No można czegoś nie wiedzieć, można wielu rzeczy nie wiedzieć, można znać się na jakiejś ściśle określonej dziedzinie.......Ale jak wędkarz mi pisze, że nie wie co wchodzi w skład menu perkoza czy ważki, to troszkę mi nogi miękną i ręce opadają, a jak już poddaje pod wątpliwość to, że perkoz wtrynia ryby i że to ja mam się zapoznać z ich menu, to juz tracę przytomność.
Maciek słyszałem , że głównym menu perkozów są frytki ( z ketchupem ) i mizeria !!! A przedmówca niech postudiuje trochę ichtiologię i ornitologię - zachęcam - może się przydać - coby głupot nie pisać !!!
hehe, to ja proponuję poczytać kolego. W menu wielu ptaków są ryby i co??? to znaczy, że są one wszystkie szkodnikami dla wędkarza???? może dla mięsiarza, takiego co nie może przeboleć jak 2 rybki złowi perkoz a nie on...
No można czegoś nie wiedzieć, można wielu rzeczy nie wiedzieć, można znać się na jakiejś ściśle określonej dziedzinie.......Ale jak wędkarz mi pisze, że nie wie co wchodzi w skład menu perkoza czy ważki, to troszkę mi nogi miękną i ręce opadają, a jak już poddaje pod wątpliwość to, że perkoz wtrynia ryby i że to ja mam się zapoznać z ich menu, to juz tracę przytomność.
to poczytaj gościu swoje i moje wypowiedzi i zacytuj gdzie napisałem, ze perkoz nie je ryb???napisałem, że w jego menu ryby nie dominują i głupotą jest branie go za szkodnika...
Przestań człowieku! Stado perkozów jest szkodnikami rybackimi i wędkarskimi zarazem, nie od dziś. Rybacy często w sieciach mają martwe perkozy, bo pustoszą im sieci z ryb. Na łowisku płoszą wędkarzom zanęcone miejscówki jednym zanurkowaniem. Obserwowałem poczynania perkozów pod wodą. Całe ławice małych i średnich ryb potrafią przetrzebić na zanęconej miejscówce.
Ważka też jest spoko, nie? Twoje spojrzenie jako ornitologa (powiedzmy) mnie nie interesuje, ja postrzegam perkoza jako wędkarz.
trochę ograniczony wędkarz dodam, ale niech ci będzie. Dodam ci jeszcze, że i żaby zjadają ryby, zaskroniec zjada ryby, kotek zjada ryby i masa innych. Od dziś ogłaszamy, że są szkodnikami dla wędkarzy...
Ważka też jest spoko, nie? Twoje spojrzenie jako ornitologa (powiedzmy) mnie nie interesuje, ja postrzegam perkoza jako wędkarz.
trochę ograniczony wędkarz dodam, ale niech ci będzie. Dodam ci jeszcze, że i żaby zjadają ryby, zaskroniec zjada ryby, kotek zjada ryby i masa innych. Od dziś ogłaszamy, że są szkodnikami dla wędkarzy...
Te, ornitolog, obrażanie sobie daruj chłopcze. I porównaj ilość i skalę zjadania ryb przez zwierzęta, które wymieniłeś, a przez perkozy.
Te, ornitolog, obrażanie sobie daruj chłopcze. I porównaj ilość i skalę zjadania ryb przez zwierzęta, które wymieniłeś, a przez perkozy.
w niektórych regionach menu zaskrońca (na przykład) może się składać w 90% z ryb...A czy ja obrażam???? tak samo jak ty w swoich pełnych ironii wypowiedziach...
Maciek słyszałem , że głównym menu perkozów są frytki ( z ketchupem ) i mizeria !!! A przedmówca niech postudiuje trochę ichtiologię i ornitologię - zachęcam - może się przydać - coby głupot nie pisać !!!
hehe, to ja proponuję poczytać kolego. W menu wielu ptaków są ryby i co??? to znaczy, że są one wszystkie szkodnikami dla wędkarza???? może dla mięsiarza, takiego co nie może przeboleć jak 2 rybki złowi perkoz a nie on... Nigdzie nie stwierdziłem , że to , co żyje w wodzie i na wodzie jest szkodnikiem - jedynie w przypadku nie zachowania odpowiedniej populacji może nastąpić problem z zachowaniem równowagi biologicznej . Największym intruzem w tym ambarasie jest niestety człowiek uzurpujący sobie prawo do wiodącej i przewodniej roli !!! Perkoz musi jeść , choćby ryby - ja nie !!!
Ważka składa jaja na roślinach wodnych a larwy z nich rozwijające się, żyją pod wodą i aktywnie polują na inne stworzenia wodne (a szczególnie na małe rybki i kijanki). Perkoz rdzawoszyi żywi się tym co wypociłeś i mnie jako "ograniczonego" wędkarza mało obchodzi, natomiast ludzie, którzy są ornitologami, wiedzą, że perkoz dwuczuby żywi się TYLKO rybami PANIE ORNITOLOG......
Siedlisko: duże zbiorniki wodne z roślinnością przybrzeżną Pokarm: drobne i średnie ryby
Ciekawostka: Perkozy dwuczube mają zwyczaj połykania swoich piór. Chroni to ich żołądki przed ostrymi ośćmi ryb, które zjadają, a także pomaga w wypluwaniu niestrawionych resztek pokarmu.
A tak wygląda perkoz PANIE ORNITOLOG, a tu przykład jak perkoz je owada wodnego- rybę. Taki nowy owad. I jak mi wejdzie w ławicę takich owadów, to mam po łowieniu na długo.
Ja ci piszę "ograniczony" ornitolog??????????!!!!!!!!!! Ironia nie jest obraźliwa, lecz wyśmiewcza, a obraźliwe okreslanie kogoś, raczej do zabawnych nie należy. I weź przestań z tym zaskrońcem człowieku, bo zaskroniec zje jedną rybę i ma tydzień laby, a perkoz łyka ich ile da radę i wypłasza ławice ryb wędkarzom z zanęconych miejscówek, bo nurkuje tam, gdzie widzi ławicę przy zanęcie!
Maciek słyszałem , że głównym menu perkozów są frytki ( z ketchupem ) i mizeria !!! A przedmówca niech postudiuje trochę ichtiologię i ornitologię - zachęcam - może się przydać - coby głupot nie pisać !!!
hehe, to ja proponuję poczytać kolego. W menu wielu ptaków są ryby i co??? to znaczy, że są one wszystkie szkodnikami dla wędkarza???? może dla mięsiarza, takiego co nie może przeboleć jak 2 rybki złowi perkoz a nie on... Nigdzie nie stwierdziłem , że to , co żyje w wodzie i na wodzie jest szkodnikiem - jedynie w przypadku nie zachowania odpowiedniej populacji może nastąpić problem z zachowaniem równowagi biologicznej . Największym intruzem w tym ambarasie jest niestety człowiek uzurpujący sobie prawo do wiodącej i przewodniej roli !!! Perkoz musi jeść , choćby ryby - ja nie !!!
OK! i mnie cały czas o to chodzi. I na koniec. Czy człowiek (wędkarz) ma prawo nazywać te stworzenia szkodnikami??? na pewno nie powinien, prawda?? bo one muszą jeść aby żyć, człowiek nie musi.
Ja ci piszę "ograniczony" ornitolog??????????!!!!!!!!!! Ironia nie jest obraźliwa, lecz wyśmiewcza, a obraźliwe okreslanie kogoś, raczej do zabawnych nie należy. I weź przestań z tym zaskrońcem człowieku, bo zaskroniec zje jedną rybę i ma tydzień laby, a perkoz łyka ich ile da radę i wypłasza ławice ryb wędkarzom z zanęconych miejscówek, bo nurkuje tam, gdzie widzi ławicę przy zanęcie!
wiesz co gościu?? może sobie znajdź jakąś lepszą książkę o ptakach. Tam na pewno stwierdzenia, że perkoz dwuczuby żywi się tylko rybami nie znajdziesz!!! nie ośmieszaj się, ok.A tak w ogóle to chyba jesteś strażnikiem, tak??? to idź proszę nad wodę po kontroluj trochę, bo mnie się nie chce już czytać twoich "rewelacji"...
Dziwny temat i poglądy przedmówców którym wydaje się, że mają patent na jedną i jedyną prawdę postrzegana przez pryzmat zachłanności i uzurpowania sobie jedynie praw do wszystkich ryb bytujących w naszych wodach. Zastanawia mnie kto Wam dał prawo do podziału ryb na ryby dobre i ryby złe czyli jak to mówicie szkodniki, które trzeba niszczyć, deptać itd.? Twierdzenie o szkodnictwie jazgarza jako o tego, który wyjada ikrę a inne ryby jako poszkodowane bo przez niego jest ich mniej jest chore lecz często takie poglądy prezentują wędkarze. Każda ryba odżywia się tym co jest w danym momencie najłatwiejsze do zdobycia w swoim środowisku, więc praktycznie każda ryba objada się ikrą, narybkiem, rybami swego gatunku, to jest po prostu natura. Człowiek jest większym szkodnikiem niż te nieszczęsne ryby i inne zwierzęta które bytują w środowisku wodnym lub z nim związanym. Natura tak to wszystko poukładała, że każda istota ma swoje miejsce w środowisku, a człowiek w wielu przypadkach to zniszczył zakłócając równowagę w przyrodzie. Swoje frustracje z powodu zaniku gatunków zwierząt w tym ryb zrzuca na inne zwierzęta jak np. w przypadku ryb na kormorany, wydry, perkozy itd, zapominając o sobie. Widzę czasami bezmyślnych "wędkarzy", którzy z nienawiścią rozdeptują jazgarze, małe okonki czy inne małe rybki nie godne ich patelni, wstyd mi za nich lecz nie dociera do nich żadna argumentacja, prócz mandatu i to nie zawsze. Tak na zakończenie chciałbym przypomnieć dekalog napisany po I wojnie światowej przez Dr Stefana Olszewskiego i mam nadzieję że wielu kolegów weźmie sobie to do serca, choć wiem że dla wielu to i tak nic nie będzie znaczyło.
Będziesz szanował ryby jako stworzenia Boże i piękny lud wodny. Będziesz
ułatwiał im spokojny żywot, dbał o ich rozmnożenie, bronił je przed
wszelkiego rodzaju szkodnikami i krzywdą płynącą z chciwości i głupoty
ludzkiej. Będziesz nie tylko wiernym wykonawcą praw
przepisów ochronnych, ale dobrowolnym strażnikiem i poplecznikiem,
dbając, aby nikt ich nie przestępował. Będziesz łowił
ryby w sposób możliwie najdelikatniejszy, nie zadając im zbędnych
cierpień, będziesz je łowił tylko dla sportu, dla poznania ich życia i
obyczajów, nie zaś dla napełnienia torby. Pamiętaj, nie to
cię wyróżnia od innych wędkarzy, jakie ryby łowisz, ale jak je łowisz,
wiesz bowiem przecie, że można łowić łososia z powodzeniem, ale
brzydko, nader zaś pięknie nawet płotkę. Nie będziesz
dążył do tego, aby złowić jak najwięcej ryb, ale jak największe okazy w
każdym gatunku i to w warunkach wymagających od ciebie wysokich zalet
sportowych. Pamiętaj, że wędkarstwo jest sztuką
wymagającą umiejętności czytania w wodzie i długoletniej wprawy,
dlatego też bądź wolny od jednostronności i zarozumialstwa sportowego,
chętny do uczenia się od innych, wytrwały w obserwacjach i
doświadczeniach. Ze złowioną rybą będziesz postępował
rozumnie i po rycersku: zwrócisz jej wolność, jeśli zdobyłeś ją łatwo,
jeśli nie jest okazem godnym zabrania jej do torby, a – broń Boże – nie
zatrzymasz jej nigdy, jeśli przypadkiem złowiłeś ją w czasie ochronnym
lub jeśli nie ma wymiarów przepisanych prawem lub regulaminem
towarzystwa, do którego należysz. Pamiętaj, że nie sam lubisz i
chcesz łowić ryby, ale że należysz do wielkiej rodziny wędkarskiej;
nie przeszkadzaj więc innym w łowieniu, bądź chętny do usług i pomocy
koleżeńskiej, dbały o dobro i rozwój zarówno własnego towarzystwa, jak i
wszystkich bratnich stowarzyszeń wędkarskich. Pamiętaj, że
wędkarz powinien się cieszyć szacunkiem rybaków zawodowych, uznaniem
właścicieli i dzierżawców wodnych, być uważanym przez wszystkich za
bezinteresownego sportowca, miłośnika i opiekuna przyrody wodnej. Coraz
więcej wędkarzy dopracowuje się własnych kodeksów, wyznacza sobie
bardziej surowe zasady, niż są w stanie wymyślić czynniki oficjalne.
Powstają nowe kluby, stowarzyszenia, środowiska, które zabiegają o
zachowanie pięknych wędkarskich tradycji.
Ja ci piszę "ograniczony" ornitolog??????????!!!!!!!!!! Ironia nie jest obraźliwa, lecz wyśmiewcza, a obraźliwe okreslanie kogoś, raczej do zabawnych nie należy. I weź przestań z tym zaskrońcem człowieku, bo zaskroniec zje jedną rybę i ma tydzień laby, a perkoz łyka ich ile da radę i wypłasza ławice ryb wędkarzom z zanęconych miejscówek, bo nurkuje tam, gdzie widzi ławicę przy zanęcie!
wiesz co gościu?? może sobie znajdź jakąś lepszą książkę o ptakach. Tam na pewno stwierdzenia, że perkoz dwuczuby żywi się tylko rybami nie znajdziesz!!! nie ośmieszaj się, ok.A tak w ogóle to chyba jesteś strażnikiem, tak??? to idź proszę nad wodę po kontroluj trochę, bo mnie się nie chce już czytać twoich "rewelacji"...
PODSTAWOWYM POKARMEM PERKOZA DWUCZUBEGO SĄ RYBY. Wiesz co gościu?? Publikacje, z których ty byś mógł się pouczyć podstawowych rzeczy o ptakach, zamiast robić sobie tu siare. Masz, ornitologu z bożej łaski, poucz się o perkozie: http://mpancz.webpark.pl/orniperkozdw.phpA tak w ogóle to jesteś podobno ornitologiem, tak??? To idź proszę nad wodę (pokontroluj się pisze razem) pooglądaj se ptaka/ki, a najlepiej perkozy, bo mnie się juz nie chce czytać twoich "rewelacji"... I choćbyś mnie nadal obrażał od ograniczonych wędkarzy, to perkoz dwuczuby nie zmieni swojego menu.
PODSTAWOWYM POKARMEM PERKOZA DWUCZUBEGO SĄ RYBY. Wiesz co gościu?? Publikacje, z których ty byś mógł się pouczyć podstawowych rzeczy o ptakach, zamiast robić sobie tu siare. Masz, ornitologu z bożej łaski, poucz się o perkozie: http://mpancz.webpark.pl/orniperkozdw.phpA tak w ogóle to jesteś podobno ornitologiem, tak??? To idź proszę nad wodę (pokontroluj się pisze razem) pooglądaj se ptaka/ki, a najlepiej perkozy, bo mnie się juz nie chce czytać twoich "rewelacji"... I choćbyś mnie nadal obrażał od ograniczonych wędkarzy, to perkoz dwuczuby nie zmieni swojego menu.
:))))))))))))) chyba coś jarałeś dziś, no i ta strona co podajesz jest chyba dla dzieci, tak więc nie dziwię się, że ją dobrze znasz...Choćbyś pocił się i szukał kolejnych "rewelacyjnych" stron dla amatorów, to i tak nie zmienisz tego, że ja wiem co je perkoz dwuczuby:)) i zjada to czego akurat jest najwięcej w danej wodzie i w danych warunkach siedliskowych:))
Tak, w twoich publikacjach "fachowych" perkoz dwuczuby już nie je ryb........... Racja, lepiej o jazgarzu pisać, niz z "ORNITOLOGIEM" o ptakach i ich jadłospisie. Aha, może ta publikacja jest dla ciebie wystarczająco mądra: http://www.rm.com.pl/home/1-1/des/pdf/11250.pdf , to już chyba wystarczy, do ornitologa ci chłopcze daleko.
Mnie osobiście interesuje jazgarz , jeśli kogoś perkoz - zakładać nowy temat.
Sorry Michał, ale jak czytam nieraz fachowców, to płaczę ze śmiechu i nie chcę, żeby młodzież czytała takie brednie. Ja jestem zagorzałym obrońcą jazgarzy. :)
Tak, w twoich publikacjach "fachowych" perkoz dwuczuby już nie je ryb........... Racja, lepiej o jazgarzu pisać, niz z "ORNITOLOGIEM" o ptakach i ich jadłospisie. Aha, może ta publikacja jest dla ciebie wystarczająco mądra: http://www.rm.com.pl/home/1-1/des/pdf/11250.pdf , to już chyba wystarczy, do ornitologa ci chłopcze daleko.
ta publikacja jest jak najbardziej badziewna!! każdy kto ma choć minimalne pojęcie o ornitologii powie ci to samo!! proszę daj sobie spokój ok?? może znasz się na nurkowaniu, na byciu strażnikiem i takich tam, ale nie masz pojęcia o ptakach. I nie napinaj się już więcej, bo masz już swoje lata. Boję się o twoje zdrowie...
Tak, w twoich publikacjach "fachowych" perkoz dwuczuby już nie je ryb........... Racja, lepiej o jazgarzu pisać, niz z "ORNITOLOGIEM" o ptakach i ich jadłospisie. Aha, może ta publikacja jest dla ciebie wystarczająco mądra: http://www.rm.com.pl/home/1-1/des/pdf/11250.pdf , to już chyba wystarczy, do ornitologa ci chłopcze daleko.
ta publikacja jest jak najbardziej badziewna!! każdy kto ma choć minimalne pojęcie o ornitologii powie ci to samo!! proszę daj sobie spokój ok?? może znasz się na nurkowaniu, na byciu strażnikiem i takich tam, ale nie masz pojęcia o ptakach. I nie napinaj się już więcej, bo masz już swoje lata. Boję się o twoje zdrowie...
Aha, to też nie........hahahahaahahahahaahahahahahaahaahahaahahahaaha......
mnie naprawdę nie interesują kolorowa atlasy dla niedzielnych turystów. Z takich książek nie dowiesz się ważnych informacji, to tak na zakończenie i to nie jest ironia. Naprawdę, w takich książkach jest dużo błędów. Jak chcesz jakąś naprawdę ciekawą i dobrą książkę kupić chętnie ci polecę.
Konkretny ornitolog ,to większość swojego czasu spędza na badaniu zachowań ptaków i innych spraw związanych z ptakami i ich życiem.A nie lata czasem z lornetką i aparatem a, tym bardziej nie ma CZASU ABY UDZIELAĆ SIĘ NA FORUM WĘDKARSKIM.Prowadzi badania i zależności ptaków od środowiska w jakim żyją i zmianami związanymi z tym środowiskiem a nie dyrdymałami.
Kol.@Mastiff to że perkoz to wiem wystarczy wejśc w galerię pstrągów i wszystko jasne,chodziło mi o mały helikopter zwany ważką-a tak poważnie to nie wiedziałem o tym,że ona ikre wyjada a jak tak to w jaki sposób? Do spinera-zanim zaczniesz komuś wjeżdzac na ambicje to zobacz sobie kilka zdjęc na tym i na innych portalach.Pozdro.
Konkretny ornitolog ,to większość swojego czasu spędza na badaniu zachowań ptaków i innych spraw związanych z ptakami i ich życiem.A nie lata czasem z lornetką i aparatem a, tym bardziej nie ma CZASU ABY UDZIELAĆ SIĘ NA FORUM WĘDKARSKIM.Prowadzi badania i zależności ptaków od środowiska w jakim żyją i zmianami związanymi z tym środowiskiem a nie dyrdymałami.
masz całkowitą rację, ciągle czekam na przylot ptaków z zimowisk, aby zająć się pracą. Wtedy kol. mastiff będzie wreszcie szczęśliwy;)
Panowie, zaprzestańcie personalnych "wycieczek", obrażania siebie nawzajem i impertynenckiego zachowania. Temat Jazgarz dotyczy ryby, odnoście się do tematu a nie do jazgotania po forum dowodząc swej wiedzy lub jak czasami widać jej nadmiaru.
Kolego @ Mastiff, patrząc na Twój profil, odnoszę wrażenie że jesteś moim rówieśnikiem o ile nie młodszym ciut ciut kolegą. W naszym wieku i przy naszym bagażu doświadczeń powineneś pofolgować ambicji, a Kolega @Spiner Zbok jako ornitolog powinien z większą dozą cierpliwości obserwować i wyciągać wnioski. Pax vobiscum Panowie - wędkarstwo niechaj nas łączy a nie poróżnia.
Nie poruszajcie tematu PTASZKA bo tematem jest JAZGARZ
Ptaszki są ważne tym bardziej taki jeden jest najważniejszy z wszystkich,lecz nie o tym mowa.Jazgar bo o nim mowa jest małą żarłoczną rybką ,nie jednokrotnie uwieszała mi się na haczyku nie za bardzo chcąc dopuścić inne ryby.Niemcy chwalą sobie bardzo te rybki ze względu na ich walory smakowe.Przyrządzają z nich zupy rybne,które są dla nich smaczne osobiście nie jadłem i nie mam zamiaru próbować.I reasumując to nie jestem zadowolony jeśli w łowisko wlezie mi stado jazgarów ,bo wtedy jest już po łapaniu ,podobnie jak w przypadku obecności byczków w łowisku.Ręce opadają tylko.
Panowie, zaprzestańcie personalnych "wycieczek", obrażania siebie nawzajem i impertynenckiego zachowania. Temat Jazgarz dotyczy ryby, odnoście się do tematu a nie do jazgotania po forum dowodząc swej wiedzy lub jak czasami widać jej nadmiaru.
Kolego @ Mastiff, patrząc na Twój profil, odnoszę wrażenie że jesteś moim rówieśnikiem o ile nie młodszym ciut ciut kolegą. W naszym wieku i przy naszym bagażu doświadczeń powineneś pofolgować ambicji, a Kolega @Spiner Zbok jako ornitolog powinien z większą dozą cierpliwości obserwować i wyciągać wnioski. Pax vobiscum Panowie - wędkarstwo niechaj nas łączy a nie poróżnia.
Masz całkowitą rację!! i tym miłym akcentem powinniśmy zakończyć spory:)
No nie należy on do ryb uroczych, gdy po raz pierwszy go złapałem pamiętam jak dziś powiedziałem do kolegi : zobacz tę paskudę . Lecz muszę przyznać że jest on nr.1 na ryby drapieżne a w szczególności : sandacz , szczupak.
Kol.@Mastiff to że perkoz to wiem wystarczy wejśc w galerię pstrągów i wszystko jasne,chodziło mi o mały helikopter zwany ważką-a tak poważnie to nie wiedziałem o tym,że ona ikre wyjada a jak tak to w jaki sposób? Do spinera-zanim zaczniesz komuś wjeżdzac na ambicje to zobacz sobie kilka zdjęc na tym i na innych portalach.Pozdro.
Mariusz, nie ważka jako w pełni rozwinięty owad latający, który też de"facto jest drapieżnikiem, ale jej larwy żyjące pod wodą :).
No nie należy on do ryb uroczych, gdy po raz pierwszy go złapałem pamiętam jak dziś powiedziałem do kolegi : zobacz tę paskudę . Lecz muszę przyznać że jest on nr.1 na ryby drapieżne a w szczególności : sandacz , szczupak.
I w tym się akurat zgadzamy.Ze wskazaniem na sandała.
Łowiąc w Wiśle /ujście Raby do Wisły/ miałem do czynienia z jazgarzami przez cały czas, od wiosny po zimę. Każda przyneta pochodzenia "zwierzęcego" atakowana była natychmiastowo z chwilą przybliżenia się jej do dna lub podczas przepływania przynęty pod nabrzeżnymi krzakami pochylającymi się nad wodą. Czasami wielkość przynęty na haku przyhamowywała ataki naszych "piranii". Faktycznie, martwy jazgarz to wspaniała wiślana przynęta na sandacza, sum nią również nie pogardza, a spróbójcie kiedykolwiek wiosną połowić na ogonki z jazgarza jako przynetę na klenia - bardzo grubego klenia.
Konkretny ornitolog ,to większość swojego czasu spędza na badaniu zachowań ptaków i innych spraw związanych z ptakami i ich życiem.A nie lata czasem z lornetką i aparatem a, tym bardziej nie ma CZASU ABY UDZIELAĆ SIĘ NA FORUM WĘDKARSKIM.Prowadzi badania i zależności ptaków od środowiska w jakim żyją i zmianami związanymi z tym środowiskiem a nie dyrdymałami.
masz całkowitą rację, ciągle czekam na przylot ptaków z zimowisk, aby zająć się pracą. Wtedy kol. mastiff będzie wreszcie szczęśliwy;)
mamy już pierwsze żurawie i gęsi heheheh
a co do ptakow to i tak kormorana chyba nic nie pobije w zjadaniu ryb a co najgorsze te czarne"bydle" wyjada najlepsze gatunki ryb.a z małych rybek bym polecił jeszcze Kiełbia który niestety jest objęt
Z tego co wiem , to tylko 2 odmiany kiełbia są pod ścisła ochroną, jest to kiełb Kesslera i białopletwy - ---------------np.W rzece Wiśle , żyje sporo gatunków kiełbi ---nie objętych ochroną , a złowienie tych pod ochroną graniczy niemal z cudem , a znów te babki są tak żarłoczne , że niemal wyparły tego smacznego jazgarza z Wisły z okolic Płocka .
Witam, też parę razy miałem do czynienia z Jazgarzem. Pamiętam pierwsze spotkanie z tą ryba na gruncie, wyglądało jak by złapała jakaś większa sztuka, a później głupi uśmieszek na twarzy (ale dałeś się nabrać) a rybka dalej do wody.
Mnie się ta rybka podoba... pod Krakowem raczej nie można mówić o niej jako o jakiejś szczególnej pladze (gorsze są już głodowe formy karasia srebrzystego i jego hybrydy na Wiśle)...Pierwsze spotkanie z nią było u mnie podobne jak i u poprzednika. Jest rybą zwiastunem - pierwszą którą łowię na wiosnę. Jeszcze nigdy nie spotkawem go w zimie mimo że łowię z gruntu, za to gdy na rzece narzekam na brak brań - pierwszą rybą jaką łowię jest właśnie jazgarz potem dopiero płocie. Gdy robi się już naprawdę ciepło jego aktywność jakby zanika, po to by jeszcze tylko w środku lata przypomnieć o sobie raz czy dwa...
Jazgarz kiedyś był plagą w środkowej Wiśle, teraz się trafia bardzo sporadycznie. Został wyparty przez babkę- to dopiero dziwolągowaty szkodnik! Muszę dodać jeszcze że jazgarz jest bardzo smaczny, szkoda tylko że rośnie tak nieduży.
Jazgarz ? Piękna rybka i do tego pożyteczna. To, że zjada ikrę innych ryb nie wyklucza go z "panteonu" tych niby lepszych gatunków. Prawie każdy gatunek żywi się w pewnych okresach ikrą swoich wodnych pobratymców. Także te niby szlachetne ! Dbajmy więc o niego i szanujmy tak, jakbyśmy szanowali każdą inną rybę. W całym systemie ichtiofauny jest potrzebny. Żeby nie jazgarze, zapewne znacznie mniej poławialibyśmy sandaczy i kilku innych gatunków ryb.
No można czegoś nie wiedzieć, można wielu rzeczy nie wiedzieć, można znać się na jakiejś ściśle określonej dziedzinie.......Ale jak wędkarz mi pisze, że nie wie co wchodzi w skład menu perkoza czy ważki, to troszkę mi nogi miękną i ręce opadają, a jak już poddaje pod wątpliwość to, że perkoz wtrynia ryby i że to ja mam się zapoznać z ich menu, to juz tracę przytomność.
Maciek słyszałem , że głównym menu perkozów są frytki ( z ketchupem ) i mizeria !!! A przedmówca niech postudiuje trochę ichtiologię i ornitologię - zachęcam - może się przydać - coby głupot nie pisać !!!
hehe, to ja proponuję poczytać kolego. W menu wielu ptaków są ryby i co??? to znaczy, że są one wszystkie szkodnikami dla wędkarza???? może dla mięsiarza, takiego co nie może przeboleć jak 2 rybki złowi perkoz a nie on...
Jak to - Mc Donalds i KFC !!!
No można czegoś nie wiedzieć, można wielu rzeczy nie wiedzieć, można znać się na jakiejś ściśle określonej dziedzinie.......Ale jak wędkarz mi pisze, że nie wie co wchodzi w skład menu perkoza czy ważki, to troszkę mi nogi miękną i ręce opadają, a jak już poddaje pod wątpliwość to, że perkoz wtrynia ryby i że to ja mam się zapoznać z ich menu, to juz tracę przytomność.
to poczytaj gościu swoje i moje wypowiedzi i zacytuj gdzie napisałem, ze perkoz nie je ryb???napisałem, że w jego menu ryby nie dominują i głupotą jest branie go za szkodnika...
Przestań człowieku! Stado perkozów jest szkodnikami rybackimi i wędkarskimi zarazem, nie od dziś. Rybacy często w sieciach mają martwe perkozy, bo pustoszą im sieci z ryb. Na łowisku płoszą wędkarzom zanęcone miejscówki jednym zanurkowaniem. Obserwowałem poczynania perkozów pod wodą. Całe ławice małych i średnich ryb potrafią przetrzebić na zanęconej miejscówce.
Ważka też jest spoko, nie? Twoje spojrzenie jako ornitologa (powiedzmy) mnie nie interesuje, ja postrzegam perkoza jako wędkarz.
Ważka też jest spoko, nie? Twoje spojrzenie jako ornitologa (powiedzmy) mnie nie interesuje, ja postrzegam perkoza jako wędkarz.
trochę ograniczony wędkarz dodam, ale niech ci będzie. Dodam ci jeszcze, że i żaby zjadają ryby, zaskroniec zjada ryby, kotek zjada ryby i masa innych. Od dziś ogłaszamy, że są szkodnikami dla wędkarzy...
Ważka też jest spoko, nie? Twoje spojrzenie jako ornitologa (powiedzmy) mnie nie interesuje, ja postrzegam perkoza jako wędkarz.
trochę ograniczony wędkarz dodam, ale niech ci będzie. Dodam ci jeszcze, że i żaby zjadają ryby, zaskroniec zjada ryby, kotek zjada ryby i masa innych. Od dziś ogłaszamy, że są szkodnikami dla wędkarzy...
Te, ornitolog, obrażanie sobie daruj chłopcze. I porównaj ilość i skalę zjadania ryb przez zwierzęta, które wymieniłeś, a przez perkozy.
Te, ornitolog, obrażanie sobie daruj chłopcze. I porównaj ilość i skalę zjadania ryb przez zwierzęta, które wymieniłeś, a przez perkozy.
w niektórych regionach menu zaskrońca (na przykład) może się składać w 90% z ryb...A czy ja obrażam???? tak samo jak ty w swoich pełnych ironii wypowiedziach...
Maciek słyszałem , że głównym menu perkozów są frytki ( z ketchupem ) i mizeria !!! A przedmówca niech postudiuje trochę ichtiologię i ornitologię - zachęcam - może się przydać - coby głupot nie pisać !!!
hehe, to ja proponuję poczytać kolego. W menu wielu ptaków są ryby i co??? to znaczy, że są one wszystkie szkodnikami dla wędkarza???? może dla mięsiarza, takiego co nie może przeboleć jak 2 rybki złowi perkoz a nie on...
Nigdzie nie stwierdziłem , że to , co żyje w wodzie i na wodzie jest szkodnikiem - jedynie w przypadku nie zachowania odpowiedniej populacji może nastąpić problem z zachowaniem równowagi biologicznej . Największym intruzem w tym ambarasie jest niestety człowiek uzurpujący sobie prawo do wiodącej i przewodniej roli !!! Perkoz musi jeść , choćby ryby - ja nie !!!
Ważka składa jaja na roślinach wodnych a larwy z nich rozwijające się, żyją pod wodą i aktywnie polują na inne stworzenia wodne (a szczególnie na małe rybki i kijanki). Perkoz rdzawoszyi żywi się tym co wypociłeś i mnie jako "ograniczonego" wędkarza mało obchodzi, natomiast ludzie, którzy są ornitologami, wiedzą, że perkoz dwuczuby żywi się TYLKO rybami PANIE ORNITOLOG......
Perkoz dwuczuby
(ang. great crested grebe)
Nazwa łacińska: Podiceps cristatus
Rząd: Perkozowe, Rodzina: Perkozy
G, Z(R), DW, DS, CH
Siedlisko: duże zbiorniki wodne z roślinnością przybrzeżną
Pokarm: drobne i średnie ryby
Ciekawostka: Perkozy dwuczube mają zwyczaj połykania swoich piór. Chroni to ich żołądki przed ostrymi ośćmi ryb, które zjadają, a także pomaga w wypluwaniu niestrawionych resztek pokarmu.
A tak wygląda perkoz PANIE ORNITOLOG, a tu przykład jak perkoz je owada wodnego- rybę. Taki nowy owad. I jak mi wejdzie w ławicę takich owadów, to mam po łowieniu na długo.
Ja ci piszę "ograniczony" ornitolog??????????!!!!!!!!!! Ironia nie jest obraźliwa, lecz wyśmiewcza, a obraźliwe okreslanie kogoś, raczej do zabawnych nie należy. I weź przestań z tym zaskrońcem człowieku, bo zaskroniec zje jedną rybę i ma tydzień laby, a perkoz łyka ich ile da radę i wypłasza ławice ryb wędkarzom z zanęconych miejscówek, bo nurkuje tam, gdzie widzi ławicę przy zanęcie!
Maciek słyszałem , że głównym menu perkozów są frytki ( z ketchupem ) i mizeria !!! A przedmówca niech postudiuje trochę ichtiologię i ornitologię - zachęcam - może się przydać - coby głupot nie pisać !!!
hehe, to ja proponuję poczytać kolego. W menu wielu ptaków są ryby i co??? to znaczy, że są one wszystkie szkodnikami dla wędkarza???? może dla mięsiarza, takiego co nie może przeboleć jak 2 rybki złowi perkoz a nie on...
Nigdzie nie stwierdziłem , że to , co żyje w wodzie i na wodzie jest szkodnikiem - jedynie w przypadku nie zachowania odpowiedniej populacji może nastąpić problem z zachowaniem równowagi biologicznej . Największym intruzem w tym ambarasie jest niestety człowiek uzurpujący sobie prawo do wiodącej i przewodniej roli !!! Perkoz musi jeść , choćby ryby - ja nie !!!
OK! i mnie cały czas o to chodzi. I na koniec. Czy człowiek (wędkarz) ma prawo nazywać te stworzenia szkodnikami??? na pewno nie powinien, prawda?? bo one muszą jeść aby żyć, człowiek nie musi.
Ja ci piszę "ograniczony" ornitolog??????????!!!!!!!!!! Ironia nie jest obraźliwa, lecz wyśmiewcza, a obraźliwe okreslanie kogoś, raczej do zabawnych nie należy. I weź przestań z tym zaskrońcem człowieku, bo zaskroniec zje jedną rybę i ma tydzień laby, a perkoz łyka ich ile da radę i wypłasza ławice ryb wędkarzom z zanęconych miejscówek, bo nurkuje tam, gdzie widzi ławicę przy zanęcie!
wiesz co gościu?? może sobie znajdź jakąś lepszą książkę o ptakach. Tam na pewno stwierdzenia, że perkoz dwuczuby żywi się tylko rybami nie znajdziesz!!! nie ośmieszaj się, ok.A tak w ogóle to chyba jesteś strażnikiem, tak??? to idź proszę nad wodę po kontroluj trochę, bo mnie się nie chce już czytać twoich "rewelacji"...
Dziwny temat i poglądy przedmówców którym wydaje się, że mają patent na jedną i jedyną prawdę postrzegana przez pryzmat zachłanności i uzurpowania sobie jedynie praw do wszystkich ryb bytujących w naszych wodach. Zastanawia mnie kto Wam dał prawo do podziału ryb na ryby dobre i ryby złe czyli jak to mówicie szkodniki, które trzeba niszczyć, deptać itd.? Twierdzenie o szkodnictwie jazgarza jako o tego, który wyjada ikrę a inne ryby jako poszkodowane bo przez niego jest ich mniej jest chore lecz często takie poglądy prezentują wędkarze. Każda ryba odżywia się tym co jest w danym momencie najłatwiejsze do zdobycia w swoim środowisku, więc praktycznie każda ryba objada się ikrą, narybkiem, rybami swego gatunku, to jest po prostu natura. Człowiek jest większym szkodnikiem niż te nieszczęsne ryby i inne zwierzęta które bytują w środowisku wodnym lub z nim związanym. Natura tak to wszystko poukładała, że każda istota ma swoje miejsce w środowisku, a człowiek w wielu przypadkach to zniszczył zakłócając równowagę w przyrodzie. Swoje frustracje z powodu zaniku gatunków zwierząt w tym ryb zrzuca na inne zwierzęta jak np. w przypadku ryb na kormorany, wydry, perkozy itd, zapominając o sobie. Widzę czasami bezmyślnych "wędkarzy", którzy z nienawiścią rozdeptują jazgarze, małe okonki czy inne małe rybki nie godne ich patelni, wstyd mi za nich lecz nie dociera do nich żadna argumentacja, prócz mandatu i to nie zawsze. Tak na zakończenie chciałbym przypomnieć dekalog napisany po I wojnie światowej przez Dr Stefana Olszewskiego i mam nadzieję że wielu kolegów weźmie sobie to do serca, choć wiem że dla wielu to i tak nic nie będzie znaczyło.
Będziesz szanował ryby jako stworzenia Boże i piękny lud wodny.
Będziesz ułatwiał im spokojny żywot, dbał o ich rozmnożenie, bronił je przed wszelkiego rodzaju szkodnikami i krzywdą płynącą z chciwości i głupoty ludzkiej.
Będziesz nie tylko wiernym wykonawcą praw przepisów ochronnych, ale dobrowolnym strażnikiem i poplecznikiem, dbając, aby nikt ich nie przestępował.
Będziesz łowił ryby w sposób możliwie najdelikatniejszy, nie zadając im zbędnych cierpień, będziesz je łowił tylko dla sportu, dla poznania ich życia i obyczajów, nie zaś dla napełnienia torby.
Pamiętaj, nie to cię wyróżnia od innych wędkarzy, jakie ryby łowisz, ale jak je łowisz, wiesz bowiem przecie, że można łowić łososia z powodzeniem, ale brzydko, nader zaś pięknie nawet płotkę.
Nie będziesz dążył do tego, aby złowić jak najwięcej ryb, ale jak największe okazy w każdym gatunku i to w warunkach wymagających od ciebie wysokich zalet sportowych.
Pamiętaj, że wędkarstwo jest sztuką wymagającą umiejętności czytania w wodzie i długoletniej wprawy, dlatego też bądź wolny od jednostronności i zarozumialstwa sportowego, chętny do uczenia się od innych, wytrwały w obserwacjach i doświadczeniach.
Ze złowioną rybą będziesz postępował rozumnie i po rycersku: zwrócisz jej wolność, jeśli zdobyłeś ją łatwo, jeśli nie jest okazem godnym zabrania jej do torby, a – broń Boże – nie zatrzymasz jej nigdy, jeśli przypadkiem złowiłeś ją w czasie ochronnym lub jeśli nie ma wymiarów przepisanych prawem lub regulaminem towarzystwa, do którego należysz. Pamiętaj, że nie sam lubisz i chcesz łowić ryby, ale że należysz do wielkiej rodziny wędkarskiej; nie przeszkadzaj więc innym w łowieniu, bądź chętny do usług i pomocy koleżeńskiej, dbały o dobro i rozwój zarówno własnego towarzystwa, jak i wszystkich bratnich stowarzyszeń wędkarskich. Pamiętaj, że wędkarz powinien się cieszyć szacunkiem rybaków zawodowych, uznaniem właścicieli i dzierżawców wodnych, być uważanym przez wszystkich za bezinteresownego sportowca, miłośnika i opiekuna przyrody wodnej.
Coraz więcej wędkarzy dopracowuje się własnych kodeksów, wyznacza sobie bardziej surowe zasady, niż są w stanie wymyślić czynniki oficjalne. Powstają nowe kluby, stowarzyszenia, środowiska, które zabiegają o zachowanie pięknych wędkarskich tradycji.
DLA WĘDKARZAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA! WĘD KA RZAAAAA!
Nie dla "człowieka" w pełnym tego słowa znaczeniu! I sprostuj tu podstawowe menu perkoza, tego najpopularniejszego, dwuczubego.... Oraz ważki.
Ja ci piszę "ograniczony" ornitolog??????????!!!!!!!!!! Ironia nie jest obraźliwa, lecz wyśmiewcza, a obraźliwe okreslanie kogoś, raczej do zabawnych nie należy. I weź przestań z tym zaskrońcem człowieku, bo zaskroniec zje jedną rybę i ma tydzień laby, a perkoz łyka ich ile da radę i wypłasza ławice ryb wędkarzom z zanęconych miejscówek, bo nurkuje tam, gdzie widzi ławicę przy zanęcie!
wiesz co gościu?? może sobie znajdź jakąś lepszą książkę o ptakach. Tam na pewno stwierdzenia, że perkoz dwuczuby żywi się tylko rybami nie znajdziesz!!! nie ośmieszaj się, ok.A tak w ogóle to chyba jesteś strażnikiem, tak??? to idź proszę nad wodę po kontroluj trochę, bo mnie się nie chce już czytać twoich "rewelacji"...
PODSTAWOWYM POKARMEM PERKOZA DWUCZUBEGO SĄ RYBY. Wiesz co gościu?? Publikacje, z których ty byś mógł się pouczyć podstawowych rzeczy o ptakach, zamiast robić sobie tu siare. Masz, ornitologu z bożej łaski, poucz się o perkozie: http://mpancz.webpark.pl/orniperkozdw.phpA tak w ogóle to jesteś podobno ornitologiem, tak??? To idź proszę nad wodę (pokontroluj się pisze razem) pooglądaj se ptaka/ki, a najlepiej perkozy, bo mnie się juz nie chce czytać twoich "rewelacji"... I choćbyś mnie nadal obrażał od ograniczonych wędkarzy, to perkoz dwuczuby nie zmieni swojego menu.
Przypomnę może że temat dotyczy JAZGARZA JAZGARZA no chyba że nie umiem czytać.
PODSTAWOWYM POKARMEM PERKOZA DWUCZUBEGO SĄ RYBY. Wiesz co gościu?? Publikacje, z których ty byś mógł się pouczyć podstawowych rzeczy o ptakach, zamiast robić sobie tu siare. Masz, ornitologu z bożej łaski, poucz się o perkozie: http://mpancz.webpark.pl/orniperkozdw.phpA tak w ogóle to jesteś podobno ornitologiem, tak??? To idź proszę nad wodę (pokontroluj się pisze razem) pooglądaj se ptaka/ki, a najlepiej perkozy, bo mnie się juz nie chce czytać twoich "rewelacji"... I choćbyś mnie nadal obrażał od ograniczonych wędkarzy, to perkoz dwuczuby nie zmieni swojego menu.
:))))))))))))) chyba coś jarałeś dziś, no i ta strona co podajesz jest chyba dla dzieci, tak więc nie dziwię się, że ją dobrze znasz...Choćbyś pocił się i szukał kolejnych "rewelacyjnych" stron dla amatorów, to i tak nie zmienisz tego, że ja wiem co je perkoz dwuczuby:)) i zjada to czego akurat jest najwięcej w danej wodzie i w danych warunkach siedliskowych:))
Przypomnę może że temat dotyczy JAZGARZA JAZGARZA no chyba że nie umiem czytać.
:) racja :) czas powrócić do tej pięknej i sympatycznej rybki!
Przepychanki nie mają nic wspólnego z tematem , Jazgarz jazgarz
Mnie osobiście interesuje jazgarz , jeśli kogoś perkoz - zakładać nowy temat.
Tak, w twoich publikacjach "fachowych" perkoz dwuczuby już nie je ryb........... Racja, lepiej o jazgarzu pisać, niz z "ORNITOLOGIEM" o ptakach i ich jadłospisie. Aha, może ta publikacja jest dla ciebie wystarczająco mądra: http://www.rm.com.pl/home/1-1/des/pdf/11250.pdf , to już chyba wystarczy, do ornitologa ci chłopcze daleko.
Ależ to co nasi Koledzy jest na temat. Piszą o Jazgarzu - w efekcie wynikłego sporu faktycznie zachowują się jazgotliwie.
Najciekawsze jest obserwowanie pretendenta gdy toczy się batalia o funkcję Moderatora ... wnioski nasuwają się same.
Mnie osobiście interesuje jazgarz , jeśli kogoś perkoz - zakładać nowy temat.
Sorry Michał, ale jak czytam nieraz fachowców, to płaczę ze śmiechu i nie chcę, żeby młodzież czytała takie brednie. Ja jestem zagorzałym obrońcą jazgarzy. :)
Tak, w twoich publikacjach "fachowych" perkoz dwuczuby już nie je ryb........... Racja, lepiej o jazgarzu pisać, niz z "ORNITOLOGIEM" o ptakach i ich jadłospisie. Aha, może ta publikacja jest dla ciebie wystarczająco mądra: http://www.rm.com.pl/home/1-1/des/pdf/11250.pdf , to już chyba wystarczy, do ornitologa ci chłopcze daleko.
ta publikacja jest jak najbardziej badziewna!! każdy kto ma choć minimalne pojęcie o ornitologii powie ci to samo!! proszę daj sobie spokój ok?? może znasz się na nurkowaniu, na byciu strażnikiem i takich tam, ale nie masz pojęcia o ptakach. I nie napinaj się już więcej, bo masz już swoje lata. Boję się o twoje zdrowie...
Tak, w twoich publikacjach "fachowych" perkoz dwuczuby już nie je ryb........... Racja, lepiej o jazgarzu pisać, niz z "ORNITOLOGIEM" o ptakach i ich jadłospisie. Aha, może ta publikacja jest dla ciebie wystarczająco mądra: http://www.rm.com.pl/home/1-1/des/pdf/11250.pdf , to już chyba wystarczy, do ornitologa ci chłopcze daleko.
ta publikacja jest jak najbardziej badziewna!! każdy kto ma choć minimalne pojęcie o ornitologii powie ci to samo!! proszę daj sobie spokój ok?? może znasz się na nurkowaniu, na byciu strażnikiem i takich tam, ale nie masz pojęcia o ptakach. I nie napinaj się już więcej, bo masz już swoje lata. Boję się o twoje zdrowie...
Aha, to też nie........hahahahaahahahahaahahahahahaahaahahaahahahaaha......
mnie naprawdę nie interesują kolorowa atlasy dla niedzielnych turystów. Z takich książek nie dowiesz się ważnych informacji, to tak na zakończenie i to nie jest ironia. Naprawdę, w takich książkach jest dużo błędów. Jak chcesz jakąś naprawdę ciekawą i dobrą książkę kupić chętnie ci polecę.
Konkretny ornitolog ,to większość swojego czasu spędza na badaniu zachowań ptaków i innych spraw związanych z ptakami i ich życiem.A nie lata czasem z lornetką i aparatem a, tym bardziej nie ma CZASU ABY UDZIELAĆ SIĘ NA FORUM WĘDKARSKIM.Prowadzi badania i zależności ptaków od środowiska w jakim żyją i zmianami związanymi z tym środowiskiem a nie dyrdymałami.
Kol.@Mastiff to że perkoz to wiem wystarczy wejśc w galerię pstrągów i wszystko jasne,chodziło mi o mały helikopter zwany ważką-a tak poważnie to nie wiedziałem o tym,że ona ikre wyjada a jak tak to w jaki sposób? Do spinera-zanim zaczniesz komuś wjeżdzac na ambicje to zobacz sobie kilka zdjęc na tym i na innych portalach.Pozdro.
Nie poruszajcie tematu PTASZKA bo tematem jest JAZGARZ
Konkretny ornitolog ,to większość swojego czasu spędza na badaniu zachowań ptaków i innych spraw związanych z ptakami i ich życiem.A nie lata czasem z lornetką i aparatem a, tym bardziej nie ma CZASU ABY UDZIELAĆ SIĘ NA FORUM WĘDKARSKIM.Prowadzi badania i zależności ptaków od środowiska w jakim żyją i zmianami związanymi z tym środowiskiem a nie dyrdymałami.
masz całkowitą rację, ciągle czekam na przylot ptaków z zimowisk, aby zająć się pracą. Wtedy kol. mastiff będzie wreszcie szczęśliwy;)
Panowie, zaprzestańcie personalnych "wycieczek", obrażania siebie nawzajem i impertynenckiego zachowania. Temat Jazgarz dotyczy ryby, odnoście się do tematu a nie do jazgotania po forum dowodząc swej wiedzy lub jak czasami widać jej nadmiaru.
Kolego @ Mastiff, patrząc na Twój profil, odnoszę wrażenie że jesteś moim rówieśnikiem o ile nie młodszym ciut ciut kolegą. W naszym wieku i przy naszym bagażu doświadczeń powineneś pofolgować ambicji, a Kolega @Spiner Zbok jako ornitolog powinien z większą dozą cierpliwości obserwować i wyciągać wnioski. Pax vobiscum Panowie - wędkarstwo niechaj nas łączy a nie poróżnia.
Nie poruszajcie tematu PTASZKA bo tematem jest JAZGARZ
Ptaszki są ważne tym bardziej taki jeden jest najważniejszy z wszystkich,lecz nie o tym mowa.Jazgar bo o nim mowa jest małą żarłoczną rybką ,nie jednokrotnie uwieszała mi się na haczyku nie za bardzo chcąc dopuścić inne ryby.Niemcy chwalą sobie bardzo te rybki ze względu na ich walory smakowe.Przyrządzają z nich zupy rybne,które są dla nich smaczne osobiście nie jadłem i nie mam zamiaru próbować.I reasumując to nie jestem zadowolony jeśli w łowisko wlezie mi stado jazgarów ,bo wtedy jest już po łapaniu ,podobnie jak w przypadku obecności
byczków w łowisku.Ręce opadają tylko.
Panowie, zaprzestańcie personalnych "wycieczek", obrażania siebie nawzajem i impertynenckiego zachowania. Temat Jazgarz dotyczy ryby, odnoście się do tematu a nie do jazgotania po forum dowodząc swej wiedzy lub jak czasami widać jej nadmiaru.
Kolego @ Mastiff, patrząc na Twój profil, odnoszę wrażenie że jesteś moim rówieśnikiem o ile nie młodszym ciut ciut kolegą. W naszym wieku i przy naszym bagażu doświadczeń powineneś pofolgować ambicji, a Kolega @Spiner Zbok jako ornitolog powinien z większą dozą cierpliwości obserwować i wyciągać wnioski. Pax vobiscum Panowie - wędkarstwo niechaj nas łączy a nie poróżnia.
Masz całkowitą rację!! i tym miłym akcentem powinniśmy zakończyć spory:)
No nie należy on do ryb uroczych, gdy po raz pierwszy go złapałem pamiętam jak dziś powiedziałem do kolegi : zobacz tę paskudę . Lecz muszę przyznać że jest on nr.1 na ryby drapieżne a w szczególności : sandacz , szczupak.
Kol.@Mastiff to że perkoz to wiem wystarczy wejśc w galerię pstrągów i wszystko jasne,chodziło mi o mały helikopter zwany ważką-a tak poważnie to nie wiedziałem o tym,że ona ikre wyjada a jak tak to w jaki sposób? Do spinera-zanim zaczniesz komuś wjeżdzac na ambicje to zobacz sobie kilka zdjęc na tym i na innych portalach.Pozdro.
Mariusz, nie ważka jako w pełni rozwinięty owad latający, który też de"facto jest drapieżnikiem, ale jej larwy żyjące pod wodą :).
No nie należy on do ryb uroczych, gdy po raz pierwszy go złapałem pamiętam jak dziś powiedziałem do kolegi : zobacz tę paskudę . Lecz muszę przyznać że jest on nr.1 na ryby drapieżne a w szczególności : sandacz , szczupak.
I w tym się akurat zgadzamy.Ze wskazaniem na sandała.
Co do jazgara jako przynęty na drapieżniki to się zgadzam z Tobą kolego
Łowiąc w Wiśle /ujście Raby do Wisły/ miałem do czynienia z jazgarzami przez cały czas, od wiosny po zimę. Każda przyneta pochodzenia "zwierzęcego" atakowana była natychmiastowo z chwilą przybliżenia się jej do dna lub podczas przepływania przynęty pod nabrzeżnymi krzakami pochylającymi się nad wodą.
Czasami wielkość przynęty na haku przyhamowywała ataki naszych "piranii". Faktycznie, martwy jazgarz to wspaniała wiślana przynęta na sandacza, sum nią również nie pogardza, a spróbójcie kiedykolwiek wiosną połowić na ogonki z jazgarza jako przynetę na klenia - bardzo grubego klenia.
Może to zmieni pogląd na jazgarza.
Konkretny ornitolog ,to większość swojego czasu spędza na badaniu zachowań ptaków i innych spraw związanych z ptakami i ich życiem.A nie lata czasem z lornetką i aparatem a, tym bardziej nie ma CZASU ABY UDZIELAĆ SIĘ NA FORUM WĘDKARSKIM.Prowadzi badania i zależności ptaków od środowiska w jakim żyją i zmianami związanymi z tym środowiskiem a nie dyrdymałami.
masz całkowitą rację, ciągle czekam na przylot ptaków z zimowisk, aby zająć się pracą. Wtedy kol. mastiff będzie wreszcie szczęśliwy;)
mamy już pierwsze żurawie i gęsi heheheh
a co do ptakow to i tak kormorana chyba nic nie pobije w zjadaniu ryb a co najgorsze te czarne"bydle" wyjada najlepsze gatunki ryb.a z małych rybek bym polecił jeszcze Kiełbia który niestety jest objęt
no i syn mi wyłączył :)
cd. Który niestety jest objęty ochroną a również jest smaczną rybką
Z tego co wiem , to tylko 2 odmiany kiełbia są pod ścisła ochroną, jest to kiełb Kesslera i białopletwy - ---------------np.W rzece Wiśle , żyje sporo gatunków kiełbi ---nie objętych ochroną , a złowienie tych pod ochroną graniczy niemal z cudem , a znów te babki są tak żarłoczne , że niemal wyparły tego smacznego jazgarza z Wisły z okolic Płocka .
Witam, też parę razy miałem do czynienia z Jazgarzem. Pamiętam pierwsze spotkanie z tą ryba na gruncie, wyglądało jak by złapała jakaś większa sztuka, a później głupi uśmieszek na twarzy (ale dałeś się nabrać) a rybka dalej do wody.
Mnie się ta rybka podoba... pod Krakowem raczej nie można mówić o niej jako o jakiejś szczególnej pladze (gorsze są już głodowe formy karasia srebrzystego i jego hybrydy na Wiśle)...Pierwsze spotkanie z nią było u mnie podobne jak i u poprzednika. Jest rybą zwiastunem - pierwszą którą łowię na wiosnę. Jeszcze nigdy nie spotkawem go w zimie mimo że łowię z gruntu, za to gdy na rzece narzekam na brak brań - pierwszą rybą jaką łowię jest właśnie jazgarz potem dopiero płocie. Gdy robi się już naprawdę ciepło jego aktywność jakby zanika, po to by jeszcze tylko w środku lata przypomnieć o sobie raz czy dwa...
Jazgarz kiedyś był plagą w środkowej Wiśle, teraz się trafia bardzo sporadycznie. Został wyparty przez babkę- to dopiero dziwolągowaty szkodnik! Muszę dodać jeszcze że jazgarz jest bardzo smaczny, szkoda tylko że rośnie tak nieduży.
Kolega @greyhunter napisał, że zimą go nie złapał - ja natomiast swoje największe "okazy" miałem na lodzie
Jazgarz ? Piękna rybka i do tego pożyteczna. To, że zjada ikrę innych ryb nie wyklucza go z "panteonu" tych niby lepszych gatunków. Prawie każdy gatunek żywi się w pewnych okresach ikrą swoich wodnych pobratymców. Także te niby szlachetne ! Dbajmy więc o niego i szanujmy tak, jakbyśmy szanowali każdą inną rybę. W całym systemie ichtiofauny jest potrzebny. Żeby nie jazgarze, zapewne znacznie mniej poławialibyśmy sandaczy i kilku innych gatunków ryb.
Jazgarz w moich stronach nazywają go " czeskim sandaczem"