Maciek , nie odpowiedziałeś mi , dlaczego frytownica ma wylądować na strychu ???!!!Pour qui ???
Sorry, nie czytałem tego pytania. Bo niestety nie wolno mi już spożywać niczego co smażone, a zwłaszcza na tłuszczu. Nie wiesz, że zawsze jest tak, że jak coś jest najsmaczniejsze to najmniej zdrowe (podobno)? Pzrecież same najpyszniejsze rzeczy są zabraniane przez konowałów w białych kitlach. A ja nienawidzę gotowanych mięs i innych delicji, które się smaży, a muszę je jedynie gotować w wodzie. Uwielbiam jajka-nie mogę, kotlety wszelkiej maści-nie mogę, rybę smażoną-nie mogę, kiełbasy, pasztety, sery żółte, konserwy mięsne- nie mogę. Ja w to nie do końca wierzę, ale ryzyko może być bolesne fizycznie.
Ło żesz k...a , wyrazy współczucia !!! W takim razie na papanie czego ci niesympatyczni panowie i panie w białych kitlach Ci zezwolili ?!?!?! Mam serce w gardle i duszę na ramieniu zadając to okropne pytanie !!!
Maciek , nie odpowiedziałeś mi , dlaczego frytownica ma wylądować na strychu ???!!!Pour qui ???
Sorry, nie czytałem tego pytania. Bo niestety nie wolno mi już spożywać niczego co smażone, a zwłaszcza na tłuszczu. Nie wiesz, że zawsze jest tak, że jak coś jest najsmaczniejsze to najmniej zdrowe (podobno)? Pzrecież same najpyszniejsze rzeczy są zabraniane przez konowałów w białych kitlach. A ja nienawidzę gotowanych mięs i innych delicji, które się smaży, a muszę je jedynie gotować w wodzie. Uwielbiam jajka-nie mogę, kotlety wszelkiej maści-nie mogę, rybę smażoną-nie mogę, kiełbasy, pasztety, sery żółte, konserwy mięsne- nie mogę. Ja w to nie do końca wierzę, ale ryzyko może być bolesne fizycznie.
Może jakieś kleiki, kaszki manne z sokiem itd; a pozatym witam Cię :))
Czołem Mirek , tylko proszę cię , nie dołuj całkowicie Macieja , nasza " kochana " Służba Zdrowia już to uczyniła z nawiązką !!! ( Tylko ta frytownica mi spokoju nie daje !!! ) !!!
Czołem Mirek , tylko proszę cię , nie dołuj całkowicie Macieja , nasza " kochana " Służba Zdrowia już to uczyniła z nawiązką !!! ( Tylko ta frytownica mi spokoju nie daje !!! ) !!!
Witam Grzesiu, myślę że tak żle z Maćkiem nie jest :))
No właśnie pieczywo białe, pszenne (którego nienawidzę), kleiki, ser chudy, gotowana wołowina, biszkopty i mleko 0%. Masakra. O smażonym mogę narazie zapomnieć. Ale ja wiem, że i tak długo na tym nie pociągnę i jak kiedyś jebnę talerzem z kleikiem, to się odklei ode mnie na zawsze i usmażę sobie schabowego wielkości stołu do tenisa i karpia we frytownicy.
No właśnie pieczywo białe, pszenne (którego nienawidzę), kleiki, ser chudy, gotowana wołowina, biszkopty i mleko 0%. Masakra. O smażonym mogę narazie zapomnieć. Ale ja wiem, że i tak długo na tym nie pociągnę i jak kiedyś jebnę talerzem z kleikiem, to się odklei ode mnie na zawsze i usmażę sobie schabowego wielkości stołu do tenisa i karpia we frytownicy.
I życzę Ci Maciek smacznego , tak na marginesie ja też bym na takim i przy takim wikcie długo nie wytrzymał , a w naszym fachu wszystko- no prawie wszystko musi otrzeć się o frytkownicę, albo patelnia musi iść w ruch...............
Dziękuję, z wzajemnością. No ja sobie nie wyobrażam nie usmażyć, tego co się daje smażyć, a ryb szczególnie. Gotować w wodzie, to można zupy, no i może jajka (kurze). A kleik z ryżu zostawie Azjatom. Ja poproszę ziemniaczki polane skwareczkami, do tego kotlet jakiś i np. mizeria.
A ja mam żal do Redakcji, wrzuciłem 20.04 mój autorski poradnik linowy na mojego bloga , który to zresztą wygląda teraz że pożal się Boże, a redakcja napisała mi w prywatnej poczcie e-mail że jakoby był to plagiat, ja już nie mogę, o co tu chodzi? Jestem na portalu od kilku lat i nigdy nic takiego mnie nie spotkało, tym bardziej jestem takim postępowaniem ludzi odpowiedzialnych za publikację szczerze oburzony. We wtorek zwrócę się do właścicielki Portalu o wyjaśnienia, tymczasem zapraszam na mojego bloga bo na publikację na stronie głównej nie mam co liczyć, tak wynika z otrzymanego e-maila. Może ktoś mi to wyjaśni na czym polega plagiat własnego artykułu?
Grześ , może w Redakcji ktoś zapadł na dolegliwość zwana pomrocznością jasną ???!!! Sprawdzę swojego bloga , czy przypadkiem moje wypociny nie są przypadkiem plagiatem ???!!!
Grzesiek przeczytałem artykuł na twoim blogu ( treść i porady super - ***** ) i nie rozumiem , jak ktoś i na jakiej podstawie zarzucił ci plagiat ???!!! A Szanowna Redakcja przedstawiła chociaż jakieś dowody ( choćby wysnute z palca ??? ) !!!
Grzesiu a czy publikowałeś gdzieś swój artykuł? Może na innych portalach? Bo jeśli tak, to ktoś z życzliwych przeczytawszy go nie zadając sobie trudu sprawdzenia kim jest autor normalnie Ciebie pod*lił redakcyi żeś jest złodziej pospolity.
Myślę że to jest jakieś wytłumaczenie, ale powinni to bbbaaaaaaardzo szybko wyprostować, boć to prawdziwy policzek dla uczciwego faceta takie zarzuty.
Tak ten tekst jest również zamieszczony na www.marfish.pl , ale nikt nie zabroni mi przecież publikacji mojego artykułu na innych portalach, zresztą zawsze jest podpisany moim imieniem i nazwiskiem, a i nick zawsze mam ten sam. Coraz bardziej upewniam się w tym aby opuścić ten portal i zlikwidować konto, brak szacunku redakcji wobec usera jest największą przyczyną, przecież ja nie żądam za napisanie tekstu niczego w zamian, oprócz tego że redakcja raczy skorzystać z mojej wiedzy i doświadczenia i umieści felieton w odpowiedniej rubryce na stronie głównej tak aby każdy mógł się z nim zapoznać i ewentualnie pozostawił swój komentarz, dobry czy tez zły to już rzecz gustu czytającego.
Grześ , a ja bym się tak łatwo nie poddawał , dusio mirusio dobrze radzi , napisałbym petycje z protestem do " Szanownej Redakcji " , niech skonfrontują twój post na www,marfish.pl z zamieszczonym na www,wedkuje pl , porównają treść i autora i w dodatku zażądałbym sprostowania i przeprosin !!! Trochę poszanowania dla długoletniego usera !!! Do k...y nędzy !!!
Z tym poszanowaniem to tutaj jest różnie od samego początku. Tego nie zmienimy. Ale Grześ może łatwo dojść swoich racji. Należy napisać do redakcyi wyjaśnienie i tyle.
Jeśli w redakcyi jest ktoś z jajkami na swoim miejscu, to skoro mogli napisać maila z oskarżeniem o plagiat, mogą też przesłać maila ze słowem "przepraszamy za zaistniałą pomyłkę".
A jeśli nie przyślą, to już chyba Grześ sobie dopowie resztę.
Gratuluje Grzesiu dobrego tekstu. Ja już nie piszę, bo nie będę dawał wrogom okazji do wyżywania się. Choć nieco mi zal. :-)
Z tym poszanowaniem to tutaj jest różnie od samego początku. Z tym stwierdzeniem zgadzam się w całej okazałości i rozciągłości - nie ma równego traktowania userów na portalu !!! Animozje i uprzedzenia często biorą w Redakcji górę na realną rzeczywistością , a to nie jest fair !!!
Próbowałem z tym walczyć najpierw po dobroci, potem już mniej grzecznie, ale jedyne co osiągnąłem to jeszcze wiekszą złośliwość tych ludzi. Zaczęło się kiedyś od drobnej rzeczy. Zmieniono mi tytuł opowiadania, bo komuś w redakcyi się nie podobał. Od wtedy wiem, że żadna gadka z ludźmi po drugiej stronie jest bezcelowa. Niestety. Apotem to już tylko banicja pozostaje albo szarpanina z wrogami. Albo to trzeba zaakceptować tak jak ja, albo dymić ile wlezie. Ja już skapitulowałem , bo nikt nie zwraca uwagi na sygnały od użytkowników że coś jest nie halo.
Czyli po polskiemu mówiąc , jak w książce Miguela Cervantesa de Saavedry " Don Kichot " - walka z wiatrakami , tylko dlaczego my występujemy w roli Sancho Pansy ???!!!
A ja se przed świętami zadzwoniłem do ASO Opel Fijałkowski, coby sprawdzić ile mi skasują za wymianę oleju we w skrzyni automatycznej, silniku i wymianę pompy wodnej bo się k*ew rozciekła. Hehehe.
Ktoś postawi ile sobie winszują złodzieje za te usługi?
A ja se przed świętami zadzwoniłem do ASO Opel Fijałkowski, coby sprawdzić ile mi skasują za wymianę oleju we w skrzyni automatycznej, silniku i wymianę pompy wodnej bo się k*ew rozciekła. Hehehe.
Ktoś postawi ile sobie winszują złodzieje za te usługi?
1500,-. U mnie też jest Fijałkowski Auto Salon, ale BMW i Nissana :)
A ja se przed świętami zadzwoniłem do ASO Opel Fijałkowski, coby sprawdzić ile mi skasują za wymianę oleju we w skrzyni automatycznej, silniku i wymianę pompy wodnej bo się k*ew rozciekła. Hehehe.
Ktoś postawi ile sobie winszują złodzieje za te usługi?
Mąż mi podpowiada :)). Olej do automata jest drogi, roboczogodzina w serwisie też . Do tego pompa uuuuuuuu to jakieś 1500... i myśle że to chyba za mało napisałam
Ale powaliła mnie pompa wodna. Sama ona kosztuje od 50-100 zet, a te kołki za wymianę winszują sobie 1200 złociszy.
No pięknie - znajomy mechanior rządzi sobie za to samo koło 200 złotych i jeszcze mi końcówki drążków wymieni.
Ja wiem, że ASO są drogie - ale mogliby nie przeginać cholerka. Czyli jak chcesz serwisować auto u autoryzowanego mechaniora, to musisz rocznie wywalić jakieś 3.000 kurdę?
ZŁODZIEJE! OT CO.
Jak by sobie policzyli za robotę w tym przypadku 400 zet, to bym jeszcze zbastował, ale to jest rozbój!
To jest sposób na przetrwanie serwisów." Nieraz serwisy bardziej psują niż naprawiają"!!!! To z doświadczenie mojego mężą z serwisem jednego z ciężarowych aut
W serwisie wymiana takiej pompy to jest pół godziny roboty. Za to sobie tyle winszują? Ja pewnych rzeczy nigdy nie zrozumiem. Taki mój mechanior to będzie może z godzinę w tym grzebał, może z olejami z godzinę się popapra, z końcówkami drążków może z godzinę pogrzebie, a weźmie za to ze dwie, może trzy, a może cztery stówy. W ASO jest duży ruch, więc i obrót jest duży. Jak oni wyliczają koszt takiej naprawy to jest dla mnie czarna magia.
Ostatnio kupiłem zakichany uberdruckspunte w sklepie za 12 zeta - dzwoniłem do ASO - u nich ten koreczek stoi 60-70 zet. Oż kurna jak tak można!
W serwisie wymiana takiej pompy to jest pół godziny roboty. Za to sobie tyle winszują? Ja pewnych rzeczy nigdy nie zrozumiem. Taki mój mechanior to będzie może z godzinę w tym grzebał, może z olejami z godzinę się popapra, z końcówkami drążków może z godzinę pogrzebie, a weźmie za to ze dwie, może trzy, a może cztery stówy. W ASO jest duży ruch, więc i obrót jest duży. Jak oni wyliczają koszt takiej naprawy to jest dla mnie czarna magia.
Ostatnio kupiłem zakichany uberdruckspunte w sklepie za 12 zeta - dzwoniłem do ASO - u nich ten koreczek stoi 60-70 zet. Oż kurna jak tak można!
Motogodzina naprawy w serwisie ciężarowym 164zł!! 34 litry oleju 10w40 800zł . Normalnie 340zł.+ wymiana jakieś 30 poza serwisem
W serwisie Renault za podłączenie komputera diagnostycznego do ciężarówki- 500,-, w warsztacie prywatnym- 50,-
Tam gdzie mąż zaprowadził auto podłączenie aktywne 146zł i odłączenie też coś. w sumie około 300zł. U prywatnego zaprowadziliśmy nasze autko to po wizycie był mnóstwo błędów w komputerze auta. W autoryzowanym serwisie wykasowali to po uiszczeniu odpowiedniej kwoty:/
A ja Jędrula dam Ci nawet łakocia, żebyś tylko przestał obrzydzać nam jedno z najpiękniejszych cudów natury.
Albo nie, coś mniejszego, żeby nie było, że lizak też w rozmiarze XXXXXXL.
Maciek , nie odpowiedziałeś mi , dlaczego frytownica ma wylądować na strychu ???!!!Pour qui ???
Maciek , nie odpowiedziałeś mi , dlaczego frytownica ma wylądować na strychu ???!!!Pour qui ???
Sorry, nie czytałem tego pytania. Bo niestety nie wolno mi już spożywać niczego co smażone, a zwłaszcza na tłuszczu. Nie wiesz, że zawsze jest tak, że jak coś jest najsmaczniejsze to najmniej zdrowe (podobno)? Pzrecież same najpyszniejsze rzeczy są zabraniane przez konowałów w białych kitlach. A ja nienawidzę gotowanych mięs i innych delicji, które się smaży, a muszę je jedynie gotować w wodzie. Uwielbiam jajka-nie mogę, kotlety wszelkiej maści-nie mogę, rybę smażoną-nie mogę, kiełbasy, pasztety, sery żółte, konserwy mięsne- nie mogę. Ja w to nie do końca wierzę, ale ryzyko może być bolesne fizycznie.
Ło żesz k...a , wyrazy współczucia !!! W takim razie na papanie czego ci niesympatyczni panowie i panie w białych kitlach Ci zezwolili ?!?!?! Mam serce w gardle i duszę na ramieniu zadając to okropne pytanie !!!
Maciek , nie odpowiedziałeś mi , dlaczego frytownica ma wylądować na strychu ???!!!Pour qui ???
Sorry, nie czytałem tego pytania. Bo niestety nie wolno mi już spożywać niczego co smażone, a zwłaszcza na tłuszczu. Nie wiesz, że zawsze jest tak, że jak coś jest najsmaczniejsze to najmniej zdrowe (podobno)? Pzrecież same najpyszniejsze rzeczy są zabraniane przez konowałów w białych kitlach. A ja nienawidzę gotowanych mięs i innych delicji, które się smaży, a muszę je jedynie gotować w wodzie. Uwielbiam jajka-nie mogę, kotlety wszelkiej maści-nie mogę, rybę smażoną-nie mogę, kiełbasy, pasztety, sery żółte, konserwy mięsne- nie mogę. Ja w to nie do końca wierzę, ale ryzyko może być bolesne fizycznie.
Może jakieś kleiki, kaszki manne z sokiem itd; a pozatym witam Cię :))
Czołem Mirek , tylko proszę cię , nie dołuj całkowicie Macieja , nasza " kochana " Służba Zdrowia już to uczyniła z nawiązką !!! ( Tylko ta frytownica mi spokoju nie daje !!! ) !!!
Czołem Mirek , tylko proszę cię , nie dołuj całkowicie Macieja , nasza " kochana " Służba Zdrowia już to uczyniła z nawiązką !!! ( Tylko ta frytownica mi spokoju nie daje !!! ) !!!
Witam Grzesiu, myślę że tak żle z Maćkiem nie jest :))
No właśnie pieczywo białe, pszenne (którego nienawidzę), kleiki, ser chudy, gotowana wołowina, biszkopty i mleko 0%. Masakra. O smażonym mogę narazie zapomnieć. Ale ja wiem, że i tak długo na tym nie pociągnę i jak kiedyś jebnę talerzem z kleikiem, to się odklei ode mnie na zawsze i usmażę sobie schabowego wielkości stołu do tenisa i karpia we frytownicy.
No właśnie pieczywo białe, pszenne (którego nienawidzę), kleiki, ser chudy, gotowana wołowina, biszkopty i mleko 0%. Masakra. O smażonym mogę narazie zapomnieć. Ale ja wiem, że i tak długo na tym nie pociągnę i jak kiedyś jebnę talerzem z kleikiem, to się odklei ode mnie na zawsze i usmażę sobie schabowego wielkości stołu do tenisa i karpia we frytownicy.
I życzę Ci Maciek smacznego , tak na marginesie ja też bym na takim i przy takim wikcie długo nie wytrzymał , a w naszym fachu wszystko- no prawie wszystko musi otrzeć się o frytkownicę, albo patelnia musi iść w ruch...............
Dziękuję, z wzajemnością. No ja sobie nie wyobrażam nie usmażyć, tego co się daje smażyć, a ryb szczególnie. Gotować w wodzie, to można zupy, no i może jajka (kurze). A kleik z ryżu zostawie Azjatom. Ja poproszę ziemniaczki polane skwareczkami, do tego kotlet jakiś i np. mizeria.
I Z A S M A Ż K A ! ! !
Ciemny SOS....
Nie - kabaret OTTO !!!
Nie - kabaret OTTO !!!
No skumałem, skumałem, ich tekst ze skeczu. Ale nie przepadałem za nimi.
A za zasmażka ??? Coś pysznego , nie idzie przechwalić !!! Niebo w dębie , rarytas , frykas , specjał !!! No i frytownica !!!
A ja mam żal do Redakcji, wrzuciłem 20.04 mój autorski poradnik linowy na mojego bloga , który to zresztą wygląda teraz że pożal się Boże, a redakcja napisała mi w prywatnej poczcie e-mail że jakoby był to plagiat, ja już nie mogę, o co tu chodzi?
Jestem na portalu od kilku lat i nigdy nic takiego mnie nie spotkało, tym bardziej jestem takim postępowaniem ludzi odpowiedzialnych za publikację szczerze oburzony. We wtorek zwrócę się do właścicielki Portalu o wyjaśnienia, tymczasem zapraszam na mojego bloga bo na publikację na stronie głównej nie mam co liczyć, tak wynika z otrzymanego e-maila.
Może ktoś mi to wyjaśni na czym polega plagiat własnego artykułu?
Grześ , może w Redakcji ktoś zapadł na dolegliwość zwana pomrocznością jasną ???!!! Sprawdzę swojego bloga , czy przypadkiem moje wypociny nie są przypadkiem plagiatem ???!!!
Grzesiek przeczytałem artykuł na twoim blogu ( treść i porady super - ***** ) i nie rozumiem , jak ktoś i na jakiej podstawie zarzucił ci plagiat ???!!! A Szanowna Redakcja przedstawiła chociaż jakieś dowody ( choćby wysnute z palca ??? ) !!!
Grzesiu a czy publikowałeś gdzieś swój artykuł? Może na innych portalach? Bo jeśli tak, to ktoś z życzliwych przeczytawszy go nie zadając sobie trudu sprawdzenia kim jest autor normalnie Ciebie pod*lił redakcyi żeś jest złodziej pospolity.
Myślę że to jest jakieś wytłumaczenie, ale powinni to bbbaaaaaaardzo szybko wyprostować, boć to prawdziwy policzek dla uczciwego faceta takie zarzuty.
Protestuj bracie, bo innej drogi ni ma.
Tak ten tekst jest również zamieszczony na www.marfish.pl , ale nikt nie zabroni mi przecież publikacji mojego artykułu na innych portalach, zresztą zawsze jest podpisany moim imieniem i nazwiskiem, a i nick zawsze mam ten sam.
Coraz bardziej upewniam się w tym aby opuścić ten portal i zlikwidować konto, brak szacunku redakcji wobec usera jest największą przyczyną, przecież ja nie żądam za napisanie tekstu niczego w zamian, oprócz tego że redakcja raczy skorzystać z mojej wiedzy i doświadczenia i umieści felieton w odpowiedniej rubryce na stronie głównej tak aby każdy mógł się z nim zapoznać i ewentualnie pozostawił swój komentarz, dobry czy tez zły to już rzecz gustu czytającego.
Grześ , a ja bym się tak łatwo nie poddawał , dusio mirusio dobrze radzi , napisałbym petycje z protestem do " Szanownej Redakcji " , niech skonfrontują twój post na www,marfish.pl z zamieszczonym na www,wedkuje pl , porównają treść i autora i w dodatku zażądałbym sprostowania i przeprosin !!! Trochę poszanowania dla długoletniego usera !!! Do k...y nędzy !!!
Z tym poszanowaniem to tutaj jest różnie od samego początku. Tego nie zmienimy. Ale Grześ może łatwo dojść swoich racji. Należy napisać do redakcyi wyjaśnienie i tyle.
Jeśli w redakcyi jest ktoś z jajkami na swoim miejscu, to skoro mogli napisać maila z oskarżeniem o plagiat, mogą też przesłać maila ze słowem "przepraszamy za zaistniałą pomyłkę".
A jeśli nie przyślą, to już chyba Grześ sobie dopowie resztę.
Gratuluje Grzesiu dobrego tekstu. Ja już nie piszę, bo nie będę dawał wrogom okazji do wyżywania się. Choć nieco mi zal. :-)
Z tym poszanowaniem to tutaj jest różnie od samego początku. Z tym stwierdzeniem zgadzam się w całej okazałości i rozciągłości - nie ma równego traktowania userów na portalu !!! Animozje i uprzedzenia często biorą w Redakcji górę na realną rzeczywistością , a to nie jest fair !!!
Próbowałem z tym walczyć najpierw po dobroci, potem już mniej grzecznie, ale jedyne co osiągnąłem to jeszcze wiekszą złośliwość tych ludzi. Zaczęło się kiedyś od drobnej rzeczy. Zmieniono mi tytuł opowiadania, bo komuś w redakcyi się nie podobał. Od wtedy wiem, że żadna gadka z ludźmi po drugiej stronie jest bezcelowa. Niestety. Apotem to już tylko banicja pozostaje albo szarpanina z wrogami. Albo to trzeba zaakceptować tak jak ja, albo dymić ile wlezie. Ja już skapitulowałem , bo nikt nie zwraca uwagi na sygnały od użytkowników że coś jest nie halo.
Czyli po polskiemu mówiąc , jak w książce Miguela Cervantesa de Saavedry " Don Kichot " - walka z wiatrakami , tylko dlaczego my występujemy w roli Sancho Pansy ???!!!
Coś w tym stylu !!!
Cześć wszystkim, cześć Grześ.... Chlllluuuuuussssss............! (oblałem Was wodą) :)
Cześć Wszystkim..No mnie olałeś..:) Jak tam brzuch?:)
No , ja już szykuję na szanowne towarzystwo poważniejszy sprzęt do polewania !!! Nikt mi nie zwieje suchy !!!
Ja się tak nie bawię -dziś lany poniedzielnik,a mi zakręcili wodę-ładne jaja!!!
To się nazywa lanie...
A ja se przed świętami zadzwoniłem do ASO Opel Fijałkowski, coby sprawdzić ile mi skasują za wymianę oleju we w skrzyni automatycznej, silniku i wymianę pompy wodnej bo się k*ew rozciekła. Hehehe.
Ktoś postawi ile sobie winszują złodzieje za te usługi?
będę strzelał-z 900pln
będę strzelał-z 900pln
To ładnie u Was jest drogo.
Cześć Wszystkim..No mnie olałeś..:) Jak tam brzuch?:)
Pomału się goi :)
A ja se przed świętami zadzwoniłem do ASO Opel Fijałkowski, coby sprawdzić ile mi skasują za wymianę oleju we w skrzyni automatycznej, silniku i wymianę pompy wodnej bo się k*ew rozciekła. Hehehe.
Ktoś postawi ile sobie winszują złodzieje za te usługi?
1500,-. U mnie też jest Fijałkowski Auto Salon, ale BMW i Nissana :)
To się nazywa lanie...
Ale im sie dosytało :))
2500
A ja se przed świętami zadzwoniłem do ASO Opel Fijałkowski, coby sprawdzić ile mi skasują za wymianę oleju we w skrzyni automatycznej, silniku i wymianę pompy wodnej bo się k*ew rozciekła. Hehehe.
Ktoś postawi ile sobie winszują złodzieje za te usługi?
Mąż mi podpowiada :)). Olej do automata jest drogi, roboczogodzina w serwisie też . Do tego pompa uuuuuuuu to jakieś 1500... i myśle że to chyba za mało napisałam
Za same oleje razem z wymianą 600 złotych.
Ale powaliła mnie pompa wodna. Sama ona kosztuje od 50-100 zet, a te kołki za wymianę winszują sobie 1200 złociszy.
No pięknie - znajomy mechanior rządzi sobie za to samo koło 200 złotych i jeszcze mi końcówki drążków wymieni.
Ja wiem, że ASO są drogie - ale mogliby nie przeginać cholerka. Czyli jak chcesz serwisować auto u autoryzowanego mechaniora, to musisz rocznie wywalić jakieś 3.000 kurdę?
ZŁODZIEJE! OT CO.
Jak by sobie policzyli za robotę w tym przypadku 400 zet, to bym jeszcze zbastował, ale to jest rozbój!
Przypomniał mi się przypadek kolesia któremu w nowym aucie z jakiegoś powodu padł katalizator.
W serwisie Peugeota winszowali sobie 3.000.
Znajomy mechanior zrobił za 400. Żyła złota taki serwis nie?
To jest sposób na przetrwanie serwisów." Nieraz serwisy bardziej psują niż naprawiają"!!!! To z doświadczenie mojego mężą z serwisem jednego z ciężarowych aut
W serwisie wymiana takiej pompy to jest pół godziny roboty. Za to sobie tyle winszują? Ja pewnych rzeczy nigdy nie zrozumiem. Taki mój mechanior to będzie może z godzinę w tym grzebał, może z olejami z godzinę się popapra, z końcówkami drążków może z godzinę pogrzebie, a weźmie za to ze dwie, może trzy, a może cztery stówy. W ASO jest duży ruch, więc i obrót jest duży. Jak oni wyliczają koszt takiej naprawy to jest dla mnie czarna magia.
Ostatnio kupiłem zakichany uberdruckspunte w sklepie za 12 zeta - dzwoniłem do ASO - u nich ten koreczek stoi 60-70 zet. Oż kurna jak tak można!
W serwisie wymiana takiej pompy to jest pół godziny roboty. Za to sobie tyle winszują? Ja pewnych rzeczy nigdy nie zrozumiem. Taki mój mechanior to będzie może z godzinę w tym grzebał, może z olejami z godzinę się popapra, z końcówkami drążków może z godzinę pogrzebie, a weźmie za to ze dwie, może trzy, a może cztery stówy. W ASO jest duży ruch, więc i obrót jest duży. Jak oni wyliczają koszt takiej naprawy to jest dla mnie czarna magia.
Ostatnio kupiłem zakichany uberdruckspunte w sklepie za 12 zeta - dzwoniłem do ASO - u nich ten koreczek stoi 60-70 zet. Oż kurna jak tak można!
Motogodzina naprawy w serwisie ciężarowym 164zł!! 34 litry oleju 10w40 800zł . Normalnie 340zł.+ wymiana jakieś 30 poza serwisem
W serwisie Renault za podłączenie komputera diagnostycznego do ciężarówki- 500,-, w warsztacie prywatnym- 50,-
W serwisie Renault za podłączenie komputera diagnostycznego do ciężarówki- 500,-, w warsztacie prywatnym- 50,-
Tam gdzie mąż zaprowadził auto podłączenie aktywne 146zł i odłączenie też coś. w sumie około 300zł. U prywatnego zaprowadziliśmy nasze autko to po wizycie był mnóstwo błędów w komputerze auta. W autoryzowanym serwisie wykasowali to po uiszczeniu odpowiedniej kwoty:/
?
Powitać Panów:) Dobre wieści, wczoraj nastąpił "karmazynowy przypływ" - tatusiowanie zawieszone na czas nieokreślony:) Będę żył!!!!! :D:D:D:D