Witajcie. Panowie postanowiłem sobie kupić dwa pieski i może doradzicie jakie? Kogo wam przypomina Mikusia? W taką rasę celuję, bo jazgot jest nieludzki, a krzywdy nie zrobi taki ratlerek. Nie wiem, czy dzieci lubią? :)
Zbynio lubią dzieci i czasami lubią nogawki, i nie znosza większych piesków.
Ps. ten fimik dobry.
Oj miałem takiego kotka co owczarkowi nie odpuszcał. Rudy był...
Arturku miej litość i zrozumienie do traumy życiowej naszego kolegi - używanie słowa - rudy - jest dla niego bardzo bolesne i wiąże się z jego nieszczęśliwym dziecinstwem, jeszcze na szczęście nie piszesz o pryszczatosci uskurowania i o niezrozumiały w tym wieku wyglądzie ogólnym - to by już naszego przyjaciela dobiło totalnie, a nie o to chyba chodzi w tak przyjaznym ludzko forum ;-)
A może pomyśl nad zakupem 2 dodatkowych szczurów do posiadanego już inwentarza, a. może konika, wtedy będzie więcej pieczarek..., zdjęcia ze spotkania z kol.Kowalem nie da się jednak zatuszować mimo usilnych prób photoshopowania i wygładzania swojego autentycznego wyglądu... zakompleksionego pryszczatego starca
Widze, ze Krzysztof czary jakies odprawia już , abyśmy nie mogli łowić:))))
Burze się dziś pojawiają często:)))
Niech strace, ale jutro rano nic mnie nie powstrzyma:))))
Rano znowu methoda , a później wypad za bolkiem
Hai killowicze...powróciłem na łono wędkuje.Coś we mnie rypło ,zaciąłem się i do krwi z nosa nie odpuszczałem esoxom tropiąc je rano,w dzień i do nocy,cztery dni z blisko 50 -cioma roboczogodzinami nad wodą,z wody i z brzegu...Poddałem się...same knoty naciąłem pod 60cm,życie jest do bani...Pociesza tylko myśl o wyjeżdzie do Francji i tamtejszych rybach skoro nasze zawiodły.
Witajcie. Panowie postanowiłem sobie kupić dwa pieski i może doradzicie jakie? Kogo wam przypomina Mikusia? W taką rasę celuję, bo jazgot jest nieludzki, a krzywdy nie zrobi taki ratlerek. Nie wiem, czy dzieci lubią? :)
Zbynio lubią dzieci i czasami lubią nogawki, i nie znosza większych piesków.
Ps. ten fimik dobry.
Oj miałem takiego kotka co owczarkowi nie odpuszcał. Rudy był...
O takiego mi chodzi właśnie. Może być rudy. Ktoś mi wykończył dwa pieski. Nie wiem czy otrute, czy co. Dziwne, bo w krótkim czasie nagle jeden zdechł, a za jakiś czas drugi. Nic nie wskazywało, że były chore. Weterynarz powiedział, że najprawdopodobniej ktoś otruł. Taki dobry, bo dziamga jak wściekły, a krzywdy nie zrobi.... Te psiaki co miałem to przybłędy i się nimi zaopiekowalem....
Jest do wzięcia taki burek, troche na starość sie jąka i na rowerze lubi jeżdzić. Jazgocze zajebiście, zębów nie ma, ale zamamlo klienta na śmierć.
He he takiego to do cyrku jak na rowerze jeździ. Za błazna by robił i ludzi cieszyl :))). Ja nie prowadzę hospicjum. Chciałbym, żeby życia coś w nim bylo jeszcze, a tamten to pewnie już nawet nie jazgocze tylko pojękuje z rozpaczy :)). Zbynio kawałek od siebie mieszkamy to drogi by nie przetrwał pewno....
Zbynio, pies musi mieć charakter i najlepiej wychowywać go samemu. Ze schroniska z psami trzeba dużo pracować, bo z reguły to starsze psy. Ja ogólnie gustuje w dużych psach, ale mam jeszcze owczarka, bo tak to bym kupił cane corso, rottweilera... Te jazgoczące co miałem to suczka, nieufna mimo, że przebywała ileś lat w naszej rodzinie to tylko ja mogłem do niej podejść i tylko do mnie przebiegała. Czasami jeszcze żonie udało się ją pogłaskać..... Prawdopodobnie była bita... Piesek zaś trafił się idealny. Ujadał na wszystko co się ruszyło.... :)
Arturku miej litość i zrozumienie do traumy życiowej naszego kolegi - używanie słowa - rudy - jest dla niego bardzo bolesne i wiąże się z jego nieszczęśliwym dziecinstwem, jeszcze na szczęście nie piszesz o pryszczatosci uskurowania i o niezrozumiały w tym wieku wyglądzie ogólnym - to by już naszego przyjaciela dobiło totalnie, a nie o to chyba chodzi w tak przyjaznym ludzko forum ;-)
Przecież nikt osobie chorej umysłowo nie wyda pieska na katorge, a jeżeli jest to jakaś metoda terapii to są stworzone do tego specjalistyczne ośrodki, to tak jak z tym konikiem...
Hipoterepię kol.juź przeszedł, stąd ta regularna okresowa nieobecność kol.na forum, jak z konikami nie pomogła to bardzo wątpię w to że na ten uraz pomogą pieski...
Arturku miej litość i zrozumienie do traumy życiowej naszego kolegi - używanie słowa - rudy - jest dla niego bardzo bolesne i wiąże się z jego nieszczęśliwym dziecinstwem, jeszcze na szczęście nie piszesz o pryszczatosci uskurowania i o niezrozumiały w tym wieku wyglądzie ogólnym - to by już naszego przyjaciela dobiło totalnie, a nie o to chyba chodzi w tak przyjaznym ludzko forum ;-)
A może pomyśl nad zakupem 2 dodatkowych szczurów do posiadanego już inwentarza, a. może konika, wtedy będzie więcej pieczarek..., zdjęcia ze spotkania z kol.Kowalem nie da się jednak zatuszować mimo usilnych prób photoshopowania i wygładzania swojego autentycznego wyglądu... zakompleksionego pryszczatego starca
Skoro hipoterapia nie pomogła, widząc okresowe nieobecności kol.w aktywności na forum wątpię że na ten powaźny uraz mózgu pomogą pieski
Fajna ta Mikusia jednak :). Taka yntelygencja od niej bije :))))). Zakochałem się w psinie :).
Przeurocze stworzenie :). Tańczy jak mu się zagra :))).
Czytałem sobie dlaczego te pieski ujadają tak strasznie i to by sie sprawdzało... :)
"1.Szczekanie dla zwrócenia na siebie uwagi: „Czy ktokolwiek może się mną zająć?”
2. Szczekanie w obronie terytorium: „Uciekaj stąd, to moje miejsce!”
3. Szczekanie z nudów: „Nie mam się czym zająć. Szczekanie to jedyne co mogę zrobić!”
4. Szczekanie ze strachu: „Boję się. Proszę odejdź jak najdalej!”
5. Szczekanie z rozbawienia: „Czy potrzeba mi powodu? Ja po prostu świetnie się bawię!”
6. Szczekanie z tęsknoty: „Nie zostawiaj mnie, wróć do mnie!”
Szczególnie punktowi nr 4 się przyjrzałem.
"4. Pies w tym przypadku szczeka na każdy obiekt przekraczający strefę bezpieczeństwa wokół psa. Pies szczekaniem chce odstraszyć wroga, ale w momencie, gdy ten nie zareaguje na ostrzeżenie, pies wpada w panikę. Szczekanie takiego psa jest przeważnie bardzo głośne, zawodzące. Najczęstszą reakcją jest wycofanie się psa i ponowne szczekanie z odległości. Pies może także podbiec za oddalającym się obiektem, ale po chwili wróci w bezpieczne miejsce.
Zachowanie to możemy wyciszyć, jeśli będziemy na nie reagować szybko i ze spokojem. W momencie gdy pies szczeknie, powinniśmy go skorygować szybkim, ale lekkim pociągnięciem za smycz lub linkę (jeśli pies szczeka na spacerze) albo krzyknięciem na psa, tak aby odwrócić jego uwagę. Jeśli pies przestanie szczekać i do tego spojrzy się na nas, powinien dostać od nas nagrodę."
I ja powróciłem z wedkowania, nie wiem co sadzić , tym wypadzie,niby udany bo wyholowałem sporo ryb, jednka ich wielkość daje do myslenia:/
Liczy się czas nad wodą. Ja ostatnio też trochę drobnicy złowiłem na fillety na przynętę...:)).
Zanim się sniegowy kol.znowu wybierze na wędkowanie radzę przedtem spojrzeć w lustro - odechce się wtedy wszystkiego, jedynie pozostanie okno na świat w postaci wypisywania kolejnych fanaberii, których jak widać już mają wszyscy dosyć :-)
I ja powróciłem z wedkowania, nie wiem co sadzić , tym wypadzie,niby udany bo wyholowałem sporo ryb, jednka ich wielkość daje do myslenia:/ Liczy się czas nad wodą. Ja ostatnio też trochę drobnicy złowiłem na fillety na przynętę...:)).
Nie zauważył miły kolega, że jedynie najbardziej ograniczeni towarzysze reagują na te prymitywne zaczepki.... pewnie obejrzeli fotografię szanownego kolegi i się tak jak Kowal przelekli.... może czas poszukać kolejnego forum do zwabiania swoich potencjalnych ofiar aby powiększyć i tak już bogatą kartotekę policyjną?
Nie zauważył Nie zauważył miły kolega, że jedynie najbardziej ograniczeni towarzysze reagują na te prymitywne zaczepki.... pewnie obejrzeli fotografię szanownego kolegi i się tak jak Kowal przelekli.... może czas poszukać kolejnego forum do zwabiania swoich potencjalnych ofiar aby powiększyć i tak już bogatą kartotekę policyjną? kolega, że jedynie najbardziej ograniczeni towarzysze reagują na te prymitywne zaczepki.... pewnie obejrzeli fotografię szanownego kolegi i się tak jak Kowal przelekli.... może czas poszukać kolejnego forum do zwabiania swoich potencjalnych ofiar aby powiększyć i tak już bogatą kartotekę policyjną?
Arturku miej litość i zrozumienie do traumy życiowej naszego kolegi - używanie słowa - rudy - jest dla niego bardzo bolesne i wiąże się z jego nieszczęśliwym dziecinstwem, jeszcze na szczęście nie piszesz o pryszczatosci uskurowania i o niezrozumiały w tym wieku wyglądzie ogólnym - to by już naszego przyjaciela dobiło totalnie, a nie o to chyba chodzi w tak przyjaznym ludzko forum ;-)
A może pomyśl nad zakupem 2 dodatkowych szczurów do posiadanego już inwentarza, a. może konika, wtedy będzie więcej pieczarek..., zdjęcia ze spotkania z kol.Kowalem nie da się jednak zatuszować mimo usilnych prób photoshopowania i wygładzania swojego autentycznego wyglądu... zakompleksionego pryszczatego starca
Skoro hipoterapia nie pomogła, widząc okresowe nieobecności kol.w aktywności na forum wątpię że na ten powaźny uraz mózgu pomogą pieski
A może pomyśl nad zakupem 2 dodatkowych szczurów do posiadanego już inwentarza, a. może konika, wtedy będzie więcej pieczarek..., zdjęcia ze spotkania z kol.Kowalem nie da się jednak zatuszować mimo usilnych prób photoshopowania i wygładzania swojego autentycznego wyglądu... zakompleksionego pryszczatego starca
Skoro hipoterapia nie pomogła, widząc okresowe nieobecności kol.w aktywności na forum wątpię że na ten powaźny uraz mózgu pomogą pieski
Czytałem sobie dlaczego te pieski ujadają tak strasznie i to by sie sprawdzało... :)
"1.Szczekanie dla zwrócenia na siebie uwagi: „Czy ktokolwiek może się mną zająć?”
2. Szczekanie w obronie terytorium: „Uciekaj stąd, to moje miejsce!”
3. Szczekanie z nudów: „Nie mam się czym zająć. Szczekanie to jedyne co mogę zrobić!”
4. Szczekanie ze strachu: „Boję się. Proszę odejdź jak najdalej!”
5. Szczekanie z rozbawienia: „Czy potrzeba mi powodu? Ja po prostu świetnie się bawię!”
6. Szczekanie z tęsknoty: „Nie zostawiaj mnie, wróć do mnie!”
Szczególnie punktowi nr 4 się przyjrzałem.
"4. Pies w tym przypadku szczeka na każdy obiekt przekraczający strefę bezpieczeństwa wokół psa. Pies szczekaniem chce odstraszyć wroga, ale w momencie, gdy ten nie zareaguje na ostrzeżenie, pies wpada w panikę. Szczekanie takiego psa jest przeważnie bardzo głośne, zawodzące. Najczęstszą reakcją jest wycofanie się psa i ponowne szczekanie z odległości. Pies może także podbiec za oddalającym się obiektem, ale po chwili wróci w bezpieczne miejsce.
Zachowanie to możemy wyciszyć, jeśli będziemy na nie reagować szybko i ze spokojem. W momencie gdy pies szczeknie, powinniśmy go skorygować szybkim, ale lekkim pociągnięciem za smycz lub linkę (jeśli pies szczeka na spacerze) albo krzyknięciem na psa, tak aby odwrócić jego uwagę. Jeśli pies przestanie szczekać i do tego spojrzy się na nas, powinien dostać od nas nagrodę."
Chyba jednak zdecyduję się na ratlerki :).
Witajcie kilerzy , Zbynio czy ja myślę dobrze , to co myślę ?
Czytałem sobie dlaczego te pieski ujadają tak strasznie i to by sie sprawdzało... :)
"1.Szczekanie dla zwrócenia na siebie uwagi: „Czy ktokolwiek może się mną zająć?”
2. Szczekanie w obronie terytorium: „Uciekaj stąd, to moje miejsce!”
3. Szczekanie z nudów: „Nie mam się czym zająć. Szczekanie to jedyne co mogę zrobić!”
4. Szczekanie ze strachu: „Boję się. Proszę odejdź jak najdalej!”
5. Szczekanie z rozbawienia: „Czy potrzeba mi powodu? Ja po prostu świetnie się bawię!”
6. Szczekanie z tęsknoty: „Nie zostawiaj mnie, wróć do mnie!”
Szczególnie punktowi nr 4 się przyjrzałem.
"4. Pies w tym przypadku szczeka na każdy obiekt przekraczający strefę bezpieczeństwa wokół psa. Pies szczekaniem chce odstraszyć wroga, ale w momencie, gdy ten nie zareaguje na ostrzeżenie, pies wpada w panikę. Szczekanie takiego psa jest przeważnie bardzo głośne, zawodzące. Najczęstszą reakcją jest wycofanie się psa i ponowne szczekanie z odległości. Pies może także podbiec za oddalającym się obiektem, ale po chwili wróci w bezpieczne miejsce.
Zachowanie to możemy wyciszyć, jeśli będziemy na nie reagować szybko i ze spokojem. W momencie gdy pies szczeknie, powinniśmy go skorygować szybkim, ale lekkim pociągnięciem za smycz lub linkę (jeśli pies szczeka na spacerze) albo krzyknięciem na psa, tak aby odwrócić jego uwagę. Jeśli pies przestanie szczekać i do tego spojrzy się na nas, powinien dostać od nas nagrodę."
Chyba jednak zdecyduję się na ratlerki :).
Witajcie kilerzy , Zbynio czy ja myślę dobrze , to co myślę ?
Cześć. Tak Sławku psa szukam odpowiedniego. Takie zapalniki by mi się przydały. Ten mój owczarek to leniwy. Nie szczeka prawie wcale, a potrzeba mi takich ujadających na wszystko co się rusza. Muszę się zastanowić, bo to decyzja na całe życie... Sąsiadowi się oszczeniła taka suczka jak Mikusia, ale się spóźniłem i wydał już wszystkie.
Artur, a ten Twój rudy to jak zimę znosił? Bo ja w domu psów nie trzymam.... :)
Siemka Kilerzy. Dziś wybieram się na zielonego oczywiście na moją wspaniałą rzekę. Na jeziorze ostatnio płoć się tarła, a za chwile pewnie wzdrega będzie odbywać swoje gody. Na rzece lepiej bo zielony nie ma tyle atrakcyjnego pokarmu dla siebie. Ciekawi mnie czy znowu ich nachlastam :))).
Artur, a ten Twój rudy to jak zimę znosił? Bo ja w domu psów nie trzymam.... :)
Rudy to był kot, psotny jak diabli, a że była kotka lusia. To tego oddali koleżance.
Co do znoszenia zimy na podwórku to Ci nie powiem, u mnie zwierzaczki mieszkają w domu.
Ale pinczerek (ratrelek) jest bardzo podatny na chłód i trzeba mu ciuszki zakładać, :-)
"Siemka Kilerzy. Dziś wybieram się na zielonego oczywiście na moją wspaniałą rzekę"
A Ja dziś byłem, efekt taki sobie. Kilka skubnięć i w 3 godzinki wyjąłem 4 szt, w tym 2 wymiarki 52 i 57 cm.
Cześć. Tak Sławku psa szukam odpowiedniego. Takie zapalniki by mi się przydały. Ten mój owczarek to leniwy. Nie szczeka prawie wcale, a potrzeba mi takich ujadających na wszystko co się rusza. Muszę się zastanowić, bo to decyzja na całe życie... Sąsiadowi się oszczeniła taka suczka jak Mikusia, ale się spóźniłem i wydał już wszystkie.
Artur, a ten Twój rudy to jak zimę znosił? Bo ja w domu psów nie trzymam.... :)
Zbynio , no to jednak się nie zrozumieliśmy
Krzysiu od Wigilii go pewnie trzymałeś w wannie i chciałeś mu podarować "chwilkę" w wodach Wisłoku ? :)))
Jakby nie było kiedyś zarybiano Wisłok na obszarze wód podgórskich linem, karasiem i karpiem (byłem przy takich zarybieniach) ...
Była Grześ i szansa na szczupaka wieczorem. uderzył dwa raz za pierwszym razem zszedł przy samym uderzeniu i powtórzył w kolejnym rzucie. Kolejne zejście zaliczył już po holu na długości kija. Oczywiście z mojej winy, widząc że bierze niemrawo powinienem go dociąć konkretnie " z krzyża" wtedy byłoby zdjęcie a tak przez trzy kolejne dni mogę sobie mówić osioł.:)
Moje szczupaki jak na razie poniżej wymiaru, ale cieszy mnie sam fakt, że się pojawiły. Tamtegoroczne zarybienie dało efekt tylko na jak długo ?
Dopóki ich nie zjedzą :).
Grzegorz, ja jestem też pod wrażeniem ilości, ale jeżdżę łowić dalej w ustronne miejsca tak żeby nikt nie widział. Pistolety walą jak wściekłe... Tak żeby tego nikt nie wyłowił i to dorosło do słusznych rozmiarów to wtedy by była zabawa....
Grześ nie padało do piętnastej jednak od tego czasu pada, nie jest to jakaś ulewa tylko spokojny równy deszcz. Jednak nie zmienia to faktu że z planów na wieczór nic nie wyjdzie. Wędki odwieszone na kołku do jutrzejszego ranka.:)
Witajcie. Panowie postanowiłem sobie kupić dwa pieski i może doradzicie jakie? Kogo wam przypomina Mikusia? W taką rasę celuję, bo jazgot jest nieludzki, a krzywdy nie zrobi taki ratlerek. Nie wiem, czy dzieci lubią? :)
Zbynio lubią dzieci i czasami lubią nogawki, i nie znosza większych piesków.
Ps. ten fimik dobry.
Oj miałem takiego kotka co owczarkowi nie odpuszcał. Rudy był...
Jest do wzięcia taki burek, troche na starość sie jąka i na rowerze lubi jeżdzić. Jazgocze zajebiście, zębów nie ma, ale zamamlo klienta na śmierć.
Arturku miej litość i zrozumienie do traumy życiowej naszego kolegi - używanie słowa - rudy - jest dla niego bardzo bolesne i wiąże się z jego nieszczęśliwym dziecinstwem, jeszcze na szczęście nie piszesz o pryszczatosci uskurowania i o niezrozumiały w tym wieku wyglądzie ogólnym - to by już naszego przyjaciela dobiło totalnie, a nie o to chyba chodzi w tak przyjaznym ludzko forum ;-)
A może pomyśl nad zakupem 2 dodatkowych szczurów do posiadanego już inwentarza, a. może konika, wtedy będzie więcej pieczarek..., zdjęcia ze spotkania z kol.Kowalem nie da się jednak zatuszować mimo usilnych prób photoshopowania i wygładzania swojego autentycznego wyglądu... zakompleksionego pryszczatego starca
No Krzyś u mnie chmurki burzowe za oknem i pewnie coś zagrzmi, ale życzeń nie przyjmuję :)
Widze, ze Krzysztof czary jakies odprawia już , abyśmy nie mogli łowić:))))
Burze się dziś pojawiają często:)))
Niech strace, ale jutro rano nic mnie nie powstrzyma:))))
Rano znowu methoda , a później wypad za bolkiem
Hier że potem się zmoknie, ale przed burzą biorą :-)
Hai killowicze...powróciłem na łono wędkuje.Coś we mnie rypło ,zaciąłem się i do krwi z nosa nie odpuszczałem esoxom tropiąc je rano,w dzień i do nocy,cztery dni z blisko 50 -cioma roboczogodzinami nad wodą,z wody i z brzegu...Poddałem się...same knoty naciąłem pod 60cm,życie jest do bani...Pociesza tylko myśl o wyjeżdzie do Francji i tamtejszych rybach skoro nasze zawiodły.
A ten to z którego dnia ;-)
Witajcie. Panowie postanowiłem sobie kupić dwa pieski i może doradzicie jakie? Kogo wam przypomina Mikusia? W taką rasę celuję, bo jazgot jest nieludzki, a krzywdy nie zrobi taki ratlerek. Nie wiem, czy dzieci lubią? :)
Zbynio lubią dzieci i czasami lubią nogawki, i nie znosza większych piesków.
Ps. ten fimik dobry.
Oj miałem takiego kotka co owczarkowi nie odpuszcał. Rudy był...
O takiego mi chodzi właśnie. Może być rudy. Ktoś mi wykończył dwa pieski. Nie wiem czy otrute, czy co. Dziwne, bo w krótkim czasie nagle jeden zdechł, a za jakiś czas drugi. Nic nie wskazywało, że były chore. Weterynarz powiedział, że najprawdopodobniej ktoś otruł. Taki dobry, bo dziamga jak wściekły, a krzywdy nie zrobi.... Te psiaki co miałem to przybłędy i się nimi zaopiekowalem....
Jest do wzięcia taki burek, troche na starość sie jąka i na rowerze lubi jeżdzić. Jazgocze zajebiście, zębów nie ma, ale zamamlo klienta na śmierć.
He he takiego to do cyrku jak na rowerze jeździ. Za błazna by robił i ludzi cieszyl :))). Ja nie prowadzę hospicjum. Chciałbym, żeby życia coś w nim bylo jeszcze, a tamten to pewnie już nawet nie jazgocze tylko pojękuje z rozpaczy :)). Zbynio kawałek od siebie mieszkamy to drogi by nie przetrwał pewno....
Spójrz w lustro! P
Ech Zbynio, myślałem że żartujesz z tymi szczekającymi kundlami i takiej metafozy użyłem pod kątem twojego portalowego wielbiciela :))
A co do piesków, jak masz możliwość wziąć z przytułku to bierz, one sie odwdzięczą. Nie kupuj.
Zbynio, pies musi mieć charakter i najlepiej wychowywać go samemu. Ze schroniska z psami trzeba dużo pracować, bo z reguły to starsze psy. Ja ogólnie gustuje w dużych psach, ale mam jeszcze owczarka, bo tak to bym kupił cane corso, rottweilera... Te jazgoczące co miałem to suczka, nieufna mimo, że przebywała ileś lat w naszej rodzinie to tylko ja mogłem do niej podejść i tylko do mnie przebiegała. Czasami jeszcze żonie udało się ją pogłaskać..... Prawdopodobnie była bita... Piesek zaś trafił się idealny. Ujadał na wszystko co się ruszyło.... :)
Arturku miej litość i zrozumienie do traumy życiowej naszego kolegi - używanie słowa - rudy - jest dla niego bardzo bolesne i wiąże się z jego nieszczęśliwym dziecinstwem, jeszcze na szczęście nie piszesz o pryszczatosci uskurowania i o niezrozumiały w tym wieku wyglądzie ogólnym - to by już naszego przyjaciela dobiło totalnie, a nie o to chyba chodzi w tak przyjaznym ludzko forum ;-)
Właśnie wróciłem z porannego spinningowania. W butach mokro, spodnie ciężkie od wody czyli jest dobrze.:)
Przecież nikt osobie chorej umysłowo nie wyda pieska na katorge, a jeżeli jest to jakaś metoda terapii to są stworzone do tego specjalistyczne ośrodki, to tak jak z tym konikiem...
Hipoterepię kol.juź przeszedł, stąd ta regularna okresowa nieobecność kol.na forum, jak z konikami nie pomogła to bardzo wątpię w to że na ten uraz pomogą pieski...
I ja powróciłem z wedkowania, nie wiem co sadzić , tym wypadzie,niby udany bo wyholowałem sporo ryb, jednka ich wielkość daje do myslenia:/
Arturku miej litość i zrozumienie do traumy życiowej naszego kolegi - używanie słowa - rudy - jest dla niego bardzo bolesne i wiąże się z jego nieszczęśliwym dziecinstwem, jeszcze na szczęście nie piszesz o pryszczatosci uskurowania i o niezrozumiały w tym wieku wyglądzie ogólnym - to by już naszego przyjaciela dobiło totalnie, a nie o to chyba chodzi w tak przyjaznym ludzko forum ;-)
A może pomyśl nad zakupem 2 dodatkowych szczurów do posiadanego już inwentarza, a. może konika, wtedy będzie więcej pieczarek..., zdjęcia ze spotkania z kol.Kowalem nie da się jednak zatuszować mimo usilnych prób photoshopowania i wygładzania swojego autentycznego wyglądu... zakompleksionego pryszczatego starca Skoro hipoterapia nie pomogła, widząc okresowe nieobecności kol.w aktywności na forum wątpię że na ten powaźny uraz mózgu pomogą pieski
Fajna ta Mikusia jednak :). Taka yntelygencja od niej bije :))))). Zakochałem się w psinie :).
Przeurocze stworzenie :). Tańczy jak mu się zagra :))).
Czytałem sobie dlaczego te pieski ujadają tak strasznie i to by sie sprawdzało... :)
"1.Szczekanie dla zwrócenia na siebie uwagi: „Czy ktokolwiek może się mną zająć?”
2. Szczekanie w obronie terytorium: „Uciekaj stąd, to moje miejsce!”
3. Szczekanie z nudów: „Nie mam się czym zająć. Szczekanie to jedyne co mogę zrobić!”
4. Szczekanie ze strachu: „Boję się. Proszę odejdź jak najdalej!”
5. Szczekanie z rozbawienia: „Czy potrzeba mi powodu? Ja po prostu świetnie się bawię!”
6. Szczekanie z tęsknoty: „Nie zostawiaj mnie, wróć do mnie!”
Szczególnie punktowi nr 4 się przyjrzałem.
"4. Pies w tym przypadku szczeka na każdy obiekt przekraczający strefę bezpieczeństwa wokół psa. Pies szczekaniem chce odstraszyć wroga, ale w momencie, gdy ten nie zareaguje na ostrzeżenie, pies wpada w panikę. Szczekanie takiego psa jest przeważnie bardzo głośne, zawodzące. Najczęstszą reakcją jest wycofanie się psa i ponowne szczekanie z odległości. Pies może także podbiec za oddalającym się obiektem, ale po chwili wróci w bezpieczne miejsce.
Zachowanie to możemy wyciszyć, jeśli będziemy na nie reagować szybko i ze spokojem. W momencie gdy pies szczeknie, powinniśmy go skorygować szybkim, ale lekkim pociągnięciem za smycz lub linkę (jeśli pies szczeka na spacerze) albo krzyknięciem na psa, tak aby odwrócić jego uwagę. Jeśli pies przestanie szczekać i do tego spojrzy się na nas, powinien dostać od nas nagrodę."
Chyba jednak zdecyduję się na ratlerki :).
I ja powróciłem z wedkowania, nie wiem co sadzić , tym wypadzie,niby udany bo wyholowałem sporo ryb, jednka ich wielkość daje do myslenia:/ Liczy się czas nad wodą. Ja ostatnio też trochę drobnicy złowiłem na fillety na przynętę...:)).
Zanim się sniegowy kol.znowu wybierze na wędkowanie radzę przedtem spojrzeć w lustro - odechce się wtedy wszystkiego, jedynie pozostanie okno na świat w postaci wypisywania kolejnych fanaberii, których jak widać już mają wszyscy dosyć :-)
I ja powróciłem z wedkowania, nie wiem co sadzić , tym wypadzie,niby udany bo wyholowałem sporo ryb, jednka ich wielkość daje do myslenia:/ Liczy się czas nad wodą. Ja ostatnio też trochę drobnicy złowiłem na fillety na przynętę...:)).
Nie zauważył miły kolega, że jedynie najbardziej ograniczeni towarzysze reagują na te prymitywne zaczepki.... pewnie obejrzeli fotografię szanownego kolegi i się tak jak Kowal przelekli.... może czas poszukać kolejnego forum do zwabiania swoich potencjalnych ofiar aby powiększyć i tak już bogatą kartotekę policyjną?
Zbynio i pinczerki. Dobry wybór :-)
Nie zauważył Nie zauważył miły kolega, że jedynie najbardziej ograniczeni towarzysze reagują na te prymitywne zaczepki.... pewnie obejrzeli fotografię szanownego kolegi i się tak jak Kowal przelekli.... może czas poszukać kolejnego forum do zwabiania swoich potencjalnych ofiar aby powiększyć i tak już bogatą kartotekę policyjną? kolega, że jedynie najbardziej ograniczeni towarzysze reagują na te prymitywne zaczepki.... pewnie obejrzeli fotografię szanownego kolegi i się tak jak Kowal przelekli.... może czas poszukać kolejnego forum do zwabiania swoich potencjalnych ofiar aby powiększyć i tak już bogatą kartotekę policyjną?
Arturku miej litość i zrozumienie do traumy życiowej naszego kolegi - używanie słowa - rudy - jest dla niego bardzo bolesne i wiąże się z jego nieszczęśliwym dziecinstwem, jeszcze na szczęście nie piszesz o pryszczatosci uskurowania i o niezrozumiały w tym wieku wyglądzie ogólnym - to by już naszego przyjaciela dobiło totalnie, a nie o to chyba chodzi w tak przyjaznym ludzko forum ;-)
A może pomyśl nad zakupem 2 dodatkowych szczurów do posiadanego już inwentarza, a. może konika, wtedy będzie więcej pieczarek..., zdjęcia ze spotkania z kol.Kowalem nie da się jednak zatuszować mimo usilnych prób photoshopowania i wygładzania swojego autentycznego wyglądu... zakompleksionego pryszczatego starca Skoro hipoterapia nie pomogła, widząc okresowe nieobecności kol.w aktywności na forum wątpię że na ten powaźny uraz mózgu pomogą pieski
A może pomyśl nad zakupem 2 dodatkowych szczurów do posiadanego już inwentarza, a. może konika, wtedy będzie więcej pieczarek..., zdjęcia ze spotkania z kol.Kowalem nie da się jednak zatuszować mimo usilnych prób photoshopowania i wygładzania swojego autentycznego wyglądu... zakompleksionego pryszczatego starca Skoro hipoterapia nie pomogła, widząc okresowe nieobecności kol.w aktywności na forum wątpię że na ten powaźny uraz mózgu pomogą pieski
Czytałem sobie dlaczego te pieski ujadają tak strasznie i to by sie sprawdzało... :)
"1.Szczekanie dla zwrócenia na siebie uwagi: „Czy ktokolwiek może się mną zająć?”
2. Szczekanie w obronie terytorium: „Uciekaj stąd, to moje miejsce!”
3. Szczekanie z nudów: „Nie mam się czym zająć. Szczekanie to jedyne co mogę zrobić!”
4. Szczekanie ze strachu: „Boję się. Proszę odejdź jak najdalej!”
5. Szczekanie z rozbawienia: „Czy potrzeba mi powodu? Ja po prostu świetnie się bawię!”
6. Szczekanie z tęsknoty: „Nie zostawiaj mnie, wróć do mnie!”
Szczególnie punktowi nr 4 się przyjrzałem.
"4. Pies w tym przypadku szczeka na każdy obiekt przekraczający strefę bezpieczeństwa wokół psa. Pies szczekaniem chce odstraszyć wroga, ale w momencie, gdy ten nie zareaguje na ostrzeżenie, pies wpada w panikę. Szczekanie takiego psa jest przeważnie bardzo głośne, zawodzące. Najczęstszą reakcją jest wycofanie się psa i ponowne szczekanie z odległości. Pies może także podbiec za oddalającym się obiektem, ale po chwili wróci w bezpieczne miejsce.
Zachowanie to możemy wyciszyć, jeśli będziemy na nie reagować szybko i ze spokojem. W momencie gdy pies szczeknie, powinniśmy go skorygować szybkim, ale lekkim pociągnięciem za smycz lub linkę (jeśli pies szczeka na spacerze) albo krzyknięciem na psa, tak aby odwrócić jego uwagę. Jeśli pies przestanie szczekać i do tego spojrzy się na nas, powinien dostać od nas nagrodę."
Chyba jednak zdecyduję się na ratlerki :).
Witajcie kilerzy , Zbynio czy ja myślę dobrze , to co myślę ?
Czytałem sobie dlaczego te pieski ujadają tak strasznie i to by sie sprawdzało... :)
"1.Szczekanie dla zwrócenia na siebie uwagi: „Czy ktokolwiek może się mną zająć?”
2. Szczekanie w obronie terytorium: „Uciekaj stąd, to moje miejsce!”
3. Szczekanie z nudów: „Nie mam się czym zająć. Szczekanie to jedyne co mogę zrobić!”
4. Szczekanie ze strachu: „Boję się. Proszę odejdź jak najdalej!”
5. Szczekanie z rozbawienia: „Czy potrzeba mi powodu? Ja po prostu świetnie się bawię!”
6. Szczekanie z tęsknoty: „Nie zostawiaj mnie, wróć do mnie!”
Szczególnie punktowi nr 4 się przyjrzałem.
"4. Pies w tym przypadku szczeka na każdy obiekt przekraczający strefę bezpieczeństwa wokół psa. Pies szczekaniem chce odstraszyć wroga, ale w momencie, gdy ten nie zareaguje na ostrzeżenie, pies wpada w panikę. Szczekanie takiego psa jest przeważnie bardzo głośne, zawodzące. Najczęstszą reakcją jest wycofanie się psa i ponowne szczekanie z odległości. Pies może także podbiec za oddalającym się obiektem, ale po chwili wróci w bezpieczne miejsce.
Zachowanie to możemy wyciszyć, jeśli będziemy na nie reagować szybko i ze spokojem. W momencie gdy pies szczeknie, powinniśmy go skorygować szybkim, ale lekkim pociągnięciem za smycz lub linkę (jeśli pies szczeka na spacerze) albo krzyknięciem na psa, tak aby odwrócić jego uwagę. Jeśli pies przestanie szczekać i do tego spojrzy się na nas, powinien dostać od nas nagrodę."
Chyba jednak zdecyduję się na ratlerki :).
Witajcie kilerzy , Zbynio czy ja myślę dobrze , to co myślę ?
Cześć. Tak Sławku psa szukam odpowiedniego. Takie zapalniki by mi się przydały. Ten mój owczarek to leniwy. Nie szczeka prawie wcale, a potrzeba mi takich ujadających na wszystko co się rusza. Muszę się zastanowić, bo to decyzja na całe życie... Sąsiadowi się oszczeniła taka suczka jak Mikusia, ale się spóźniłem i wydał już wszystkie.
Artur, a ten Twój rudy to jak zimę znosił? Bo ja w domu psów nie trzymam.... :)
Siemka Kilerzy. Dziś wybieram się na zielonego oczywiście na moją wspaniałą rzekę. Na jeziorze ostatnio płoć się tarła, a za chwile pewnie wzdrega będzie odbywać swoje gody. Na rzece lepiej bo zielony nie ma tyle atrakcyjnego pokarmu dla siebie. Ciekawi mnie czy znowu ich nachlastam :))).
Więc ja dla odmiany tak! :)
Krzysiu od Wigilii go pewnie trzymałeś w wannie i chciałeś mu podarować "chwilkę" w wodach Wisłoku ? :)))
Jakby nie było kiedyś zarybiano Wisłok na obszarze wód podgórskich linem, karasiem i karpiem (byłem przy takich zarybieniach) ...
Artur, a ten Twój rudy to jak zimę znosił? Bo ja w domu psów nie trzymam.... :)
Rudy to był kot, psotny jak diabli, a że była kotka lusia. To tego oddali koleżance.
Co do znoszenia zimy na podwórku to Ci nie powiem, u mnie zwierzaczki mieszkają w domu.
Ale pinczerek (ratrelek) jest bardzo podatny na chłód i trzeba mu ciuszki zakładać, :-)
"Siemka Kilerzy. Dziś wybieram się na zielonego oczywiście na moją wspaniałą rzekę"
A Ja dziś byłem, efekt taki sobie. Kilka skubnięć i w 3 godzinki wyjąłem 4 szt, w tym 2 wymiarki 52 i 57 cm.
Cześc powiem wam , że coś rypło :( brań kupe ryb mało , a w zasadzie nic w interesujących mnie rozmiarach:/
Cześć. Tak Sławku psa szukam odpowiedniego. Takie zapalniki by mi się przydały. Ten mój owczarek to leniwy. Nie szczeka prawie wcale, a potrzeba mi takich ujadających na wszystko co się rusza. Muszę się zastanowić, bo to decyzja na całe życie... Sąsiadowi się oszczeniła taka suczka jak Mikusia, ale się spóźniłem i wydał już wszystkie. Artur, a ten Twój rudy to jak zimę znosił? Bo ja w domu psów nie trzymam.... :) Zbynio , no to jednak się nie zrozumieliśmy
Krzysiu od Wigilii go pewnie trzymałeś w wannie i chciałeś mu podarować "chwilkę" w wodach Wisłoku ? :)))
Jakby nie było kiedyś zarybiano Wisłok na obszarze wód podgórskich linem, karasiem i karpiem (byłem przy takich zarybieniach) ...
Była Grześ i szansa na szczupaka wieczorem. uderzył dwa raz za pierwszym razem zszedł przy samym uderzeniu i powtórzył w kolejnym rzucie. Kolejne zejście zaliczył już po holu na długości kija. Oczywiście z mojej winy, widząc że bierze niemrawo powinienem go dociąć konkretnie " z krzyża" wtedy byłoby zdjęcie a tak przez trzy kolejne dni mogę sobie mówić osioł.:)
Dzień kaprów:)
Moje szczupaki jak na razie poniżej wymiaru, ale cieszy mnie sam fakt, że się pojawiły. Tamtegoroczne zarybienie dało efekt tylko na jak długo ?
Moje szczupaki jak na razie poniżej wymiaru, ale cieszy mnie sam fakt, że się pojawiły. Tamtegoroczne zarybienie dało efekt tylko na jak długo ? Dopóki ich nie zjedzą :).
I to mnie właśnie martwi bo to głupia ryba i da się łatwo wyłowić :(
Grzegorz, ja jestem też pod wrażeniem ilości, ale jeżdżę łowić dalej w ustronne miejsca tak żeby nikt nie widział. Pistolety walą jak wściekłe... Tak żeby tego nikt nie wyłowił i to dorosło do słusznych rozmiarów to wtedy by była zabawa....
Z publikowaniem zdjęć z połowu to już zrozumiałem co zrobiłem źle.
Sobotnie rozpoznanie nowych miejscówek.
No dobra Krzyś, czyżby to z dziś bo u ciebie zero opadów (patrząc na fotkę) a u mnie od rana mrzawka przechodząca w ulewy.
Grześ nie padało do piętnastej jednak od tego czasu pada, nie jest to jakaś ulewa tylko spokojny równy deszcz. Jednak nie zmienia to faktu że z planów na wieczór nic nie wyjdzie. Wędki odwieszone na kołku do jutrzejszego ranka.:)