Odniosłem identyczne wrażenie, z reszta po zdjęciach widać, jak kolega traktuje ryby.
Kolego ani mi to zwisa ani powiewa co Ty i podobni "fachowcy" o mnie
myślicie. Tym bardziej nie będę się tu tłumaczyc dlaczego te leszcze
zabrałem. Chciałbym się tylko odnieśc do skarpetek na zdjęciu,
faktycznie z tej perspektywy troszkę śmiesznie to wyszło:) Aż strach
pomyślec co by było gdym jeszcze sandały do tego miał ubrane...pewno szpece od mody postulowali by do redakcji o usunięcie mojego konta?;) Tekst o kanapie z Ikei był żenujący jak autor wpisu.
Jednak w tej chwili wolałbym się odnieśc do tematu czyli jak było na rybach. Osobiście sobotnie przedpołudnie wolę spędzac przy wędkach niż klawiaturze, tak było i dzisiaj:) Razem ze szwagrem odwiedziliśmy jedną z pobliskich byłych żwirowni. Lód na zbiorniku puszcza coraz śmielej, my wybraliśmy zatoczkę która była już go całkowicie pozbawiona. Mariusz z feederkami niestety zszedł z wody na "0", nie licząc obcinki szczupłego na zestawie z dwoma gnojaczkami. Ja natomiast przechrzciłem nareszcie nowego bata, łowiąc kilkadziesiąt sztuk rybek różnej maści. Brań było bardzo dużo, choc bardzo delikatnych. Złapałem sporo drobnego krąpia, płotek, parę leszczyków, karasia i wzdręge, jednak wszystko niestety malutkich rozmiarów. Dzień mógł byc dużo szczęśliwszy gdyż chyba w czwartym zarzuceniu zestawu, na dwie drobne pineczki (hak 18) zaciąłem coś naprawdę ładnego. Niestety walka nie trwała długo, może po 10 sekundach ryba której nawet nie zdążyłem zobaczyc spieła się. Pozdrawiam:)
Odniosłem identyczne wrażenie, z reszta po zdjęciach widać, jak kolega traktuje ryby.
Kolego ani mi to zwisa ani powiewa co Ty i podobni "fachowcy" o mnie
myślicie. Tym bardziej nie będę się tu tłumaczyc dlaczego te leszcze
zabrałem. Chciałbym się tylko odnieśc do skarpetek na zdjęciu,
faktycznie z tej perspektywy troszkę śmiesznie to wyszło:) Aż strach
pomyślec co by było gdym jeszcze sandały do tego miał ubrane...pewno szpece od mody postulowali by do redakcji o usunięcie mojego konta?;) Tekst o kanapie z Ikei był żenujący jak autor wpisu.
Jednak w tej chwili wolałbym się odnieśc do tematu czyli jak było na rybach. Osobiście sobotnie przedpołudnie wolę spędzac przy wędkach niż klawiaturze, tak było i dzisiaj:) Razem ze szwagrem odwiedziliśmy jedną z pobliskich byłych żwirowni. Lód na zbiorniku puszcza coraz śmielej, my wybraliśmy zatoczkę która była już go całkowicie pozbawiona. Mariusz z feederkami niestety zszedł z wody na "0", nie licząc obcinki szczupłego na zestawie z dwoma gnojaczkami. Ja natomiast przechrzciłem nareszcie nowego bata, łowiąc kilkadziesiąt sztuk rybek różnej maści. Brań było bardzo dużo, choc bardzo delikatnych. Złapałem sporo drobnego krąpia, płotek, parę leszczyków, karasia i wzdręge, jednak wszystko niestety malutkich rozmiarów. Dzień mógł byc dużo szczęśliwszy gdyż chyba w czwartym zarzuceniu zestawu, na dwie drobne pineczki (hak 18) zaciąłem coś naprawdę ładnego. Niestety walka nie trwała długo, może po 10 sekundach ryba której nawet nie zdążyłem zobaczyc spieła się. Pozdrawiam:)
Maćku kompletnie nie przejmuj się, jakimiś tam durnymi postami. Tu ostatnio zapanowała jakaś taka durna moda, na takie pisanie. Twoje ryby robisz z nimi co chcesz, twoje zdjęcia również robisz z nimi co chcesz. Krótko mówiąc olej ich!! Zresztą sam mam,w galerii zdjęcia ryb zrobionych w domu. Tylko dlatego, że ja tak chcę, a nie dlatego, że ostatnio są źle postrzegane i takie tam pierdoły. Jak będę chciał usunąć to usunę i tylko dlatego, że ja tak będę chciał. A nie dlatego,że jednemu czy drugiemu to się nie podoba!
Odniosłem identyczne wrażenie, z reszta po zdjęciach widać, jak kolega traktuje ryby.
Kolego ani mi to zwisa ani powiewa co Ty i podobni "fachowcy" o mnie
myślicie. Tym bardziej nie będę się tu tłumaczyc dlaczego te leszcze
zabrałem. Chciałbym się tylko odnieśc do skarpetek na zdjęciu,
faktycznie z tej perspektywy troszkę śmiesznie to wyszło:) Aż strach
pomyślec co by było gdym jeszcze sandały do tego miał ubrane...pewno szpece od mody postulowali by do redakcji o usunięcie mojego konta?;) Tekst o kanapie z Ikei był żenujący jak autor wpisu.
Jednak w tej chwili wolałbym się odnieśc do tematu czyli jak było na rybach. Osobiście sobotnie przedpołudnie wolę spędzac przy wędkach niż klawiaturze, tak było i dzisiaj:) Razem ze szwagrem odwiedziliśmy jedną z pobliskich byłych żwirowni. Lód na zbiorniku puszcza coraz śmielej, my wybraliśmy zatoczkę która była już go całkowicie pozbawiona. Mariusz z feederkami niestety zszedł z wody na "0", nie licząc obcinki szczupłego na zestawie z dwoma gnojaczkami. Ja natomiast przechrzciłem nareszcie nowego bata, łowiąc kilkadziesiąt sztuk rybek różnej maści. Brań było bardzo dużo, choc bardzo delikatnych. Złapałem sporo drobnego krąpia, płotek, parę leszczyków, karasia i wzdręge, jednak wszystko niestety malutkich rozmiarów. Dzień mógł byc dużo szczęśliwszy gdyż chyba w czwartym zarzuceniu zestawu, na dwie drobne pineczki (hak 18) zaciąłem coś naprawdę ładnego. Niestety walka nie trwała długo, może po 10 sekundach ryba której nawet nie zdążyłem zobaczyc spieła się. Pozdrawiam:)
Maćku kompletnie nie przejmuj się, jakimiś tam durnymi postami. Tu ostatnio zapanowała jakaś taka durna moda, na takie pisanie. Twoje ryby robisz z nimi co chcesz, twoje zdjęcia również robisz z nimi co chcesz. Krótko mówiąc olej ich!! Zresztą sam mam,w galerii zdjęcia ryb zrobionych w domu. Tylko dlatego, że ja tak chcę, a nie dlatego, że ostatnio są źle postrzegane i takie tam pierdoły. Jak będę chciał usunąć to usunę i tylko dlatego, że ja tak będę chciał. A nie dlatego,że jednemu czy drugiemu to się nie podoba!
Popieram Niutka, A następnym razem na "kanapę z Ikei" narzuć koc, najlepiej z biedronki a na nogi włóż adidaski ,nie firmowe(żeby kogoś zazdrość nie zjadła :)))) Żeby się kanapy i skarpetek przyczepić to już naprawdę komuś musi wiosny i ryb brakować :D
Korzystam z tego forum raz na jakiś czas, ale w większości tematów ty(withanight88) wypowiadasz się, często nie mając pojęcia o czy mówisz. Wiec proszę cię, nie zaśmiecaj tego forum tak często, twoim słodkim pierdzeniem. Zachowujesz się tak jak byś pozjadał wszystkie rozumy, wolę czytać komentarze ludzi który mają się czym pochwalić, ze swojej przygody z wędkarstwem, których wpisy wnoszą jakiś konkretny i pozytywny wpływ w rozwój dyskusji. A jak czytam twoje wpisy to mnie ch... strzela od razu. Wchodzę na forum w celu uzyskania informacji na tematy mnie interesujące, i w większości widzę twoje nic nie wnoszące wpisy. Sory jak kogoś uraziłem, ale myślę że kilka osób się zgodzi ze mną. Dziękuję dobranoc ....
Wczoraj miętus, 2.5 km z buta w sniegu po kolana ale coz w domu juz usiedziec nie moglem. Niestety tylko 2 brania i to jeszcze jakeis dziwne, "łapczywe" szarpniecia, bardziej mi to na klenia wyglądało ale ok :) Hehe, spotkałem też jednego z moich "towarzyszy", starego lisa który juz nieraz mnie nastraszył na nocce, zakradając sie do watroby ktora lezala kolo mnie jak spalem ;) Zostawilem mu 3 kawalki watroby " z sentymentu". ^^ Zaobserwowałem ławice kleników albo ladnych płoci zerujaca tuz pod powierzchnią wody na koncu rozmytej glowki, dzis cd tylko kukurydzę i groch wezmę ;)
Korzystam z tego forum raz na jakiś czas, ale w większości tematów ty(withanight88) wypowiadasz się, często nie mając pojęcia o czy mówisz. Wiec proszę cię, nie zaśmiecaj tego forum tak często, twoim słodkim pierdzeniem. Zachowujesz się tak jak byś pozjadał wszystkie rozumy, wolę czytać komentarze ludzi który mają się czym pochwalić, ze swojej przygody z wędkarstwem, których wpisy wnoszą jakiś konkretny i pozytywny wpływ w rozwój dyskusji. A jak czytam twoje wpisy to mnie ch... strzela od razu. Wchodzę na forum w celu uzyskania informacji na tematy mnie interesujące, i w większości widzę twoje nic nie wnoszące wpisy. Sory jak kogoś uraziłem, ale myślę że kilka osób się zgodzi ze mną. Dziękuję dobranoc ....
Odniosłem identyczne wrażenie, z reszta po zdjęciach widać, jak kolega traktuje ryby.
Kolego ani mi to zwisa ani powiewa co Ty i podobni "fachowcy" o mnie
myślicie. Tym bardziej nie będę się tu tłumaczyc dlaczego te leszcze
zabrałem. Chciałbym się tylko odnieśc do skarpetek na zdjęciu,
faktycznie z tej perspektywy troszkę śmiesznie to wyszło:) Aż strach
pomyślec co by było gdym jeszcze sandały do tego miał ubrane...pewno szpece od mody postulowali by do redakcji o usunięcie mojego konta?;) Tekst o kanapie z Ikei był żenujący jak autor wpisu.
Jednak w tej chwili wolałbym się odnieśc do tematu czyli jak było na rybach. Osobiście sobotnie przedpołudnie wolę spędzac przy wędkach niż klawiaturze, tak było i dzisiaj:) Razem ze szwagrem odwiedziliśmy jedną z pobliskich byłych żwirowni. Lód na zbiorniku puszcza coraz śmielej, my wybraliśmy zatoczkę która była już go całkowicie pozbawiona. Mariusz z feederkami niestety zszedł z wody na "0", nie licząc obcinki szczupłego na zestawie z dwoma gnojaczkami. Ja natomiast przechrzciłem nareszcie nowego bata, łowiąc kilkadziesiąt sztuk rybek różnej maści. Brań było bardzo dużo, choc bardzo delikatnych. Złapałem sporo drobnego krąpia, płotek, parę leszczyków, karasia i wzdręge, jednak wszystko niestety malutkich rozmiarów. Dzień mógł byc dużo szczęśliwszy gdyż chyba w czwartym zarzuceniu zestawu, na dwie drobne pineczki (hak 18) zaciąłem coś naprawdę ładnego. Niestety walka nie trwała długo, może po 10 sekundach ryba której nawet nie zdążyłem zobaczyc spieła się. Pozdrawiam:)
Maćku kompletnie nie przejmuj się, jakimiś tam durnymi postami. Tu ostatnio zapanowała jakaś taka durna moda, na takie pisanie. Twoje ryby robisz z nimi co chcesz, twoje zdjęcia również robisz z nimi co chcesz. Krótko mówiąc olej ich!! Zresztą sam mam,w galerii zdjęcia ryb zrobionych w domu. Tylko dlatego, że ja tak chcę, a nie dlatego, że ostatnio są źle postrzegane i takie tam pierdoły. Jak będę chciał usunąć to usunę i tylko dlatego, że ja tak będę chciał. A nie dlatego,że jednemu czy drugiemu to się nie podoba!
Niutku i Łukaszu kompletnie się tym nie przejąłem:) Wędkarstwo sprawia mi tak wielką przyjemnośc, że takie durnoty mnie nie ruszają. Pozdrawiam normalnych wędkarzy:)
Nie chce być chamski. Ale fotka z leszczami na kanapie z IKEA w białych "skarach" i wyjściowej " koszulce na ramiączka " to jakiś obciach nie dość że zabiłeś ładną rybę to jeszcze chwalisz się tym jak największa parówa. Trochę samo krytyki, a pazerny widać jesteś ale na mięso :)
Kolego Myszon82 piszesz, że nie chcesz być chamski, ale sądząc po twoim wpisie chyba nad tym nie panujesz i prawdopodobnie przychodzi to Ci w sposób naturalny. Tematem tego forum jest "Jak było dziś na rybach...", więc może chociaż raz wypowiedz się w temacie (chyba, że nie masz się czym pochwalić). Razem z Lujskim rzućcie do swoich galerii kilka zdjęć, zobaczymy czy macie się czym pochwalić i jak się super ubieracie. U was w lecie nie chodzi się w koszulce na ramiączkach??? W takim razie w czym: w waciaku, golfie, kalesonach i gumofilcach???? Rozwalają mnie po prostu anonimowi bohaterzy sprzed komputera, którzy zza klawiatury szukają zaczepki i dowalają się bez sensu do ludzi. Myszon82 jestem ciekawy, czy stojąc przed Kucus22 powiedziałbyś do niego, że jest parówą. Może tak, ale jest jeden warunek biegasz chyba szybciej niż Usain Bolt. A propos zasady no kill. Każdy ma prawo do wypuszczania lub zabierania ryb zgodnie z RAR. Tak się składa, że znam Kucus22 bardzo dobrze i życzyłbym sobie spotykania nad wodą tylko takich wędkarzy. Nie byłoby wtedy nad wodą chamstwa, pozostawianych śmieci itp.itd. Nawiązując jeszcze do zdjęcia z leszczami o które cała ta zadyma. Potraficie będąc nad wodą sami zrobić sobie sami zdjęcie z dwoma dużymi rybami??? Ilu jest wędkarzy, którzy po złowieniu dwóch medalowych ryb w pół godziny zbiera się do domu (mimo dobrych brań i perspektywy złowienia kolejnych ryb), bo uważa że już im wystarczy wrażeń i ryb. I co więcej - nie wraca na tę miejscówkę przez kilka tygodni. Co do zabierania złowionych ryb - to stosujemy oboje taką samą zasadę - większość ryb wypuszczamy, ale jeżeli mamy ochotę zjeść rybę to ją po prostu zabieramy, bo mamy do tego prawo (oczywiście zgodnie z RAR). W odpowiedzi na zarzut dotyczący pazerności na mięso załączam zdjęcie z jedną z ostatnio wypuszczonych przez Kucus22 rybek. Pozdrawiam wszystkich normalnych.
Kolego Myszon82 piszesz, że nie chcesz być chamski, ale sądząc po twoim
wpisie chyba nad tym nie panujesz i prawdopodobnie przychodzi to Ci w
sposób naturalny. Tematem tego forum jest "Jak było dziś na rybach...",
więc może chociaż raz wypowiedz się w temacie (chyba, że nie masz się
czym pochwalić). Razem z Lujskim rzućcie do swoich galerii kilka zdjęć,
zobaczymy czy macie się czym pochwalić i jak się super ubieracie. U was w
lecie nie chodzi się w koszulce na ramiączkach??? W takim razie w czym: w waciaku, golfie, kalesonach i gumofilcach???? Rozwalają mnie po prostu anonimowi bohaterzy sprzed komputera, którzy zza klawiatury szukają
zaczepki i dowalają się bez sensu do ludzi. Myszon82 jestem ciekawy,
czy stojąc przed Kucus22 powiedziałbyś do niego, że jest parówą. Może
tak, ale jest jeden warunek biegasz chyba szybciej niż Usain Bolt. A
propos zasady no kill. Każdy ma prawo do wypuszczania lub zabierania
ryb zgodnie z RAR. Tak się składa, że znam Kucus22 bardzo dobrze i
życzyłbym sobie spotykania nad wodą tylko takich wędkarzy. Nie byłoby
wtedy nad wodą chamstwa, pozostawianych śmieci itp.itd. Nawiązując
jeszcze do zdjęcia z leszczami o które cała ta zadyma. Potraficie będąc
nad wodą sami zrobić sobie sami zdjęcie z dwoma dużymi rybami??? Ilu
jest wędkarzy, którzy po złowieniu dwóch medalowych ryb w pół godziny
zbiera się do domu (mimo dobrych brań i perspektywy złowienia kolejnych
ryb), bo uważa że już im wystarczy wrażeń i ryb. I co więcej - nie wraca
na tę miejscówkę przez kilka tygodni. Co do zabierania złowionych
ryb - to stosujemy oboje taką samą zasadę - większość ryb wypuszczamy,
ale jeżeli mamy ochotę zjeść rybę to ją po prostu zabieramy, bo mamy do
tego prawo (oczywiście zgodnie z RAR). W odpowiedzi na zarzut dotyczący pazerności na mięso załączam zdjęcie z jedną z ostatnio wypuszczonych przez Kucus22 rybek. Pozdrawiam wszystkich normalnych.
Nie chce być chamski. Ale fotka z leszczami na kanapie z IKEA w białych "skarach" i wyjściowej " koszulce na ramiączka " to jakiś obciach nie dość że zabiłeś ładną rybę to jeszcze chwalisz się tym jak największa parówa. Trochę samo krytyki, a pazerny widać jesteś ale na mięso :)
Słuchaj mnie ziomus bo takiego pajacowania to nie zniese.
Macko ma sie czym pochwalic w wynikach a ty sie prusz z przed kompa.
Dla ciebie kawałek odemnie a dla ciebie kucus22 wielkie pozdro.
Witam kolegów, wczoraj port na garbarach rz. Warta 15.30-17.30,metoda feederek, efekt 4 leszcze, 1krąp, 1 płotka. Wszystkie ryby w granicach 30.40dkg. Brań masa ale większośc nie do zacięcia....
Weekend z DS"em na Kanale Żerańskim w Nieporęcie. Dzisiaj: -3 st. C, śnieg w twarz i ledwie 4 płotki przez 4h., ale nie byłem wyjątkiem. Wczoraj: nieco przyjemniejsza aura i o wiele więcej brań. U mnie tylko płotki i urwany haczyk na czymś większym, ale sąsiad wyciągnął też kilka lechów i ładnego lina.
Witam, W Sobotę zrobiłem sobie przerywnik spaceru, pól godziny nad rzeką zaowocował kilkoma pasiakami. Mył było popatrzeć jaka wychodzą do blaszki i podskubują przynętę.
Witam! Nieoczekiwane koleje pogodowe sprawiły, że dzisiejszy dzień spędziłem w dborowym towarzystwie... na lodzie! (Wielkopolska!!!). Lód niepewny (6-7 cm, nierówny), więc byliśmy bardzo strożni, stosując wszystkie możliwe zabezpieczenia: kombinezon, kolce, lina, towarzystwo, odstęp między wędkarzami i przeręblami. Płoć (do 28 cm) brała intensywnie przez cały dzień - 67 szt. Okoń (do 18 cm) słabiej - 14 szt. Pod wieczór mormyszkę zaatakowały ...dwie dorodne wzdręgi (25 cm). Super spędzony dzień. Nie spodziewałem się, że tej zimy jeszcze wejdę na lód. W końcu w czwartek pierwszy dzień wiosny. Zdjęć nie mam bo ryby brały zbyt dobrze i nie było czasu.
U mnie to samo dzisiaj było i też jestem z Wielkopolski ;) Odbieram telefon i w słuchawce słyszę "bierz podlodówkę i przyjeżdżaj, okoń bierze" to z niedowierzaniem odpowiedziałem "ale spod lodu?!"...Minęło może 15minut i już byłem nad wodą. 2 godzinki i może z 30 okoni różnych rozmiarów. Jutro powtórka ;)
Sezon podlodowy zakończyłem jakiś czas temu, a dziś zakończyłem go drugi raz. Wybrałem się nad Jezioro Piwonińskie oczywiście z blaszką. Lód miejscami dość gruby do 20cm, miejscami przy nasłonecznionych brzegach już cienki i kruchy. Wyniki nie były spektakularne, bo chociaż brań było dużo, to w większości brały małe okonki i tylko około dziesięciu sztuk miało około 20cm. Byłem na lodzie od 11 do 14. Może gdybym wybrał się o świcie, trafiłbym kilka większych... mimo wszystko było fajnie, bo rybki brały, a pogoda piękna.
Witam! Ja również na nowo zacząłem i przy okazji zakończyłem sezon podlodowy;) Port na warcie przy ulicy Hetmańskiej, wynik to ok 20 okoni od 10 do 24cm, bez okazów ale zabawa była:) Lód nierówny i trochę strzela 6-10cm
sorki za zdublowane wpisy, ale coś mi się zdjęcie nie chciało zapisać ;-) Nic się nie stało..:) możesz je wykasować przez godzinę od wpisu w swoim panelu - ,,posty"" i po kłopocie..Pozdrawiam
Byłem dzisiaj od 11 do 15.30 ,wynik 30 okonków z
których największy miał 18 cm,do tego tęczak 25cm,trzeci w tym
miesiącu.Łowisko dolna odra w Gryfinie.Śnieg padał ale było cieplej niż w
niedzielę.Dołączam fotkę mojej największej pasiastej bestii.Tęczowy też oczywiście.
Mimo kaszlu i kataru byłem dzisiaj,znajomy śmiał
się bo śnieg padał,zimno a ja na rybki,mówi że jestem stuknięty,ale on
nie rozumie naszej pasji.
Łowiłem od 16.15 do 18.40,wynik 30 pasiaczków 10-20 cm,jeden bass 19
cm.Tęczowego ani widu ani słychu.Znowu coś ganiało drobnicę...
Brania do 18ej,jak była szarówka nic nie stuknęło,znowu próbowałem na
małe wobki,obrotówki i przegrałem.Admira wygrana na Rybomani w Poznaniu
daje radę.
20-taczek brzuszek miał okrągły,bass wspaniale walczył na dwunastce,piękny jest.
Dołączam fotki,wszystko pływa dalej w swoim środowisku ....
Pozdrawiam
Ja byłem dzisiaj, 57km od Poznania :p Lodu jakieś 10-12cm głównie to dzisiaj chlapa była bo śniegu trochę stopniało i wszędzie woda. Dzisiaj ładny mróz w nocy także jutro ruszam ponownie.
przepraszam temat "nasze wędkarskie rzeki na zdjęciach"
Witam dzisiaj tylko linek 30-stka szczupak przyłów 60cm na mini demona i dużo płotek i drobnicy
Odniosłem identyczne wrażenie, z reszta po zdjęciach widać, jak kolega traktuje ryby.
Kolego ani mi to zwisa ani powiewa co Ty i podobni "fachowcy" o mnie myślicie. Tym bardziej nie będę się tu tłumaczyc dlaczego te leszcze zabrałem. Chciałbym się tylko odnieśc do skarpetek na zdjęciu, faktycznie z tej perspektywy troszkę śmiesznie to wyszło:) Aż strach pomyślec co by było gdym jeszcze sandały do tego miał ubrane...pewno szpece od mody postulowali by do redakcji o usunięcie mojego konta?;) Tekst o kanapie z Ikei był żenujący jak autor wpisu.
Jednak w tej chwili wolałbym się odnieśc do tematu czyli jak było na rybach. Osobiście sobotnie przedpołudnie wolę spędzac przy wędkach niż klawiaturze, tak było i dzisiaj:) Razem ze szwagrem odwiedziliśmy jedną z pobliskich byłych żwirowni. Lód na zbiorniku puszcza coraz śmielej, my wybraliśmy zatoczkę która była już go całkowicie pozbawiona. Mariusz z feederkami niestety zszedł z wody na "0", nie licząc obcinki szczupłego na zestawie z dwoma gnojaczkami.
Ja natomiast przechrzciłem nareszcie nowego bata, łowiąc kilkadziesiąt sztuk rybek różnej maści. Brań było bardzo dużo, choc bardzo delikatnych. Złapałem sporo drobnego krąpia, płotek, parę leszczyków, karasia i wzdręge, jednak wszystko niestety malutkich rozmiarów. Dzień mógł byc dużo szczęśliwszy gdyż chyba w czwartym zarzuceniu zestawu, na dwie drobne pineczki (hak 18) zaciąłem coś naprawdę ładnego. Niestety walka nie trwała długo, może po 10 sekundach ryba której nawet nie zdążyłem zobaczyc spieła się. Pozdrawiam:)
ja dzis wyrobiłem miętusowe zimne jak cholera 4 godziny z efektem 0... ale chociarz odpoczęłem nad wodą :)
Odniosłem identyczne wrażenie, z reszta po zdjęciach widać, jak kolega traktuje ryby.
Kolego ani mi to zwisa ani powiewa co Ty i podobni "fachowcy" o mnie myślicie. Tym bardziej nie będę się tu tłumaczyc dlaczego te leszcze zabrałem. Chciałbym się tylko odnieśc do skarpetek na zdjęciu, faktycznie z tej perspektywy troszkę śmiesznie to wyszło:) Aż strach pomyślec co by było gdym jeszcze sandały do tego miał ubrane...pewno szpece od mody postulowali by do redakcji o usunięcie mojego konta?;) Tekst o kanapie z Ikei był żenujący jak autor wpisu.
Jednak w tej chwili wolałbym się odnieśc do tematu czyli jak było na rybach. Osobiście sobotnie przedpołudnie wolę spędzac przy wędkach niż klawiaturze, tak było i dzisiaj:) Razem ze szwagrem odwiedziliśmy jedną z pobliskich byłych żwirowni. Lód na zbiorniku puszcza coraz śmielej, my wybraliśmy zatoczkę która była już go całkowicie pozbawiona. Mariusz z feederkami niestety zszedł z wody na "0", nie licząc obcinki szczupłego na zestawie z dwoma gnojaczkami.
Ja natomiast przechrzciłem nareszcie nowego bata, łowiąc kilkadziesiąt sztuk rybek różnej maści. Brań było bardzo dużo, choc bardzo delikatnych. Złapałem sporo drobnego krąpia, płotek, parę leszczyków, karasia i wzdręge, jednak wszystko niestety malutkich rozmiarów. Dzień mógł byc dużo szczęśliwszy gdyż chyba w czwartym zarzuceniu zestawu, na dwie drobne pineczki (hak 18) zaciąłem coś naprawdę ładnego. Niestety walka nie trwała długo, może po 10 sekundach ryba której nawet nie zdążyłem zobaczyc spieła się. Pozdrawiam:)
Maćku kompletnie nie przejmuj się, jakimiś tam durnymi postami. Tu ostatnio zapanowała jakaś taka durna moda, na takie pisanie. Twoje ryby robisz z nimi co chcesz, twoje zdjęcia również robisz z nimi co chcesz. Krótko mówiąc olej ich!! Zresztą sam mam,w galerii zdjęcia ryb zrobionych w domu. Tylko dlatego, że ja tak chcę, a nie dlatego, że ostatnio są źle postrzegane i takie tam pierdoły. Jak będę chciał usunąć to usunę i tylko dlatego, że ja tak będę chciał. A nie dlatego,że jednemu czy drugiemu to się nie podoba!
Odniosłem identyczne wrażenie, z reszta po zdjęciach widać, jak kolega traktuje ryby.
Kolego ani mi to zwisa ani powiewa co Ty i podobni "fachowcy" o mnie myślicie. Tym bardziej nie będę się tu tłumaczyc dlaczego te leszcze zabrałem. Chciałbym się tylko odnieśc do skarpetek na zdjęciu, faktycznie z tej perspektywy troszkę śmiesznie to wyszło:) Aż strach pomyślec co by było gdym jeszcze sandały do tego miał ubrane...pewno szpece od mody postulowali by do redakcji o usunięcie mojego konta?;) Tekst o kanapie z Ikei był żenujący jak autor wpisu.
Jednak w tej chwili wolałbym się odnieśc do tematu czyli jak było na rybach. Osobiście sobotnie przedpołudnie wolę spędzac przy wędkach niż klawiaturze, tak było i dzisiaj:) Razem ze szwagrem odwiedziliśmy jedną z pobliskich byłych żwirowni. Lód na zbiorniku puszcza coraz śmielej, my wybraliśmy zatoczkę która była już go całkowicie pozbawiona. Mariusz z feederkami niestety zszedł z wody na "0", nie licząc obcinki szczupłego na zestawie z dwoma gnojaczkami.
Ja natomiast przechrzciłem nareszcie nowego bata, łowiąc kilkadziesiąt sztuk rybek różnej maści. Brań było bardzo dużo, choc bardzo delikatnych. Złapałem sporo drobnego krąpia, płotek, parę leszczyków, karasia i wzdręge, jednak wszystko niestety malutkich rozmiarów. Dzień mógł byc dużo szczęśliwszy gdyż chyba w czwartym zarzuceniu zestawu, na dwie drobne pineczki (hak 18) zaciąłem coś naprawdę ładnego. Niestety walka nie trwała długo, może po 10 sekundach ryba której nawet nie zdążyłem zobaczyc spieła się. Pozdrawiam:)
Maćku kompletnie nie przejmuj się, jakimiś tam durnymi postami. Tu ostatnio zapanowała jakaś taka durna moda, na takie pisanie. Twoje ryby robisz z nimi co chcesz, twoje zdjęcia również robisz z nimi co chcesz. Krótko mówiąc olej ich!! Zresztą sam mam,w galerii zdjęcia ryb zrobionych w domu. Tylko dlatego, że ja tak chcę, a nie dlatego, że ostatnio są źle postrzegane i takie tam pierdoły. Jak będę chciał usunąć to usunę i tylko dlatego, że ja tak będę chciał. A nie dlatego,że jednemu czy drugiemu to się nie podoba!
Popieram Niutka, A następnym razem na "kanapę z Ikei" narzuć koc, najlepiej z biedronki a na nogi włóż adidaski ,nie firmowe(żeby kogoś zazdrość nie zjadła :))))
Żeby się kanapy i skarpetek przyczepić to już naprawdę komuś musi wiosny i ryb brakować :D
Korzystam z tego forum raz na jakiś czas, ale w większości tematów ty(withanight88) wypowiadasz się, często nie mając pojęcia o czy mówisz. Wiec proszę cię, nie zaśmiecaj tego forum tak często, twoim słodkim pierdzeniem. Zachowujesz się tak jak byś pozjadał wszystkie rozumy, wolę czytać komentarze ludzi który mają się czym pochwalić, ze swojej przygody z wędkarstwem, których wpisy wnoszą jakiś konkretny i pozytywny wpływ w rozwój dyskusji. A jak czytam twoje wpisy to mnie ch... strzela od razu. Wchodzę na forum w celu uzyskania informacji na tematy mnie interesujące, i w większości widzę twoje nic nie wnoszące wpisy. Sory jak kogoś uraziłem, ale myślę że kilka osób się zgodzi ze mną. Dziękuję dobranoc ....
Wczoraj miętus, 2.5 km z buta w sniegu po kolana ale coz w domu juz usiedziec nie moglem. Niestety tylko 2 brania i to jeszcze jakeis dziwne, "łapczywe" szarpniecia, bardziej mi to na klenia wyglądało ale ok :) Hehe, spotkałem też jednego z moich "towarzyszy", starego lisa który juz nieraz mnie nastraszył na nocce, zakradając sie do watroby ktora lezala kolo mnie jak spalem ;) Zostawilem mu 3 kawalki watroby " z sentymentu". ^^ Zaobserwowałem ławice kleników albo ladnych płoci zerujaca tuz pod powierzchnią wody na koncu rozmytej glowki, dzis cd tylko kukurydzę i groch wezmę ;)
Korzystam z tego forum raz na jakiś czas, ale w większości tematów ty(withanight88) wypowiadasz się, często nie mając pojęcia o czy mówisz. Wiec proszę cię, nie zaśmiecaj tego forum tak często, twoim słodkim pierdzeniem. Zachowujesz się tak jak byś pozjadał wszystkie rozumy, wolę czytać komentarze ludzi który mają się czym pochwalić, ze swojej przygody z wędkarstwem, których wpisy wnoszą jakiś konkretny i pozytywny wpływ w rozwój dyskusji. A jak czytam twoje wpisy to mnie ch... strzela od razu. Wchodzę na forum w celu uzyskania informacji na tematy mnie interesujące, i w większości widzę twoje nic nie wnoszące wpisy. Sory jak kogoś uraziłem, ale myślę że kilka osób się zgodzi ze mną. Dziękuję dobranoc ....
Dobranoc.
Odniosłem identyczne wrażenie, z reszta po zdjęciach widać, jak kolega traktuje ryby.
Kolego ani mi to zwisa ani powiewa co Ty i podobni "fachowcy" o mnie myślicie. Tym bardziej nie będę się tu tłumaczyc dlaczego te leszcze zabrałem. Chciałbym się tylko odnieśc do skarpetek na zdjęciu, faktycznie z tej perspektywy troszkę śmiesznie to wyszło:) Aż strach pomyślec co by było gdym jeszcze sandały do tego miał ubrane...pewno szpece od mody postulowali by do redakcji o usunięcie mojego konta?;) Tekst o kanapie z Ikei był żenujący jak autor wpisu.
Jednak w tej chwili wolałbym się odnieśc do tematu czyli jak było na rybach. Osobiście sobotnie przedpołudnie wolę spędzac przy wędkach niż klawiaturze, tak było i dzisiaj:) Razem ze szwagrem odwiedziliśmy jedną z pobliskich byłych żwirowni. Lód na zbiorniku puszcza coraz śmielej, my wybraliśmy zatoczkę która była już go całkowicie pozbawiona. Mariusz z feederkami niestety zszedł z wody na "0", nie licząc obcinki szczupłego na zestawie z dwoma gnojaczkami.
Ja natomiast przechrzciłem nareszcie nowego bata, łowiąc kilkadziesiąt sztuk rybek różnej maści. Brań było bardzo dużo, choc bardzo delikatnych. Złapałem sporo drobnego krąpia, płotek, parę leszczyków, karasia i wzdręge, jednak wszystko niestety malutkich rozmiarów. Dzień mógł byc dużo szczęśliwszy gdyż chyba w czwartym zarzuceniu zestawu, na dwie drobne pineczki (hak 18) zaciąłem coś naprawdę ładnego. Niestety walka nie trwała długo, może po 10 sekundach ryba której nawet nie zdążyłem zobaczyc spieła się. Pozdrawiam:)
Maćku kompletnie nie przejmuj się, jakimiś tam durnymi postami. Tu ostatnio zapanowała jakaś taka durna moda, na takie pisanie. Twoje ryby robisz z nimi co chcesz, twoje zdjęcia również robisz z nimi co chcesz. Krótko mówiąc olej ich!! Zresztą sam mam,w galerii zdjęcia ryb zrobionych w domu. Tylko dlatego, że ja tak chcę, a nie dlatego, że ostatnio są źle postrzegane i takie tam pierdoły. Jak będę chciał usunąć to usunę i tylko dlatego, że ja tak będę chciał. A nie dlatego,że jednemu czy drugiemu to się nie podoba!
Niutku i Łukaszu kompletnie się tym nie przejąłem:) Wędkarstwo sprawia mi tak wielką przyjemnośc, że takie durnoty mnie nie ruszają. Pozdrawiam normalnych wędkarzy:)
Nie chce być chamski. Ale fotka z leszczami na kanapie z IKEA w białych "skarach" i wyjściowej " koszulce na ramiączka " to jakiś obciach nie dość że zabiłeś ładną rybę to jeszcze chwalisz się tym jak największa parówa. Trochę samo krytyki, a pazerny widać jesteś ale na mięso :)
Kolego Myszon82 piszesz, że nie chcesz być chamski, ale sądząc po twoim wpisie chyba nad tym nie panujesz i prawdopodobnie przychodzi to Ci w sposób naturalny. Tematem tego forum jest "Jak było dziś na rybach...", więc może chociaż raz wypowiedz się w temacie (chyba, że nie masz się czym pochwalić). Razem z Lujskim rzućcie do swoich galerii kilka zdjęć, zobaczymy czy macie się czym pochwalić i jak się super ubieracie. U was w lecie nie chodzi się w koszulce na ramiączkach??? W takim razie w czym: w waciaku, golfie, kalesonach i gumofilcach????
Rozwalają mnie po prostu anonimowi bohaterzy sprzed komputera, którzy zza klawiatury szukają zaczepki i dowalają się bez sensu do ludzi. Myszon82 jestem ciekawy, czy stojąc przed Kucus22 powiedziałbyś do niego, że jest parówą. Może tak, ale jest jeden warunek biegasz chyba szybciej niż Usain Bolt.
A propos zasady no kill. Każdy ma prawo do wypuszczania lub zabierania ryb zgodnie z RAR. Tak się składa, że znam Kucus22 bardzo dobrze i życzyłbym sobie spotykania nad wodą tylko takich wędkarzy. Nie byłoby wtedy nad wodą chamstwa, pozostawianych śmieci itp.itd.
Nawiązując jeszcze do zdjęcia z leszczami o które cała ta zadyma. Potraficie będąc nad wodą sami zrobić sobie sami zdjęcie z dwoma dużymi rybami??? Ilu jest wędkarzy, którzy po złowieniu dwóch medalowych ryb w pół godziny zbiera się do domu (mimo dobrych brań i perspektywy złowienia kolejnych ryb), bo uważa że już im wystarczy wrażeń i ryb. I co więcej - nie wraca na tę miejscówkę przez kilka tygodni.
Co do zabierania złowionych ryb - to stosujemy oboje taką samą zasadę - większość ryb wypuszczamy, ale jeżeli mamy ochotę zjeść rybę to ją po prostu zabieramy, bo mamy do tego prawo (oczywiście zgodnie z RAR).
W odpowiedzi na zarzut dotyczący pazerności na mięso załączam zdjęcie z jedną z ostatnio wypuszczonych przez Kucus22 rybek.
Pozdrawiam wszystkich normalnych.
Kolego Myszon82 piszesz, że nie chcesz być chamski, ale sądząc po twoim wpisie chyba nad tym nie panujesz i prawdopodobnie przychodzi to Ci w sposób naturalny. Tematem tego forum jest "Jak było dziś na rybach...", więc może chociaż raz wypowiedz się w temacie (chyba, że nie masz się czym pochwalić). Razem z Lujskim rzućcie do swoich galerii kilka zdjęć, zobaczymy czy macie się czym pochwalić i jak się super ubieracie. U was w lecie nie chodzi się w koszulce na ramiączkach??? W takim razie w czym: w waciaku, golfie, kalesonach i gumofilcach????
Rozwalają mnie po prostu anonimowi bohaterzy sprzed komputera, którzy zza klawiatury szukają zaczepki i dowalają się bez sensu do ludzi. Myszon82 jestem ciekawy, czy stojąc przed Kucus22 powiedziałbyś do niego, że jest parówą. Może tak, ale jest jeden warunek biegasz chyba szybciej niż Usain Bolt.
A propos zasady no kill. Każdy ma prawo do wypuszczania lub zabierania ryb zgodnie z RAR. Tak się składa, że znam Kucus22 bardzo dobrze i życzyłbym sobie spotykania nad wodą tylko takich wędkarzy. Nie byłoby wtedy nad wodą chamstwa, pozostawianych śmieci itp.itd.
Nawiązując jeszcze do zdjęcia z leszczami o które cała ta zadyma. Potraficie będąc nad wodą sami zrobić sobie sami zdjęcie z dwoma dużymi rybami??? Ilu jest wędkarzy, którzy po złowieniu dwóch medalowych ryb w pół godziny zbiera się do domu (mimo dobrych brań i perspektywy złowienia kolejnych ryb), bo uważa że już im wystarczy wrażeń i ryb. I co więcej - nie wraca na tę miejscówkę przez kilka tygodni.
Co do zabierania złowionych ryb - to stosujemy oboje taką samą zasadę - większość ryb wypuszczamy, ale jeżeli mamy ochotę zjeść rybę to ją po prostu zabieramy, bo mamy do tego prawo (oczywiście zgodnie z RAR).
W odpowiedzi na zarzut dotyczący pazerności na mięso załączam zdjęcie z jedną z ostatnio wypuszczonych przez Kucus22 rybek.
Pozdrawiam wszystkich normalnych.
Mariusz uświadomiłem sobie właśnie, że tego dnia na 99% też miałem białe skarpetki! Może to jest przyczyną sukcesów:):):)
Nie chce być chamski. Ale fotka z leszczami na kanapie z IKEA w białych "skarach" i wyjściowej " koszulce na ramiączka " to jakiś obciach nie dość że zabiłeś ładną rybę to jeszcze chwalisz się tym jak największa parówa. Trochę samo krytyki, a pazerny widać jesteś ale na mięso :)
Słuchaj mnie ziomus bo takiego pajacowania to nie zniese. Macko ma sie czym pochwalic w wynikach a ty sie prusz z przed kompa. Dla ciebie kawałek odemnie a dla ciebie kucus22 wielkie pozdro.Witam kolegów, wczoraj port na garbarach rz. Warta 15.30-17.30,metoda feederek, efekt 4 leszcze, 1krąp, 1 płotka. Wszystkie ryby w granicach 30.40dkg. Brań masa ale większośc nie do zacięcia....
Weekend z DS"em na Kanale Żerańskim w Nieporęcie.
Dzisiaj: -3 st. C, śnieg w twarz i ledwie 4 płotki przez 4h., ale nie byłem wyjątkiem.
Wczoraj: nieco przyjemniejsza aura i o wiele więcej brań. U mnie tylko płotki i urwany haczyk na czymś większym, ale sąsiad wyciągnął też kilka lechów i ładnego lina.
Witam,
W Sobotę zrobiłem sobie przerywnik spaceru, pól godziny nad rzeką zaowocował kilkoma pasiakami. Mył było popatrzeć jaka wychodzą do blaszki i podskubują przynętę.
Dziś 3 godziny grunciku i okrągłe "0".
Brak nawet najmniejszego kontaktu z rybą.
Witam! Nieoczekiwane koleje pogodowe sprawiły, że dzisiejszy dzień spędziłem w dborowym towarzystwie... na lodzie! (Wielkopolska!!!). Lód niepewny (6-7 cm, nierówny), więc byliśmy bardzo strożni, stosując wszystkie możliwe zabezpieczenia: kombinezon, kolce, lina, towarzystwo, odstęp między wędkarzami i przeręblami. Płoć (do 28 cm) brała intensywnie przez cały dzień - 67 szt. Okoń (do 18 cm) słabiej - 14 szt. Pod wieczór mormyszkę zaatakowały ...dwie dorodne wzdręgi (25 cm). Super spędzony dzień. Nie spodziewałem się, że tej zimy jeszcze wejdę na lód. W końcu w czwartek pierwszy dzień wiosny. Zdjęć nie mam bo ryby brały zbyt dobrze i nie było czasu.
U mnie to samo dzisiaj było i też jestem z Wielkopolski ;) Odbieram telefon i w słuchawce słyszę "bierz podlodówkę i przyjeżdżaj, okoń bierze" to z niedowierzaniem odpowiedziałem "ale spod lodu?!"...Minęło może 15minut i już byłem nad wodą. 2 godzinki i może z 30 okoni różnych rozmiarów. Jutro powtórka ;)
UWAŻAJCIE NA TEN LÓD... POWODZENIA
Sezon podlodowy zakończyłem jakiś czas temu, a dziś zakończyłem go drugi raz. Wybrałem się nad Jezioro Piwonińskie oczywiście z blaszką. Lód miejscami dość gruby do 20cm, miejscami przy nasłonecznionych brzegach już cienki i kruchy. Wyniki nie były spektakularne, bo chociaż brań było dużo, to w większości brały małe okonki i tylko około dziesięciu sztuk miało około 20cm. Byłem na lodzie od 11 do 14. Może gdybym wybrał się o świcie, trafiłbym kilka większych... mimo wszystko było fajnie, bo rybki brały, a pogoda piękna.
Witam! Ja również na nowo zacząłem i przy okazji zakończyłem sezon podlodowy;) Port na warcie przy ulicy Hetmańskiej, wynik to ok 20 okoni od 10 do 24cm, bez okazów ale zabawa była:) Lód nierówny i trochę strzela 6-10cm
Wędkowałem z lodu dzisiaj rano 4 godzinki od 6:00 do 10:00. Wynik: 84 płocie i 10 wzdręg do 29 cm. Brania tak dobre, że aż męczące;-)
Większa ma 29 cm
Rybki z początku marca (z lewej 39 cm, z prawej 33 cm).
Cześć..a to mój okaz..dzisiaj piękna słoneczna pogoda ,tylko wiało jak cholera zimny porywisty wiatr..:) Ale fajnie było:))
Dużo śniegu ślisko jak cholera,ale warto być ,warto widzieć,warto oddychać i cieszyć się życiem:)
Wczoraj z bratem kilka godzin pochodziliśmy ze spiningami nad Wisłą, niestetu bez kontaktu z rybą. Ale pogoda super, więc wypad zaliczam do udanych.
Wczoraj z bratem połaziliśmy kilka godzin ze spiningami nad Wisłą, niestety bez kontaktu z rybą. Ale pogoda super, więc wypad zaliczam do udanych.
Wczorajszy wypad nad Wisłę bez kontaktu z rybą. Ale pogoda fajna, więc dzień zaliczam do udanych.
Wczorajszy wypad nad Wisłę bez kontaktu z rybą. Ale pogoda fajna, więc dzień zaliczam do udanych.
sorki za zdublowane wpisy, ale coś mi się zdjęcie nie chciało zapisać ;-)
sorki za zdublowane wpisy, ale coś mi się zdjęcie nie chciało zapisać ;-)
Nic się nie stało..:) możesz je wykasować przez godzinę od wpisu w swoim panelu - ,,posty"" i po kłopocie..Pozdrawiam
Byłem dzisiaj od 11 do 15.30 ,wynik 30 okonków z których największy miał 18 cm,do tego tęczak 25cm,trzeci w tym miesiącu.Łowisko dolna odra w Gryfinie.Śnieg padał ale było cieplej niż w niedzielę.Dołączam fotkę mojej największej pasiastej bestii.Tęczowy też oczywiście.
I tęczowy
Kolejna fotka
Mimo kaszlu i kataru byłem dzisiaj,znajomy śmiał się bo śnieg padał,zimno a ja na rybki,mówi że jestem stuknięty,ale on nie rozumie naszej pasji.
Łowiłem od 16.15 do 18.40,wynik 30 pasiaczków 10-20 cm,jeden bass 19 cm.Tęczowego ani widu ani słychu.Znowu coś ganiało drobnicę...
Brania do 18ej,jak była szarówka nic nie stuknęło,znowu próbowałem na małe wobki,obrotówki i przegrałem.Admira wygrana na Rybomani w Poznaniu daje radę.
20-taczek brzuszek miał okrągły,bass wspaniale walczył na dwunastce,piękny jest.
Dołączam fotki,wszystko pływa dalej w swoim środowisku ....
Pozdrawiam
Bass słoneczny.
I ten piękniś po raz drugi.
Smutne ale często prawdziwe ;-[
Dziś port przy Hetmańskiej, na blaszkę podlodową ok 35okoni 15-23cm. Okazów nie ma ale zabawa aż miło:) Chodzi ktoś na lód w okolicach Poznania??
Ja byłem dzisiaj, 57km od Poznania :p Lodu jakieś 10-12cm głównie to dzisiaj chlapa była bo śniegu trochę stopniało i wszędzie woda. Dzisiaj ładny mróz w nocy także jutro ruszam ponownie.