Kolejne, III zawody z cyklu GP Kół 23 i 62 za mną. Po raz pierwszy wyniki, które dały 2 miejsce ;)
4 godzinna tura, 3 godziny brań non-stop. Po 3 godz. brania osłabły, ale nie ustały: kilkadziesiąt płoteczek, kilka krąpików i jazgarz. W sumie ok 1.2kg.
Ogólnie dzień obfitował w brania. Głównie na spławik. Zdecydowanie gorzej mormyszka, ale z drugiej strony właśnie na mormyszkę padła największa ryba zawodów, 0.5kg okoń złapany przez zwycięzcę (złapał w sumie ponad 1.8kg).
Dzień zaliczam do udanych, tym bardziej, że wczoraj wyniki na zielonkowskich Gliniankach raczej marne. Brały pojedyncze sztuki.
Witaj Mirku:) Pięknego szczupaka wygarnąłeś i to na taki delikatny sprzęcik, pogratulować:) Na pewno emocje były co niemiara, pozdrawiam:)
Witaj Edit.Emocje jak cholera,myślałem że takie odjazdy to może być jakiś karp lub amur bo nigdy nie przypuszczałem że może to być szczupak.Byłem pewien że esox to by już odciął żyłkę.Ale po parunastu minutach jak zobaczyłem w przerębli kaczodzioba to byłem pewien że go nie doholuję.Chyba tylko łut szczęścia mi dopomógł. Ale musiałem go jakoś wyciągnąć na lód i użyłem szczypcy,dlatego trochę ucierpiał.To była samica nafaszerowana ikrą.Więc pływa dalej. Ale żyłka do wymiany bo poskręcała się jak spirala.Każdemu życzę takich emocji. Pozdrawiam.
Dzisiaj popołudniowy spacerek z żoną i psiną, nad zalewem rybnickim...heh tylko tyle mi zostaje kiedy karta nie opłacona (całe szczęście w czwartek planuje to zrobic). Miałem okazje porozmawiac z kilkoma wędkarzami, którzy generalnie narzekali na brak brań dzisiaj. Tylko jeden kolega zaliczył branie i taki leszczyk na oko 60 cm. mu się uwiesił:) oj piękny widok dla wyposzczonego po zimie wędkarskiego oka:) Całe szczęście czuc już nadchodzącą( na razie nieśmiało) wiosnę i sezon rozpocznie się dla mnie na dobre:) Z wędkarskimi pozdrowieniami Kucus22.
Witaj Mirku:) Pięknego szczupaka wygarnąłeś i to na taki delikatny sprzęcik, pogratulować:) Na pewno emocje były co niemiara, pozdrawiam:)
Witaj Edit.Emocje jak cholera,myślałem że takie odjazdy to może być jakiś karp lub amur bo nigdy nie przypuszczałem że może to być szczupak.Byłem pewien że esox to by już odciął żyłkę.Ale po parunastu minutach jak zobaczyłem w przerębli kaczodzioba to byłem pewien że go nie doholuję.Chyba tylko łut szczęścia mi dopomógł. Ale musiałem go jakoś wyciągnąć na lód i użyłem szczypcy,dlatego trochę ucierpiał.To była samica nafaszerowana ikrą.Więc pływa dalej. Ale żyłka do wymiany bo poskręcała się jak spirala.Każdemu życzę takich emocji. Pozdrawiam
Mirku wiem o czym piszesz, bo widziałam jak niedawno mojemu Niutkowi, zerwał się szczupak, taki na jego oko 50-55 cm i widziałam jakie miał odjazdy. Miał go już przy przeręblu i widział go dokładnie no i wtedy mu uciął żyłkę i po szczupaku. A wziął na błystkę pod lodową, a holował go z 10 m.I tym bardziej było mu żal, że taka piękna walka i przy samej przerębli się zerwał .Zresztą lecąca wędka na parę metrów z jego rąk na lód mówiła sama za siebie. (No i parę miłych słów, takich nie koniecznie miłych i przyjemnych dla naszych uszu)
Dzisiaj popołudniowy spacerek z żoną i psiną, nad zalewem rybnickim...heh tylko tyle mi zostaje kiedy karta nie opłacona (całe szczęście w czwartek planuje to zrobic). Miałem okazje porozmawiac z kilkoma wędkarzami, którzy generalnie narzekali na brak brań dzisiaj. Tylko jeden kolega zaliczył branie i taki leszczyk na oko 60 cm. mu się uwiesił:) oj piękny widok dla wyposzczonego po zimie wędkarskiego oka:) Całe szczęście czuc już nadchodzącą( na razie nieśmiało) wiosnę i sezon rozpocznie się dla mnie na dobre:) Z wędkarskimi pozdrowieniami Kucus22.
Kucus ,przecież możesz opłacic Rybnik pare złoty więcej dkla niezrzeszonych ?
Z tego co słyszałem to ładnie połowili w tygodniu-wiesz coś?
Wiem wiem, ale jakoś nie ciągneło mnie do tej pory na zalew:) jednak wędkarze i klimacik wczoraj zadziałały na tyle zachęcająco, że nie wykluczone, że w przyszły weekend tam zawitam z feederkami za leszczem:) Generalnie według tego co podpytałem to branka raczej chimeryczne teraz( jak wszędzie ),jednak zawsze jest szansa na grubego zwierza w Rybniku. Miałem okazje poznac kilku naprawdę fajnych wędkarzy, którzy zapraszali mnie na to łowisko:)
Dzisiaj popołudniowy spacerek z żoną i psiną, nad zalewem rybnickim...heh tylko tyle mi zostaje kiedy karta nie opłacona (całe szczęście w czwartek planuje to zrobic). Miałem okazje porozmawiac z kilkoma wędkarzami, którzy generalnie narzekali na brak brań dzisiaj. Tylko jeden kolega zaliczył branie i taki leszczyk na oko 60 cm. mu się uwiesił:) oj piękny widok dla wyposzczonego po zimie wędkarskiego oka:) Całe szczęście czuc już nadchodzącą( na razie nieśmiało) wiosnę i sezon rozpocznie się dla mnie na dobre:) Z wędkarskimi pozdrowieniami Kucus22.
Jeśli można wiedzieć gdzie robiłeś rekonesans na Rybniku?
Dzisiaj rozpocząłem sezon 2013, wybrałem się na mała rzeczkę Brok w Orle, ale niestety nic. Metoda spławik - biały robak:) Kolega natomiast dostał mandacik za łowienie bez karty:/
Pewnie, ze można:) spacerek zacząłem od miejscówki od strony elektrowni. Tej zaraz za mostkiem po lewej stronie, to jest chyba początek zalewu, dostępny za 13 zeta do wędkowania. Pojechałem również na tzw. betony za sklepem wędkarskim, ale tu wędkarzy było mniej i z ich relacji rybka nie brała w ten dzień w ogóle. Sporo ludzi siedziało na tzw. plaży przy drodze (ciut za sumem) ale nie wiem jakie mieli wyniki bo nie podchodziłem. Na sam koniec podjechałem również na rzekę Rude zaraz za zaporą i tu na mojej starej miejscówce siedział jeden kolega z pikerkami. Co najlepsze opowiadał mi, że tydz. wcześniej wycholował tam ok. 2,5 kg...brzane! dla mnie szok bo często tam kiedyś łowiłem, ale o tej rybce tam nigdy nie słyszałem ani jej nie złapałem:) Podobno także leszczyka tam ktoś czasem ładnego skubnie.
Pewnie, ze można:) spacerek zacząłem od miejscówki od strony elektrowni. Tej zaraz za mostkiem po lewej stronie, to jest chyba początek zalewu, dostępny za 13 zeta do wędkowania. Pojechałem również na tzw. betony za sklepem wędkarskim, ale tu wędkarzy było mniej i z ich relacji rybka nie brała w ten dzień w ogóle. Sporo ludzi siedziało na tzw. plaży przy drodze (ciut za sumem) ale nie wiem jakie mieli wyniki bo nie podchodziłem. Na sam koniec podjechałem również na rzekę Rude zaraz za zaporą i tu na mojej starej miejscówce siedział jeden kolega z pikerkami. Co najlepsze opowiadał mi, że tydz. wcześniej wycholował tam ok. 2,5 kg...brzane! dla mnie szok bo często tam kiedyś łowiłem, ale o tej rybce tam nigdy nie słyszałem ani jej nie złapałem:) Podobno także leszczyka tam ktoś czasem ładnego skubnie.
Mówisz plaża przy drodze.A nie na Bramie jak mówią miejscowi? A jak z rybką od strony zrzutu tam na betonach?
Nie jestem miejscowym wędkarzem( chociaż mieszkam stosunkowo blisko), pisałem, że do tej pory tam nie łowiłem:) Opisane miejsca zakreśliłem na obrazku. Na 1 padł wspomniany leszczyk, dwójka to miejscówka za sklepem wędkarskim, 3 to wspomniana plaża, chociaż pewnie mylnie przeze mnie nazwana;)
Nie jestem miejscowym wędkarzem( chociaż mieszkam stosunkowo blisko), pisałem, że do tej pory tam nie łowiłem:) Opisane miejsca zakreśliłem na obrazku. Na 1 padł wspomniany leszczyk, dwójka to miejscówka za sklepem wędkarskim, 3 to wspomniana plaża, chociaż pewnie mylnie przeze mnie nazwana;)
1 to tzw betony od zrzutu ciepłej wody tzw molo,2 to betny przy sklepie a 3 to tzw brama.Plaża to miejsce dalej ul.Rudzką i za zalewem Gzel w prawo na parking.
mam pytanie gdzie teraz mozna sie jeszcze udac na ryby mam na mysli te roztopy bo male rzeczki odpadaja bo plynie kawa a na stojazych jest juz slaby lod i sie troche boje juz wchodzic :/ zastanawiałem sie nad wisłą ale tam tez woda troche wysoka :/ gdzie polecacie sie udac?? bo w domu juz mnie skreca i w weekend bym chciał isc na rybki :(
U mnie wiosna chyba zawitała na dobre, słoneczko świeci, ptaszki cwierkają aż ciągnie człowieka nad wodę... Jak do jutra uda mi sie wykurować bo jestem troche chory to mam zamiar wybrać się za miętowym w nowe dla mnie miejsce - Bagienice - odpływ grabowej, główny dopływ do Jeziora Bukowo :) Podobno łatwo trafić tam pstrąga, z miętusem też jest nieżle, mam nadzieję że kłusole już tam nie gotują ryb prądem ;/
Dzisiaj 4 godzinki feeder. Brały delikatnie płoteczki na pinkę. Podczas ściągania zestawu z zaciętą małą płotką przyładował tuż przy brzegu spory szczupak. Troszkę pochodził na żyłce 0,14 i przyponie 0,10.
76cm mierzył, nie miałem wagi przy sobie bo bym go zwarzył. Widać na nim ślady tarła. Niestety siedząc z feederkiem 3 dni z rzędu da się zauważyć spinningistów z obrotówkami nr 4 i sporymi gumami. Wnioskuje po wyglądzie osobników że nie chodzi im o okonie, klenie czy jazie.
witam. ja posiedziałem pare godzin nad wisłą w okolicach tczewa z federkami i niestety ani brania. jutro i w niedziele wybieram sie na miętusa.zobaczymy czy cos da..a jak uwas z miętkimi?
76cm mierzył, nie miałem wagi przy sobie bo bym go zwarzył. Widać na nim ślady tarła. Niestety siedząc z feederkiem 3 dni z rzędu da się zauważyć spinningistów z obrotówkami nr 4 i sporymi gumami. Wnioskuje po wyglądzie osobników że nie chodzi im o okonie, klenie czy jazie.
Kolego, na pewno jeszcze szczupak się nie wytarł i nie powinieneś go tak kłaść na trawie, ryba złowiona w okresie ochronnym powinna jak najszybciej trafić z powrotem do wody !! To pozwoli jej przeżyć i spełnić ważną rolę w tym okresie jaką jest przedłużenie gatunku. Inaczej nasze dzieci będą oglądać szczupaki na zdjęciach. Co do ważenia ryb w takich okolicznościach, to nie będę komentował.
76cm mierzył, nie miałem wagi przy sobie bo bym go zwarzył. Widać na nim ślady tarła. Niestety siedząc z feederkiem 3 dni z rzędu da się zauważyć spinningistów z obrotówkami nr 4 i sporymi gumami. Wnioskuje po wyglądzie osobników że nie chodzi im o okonie, klenie czy jazie.
Kolego, na pewno jeszcze szczupak się nie wytarł i nie powinieneś go tak kłaść na trawie, ryba złowiona w okresie ochronnym powinna jak najszybciej trafić z powrotem do wody !! To pozwoli jej przeżyć i spełnić ważną rolę w tym okresie jaką jest przedłużenie gatunku. Inaczej nasze dzieci będą oglądać szczupaki na zdjęciach. Co do ważenia ryb w takich okolicznościach, to nie będę komentował.
Zapewniam że ryba trafiła do wody. Nie ma co prowokować do kłótni. Ryba była na
ziemi kilkanaście sekund. Jak widać zaoszczędziłem
jej sesji zdjęciowej z braniem do rąk. Otóż Są spece co szczupaki złowione
w marcu prezentują na fotkach jako listopadowe i grudniowe. Co do tego czy się wytarła to mam wątpliwości. Ryba miała charakterystyczne czerwone obtarcia
przy dolnej części pyska. Widziałem szczupaki przed tarłem i po tarle dlatego wydawało mi
się że ten może być już po tarle.
Napisałem że widać na nim ślady
tarła a nie że na 100% ten okres ma za sobą.
Co do ważenia, to sezonowe przyzwyczajenie w mowie , które jak widać nie przyniosło skutku z powodu
braku wagi. To był przyłów a nie
polowanie za zębacza.
76cm mierzył, nie miałem wagi przy sobie bo bym go zwarzył. Widać na nim ślady tarła. Niestety siedząc z feederkiem 3 dni z rzędu da się zauważyć spinningistów z obrotówkami nr 4 i sporymi gumami. Wnioskuje po wyglądzie osobników że nie chodzi im o okonie, klenie czy jazie.
Kolego, na pewno jeszcze szczupak się nie wytarł i nie powinieneś go tak kłaść na trawie, ryba złowiona w okresie ochronnym powinna jak najszybciej trafić z powrotem do wody !! To pozwoli jej przeżyć i spełnić ważną rolę w tym okresie jaką jest przedłużenie gatunku. Inaczej nasze dzieci będą oglądać szczupaki na zdjęciach. Co do ważenia ryb w takich okolicznościach, to nie będę komentował.
Zapewniam że ryba trafiła do wody. Nie ma co prowokować do kłótni. Ryba była na
ziemi kilkanaście sekund. Jak widać zaoszczędziłem
jej sesji zdjęciowej z braniem do rąk. Otóż Są spece co szczupaki złowione
w marcu prezentują na fotkach jako listopadowe i grudniowe. Co do tego czy się wytarła to mam wątpliwości. Ryba miała charakterystyczne czerwone obtarcia
przy dolnej części pyska. Widziałem szczupaki przed tarłem i po tarle dlatego wydawało mi
się że ten może być już po tarle.
Napisałem że widać na nim ślady
tarła a nie że na 100% ten okres ma za sobą.
Co do ważenia, to sezonowe przyzwyczajenie w mowie , które jak widać nie przyniosło skutku z powodu
braku wagi. To był przyłów a nie
polowanie za zębacza.
Nie kwestionuję tego że to przyłów, ani przez moment nie myślałem inaczej, chodziło mi tylko o to, że rybka powinna jak najszybciej wrócić do wody, a ważenie jej w tej sytuacji było by lekko mówiąc nieporozumieniem. Doskonale wiemy jak takie ważenie przebiega, czy wtedy rybka w dobrej kondycji wróciła by do wody ? myślę że nie. Ale na szczęście do tego nie doszło. Życzę większego esoxa w nieco innej porze. pozdrawiam
Nie ma co prowokować takich bezcelowych kłótni... nie ma co czepiać się wędkarza, który zrobił zdjęcie szczupakowi złowionemu w okresie ochronnym zwłaszcza, że nic tej rybie złego się nie dzieje >.> równie dobrze podczas odczepiania mógł ją położyć na trawie więc wiercenie dziury w brzuchu kol. danielcz jest bezsensu. Lepiej zająć się tymi, którzy takie i podobne szczupaki zawijają w reklamówki. Takie moje zdanie, pozdrawiam.
Dzisiaj wreszcie rozpocząłem swój sezon 2013:) Razem ze Szwagrem odwiedziliśmy rzekę Rude, na jej pierwszym kilometrze za zaporą elektrowni Rybnik. Metoda-drgająca szczytówka( picker i feeder), cel-wszelkie karpiowate z akcentem na wczesnowiosenne płotki i leszcze;) Wyniki? pięknie spędzony czas, słoneczko i nieśmiałe na razie pierwsze oznaki wiosny :) Pomimo delikatnego sprzętu, ryba nie chciała jeszcze zbytnio współpracowac. Przyciąłem jedynie dwa mikro leszczyki i nie wykorzystałem dwóch zbyt delikatnych brań. Mariusz (szwagier) po bezrybiu na drgającej, postanowił odwiedzic dawną miejscówkę ze spławiczkiem i wyłuskał na zakończenie dnia klenika pod 30 cm. Pozdrawiam;)
Zionek powiem Ci, że ja już do zadku pomału chodziłem przez tą zimę:) Nareszcie udanie spędzona sobota nad wodą, a rybki? Wyniki przyjdą z czasem, co raz cieplejsze dni prognozują:) Pozdrawiam:)
O widzę, że u was, to już wiosenne. U mnie to jeszcze zima, aż tak mocno jeszcze nie odpuszcza. Rano było 4 na minusie, aktualnie teraz +1.5*C. Lód 15-20 cm.
No ładna sztuka ale chyba muszę ją usunąć z wiadomych powodów ;-)
No szkoda, ale zawsze można potraktować to jako C&R:)
siebie usun jak sie nudzisz
A ja takiego spod lodu wczoraj.Na zestaw podlodowy z żyłką 0,08.Ciężko było.
Witaj Mirku:) Pięknego szczupaka wygarnąłeś i to na taki delikatny sprzęcik, pogratulować:) Na pewno emocje były co niemiara, pozdrawiam:)
Kolejne, III zawody z cyklu GP Kół 23 i 62 za mną. Po raz pierwszy wyniki, które dały 2 miejsce ;)
4 godzinna tura, 3 godziny brań non-stop. Po 3 godz. brania osłabły, ale nie ustały: kilkadziesiąt płoteczek, kilka krąpików i jazgarz. W sumie ok 1.2kg.
Ogólnie dzień obfitował w brania. Głównie na spławik. Zdecydowanie gorzej mormyszka, ale z drugiej strony właśnie na mormyszkę padła największa ryba zawodów, 0.5kg okoń złapany przez zwycięzcę (złapał w sumie ponad 1.8kg).
Dzień zaliczam do udanych, tym bardziej, że wczoraj wyniki na zielonkowskich Gliniankach raczej marne. Brały pojedyncze sztuki.
Witaj Mirku:) Pięknego szczupaka wygarnąłeś i to na taki delikatny sprzęcik, pogratulować:) Na pewno emocje były co niemiara, pozdrawiam:)
Witaj Edit.Emocje jak cholera,myślałem że takie odjazdy to może być jakiś karp lub amur bo nigdy nie przypuszczałem że może to być szczupak.Byłem pewien że esox to by już odciął żyłkę.Ale po parunastu minutach jak zobaczyłem w przerębli kaczodzioba to byłem pewien że go nie doholuję.Chyba tylko łut szczęścia mi dopomógł.
Ale musiałem go jakoś wyciągnąć na lód i użyłem szczypcy,dlatego trochę ucierpiał.To była samica nafaszerowana ikrą.Więc pływa dalej.
Ale żyłka do wymiany bo poskręcała się jak spirala.Każdemu życzę takich emocji.
Pozdrawiam.
Dzisiaj popołudniowy spacerek z żoną i psiną, nad zalewem rybnickim...heh tylko tyle mi zostaje kiedy karta nie opłacona (całe szczęście w czwartek planuje to zrobic). Miałem okazje porozmawiac z kilkoma wędkarzami, którzy generalnie narzekali na brak brań dzisiaj. Tylko jeden kolega zaliczył branie i taki leszczyk na oko 60 cm. mu się uwiesił:) oj piękny widok dla wyposzczonego po zimie wędkarskiego oka:) Całe szczęście czuc już nadchodzącą( na razie nieśmiało) wiosnę i sezon rozpocznie się dla mnie na dobre:) Z wędkarskimi pozdrowieniami Kucus22.
Witaj Mirku:) Pięknego szczupaka wygarnąłeś i to na taki delikatny sprzęcik, pogratulować:) Na pewno emocje były co niemiara, pozdrawiam:)
Witaj Edit.Emocje jak cholera,myślałem że takie odjazdy to może być jakiś karp lub amur bo nigdy nie przypuszczałem że może to być szczupak.Byłem pewien że esox to by już odciął żyłkę.Ale po parunastu minutach jak zobaczyłem w przerębli kaczodzioba to byłem pewien że go nie doholuję.Chyba tylko łut szczęścia mi dopomógł.
Ale musiałem go jakoś wyciągnąć na lód i użyłem szczypcy,dlatego trochę ucierpiał.To była samica nafaszerowana ikrą.Więc pływa dalej.
Ale żyłka do wymiany bo poskręcała się jak spirala.Każdemu życzę takich emocji.
Pozdrawiam
Mirku wiem o czym piszesz, bo widziałam jak niedawno mojemu Niutkowi, zerwał się szczupak, taki na jego oko 50-55 cm i widziałam jakie miał odjazdy. Miał go już przy przeręblu i widział go dokładnie no i wtedy mu uciął żyłkę i po szczupaku. A wziął na błystkę pod lodową, a holował go z 10 m.I tym bardziej było mu żal, że taka piękna walka i przy samej przerębli się zerwał .Zresztą lecąca wędka na parę metrów z jego rąk na lód mówiła sama za siebie. (No i parę miłych słów, takich nie koniecznie miłych i przyjemnych dla naszych uszu)
Dzisiaj popołudniowy spacerek z żoną i psiną, nad zalewem rybnickim...heh tylko tyle mi zostaje kiedy karta nie opłacona (całe szczęście w czwartek planuje to zrobic). Miałem okazje porozmawiac z kilkoma wędkarzami, którzy generalnie narzekali na brak brań dzisiaj. Tylko jeden kolega zaliczył branie i taki leszczyk na oko 60 cm. mu się uwiesił:) oj piękny widok dla wyposzczonego po zimie wędkarskiego oka:) Całe szczęście czuc już nadchodzącą( na razie nieśmiało) wiosnę i sezon rozpocznie się dla mnie na dobre:) Z wędkarskimi pozdrowieniami Kucus22.
Kucus ,przecież możesz opłacic Rybnik pare złoty więcej dkla niezrzeszonych ?
Z tego co słyszałem to ładnie połowili w tygodniu-wiesz coś?
Wiem wiem, ale jakoś nie ciągneło mnie do tej pory na zalew:) jednak wędkarze i klimacik wczoraj zadziałały na tyle zachęcająco, że nie wykluczone, że w przyszły weekend tam zawitam z feederkami za leszczem:) Generalnie według tego co podpytałem to branka raczej chimeryczne teraz( jak wszędzie ),jednak zawsze jest szansa na grubego zwierza w Rybniku. Miałem okazje poznac kilku naprawdę fajnych wędkarzy, którzy zapraszali mnie na to łowisko:)
Dzisiaj popołudniowy spacerek z żoną i psiną, nad zalewem rybnickim...heh tylko tyle mi zostaje kiedy karta nie opłacona (całe szczęście w czwartek planuje to zrobic). Miałem okazje porozmawiac z kilkoma wędkarzami, którzy generalnie narzekali na brak brań dzisiaj. Tylko jeden kolega zaliczył branie i taki leszczyk na oko 60 cm. mu się uwiesił:) oj piękny widok dla wyposzczonego po zimie wędkarskiego oka:) Całe szczęście czuc już nadchodzącą( na razie nieśmiało) wiosnę i sezon rozpocznie się dla mnie na dobre:) Z wędkarskimi pozdrowieniami Kucus22.
Jeśli można wiedzieć gdzie robiłeś rekonesans na Rybniku?
Dzisiaj rozpocząłem sezon 2013, wybrałem się na mała rzeczkę Brok w Orle, ale niestety nic.
Metoda spławik - biały robak:)
Kolega natomiast dostał mandacik za łowienie bez karty:/
Pewnie, ze można:) spacerek zacząłem od miejscówki od strony elektrowni. Tej zaraz za mostkiem po lewej stronie, to jest chyba początek zalewu, dostępny za 13 zeta do wędkowania. Pojechałem również na tzw. betony za sklepem wędkarskim, ale tu wędkarzy było mniej i z ich relacji rybka nie brała w ten dzień w ogóle. Sporo ludzi siedziało na tzw. plaży przy drodze (ciut za sumem) ale nie wiem jakie mieli wyniki bo nie podchodziłem. Na sam koniec podjechałem również na rzekę Rude zaraz za zaporą i tu na mojej starej miejscówce siedział jeden kolega z pikerkami. Co najlepsze opowiadał mi, że tydz. wcześniej wycholował tam ok. 2,5 kg...brzane! dla mnie szok bo często tam kiedyś łowiłem, ale o tej rybce tam nigdy nie słyszałem ani jej nie złapałem:) Podobno także leszczyka tam ktoś czasem ładnego skubnie.
Pewnie, ze można:) spacerek zacząłem od miejscówki od strony elektrowni. Tej zaraz za mostkiem po lewej stronie, to jest chyba początek zalewu, dostępny za 13 zeta do wędkowania. Pojechałem również na tzw. betony za sklepem wędkarskim, ale tu wędkarzy było mniej i z ich relacji rybka nie brała w ten dzień w ogóle. Sporo ludzi siedziało na tzw. plaży przy drodze (ciut za sumem) ale nie wiem jakie mieli wyniki bo nie podchodziłem. Na sam koniec podjechałem również na rzekę Rude zaraz za zaporą i tu na mojej starej miejscówce siedział jeden kolega z pikerkami. Co najlepsze opowiadał mi, że tydz. wcześniej wycholował tam ok. 2,5 kg...brzane! dla mnie szok bo często tam kiedyś łowiłem, ale o tej rybce tam nigdy nie słyszałem ani jej nie złapałem:) Podobno także leszczyka tam ktoś czasem ładnego skubnie.
Mówisz plaża przy drodze.A nie na Bramie jak mówią miejscowi?
A jak z rybką od strony zrzutu tam na betonach?
Nie jestem miejscowym wędkarzem( chociaż mieszkam stosunkowo blisko), pisałem, że do tej pory tam nie łowiłem:) Opisane miejsca zakreśliłem na obrazku. Na 1 padł wspomniany leszczyk, dwójka to miejscówka za sklepem wędkarskim, 3 to wspomniana plaża, chociaż pewnie mylnie przeze mnie nazwana;)
Nie jestem miejscowym wędkarzem( chociaż mieszkam stosunkowo blisko), pisałem, że do tej pory tam nie łowiłem:) Opisane miejsca zakreśliłem na obrazku. Na 1 padł wspomniany leszczyk, dwójka to miejscówka za sklepem wędkarskim, 3 to wspomniana plaża, chociaż pewnie mylnie przeze mnie nazwana;)
1 to tzw betony od zrzutu ciepłej wody tzw molo,2 to betny przy sklepie a 3 to tzw brama.Plaża to miejsce dalej ul.Rudzką i za zalewem Gzel w prawo na parking.
Teraz chociaż wiem o jakie zezwolenie na jakie miejsce prosic w sklepie:) Dzięki za poprawienie:)
ja dziś niestety nic bo w szkole bylem niestety ale tata 40 plotek mowi ze braly do 1100 a potem nic
Jeszcze z lodu płotka czy jakaś rzeczka?
Proszę o usunięcie mojego konta.
ja dzisiaj na muszke poszedlem i dwa potoczki sie trafiły po 42cm. na suchą łowiłem na szreniawie. oczywiscie rybki wruciły do wody
Jeszcze z lodu płotka czy jakaś rzeczka?
z lodu koleg lud 10 miał tak tata mówił
Dzisiaj 5 godzin nad wodą z delikatnym feederkiem, wynik to 1 płotka. Wzieła na czerwonego robaczka.
mam pytanie gdzie teraz mozna sie jeszcze udac na ryby mam na mysli te roztopy bo male rzeczki odpadaja bo plynie kawa a na stojazych jest juz slaby lod i sie troche boje juz wchodzic :/ zastanawiałem sie nad wisłą ale tam tez woda troche wysoka :/ gdzie polecacie sie udac?? bo w domu juz mnie skreca i w weekend bym chciał isc na rybki :(
jeś;li w twojej okolicy są miętusy to mozesz się wybrać właśnie nad te małe rzeczki w poszukiwaniu ich :P
Na wisłe na miekkiego jak masz jakas miejscówkę z kamienistym dnem i faszyną albo jakąś" zakrzaczoną", ewentualnie te małe rzeczki :)
U mnie wiosna chyba zawitała na dobre, słoneczko świeci, ptaszki cwierkają aż ciągnie człowieka nad wodę... Jak do jutra uda mi sie wykurować bo jestem troche chory to mam zamiar wybrać się za miętowym w nowe dla mnie miejsce - Bagienice - odpływ grabowej, główny dopływ do Jeziora Bukowo :) Podobno łatwo trafić tam pstrąga, z miętusem też jest nieżle, mam nadzieję że kłusole już tam nie gotują ryb prądem ;/
Jak u was jest z płotką ? Bierze już czy jeszcze nie ? ;)
u mnie już na początku lutego brały
Dzisiaj 4 godzinki feeder. Brały delikatnie płoteczki na pinkę. Podczas ściągania zestawu z zaciętą małą płotką przyładował tuż przy brzegu spory szczupak. Troszkę pochodził na żyłce 0,14 i przyponie 0,10.
ładny zębacz, stawiam coś koło 70cm ?
76cm mierzył, nie miałem wagi przy sobie bo bym go zwarzył. Widać na nim ślady tarła. Niestety siedząc z feederkiem 3 dni z rzędu da się zauważyć spinningistów z obrotówkami nr 4 i sporymi gumami. Wnioskuje po wyglądzie osobników że nie chodzi im o okonie, klenie czy jazie.
no niestety, leśne dziadki nigdy nie przestrzegają okresów...
witam.
ja posiedziałem pare godzin nad wisłą w okolicach tczewa z federkami i niestety ani brania.
jutro i w niedziele wybieram sie na miętusa.zobaczymy czy cos da..a jak uwas z miętkimi?
Tarła?! Podczas holu się pocharatał. Tarła przy takiej temperaturze wody?! =) Coś Ty, Kolego.
Mnie też się trafił przyłów, na Mikrosie trochę się powoził. Trochę.
Sniegu u Was sporo jeszcze u mnie już białej kupki nie zobaczysz.
76cm mierzył, nie miałem wagi przy sobie bo bym go zwarzył. Widać na nim ślady tarła. Niestety siedząc z feederkiem 3 dni z rzędu da się zauważyć spinningistów z obrotówkami nr 4 i sporymi gumami. Wnioskuje po wyglądzie osobników że nie chodzi im o okonie, klenie czy jazie.
Kolego, na pewno jeszcze szczupak się nie wytarł i nie powinieneś go tak kłaść na trawie, ryba złowiona w okresie ochronnym powinna jak najszybciej trafić z powrotem do wody !! To pozwoli jej przeżyć i spełnić ważną rolę w tym okresie jaką jest przedłużenie gatunku. Inaczej nasze dzieci będą oglądać szczupaki na zdjęciach. Co do ważenia ryb w takich okolicznościach, to nie będę komentował.
76cm mierzył, nie miałem wagi przy sobie bo bym go zwarzył. Widać na nim ślady tarła. Niestety siedząc z feederkiem 3 dni z rzędu da się zauważyć spinningistów z obrotówkami nr 4 i sporymi gumami. Wnioskuje po wyglądzie osobników że nie chodzi im o okonie, klenie czy jazie.
Kolego, na pewno jeszcze szczupak się nie wytarł i nie powinieneś go tak kłaść na trawie, ryba złowiona w okresie ochronnym powinna jak najszybciej trafić z powrotem do wody !! To pozwoli jej przeżyć i spełnić ważną rolę w tym okresie jaką jest przedłużenie gatunku. Inaczej nasze dzieci będą oglądać szczupaki na zdjęciach. Co do ważenia ryb w takich okolicznościach, to nie będę komentował.
Zapewniam że ryba trafiła do wody. Nie ma co prowokować do kłótni. Ryba była na ziemi kilkanaście sekund. Jak widać zaoszczędziłem jej sesji zdjęciowej z braniem do rąk. Otóż Są spece co szczupaki złowione w marcu prezentują na fotkach jako listopadowe i grudniowe. Co do tego czy się wytarła to mam wątpliwości. Ryba miała charakterystyczne czerwone obtarcia przy dolnej części pyska. Widziałem szczupaki przed tarłem i po tarle dlatego wydawało mi się że ten może być już po tarle. Napisałem że widać na nim ślady tarła a nie że na 100% ten okres ma za sobą.
Co do ważenia, to sezonowe przyzwyczajenie w mowie , które jak widać nie przyniosło skutku z powodu braku wagi. To był przyłów a nie polowanie za zębacza.
76cm mierzył, nie miałem wagi przy sobie bo bym go zwarzył. Widać na nim ślady tarła. Niestety siedząc z feederkiem 3 dni z rzędu da się zauważyć spinningistów z obrotówkami nr 4 i sporymi gumami. Wnioskuje po wyglądzie osobników że nie chodzi im o okonie, klenie czy jazie.
Kolego, na pewno jeszcze szczupak się nie wytarł i nie powinieneś go tak kłaść na trawie, ryba złowiona w okresie ochronnym powinna jak najszybciej trafić z powrotem do wody !! To pozwoli jej przeżyć i spełnić ważną rolę w tym okresie jaką jest przedłużenie gatunku. Inaczej nasze dzieci będą oglądać szczupaki na zdjęciach. Co do ważenia ryb w takich okolicznościach, to nie będę komentował.
Zapewniam że ryba trafiła do wody. Nie ma co prowokować do kłótni. Ryba była na ziemi kilkanaście sekund. Jak widać zaoszczędziłem jej sesji zdjęciowej z braniem do rąk. Otóż Są spece co szczupaki złowione w marcu prezentują na fotkach jako listopadowe i grudniowe. Co do tego czy się wytarła to mam wątpliwości. Ryba miała charakterystyczne czerwone obtarcia przy dolnej części pyska. Widziałem szczupaki przed tarłem i po tarle dlatego wydawało mi się że ten może być już po tarle. Napisałem że widać na nim ślady tarła a nie że na 100% ten okres ma za sobą.
Co do ważenia, to sezonowe przyzwyczajenie w mowie , które jak widać nie przyniosło skutku z powodu braku wagi. To był przyłów a nie polowanie za zębacza.
Nie kwestionuję tego że to przyłów, ani przez moment nie myślałem inaczej, chodziło mi tylko o to, że rybka powinna jak najszybciej wrócić do wody, a ważenie jej w tej sytuacji było by lekko mówiąc nieporozumieniem. Doskonale wiemy jak takie ważenie przebiega, czy wtedy rybka w dobrej kondycji wróciła by do wody ? myślę że nie. Ale na szczęście do tego nie doszło. Życzę większego esoxa w nieco innej porze. pozdrawiam
Po dzisiejszym wypadzie stwierdzam, że jezioro jeszcze zamarznięte :)
Nie ma co prowokować takich bezcelowych kłótni... nie ma co czepiać się wędkarza, który zrobił zdjęcie szczupakowi złowionemu w okresie ochronnym zwłaszcza, że nic tej rybie złego się nie dzieje >.> równie dobrze podczas odczepiania mógł ją położyć na trawie więc wiercenie dziury w brzuchu kol. danielcz jest bezsensu. Lepiej zająć się tymi, którzy takie i podobne szczupaki zawijają w reklamówki. Takie moje zdanie, pozdrawiam.
Wisła w miejscowosci Dębówka , 4 godz feederek , male krąpiki i ukleje :)
Dzisiaj wreszcie rozpocząłem swój sezon 2013:) Razem ze Szwagrem odwiedziliśmy rzekę Rude, na jej pierwszym kilometrze za zaporą elektrowni Rybnik. Metoda-drgająca szczytówka( picker i feeder), cel-wszelkie karpiowate z akcentem na wczesnowiosenne płotki i leszcze;) Wyniki?
pięknie spędzony czas, słoneczko i nieśmiałe na razie pierwsze oznaki wiosny :) Pomimo delikatnego sprzętu, ryba nie chciała jeszcze zbytnio współpracowac. Przyciąłem jedynie dwa mikro leszczyki i nie wykorzystałem dwóch zbyt delikatnych brań. Mariusz (szwagier) po bezrybiu na drgającej, postanowił odwiedzic dawną miejscówkę ze spławiczkiem i wyłuskał na zakończenie dnia klenika pod 30 cm. Pozdrawiam;)
Moje zakole:)
Pierwsza "łopata" sezonu :)
No to gratuluje pieknie rozpoczetego sezonu :)
Ja chyba też musze sie zebrać :)
POZDRO
Zionek powiem Ci, że ja już do zadku pomału chodziłem przez tą zimę:) Nareszcie udanie spędzona sobota nad wodą, a rybki? Wyniki przyjdą z czasem, co raz cieplejsze dni prognozują:)
Pozdrawiam:)
Wyniki to nie wszystko liczy się chillout nad wodą :)
W sobote cisne na targi do Zabrza ale następna sobota jest moja i atakuje Kanał Gliwicki :)
O widzę, że u was, to już wiosenne. U mnie to jeszcze zima, aż tak mocno jeszcze nie odpuszcza. Rano było 4 na minusie, aktualnie teraz +1.5*C. Lód 15-20 cm.