Reklama
  • Tedi2 2014-02-27 19:00:21

    Najlepiej jakby wedkarz nie zabierał żadnych ryb, tylko moczył kija, opłacał składki i patrzył jak robią siecia odlowy kontrolowane i rybacy łowia siecia wszystkie ryby nie patrzac na wyniar i okres ochronny

  • JKarp 2014-02-27 19:41:10

    Za 250 zł ( pi razy oko składka ) masz z 10 kilo ryb.Paliwo, haczyki, żyłki, wędki, zanęty i przynęty - pewno też z 10 kilo.Gorzałka, piwo, fajki na ryby - następne 10 kilo.Za 150 zł kupiłem w listopadzie 15 kilo zamrożonych filetów z jakiejś ryby. Jeszcze mam.
    Artur każda populacja - czy to ryb, zwierząt czy roślin a nawet ludzi potrzebuje stabilności, czyli powinny być osobniki małe, młode, dojrzałe, w sile wieku i te starsze. Zachwianie tej równowagi zawsze skutkuje załamaniem całego systemu.My teraz w wodzie mamy osobniki małe i młode. Dojrzałe ( złowione ) idą praktycznie w 100 % na patelnie. W sile wieku i najstarsze to przypadki. 20 - 30 lat temu mój Ojciec szedł na ryby, złowił np kilka płotek, okoni i szczupaka i wracał. Nie siedział i nie łowił a przede wszystkim nie zabierał ryb w nadmiarze " bo biorą ". Patrzył też czy ryby mają wymiar, ryb w tarle nie łowił. Nawet ten kłusol z siatami wiedział, że jak w tarle zrobi rzeź to za rok czy dwa zostaną w wodzie żaby.Dlatego teraz żeby przywrócić równowagę powinniśmy łowić świadomie zostawiając w wodzie te większe osobniki a zabierając tylko te z pomiędzy widełek. Niech one przystąpią do tarła nie raz, nie dwa a co najmniej z pięć razy. Zobaczylibyśmy wszyscy jak z roku na rok przybywa ryb.Gdybyś co najmniej raz na tydzień złowił metrówkę szczupaka, leszcza 60 cm, lina 50 cm nie miałbyś parcia na zabieranie okazów - oczywiście nie mówię tego tylko do Ciebie.
    JK




  • Artur z Ketrzyna 2014-02-27 19:57:16


    Artur każda populacja - czy to ryb, zwierząt czy roślin a nawet ludzi potrzebuje stabilności, czyli powinny być osobniki małe, młode, dojrzałe, w sile wieku i te starsze. Zachwianie tej równowagi zawsze skutkuje załamaniem całego systemu.My teraz w wodzie mamy osobniki małe i młode. Dojrzałe ( złowione ) idą praktycznie w 100 % na patelnie. W sile wieku i najstarsze to przypadki. 20 - 30 lat temu mój Ojciec szedł na ryby, złowił np kilka płotek, okoni i szczupaka i wracał. Nie siedział i nie łowił a przede wszystkim nie zabierał ryb w nadmiarze " bo biorą ". Patrzył też czy ryby mają wymiar, ryb w tarle nie łowił. Nawet ten kłusol z siatami wiedział, że jak w tarle zrobi rzeź to za rok czy dwa zostaną w wodzie żaby.Dlatego teraz żeby przywrócić równowagę powinniśmy łowić świadomie zostawiając w wodzie te większe osobniki a zabierając tylko te z pomiędzy widełek. Niech one przystąpią do tarła nie raz, nie dwa a co najmniej z pięć razy. Zobaczylibyśmy wszyscy jak z roku na rok przybywa ryb.Gdybyś co najmniej raz na tydzień złowił metrówkę szczupaka, leszcza 60 cm, lina 50 cm nie miałbyś parcia na zabieranie okazów - oczywiście nie mówię tego tylko do Ciebie.
    JK

    Dziwne, bo ja od lat widzę zachwiewanie równowagi. Jedne zabierane inne wpuszczane, choć w tych akwenach nikt praktycznie ich nie łowi... i nawet nikt tego niby nie chce...
    Nie mów że kłusol ma sumienie. Znam kilku, i nie widziałem sumienia. Oni tylko patrzą kiedy będą mieli najlepsze wyniki, bo jak słabo to im się nie opłaca ryzykować...

    20 - 30 lat temu mój Ojciec szedł na ryby, złowił np kilka płotek, okoni i szczupaka i wracał.

    Jeszcze 20-30 lat temu ta różnorodność jeszcze nie była tak zachwiana...

    Dlatego teraz żeby przywrócić równowagę powinniśmy łowić świadomie...

    Powinno świadomie i kontrolując ubytek ryb rodzimych, prowadzić zarybienia a nie wedle przyzwyczajenia...


  • Reklama
  • JKarp 2014-02-27 20:13:52

    Wyrywasz zdania z kontekstu.Zapewniam, że kiedyś kłusoł nie był głupi. Wiedział, że jak w tarle pojedzie z siecią za rok czy dwa będą same żaby w wodzie.Nie wiem ile łowisz czasu ale nawet 10 lat temu było inaczej.Jak zaczniemy patrzeć na kłusoli po co nam wymiary skoro oni i tak zabiorą wszystko?Trzeba brać przykład od lepszych a nie cały czas powoływać się na kłusoli.Przykład z Ojcem nie miał na celu pokazania równowagi a mądrość - " 20 - 30 lat temu mój Ojciec szedł na ryby, złowił np kilka płotek, okoni i szczupaka i wracał. Nie siedział i nie łowił a przede wszystkim nie zabierał ryb w nadmiarze " bo biorą ". Patrzył też czy ryby mają wymiar, ryb w tarle nie łowił. "Artur cały czas kierujesz uwagę na karpie - Ty i tylko Ty o tym mówisz. Dla mnie to sobie łówcie te duże ryby, zabierajcie, róbcie kotlety, pulpety i co tam chcecie tylko nie zwalajcie winy za brak ryb na kłusoli. Już o łowieniu okoni w tarle nie wspomnę :-(((
    "Artur każda populacja - czy to ryb, zwierząt czy roślin a nawet ludzi potrzebuje stabilności, czyli powinny być osobniki małe, młode, dojrzałe, w sile wieku i te starsze. Zachwianie tej równowagi zawsze skutkuje załamaniem całego systemu." To dlatego teraz jest wszystko zachwiane - bo wyłowiono duże ryby. Zarybia się więc ku uciesze tłumu karpiem. A nawet gdyby był to szczupak czy sandacz, lin czy leszcz i tak by je tłum wyłowił jak karpie. JK


  • FELIPE 2014-02-27 20:19:26


    Woda ma ograniczoną wydajność i jest to przeliczane na masę ryby.
    Tak więc zabierając takiego 25 kg karpia z wody tworzysz miejsce dla co najmniej 5 szczupaczków po 5 kg... (a do tego jeszcze zwiększasz o jakiś odsetek wydajność ich tarła)

    Daj boże abyśmy musieli kiedyś się martwić o miejsce dla ryb w naszych wodach :)Póki co nam to nie grozi


  • FELIPE 2014-02-27 20:34:29

    No właśnie, nie można mówić - co z tego że ja wypuszczę okaz jak kłusol,  czy rybacy go wyłowią.Takim rozumowaniem daleko nie zajdziemy. Tak jak Janusz powiedział trzeba brać przykład z dobrych wzorców, i powoli może coś się zmieni na lepsze. Gdyby każdy łowił ze zdrowym rozsądkiem nie było by dzisiaj tej dyskusji. Niestety tak nie jest i dlatego przynajmniej dla niektórych gatunków należałoby wprowadzić górny wymiar. Dla przykładu karpiarze mogą łowić coraz więcej okazów karpi dlatego właśnie że wypuszczają swoje okazy. Czasami mam wrażenie że niektórzy wędkarze próbuję się "wybielić" mówiąc że przecież okaz jest bezproduktywny, więc może jest szkodnikiem ? bo zabiera tlen , pokarm itd.

  • JKarp 2014-02-27 21:22:17

    Dla przykładu karpiarze mogą łowić coraz więcej okazów karpi dlatego właśnie że wypuszczają swoje okazy. Czasami mam wrażenie że niektórzy wędkarze próbuję się "wybielić" mówiąc że przecież okaz jest bezproduktywny, więc może jest szkodnikiem ? bo zabiera tlen , pokarm itd.
    Miejsce w wodzie ;-) Karp, sum - szkodniki. Duży szczupak, duży sandacz - stare dziady co tylko źreć chcą a bzyknąć się nie mogą. Lin, karaś - weź go złów jak trza cicho siedzieć. Płotki ( te duże ) = UFO Okoń  - głupia ryba, jak wpadnie w amok bierze prawie na wszystko.  Sumik karłowaty - kurka rośnie to to jak dłoń i jeszcze może zadać ranę więc po jakie licho to łowić. Węgorz - no to już majstresztyk. Ryba ma wymiar i okres ochronny a białych korków na wodzie aż oczy bolą. Brygady PZW nadrabiają plan finansowy.Jakieś sieje i sielawy - ktokowliek słyszał, ktokolwiek wie...Miętus - po co mu wymiar górny skoro to widmo. Ponoć da się złowić na wędkę ale komu chce się siedzieć w taką pogodę na rybach. ( ja złowiłem he he kilkanaście sztuk ).
    Uklejka - temu bandycie też trza zrobić wymiar bo zajmuje miejsce innym.
    JK

  • Reklama
  • Artur z Ketrzyna 2014-02-27 21:36:50

    Wybielić się chcą ci co niszczą łowiska rybą która szkodzi, bo jak wskazałem zakłóca też tarło.
    Odpowiednikiem karpia w naszych wodach jest leszcz. Z tą rużnicą że on na płycizny wchodzi puźniej i nie zakłuca tak tarła jak karp. Do tego ma normalny metabolizm i nie wyrywa tak aktywnych biozwiązków. No i ma naturalnych wrogów.
    Jest wiele łowisk gdzie Karp nie jest poławiany, lub w znikomym precedensowym stopniu. Wiele z nich w wodzie pływa i są dokooptowane następne osobniki. Tak więc krok po kroku jest wymiana gatunku. A nie racjonalne zarybianie!
    Rozumiem zarybianie ta rybą tam gdzie ją poławiają i część jest zabrana. Ale zarybiać tam gdzie nikt o nią nie prosi? Proszą o lina i inne nasze rodzime. A co dostają?
    I tu dajesz przykład że wypuszczają okazy. I moim zdaniem jak nie jest to łowisko specjalne to nie ma czym się chwalić.
    U mnie z powodu takich zarybień doszło do przyduchy stulecia wyginęła większość ryb. Leszczem przez dziesiątki lat zarybiono tylko raz. A karp co roku tam ląduje.
    Zniesiono wymiar dla leszcza. Dopiero od niedawna, leszcz zaczną się pokazywać i są już osobniki które się trą. I co leszcz jest pasożytem? a karp to co? królowa wody? Jest to łowisko dość płytkie. Widzę jak ryba się trze, i karpie żerują i wygrzewają się na tych płyciznach. I co ryba się ładnie tarła, a narybku jak na lekarstwo!
    Za kilka, kilkanaście lat, z leszczem ma być to co obecnie z okoniem?
    Gdzie tu jest logika?

    Dziś gościu zastawia se na lina a łapie karpia. I ma on być szczęśliwy? Z czego, on chce lina nie karpia!


  • JKarp 2014-02-27 21:59:47

    Dlaczego w kółko a karpiu? "Górny wymiar dla ryb, dlaczego nie chcemy zmian ?"
    Poza tym leszcz nie jest odpowiednikiem karpia. Leszcz też wpływa na płycizny i nie wiem czy nawet nie wcześniej niż karp. Ikrę jedzą też inne ryby a nie tylko karp. Leszcz, lin też ryją w dnie. Pozwolisz, że każdy z nas będzie decydował co chce wypuścić . Bo ja wypuszczam wszystkie ryby a Ty? Miałem taki rok, że bardzo dużo leszczy złowiłem na kulki. Wypuściłem wszystkie. Ale brań tych dużych leszczy jest co raz mniej. Wiesz dlaczego - bo kto złowi ten zabiera. Nie ważne czy jednego czy pięć, czy piętnaście. Wszystkie !
    Rozumiem, że zmian nie chcemy. 
    PS Nie słyszałem, żeby ktoś miał za złe, że złowił ładnego karpia ;-)
    JK

  • FELIPE 2014-02-27 22:07:50

    Wielu chciałoby mieć ten problem nastawiając się na lina  łowiąc karpie,a tak całkiem poważnie, znam wiele stawów gdzie od kilkudziesięciu lat zarybiają głównie karpiem a mimo to, jest go, jak na lekarstwo, bo zanim zdąży się oswoić w stawie jest już wyłapany przez tłumy wędkarzy. I uprzedzam krytykę, nie jestem zwolennikiem zarybiania karpiem gdzie popadnie jak już wcześniej pisałem. Ale dla niektórych te karpiki są jedyną powiedźmy większą rybka którą mogą złowić.A nad twoją wodą widocznie nie ma zbyt dużej presji skoro zarybieniowe karpiki mają się dobrze :)

  • Artur z Ketrzyna 2014-02-27 22:34:01

    Dlaczego w kółko a karpiu? "Górny wymiar dla ryb, dlaczego nie chcemy zmian ?"
    Poza tym leszcz nie jest odpowiednikiem karpia. Leszcz też wpływa na płycizny i nie wiem czy nawet nie wcześniej niż karp. Ikrę jedzą też inne ryby a nie tylko karp. Leszcz, lin też ryją w dnie. Pozwolisz, że każdy z nas będzie decydował co chce wypuścić . Bo ja wypuszczam wszystkie ryby a Ty? Miałem taki rok, że bardzo dużo leszczy złowiłem na kulki. Wypuściłem wszystkie. Ale brań tych dużych leszczy jest co raz mniej. Wiesz dlaczego - bo kto złowi ten zabiera. Nie ważne czy jednego czy pięć, czy piętnaście. Wszystkie !
    Rozumiem, że zmian nie chcemy. 
    PS Nie słyszałem, żeby ktoś miał za złe, że złowił ładnego karpia ;-)
    JK
    Ja zabieram ryby do konsumpcji. I tego się nie wstydzę. Bo jak mówiłem jest to w naszej diecie, i jest zdrowa.  A że nie zabieram wszystkich, często wcale. bo w ciagu roku 15-20 kg. To prawie nic.
    Mówisz coraz mniej. Tak owszem karpie sa wypuszczane i jest nim zarybiane. A leszcz? zabierany a zarybień wcale, a do tego teraz limit i wymiar zdjęty. Coraz mniej dużego.. Dlaczego? Przecież ryba rośnie i sie rozmnaża. Tylko że jak jej daje się silniejsza konkrecję to przegrywa.
    Sam widzisz że coraz mniej. Kiedyś też leszcza brali i takiego efektu nie było widać. Dlaczego?
    Bo to co napisałem wyżej daje znać.


  • Reklama
  • Artur z Ketrzyna 2014-02-27 22:57:18

    Wielu chciałoby mieć ten problem nastawiając się na lina  łowiąc karpie,a tak całkiem poważnie, znam wiele stawów gdzie od kilkudziesięciu lat zarybiają głównie karpiem a mimo to, jest go, jak na lekarstwo, bo zanim zdąży się oswoić w stawie jest już wyłapany przez tłumy wędkarzy. I uprzedzam krytykę, nie jestem zwolennikiem zarybiania karpiem gdzie popadnie jak już wcześniej pisałem. Ale dla niektórych te karpiki są jedyną powiedźmy większą rybka którą mogą złowić.A nad twoją wodą widocznie nie ma zbyt dużej presji skoro zarybieniowe karpiki mają się dobrze :)
    Sory, ale ja w 100% i jeszcze więcej wole łowić lina. Jak i większość łowiących na tym jeziorku. I karpia wolę widzieć w sklepie lub na łowisku specjalnym. Gdzie złowił bym go i wypościł.
    Widzisz, u ciebie łowią karpie i część z nich jest zabrana. Tak więc jest jakieś usprawiedliwienie takich zarybień. Ale po co gdzieś zarybiać karpia jak go tam nikt nie łowi. Ot czasem jakiś turysta się na nie zastawi...
    Co do presji to jest spora, bo wędkarzy tu dużo bardzo dużo. Tylko tych co te karpiki łowią niewielu. łowią za to inne ryby. I rzecz w tym by zarybienia były takie jakie są czerpane pożytki z wody.
    Wspominałem o sumie. J Werszminia, komercja obecnie, kiedyś PZW. Sum tam nigdy nie wystepował. No i co gopodarz miał wybór, wpuscic suma lub węgorza. Wybrał suma bo duży to zwabi wędkarzy... [Nie pomyślał że sum u nas na wielu jeziorach jest wpuszczony i mało kto go łowi a swoje robi (są osobniki 20-30 kg). Za to leszcza, płoci coraz mniej i bardziej karłowate i wychudzone. (jest tam i karp po 15-22 kg, a może i sporo większe koleś miał super sprzęt i nie dał rady...)]
    Teraz tego żałuje i suma pozwala odławiać... Już jezioro nie jest takie świetlane jak kiedyś było. I mimo że ma wprowadzone limity ilościowe i wymirary górne. Z roku na rok traci to czym było. A szkoda. Jescze kilka lat temu nie mogłem pogodzić się ze stratą takiego łowiska. Dzis co kumpel tam łowi w cały dzień ja łowiłem w pare godzin... znikło kilka gatunków ryb... szkoda słów...

  • JKarp 2014-02-27 23:01:10

    Tylko że jak jej daje się silniejsza konkrecję to przegrywa.Sam widzisz że coraz mniej. Kiedyś też leszcza brali i takiego efektu nie było widać. Dlaczego?
    Leszcz nie przegrywa z konkurencją a z wędkarzami.Jest go mnie bo wędkarze czytają fora i dowiadują się jak, co, czym i na co. Wędkarzy jest co raz więcej, lepszy sprzęt i większe umiejętności.
    Artur ja nie mam za złe, że zabierasz ryby. Tylko że np powinien być wymiar ochronny na lina do 25 cm i od 35 lub 40 cm. Szczupak do 50 cm i od np 65 cm itd. Linów na dobę nie cztery a dwa lub jeden, to samo szczupak, sandacz limit o połowę.
    JK

  • Forum wedkuje.pl 2014-02-27 23:13:12

    Dlaczego w kółko a karpiu? "Górny wymiar dla ryb, dlaczego nie chcemy zmian ?"
    Poza tym leszcz nie jest odpowiednikiem karpia. Leszcz też wpływa na płycizny i nie wiem czy nawet nie wcześniej niż karp. Ikrę jedzą też inne ryby a nie tylko karp. Leszcz, lin też ryją w dnie. Pozwolisz, że każdy z nas będzie decydował co chce wypuścić . Bo ja wypuszczam wszystkie ryby a Ty? Miałem taki rok, że bardzo dużo leszczy złowiłem na kulki. Wypuściłem wszystkie. Ale brań tych dużych leszczy jest co raz mniej. Wiesz dlaczego - bo kto złowi ten zabiera. Nie ważne czy jednego czy pięć, czy piętnaście. Wszystkie !
    Rozumiem, że zmian nie chcemy. 
    PS Nie słyszałem, żeby ktoś miał za złe, że złowił ładnego karpia ;-)
    JK
    Janusz no co ty :) to tylko i wyłącznie  wina kłusowników i rybaków no i słabego zarybiania  że w naszych wodach jest mało dużych leszczy i ogólnie rzecz biorąc  ryb, mięsiarze nie są wcale  winni :))))))

  • Iras1975 2014-02-27 23:35:50

    Dlaczego w kółko a karpiu? "Górny wymiar dla ryb, dlaczego nie chcemy zmian ?"
    Poza tym leszcz nie jest odpowiednikiem karpia. Leszcz też wpływa na płycizny i nie wiem czy nawet nie wcześniej niż karp. Ikrę jedzą też inne ryby a nie tylko karp. Leszcz, lin też ryją w dnie. Pozwolisz, że każdy z nas będzie decydował co chce wypuścić . Bo ja wypuszczam wszystkie ryby a Ty? Miałem taki rok, że bardzo dużo leszczy złowiłem na kulki. Wypuściłem wszystkie. Ale brań tych dużych leszczy jest co raz mniej. Wiesz dlaczego - bo kto złowi ten zabiera. Nie ważne czy jednego czy pięć, czy piętnaście. Wszystkie !
    Rozumiem, że zmian nie chcemy. 
    PS Nie słyszałem, żeby ktoś miał za złe, że złowił ładnego karpia ;-)
    JK


    Janusz, kieruję tego posta głównie do ciebie(choć nie wyłącznie), bo pewnie jako jeden z nielicznych zrozumiesz mnie i nie będziesz odwracał kota ogonem.. jak inni powyżej. ;)

    Piszecie o górnym wymiarze ochronnym, ale chyba nie do końca zdajecie sobie sprawę z tego, jakie nam jeszcze przynosi ograniczenia. Jest to wymiar powyżej którego wyholowaną rybę należy niezwłocznie wypuścić.. niby proste, ale co to oznacza dla nas wędkarzy? Oznacza to, że skończy się przetrzymywaie tych ryb w siatkach/workach, że skończą się fotki z okazami, skończą się zgłoszenia do parady rekordów, nie będzie nowych rekordów Polski. No bo niby jak to udokumentować? Przecież rybę należy natychmiast wypuścić.. nie ma ważenia, nie ma mierzenia, fotografowania itd...

    To w takim razie po co nam ten górny wymiar, skoro tych ryb tak na dobrą sprawę nawet z wody nie powinniśmy wyjmować, tylko najlepiej wyczepiać je w wodzie.

    Zastanówcie się czasem trochę głębiej nad tym co piszecie i pomyślcie jakiego bata na siebie kręcicie. Zdejmijcie klapki z oczu i przestańcie się popisywać i robić wyścigi na forum w przedstawianiu swoich poglądów/zdań.

    Bez urazy panowie, ale w tym wątku chyba tylko kolega Diablo miał całkowicie otwarty umysł.

    A do Artura mam gorącą prośbę.. przestań już nawracać o tych karpiach, bo niby taki anty jesteś w stosunku do ryb nierodzimych, a w którymś wpisie na blogu piszesz o zarybianiu amurem jakiegoś waszego łowiska.

  • JKarp 2014-02-27 23:56:01

    Ja tam się nie boję ani górnych ani dolnych wymiarów.Ryb nie biorę.Fotki zrobię nawet  w nocy abym miał tylko co fotografować - bez przetrzymywania ryby w worku.A nawet fotki robić nie muszę. Łowię dla siebie nie dla gazet.Tam gdzie są te wymiary nikt Irek jakoś nie ma za złe ;-) Rozmawiałem z karpiarzami na ten temat.Myślę, że nie chodzi o jakieś sztuczne zakazy skoro sumy w okresie ochronnym są focone jak też inne ryby. Chodzi o to żeby wypuścić. Ale jest w tym też trochę racji o czym piszesz. JK

  • Reklama
  • Iras1975 2014-02-27 23:59:36

    Ja tam się nie boję ani górnych ani dolnych wymiarów. Ryb nie biorę. Fotki zrobię nawet  w nocy abym miał tylko co fotografować - bez przetrzymywania ryby w worku. A nawet fotki robić nie muszę. Łowię dla siebie nie dla gazet. Tam gdzie są te wymiary nikt Irek jakoś nie ma za złe ;-) Rozmawiałem z karpiarzami na ten temat. Myślę, że nie chodzi o jakieś sztuczne zakazy skoro sumy w okresie ochronnym są focone jak też inne ryby. Chodzi o to żeby wypuścić.  Ale jest w tym też trochę racji o czym piszesz.  JK



    No ba.. ostatnie zdanie. ;)

    Dobranoc. :)

  • Diablo 2014-02-28 00:13:37

    @pawelz
    cyt
    "Wiesz czemu bezsensownym ?. Bo w 99% przypadków łowca który zabiera taki okaz, bierze go nie po to żeby zjeść a po to żeby dowartościować się w oczach rodziny i znajomych."

    Jeśli ktoś chce zabrać rybę żeby pochwalić się rodzinie to myślisz że taki zakaz go powstrzyma? Łowię prawie 20 lat i nigdy nie miałem kontroli, mógłbym bezkarnie zabrac wszystkie złowione przeze mnie dotychczas ryby. Myślisz że ten kto się chce pochwalić złowioną życiówką, przestraszy się jednym promilem szans na to że spotka go kontrola? Do czego jest zdolny wędkarz ktory chce się pochwalić rodzinie  widziałem jakieś dwa lata temu nad Wisłą. Na zakolu dwóch wędkarzy łowi na spinn. Jak to czasem bywa nie mieli nawet brania. W pobliżu cumuje łódka. Dwóch kolesi wlecze z niej dwa worki z jednego ciągnie się sieć. Wędkarze pytają czy coś złapali. A kłusole sypią z wora ryby na trawę. Leszcze bolenie szczupaki. I co się dzieje? Wędkarze kupują dwa szczupaki. Myślę że górny wymiar takich ludzi nie powstrzyma.


  • Diablo 2014-02-28 00:15:40


    Artur każda populacja - czy to ryb, zwierząt czy roślin a nawet ludzi potrzebuje stabilności, czyli powinny być osobniki małe, młode, dojrzałe, w sile wieku i te starsze. Zachwianie tej równowagi zawsze skutkuje załamaniem całego systemu.

    JK



    Racja. Ale czym będzie taki wymiar górny jak nie zachwianiem równowagi? Jeśli nie chcemy zachwiania równowagi to chronimy wszystko albo nic.


  • JKarp 2014-02-28 00:21:27

    Niech Ona sama, ta Duża samoistnie użyźni wodę ...JK

  • ryukon1975 2014-02-28 08:51:39

    Diablo i Irek napisali wszystko nic nie trzeba dodawać. Górny wymiar koliduje z RAPR i wszelkie zdjęcia z łowisk specjalnych gdzie on obowiązuje łamią te przepisy. Oczywiście stworzenie przepisu nic nie kosztuje. Z drugiej strony wędkarz który nie może sobie w "świetle prawa" zrobić zdjęcia z złowionym okazem to porażka. :)

    Oczywiście mam na myśli łowiska specjalne gdzie obowiązuje RAPR a do tego posiadają górne wymiary.                                                   

  • JKarp 2014-02-28 09:19:35

    Ciekawe, że Ty ( Wy ) już uważacie, że już powiedziano wszystko i, że górny wymiar ochronny to głupota.Kurcze nie pamiętam - był tu taki artykuł i pewnym jeziorze na którym wprowadzono górne wymiary ochronne. Wszyscy wypowiadali się tylko w superlatywach. http://www.wedkuje.pl/wedkarstwo,jezioro-lubiaz-gminne-eldorado,69067
    I od kiedy Krzysztof tak hołubisz RAPR ? ;-)
    JK

  • barrakuda81 2014-02-28 11:23:11

    Oczywiście popieram dolny i górny wymiar ochronny ale obawiam sie że w moim rejonie to i tak byłby tylko martwy zapis bo jesli wziąc pod uwage ilosc kontroli ze strony tzw. organów uprawnionych to raczej jak wysyłanie do kłusoli zaproszenia na np. impreze pod hasłem Mistrzostwa Polski w Szarpaniu...Pewnie że przepis taki byłby zacny w zamysle ale egzekwowanie go w niektórych rejonach byłoby jego najsłabsza strona bo uwierzcie ze sa miejsca gdzie nie przepisy a zdrowy rozsadek wedkarzy i ich czujnosc chronia ryby a nie tzw słuzby których jakby nie było niestety...

  • Reklama
  • Artur z Ketrzyna 2014-02-28 16:13:14

    Dlaczego w kółko a karpiu? "Górny wymiar dla ryb, dlaczego nie chcemy zmian ?"
    Poza tym leszcz nie jest odpowiednikiem karpia. Leszcz też wpływa na płycizny i nie wiem czy nawet nie wcześniej niż karp. Ikrę jedzą też inne ryby a nie tylko karp. Leszcz, lin też ryją w dnie. Pozwolisz, że każdy z nas będzie decydował co chce wypuścić . Bo ja wypuszczam wszystkie ryby a Ty? Miałem taki rok, że bardzo dużo leszczy złowiłem na kulki. Wypuściłem wszystkie. Ale brań tych dużych leszczy jest co raz mniej. Wiesz dlaczego - bo kto złowi ten zabiera. Nie ważne czy jednego czy pięć, czy piętnaście. Wszystkie !
    Rozumiem, że zmian nie chcemy. 
    PS Nie słyszałem, żeby ktoś miał za złe, że złowił ładnego karpia ;-)
    JK


    Janusz, kieruję tego posta głównie do ciebie(choć nie wyłącznie), bo pewnie jako jeden z nielicznych zrozumiesz mnie i nie będziesz odwracał kota ogonem.. jak inni powyżej. ;)

    Piszecie o górnym wymiarze ochronnym, ale chyba nie do końca zdajecie sobie sprawę z tego, jakie nam jeszcze przynosi ograniczenia. Jest to wymiar powyżej którego wyholowaną rybę należy niezwłocznie wypuścić.. niby proste, ale co to oznacza dla nas wędkarzy? Oznacza to, że skończy się przetrzymywaie tych ryb w siatkach/workach, że skończą się fotki z okazami, skończą się zgłoszenia do parady rekordów, nie będzie nowych rekordów Polski. No bo niby jak to udokumentować? Przecież rybę należy natychmiast wypuścić.. nie ma ważenia, nie ma mierzenia, fotografowania itd...

    To w takim razie po co nam ten górny wymiar, skoro tych ryb tak na dobrą sprawę nawet z wody nie powinniśmy wyjmować, tylko najlepiej wyczepiać je w wodzie.

    Zastanówcie się czasem trochę głębiej nad tym co piszecie i pomyślcie jakiego bata na siebie kręcicie. Zdejmijcie klapki z oczu i przestańcie się popisywać i robić wyścigi na forum w przedstawianiu swoich poglądów/zdań.

    Bez urazy panowie, ale w tym wątku chyba tylko kolega Diablo miał całkowicie otwarty umysł.

    A do Artura mam gorącą prośbę.. przestań już nawracać o tych karpiach, bo niby taki anty jesteś w stosunku do ryb nierodzimych, a w którymś wpisie na blogu piszesz o zarybianiu amurem jakiegoś waszego łowiska.


    Widzisz, ja nie jestem anty tak na maxa. A jedynie ograniczenia zarybienia tym gatunkiem wszystkiego bez opamiętania. Jestem za tworzeniem łowisk specjalnych z tymi gatunkami. Nie chcę by wszystkie jeziora spotkała za jakiś czas (30-80 lat w zależności od wielkości) całkowita degradacja, taka jak opisywana w htt://www.wedkarz.pl/wp-webapp/article/2017 podaję link by nie było że to mój wymysł...
    Czemu nie mieć wiele rozmaitych wspaniałych zdrowych łowisk. Po co robić z nich nijakie.

    Po co ustalać wymiar ochronny górny. Który będzie obowiązywał tylko etycznych wędkarzy? A jak ktoś mądry stwierdzi że tu można zrobić odłów kontrolowany, bo łowisko przerybione, to nawet "a" nie powiesz. Bo nic to nie da, bo rybak nie obowiazuje RAPR. I myślę że najpierw o ty zawalczcie. jak też o przemyślane zarybienia zgodne z pozytkiem jaki biora wędkarze, jak też jaką trzeba uzupełnić rybostan. Uzupełnić nie wymienić.

    Janek ty mówisz że lepiej zabrać lina 25-35 cm. Etyczny wędkarz bierze jednego 45-50 cm. A tak zmusisz go by wziął kilka sztuk...
    Ja akurat takie sztuki wszystkie wypuszczam bo mi ich szkoda zaribę dopiero jak złowię takiego co najmniej 35 cm.

    "Leszcz nie przegrywa z konkurencją a z wędkarzami."
    Jakimi? Tymi co Leszczowi zabrali wymiar i limit, tymi co w ich miejsce wpuszczają co innego. Tymi nie etycznymi też.

  • Artur z Ketrzyna 2014-02-28 16:18:19

    Niech Ona sama, ta Duża samoistnie użyźni wodę ...JK
    Tak w bio gówno. I zabierze tlen i światło tym co są mniej odporna na ich niedobór, np.;sieja i sielawa. Niech duży kombajn wali równo wszystko co daje życie. a on w zamian da życie glonom... Czytaj artykół link podałem wyżej.

  • news34 2014-02-28 17:14:13

    Duże osobniki są słabymi reproduktorami , więc nie jestem za wprowadzeniem górnych wymiarów ochronnych ryb.

  • JKarp 2014-02-28 17:28:31

    Artur nikogo do niczego nie zmuszam.Oprócz górnego wymiaru należałoby zmniejszyć limity - choćby te 4 liny. Jak zrobi się 2 sztuki od 25 35 cm to chyba też na kolację wystarczy. Bo ja już widziałem komplety linów 4 sztuki po 45 cm zabrane.A po co komu tyle jazi czy kleni?
    Ty dalej swoje - cały czas czarny scenariusz. Jak nie wykłusują to odłowy kontrolne. 
    " "Leszcz nie przegrywa z konkurencją a z wędkarzami."Jakimi? Tymi co Leszczowi zabrali wymiar i limit, tymi co w ich miejsce wpuszczają co innego. Tymi nie etycznymi też."
    Znowu pojedyncze zdanie wyrwane z kontekstu:: Leszcz nie przegrywa z konkurencją a z wędkarzami.Jest go mniej bo wędkarze czytają fora i dowiadują się jak, co, czym i na co. Wędkarzy jest co raz więcej, lepszy sprzęt i większe umiejętności."Zgodzę się też z tym co napisałeś - zabrano leszczowi w wielu wodach i limit i wymiar jakby był jakimś niepożądanym dziwadłem. Łowi się na kotlety i do octu. Ewentualnie na śmietnik.O tym, dlaczego wpuszcza nie inne ryby też było mówione - bo są po prostu tańsze.
    Nie bardzo czaję o co chodzi w tym ostatnim poście - bo to chyba naturalne, że ryba jak zdechnie to się rozłoży w wodzie stając się cząstką łańcucha pokarmowego. Chyba to nie jest czymś szczególnie dziwnym. JK




  • JKarp 2014-02-28 17:37:37

    Duże osobniki są słabymi reproduktorami , więc nie jestem za wprowadzeniem górnych wymiarów ochronnych ryb.
    Ale byś se połowił te duże osobniki ?Aj tam od razu słabymi - wiesz w pewnym wieku ponoć wystarczy  za rączki się potrzymać ;-)
    JK

  • Majster 81 2014-02-28 17:52:30

    Kolejny ciekawy temat , niech przychodzi wiosna , każdy pójdzie na rybki , nie będzie kłótni na różnorakie tematy . Co do zadanego pytania nt. Górny wymiar dla ryb , dlaczego nie chcemy zmian ? dla jakich ryb ? bo dla mnie jest to zbyt ogólne . Jeżeli chodzi o drapieżniki to jestem na tak ( oprócz suma ) , z drugiej strony jeżeli chodzi o rybę białą
    leszcz- tak
    płoć- tak
    wzdręga - nie
    lin - tak
    karp - nie
    amur - nie

  • JOPEK1971 2014-02-28 17:59:14

    Duże osobniki są słabymi reproduktorami , więc nie jestem za wprowadzeniem górnych wymiarów ochronnych ryb.


    Od 55:18









  • Jack14 2014-02-28 18:46:55

    Pytanie na które nie oczekuję odpowiedzi.

    1:04

    Panie Piotrze nie należy wprowadzać nowych zasad (to moje zdanie).

    Może wystarczy egzekwowanie obecnie obowiązujących zasad, wymiarów itp.??

    Tylko kto ma to robiić?

     

  • Artur z Ketrzyna 2014-02-28 20:04:34

    Pytanie na które nie oczekuję odpowiedzi.

    1:04

    Panie Piotrze nie należy wprowadzać nowych zasad (to moje zdanie).

    Może wystarczy egzekwowanie obecnie obowiązujących zasad, wymiarów itp.??

    Tylko kto ma to robiić?

     


    100 razy tak. Do tego racjonalne zarybienia i walka w miarę możliwości z kłusolami i nie etycznymi rybakami. (no jak by się udało ZG przekonać by wymiary i okresy ochronne w RAPR obowiązywały też rybaków na wodach PZW. To już był by to milowy krok do przodu)
    I nie potrzeba żadnych obostrzeń RAPR. no może tyle by każda ryba miała wymiar dolny i limit.
    Bo tak to nie ma limitu i wymiaru. To można wziąć wszystko. I tu z mięsiarzem nie powalczysz.

  • Artur z Ketrzyna 2014-02-28 20:15:10


    Nie bardzo czaję o co chodzi w tym ostatnim poście - bo to chyba naturalne, że ryba jak zdechnie to się rozłoży w wodzie stając się cząstką łańcucha pokarmowego. Chyba to nie jest czymś szczególnie dziwnym. JK



    Napisałeś; Niech Ona sama, ta Duża samoistnie użyźni wodę ...JK
    to Ci odpisałem; Tak w bio gówno.
     Bo ty myśląc o Duże to masz na myśli Karp. A Karp ma taki metabolizm że nie trawi w 100% jak inne ryby. I wydala nadtrawione bio aktywne fekalia. To tak jak drożdże w winie. dużo lepiej użyźniają i powodują większy zakwit glonów. Do tego jest miejsza przezroczystość wody. Co za tym idzie promienie słońca zaczynają docierać coraz płycej i rośliny na znacznych głębokościach obumierają. IDT. Już to pisałem...


  • Forum wedkuje.pl 2014-02-28 22:01:55

    "Górny wymiar ochronny" - jak to dumnie brzmi. Kolejna metoda na poprawianie rybostanu przed komputerem:). "Ja jestem C&R, stosuję górny wymiar ochronny i jestem cool. Tylko, że łowiłem w tym roku 2 razy i złowiłem tylko jazgarza. Ale za to dzielnie promuje piękne idee wśród gimnazjalistów na forum wędkarskim..." - tak ja niestety widzę rację bytu górnego wymiaru ochronnego. Ponieważ nie ma on racjo bytu w praktyce to zawsze można się po rozwodzić na forum:):):)

  • JKarp 2014-02-28 22:51:32

    Ja jestem C&R, stosuję górny wymiar ochronny i jestem cool. Tylko, że łowiłem w tym roku 2 razy i złowiłem tylko jazgarza. Ale za to dzielnie promuje piękne idee wśród gimnazjalistów na forum wędkarskim..
    Byłem hmm... dużo dni na rybach. Złowiłem xx karpi na wodach PZW. Promuję C&R I MAM 52 LATA ;-) aaa i jestem COOL ... JK

  • JKarp 2014-02-28 22:53:06

    Bo ty myśląc o Duże to masz na myśli Karp. A Karp ma taki metabolizm że nie trawi w 100% jak inne ryby. I wydala nadtrawione bio aktywne fekalia. To tak jak drożdże w winie. dużo lepiej użyźniają i powodują większy zakwit glonów. Do tego jest miejsza przezroczystość wody. Co za tym idzie promienie słońca zaczynają docierać coraz płycej i rośliny na znacznych głębokościach obumierają. IDT. Już to pisałem..
    Nie Artur - nie mam na myśli karp. JK

  • ryukon1975 2014-03-01 06:32:32

    Ciekawe, że Ty ( Wy ) już uważacie, że już powiedziano wszystko i, że górny wymiar ochronny to głupota.Kurcze nie pamiętam - był tu taki artykuł i pewnym jeziorze na którym wprowadzono górne wymiary ochronne. Wszyscy wypowiadali się tylko w superlatywach. http://www.wedkuje.pl/wedkarstwo,jezioro-lubiaz-gminne-eldorado,69067
    I od kiedy Krzysztof tak hołubisz RAPR ? ;-)
    JK




    RAPR to dla mnie kabarecik wiedzą to ci którzy więcej czasu spędzają nad wodą jak przed komputerem, widzą ile on tam w realnym świecie znaczy. Przez wprowadzenie głównych wymiarów zaczną go łamać kolejne osoby bo nie oszukujmy się ale większość zrobi zdjęcie już nie mówię o dalszym możliwym działaniu.

    Więc w jakim celu dorabiać kolejne przepisy których prawie nikt  nie przestrzega i nie egzekwuje ?

  • Forum wedkuje.pl 2014-03-01 18:18:42

    Jak mawiał mój znajomy Cyt. Są ludzie którzy jak nie mają po co żyć żyją po to by drugim zrobić na złość . A ja ze swojej strony dodam że są również tacy którym nic tak nie sprawia wielkiej frajdy i przyjemności jak nieszczęście drugiego człowieka. Zamiast brać się za przysłowiowe łby na tym forum idzcie na ryby tak jak ja dzisiaj. Złapałem dwa krąpie i dwie płotki i w d....    mam górny czy też dolny wymiar jako że ryb przed tarłem nie biorę. A Wy niepotrzebnie się dajecie napuszczać jakiemuś pismakowi który być może nawet porządnie nie potrafi zawiązać haczyka. Może teraz się cieszy bo naczelny pochwali że czytelność wzrosła. A swoją drogą wiedziałem że tak to się wszystko skończy i zacznie pachnieć groteską. Bo to jest kolejna bzdura wrzucana nam na forum tak samo jak głupawe zapytania o żyłki dragona czy mikado albo wędki Cormorana  czy Robinsona. Na ryby , na ryby koledzy jutro też będę nad moją kochaną Wisełką  i to jest najważniejsze.
    Julian

  • Majster 81 2014-03-01 18:29:00

    Jak mawiał mój znajomy Cyt. Są ludzie którzy jak nie mają po co żyć żyją po to by drugim zrobić na złość . A ja ze swojej strony dodam że są również tacy którym nic tak nie sprawia wielkiej frajdy i przyjemności jak nieszczęście drugiego człowieka. Zamiast brać się za przysłowiowe łby na tym forum idzcie na ryby tak jak ja dzisiaj. Złapałem dwa krąpie i dwie płotki i w d....    mam górny czy też dolny wymiar jako że ryb przed tarłem nie biorę. A Wy niepotrzebnie się dajecie napuszczać jakiemuś pismakowi który być może nawet porządnie nie potrafi zawiązać haczyka. Może teraz się cieszy bo naczelny pochwali że czytelność wzrosła. A swoją drogą wiedziałem że tak to się wszystko skończy i zacznie pachnieć groteską. Bo to jest kolejna bzdura wrzucana nam na forum tak samo jak głupawe zapytania o żyłki dragona czy mikado albo wędki Cormorana  czy Robinsona. Na ryby , na ryby koledzy jutro też będę nad moją kochaną Wisełką  i to jest najważniejsze.
    Julian

    Zgadzam się z przedmówcą .

  • Diablo 2014-03-01 18:35:47

    Jak mawiał mój znajomy Cyt. Są ludzie którzy jak nie mają po co żyć żyją po to by drugim zrobić na złość . A ja ze swojej strony dodam że są również tacy którym nic tak nie sprawia wielkiej frajdy i przyjemności jak nieszczęście drugiego człowieka. Zamiast brać się za przysłowiowe łby na tym forum idzcie na ryby tak jak ja dzisiaj. Złapałem dwa krąpie i dwie płotki i w d....    mam górny czy też dolny wymiar jako że ryb przed tarłem nie biorę. A Wy niepotrzebnie się dajecie napuszczać jakiemuś pismakowi który być może nawet porządnie nie potrafi zawiązać haczyka. Może teraz się cieszy bo naczelny pochwali że czytelność wzrosła. A swoją drogą wiedziałem że tak to się wszystko skończy i zacznie pachnieć groteską. Bo to jest kolejna bzdura wrzucana nam na forum tak samo jak głupawe zapytania o żyłki dragona czy mikado albo wędki Cormorana  czy Robinsona. Na ryby , na ryby koledzy jutro też będę nad moją kochaną Wisełką  i to jest najważniejsze.
    Julian

    Problem polega na tym że większość tutejszych wędkarzy to tylko wirtualni wędkarze. Nie chodzą łowić nad wodę tylko w internecie najlepsze wyniki osiągają :)

  • Forum wedkuje.pl 2014-03-01 18:47:10

    I to jest kwintesencja tego o co mi chodzi. To o czym ja pomyślałem Ty na głos ( powiedziałeś ) napisałeś.
    Diablo 5+
    Julian

  • pakul1206 2014-03-01 20:42:17

    Tak to sobie czytam i zadaje sobie pytanie: po jaką cholere ta dyskusja skoro 90 % ludzi na tym forum nie zabiera żadnej ryby do domu! na WĘDKUJE nie ma miesiaży!

  • Forum wedkuje.pl 2014-03-01 20:51:25

    Tak to sobie czytam i zadaje sobie pytanie: po jaką cholere ta dyskusja skoro 90 % ludzi na tym forum nie zabiera żadnej ryby do domu! na WĘDKUJE nie ma miesiaży!
     
    Jest kolego odwrotnie i to nie 90 a 99 procent zabiera ryby.

  • Diablo 2014-03-01 21:02:02

    Tak to sobie czytam i zadaje sobie pytanie: po jaką cholere ta dyskusja skoro 90 % ludzi na tym forum nie zabiera żadnej ryby do domu! na WĘDKUJE nie ma miesiaży!
     
    Jest kolego odwrotnie i to nie 90 a 99 procent zabiera ryby.
    Widzę że masz  bardzo precyzyjne dane. Szkoda tylko żeś sobie wyssał z palca jak większość swoich mądrości :)

  • pakul1206 2014-03-01 21:07:57

    HEHE, prawie nikt nie bierze i ryb ni hu...a nie ma, ostatnio czytalem tu na forum że podobno kormorany w piz...u wszystko zjadły.

  • FELIPE 2014-03-01 21:17:29

    Jak mawiał mój znajomy Cyt. Są ludzie którzy jak nie mają po co żyć żyją po to by drugim zrobić na złość . A ja ze swojej strony dodam że są również tacy którym nic tak nie sprawia wielkiej frajdy i przyjemności jak nieszczęście drugiego człowieka. Zamiast brać się za przysłowiowe łby na tym forum idzcie na ryby tak jak ja dzisiaj. Złapałem dwa krąpie i dwie płotki i w d....    mam górny czy też dolny wymiar jako że ryb przed tarłem nie biorę. A Wy niepotrzebnie się dajecie napuszczać jakiemuś pismakowi który być może nawet porządnie nie potrafi zawiązać haczyka. Może teraz się cieszy bo naczelny pochwali że czytelność wzrosła. A swoją drogą wiedziałem że tak to się wszystko skończy i zacznie pachnieć groteską. Bo to jest kolejna bzdura wrzucana nam na forum tak samo jak głupawe zapytania o żyłki dragona czy mikado albo wędki Cormorana  czy Robinsona. Na ryby , na ryby koledzy jutro też będę nad moją kochaną Wisełką  i to jest najważniejsze.
    Julian
    Tak się składa że założyłem wątek aby podyskutować o rzeczy ważnej dla mnie, Bo zależy mi na tym abym w przyszłości  mógł dalej czerpać radość z tego wspaniałego hobby i walki z pięknymi rybami. A żeby tak było to widełki wymiarów ochronnych dla niektórych gatunków ryb trzeba wprowadzić. Oczywiście jest to tylko jeden z czynników mający wpływ na populację ryb, ale jest to czynnik zależny od nas.  A twoje  słowa "Są ludzie którzy jak nie mają po co żyć żyją po to by drugim zrobić na złość" mówią same za siebie. Aha zapomniałem, oczywiście mam problem z zawiązaniem haczyka a nawet sznurowadeł w bucie


  • zbynio 33 2014-03-01 21:18:10

    Tak to sobie czytam i zadaje sobie pytanie: po jaką cholere ta dyskusja skoro 90 % ludzi na tym forum nie zabiera żadnej ryby do domu! na WĘDKUJE nie ma miesiaży!
     
    Jest kolego odwrotnie i to nie 90 a 99 procent zabiera ryby.
    Widzę że masz  bardzo precyzyjne dane. Szkoda tylko żeś sobie wyssał z palca jak większość swoich mądrości :)

    Widzę że Kolega @Diablo nie ma pojęcia o czym pisze :) Piotrek ma rację :) Temat istotnie budzi kontrowersje. ja jestem za górnym wymiarem ochronnym itd.. wprowadzenie takiego obostrzenia pomogłoby rozbudować bazę turystyczną itd... bez obawy, że zabraknie ryb i wędkarze przestaną przyjeżdżać (to tak na marginesie do Kolegi Juliana, że nie tylko składka ogólna przyciąga wędkarzy.). Oczywiście inni Koledzy też mają rację , że po co wprowadzać coś, co nie będzie funkcjonować, ale to, że przy znaku nie zawsze stoi policjant nie oznacza, że nie jest potrzebne ograniczenie. Przynajmniej zwraca uwagę , że coś się dzieje, a i mandat ktoś zarobi.

  • Diablo 2014-03-01 21:28:00

    Tak to sobie czytam i zadaje sobie pytanie: po jaką cholere ta dyskusja skoro 90 % ludzi na tym forum nie zabiera żadnej ryby do domu! na WĘDKUJE nie ma miesiaży!
     
    Jest kolego odwrotnie i to nie 90 a 99 procent zabiera ryby.
    Widzę że masz  bardzo precyzyjne dane. Szkoda tylko żeś sobie wyssał z palca jak większość swoich mądrości :)

    Widzę że Kolega @Diablo nie ma pojęcia o czym pisze :) Piotrek ma rację :) Temat istotnie budzi kontrowersje. ja jestem za górnym wymiarem ochronnym itd.. wprowadzenie takiego obostrzenia pomogłoby rozbudować bazę turystyczną itd... bez obawy, że zabraknie ryb i wędkarze przestaną przyjeżdżać (to tak na marginesie do Kolegi Juliana, że nie tylko składka ogólna przyciąga wędkarzy.). Oczywiście inni Koledzy też mają rację , że po co wprowadzać coś, co nie będzie funkcjonować, ale to, że przy znaku nie zawsze stoi policjant nie oznacza, że nie jest potrzebne ograniczenie. Przynajmniej zwraca uwagę , że coś się dzieje, a i mandat ktoś zarobi.


    Ha ha ha ! Wymiar górny pomoże rozbudować baze turystyczną :) Słowa które cisną mi się na klawiaturę są nie do opublikowania :)

    Tony śmieci nad brzegami, woda koloru gnojówki poprzegradzana sprzetem kłusowniczym i tłumy turystów nad wodą bo przecież mamy górny wymiar ochronny.

  • RadoslawM 2014-03-01 21:33:58

    Na odcinkach specjalnych takie uregulowanie ma sens. Może taki odcinek wyróżniał by się większą populacja ryb ‘okazów”.

    Myślę że wprowadzenie takiego przepisu paradoksalnie uszczupli wpływy do PZW. Wędkarze zaczną szukać prywatnych, komercyjnych bajorek na których nie ma takich rygorów.  

    Temat wraca jak bumerang i ciągle nic ;-) 

  • FELIPE 2014-03-01 21:37:56

    Na odcinkach specjalnych takie uregulowanie ma sens. Może taki odcinek wyróżniał by się większą populacja ryb ‘okazów”.

    Myślę że wprowadzenie takiego przepisu paradoksalnie uszczupli wpływy do PZW. Wędkarze zaczną szukać prywatnych, komercyjnych bajorek na których nie ma takich rygorów.  

    Temat wraca jak bumerang i ciągle nic ;-) 


    Już to widzę jak wędkarze zaczną szukać prywatnych łowisk, przecież tam trzeba zapłacić za łowienie i za rybę :)





Reklama
Reklama