Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2014-04-27 10:16:42

    Dzisiaj wydłubałem 2 okonki 30 i 33 cm

  • kucus22 2014-04-27 11:19:42

    zgzdza się w Irlandi wedkuje....zaczyna brac ale to jeszcze nie to

    HEhe niedługo sezon także u nas. Ja od grudnia spina nie używałem, więc nie mogę się już doczekac ;) Pozdrowienia ;)

  • glacjan76 2014-04-27 16:50:29

    W tygodniu pojechałem nad Warte, na predatorka 2 złowiłem jazia 33cm i klenia 42cm.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2014-04-27 17:04:54

    Kilka 20 +, jeden 30 +, kilka odprowadzeń drobnicy.

  • Forum wedkuje.pl 2014-04-27 17:05:21


  • Forum wedkuje.pl 2014-04-27 17:06:20

    20 + na poprzednim, na tym 30 +.

  • Forum wedkuje.pl 2014-04-27 17:07:34

    A to egzemplarz chroniony ;)

  • Reklama
  • Przemas83 2014-04-27 18:30:03

    Po wczorajszym gradobiciu na Żuławach , dzisiaj rybki na rz. Nogat chciały jeść. Kilka leszczy , krąpie, płotki do 30 cm i Wzdręga ;] Pogoda piękna , tylko troche zawiewało , ale dla zrobienia dobrego wyniku to nawet lepiej.

  • JancioW 2014-04-27 18:41:52

    Dzisiejsza wyprawa na rybki zaliczona !!!!! Utopiona sandaczowa szpada Team Dragon razem z kołowrotkiem Team Dragon. Wszystko leży na 8 metrach, i jak się dostać do tego ???? Jakies pomysły koledzy , jak wyciągnąć sprzęcik ??? :((((






    Dobry magnez neodymowy, zobacz filmik.


  • Kodiak44 2014-04-27 19:05:55

    Dzisiaj od godziny 6 do 13 byłem na zaporówce(celem był leszcz,płoć,krąp) - szczytówki ani drgnęły. Od 14 do 18:30 byłem na jeziorku i skończyłem z wynikiem: 8 leszczy(20-40), 2 krąpi(ok. 17 i 29), 10 płotek. Miłym przyłowem był okoń(32 cm - póki co życiowy rekord :D ) - wziął na 2 kuku i pinke. :D 

  • Kodiak44 2014-04-27 19:09:03

  • Reklama
  • wodniczeek 2014-04-27 19:12:03

    Wisla w okolicach Pulaw. Godz. 6.00 do 14.00. Efekt kilkanascie krapi, plotka i ukleje. Ogolnie wielka lipa, bo woda piekna i pogoda dopisywala.

  • robban 2014-04-27 19:52:16

    Dzisiejsza wyprawa na rybki zaliczona !!!!! Utopiona sandaczowa szpada Team Dragon razem z kołowrotkiem Team Dragon. Wszystko leży na 8 metrach, i jak się dostać do tego ???? Jakies pomysły koledzy , jak wyciągnąć sprzęcik ??? :((((






    Dobry magnez neodymowy, zobacz filmik.






    Dzięki serdeczne . Dobra rada , na pewno się przyda na przyszłość. Dziś orałem na ciężko i nic. Wiec odpuszczam sobie. Pzdr. 

  • Forum wedkuje.pl 2014-04-28 09:19:01

    Wczoraj od 5 do 10 z feederem nad Wisłą. Złowiłem 44 krąpie, 1 leszcza i 3 ukleje. A po południu od 16 do 19 z batem na Wiśle 3 malutkie leszcze, 2 krąpie i kilkanaście uklei.  

  • SVT 2014-04-28 10:45:28

    z dnia 26.04 na 27.04 2014r. rz.Nogat Leszczowe Eldorado zaraz po Burzy.

  • Forum wedkuje.pl 2014-04-28 13:18:18


  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2014-04-28 13:20:04


  • Forum wedkuje.pl 2014-04-28 13:22:18

    Maluch 7kg ale cieszy bo to pierwszy w tym sezonie.

  • unix 2014-04-28 18:54:14

    Witam
    Dzisiaj po pacy 2h ze spinningiem na okonia w takim fajnym wiślanym rozlewisku. Kilka podbić i ataki maluchów. Szczupły przedszkolak chciał mi zdemolować zestaw, ale żyłeczki nie przegryzł. Niech rośnie duży.

  • kucus22 2014-04-28 19:20:45

    Prawdziwy kanibal na canibala;) Pozdrawiam :)

  • unix 2014-04-28 19:50:34

    Prawdziwy kanibal na canibala;) Pozdrawiam :)
    Bo te gumy są skuteczne na okonie i szczupale :)
    Jeszcze tylko 2 dni :D

    Pozdrawiam


  • kali333 2014-04-28 19:57:15

    Sobota.Wisła w Smolicach,krąp na 30 i leszcz na 51m.

  • Robert 0311 2014-04-28 20:23:46

    W którym miejscu w Smolicach byłeś

  • Reklama
  • kucus22 2014-04-28 21:42:45

    Prawdziwy kanibal na canibala;) Pozdrawiam :)
    Bo te gumy są skuteczne na okonie i szczupale :)
    Jeszcze tylko 2 dni :D

    Pozdrawiam



    Amen:) Przyznam szczerze, że już mnie nosi, chociaż zwykle na ryby drapieżne to się nastawiam dopiero jesienią tak na serio. Jednak w tym roku planuję wprowadzic trochę zmian w moim cyklu wędkarskich wypraw;)

  • adam693 2014-04-28 21:44:53

    Dzisiejszy połów na starorzeczu Bugu, karaś 34cm 0,95kg ; lin 36cm 0,90kg ; lin 32cm 0,55kg - rybka nie miała jednego oka :O

  • maro123 2014-04-28 22:11:25

    Piękne rybki Adam, ja dziś dorwałem leszcza 47cm wytartego już, oraz płoć 35cm, ale jakaś zmieszana bo miała każdą płetwę w pięknym czerwonym kolorze, zdj nie daje bo słaba jakość.

  • Analos 2014-04-29 18:26:38

    Wzdręga?

  • maro123 2014-04-29 20:46:53

    No własnie chyba mieszaniec wzdręgi z płocią, niezła impreza na tarlisku musiała być;)

  • Zielan 2014-04-30 11:48:34

    Z rańca kilkanaście płotek i mały rozbójnik :)

  • rasi331 2014-04-30 14:05:14

    Lisi ogon  5 i 6,5 kg

  • maras74 2014-04-30 14:36:26

    5h łowienia zestawem skróconym

  • maras74 2014-04-30 14:37:24

    czasem trafi się i leszczyk ;) 
    Pzdr. Marek

  • Artur z Ketrzyna 2014-05-01 09:54:55

    Sezon szczupakowy rozpoczęty, i testy sprzętu też.
    Brania bardzo kiepskie. Nikt nic ciekawego nie złowił, a wielu wróciło bez ryby...
    Ten wobler barwą ryby nie przypominał. A pierwszy szczupak na niego padł. IZUMI.

  • unix 2014-05-01 09:57:45

    Witam
    Pierwszomajowy spinning ukierunkowany na szczupaka...
    Byłem dzisiaj na Łacha Nowowiejska. Dotarłem na 5:30, późno, za późno. Gruntowców i spławikowców  tylu, że ze spinningiem mogłem zapomnieć o wycieczce brzegiem...  Stanąłem na jednej rozsądnej miejscówce, którą można było przeczesać. Zameldował się jeden szczupalas wymiarowy. Przynęta savage gear cannibal znowu potwierdziła swoją skuteczność.
    Szczupak wrócił do swojego domu.  O 8 już byłem w domu...  mięso się marynuje, grill w bagażniku, idę zanieść wędki do auta i wyruszamy na Zegrze rodzinnie, ale połączę dobre z lepszym :)

    Połamania

  • Zielan 2014-05-01 10:23:48

    Jakościowo kaplica, ilościowo nie tak źle, w sumie 7 krótkich.

  • bmk20w 2014-05-01 11:12:51

    Dzisiaj tylko mały pistolecik na sweepera 12. I tak samo jak u kolego powyżej o 6:30 wszystkie miejscówki pozajmowane a na wodzie pełno łódek.  

  • michaldaga 2014-05-01 11:37:00

    czasem trafi się i leszczyk ;) 
    Pzdr. Marek
    Ładne połowy ale leszczyka to nie można było jeszcze bliżej dać pod aparat;)

  • mateusz8815 2014-05-01 11:39:05

    Wczorajsze rodzeństwo z warty :-)

  • Grejszian 2014-05-01 11:57:32

    Dzisiejszy pistolet, jeszcze jeden był ale zdj nie robiłem

  • polobmw 2014-05-01 12:14:54

    Nowy kijek ochrzczony 2 wymiarowe zębate i 5 czterdziestek plus kilka spiętych , frajda była ;)

  • SVT 2014-05-01 14:22:11

    Chcąc sprawdzić efekty na dzikim.
    Rzuciłem kilka razy gumeczką i pistolet.

    Zmieniłem kije i nastawka na Lina, mniejszy pistolecik na robaczka.

    Fajna cisza przed wiatrem i Lesiu

    I chciałem się moderatora zapytać, co to jest?

  • kucus22 2014-05-01 14:57:13

    1 majowy wypad zaliczony. Niestety z przyczyn losowych na ryby pojechałem dzisiaj sam, pozdrawiam w tym miejscu Szwagra Mariusza i kolegę Jędrulę, którzy z różnych przyczyn nie mogli dzisiaj byc nad wodą...:( Niemniej jednak liczył się dla mnie fakt, że w końcu mogłem ruszyc w pogoń za cętkowanymi i pasiastymi drapieżnikami:) Nad wodą (była żwirownia), zameldowałem się stosunkowo wcześnie bo o 4.50 i od razu przeżyłem szok...na parkingu aut jak na jakiś zawodach co najmniej, 24 samochody!!! Lekko zdegustowany zaparkowałem jednak furę niczym pod jakimś supermarketem i postanowiłem, że mimo wszystko spróbuję od drugiej strony zbiornika, licząc na jakieś wolne stanowiska do oddania rzutów. Faktycznie im dalej od parkingu tym ludzi było mniej więc mogłem w spokoju oddac się ulubionemu zajęciu:)
    Początek nie przyniósł jednak żadnych wrażeń, no może poza przyjemnością spinningowania zupełnie nowiuśkim kijkiem (wklejanka dragona power dżig 5-25 g.) oraz testowi po raz pierwszy
    w życiu plecionki jako linki (power pro 0,15 mm.). Wodę przeczesywałem na zmianę różnymi gumami w szczupaczych rozmiarach jednak bez efektu,. Po dwóch godzinach postanowiłem spróbowac szczęścia z okoniem, więc założyłem kopytko relaxa mniejszych rozmiarów. Tym sposobem udało mi się wyciągnąc 3 garbuski raczej małych rozmiarów, które stały w pół wody centralnie pod stadkiem oczkującej drobnicy. Zawaliłem także kilka agresywnych brań. Człowiek niby się cieszył, że coś ruszyło jednak w sercu czułem, że nie o to chodzi dzisiaj, więc wróciłem do kopyt nieco "słuszniejszych" rozmiarów (7,8,9 cm.) licząc, że jednak szczupły też dziś wejdzie;) Wlazł ale tylko na chwilkę, pokazując się pod moimi nogami w momencie gdy ja miałem zestaw zarzucony daleko od brzegu:/! nie był jednak duży w porywach wymiar. Tak zleciały mi 4 godziny biczowania wody aż w końcu doszedłem do miejsca gdzie zaczeło się okupowanie brzegu przez miłośników wędkarstwa ( głównie karpiarzy). Postanowiłem wynieśc się na inną wodę oddaloną o parę minut drogi autem.
    Jak pomyślałem tak zrobiłem, więc po chwili stałem już opelkiem na parkingu drugiej żwirowni. Na dzień dobry ciche Ku... Mac pod nosem gdyż aut jest tu równie dużo jak na poprzednim zbiorniku...! Niestety tym razem zaliczyłem jedynie 15 minutowy spacer wzdłuż zbiornika by przekonac się, że wszystkie wartościowe miejscówki są już okupowane głównie przez...karpiarzy, od 15 lat myślałem, że to głównie szczupły ma przewalone 1 maja jednak jak widac jest inaczej;) Przypadek , czy brutalne fakty o rybostanie naszych wód??
    Na maksa już zwątpiony postanowiłem w drodze powrotnej do domu podjechac na jeszcze jeden zbiornik który słynie z olbrzymich ryb, głównie karpi i sumów, jednak z doświadczenia wiem, że jest tam fajny okoń i zdarza się szczupak. Zgodnie z przewidywaniami nad wodą majówka pełną gębą czyli miłośnicy gruntowych zestawów plus parę żywcówek:)
    Na szczęście brzeg na którym zależało mi połowic był pusty więc poleciałem dosłownie co sił w nogach na upatrzone miejsce. Nareszcie mogłem oddac się wędkarstwu:) Parę rzutów kontrolnych, zmiana przynęt i nic... W pewnym momencie zauważyłem zawirowania tuż pod lustrem wody na około 25 może 30 metrze posłałem tam zaraz okonio-podobnego caninbala gdyż tą przynętę miałem akurat założoną. w momenie gdy gumka wpadła do wody poczułem delikatne trącenie którego niestety nie udało mi się zaciąc. Myśle sobie OKONIE żerują na drobnicy więc zakładam sprawdzone wcześniej małe kopytko. Rzut i od razu kolejne branie, którego tym razem nie musiałem nawet zacinac... to co się potem wydarzyło zostanie w mojej pamięci chyba na zawsze:) Coś dosłownie próbowało mnie pozbawic nowo nabytego kijaszka, odchodząc w zawrotnym tempie co raz dalej od brzegu... Wędka gnie się do granic wytrzymalości, plecka znika z kołowrotka jak głupia, zaraz przypominam sobie napis na opakowaniu 275 metrów, myślę sobię oby starczyło. Aby się nie rozczarowac dokręcam hamulec w kołowrotku do minimalnej granicy, oczywiście z czuciem by nie przesadzic. Resztę holu i tak kontrolowałem już ręcznie przytrzymując szpulę. Na szczęście zdążyłem w tych emocjach zobaczyc godzinę na zegarku 11 53. Tak upłyneło mi 23 minuty niezwykle emocjonującej walki z rybą. Bardzo szybko domyśliłem się, że sprawcą zamieszania będzie jakiś duży karpiowaty który najwidoczniej wygrzewał się w promieniach bardzo mocno operującego dzisiaj słonka. Łudziłem się do końca, że jakiś karp lub amur ( tak obstawiałem) zassał do paszczy malutką przynętę , która przypadkiem znalazła się mu koło nosa;) W końcu o godzinie 12.15 udało mi się chwytem pod skrzela wyciągnąc dosłownie na samiuśki brzeg przy styku z wodą mojego potwora...którym okazała się TOŁPYGA przypadkowo zahaczona za płetwę ogonową:/:/!!!! Rybsko było ogromne, nie chcąc jej męczyc odmierzyłem długośc przykładając do niej wędkę i zaznaczając odległośc. Już po wypuszczeniu podszedłem do plecaka ( znajdował się w miejscu brania jakieś 40 metrów dalej) w którym miałem miarkę w celu określenia długości. Okazało się, że grubas miał 130 cm. !!! wagi nie podam gdyż nie próbowałem nawet łajzy udzwignąc ;) Po pstryknięciu kilku fotek z komórki, niestety słabej jakości gdyż słońce dosłownie waliło jak z lampy i wypuszczeniu ryby, sam nie wiedziałem czy się cieszyc z takiej sztuki czy miec żal do losu, że nie dośc, że to nie był szczupły to była to przypadkowa podpinka wygrzewającej się ewidentnie ryby. Juz na spokojnie gdy to piszę powiem wam, że jestem strasznie szczęśliwy z tej przygody, gdyż w końcu mogłem zmierzyc się z potworem, ochrzciłem nową wędkę i mam o czym opowiadac wnukom ;):) Na szczupaki przyjdzie czas do niedzieli daleko :P:)


    Na tym zdjęciu widac miejsce podczepienia się potworka- na płetwie ogonowej:)

  • kucus22 2014-05-01 14:58:39

    Fotki jak wspomniałem kiepskiej jakpości (słońce, komórka) terza to dopiero żałuję samotnej wyprawy...dzięki panowie :P;)

  • kucus22 2014-05-01 14:59:59

    takie okonki musiały dzisiaj uratowac honor spinningisty:)

  • pmizera87 2014-05-01 15:21:55

    Rano od 5 do 10 udało się złowić 2 linki 26 i 29 cm, 2 karasie (japoniec i nasz rodzimy), 2 płotki, wzdręgę i jazgarza.

  • tomeqbrzez 2014-05-01 16:00:12

    Rano od 5 do 10 udało się złowić 2 linki 26 i 29 cm, 2 karasie (japoniec i nasz rodzimy), 2 płotki, wzdręgę i jazgarza.


    Taki zestaw?! No coś wspaniałego!!!

  • Jędrula 2014-05-01 17:15:43

    Fotki jak wspomniałem kiepskiej jakpości (słońce, komórka) terza to dopiero żałuję samotnej wyprawy...dzięki panowie :P;)

     

     

     

     

     

     

     

    Maciej , ale kolos ! :)))))

     




  • kucus22 2014-05-01 17:30:31

    Na drugim zdjęciu widać okulary które spadły mi podczas podbierania świniaka...jak tak teraz zaglądam to pasowały by na jego główkę:P

  • Jędrula 2014-05-01 17:36:50

    Na drugim zdjęciu widać okulary które spadły mi podczas podbierania świniaka...jak tak teraz zaglądam to pasowały by na jego główkę:P

     

     

     

     

     

    Chłopie , aleee to stwór :)

  • barrakuda81 2014-05-01 17:40:29

    Pogoda dopisała,ryby trochę gorzej.Niemal całkowity brak aktywności powierzchniowej boleni nie ułatwiał sprawy ale jedno jedyne branie udało sie wykorzystać.Taka niczego sobie "siedemdziesiatka" skusiła sie na 7-mio cm woblerek uklejopodobny własnej produkcji więc radocha podwójna bo to pierwsza rapa 2014.   Sezon rozpoczęty :-)

    Jutro czas na szczupaki...



Reklama
Reklama