co chodzi . Ja także czasami zabieram rybkę na patelnię jak to się mawia i niech jakiś kolega po kiju mi powie czy komuś to przeszkadza i dlaczego .pozdrawiam

  • Forum wedkuje.pl 2009-10-19 18:40:45

    Nawet nie wiesz jak bardzo ucieszył mnie Twój wpis . Z większością Twoich poglądów zgadzam się więc ciesze się że nie zrobiłem sobie wroga . Jeśli chodzi o zaproszenie to na serio postaram się skorzystac . Pozdrawiam .

  • Forum wedkuje.pl 2009-10-19 22:16:53

    Zostałem ostatnio upomniany, że nie zabieram głosu w sprawach ważnych. Ten temat faktycznie jest dość istotny więc pozwoliłem sobie go przeczytać od deski do deski. Co zauważyłem? A to! Przykre to jest, że Turalam zadał sensowne pytanie po czym zupełnie bezsensownie i niepotrzebnie p r z y p i e p r z y ł się do Ghostmira. Potem to jest zwykłe przedstawianie swoich poglądów. Ja zabieram ryby do domu jak mam ochotę i je jem i nie czuje się z tego powodu gorszym od tych co wszystko puszczają. Ktoś sobie mówi, że puszcza wszystko to ja go szanuje. Jeśli ktoś mówi że puszcza wszystko bo tylko tak można uratować rybostan w Polsce to ja się z nim nie zgadzam, ale nie wyzywam. Jeśli ktoś mi pisze że jestem mięsiarzem bo jem ryby to takiego gościa nie szanuję, nie lubię i nie oczekuję od niego przeprosin bo dla mnie to zwykły kmiot mam gdzieś jego przeprosiny i uznanie. Mimo wszystko każdy może popełnić błąd pochopnie osądzając i mam to na uwadze. Tak jak napisał Łysy Wąż trochę męskości w dyskusji nie zawadzi i nie ma powodu aby się przepraszać za byle co. Turalam jednak ma za co bo pojechał bez sensu. Co do samego pytania w temacie to uważam że górne limity to nieporozumienie i nie widzę powodu aby je wprowadzać. Jeśli ktoś ma inne zdanie bądź chce mnie przekonać do swoich racji to poproszę argumenty w punktach. Na pewno się do nich odniosę.

  • Forum wedkuje.pl 2009-10-19 22:16:58

    Zostałem ostatnio upomniany, że nie zabieram głosu w sprawach ważnych. Ten temat faktycznie jest dość istotny więc pozwoliłem sobie go przeczytać od deski do deski. Co zauważyłem? A to! Przykre to jest, że Turalam zadał sensowne pytanie po czym zupełnie bezsensownie i niepotrzebnie p r z y p i e p r z y ł się do Ghostmira. Potem to jest zwykłe przedstawianie swoich poglądów. Ja zabieram ryby do domu jak mam ochotę i je jem i nie czuje się z tego powodu gorszym od tych co wszystko puszczają. Ktoś sobie mówi, że puszcza wszystko to ja go szanuje. Jeśli ktoś mówi że puszcza wszystko bo tylko tak można uratować rybostan w Polsce to ja się z nim nie zgadzam, ale nie wyzywam. Jeśli ktoś mi pisze że jestem mięsiarzem bo jem ryby to takiego gościa nie szanuję, nie lubię i nie oczekuję od niego przeprosin bo dla mnie to zwykły kmiot mam gdzieś jego przeprosiny i uznanie. Mimo wszystko każdy może popełnić błąd pochopnie osądzając i mam to na uwadze. Tak jak napisał Łysy Wąż trochę męskości w dyskusji nie zawadzi i nie ma powodu aby się przepraszać za byle co. Turalam jednak ma za co bo pojechał bez sensu. Co do samego pytania w temacie to uważam że górne limity to nieporozumienie i nie widzę powodu aby je wprowadzać. Jeśli ktoś ma inne zdanie bądź chce mnie przekonać do swoich racji to poproszę argumenty w punktach. Na pewno się do nich odniosę.

  • Forum wedkuje.pl 2009-10-19 22:17:53

    nie mam pojęcia czemu opublikowało się dwa razy



Reklama
Reklama