Reklama
  • pawelz 2014-03-04 09:17:32

    Z tego co napisałeś. To nie regulamin sprawił że wędkarz wypuścił rybę. Sam napisałeś że zrobił to pod naciskiem innych. Gdyby nie regulamin a sam nacisk zrobiłby to samo. Z kolei gdyby nie naciski innych wędkarzy to żaden regulamin by nie pomógł. Swoją drogą paskudna panierka ziemno trawiasta. Regulamin chyba nakazuje bezzwłoczne wypuszczenie a nie turlanie po ziemi. No i jeszcze ta sesja :)

    Trochę naciągasz swoją teorię :).
    To że ryba pływa dalej sprawił regulamin i nic innego. Gdyby takiego zapisu nie było, nikt nie miałby prawa zmuszać wędkarza do wypuszczenia ryby. I to czy szczupak dostałby w beret zależałoby tylko i wyłącznie od niego. A tak dzięki takiemu zapisowi można było wywrzeć presję na gościa. Oczywiście jakby chciał to i tak by zabił rybę ale wtedy musiałby się liczyć z konsekwencjami. My jako wędkarze nad wodą guzik możemy. SSR g..o może a my jeszcze mniej. Niemniej jednak mając taki zapis można przynajmniej wywierać presję.
    Co do panierki masz całkowitą rację. Będę powtarzał do znudzenia. C&R nic nie daje jeśli będziemy niewłaściwie obchodzić się ze złowioną rybą. I od tego należy zacząć. Od uświadomienia ludziom, że ryby to bardzo delikatne stworzenia i wypuszczanie nie polega na upuszczeniu ryby na brzegu i posłaniu z buta do wody, bo i takie przypadki widziałem.

  • JKarp 2014-03-04 09:28:41

    Paweł zaczynam co raz bardziej wierzyć w to co nam mówią często na zebraniach przedstawiciele Okręgu PZW. A mianowicie mówią nam, że brak ryb to w głównej mierze wina wędkarzy a dopiero potem są inne plagi typu rybacy, kormorany itp.Nie wspomnę już o tym, co my zjemy z tymi zdrowymi rybami - chodzi mi głównie o te różne metale i inne substancje.JK

  • pawelz 2014-03-04 09:55:13

    Oczywiście że częściowo mają rację. Nie we wszystkich przypadkach, ale w wielu.
    To o co mam pretensje, to to, że mając tego świadomość nic z tym nie robią.
    Byłem po raz pierwszy w życiu na zebraniu koła. Byli przedstawiciele okręgu. Było głosowanie na temat odcinka NK na małym fragmencie rzeki. Przegraliśmy głosowanie (z mojej winy częściowo) jednym głosem. W innym kole ten sam wniosek przeszedł dużą liczbą głosów. Co zrobią w okręgu ?. Spuszczą głowy po sobie i będzie jak było. Żaden nie wstał i nie próbował przekonać innych do celowości takiego ruchu. Po co się narażać. A tak naprawdę to decyzję o takim odcinku mógłby podjąć okręg nie pytając nikogo o zdanie. Ale na to potrzeba jaj.

  • Reklama
  • zbynio 33 2014-03-04 10:22:21

    A w moim rejonie są górne wymiary ochronne dla szczupaka 85 cm, sandacza 80 cm, oraz okonia 35 cm, limit dzienny dla okonia wynosił będzie 10 sztuk.Wprawdzie wprowadzone zbyt późno, ale lepiej późno niż wcale. Fajnie by było, gdyby jeszcze na karpia i amura udało się wprowadzić takie obostrzenia. pozdro

    To tak jak u mnie :) na rybaków na szczęście i kłusowników nikt nic  nie zwalał :))), po za tym sam byłem świadkiem że ma to sens, widziałem jak jeden starszy wędkarz wypuścił szczupaka + 100cm, widać było że  żeby nie górny wymiar ryby by nie wypuści a tak to ładny szczupak pływa dalej w naszej zaporówce, taka ciekawostka szczupak został złowiony drugi raz w sezonie 2013.

    Pewnie że ma sens. Dobrze wiesz, że u nas na zbiornikach nie ma rybaków i w jak znacznym stopniu wędkarze mogą uszczuplić populację np. szczupaka. Nie rozumie wszystkich, którzy tylko i wyłącznie złośliwie wchodzą w ten temat i piszą byle pisać, byleby na przekór itd.. Wiadomo, że wędkowanie to przyjemność i każdy wędkarz pragnie łowić duże sztuki, a wprowadzanie wymiarów górnych jedynie w tym pomoże. Idąc tokiem myślenia niektórych to można się nieźle uśmiać.
    Piotrek może w końcu uda się wprowadzić górny wymiar na karpia i amura? :)

  • pkarpelite 2014-03-04 10:55:16

    A w ogóle coś się przez to pisanie udało zrobić ? - bo raczej tego nie widać w regulaminie PZW .
    Ktoś tu wyliczał ile mozna kupic ryb za oplaty zwiazkowe ? nie wiedzac nawet co zakupił / ryba mrozona / pozniej ile ta z lowisk pzw zawiera substancji szkodzacych zdrowiu a przeciez w mediach wrzało o tym aby nie kupowac ryb mrozonych i absolutnie ich nie spozywac w wiekszej ilosci / dla kobiet wciazy sa w ogóle zabronione / wiec tam ta ilosc metali ciezkich musi byc chyba wieksza ? Nie wiem co mozna zakupic za 150 zl jakie ryby / bo na te szlachetniejsze jak sola czy halibut to stykneło by na góra 4 kg - to nie jest roczne zapotrzebowanie człowieka na białko i kwasy omega 3 / a nikazdy jest zwolennikiem zarobaczonego błękitka , szprot , czy świecących pang     

  • Forum wedkuje.pl 2014-03-04 11:06:13

    Z tego co napisałeś. To nie regulamin sprawił że wędkarz wypuścił rybę. Sam napisałeś że zrobił to pod naciskiem innych. Gdyby nie regulamin a sam nacisk zrobiłby to samo. Z kolei gdyby nie naciski innych wędkarzy to żaden regulamin by nie pomógł. Swoją drogą paskudna panierka ziemno trawiasta. Regulamin chyba nakazuje bezzwłoczne wypuszczenie a nie turlanie po ziemi. No i jeszcze ta sesja :)

    Trochę naciągasz swoją teorię :).
    To że ryba pływa dalej sprawił regulamin i nic innego. Gdyby takiego zapisu nie było, nikt nie miałby prawa zmuszać wędkarza do wypuszczenia ryby. I to czy szczupak dostałby w beret zależałoby tylko i wyłącznie od niego. A tak dzięki takiemu zapisowi można było wywrzeć presję na gościa. Oczywiście jakby chciał to i tak by zabił rybę ale wtedy musiałby się liczyć z konsekwencjami. My jako wędkarze nad wodą guzik możemy. SSR g..o może a my jeszcze mniej. Niemniej jednak mając taki zapis można przynajmniej wywierać presję.
    Co do panierki masz całkowitą rację. Będę powtarzał do znudzenia. C&R nic nie daje jeśli będziemy niewłaściwie obchodzić się ze złowioną rybą. I od tego należy zacząć. Od uświadomienia ludziom, że ryby to bardzo delikatne stworzenia i wypuszczanie nie polega na upuszczeniu ryby na brzegu i posłaniu z buta do wody, bo i takie przypadki widziałem.

    O :) Paweł zrozumiał wszystko od razu :)))))

  • Forum wedkuje.pl 2014-03-04 11:08:42

    A w moim rejonie są górne wymiary ochronne dla szczupaka 85 cm, sandacza 80 cm, oraz okonia 35 cm, limit dzienny dla okonia wynosił będzie 10 sztuk.Wprawdzie wprowadzone zbyt późno, ale lepiej późno niż wcale. Fajnie by było, gdyby jeszcze na karpia i amura udało się wprowadzić takie obostrzenia. pozdro

    To tak jak u mnie :) na rybaków na szczęście i kłusowników nikt nic  nie zwalał :))), po za tym sam byłem świadkiem że ma to sens, widziałem jak jeden starszy wędkarz wypuścił szczupaka + 100cm, widać było że  żeby nie górny wymiar ryby by nie wypuści a tak to ładny szczupak pływa dalej w naszej zaporówce, taka ciekawostka szczupak został złowiony drugi raz w sezonie 2013.

    Pewnie że ma sens. Dobrze wiesz, że u nas na zbiornikach nie ma rybaków i w jak znacznym stopniu wędkarze mogą uszczuplić populację np. szczupaka. Nie rozumie wszystkich, którzy tylko i wyłącznie złośliwie wchodzą w ten temat i piszą byle pisać, byleby na przekór itd.. Wiadomo, że wędkowanie to przyjemność i każdy wędkarz pragnie łowić duże sztuki, a wprowadzanie wymiarów górnych jedynie w tym pomoże. Idąc tokiem myślenia niektórych to można się nieźle uśmiać.
    Piotrek może w końcu uda się wprowadzić górny wymiar na karpia i amura? :)

    Zbyszek byłem na zebraniu, złożyłem wniosek na górny wymiar dla karpia 70cm , przegłosowali na tak a przepis nie wszedł, nie wiem czemu ??? :(

  • Reklama
  • zbynio 33 2014-03-04 11:16:27

    A w moim rejonie są górne wymiary ochronne dla szczupaka 85 cm, sandacza 80 cm, oraz okonia 35 cm, limit dzienny dla okonia wynosił będzie 10 sztuk.Wprawdzie wprowadzone zbyt późno, ale lepiej późno niż wcale. Fajnie by było, gdyby jeszcze na karpia i amura udało się wprowadzić takie obostrzenia. pozdro

    To tak jak u mnie :) na rybaków na szczęście i kłusowników nikt nic  nie zwalał :))), po za tym sam byłem świadkiem że ma to sens, widziałem jak jeden starszy wędkarz wypuścił szczupaka + 100cm, widać było że  żeby nie górny wymiar ryby by nie wypuści a tak to ładny szczupak pływa dalej w naszej zaporówce, taka ciekawostka szczupak został złowiony drugi raz w sezonie 2013.

    Pewnie że ma sens. Dobrze wiesz, że u nas na zbiornikach nie ma rybaków i w jak znacznym stopniu wędkarze mogą uszczuplić populację np. szczupaka. Nie rozumie wszystkich, którzy tylko i wyłącznie złośliwie wchodzą w ten temat i piszą byle pisać, byleby na przekór itd.. Wiadomo, że wędkowanie to przyjemność i każdy wędkarz pragnie łowić duże sztuki, a wprowadzanie wymiarów górnych jedynie w tym pomoże. Idąc tokiem myślenia niektórych to można się nieźle uśmiać.
    Piotrek może w końcu uda się wprowadzić górny wymiar na karpia i amura? :)

    Zbyszek byłem na zebraniu, złożyłem wniosek na górny wymiar dla karpia 70cm , przegłosowali na tak a przepis nie wszedł, nie wiem czemu ??? :(

    Pewnie jest tak jak Paweł napisał wyżej, że w okręgu nic nie robią. Ciekawe jak większa ilość kół złożyłaby taki wniosek?

  • Forum wedkuje.pl 2014-03-04 11:33:06

    A w moim rejonie są górne wymiary ochronne dla szczupaka 85 cm, sandacza 80 cm, oraz okonia 35 cm, limit dzienny dla okonia wynosił będzie 10 sztuk.Wprawdzie wprowadzone zbyt późno, ale lepiej późno niż wcale. Fajnie by było, gdyby jeszcze na karpia i amura udało się wprowadzić takie obostrzenia. pozdro

    To tak jak u mnie :) na rybaków na szczęście i kłusowników nikt nic  nie zwalał :))), po za tym sam byłem świadkiem że ma to sens, widziałem jak jeden starszy wędkarz wypuścił szczupaka + 100cm, widać było że  żeby nie górny wymiar ryby by nie wypuści a tak to ładny szczupak pływa dalej w naszej zaporówce, taka ciekawostka szczupak został złowiony drugi raz w sezonie 2013.

    Pewnie że ma sens. Dobrze wiesz, że u nas na zbiornikach nie ma rybaków i w jak znacznym stopniu wędkarze mogą uszczuplić populację np. szczupaka. Nie rozumie wszystkich, którzy tylko i wyłącznie złośliwie wchodzą w ten temat i piszą byle pisać, byleby na przekór itd.. Wiadomo, że wędkowanie to przyjemność i każdy wędkarz pragnie łowić duże sztuki, a wprowadzanie wymiarów górnych jedynie w tym pomoże. Idąc tokiem myślenia niektórych to można się nieźle uśmiać.
    Piotrek może w końcu uda się wprowadzić górny wymiar na karpia i amura? :)

    Zbyszek byłem na zebraniu, złożyłem wniosek na górny wymiar dla karpia 70cm , przegłosowali na tak a przepis nie wszedł, nie wiem czemu ??? :(

    Pewnie jest tak jak Paweł napisał wyżej, że w okręgu nic nie robią. Ciekawe jak większa ilość kół złożyłaby taki wniosek?

    Nie wiem ale dla mnie to nieporozumienie, po co robić głosowania jeśli i tak ktoś inny o tym decyduje i robi co chce a basze głosy nic nie znaczą ,chcieliśmy tylko zmiany na wodach naszego koła, wędkarzom wszystko  pasowało ale kogo to obchodzi..... :(

  • pkarpelite 2014-03-04 11:40:28

    To ja też nie rozumiem - nie ma na takich zebraniach , gdzie sie cos przegłosowuje zadnej komisji skrutacyjnej ?

  • tomalek21 2014-03-04 11:51:16



    Nie wiem ale dla mnie to nieporozumienie, po co robić głosowania jeśli i tak ktoś inny o tym decyduje i robi co chce a basze głosy nic nie znaczą ,chcieliśmy tylko zmiany na wodach naszego koła, wędkarzom wszystko pasowało ale kogo to obchodzi..... :(


    Ludzie ocknijcie sie Pzw to ściema im chodzi tylko oskładki o nic wiecej.

  • Reklama
  • Artur z Ketrzyna 2014-03-04 13:00:34

    Z tego co napisałeś. To nie regulamin sprawił że wędkarz wypuścił rybę. Sam napisałeś że zrobił to pod naciskiem innych. Gdyby nie regulamin a sam nacisk zrobiłby to samo. Z kolei gdyby nie naciski innych wędkarzy to żaden regulamin by nie pomógł. Swoją drogą paskudna panierka ziemno trawiasta. Regulamin chyba nakazuje bezzwłoczne wypuszczenie a nie turlanie po ziemi. No i jeszcze ta sesja :)

    Trochę naciągasz swoją teorię :).
    To że ryba pływa dalej sprawił regulamin i nic innego. Gdyby takiego zapisu nie było, nikt nie miałby prawa zmuszać wędkarza do wypuszczenia ryby. I to czy szczupak dostałby w beret zależałoby tylko i wyłącznie od niego. A tak dzięki takiemu zapisowi można było wywrzeć presję na gościa. Oczywiście jakby chciał to i tak by zabił rybę ale wtedy musiałby się liczyć z konsekwencjami. My jako wędkarze nad wodą guzik możemy. SSR g..o może a my jeszcze mniej. Niemniej jednak mając taki zapis można przynajmniej wywierać presję.
    Co do panierki masz całkowitą rację. Będę powtarzał do znudzenia. C&R nic nie daje jeśli będziemy niewłaściwie obchodzić się ze złowioną rybą. I od tego należy zacząć. Od uświadomienia ludziom, że ryby to bardzo delikatne stworzenia i wypuszczanie nie polega na upuszczeniu ryby na brzegu i posłaniu z buta do wody, bo i takie przypadki widziałem.

    To jak twierdzisz że regulamin wystarczy.
    To czemu mimo że taki regulamin istnieje i w nim zapisy określające wymiar i okres ochronny, czy limity dobowe. To jednak wielu wędkarzy nie stosuje się do nich i zabiera ryby nie wymiarowe i poza limitem?
    Nie wspomnę o tym że prawo wędkarza zobowiązuje do posiadania zezwolenia i przestrzegania regulaminu łowiska, który określa uprawniony do rybactwa.
    Dziwne, bo ilu nad wodą nie ma nawet zezwolenia....
    Na pewno jeśli wszyscy by przestrzegali to nie miałby nad wodą takich zdarzeń jakie mam, i nikomu bym nie musiał tłumaczyć dlaczego warto przestrzegać RAPR na wodach PZW.

    Np.;
    Wypuczam szczupaczka 35 cm. A z boku doświadczony wędkarz z zezwoleniem "Panie taki ładny, mógł mi go pan dać"
    Za jakiś czas ten pan po kilku wymianach zdań, jak łowił takiego małego szczupaka i widział że mu się przyglądam, to z niesmakiem wypuszczał go.


    Mówicie wprowadzić górny wymiar, wiedząc że on nie będzie obowiązywał rybaków.
     Najpierw zadbajcie by wszyscy wędkarze przestrzegali ten dolny wymiar i limit (by przestrzegali te regulaminy i przepisy co już są). Jak też zobowiążcie do tego samego wymiaru i okresu rybaków gospodarujących na waszych wodach.
    Tak, jako członkowie PZW jesteście w stanie zrobić to co napisałem w ostatnim zdaniu, i wiele więcej. Tylko trzeba mieć odpowiednich ludzi na odpowiednich stanowiskach (samu na nich głosujecie, lub świadomie pozwalacie takich wybrać). współpraca między kołami i z zarządem.

  • Artur z Ketrzyna 2014-03-04 13:08:05



    Zbyszek byłem na zebraniu, złożyłem wniosek na górny wymiar dla karpia 70cm , przegłosowali na tak a przepis nie wszedł, nie wiem czemu ??? :(

    Pewnie jest tak jak Paweł napisał wyżej, że w okręgu nic nie robią. Ciekawe jak większa ilość kół złożyłaby taki wniosek?

    To że członkowie jednego koła tak chcą to  nie znaczy że w innym kole korzystającym z tej samej wody wędkarze też tego chcą. Też chcą tego samego.
    W Okręgu wasz wniosek który był pozytywnie rozpatrzony w waszym kole. Jest Rozpatrywany przez delegatów - członków innych kół.
    Tak więc jak nie przerzedł tam to znaczy że nie uzyskał tam większości za.

    (Oczywiście tak powinno to wyglądać zgodnie z prawem).

    No i możesz też złożyć zapytanie jak został rozpatrzony wasz wniosek i kiedy. Poprosić o protokół z głosowania (odpis)....


    No jest jeszcze inna opcja. Ale już o tym pisałem kiedyś...

  • JKarp 2014-03-04 13:24:47

    Mówicie wprowadzić górny wymiar, wiedząc że on nie będzie obowiązywał rybaków. Najpierw zadbajcie by wszyscy wędkarze przestrzegali ten dolny wymiar i limit. Jak też zobowiążcie do tego samego wymiaru i okresu rybaków gospodarujących na waszych wodach.Tak, jak członkowie PZW jesteście w stanie zrobić to co napisałem w ostatnim zdaniu, i wiele więcej.

    Są wody gdzie nie ma rybaków i nie ma też ryb.My mamy zadbać o to, żeby przestrzegano wymiarów ? Jak ?Tylko nie mów nic o dzwonieniu - nie mówię, że nikt nie zareaguje. Mówię, że zanim ktoś się pojawi to już nie będzie kogo kontrolować. Oczywiście twarda postawa w przypadku prób zabierania niewymiarowych ryb jest potrzebna ale wybacz - ja pozostając z zamiarem bycia kilku dni nad wodą nie zamierzam narażać się na " rewizytę kolegów " ...ani tym bardziej siedzić w krzakach i przez lornetkę patrzeć co kto łowi.Od tego PZW ma zapisane  żeby coś z tym robiono. Skoro ode mnie oczekuje się składek i czynów społecznych mam prawo oczekiwać, że wymóg " " ochrona i zagospodarowanie wód " zostanie spełniony.
    Dlaczego cały czas mylnie sądzisz, że rybaków nie obowiązuje wymiar ?Ich obowiązuje ustawa i jeśli w tej ustawie będą zmiany to i rybacy muszą do nich się odnosić.W tym względzie naprawdę nic nie trzeba robić - a może inaczej. Trzeba, żeby SSR, PSR i Policja kontrolowała też rybaków. Oczywiście do dziś nie rozumiem po co ci rybacy w sumie są bo PZW ma nasze składki. Czyżby tego było za mało ?
    JK

  • Artur z Ketrzyna 2014-03-04 13:43:38

    Są wody gdzie nie ma rybaków i nie ma też ryb. My mamy zadbać o to, żeby przestrzegano wymiarów ? Jak ? Tylko nie mów nic o dzwonieniu - nie mówię, że nikt nie zareaguje...

    To nie mówię...
    Ja rozmawiam, i w większości przypadków to przynosi wymierny skutek. Wędkarz tez musi mieć świadomość....

    Od tego PZW ma zapisane  żeby coś z tym robiono. Skoro ode mnie oczekuje się składek i czynów społecznych mam prawo oczekiwać, że wymóg " " ochrona i zagospodarowanie wód " zostanie spełniony.
    To powiedz ilu członków jest za powstawanie SSR? (wymagana większość)


    Dlaczego cały czas mylnie sądzisz, że rybaków nie obowiązuje wymiar ? Ich obowiązuje ustawa i jeśli w tej ustawie będą zmiany to i rybacy muszą do nich się odnosić.

    Tak obowiązuje ich ustawa. Ale PZW w swoim regulaminie ma bardziej wyostrzone zapisy. I czemu nie zobligować rybaków do przestrzegania ich? Jako Uprawniony do rybactwa, on określa zasady uprawiania amatorskiego połowu, gospodarkę rybacką. PZW może podnieść wymiar gospodarczy (wymiar ochronny) dla rybaka, jak i zobligować do przestrzegania okresów ochronnych jakie obowiązują wędkarzy. PZW to wędkarze, czyli wędkarze określają to wszystko, zgodnie z prawem i statutem PZW. (Dziwne? Przecież okręgi jakoś uchwalaja by nie było u nich odłowów sieciowych. Myślisz że to na innych zasadach?)
    A PZW to wędkarze,

  • Bols 2014-03-04 13:55:55

    Mówicie wprowadzić górny wymiar, wiedząc że on nie będzie obowiązywał rybaków. Najpierw zadbajcie by wszyscy wędkarze przestrzegali ten dolny wymiar i limit. Jak też zobowiążcie do tego samego wymiaru i okresu rybaków gospodarujących na waszych wodach.Tak, jak członkowie PZW jesteście w stanie zrobić to co napisałem w ostatnim zdaniu, i wiele więcej.

    Są wody gdzie nie ma rybaków i nie ma też ryb.My mamy zadbać o to, żeby przestrzegano wymiarów ? Jak ?Tylko nie mów nic o dzwonieniu - nie mówię, że nikt nie zareaguje. Mówię, że zanim ktoś się pojawi to już nie będzie kogo kontrolować. Oczywiście twarda postawa w przypadku prób zabierania niewymiarowych ryb jest potrzebna ale wybacz - ja pozostając z zamiarem bycia kilku dni nad wodą nie zamierzam narażać się na " rewizytę kolegów " ...ani tym bardziej siedzić w krzakach i przez lornetkę patrzeć co kto łowi.Od tego PZW ma zapisane  żeby coś z tym robiono. Skoro ode mnie oczekuje się składek i czynów społecznych mam prawo oczekiwać, że wymóg " " ochrona i zagospodarowanie wód " zostanie spełniony.
    Dlaczego cały czas mylnie sądzisz, że rybaków nie obowiązuje wymiar ?Ich obowiązuje ustawa i jeśli w tej ustawie będą zmiany to i rybacy muszą do nich się odnosić.W tym względzie naprawdę nic nie trzeba robić - a może inaczej. Trzeba, żeby SSR, PSR i Policja kontrolowała też rybaków. Oczywiście do dziś nie rozumiem po co ci rybacy w sumie są bo PZW ma nasze składki. Czyżby tego było za mało ?
    JK
    HAHAHA.Dobre. PSR może kontrolować rybaków. Ale nie może ich karać. Może tylko pisać wnioski do wojewody i ich ukaranie...Zresztą, po co oni maja być na wodach PZW? Niektóre okręgi się ich pozbyły, i ten problem mają z głowy. Ale co z tego. Jak wędkarz widzi sieć i rybaka. I się dziwi że go tu widzi. Przecież to nie rybak a kłusol udający rybaka. Lub rybak kłusujący.Dlaczego?Bo wie że wędkarz nie zadzwoni i nie sprawdzi... A PSR Jest zobowiązane sprawdzić czy rybak ma zezwolenie na odłów i czy robi wszystko zgodnie z prawem. Okręg i koło też powinno wiedzieć o odłowie...PSR nie przyjechało?O to wojewoda powinien o tym wiedzieć, jako organ nadzorujący ich pracę...

  • Reklama
  • Zibi60 2014-03-04 14:50:37

    Odniosę się do kilku wpisów, aby rozjaśnić sytuację:
    "Zbyszek byłem na zebraniu, złożyłem wniosek na górny wymiar dla karpia 70cm , przegłosowali na tak a przepis nie wszedł, nie wiem czemu ??? :( "
    "Pewnie jest tak jak Paweł napisał wyżej, że w okręgu nic nie robią. Ciekawe jak większa ilość kół złożyłaby taki wniosek? "
    "To ja też nie rozumiem - nie ma na takich zebraniach , gdzie sie cos przegłosowuje zadnej komisji skrutacyjnej ?"


    Na każdym Walnym Zebraniu Koła PZW jest (przynajmniej powinna być) powoływana Komisja Uchwał i Wniosków, która przedstawia pod głosowanie tekst uchwały zebrania. Ten dokument - zwany dalej Uchwałą Zebrania - jest przesyłany (wraz z innymi dokumentami) do okręgu. Tam z jego treścią zapoznaje się właściwa podkomisja i rekomenduje zarządowi okręgu. Zarząd w głosowaniu podejmuje decyzję o wprowadzeniu - lub nie - danej uchwały władz koła.
    Reasumując, nie wystarczy "widzimisię" Walnego Zebrania koła, aby wprowadzić w życie jakiś pomysł. Żebyście mnie nie posądzili o stronniczość, to zaznaczam - to jest rozwiązanie prawne.

  • pawelz 2014-03-04 15:02:24

    A czy jeśli koła nie wniosą żadnego wniosku to okręg może sam podjąć jakieś decyzje ?.
    Samodzielnie, bez pytania kół o zgodę ?. Pytam o rozwiązanie prawne a nie o to jak powinno się to załatwić z przyzwoitego punktu widzenia.

  • Zibi60 2014-03-04 15:15:27

    Oczywiście, że może.

  • zbynio 33 2014-03-04 15:41:49

    Czyli wychodzi na to, że można sobie głosować i chodzić po zebraniach itd.. Wszystko i tak i tak zależy od okręgu.

  • Artur z Ketrzyna 2014-03-04 16:42:19

    Czyli wychodzi na to, że można sobie głosować i chodzić po zebraniach itd.. Wszystko i tak i tak zależy od okręgu.

    Nie do konca. Nie rozumiesz jednego faktu.
    W okręgu jest dużo kół. One maja swoich delegatów i na zjeździe delegatów oni przedstawiają propozycje swoich kół.
    Tak wiec jak większość kół i ich przedstawiciele będą za to przejdzie.
    W zarządzie okręgu tez masz przedstawicieli różnych kół. Tak wiec, każdy z nich może mieć inne zdanie co do danej propozycji. Tak więc nie wiadomo jaki może być wynik.

    Co innego jak by koło uchwalało coś co do swojej wody (która się opiekuje). Wtedy rozpatrują to czy jest wszystko oki. I jeśli mają jakieś zastrzeżenia to mogą ją uchylić i dać do ponownego rozpatrzenia....
    Tak to jest jak organizacja ma rozbudowana strukturę...

    Okręg jest organem mającym osobowość prawną, zaś koła to są jednostki terenowe bez osobowości prawnej.
    I jeśli koło chce coś wprowadzić względem wody ogólnodostępnej, to jego uchwała jest jak propozycja dla okręgu.

  • Forum wedkuje.pl 2014-03-04 16:43:06

    Czyli wychodzi na to, że można sobie głosować i chodzić po zebraniach itd.. Wszystko i tak i tak zależy od okręgu.

    Na to wychodzi, dlatego poszedłem na zebranie pierwszy i ostatni raz. :)

  • Forum wedkuje.pl 2014-03-04 16:44:07

    Ostatnio był gdzieś na forum filmik, jak pewien pseudo wędkarz wyszarpał suma zimą, było to bodajże w Szczecinie. Przyglądała się temu grupka kolejnych pseudo wędkarzy i nikt nie zareagował na akt kłusownictwa. Jak będziemy obojętnie przechodzić koło takich sytuacji to faktycznie, żaden przepis nic nie da. Ale to my wbrew pozorom możemy sami wiele zmienić, to samo tyczy się ze śmieceniem naszych łowisk, trzeba zwracać uwagę, może poskutkuje. Uświadamiać, uświadamiać i jeszcze raz uświadamiać.
    Następny który nie zna regulaminu... Ów facet złapał tego suma nie na szarpaka a podwadził PRZYPADKOWO przy zwykłym spinningu-dropshocie, ryba nie miała okresu ochronnego, była wymiarowa, facet sam jej nie podbierał osęką tylko inny koleś. Ogólnie nie złamał jakiegokolwiek przepisu i miał prawo zabrać tą rybę. Zresztą już o tym pisałem ze szczegółami. Zatem tego kolesia powinieneś przeprosić za pomówienie o kłusownictwo. Masz odwagę?

  • Reklama
  • kucus22 2014-03-04 18:05:29

    Ostatnio był gdzieś na forum filmik, jak pewien pseudo wędkarz wyszarpał suma zimą, było to bodajże w Szczecinie. Przyglądała się temu grupka kolejnych pseudo wędkarzy i nikt nie zareagował na akt kłusownictwa. Jak będziemy obojętnie przechodzić koło takich sytuacji to faktycznie, żaden przepis nic nie da. Ale to my wbrew pozorom możemy sami wiele zmienić, to samo tyczy się ze śmieceniem naszych łowisk, trzeba zwracać uwagę, może poskutkuje. Uświadamiać, uświadamiać i jeszcze raz uświadamiać.
    Następny który nie zna regulaminu... Ów facet złapał tego suma nie na szarpaka a podwadził PRZYPADKOWO przy zwykłym spinningu-dropshocie, ryba nie miała okresu ochronnego, była wymiarowa, facet sam jej nie podbierał osęką tylko inny koleś. Ogólnie nie złamał jakiegokolwiek przepisu i miał prawo zabrać tą rybę. Zresztą już o tym pisałem ze szczegółami. Zatem tego kolesia powinieneś przeprosić za pomówienie o kłusownictwo. Masz odwagę?



    Co Ty w ogóle wypisujesz za głupoty? Zresztą wez mnie uświadom czy w szczecinie obowiązuje inny regulamin amatorskiego połowu ryb?
    Ryba która budziła taką euforie osoby nagrywającej film i osób tam obecnych, była podhaczona  (przypadkowo) za ogon. RAPR mówi, że ryby zahaczone poza obrębem głowy należy wypuścic, więc o jakich przeprosinach piszesz?

  • kucus22 2014-03-04 18:05:41

    Ostatnio był gdzieś na forum filmik, jak pewien pseudo wędkarz wyszarpał suma zimą, było to bodajże w Szczecinie. Przyglądała się temu grupka kolejnych pseudo wędkarzy i nikt nie zareagował na akt kłusownictwa. Jak będziemy obojętnie przechodzić koło takich sytuacji to faktycznie, żaden przepis nic nie da. Ale to my wbrew pozorom możemy sami wiele zmienić, to samo tyczy się ze śmieceniem naszych łowisk, trzeba zwracać uwagę, może poskutkuje. Uświadamiać, uświadamiać i jeszcze raz uświadamiać.
    Następny który nie zna regulaminu... Ów facet złapał tego suma nie na szarpaka a podwadził PRZYPADKOWO przy zwykłym spinningu-dropshocie, ryba nie miała okresu ochronnego, była wymiarowa, facet sam jej nie podbierał osęką tylko inny koleś. Ogólnie nie złamał jakiegokolwiek przepisu i miał prawo zabrać tą rybę. Zresztą już o tym pisałem ze szczegółami. Zatem tego kolesia powinieneś przeprosić za pomówienie o kłusownictwo. Masz odwagę?


    Co Ty w ogóle wypisujesz za głupoty? Zresztą wez mnie uświadom czy w szczecinie obowiązuje inny regulamin amatorskiego połowu ryb?
    Ryba która budziła taką euforie osoby nagrywającej film i osób tam obecnych, była podhaczona  (przypadkowo) za ogon. RAPR mówi, że ryby zahaczone poza obrębem głowy należy wypuścic, więc o jakich przeprosinach piszesz?

  • Forum wedkuje.pl 2014-03-04 18:15:05

    Ostatnio był gdzieś na forum filmik, jak pewien pseudo wędkarz wyszarpał suma zimą, było to bodajże w Szczecinie. Przyglądała się temu grupka kolejnych pseudo wędkarzy i nikt nie zareagował na akt kłusownictwa. Jak będziemy obojętnie przechodzić koło takich sytuacji to faktycznie, żaden przepis nic nie da. Ale to my wbrew pozorom możemy sami wiele zmienić, to samo tyczy się ze śmieceniem naszych łowisk, trzeba zwracać uwagę, może poskutkuje. Uświadamiać, uświadamiać i jeszcze raz uświadamiać.
    Następny który nie zna regulaminu... Ów facet złapał tego suma nie na szarpaka a podwadził PRZYPADKOWO przy zwykłym spinningu-dropshocie, ryba nie miała okresu ochronnego, była wymiarowa, facet sam jej nie podbierał osęką tylko inny koleś. Ogólnie nie złamał jakiegokolwiek przepisu i miał prawo zabrać tą rybę. Zresztą już o tym pisałem ze szczegółami. Zatem tego kolesia powinieneś przeprosić za pomówienie o kłusownictwo. Masz odwagę?


    Co Ty w ogóle wypisujesz za głupoty? Zresztą wez mnie uświadom czy w szczecinie obowiązuje inny regulamin amatorskiego połowu ryb?
    Ryba która budziła taką euforie osoby nagrywającej film i osób tam obecnych, była podhaczona  (przypadkowo) za ogon. RAPR mówi, że ryby zahaczone poza obrębem głowy należy wypuścic, więc o jakich przeprosinach piszesz?

    Oczywiście że jest inny regulamin. I jak coś piszesz to pierw sprawdź, poszukaj. Ja to zrobiłem już dawno i Ci nie ułatwię sprawy. Poza tym podaj mi paragraf gdzie jest nakaz wypuszczania ryb przypadkowo podhaczonych. Czekam.

  • Forum wedkuje.pl 2014-03-04 18:18:25

    Odniosę się do kilku wpisów, aby rozjaśnić sytuację:
    "Zbyszek byłem na zebraniu, złożyłem wniosek na górny wymiar dla karpia 70cm , przegłosowali na tak a przepis nie wszedł, nie wiem czemu ??? :( "
    "Pewnie jest tak jak Paweł napisał wyżej, że w okręgu nic nie robią. Ciekawe jak większa ilość kół złożyłaby taki wniosek? "
    "To ja też nie rozumiem - nie ma na takich zebraniach , gdzie sie cos przegłosowuje zadnej komisji skrutacyjnej ?"


    Na każdym Walnym Zebraniu Koła PZW jest (przynajmniej powinna być) powoływana Komisja Uchwał i Wniosków, która przedstawia pod głosowanie tekst uchwały zebrania. Ten dokument - zwany dalej Uchwałą Zebrania - jest przesyłany (wraz z innymi dokumentami) do okręgu. Tam z jego treścią zapoznaje się właściwa podkomisja i rekomenduje zarządowi okręgu. Zarząd w głosowaniu podejmuje decyzję o wprowadzeniu - lub nie - danej uchwały władz koła.
    Reasumując, nie wystarczy "widzimisię" Walnego Zebrania koła, aby wprowadzić w życie jakiś pomysł. Żebyście mnie nie posądzili o stronniczość, to zaznaczam - to jest rozwiązanie prawne.


    Dziękuje Panie Zbyszku za  dokładne wyjaśnienie, tak czułem że komuś wyżej nie pasowało :), w sumie  dobrze że okręg to przegląda  i decyduje ale nie rozumie co im przeszkadzał górny wymiar, chronienie okazów.

  • kucus22 2014-03-04 18:26:18

    Oki wyprzedzę wszelkie akty krytki wobec mojej osoby. Nie dawała mi spokoju taka obojętnośc wobec podczepionej przypadkowo rybki. Poszperałem w aktach prawnych i nowym regulaminie, okazało się , że "żyję" jeszcze zapisem ze starego regulaminu RAPR... Obecnie nic nie piszą o wypuszczaniu ryb zahaczonych poza obrębem głowy. Taki przepis funkcjonuje już jedynie w zawodach wędkarskich. Kol. Tomas81 zwracam honor bo to Ty miałeś rację.

  • Diablo 2014-03-04 18:35:34

    Z tego co napisałeś. To nie regulamin sprawił że wędkarz wypuścił rybę. Sam napisałeś że zrobił to pod naciskiem innych. Gdyby nie regulamin a sam nacisk zrobiłby to samo. Z kolei gdyby nie naciski innych wędkarzy to żaden regulamin by nie pomógł. Swoją drogą paskudna panierka ziemno trawiasta. Regulamin chyba nakazuje bezzwłoczne wypuszczenie a nie turlanie po ziemi. No i jeszcze ta sesja :)

    Trochę naciągasz swoją teorię :).
    To że ryba pływa dalej sprawił regulamin i nic innego. Gdyby takiego zapisu nie było, nikt nie miałby prawa zmuszać wędkarza do wypuszczenia ryby. I to czy szczupak dostałby w beret zależałoby tylko i wyłącznie od niego. A tak dzięki takiemu zapisowi można było wywrzeć presję na gościa. Oczywiście jakby chciał to i tak by zabił rybę ale wtedy musiałby się liczyć z konsekwencjami. My jako wędkarze nad wodą guzik możemy. SSR g..o może a my jeszcze mniej. Niemniej jednak mając taki zapis można przynajmniej wywierać presję.
    Co do panierki masz całkowitą rację. Będę powtarzał do znudzenia. C&R nic nie daje jeśli będziemy niewłaściwie obchodzić się ze złowioną rybą. I od tego należy zacząć. Od uświadomienia ludziom, że ryby to bardzo delikatne stworzenia i wypuszczanie nie polega na upuszczeniu ryby na brzegu i posłaniu z buta do wody, bo i takie przypadki widziałem.


    Po pierwsze nikt nie ma prawa zmusić nikogo do wypuszczenia ryby. Gdyby Starszy wędkarz nie chciał wypuścić to musieliby wzywać służby. Po drugie wywierać taką presją równie dobrze można bez żadnych regulaminów. Stanie trzech chłopa nad dziadkiem i każe mu wypuścić to co ma bidny zrobić? Jak byłem dzieciakiem złowiłem szczupaka niespełna 50 cm. Dla mnie wtedy to był niesamowity okaz. Tak mi sie ręce trzęsły że wyhaczyć go nie mogłem. Zza pleców usłyszałem głos " wypuść go" Wielki chłop kazał mi go wypuścić więc tak zrobiłem. Żaden regulamin nie był potrzebny. Przechodząc do sedna sprawy.

    Regulamin jest takim zmuszaniem tyle że pośrednim. W chwili gdy nie ma kto go egzekwować staje sie niepotrzebny a nad naszymi wodami nie ma kto egzekwować. Przez 20 lat na różnych łowiskach PZW nie byłem ani razu kontrolowany.  Wszystkie ryby wypuszczałem z własnej woli poza tą jedną. Więc dla mnie większy wpływ na rybostan ma nasz wpływ na innych wędkarzy niż wszystkie przepisy razem wzięte.

  • Zibi60 2014-03-04 19:07:51

    Czyli wychodzi na to, że można sobie głosować i chodzić po zebraniach itd.. Wszystko i tak i tak zależy od okręgu.

    Na to wychodzi, dlatego poszedłem na zebranie pierwszy i ostatni raz. :)

    Dziękuje Panie Zbyszku za  dokładne wyjaśnienie, tak czułem że komuś wyżej nie pasowało :), w sumie  dobrze że okręg to przegląda  i decyduje ale nie rozumie co im przeszkadzał górny wymiar, chronienie okazów.



    Uwierzcie, nie można wprowadzać "z automatu" uchwał podjętych przez kilkunastu (nie rzadko) obecnych na zebraniu koła wędkarzy. Treść musi zostać dokładnie zbadana i omówiona w szerszym gronie, plus ew. konsultacje z fachowcami w danym temacie. Decyzję podejmuje Zarząd Okręgu posiłkując się opinią odpowiedniej komisji. Jeśli w zarządzie jest 20 osób, to minimum 11 musi być przekonanych o słuszności w trakcie głosowania.
    Nie ma się co gniewać na wynik głosowania - to jest cena demokracji - tylko przygotować "armaty" na poparcie swego wniosku.

  • zbynio 33 2014-03-04 19:11:49




    Po pierwsze nikt nie ma prawa zmusić nikogo do wypuszczenia ryby. Gdyby Starszy wędkarz nie chciał wypuścić to musieliby wzywać służby. Po drugie wywierać taką presją równie dobrze można bez żadnych regulaminów. Stanie trzech chłopa nad dziadkiem i każe mu wypuścić to co ma bidny zrobić? Jak byłem dzieciakiem złowiłem szczupaka niespełna 50 cm. Dla mnie wtedy to był niesamowity okaz. Tak mi sie ręce trzęsły że wyhaczyć go nie mogłem. Zza pleców usłyszałem głos " wypuść go" Wielki chłop kazał mi go wypuścić więc tak zrobiłem. Żaden regulamin nie był potrzebny. Przechodząc do sedna sprawy.

    Regulamin jest takim zmuszaniem tyle że pośrednim. W chwili gdy nie ma kto go egzekwować staje sie niepotrzebny a nad naszymi wodami nie ma kto egzekwować. Przez 20 lat na różnych łowiskach PZW nie byłem ani razu kontrolowany.  Wszystkie ryby wypuszczałem z własnej woli poza tą jedną. Więc dla mnie większy wpływ na rybostan ma nasz wpływ na innych wędkarzy niż wszystkie przepisy razem wzięte.

    Wiem, wiem kolego, że przeżyłeś traumę w dzieciństwie. To musiało być straszne przeżycie dla dziecka. Pewnie po dziś dzień oglądasz się z niepokojem za siebie. mam nadzieję, że spotkanie z dużym chłopem na wypuszczeniu szczupaka się skończyło.
    Regulamin jeśli nie jest egzekwowany to nie znaczy, że jest niepotrzebny tylko martwy. No i z resztą się zgadzam, że na wędkarzy mają wpływ inni wędkarz i należy dawać dobry przykład.

  • pkarpelite 2014-03-04 19:27:22

    Czyli wychodzi na to, że można sobie głosować i chodzić po zebraniach itd.. Wszystko i tak i tak zależy od okręgu.

    Na to wychodzi, dlatego poszedłem na zebranie pierwszy i ostatni raz. :)

    Dziękuje Panie Zbyszku za  dokładne wyjaśnienie, tak czułem że komuś wyżej nie pasowało :), w sumie  dobrze że okręg to przegląda  i decyduje ale nie rozumie co im przeszkadzał górny wymiar, chronienie okazów.



    Uwierzcie, nie można wprowadzać "z automatu" uchwał podjętych przez kilkunastu (nie rzadko) obecnych na zebraniu koła wędkarzy. Treść musi zostać dokładnie zbadana i omówiona w szerszym gronie, plus ew. konsultacje z fachowcami w danym temacie. Decyzję podejmuje Zarząd Okręgu posiłkując się opinią odpowiedniej komisji. Jeśli w zarządzie jest 20 osób, to minimum 11 musi być przekonanych o słuszności w trakcie głosowania.
    Nie ma się co gniewać na wynik głosowania - to jest cena demokracji - tylko przygotować "armaty" na poparcie swego wniosku.
    Ale to jest Panie Zibi chyba normalne , żeby coś było uchwalone musi to być zaakceptowane przez światłych ludzi / inna sprawą jest to , czy tacy istnieją w zarządzie PZW / , ależ przecież nie do pojęcia jest , aby wchodziły w życie jakieś przepisy "widzi mi się" ustalane przez paru fufli  danego koła podczas jakiejś libacji ! 


  • Forum wedkuje.pl 2014-03-04 19:30:43

    Czyli wychodzi na to, że można sobie głosować i chodzić po zebraniach itd.. Wszystko i tak i tak zależy od okręgu.

    Na to wychodzi, dlatego poszedłem na zebranie pierwszy i ostatni raz. :)

    Dziękuje Panie Zbyszku za  dokładne wyjaśnienie, tak czułem że komuś wyżej nie pasowało :), w sumie  dobrze że okręg to przegląda  i decyduje ale nie rozumie co im przeszkadzał górny wymiar, chronienie okazów.



    Uwierzcie, nie można wprowadzać "z automatu" uchwał podjętych przez kilkunastu (nie rzadko) obecnych na zebraniu koła wędkarzy. Treść musi zostać dokładnie zbadana i omówiona w szerszym gronie, plus ew. konsultacje z fachowcami w danym temacie. Decyzję podejmuje Zarząd Okręgu posiłkując się opinią odpowiedniej komisji. Jeśli w zarządzie jest 20 osób, to minimum 11 musi być przekonanych o słuszności w trakcie głosowania.
    Nie ma się co gniewać na wynik głosowania - to jest cena demokracji - tylko przygotować "armaty" na poparcie swego wniosku.
    Ale to jest Panie Zibi chyba normalne , żeby coś było uchwalone musi to być zaakceptowane przez światłych ludzi / inna sprawą jest to , czy tacy istnieją w zarządzie PZW / , ależ przecież nie do pojęcia jest , aby wchodziły w życie jakieś przepisy "widzi mi się" ustalane przez paru fufli  danego koła podczas jakiejś libacji ! 



    Czy my się czasem nie znamy ? :))))

  • pkarpelite 2014-03-04 19:31:24




    Po pierwsze nikt nie ma prawa zmusić nikogo do wypuszczenia ryby. Gdyby Starszy wędkarz nie chciał wypuścić to musieliby wzywać służby. Po drugie wywierać taką presją równie dobrze można bez żadnych regulaminów. Stanie trzech chłopa nad dziadkiem i każe mu wypuścić to co ma bidny zrobić? Jak byłem dzieciakiem złowiłem szczupaka niespełna 50 cm. Dla mnie wtedy to był niesamowity okaz. Tak mi sie ręce trzęsły że wyhaczyć go nie mogłem. Zza pleców usłyszałem głos " wypuść go" Wielki chłop kazał mi go wypuścić więc tak zrobiłem. Żaden regulamin nie był potrzebny. Przechodząc do sedna sprawy.

    Regulamin jest takim zmuszaniem tyle że pośrednim. W chwili gdy nie ma kto go egzekwować staje sie niepotrzebny a nad naszymi wodami nie ma kto egzekwować. Przez 20 lat na różnych łowiskach PZW nie byłem ani razu kontrolowany.  Wszystkie ryby wypuszczałem z własnej woli poza tą jedną. Więc dla mnie większy wpływ na rybostan ma nasz wpływ na innych wędkarzy niż wszystkie przepisy razem wzięte.

    Wiem, wiem kolego, że przeżyłeś traumę w dzieciństwie. To musiało być straszne przeżycie dla dziecka. Pewnie po dziś dzień oglądasz się z niepokojem za siebie. mam nadzieję, że spotkanie z dużym chłopem na wypuszczeniu szczupaka się skończyło.
    Regulamin jeśli nie jest egzekwowany to nie znaczy, że jest niepotrzebny tylko martwy. No i z resztą się zgadzam, że na wędkarzy mają wpływ inni wędkarz i należy dawać dobry przykład.

    Tu nie trzeba żadnego regulaminu , ani przepisów - jak Ci nad głową staną "odpowiedni panowie " i każą wypuścić zdobycz mimo nawet , że jest ona zgodna z regulaminem to to zrobisz ! - tu nie o to przecież chyba chodzi ?  


  • pkarpelite 2014-03-04 19:33:32

    Czyli wychodzi na to, że można sobie głosować i chodzić po zebraniach itd.. Wszystko i tak i tak zależy od okręgu.

    Na to wychodzi, dlatego poszedłem na zebranie pierwszy i ostatni raz. :)

    Dziękuje Panie Zbyszku za  dokładne wyjaśnienie, tak czułem że komuś wyżej nie pasowało :), w sumie  dobrze że okręg to przegląda  i decyduje ale nie rozumie co im przeszkadzał górny wymiar, chronienie okazów.



    Uwierzcie, nie można wprowadzać "z automatu" uchwał podjętych przez kilkunastu (nie rzadko) obecnych na zebraniu koła wędkarzy. Treść musi zostać dokładnie zbadana i omówiona w szerszym gronie, plus ew. konsultacje z fachowcami w danym temacie. Decyzję podejmuje Zarząd Okręgu posiłkując się opinią odpowiedniej komisji. Jeśli w zarządzie jest 20 osób, to minimum 11 musi być przekonanych o słuszności w trakcie głosowania.
    Nie ma się co gniewać na wynik głosowania - to jest cena demokracji - tylko przygotować "armaty" na poparcie swego wniosku.
    Ale to jest Panie Zibi chyba normalne , żeby coś było uchwalone musi to być zaakceptowane przez światłych ludzi / inna sprawą jest to , czy tacy istnieją w zarządzie PZW / , ależ przecież nie do pojęcia jest , aby wchodziły w życie jakieś przepisy "widzi mi się" ustalane przez paru fufli  danego koła podczas jakiejś libacji ! 



    Czy my się czasem nie znamy ? :))))
    A już jakiś też się wcześniej o to pytał ? - nie wiem o co chodzi !


  • JKarp 2014-03-04 19:36:50

    Ernest przestań...Schowałeś się jak wilk wśród owiec i udajesz, że nie wiesz o co chodzi.
    JK

  • pkarpelite 2014-03-04 19:37:54

  • pkarpelite 2014-03-04 19:38:16

    O to ten Pan mnie pytał też czy się znamy - nie miałem przyjemności poznać , a żałuję ! 

  • Forum wedkuje.pl 2014-03-04 19:40:04

    Czyli wychodzi na to, że można sobie głosować i chodzić po zebraniach itd.. Wszystko i tak i tak zależy od okręgu.

    Na to wychodzi, dlatego poszedłem na zebranie pierwszy i ostatni raz. :)

    Dziękuje Panie Zbyszku za  dokładne wyjaśnienie, tak czułem że komuś wyżej nie pasowało :), w sumie  dobrze że okręg to przegląda  i decyduje ale nie rozumie co im przeszkadzał górny wymiar, chronienie okazów.



    Uwierzcie, nie można wprowadzać "z automatu" uchwał podjętych przez kilkunastu (nie rzadko) obecnych na zebraniu koła wędkarzy. Treść musi zostać dokładnie zbadana i omówiona w szerszym gronie, plus ew. konsultacje z fachowcami w danym temacie. Decyzję podejmuje Zarząd Okręgu posiłkując się opinią odpowiedniej komisji. Jeśli w zarządzie jest 20 osób, to minimum 11 musi być przekonanych o słuszności w trakcie głosowania.
    Nie ma się co gniewać na wynik głosowania - to jest cena demokracji - tylko przygotować "armaty" na poparcie swego wniosku.
    Ale to jest Panie Zibi chyba normalne , żeby coś było uchwalone musi to być zaakceptowane przez światłych ludzi / inna sprawą jest to , czy tacy istnieją w zarządzie PZW / , ależ przecież nie do pojęcia jest , aby wchodziły w życie jakieś przepisy "widzi mi się" ustalane przez paru fufli  danego koła podczas jakiejś libacji ! 



    Czy my się czasem nie znamy ? :))))
    A już jakiś też się wcześniej o to pytał ? - nie wiem o co chodzi !



    Jakoś znajomo kolega pisze ale moze sie myle :)

  • Forum wedkuje.pl 2014-03-04 19:40:43

    Czy nie uważacie szanowni koledzy że temat się już ,,wyczerpał " . Przekonani zostali,, przekonani"" nie przekonani zostali na,, swoich miejscach""  a ten cały dyskurs przypomina mi swoiste perpetum mobile .Przeczytajcie od początku ten cały wątek i zobaczcie jak to to ewaluowało - tylko tak spokojnie bez emocji.
    Ps. Miałem już sobie odpuścić ale gdy pojawił się wątek starych i młodych wędkarzy ,zabierających i nie zabierających a może jeszcze rudych,łysych i leworęcznych ( mańkutów ) o murzynach, cyganach ,żydach , katolach i takich tam różnych nie wspomnę.
    Ludzie ! Byłem w niedzielę na rybach i nieżle zmarzłem choroba wędkarzy ( lumbago )  czyt. rwa kulszowa dała o sobie znać. A ryb nie wypuszczałem bo nie brały i miały głęboko w d....  tą naszą całą pisaninę.
    Stary tetryk
    Julian

  • Forum wedkuje.pl 2014-03-04 19:41:03

    O to ten Pan mnie pytał też czy się znamy - nie miałem przyjemności poznać , a żałuję ! 

    zawsze mozecie to nadrobić :)

  • ryukon1975 2014-03-04 19:45:38

    Zbawcy świata kolorowi. :) Zdjęcie jednej ze stron mojego zezwolenia. Macie te wymiary ochronne górne i ogólne no kill na połowie łowisk -licząc zwykłe pzw i specjalne- skoro tam taki raj to łówcie. :))  Nie trujcie głowy tym który patrzą na rzecz realnie.                                                    

  • pkarpelite 2014-03-04 19:47:32

    Czy nie uważacie szanowni koledzy że temat się już ,,wyczerpał " . Przekonani zostali,, przekonani"" nie przekonani zostali na,, swoich miejscach""  a ten cały dyskurs przypomina mi swoiste perpetum mobile .Przeczytajcie od początku ten cały wątek i zobaczcie jak to to ewaluowało - tylko tak spokojnie bez emocji.
    Ps. Miałem już sobie odpuścić ale gdy pojawił się wątek starych i młodych wędkarzy ,zabierających i nie zabierających a może jeszcze rudych,łysych i leworęcznych ( mańkutów ) o murzynach, cyganach ,żydach , katolach i takich tam różnych nie wspomnę.
    Ludzie ! Byłem w niedzielę na rybach i nieżle zmarzłem choroba wędkarzy ( lumbago )  czyt. rwa kulszowa dała o sobie znać. A ryb nie wypuszczałem bo nie brały i miały głęboko w d....  tą naszą całą pisaninę.
    Stary tetryk
    Julian
    Panie Julianie - temat się wyczerpał zanim powstał - przecież tu głownie o to chodzi , aby forumowi myśliciele i wynalazcy mieli pole do popisu .p.s . trzeba zainwestować w jakieś lepsze siedzonko - pewnie juz niedługo wymyślą jakis fotel karpiowy z podgrzewaniem dupska i jednoczesnym masażem 



  • Forum wedkuje.pl 2014-03-04 20:39:58

    Daj Boże panie kolego, daj Boże.
    Julian

  • FELIPE 2014-03-04 20:41:04

    Ostatnio był gdzieś na forum filmik, jak pewien pseudo wędkarz wyszarpał suma zimą, było to bodajże w Szczecinie. Przyglądała się temu grupka kolejnych pseudo wędkarzy i nikt nie zareagował na akt kłusownictwa. Jak będziemy obojętnie przechodzić koło takich sytuacji to faktycznie, żaden przepis nic nie da. Ale to my wbrew pozorom możemy sami wiele zmienić, to samo tyczy się ze śmieceniem naszych łowisk, trzeba zwracać uwagę, może poskutkuje. Uświadamiać, uświadamiać i jeszcze raz uświadamiać.
    Następny który nie zna regulaminu... Ów facet złapał tego suma nie na szarpaka a podwadził PRZYPADKOWO przy zwykłym spinningu-dropshocie, ryba nie miała okresu ochronnego, była wymiarowa, facet sam jej nie podbierał osęką tylko inny koleś. Ogólnie nie złamał jakiegokolwiek przepisu i miał prawo zabrać tą rybę. Zresztą już o tym pisałem ze szczegółami. Zatem tego kolesia powinieneś przeprosić za pomówienie o kłusownictwo. Masz odwagę?
    Ok, może łowił na wodach na których obowiązuje inny regulamin. Jednak każdy szanujący się wędkarz wypuści rybę złowioną w ten sposób. To że przepis o zakazie zabierania ryb podhaczonych poza obrębem głowy został zniesiony nie znaczy że w takim przypadku nie powinno się takiego zachowania potępiać. Jak dla mnie to akt barbarzyństwa. Ale to oczywiście tylko moje zdanie i dlatego uważam że obwarowanie zakazami, jak choćby górny wymiar ochronny jest niezbędne inaczej będziemy zasłaniać się - że przecież regulamin nie zabrania.

  • Forum wedkuje.pl 2014-03-04 21:45:07

    Ostatnio był gdzieś na forum filmik, jak pewien pseudo wędkarz wyszarpał suma zimą, było to bodajże w Szczecinie. Przyglądała się temu grupka kolejnych pseudo wędkarzy i nikt nie zareagował na akt kłusownictwa. Jak będziemy obojętnie przechodzić koło takich sytuacji to faktycznie, żaden przepis nic nie da. Ale to my wbrew pozorom możemy sami wiele zmienić, to samo tyczy się ze śmieceniem naszych łowisk, trzeba zwracać uwagę, może poskutkuje. Uświadamiać, uświadamiać i jeszcze raz uświadamiać.
    Następny który nie zna regulaminu... Ów facet złapał tego suma nie na szarpaka a podwadził PRZYPADKOWO przy zwykłym spinningu-dropshocie, ryba nie miała okresu ochronnego, była wymiarowa, facet sam jej nie podbierał osęką tylko inny koleś. Ogólnie nie złamał jakiegokolwiek przepisu i miał prawo zabrać tą rybę. Zresztą już o tym pisałem ze szczegółami. Zatem tego kolesia powinieneś przeprosić za pomówienie o kłusownictwo. Masz odwagę?
    Ok, może łowił na wodach na których obowiązuje inny regulamin. Jednak każdy szanujący się wędkarz wypuści rybę złowioną w ten sposób. To że przepis o zakazie zabierania ryb podhaczonych poza obrębem głowy został zniesiony nie znaczy że w takim przypadku nie powinno się takiego zachowania potępiać. Jak dla mnie to akt barbarzyństwa. Ale to oczywiście tylko moje zdanie i dlatego uważam że obwarowanie zakazami, jak choćby górny wymiar ochronny jest niezbędne inaczej będziemy zasłaniać się - że przecież regulamin nie zabrania.

    Kolego czym innym jest własny kodeks etyczny a czym innym bezpodstawne pomawianie kogoś o kłusownictwo. I to jeszcze na największym portalu wędkarskim. To nawet podchodzi pod Kodeks Karny. Zatem proponuję pierw posprawdzać regulaminy, a dopiero potem wysnuwać wnioski i ewentualnie krytykować.

    Inną sprawą jest jeszcze to podhaczenie, przecież wiele ryb tak się wyciąga z wody. Prym wiodą tu chyba sandacze bo często przestrzeliwują przy ataku. I jakoś nikogo to nie dziwi a tym bardziej nie nazywa barbarzyństwem. Ot ryba miała pecha. A czy ktoś ją zabierze czy nie to już indywidualna sprawa. Poza tym co za różnica jak ryba została wyjęta skoro ma być zabrana? Przecież nikt, poza prawdziwym kłusownikiem, nie chce specjalnie podhaczać ryb. To są "wypadki przy pracy". Jak już piszesz o barbarzyństwie to zrób to wprost i powiedz że dla Ciebie barbarzyństwem jest zabicie ryby.

  • pakul1206 2014-03-04 21:55:02

    Nie widzicie że ta dyskusja już nie ma sensu.

  • Diablo 2014-03-04 22:10:27




    Po pierwsze nikt nie ma prawa zmusić nikogo do wypuszczenia ryby. Gdyby Starszy wędkarz nie chciał wypuścić to musieliby wzywać służby. Po drugie wywierać taką presją równie dobrze można bez żadnych regulaminów. Stanie trzech chłopa nad dziadkiem i każe mu wypuścić to co ma bidny zrobić? Jak byłem dzieciakiem złowiłem szczupaka niespełna 50 cm. Dla mnie wtedy to był niesamowity okaz. Tak mi sie ręce trzęsły że wyhaczyć go nie mogłem. Zza pleców usłyszałem głos " wypuść go" Wielki chłop kazał mi go wypuścić więc tak zrobiłem. Żaden regulamin nie był potrzebny. Przechodząc do sedna sprawy.

    Regulamin jest takim zmuszaniem tyle że pośrednim. W chwili gdy nie ma kto go egzekwować staje sie niepotrzebny a nad naszymi wodami nie ma kto egzekwować. Przez 20 lat na różnych łowiskach PZW nie byłem ani razu kontrolowany.  Wszystkie ryby wypuszczałem z własnej woli poza tą jedną. Więc dla mnie większy wpływ na rybostan ma nasz wpływ na innych wędkarzy niż wszystkie przepisy razem wzięte.

    Wiem, wiem kolego, że przeżyłeś traumę w dzieciństwie. To musiało być straszne przeżycie dla dziecka. Pewnie po dziś dzień oglądasz się z niepokojem za siebie. mam nadzieję, że spotkanie z dużym chłopem na wypuszczeniu szczupaka się skończyło.
    Regulamin jeśli nie jest egzekwowany to nie znaczy, że jest niepotrzebny tylko martwy. No i z resztą się zgadzam, że na wędkarzy mają wpływ inni wędkarz i należy dawać dobry przykład.

    Zanim odpłyniesz w świecie marzeń wyobrażając sobie dalszy ciąg spotkania. Napisz jaką różnicę robi rybom regulamin martwy a niepotrzebny?

  • Forum wedkuje.pl 2014-03-04 22:20:02

    Nie widzicie że ta dyskusja już nie ma sensu.
    Masz całkowitą rację. Już wcześniej udowodniłem że w takim zapisie wymiaru górnego jaki jest obecnie, łowienie ryb medalowych czyt. powyżej wymiaru górnego, jest tak samo wątpliwe prawnie jak nastawianie się na rybki poniżej minimalnego. Etycznie powinno być dokładnie tak samo. Zatem widełki są bezsensowne gdyż zabijają wędkarstwo bo nie możemy zgodnie z prawem nastawiać się na duże, silne ryby które śnią się każdemu normalnemu wędkarzowi, a zostaje nam połów średniaków.

  • JKarp 2014-03-04 22:30:19

    Zbawcy świata kolorowi. :) Zdjęcie jednej ze stron mojego zezwolenia. Macie te wymiary ochronne górne i ogólne no kill na połowie łowisk -licząc zwykłe pzw i specjalne- skoro tam taki raj to łówcie. :))  Nie trujcie głowy tym który patrzą na rzecz realnie.            
    Zbawco świata zatęsknisz jeszcze za łowiskiem z wymiarem górnym. Poczekaj jak o Twojej wodzie dowiedzą się " szpece " z okolic dalszych lub bliższych i w sezon lub dwa złowią 90 % populacji ryb jakie tam są. Zapewniam Cię, że wcale nie jest to trudne. Taki rzeczny laik jak ja łowił kiedyś na Narwi i na Wiśle i coś tam wie a ci co całe życie w rzece łowią to dla nich jest to Pan Pikuś ... Myślisz, że reszta jest tak głupia, że nie nauczy się rzeki? Mylisz się skoro tak myślisz. Szybko załapią, ze trzeba garść grochu, kukurydzy i duże robale żeby połowić. JK



Reklama
Reklama