Różne rzeczy robię ale ich nie "chrzczę" poza małymi wyjątkąmi Wyjątkiem takim jest np. przypon szczupakowy musi być specyficzny. Jeśli chodzi o inne gatunki takie jak kleń, świnka czy karp jest mi to obojętne i tak wszystko targam na te same wędziska i zestawy. Może bym i coś takiego stworzył w tym roku dlatego że miałem ochotę wykupić licencję na łowisko specjalne jednak wszyscy którzy tam łowili stanowczo mi to odradzili. W tamtym roku z powodu suszy zamkli je w lipcu a w tym roku może być zamknięte jeszcze wcześniej. Jak do tej pory im darzy i coś opadów jeszcze jest jednak nie wiadomo jak długo.
Czekam na powrót kol.zza oceanu,który ma zachowane zdjęcie zmontowanego przyponu niby karpiowego - włos z żyłki związany na suplementy z jakimś nie zabezpieczonym stoperkiem zwisajacym glutem - wtedy będą kol.będą mieli okazję podziwiać kunszt mistrzostwa wirtualnego guru wędkarskiego
, ten wstawiony to zdjęcie z neta, jakaś paranoja...
Dla mnie w wędkarstwie liczy się precyzja i fakty, a nie mity. Krzysiu luknij :)))). Jeden idiota wziął te przypony, które robię za gotowce/kupne nawet. To muszą być zajefajne... ;))))) Niby tak perfekcyjnie wykonane ;)))). Ja tam skromny człek jestem, ale fakt bardzo estetycznie mi wyszły.... :)))).
Może to coś lepszego niż chińszczyzna, może prezent z dedykacją kartkową od litujących się kolegów ( Śliwa, Jkarp)??? mających pojęcie o wiązaniu przyponów, ale na pewno nie jest to dzieło dylatanta wirtualnie wedkujacego z użyciem symulatora, ale nawet abstrahując od tego to pewnie nie będzie problemu z pokazaniem efektów skuteczności tych zestawów czyli jaśniej ryb które na nie się skusily
Może to coś lepszego niż chińszczyzna, może prezent z dedykacją kartkową od litujących się kolegów ( Śliwa, Jkarp)??? mających pojęcie o wiązaniu przyponów, ale na pewno nie jest to dzieło dylatanta wirtualnie wedkujacego z użyciem symulatora, ale nawet abstrahując od tego to pewnie nie będzie problemu z pokazaniem efektów skuteczności tych zestawów czyli jaśniej ryb które na nie się skusily
Może to coś lepszego niż chińszczyzna, może prezent z dedykacją kartkową od litujących się kolegów ( Śliwa, Jkarp)??? mających pojęcie o wiązaniu przyponów, ale na pewno nie jest to dzieło dylatanta wirtualnie wedkujacego z użyciem symulatora, ale nawet abstrahując od tego to pewnie nie będzie problemu z pokazaniem efektów skuteczności tych zestawów czyli jaśniej ryb które na nie się skusily
Kuba pomyłka moim zdaniem co do pierwszego: kotwica na brzuch a nie plecy i co do rozmiaru jak dla mnie pszesadzone z rozmiarem, a co do drugiego to główka na płytkie łowisko o'ki ale wielkość kotwicy o dwa numery za duża a główka włożona za płytko i hak jak dla mnie numer lub dwa mniejszy co do wielkości gumy.
zbynio 33, no galancie żeś to naplątał :)
Siemka. Galancie, nie :)))?, jest tego tyle w sieci i filmów instruktażowych, że tylko nieudacznik nie potrafi zawiązać przyponu ;). Oczywiście znam takiego.... Pokazywałem kolegom jego przypony to żeśmy lali dosłownie ze śmiechu jak można zklecić coś takiego...
Kuba; Luxis namieszał nam z tymi przynętami, że i ja kupiłem największe ze sklepu jakie były...:)
Luxis co sądzisz o tych zestawach?
Nie było większych gum w sklepie:))))
Na wzdręgi jedziesz?:) Co sądzę....guma 1 to relaks,5 albo 6,na szóstkę ciut mały albo ty masz dłoń jak gafle do węgla.Je najlepiej dozbrajać "szelkami" po bokach,ciut powyżej dołu gumy,równomiernie bo zaczną chodzić bokiem--wrażliwe na to są,czeburacha trochę ciężka-esoxy teraz na metrowych blatach stoją.Ja te gumy podaję bez jakiegokolwiek obciążenia i wolniuśko wlekę,na granicy pracy ogona...Na taką właśnie z tym że białą z czerwonym grzbietem dostałem swoją życiówkę-prawie osiemnastkę,jesienią na głęboczku.Następny fishunter...na te gumy nic nigdy nie złowiłem,poważnie,mam je sporo czasu i ani jedna bestyja ich nie tykła....W dozbrojce zaś bym kotwicę wymienił na mniejszą i w poziomie wbił główkę.Poniżej moje killery,szwadron śmierci na esoxy,zagłada....Chucky,Mamba,Fatty,Reno,orion 3,veltica 4,cannibal i aglia 4...Soft najmniejszy w tym towarzystwie ,tylko 13,5cm...bidula...
Co ty lux z tymi wzdręgami bo to przecie poczciwe rybki zwłaszacza na ultra lekki spin, a czegoś jeszcze pewnie nie doświadczył lub boisz się spróbować :) Łowienie dużych, zębatych ryb bywa często łatwiejsze od skutecznego łowienia białorybu. Tak w ogóle zaliczyłem dwa karpiki ( żadne rekordy) na spinning i jeden na brązowego twisterka a drugi na uklejopodobnego woblerka i co ty na to ? :)
Może to coś lepszego niż chińszczyzna, może prezent z dedykacją kartkową od litujących się kolegów ( Śliwa, Jkarp)??? mających pojęcie o wiązaniu przyponów, ale na pewno nie jest to dzieło dylatanta wirtualnie wedkujacego z użyciem symulatora, ale nawet abstrahując od tego to pewnie nie będzie problemu z pokazaniem efektów skuteczności tych zestawów czyli jaśniej ryb które na nie się skusily
Co ty lux z tymi wzdręgami bo to przecie poczciwe rybki zwłaszacza na ultra lekki spin, a czegoś jeszcze pewnie nie doświadczył lub boisz się spróbować :) Łowienie dużych, zębatych ryb bywa często łatwiejsze od skutecznego łowienia białorybu. Tak w ogóle zaliczyłem dwa karpiki ( żadne rekordy) na spinning i jeden na brązowego twisterka a drugi na uklejopodobnego woblerka i co ty na to ? :)
Dlaczego wzdregi? bo paprochy pokazuje...:) a krasnopiórki łowię na spina,raz,dwa razy w lecie mnie "weżmie" i ultralightem trzepię lokalne stada,takie po 2,3 na kilo a często wieksze...Na mojej wodzie ich w bród,nikt ich nie łowi to dorastają do duzych rozmiarów.Mój koleś--Kalafior---kilka razy w roku wpływa pontonem na "bagna" i bacikiem zapełnia wiadro w niedługim czasie,połowę musi pobierakiem lądować takie byki,w bród ich na płyciznach,na nich się pasą moje esoxy.Nie mam fotek bo to dla mnie nie warte uwiecznienia było ale w tym roku jak mnie weżmie to pykne kilka poglądowo,wtedy zobaczysz .....:)
Kuba jak będziesz łowiłm na płytkim idź w ślady luxa i bez główek jakichkolwiek. I pamiętaj "palenie tytoniu może uszkodzić nasienie i zmniejszać płodność". Takiego przekazu od luxa się nie spodziewałem:)))
Może to coś lepszego niż chińszczyzna, może prezent z dedykacją kartkową od litujących się kolegów ( Śliwa, Jkarp)??? mających pojęcie o wiązaniu przyponów, ale na pewno nie jest to dzieło dylatanta wirtualnie wedkujacego z użyciem symulatora, ale nawet abstrahując od tego to pewnie nie będzie problemu z pokazaniem efektów skuteczności tych zestawów czyli jaśniej ryb które na nie się skusily
Czekam na powrót kol.zza oceanu,który ma zachowane zdjęcie zmontowanego przyponu niby karpiowego - włos z żyłki związany na suplementy z jakimś nie zabezpieczonym stoperkiem zwisajacym glutem - wtedy będą kol.będą mieli okazję podziwiać kunszt mistrzostwa wirtualnego guru wędkarskiego
Czekam na powrót kol.zza oceanu,który ma zachowane zdjęcie zmontowanego przyponu niby karpiowego - włos z żyłki związany na suplementy z jakimś nie zabezpieczonym stoperkiem zwisajacym glutem - wtedy będą kol.będą mieli okazję podziwiać kunszt mistrzostwa wirtualnego guru wędkarskiego
Może to coś lepszego niż chińszczyzna, może prezent z dedykacją kartkową od litujących się kolegów ( Śliwa, Jkarp)??? mających pojęcie o wiązaniu przyponów, ale na pewno nie jest to dzieło dylatanta wirtualnie wedkujacego z użyciem symulatora, ale nawet abstrahując od tego to pewnie nie będzie problemu z pokazaniem efektów skuteczności tych zestawów czyli jaśniej ryb które na nie się skusily
Napewno jeszcze uzupełnie zapasy gum i po próbuje monteżu ich , mam czas .Bo na esoxa wyskocze potym całym bumm pierwszo majowym:)))
zbynio ciężka , ciężka:)))))
Oczywiście , ze tylko na płytkim bede szukał szczupaków, jutro uderzam na dwa dni na rybki, więc dopiero po wekendzie będę uzbrajał całą resztę sprzętu na szczupaki.
Rozumiem że każdy próbujących ulepszyć własnymi pomysłami przynęty chce podkreślić swój wizerunek wędkarza poważnego.
Ale trzeba to robić umiejętnie i z głową... władanie dodatkowego obciążenia czy to w postaci drutu, aby zamontować dodatkową kotwiczkę pomijając już fakt że robi się to w i tak na podrubie relaxa ( bublu o nazwie fishhunter) po prostu jeszcze bardziej zakłóca prawidłową pracę przynęty co ją właściwie wyklucza z arsenału spiningisty - stąd pewnie te ciągle uzupełnianie akcesorii....
Erneście.
Po pierwsze. Jeśli się z kogoś naśmiewasz, to sam też nie rób błędów.
Po drugie.
Jak ty to mówisz ulepszanie przynęt, a dokładniej ich podrasowywanie czy też przerabianie itd. W tym przypadku dozbrajanie. Jest standardem w światki spiningowym. Co zwiększa jej skuteczność.
Po trzecie.
Fishunder Mikado nie jest podróbką relaxa. Z tego co ja wiem. Mikado pierwsze wprowadziło na rynek Polski ten wzór pipera.
Czy ty chociaż w ręku miałeś te 2 przynęty?
Bo to co tu napisałeś to wskazuje że nie. :-)
Nie chce być złośliwy Arturze ale naprawdę pewnie z powodu częstego chodzenia na zabrania twoja wiedza jest nieaktualna
1.fishunter powstał a w zasadzie został skopiowany jakieś 3 lata po pojawieniu się twisterow relaxa...
2. Jego ogonek że względu na użycie zbyt twardego silikonu praktycznie nie pracuje, a takie dodatkowe dozbrajanie czyni go praktycznie bezuzyteczym
3. Oczywiście że dozbrajanie dla sponingistow jest rzeczą naturalną (przecież temu nigdzie nie zaprzeczalem, ale trzeba to robić rozsądnie dopasowując odpowiednie poszczególne elementy
Moje dzisiejsze łowy spinningowe zakończyły się szybciej jak trwało pakowanie się na nie. Przyszedłem nad rzekę policzyłem przepływajace gałęzie na niesamowicie "klarownej" wodzie rzuciłem może z 30 razy bo mi nowy kij nie dawał spokoju wyholowałem trochę trawy i wróciłem do domu. Może bliżej wieczora wybiorę się z gruntówkami.
Dobrze wiedzieć Grześ że u Ciebie nie ma też rarytasów. Znaczy to ni mniej ni więcej tylko tyle że ja nie połowię spinningiem jeszcze z dwa dni, co jednak też nie jest pewne dlatego że zapora w Rzeszowe i "jej" działania sa nieprzewidyalne.
Cześć kilerzy , chwalić się proszę , u mnie jedno branie węgorzowe z wieczora na martwą ukleje i jeszcze spitoliłem . Pierwsza nocka zaliczona i teraz odsypiam
Witam, u mnie wczorajsze rozpoczęcie wędkarskiej majówki wyglądało kiepsko, nastawiam się od początku na leszcze, drapieżniki zostawiam takim szczupakowym zboczeńcom jak np. luxxxus :) walę skoro świt na świetną ubigłoroczną miejscówkę, dochodzę do pierwszego drzewa nad brzegiem a tam kartka niespodzianka "zawody, wypierd,,,ać", dymam z tymi tobołami jak najdalej aż w końcu , niemal książkowe miejsce, więc rozwijam się w nadzieii na co najmniej 50 cm sztuki, a tu znowu h...i , zestaw który w domu wyglądał i sprawdzał się świetnie w praktyce okazał się do dupy, a to stoper słabo trzyma, a to to gó...no z agrafką do wyminy spławików nie chodzi po żyłce jak trzeba, a to koralik blokował się na stoperku z żyłki, wszystko w pi..du, ryby ZERO, nawet ślepej płotki, na zawodach to samo, ZERO, najmniejsza płotka była na wagę zwycięstwa, jutro poprawka, leszcz jest i to ogromny i ja go kó..wa znajde w tym bajorze, krótko mówiąc ma przeje...ne :)))
Cześć wszystkim nie dawno wrócilem z 2 dni nad wodą,lipa i tyle sama drobnica kilkanascie linków ponizej 30cm.
Wędkarze obok łowili małe karpiki.
Ogólnie słabizna
Zgadzam się da się złowić i to nawet dużo. Jednak w tych warunkach ciężko łowić coś świadomie i celowo. Na jeden zestaw z jednego miejsca wyjmuję rybę na 20 cm a następna ma 70 cm. Chaos i loteria, nie zmienia to faktu że ogólnie złowiłem dziś dużo ryb. Tylko że nadal szczupaka i bolenia które są planem na maj nie widziałem. Powstała też nowa dyscyplina wędkarska na deszczowe godziny, Podmost Fishing.
Zgadzam się da się złowić i to nawet dużo. Jednak w tych warunkach ciężko łowić coś świadomie i celowo. Na jeden zestaw z jednego miejsca wyjmuję rybę na 20 cm a następna ma 70 cm. Chaos i loteria, nie zmienia to faktu że ogólnie złowiłem dziś dużo ryb. Tylko że nadal szczupaka i bolenia które są planem na maj nie widziałem. Powstała też nowa dyscyplina wędkarska na deszczowe godziny, Podmost Fishing.
potrzeba matką wynalazku :)
Dupa tam lepiej....Esoxy żreć nie chcą to co ma być lepiej? katastrofa jakaś,szary spisek,inwazja obcych,maciar na przepustce....Dzisiaj zaś orałem jak dziki przez 6 godzin,wydłubałem aż 5 szt ledwo miarowych co jest niewyobrażalną klęską...Mam nadzieję że śpię i to się nie dzieje naprawdę,że się obudzę i popędzę na swoje bajoro ciąć byczony...Szlag by trafił taki maj...Jeszcze na domiar złego w sobotę muszę zwlec dupę do roboty,zagrabanicę jadę,do francji,na minimum 2 tyg z "tendencją" do nawet 1,5 miesiąca. Pocieszający jest tylko fakt że stacjonował będę nad zaje....stą na maxa wodą kleniowo--pstrągową więc natnę kropów i profesorów na kopy....
Szkoda tylko straconego maja ....
Różne rzeczy robię ale ich nie "chrzczę" poza małymi wyjątkąmi Wyjątkiem takim jest np. przypon szczupakowy musi być specyficzny. Jeśli chodzi o inne gatunki takie jak kleń, świnka czy karp jest mi to obojętne i tak wszystko targam na te same wędziska i zestawy. Może bym i coś takiego stworzył w tym roku dlatego że miałem ochotę wykupić licencję na łowisko specjalne jednak wszyscy którzy tam łowili stanowczo mi to odradzili. W tamtym roku z powodu suszy zamkli je w lipcu a w tym roku może być zamknięte jeszcze wcześniej. Jak do tej pory im darzy i coś opadów jeszcze jest jednak nie wiadomo jak długo.
Ja ostatnio takie robię; hinged stiff rig na chod rigu / bardzo łowne :)
Skuteczność jest najważniejsza i dopóki czasem coś się zlowi jest dobrze.
Czekam na powrót kol.zza oceanu,który ma zachowane zdjęcie zmontowanego przyponu niby karpiowego - włos z żyłki związany na suplementy z jakimś nie zabezpieczonym stoperkiem zwisajacym glutem - wtedy będą kol.będą mieli okazję podziwiać kunszt mistrzostwa wirtualnego guru wędkarskiego , ten wstawiony to zdjęcie z neta, jakaś paranoja...
Skuteczność jest najważniejsza i dopóki czasem coś się zlowi jest dobrze.
Masz rację ;)
Dla mnie w wędkarstwie liczy się precyzja i fakty, a nie mity. Krzysiu luknij :)))). Jeden idiota wziął te przypony, które robię za gotowce/kupne nawet. To muszą być zajefajne... ;))))) Niby tak perfekcyjnie wykonane ;)))). Ja tam skromny człek jestem, ale fakt bardzo estetycznie mi wyszły.... :)))).
Ale to są inne przypony niż ten wcześniejszy -zresztą też ogólnie dostępne na rynku
zbynio 33, no galancie żeś to naplątał :)
Może to coś lepszego niż chińszczyzna, może prezent z dedykacją kartkową od litujących się kolegów ( Śliwa, Jkarp)??? mających pojęcie o wiązaniu przyponów, ale na pewno nie jest to dzieło dylatanta wirtualnie wedkujacego z użyciem symulatora, ale nawet abstrahując od tego to pewnie nie będzie problemu z pokazaniem efektów skuteczności tych zestawów czyli jaśniej ryb które na nie się skusily
Luxis co sądzisz o tych zestawach?
Nie było większych gum w sklepie:))))
Może to coś lepszego niż chińszczyzna, może prezent z dedykacją kartkową od litujących się kolegów ( Śliwa, Jkarp)??? mających pojęcie o wiązaniu przyponów, ale na pewno nie jest to dzieło dylatanta wirtualnie wedkujacego z użyciem symulatora, ale nawet abstrahując od tego to pewnie nie będzie problemu z pokazaniem efektów skuteczności tych zestawów czyli jaśniej ryb które na nie się skusily
Może to coś lepszego niż chińszczyzna, może prezent z dedykacją kartkową od litujących się kolegów ( Śliwa, Jkarp)??? mających pojęcie o wiązaniu przyponów, ale na pewno nie jest to dzieło dylatanta wirtualnie wedkujacego z użyciem symulatora, ale nawet abstrahując od tego to pewnie nie będzie problemu z pokazaniem efektów skuteczności tych zestawów czyli jaśniej ryb które na nie się skusily
Kuba pomyłka moim zdaniem co do pierwszego: kotwica na brzuch a nie plecy i co do rozmiaru jak dla mnie pszesadzone z rozmiarem, a co do drugiego to główka na płytkie łowisko o'ki ale wielkość kotwicy o dwa numery za duża a główka włożona za płytko i hak jak dla mnie numer lub dwa mniejszy co do wielkości gumy.
zbynio 33, no galancie żeś to naplątał :) Siemka. Galancie, nie :)))?, jest tego tyle w sieci i filmów instruktażowych, że tylko nieudacznik nie potrafi zawiązać przyponu ;). Oczywiście znam takiego.... Pokazywałem kolegom jego przypony to żeśmy lali dosłownie ze śmiechu jak można zklecić coś takiego...
Kuba; Luxis namieszał nam z tymi przynętami, że i ja kupiłem największe ze sklepu jakie były...:)
Luxis co sądzisz o tych zestawach?
Nie było większych gum w sklepie:))))
Na wzdręgi jedziesz?:) Co sądzę....guma 1 to relaks,5 albo 6,na szóstkę ciut mały albo ty masz dłoń jak gafle do węgla.Je najlepiej dozbrajać "szelkami" po bokach,ciut powyżej dołu gumy,równomiernie bo zaczną chodzić bokiem--wrażliwe na to są,czeburacha trochę ciężka-esoxy teraz na metrowych blatach stoją.Ja te gumy podaję bez jakiegokolwiek obciążenia i wolniuśko wlekę,na granicy pracy ogona...Na taką właśnie z tym że białą z czerwonym grzbietem dostałem swoją życiówkę-prawie osiemnastkę,jesienią na głęboczku.Następny fishunter...na te gumy nic nigdy nie złowiłem,poważnie,mam je sporo czasu i ani jedna bestyja ich nie tykła....W dozbrojce zaś bym kotwicę wymienił na mniejszą i w poziomie wbił główkę.Poniżej moje killery,szwadron śmierci na esoxy,zagłada....Chucky,Mamba,Fatty,Reno,orion 3,veltica 4,cannibal i aglia 4...Soft najmniejszy w tym towarzystwie ,tylko 13,5cm...bidula...
Towarzystwo wzajemnej adoracji + usluźny modelarz usuwający niewygodne pytania - portal wszystkich wedkarzy oczywiście
Co ty lux z tymi wzdręgami bo to przecie poczciwe rybki zwłaszacza na ultra lekki spin, a czegoś jeszcze pewnie nie doświadczył lub boisz się spróbować :) Łowienie dużych, zębatych ryb bywa często łatwiejsze od skutecznego łowienia białorybu. Tak w ogóle zaliczyłem dwa karpiki ( żadne rekordy) na spinning i jeden na brązowego twisterka a drugi na uklejopodobnego woblerka i co ty na to ? :)
Może to coś lepszego niż chińszczyzna, może prezent z dedykacją kartkową od litujących się kolegów ( Śliwa, Jkarp)??? mających pojęcie o wiązaniu przyponów, ale na pewno nie jest to dzieło dylatanta wirtualnie wedkujacego z użyciem symulatora, ale nawet abstrahując od tego to pewnie nie będzie problemu z pokazaniem efektów skuteczności tych zestawów czyli jaśniej ryb które na nie się skusily
Co ty lux z tymi wzdręgami bo to przecie poczciwe rybki zwłaszacza na ultra lekki spin, a czegoś jeszcze pewnie nie doświadczył lub boisz się spróbować :) Łowienie dużych, zębatych ryb bywa często łatwiejsze od skutecznego łowienia białorybu. Tak w ogóle zaliczyłem dwa karpiki ( żadne rekordy) na spinning i jeden na brązowego twisterka a drugi na uklejopodobnego woblerka i co ty na to ? :)
Dlaczego wzdregi? bo paprochy pokazuje...:) a krasnopiórki łowię na spina,raz,dwa razy w lecie mnie "weżmie" i ultralightem trzepię lokalne stada,takie po 2,3 na kilo a często wieksze...Na mojej wodzie ich w bród,nikt ich nie łowi to dorastają do duzych rozmiarów.Mój koleś--Kalafior---kilka razy w roku wpływa pontonem na "bagna" i bacikiem zapełnia wiadro w niedługim czasie,połowę musi pobierakiem lądować takie byki,w bród ich na płyciznach,na nich się pasą moje esoxy.Nie mam fotek bo to dla mnie nie warte uwiecznienia było ale w tym roku jak mnie weżmie to pykne kilka poglądowo,wtedy zobaczysz .....:)
Już czekam na foty a jak zobaczę to jak św. Tomasz uwierzę :)))
na kotwice nie patrzcie to tylko tak,aby zobaczyc jak je zbroic czebyraszka 6
na kotwice nie patrzcie to tylko tak,aby zobaczyc jak je zbroic czebyraszka 6 Czyli dłoń duża i ciężka zapewne ;))
Kuba jak będziesz łowiłm na płytkim idź w ślady luxa i bez główek jakichkolwiek. I pamiętaj "palenie tytoniu może uszkodzić nasienie i zmniejszać płodność". Takiego przekazu od luxa się nie spodziewałem:)))
Może to coś lepszego niż chińszczyzna, może prezent z dedykacją kartkową od litujących się kolegów ( Śliwa, Jkarp)??? mających pojęcie o wiązaniu przyponów, ale na pewno nie jest to dzieło dylatanta wirtualnie wedkujacego z użyciem symulatora, ale nawet abstrahując od tego to pewnie nie będzie problemu z pokazaniem efektów skuteczności tych zestawów czyli jaśniej ryb które na nie się skusily
Czekam na powrót kol.zza oceanu,który ma zachowane zdjęcie zmontowanego przyponu niby karpiowego - włos z żyłki związany na suplementy z jakimś nie zabezpieczonym stoperkiem zwisajacym glutem - wtedy będą kol.będą mieli okazję podziwiać kunszt mistrzostwa wirtualnego guru wędkarskiego
Czekam na powrót kol.zza oceanu,który ma zachowane zdjęcie zmontowanego przyponu niby karpiowego - włos z żyłki związany na suplementy z jakimś nie zabezpieczonym stoperkiem zwisajacym glutem - wtedy będą kol.będą mieli okazję podziwiać kunszt mistrzostwa wirtualnego guru wędkarskiego
Może to coś lepszego niż chińszczyzna, może prezent z dedykacją kartkową od litujących się kolegów ( Śliwa, Jkarp)??? mających pojęcie o wiązaniu przyponów, ale na pewno nie jest to dzieło dylatanta wirtualnie wedkujacego z użyciem symulatora, ale nawet abstrahując od tego to pewnie nie będzie problemu z pokazaniem efektów skuteczności tych zestawów czyli jaśniej ryb które na nie się skusily
Napewno jeszcze uzupełnie zapasy gum i po próbuje monteżu ich , mam czas .Bo na esoxa wyskocze potym całym bumm pierwszo majowym:)))
zbynio ciężka , ciężka:)))))
Oczywiście , ze tylko na płytkim bede szukał szczupaków, jutro uderzam na dwa dni na rybki, więc dopiero po wekendzie będę uzbrajał całą resztę sprzętu na szczupaki.
Rozumiem że każdy próbujących ulepszyć własnymi pomysłami przynęty chce podkreślić swój wizerunek wędkarza poważnego. Ale trzeba to robić umiejętnie i z głową... władanie dodatkowego obciążenia czy to w postaci drutu, aby zamontować dodatkową kotwiczkę pomijając już fakt że robi się to w i tak na podrubie relaxa ( bublu o nazwie fishhunter) po prostu jeszcze bardziej zakłóca prawidłową pracę przynęty co ją właściwie wyklucza z arsenału spiningisty - stąd pewnie te ciągle uzupełnianie akcesorii....
Erneście.
Po pierwsze. Jeśli się z kogoś naśmiewasz, to sam też nie rób błędów.
Po drugie.
Jak ty to mówisz ulepszanie przynęt, a dokładniej ich podrasowywanie czy też przerabianie itd. W tym przypadku dozbrajanie. Jest standardem w światki spiningowym. Co zwiększa jej skuteczność.
Po trzecie.
Fishunder Mikado nie jest podróbką relaxa. Z tego co ja wiem. Mikado pierwsze wprowadziło na rynek Polski ten wzór pipera.
Czy ty chociaż w ręku miałeś te 2 przynęty?
Bo to co tu napisałeś to wskazuje że nie. :-)
Nie chce być złośliwy Arturze ale naprawdę pewnie z powodu częstego chodzenia na zabrania twoja wiedza jest nieaktualna 1.fishunter powstał a w zasadzie został skopiowany jakieś 3 lata po pojawieniu się twisterow relaxa... 2. Jego ogonek że względu na użycie zbyt twardego silikonu praktycznie nie pracuje, a takie dodatkowe dozbrajanie czyni go praktycznie bezuzyteczym 3. Oczywiście że dozbrajanie dla sponingistow jest rzeczą naturalną (przecież temu nigdzie nie zaprzeczalem, ale trzeba to robić rozsądnie dopasowując odpowiednie poszczególne elementy
Moje dzisiejsze łowy spinningowe zakończyły się szybciej jak trwało pakowanie się na nie. Przyszedłem nad rzekę policzyłem przepływajace gałęzie na niesamowicie "klarownej" wodzie rzuciłem może z 30 razy bo mi nowy kij nie dawał spokoju wyholowałem trochę trawy i wróciłem do domu. Może bliżej wieczora wybiorę się z gruntówkami.
Ja Krzyś wczoraj sprawdziłem stan wody i stwierdziłem, że dziś zajmę się sportem narodowym i odpalam grilla.
Dobrze wiedzieć Grześ że u Ciebie nie ma też rarytasów. Znaczy to ni mniej ni więcej tylko tyle że ja nie połowię spinningiem jeszcze z dwa dni, co jednak też nie jest pewne dlatego że zapora w Rzeszowe i "jej" działania sa nieprzewidyalne.
Cześć kilerzy , chwalić się proszę , u mnie jedno branie węgorzowe z wieczora na martwą ukleje i jeszcze spitoliłem . Pierwsza nocka zaliczona i teraz odsypiam
Siemka Kilerzy. U mnie słabo z rybą. Ogólnie nikt nic nie łowił..... Widać było tylko, że mały boleń gonił ukleje.
Witam, u mnie wczorajsze rozpoczęcie wędkarskiej majówki wyglądało kiepsko, nastawiam się od początku na leszcze, drapieżniki zostawiam takim szczupakowym zboczeńcom jak np. luxxxus :) walę skoro świt na świetną ubigłoroczną miejscówkę, dochodzę do pierwszego drzewa nad brzegiem a tam kartka niespodzianka "zawody, wypierd,,,ać", dymam z tymi tobołami jak najdalej aż w końcu , niemal książkowe miejsce, więc rozwijam się w nadzieii na co najmniej 50 cm sztuki, a tu znowu h...i , zestaw który w domu wyglądał i sprawdzał się świetnie w praktyce okazał się do dupy, a to stoper słabo trzyma, a to to gó...no z agrafką do wyminy spławików nie chodzi po żyłce jak trzeba, a to koralik blokował się na stoperku z żyłki, wszystko w pi..du, ryby ZERO, nawet ślepej płotki, na zawodach to samo, ZERO, najmniejsza płotka była na wagę zwycięstwa, jutro poprawka, leszcz jest i to ogromny i ja go kó..wa znajde w tym bajorze, krótko mówiąc ma przeje...ne :)))
Cześć wszystkim nie dawno wrócilem z 2 dni nad wodą,lipa i tyle sama drobnica kilkanascie linków ponizej 30cm.
Wędkarze obok łowili małe karpiki.
Ogólnie słabizna
Poniekąd mizeria, ale coś da się ułowć :)
Zgadzam się da się złowić i to nawet dużo. Jednak w tych warunkach ciężko łowić coś świadomie i celowo. Na jeden zestaw z jednego miejsca wyjmuję rybę na 20 cm a następna ma 70 cm. Chaos i loteria, nie zmienia to faktu że ogólnie złowiłem dziś dużo ryb. Tylko że nadal szczupaka i bolenia które są planem na maj nie widziałem. Powstała też nowa dyscyplina wędkarska na deszczowe godziny, Podmost Fishing.
Zgadzam się da się złowić i to nawet dużo. Jednak w tych warunkach ciężko łowić coś świadomie i celowo. Na jeden zestaw z jednego miejsca wyjmuję rybę na 20 cm a następna ma 70 cm. Chaos i loteria, nie zmienia to faktu że ogólnie złowiłem dziś dużo ryb. Tylko że nadal szczupaka i bolenia które są planem na maj nie widziałem. Powstała też nowa dyscyplina wędkarska na deszczowe godziny, Podmost Fishing.
potrzeba matką wynalazku :)
Dobry kilerzy. Taki podmost fishing to ja już uprawiałem :). Grześ dostałeś kilera od ryukona to cwaniakujesz :)))). Fajne foto..
Cześc :)))
Fajny kleń kaban:)
ryukon super sobie miejscówke znalazłeś:)))
Widze , że wszedzie taka mała posucha jest
A jak tam te cudowne przypony się sprawdziły, okazy brały znowu jedynie na słodką pszenicę?
A jak tam te cudowne przypony się sprawdziły? Brały kapry?
Jest coraz lepiej choć woda lekko mętna i trochę podniesiona.
Dupa tam lepiej....Esoxy żreć nie chcą to co ma być lepiej? katastrofa jakaś,szary spisek,inwazja obcych,maciar na przepustce....Dzisiaj zaś orałem jak dziki przez 6 godzin,wydłubałem aż 5 szt ledwo miarowych co jest niewyobrażalną klęską...Mam nadzieję że śpię i to się nie dzieje naprawdę,że się obudzę i popędzę na swoje bajoro ciąć byczony...Szlag by trafił taki maj...Jeszcze na domiar złego w sobotę muszę zwlec dupę do roboty,zagrabanicę jadę,do francji,na minimum 2 tyg z "tendencją" do nawet 1,5 miesiąca. Pocieszający jest tylko fakt że stacjonował będę nad zaje....stą na maxa wodą kleniowo--pstrągową więc natnę kropów i profesorów na kopy....
Szkoda tylko straconego maja ....