Dłubanie szukanie , ale nic sensownego, zmiana miejscówek i nadal nic. Po wielu próbach namacania pasiaków. człowiek zapomina jak to się łowi. Zmiana przynęt, ruchy kijem, pomyślałem że już nic nie mam w rękawie. Rzucam od strony wypłycenia w koryto rzeki i nagle czuję odjazd. Ciepło i bananowo, mam sandacza sobie "myślę" rybka nie chcę dać się oderwać od dna. Na delikatnym kijku do 7 gr to dopiero zabawa. I moim oczom po kilku odjazdach ukazuję się król naszej rzeki.
Dłubanie szukanie , ale nic sensownego, zmiana miejscówek i nadal nic. Po wielu próbach namacania pasiaków. człowiek zapomina jak to się łowi. Zmiana przynęt, ruchy kijem, pomyślałem że już nic nie mam w rękawie. Rzucam od strony wypłycenia w koryto rzeki i nagle czuję odjazd. Ciepło i bananowo, mam sandacza sobie "myślę" rybka nie chcę dać się oderwać od dna. Na delikatnym kijku do 7 gr to dopiero zabawa. I moim oczom po kilku odjazdach ukazuję się król naszej rzeki.
W grudniu zeszłego roku , miałem na kiju łowiąc z brzegu ogromnego lina musiał być podczepiony bo ani na chwilę nie oderwałem go od dna , a kijek nie taki cienias bo do 25g cw. Walka trwała jakieś 5 może 7 min juz nie pamiętam...... i rybsko poszło w zaczep.
2016.09.24-25
2016.09.24-25
Cześć Wszystkim - dzisiaj w samo połódnie na białe.. bez żadnych cudów...brały jak szalone:)
Fajne okazy kolego Pozdrawiam ;)
u mnie cisza jak narazie ;) mowie o Balewce ;)
2016.09.29
2016.09.29
Szczupłe gryzą ostatnio ;] To zdjęcie z Nogatu? Pozdrawiam!
2016.10.18 Poszpitalne okonki.
2016.10.18 Poszpitalne okonki.
2016.10.22 Walka z pasiakami.
2016.10.22 Walka z pasiakami.
2016.10.22 Walka z pasiakami i przyłów z dwójką z przodu.
2016.10.23
2016.10.23
2016.10.23
2016.10.23
2016.10.23
2016.10.23
2016.10.23
2016.10.23
Elegancko połowione :)
Wybierał się już ktoś na miętusa? Jak wyniki?
taki grubas mi sie trafil dzis podczas godzinnego spina po pracy ;)
2016.11.04.
2016.11.04.
2016.11.04.
2016.11.08
Wczoraj po wizycie u Doktora, 30 minutowa chwila relaksu w celu sprawdzenia wody.
2016.11.10.
Dzisiaj słabiutko, ale 32 cm wyjechał.
2016.11.13
Dłubanie szukanie , ale nic sensownego, zmiana miejscówek i nadal nic. Po wielu próbach namacania pasiaków. człowiek zapomina jak to się łowi. Zmiana przynęt, ruchy kijem, pomyślałem że już nic nie mam w rękawie. Rzucam od strony wypłycenia w koryto rzeki i nagle czuję odjazd. Ciepło i bananowo, mam sandacza sobie "myślę" rybka nie chcę dać się oderwać od dna. Na delikatnym kijku do 7 gr to dopiero zabawa. I moim oczom po kilku odjazdach ukazuję się król naszej rzeki.
2016.11.13
2016.11.13
Dłubanie szukanie , ale nic sensownego, zmiana miejscówek i nadal nic. Po wielu próbach namacania pasiaków. człowiek zapomina jak to się łowi. Zmiana przynęt, ruchy kijem, pomyślałem że już nic nie mam w rękawie. Rzucam od strony wypłycenia w koryto rzeki i nagle czuję odjazd. Ciepło i bananowo, mam sandacza sobie "myślę" rybka nie chcę dać się oderwać od dna. Na delikatnym kijku do 7 gr to dopiero zabawa. I moim oczom po kilku odjazdach ukazuję się król naszej rzeki. W grudniu zeszłego roku , miałem na kiju łowiąc z brzegu ogromnego lina musiał być podczepiony bo ani na chwilę nie oderwałem go od dna , a kijek nie taki cienias bo do 25g cw. Walka trwała jakieś 5 może 7 min juz nie pamiętam...... i rybsko poszło w zaczep.
2016.11.26
2016.11.26
Lipa, ponad 3 godziny machania i 4 okoniki ...
2016.11.30
2016.11.30
2016.11.30