Możesz wędkować bezpłatnie, a jedyne czego potrzebujesz to karta wędkarska.
Koledzy i Koleżanki! Moje zainteresowanie przepisami i ustawami zaczęło się, kiedy próbowałem ustalić do kogo należy woda na terenie Puszczy Zielonka w Murowanej Goślinie. Z ustawy wynikało, że wody na terenach parków narodowych są wodami publicznymi, a na takich może wędkować każdy, kto ma uprawnienia czyli Kartę Wędkarską. Jakież było moje zdziwienie, kiedy okazało się, że opiekunem wody jest jakieś PZW i każą sobie płacić 100zł za tą przyjemność. Mało tego, owo PZW nie posiada osobowości prawnej i nie może pobierać żadnych składek, a tym bardziej czymkolwiek się opiekować.
Od tego momentu zacząłem studiować ustawy. Kiedy rok temu opłacałem pierwszą składkę PZW stając się członkiem, byłem dumny, że należę do tej społeczności. Cieszyłem się też, że będę mógł legalnie łowić z moim synem ryby w ramach wspólnego spędzania czasu. Szybko się jednak okazało, że to ściema, a moimi opłatami finansuję dziadków, dla których PZW to zwykłe gospodarstwo rybackie. Czyli kasa, dotacje i kasa. Okazuje się jednak, że możemy łowić bezpłatnie, a zwłaszcza na rzekach. Cieszy mnie to, bo w moim mieście tylko Warta się do czegoś nadaje. Reszta jest przełowiona lub dokarmiona gnojnicą, albo odłowiona przez PZW.
Za kompletną porażkę uważam organizowanie rybactwa na wodach naturalnych. Aby cokolwiek zmienić, musimy być świadomi tego co nam się jako obywatelom należy. Następnie zacząć od siebie, czyli przełamać się i przestać płacić lub łowić na wodach PZW.
Nadchodzi nowy rok. PZW ma nowego prezesa. Ale czy to coś zmienia? Mnie to przypomina Putina i zamianę prezydentury na premiera i powrót. Sami musimy zacząć działać. A jak się walczy z organizacją przestępczą? Pozbawia się ich środków!!!
Cytat Kolegi hadwaoo: "Okazuje się jednak, że możemy łowić bezpłatnie, a zwłaszcza na rzekach." No nie. Wszystkie wody płynące należą do obwodów rybackich. Na tych wodach "wędkarz" musi posiadać zezwolenie "uprawnionego do rybactwa", a za zezwolenie ma zapłacić kwotę dowolnie ustaloną przez uprawnionego. Zwłaszcza na rzekach nie można łowić "za darmo". Natomiast wydaje się, iż można to robić na pozostałych wodach publicznych państwa polskiego. Są to szczególnie wody stojące należące do różnych jednostek samorządu terytorialnego. Zdarzają się wody płynące, które nie zostały włączone do obwodów rybackich (wynika to z zapisów jak tworzy się obwody rybackie - nie włącza się portów, itd.) Sama znajomość tego faktu nie bardzo daje się zastosować w praktyce. Urzędnicy nie bardzo znają prawo, a często źle je interpretują. Konflikt prawny polega na pytaniu: kto ma prawo wydawać zezwolenie i na jakie wody ? Ustawa w tej sprawie jest "kiepsko" napisana. Natomiast PZW łamie prawo w paru kwestiach: 1. przy przeprowadzaniu egzaminu na karty wędkarskie (żąda znajomości RAPR i Statutu PZW) 2. wprowadza RAPR jako regulamin na wszystkie wody zmieniając bezprawnie zapisy Ustawy i Rozporządzenia ministrów Państwa Polskiego. 3. Dyskryminuje cudzoziemców łamiąc konstytucję i zapisy Traktatu Unijnego 3. Łamie zapisy Ustawy Prawo o stowarzyszeniach - zmusza do bycia w PZW stosując różne opłaty dla zrzeszonych i niezrzeszonych na wody publiczne państwa polskiego. Nie ma potrzeby nienależenia do PZW, wystarczy powalczyć o przestrzeganie prawa. PZW może być bardzo pozytywną organizacją. Jest to droga trudna, ale pożyjemy zobaczymy !
"Jeśli jakikolwiek sąd odstąpi od ukarania za brak uprawnień na podstawie wyżej wymienionych przepisów uwierzę i przestanę płacić składki. " Wędkarze nie znają prawa ogólnie rzecz ujmując więc dają sobie wmawiać różnym ludziom różne dziwne rzeczy. Nam się wydaje ( w większości ), że RAPR jest aktem prawnym - jest to tylko wewnętrzny regulamin PZW.Dlatego dużo wody upłynie zanim zrozumiemy, że ustawy są zapisami nadrzędnymi względem RAPR. JK
Brzmi to trochę jak nie smaczny żart. Nie wyobrażam sobie żebym nad wodą kłócił się ze Strażnikami. Będę musiał się wgłębić w temat. Nie chodzi o jakieś kłótnie - chodzi o merytoryczne podejście do wielu przepisów. No np tu w pobliżu jest taka jedna woda, na której nie potrzeba żadnego zezwolenia uprawnionego do rybactwa. Straż PSR żąda tylko Karty Wędkarskiej i niczego więcej. Oczywiście jest ok jeśli wędkarz łowi zgodnie z ustawą. JK
Czyli z tego wynika,że na każdej rzece można łowić posiadając jedynie kartę wędkarską. PZW jest jedynie na rzekach upoważniony do rybactwa,ale nie może sprzedawać licencji na amatorski połów ryb?Dobrze rozumiem?? Jeśli to prawda to wody górskie są jakąś wielką kpiną(chodzi mi tutaj o dodatkowe opłaty).Już nie mówię i odcinkach specjalnych. Kolega poruszył niesamowicie ciekawy temat.Ja składkę miałem zamiar opłacić jedynie ze względu na rzekę.Mam jeszcze do wyboru kilka gospodarstw rybackich.Jeśli to prawda PZW mówię cześć.
Czyli z tego wynika,że na każdej rzece można łowić posiadając jedynie kartę wędkarską. PZW jest jedynie na rzekach upoważniony do rybactwa,ale nie może sprzedawać licencji na amatorski połów ryb?Dobrze rozumiem?? Jeśli to prawda to wody górskie są jakąś wielką kpiną(chodzi mi tutaj o dodatkowe opłaty).Już nie mówię i odcinkach specjalnych. Kolega poruszył niesamowicie ciekawy temat.Ja składkę miałem zamiar opłacić jedynie ze względu na rzekę.Mam jeszcze do wyboru kilka gospodarstw rybackich.Jeśli to prawda PZW mówię cześć.
Cytat Kolegi hadwaoo:"Okazuje się jednak, że możemy łowić bezpłatnie, a zwłaszcza na rzekach."No nie. Wszystkie wody płynące należą do obwodów rybackich . Na tych wodach "wędkarz" musi posiadać zezwolenie "uprawnionego do rybactwa", a za zezwolenie ma zapłacić kwotę dowolnie ustaloną przez uprawnionego.Zwłaszcza na rzekach nie można łowić "za darmo". To jest odpowiedź na Twoje pytanie.JK
Odbiegając trochę od meritum jak dla mnie już wyjałowionego tematu chciałem zapytać :
Jak nabędę już stosowne zezwolenie w danym obwodzie " uprawnionego do rybactwa " to jak długiej sieci mogę używać i czy ją mogę zastawiać w dowolnym miejscu ?
A ja nie rozumiem do czego jest PZW jako organ do ktorego placi sie pieniadze,pieniadze powinny byc placone do panstwa,a dopiero z pastwa oplacane powinno byc PZW.
Ja też mam pytanie lekko odbiegające od tematu,ale może też powiązane. Dlaczego zezwolenia na wody płynące sprzedaje tylko PZW??
Nie jest to prawda.Regionalne Zarządy Gospodarki Wodnej organizują przetargi na użytkowanie obwodów rybackich. W Polsce jest bardzo duża ilość instytucji i osób fizycznych użytkujących obwody rybackie na wodach płynących.Tu jeden z wykazów RZGW Szczecin:http://www.rzgw.szczecin.pl/file/get/hash/0b8881 Fakt, PZW ma największą ilość wód płynących w Polsce.
Zezwolenie otrzymujesz tylko na amatorski połów ryb wędką o długości minim 30 cm uzbrojonej itd itd ;-)JK To coś namieszali - ja jestem zwykłym wędkarzem zrzeszonym w PZW - to jak wynika z powyższych postów i dostaję zezwolenie o tytule " uprawniony do rybactwa " to na logikę staję się na okres opłaconego zezwolenia rybakiem , nie wędkarzem - a jak dla mnie jest to zasadnicza róznica
p.s. Sorry za upierdliwość , ale mnie to mierzi i chcę posiadać na przyszłość wiedzę wiarodajnej treści .
p.s. 2 szulon 1 - nie miałem przyjemności przeczytać Twojej wykasowanej wypowiedzi - sprawdź może jej poprawność stylistyczną , interpunkcyjną i ortograficzną - moze to było przyczyną , a z tego co wiem jeden z Moderatorów przedkłada do tego bardzo ważną rolę uważając się za wyjątkowego lingwistę :)
Na tych wodach "wędkarz" musi posiadać zezwolenie od "uprawnionego do rybactwa", a za zezwolenie ma zapłacić kwotę dowolnie ustaloną przez uprawnionego.
Ja też mam pytanie lekko odbiegające od tematu,ale może też powiązane. Dlaczego zezwolenia na wody płynące sprzedaje tylko PZW??
Nie jest to prawda.Regionalne Zarządy Gospodarki Wodnej organizują przetargi na użytkowanie obwodów rybackich. W Polsce jest bardzo duża ilość instytucji i osób fizycznych użytkujących obwody rybackie na wodach płynących.Tu jeden z wykazów RZGW Szczecin:http://www.rzgw.szczecin.pl/file/get/hash/0b8881 Fakt, PZW ma największą ilość wód płynących w Polsce.
Dzięki. Akurat ten link nie działał,ale sam znalazłem. http://www.rzgw.szczecin.pl/uprawnieni-do-rybactwa-w-obwodach Fajnie wszystko rozpisane,kto użytkuje,do kiedy umowa.Niektóre umowy są zawierane nawet na 30 lat. Szkoda,że na www.rzgw.warszawa.pl nie ma takich danych.Sam jestem ciekaw jak to na mazurach wygląda.Szczególnie jeśli chodzi o GR Suwałki.A może ktoś znalazł??
W Polsce wodami skarbu państwa zarządzają RZGW i one
są uprawnione do ogłaszania konkursów ofert na dzierżawę obwodów rybackich do
przetargów może startować każdy, ale musi spełnić określone warunki. a szczególnie
przedstawić operat rybacki, który zawiera szereg zakresów działania przy
prowadzeniu gospodarki rybackie. Takie operaty mogą sporządzić fachowcy z
dziedziny ichtiologii. Ochrony środowiska ekonomi i wielu inny dziedzin koszt
opracowania sięga dziesiątków tys. zł. Kto wygra przetarg ten jest dzierżawcą
wody a jednocześnie może pobierać opłaty i wydawać zezwolenia
Zezwolenie otrzymujesz tylko na amatorski połów ryb wędką o długości minim 30 cm uzbrojonej itd itd ;-)JK To coś namieszali - ja jestem zwykłym wędkarzem zrzeszonym w PZW - to jak wynika z powyższych postów i dostaję zezwolenie o tytule " uprawniony do rybactwa " to na logikę staję się na okres opłaconego zezwolenia rybakiem , nie wędkarzem - a jak dla mnie jest to zasadnicza róznica
p.s. Sorry za upierdliwość , ale mnie to mierzi i chcę posiadać na przyszłość wiedzę wiarodajnej treści .
p.s. 2 szulon 1 - nie miałem przyjemności przeczytać Twojej wykasowanej wypowiedzi - sprawdź może jej poprawność stylistyczną , interpunkcyjną i ortograficzną - moze to było przyczyną , a z tego co wiem jeden z Moderatorów przedkłada do tego bardzo ważną rolę uważając się za wyjątkowego lingwistę :)
racja dostalem wiadomosc od moderatora,problem jest z polskimi literami,i szczerze mowiac meczy mnie to,bo od kilku lat nie mieszkam w Polsce,na komputerze nie mam polskich znakow i mam z tym wszystkim problem,bo moje wpisy sa z tego powodu usowane:(
Dość to ciekawe z tym usuwaniem - wpisy gdzie jest byk na byku są zostawiane. @homer555" Kto wygra przetarg ten jest dzierżawcą wody a jednocześnie może pobierać opłaty i wydawać zezwolenia" - zapomniałeś dopisać, że w obwodach rybackich wydaje te zezwolenia uprawniony do rybactwa. JK
Dość to ciekawe z tym usuwaniem - wpisy gdzie jest byk na byku są zostawiane. @homer555" Kto wygra przetarg ten jest dzierżawcą wody a jednocześnie może pobierać opłaty i wydawać zezwolenia" - zapomniałeś dopisać, że w obwodach rybackich wydaje te zezwolenia uprawniony do rybactwa. JK
Taka wiadomosc dostalem od moderatora.
Proszę pisać po polsku na tym forum.
Regulamin jasno precyzuje tą sprawę.
http://www.wedkuje.pl/regulamin-forum.html
II Zasady publikacji treści na forum portalu www.wedkuje.pl
1. Użytkownik publikując treści na forum portalu www.wedkuje.pl zobowiązuje się kierować następującymi zasadami:
e. Treści na forum portalu www.wedkuje.pl publikowane są zgodnie z
obowiązującymi zasadami gramatyki, ortografii i interpunkcji.
hadwaoo, Jak już chcesz poruszać akty prawne i powołując się na nie wmawiać bzdury. To idźć do prawnika w biurze (a nie rybabana).
Możesz wędkować bezpłatnie, a jedyne czego potrzebujesz to karta wędkarska.
Te stwierdzenie jest adekwatne i prawdziwe ale tylko w stosunku do wody państwowej. Nie oddanej uprawnionemu do gospodarowania w drodze konkursu.
Pamiętaj o jednym, że za takie wprowadzanie w bbłąd możesz być pociągnięty do odpowiedzialności. I każdy kto Cię posłuchał i dostał mandat za łowienie bez zezwolenia wydanego przez uprawnionego (o czym mowa w ustawie). Może wtedy od ciebie rościć zadość uczynienia.
ernest50 "Artur - zmieniłeś konto ?" Jeśli było to do mnie. To włąśnie widać jak czytasz uważnie moje posty. Bo nigdy nie potwierdziłem tego co mówi rybanaga!
hadwaoo, Jak już chcesz poruszać akty prawne i powołując się na nie wmawiać bzdury. To idźć do prawnika w biurze (a nie rybabana).
Możesz wędkować bezpłatnie, a jedyne czego potrzebujesz to karta wędkarska.
Te stwierdzenie jest adekwatne i prawdziwe ale tylko w stosunku do wody państwowej. Nie oddanej uprawnionemu do gospodarowania w drodze konkursu.
Pamiętaj o jednym, że za takie wprowadzanie w bbłąd możesz być pociągnięty do odpowiedzialności. I każdy kto Cię posłuchał i dostał mandat za łowienie bez zezwolenia wydanego przez uprawnionego (o czym mowa w ustawie). Może wtedy od ciebie rościć zadość uczynienia.
ernest50 "Artur - zmieniłeś konto ?" Jeśli było to do mnie. To włąśnie widać jak czytasz uważnie moje posty. Bo nigdy nie potwierdziłem tego co mówi rybanaga!
Zawsze jest jakiś problem są takie co idzie rozwiązać a są takie co nie mają racji bytu po wojskowemu mówiąc to brzmi tak punkt pierwszy mówi patrz punkt drugi a jak nie wiesz to patrz punkt pierwszy i tak w kółko. Jak nie wiemy o co chodzi to zawsze chodzi o pieniądze. Kto ma zapewnić budżet na zarybianie wód jak nie wędkarze. Najgorsze jest to że zarybia się najczęściej wody takie gdzie dzierżawcą jest rybak tam gdzie za chwilę będzie przypływ dużego zysku. I tak to sie kręci. Płacimy składki, płacimy rybakowi za korzystanie z łowiska to dodatki by rybak nie miał strat za odłowioną rybę przez wędkarza.Wniosek jeden trzeba płacić by móc zyskać. To tak trochę od tematu odbiegłem. Pozdrawiam z nad rzeki Warty.
Możesz wędkować bezpłatnie, a jedyne czego potrzebujesz to karta wędkarska.
Te stwierdzenie jest adekwatne i prawdziwe ale tylko w stosunku do wody państwowej. Nie oddanej uprawnionemu do gospodarowania w drodze konkursu.
Jedyny prosty i zrozumiały post ;)
Nie wiem czy wszyscy rozumieją zasadności tych wywodów. Zreszta nawet w zamieszczanym przez rybanagę filmiku z wywiadu z prawnikiem.... Było wyraźnie powiedziane że PZW jest uprawnionym do rybactwa. Tyle że obok wód PZW są też wody państwowe (na których można wędkować tylko z karta wędzarską, o ile RDGW nie wprowadziła opłat be też ma takie prawo)... To samo mówił o RAPR, że on obowiązuje tylko na wodach użytkowanych przez PZW (jak też to żemoże obowiązywać na wodach innego uprawnionego do rybactwa, ale to już nie w temacie), a rozporządzenie na wodach państwowych. On wypowiadając się o RAPR, zapomniał dodać że inni uprawnieni wprowadzają u siebie konieczność przestrzegania RAPR. Piszą c obowiązuje RAPR. To jest dokument PZW opracowany na postawie rozporządzenia. I by inni mogli się im posługiwać powinni mieć zgodę PZW.
ludzie te pieniądze ze składek i tych innych widzimisię nie idą na to żebyśmy mogli łowić ryby tylko za przeproszeniem na wódę dla prezesa. wstyd żeby polscy wędkarze wyjeżdżali do szwecji finlandii itd. gdyby zarząd główny potrafił zagospodarować pieniądze na narybek to oni przyjeżdżaliby do nas. czy jest sens płacenia symbolicznej dychy na zarybienia. no nie sądzę. moim zdaniem pzw to poprostu jedno wielkie nieporozumienie i bzdura. to jest tylko moja opinia.może trochę przesadzam ale pamiętajcie to tylko moja opinia.
uważam że bojkot pzw jest potrzebny od dołu czyli olać koła tzn. zebrania , głosowania ,jeżeli masz możliwość łowić w okręgu sąsiednim to tam opłać ,jak cię stać to korzystaj z łowisk komercyjnych ja przenoszę się na mazury opłata roczna 170 zł. ponieważ dzienna jest za duża bardzo fajne są łowiska gminne dowiedz się w swoim regionie a jak lubisz pisać w necie to wal na pzw codziennie to co myślisz uważam że w przypadku okręgu mazowieckiego trzeba zabrać im wszystkie wody i rozwalić tę organizację uważam mże dwa lata na to wystarczy a potem będziemy się domagać od zg pzw opłaty jednej na cały kraj
Podstawowy błąd w rozumieniu prawa. Wszystkie wody płynące należą do obwodów rybackich . Akurat jest odwrotnie. To na części wód płynących ustanowiono obwody rybackie. Obwody ustanowiono dla prowadzenia gospodarki rybackiej. Obwody rybackie nie mają nic wspólnego z amatorskim połowem ryb. Podmiot który wygra przetarg na prowadzenia gospodarki w obwodzie rybackim może (ale nie musi) ustanowić opłaty za połow ryb (jako rekompensatę poniesioych kosztów) oraz ustanowić ostrzejsze niż w ustawie regulaminy połowu (dla zwiększonej ochrony wody na której gospodarzy). Opłaty o których mowa wcześniej muszą być jednakowe dla wszystkich którzy chcą takową opłatę wnieść.
Cytat Kolegi hadwaoo:"Okazuje się jednak, że możemy łowić bezpłatnie, a zwłaszcza na rzekach."No nie. Wszystkie wody płynące należą do obwodów rybackich . Na tych wodach "wędkarz" musi posiadać zezwolenie "uprawnionego do rybactwa", a za zezwolenie ma zapłacić kwotę dowolnie ustaloną przez uprawnionego.Zwłaszcza na rzekach nie można łowić "za darmo".
W Polsce wodami skarbu państwa zarządzają RZGW i one
są uprawnione do ogłaszania konkursów ofert na dzierżawę obwodów rybackich do
przetargów może startować każdy, ale musi spełnić określone warunki. a szczególnie
przedstawić operat rybacki, który zawiera szereg zakresów działania przy
prowadzeniu gospodarki rybackie. Takie operaty mogą sporządzić fachowcy z
dziedziny ichtiologii. Ochrony środowiska ekonomi i wielu inny dziedzin koszt
opracowania sięga dziesiątków tys. zł. Kto wygra przetarg ten jest dzierżawcą
wody a jednocześnie może pobierać opłaty i wydawać zezwolenia
Wody Skarbu Państwa to głównie wody płynące ale Skarb Państwa posiada nieliczne wody stojące. RZGW zarządzają zgodnie z ustawą prawo wodne tylko wodami płynącymi. : "2. Publiczne śródlądowe wody powierzchniowe płynące, stanowiące własność Skarbu Państwa, dyrektor regionalnego zarządu gospodarki wodnej oddaje do rybackiego korzystania w drodze oddania w użytkowanie obwodu rybackiego ustanowionego na podstawie ustawy o rybactwie śródlądowym." I jak widać powyżej, nie jest to dzierżawienie a użytkowanie i to ustanowione na podstawie ustawy o rybactwie śródlądowym - co ma ogromne znaczenie prawane. (Część podmiotów ma umowy dzierżawy na wody stojące od różnych właścicieli wód, jednakże nie są na nich uprawnieni do rybactwa) Posługujmy się w dyskusji takimi terminami jakie zostały użyte w ustawach i zapisach prawnych państwa polskiego. Inaczej dyskusja staje się niezrozumiała. A słowa: "może pobierać opłaty i wydawać zezwolenia" powinny brzmieć: może pobierać opłaty lub nie musi ich pobierać, ale musi wydawać zezwolenia (może to robić bezpłatnie, ale każdemu kto zgłosi się po takie zezwolenie musi go wydać)
ludzie te pieniądze ze składek i tych innych widzimisię nie idą na to żebyśmy mogli łowić ryby tylko za przeproszeniem na wódę dla prezesa. wstyd żeby polscy wędkarze wyjeżdżali do szwecji finlandii itd. gdyby zarząd główny potrafił zagospodarować pieniądze na narybek to oni przyjeżdżaliby do nas. czy jest sens płacenia symbolicznej dychy na zarybienia. no nie sądzę. moim zdaniem pzw to poprostu jedno wielkie nieporozumienie i bzdura. to jest tylko moja opinia.może trochę przesadzam ale pamiętajcie to tylko moja opinia. Kolego, ostrzegam. Pomówienia są karalne. Zacznij chodzić na zebrania a będziesz wiedział na co idą twoje składki. (żeby nawet mieć jakąś opinię to trzeba to poznać, a nie bo mi tak się wydaje...)
Ja już nie raz pisałem/opisywałem finanse organizacji pozarządowych jakim jest PZW. A co do składki członkowskiej i na zagospodarowanie wód, to wytłumaczą ci w kole. (Nie piszę tego, bo posta usunie bo uzna za plagiat). Wstyd to jest jak ktoś wypowiada się na temat o którym nie ma pojęcia. Bo Okręg jest zarządcą wód i to on prowadzi gospodarkę rybna na wodach na których gospodaruje. To okręg na podstawie operatu podejmuje decyzje o zarybieniach (a to że operat nie reguluje pewnych zagadnień co do rodzaju gatunku ryby i ryba rzeczna trafia do jeziora. To inna sprawa, to tu nasze prawo jest jeszcze kulawe...) ZG, jest od nadzorowania, i też po to by łączyć wszystkie okręgi w jedna całość jako PZW. Jak uważnie przeczytasz statut to tam jest wyszczególnione jaki organ za co odpowiada.
Za stan wody nie odpowiadają tylko same zarybienia w minimalnych kwotach połowowych ale też ci co zabierają ryby jako pożytek; bezprawnie, poza limitem, ryby które mają okres ochronny czy też nie wymiarowe, niszczą tarliska ryb itd.
Prawo wszystko reguluje, jak też zabezpiecza* uprawnionego przed włożeniem większego nakładu niż zysk z danej wody. * czyli jego wkłady nie muszą być wyższe niż zysk. A racjonalna gospodarka rybna to nie tylko zarybienia, ale i kontrolowane odłowy przez rybaków i wędkarzy, to dbanie o czystość wody i stan urządzeń wodnych, to kontrolna stanu populacji ryb, itd. A teraz by coś zrobić w PZW musisz znać nie tylko statut PZW ale też i ustawy. I postępować zgodnie z procedurami. I musisz zacząć od władz koła, które reprezentują twoje interesy przez władzami okręgu.
ludzie te pieniądze ze składek i tych innych widzimisię nie idą na to żebyśmy mogli łowić ryby tylko za przeproszeniem na wódę dla prezesa. wstyd żeby polscy wędkarze wyjeżdżali do szwecji finlandii itd. gdyby zarząd główny potrafił zagospodarować pieniądze na narybek to oni przyjeżdżaliby do nas. czy jest sens płacenia symbolicznej dychy na zarybienia. no nie sądzę. moim zdaniem pzw to poprostu jedno wielkie nieporozumienie i bzdura. to jest tylko moja opinia.może trochę przesadzam ale pamiętajcie to tylko moja opinia. Kolego, ostrzegam. Pomówienia są karalne. Zacznij chodzić na zebrania a będziesz wiedział na co idą twoje składki. (żeby nawet mieć jakąś opinię to trzeba to poznać, a nie bo mi tak się wydaje...)
Ja już nie raz pisałem/opisywałem finanse organizacji pozarządowych jakim jest PZW. A co do składki członkowskiej i na zagospodarowanie wód, to wytłumaczą ci w kole. (Nie piszę tego, bo posta usunie bo uzna za plagiat). Wstyd to jest jak ktoś wypowiada się na temat o którym nie ma pojęcia. Bo Okręg jest zarządcą wód i to on prowadzi gospodarkę rybna na wodach na których gospodaruje. To okręg na podstawie operatu podejmuje decyzje o zarybieniach (a to że operat nie reguluje pewnych zagadnień co do rodzaju gatunku ryby i ryba rzeczna trafia do jeziora. To inna sprawa, to tu nasze prawo jest jeszcze kulawe...) ZG, jest od nadzorowania, i też po to by łączyć wszystkie okręgi w jedna całość jako PZW. Jak uważnie przeczytasz statut to tam jest wyszczególnione jaki organ za co odpowiada.
Za stan wody nie odpowiadają tylko same zarybienia w minimalnych kwotach połowowych ale też ci co zabierają ryby jako pożytek; bezprawnie, poza limitem, ryby które mają okres ochronny czy też nie wymiarowe, niszczą tarliska ryb itd.
Prawo wszystko reguluje, jak też zabezpiecza* uprawnionego przed włożeniem większego nakładu niż zysk z danej wody. * czyli jego wkłady nie muszą być wyższe niż zysk. A racjonalna gospodarka rybna to nie tylko zarybienia, ale i kontrolowane odłowy przez rybaków i wędkarzy, to dbanie o czystość wody i stan urządzeń wodnych, to kontrolna stanu populacji ryb, itd. A teraz by coś zrobić w PZW musisz znać nie tylko statut PZW ale też i ustawy. I postępować zgodnie z procedurami. I musisz zacząć od władz koła, które reprezentują twoje interesy przez władzami okręgu.
Nie ma za co. Ja też nie omieszkałem ostrej krytyki...
Ale stan i funkcjonowanie kół i całego PZW, jest zależne od świadomości jego członków. I decyzji jakie są podejmowanie w kołach na zebraniu ich członków i zarządu.
I dopóki mentalność człowieka (płacę to wymagam i mam w d moje obowiązki wynikające z członkostwa w ...) się nie zmieni. To i reszta tez się nie zmieni.
Widzisz, ja wstąpiłem do władz koła PZW, by właśnie pokazać że wystarczy chcieć i zacząć dążyć do czegoś by coś zmienić. I uważam że właśnie to początek rozkwitu mego koła PZW, bo przez ostatnie 15 lat, ono wegetowało. I mam nadzieję że członkowie koła będą mnie wspierać w tym co robię dla nich. Oczywiście ja będę ich słuchał uważnie, ale na zebraniach koła a nie nad wodą gdzie żale wylewają do komarów bzykających im nad wodą. A na zebranie się nie wstawiają bo "Nie ma sensu" Nawet zgłosiłem propozycje do redakcji wedkuje.pl założenia zamkniętej grupy dyskusyjnej dla członków mego koła. Ale zarazie czekam.... Uważam że taka zamknięta grupa dla członków mego koła jest czymś wskazanym. ponieważ nie będą w dyskusjach brać udział osoby z poza koła które chcą tylko wywołać zadymę dla podbudowania swego ego. Po drugie, zebranie dla członków koła jest organizowane raz na rok kalendarzowy, a zebrania włada koła są organizowane co miesiąc. tak więc taka grupa dyskusyjna była by super łącznikiem między członkami a zarządem koła. I można by było na bieżąco na zebraniu omawiać problemy członków naszego koła. Co powinno wymiernie wpłynąć na jakość zarządzania kołem i komunikację....
A ja mam pytanie trochę z innej beczki... Państwowa Straż Rybacka dokonuje kontroli nad wodą w oparciu o wewnętrzne przepisy dzierżawcy wody. Tak! Tak!!! Sprawdza opłaty dzierżawcy ( a nawet jakieś absurdalne rejestry połowów ), kontroluje limity połowu ustalone przez dzierżawcę, kontroluje czy połowu nie dokonano na wodach wyłacznonych przez dzierżawcę z rybactwa etc .. A niby dlaczego ??? Czy aby obowiązkiem PSR nie jest stanie na straży Ustaw , a nie wewnętrznych przepisów jakiś Spółek czy Organizacji ??? Jesli bym wydzierżawił pole, zrobił sobie na niej drogę i ustalił oplatę za przejazd nię - to Policja miała by kontrolować te opłaty , czy ja sam ? Skoro PZW ma wlasne ( zawężające zapisy Ustawy ) przepisy, to chyba on powinien je własnymi sialmi kontrolować ? Co Koledzy na to ?
Adam na jednym z łowisk tu w okolicy Warszawy PSR sprawdza tylko czy masz kartę wędkarską i czy łowisz zgodnie z ustawą. Woda jest wodą gminną. Tak mi się wydaje, że PSR powinna dziać w oparciu o stawy a nie jakieś wewnętrzne regulaminy.JK
Janusz - i super ! Ale dlaczego na wodach PZW PSR żąda pojazania legitymacji członkowskiej PZW wraz ze stosownymi oplatami oraz karze mandatami za nie wypełnienie rejestru polowow ?
Na czyją rzecz pracuje wtedy - w koncu Państwowa - straż - Ustawodawcy czy PZW?
" Art. 7. 1. Za amatorski połów ryb uważa się pozyskiwanie ryb wędką lub kuszą, przy czym dopuszcza się, w miejscu i w czasie prowadzenia połowu ryb wędką, pozyskiwanie ryb na przynętę przy użyciu podrywki wędkarskiej. 1a. Ryby przeznaczone na przynętę mogą być wprowadzone wyłącznie do wód, z których zostały pozyskane. 2. Amatorski połów ryb może uprawiać osoba posiadająca dokument uprawniający do takiego połowu, zwany dalej "kartą wędkarską" lub "kartą łowiectwa podwodnego", a jeżeli połów ryb odbywa się w wodach uprawnionego do rybactwa - posiadająca ponadto jego zezwolenie. 2a. Posiadanie zezwolenia, o którym mowa w ust. 2, potwierdza dokument wydawany przez uprawnionego do rybactwa w obwodzie rybackim określający podstawowe warunki uprawiania amatorskiego połowu ryb ustalone przez uprawnionego do rybactwa wynikające z potrzeby prowadzenia racjonalnej gospodarki rybackiej w tym obwodzie rybackim, uwzględniającej w szczególności wymiary gospodarcze, limity połowu, czas, miejsce i technikę połowu ryb. Zezwolenie może także wprowadzać warunek prowadzenia rejestru amatorskiego połowu ryb, a w przypadku wprowadzenia tego warunku, określać sposób prowadzenia tego rejestru. 3. Z obowiązku posiadania karty wędkarskiej są zwolnione osoby do lat 14, z tym że mogą one uprawiać amatorski połów ryb wyłącznie pod opieką osoby pełnoletniej posiadającej taką kartę. 4. Z obowiązku posiadania karty wędkarskiej lub karty łowiectwa podwodnego są zwolnieni cudzoziemcy czasowo przebywający na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, posiadający zezwolenie, o którym mowa w ust. 2. Z obowiązku tego są także zwolnione osoby uprawiające amatorski połów ryb w wodach znajdujących się w obiektach przeznaczonych do chowu lub hodowli ryb, jeżeli uzyskały od uprawnionego do rybactwa zezwolenie na połów w tych wodach. 5. Kartę wędkarską oraz kartę łowiectwa podwodnego wydaje starosta właściwy ze względu na miejsce zamieszkania zainteresowanej osoby, która złożyła z wynikiem pozytywnym egzamin ze znajomości zasad i warunków ochrony i połowu ryb przed komisją egzaminacyjną, o której mowa w ust. 7a. Z obowiązku składania egzaminu są zwolnione osoby posiadające średnie lub wyższe wykształcenie z zakresu rybactwa. 6. Kartę wędkarską wydaje się osobie, która ukończyła 14 lat. Kartę łowiectwa podwodnego wydaje się osobie, która ukończyła 18 lat. 7. Za wydanie karty wędkarskiej i karty łowiectwa podwodnego pobiera się opłatę, której wysokość powinna odpowiadać kosztom jej wydania. 7a. Uprawniona do powołania komisji egzaminacyjnej jest organizacja społeczna, której statutowym celem jest działanie na rzecz ochrony ryb oraz rozwoju amatorskiego połowu ryb, określona w przepisach wydanych na podstawie art. 21 pkt 2. Za przeprowadzenie egzaminu organizacja społeczna może pobrać opłatę w celu pokrycia kosztów jego przeprowadzenia. 7b. Członkiem komisji egzaminacyjnej może być osoba, która: 1) posiada wiedzę i doświadczenie w zakresie ochrony oraz połowów ryb; 2) nie była skazana prawomocnym wyrokiem za umyślne przestępstwo albo umyślne wykroczenie przeciwko przepisom o rybactwie śródlądowym, przepisom o rybołówstwie, przepisom o łowiectwie, przepisom o ochronie przyrody lub przepisom o ochronie zwierząt. 8. Uprawniony do rybactwa za wydane zezwolenie na uprawianie amatorskiego połowu ryb może pobierać opłatę w wysokości przez siebie ustalonej." To wszystko jest w ustawie -))) JK
Witam mam tez takie skojarzenie!!!!Skoro składki są nie legalne..... a wody są państwowe ,to jak to jest możliwe ze rzeka Wisła jest w części wydzierżawiona osobie prywatnej która pobiera opląty dla mnie jest to poronione !!!!!!!!!
To i ja mam pytanie. Załóżmy ze na jakimś łowisku jest zaostrzony np. wymiar na szczupaka - powiedzmy 60 cm. Łowię rybę 55 cm i zabieram. Przyjeżdża PSR i co ?... Przecież oni nie maja obowiązku znać wewnętrznych przepisów dzierżawcy ?. Sprawdzą kartę i inne dokumenty a co z rybami ?.
a ja widze to tak. skladkom stanowcze NIE w obecnej sytuacji Moim zdaniem kierunek pzw to kurs kolizyjny z górom lodowom PZW potrzebuje reorganizacji i zmian. Chyba kazdy sie zgodzi ze w Polsce niema juz co lowic. czyja to wina? Gospodarza ktory sobie nieradzi. - A czyja to wina ze sobie nieradzi?- nasz wina. Każdy narzeka a kto chodzi z was na zebrana kola, na wybory zarządu itp PZW to my wedkarze i to my możemy wszystko zmienić co nam sie nie podoba. ale POLAK woli narzekać nisz cos zrobić . idz na zebranie i wybierz nowy zarząd . zmień przepisy, popraw bledy.
ps. wyobraźcie sobie ze w tesco place 200zl na rok i chodze tam na zakupy codziennie i biorę co chce z pulek. jak długo będą pulki pełne ?????????????????????????????????????????????????????
PZW JAK PZPN ZŁODZIEJE I NIC WIĘCEJ !!!!! TYLE SIĘ PŁACI CO ROKU A NIC NIE ZARYBIAJĄ NA OPOLSZCZYŹNIE TO TYLKO MOŻECIE COŚ ZŁOWIĆ NA KOMERCYJNYCH ŁOWISKACH. BO RESZTĘ DZIAŁACZE I ICH RODZINY Z PZW ZNISZCZYLI , PO KOLEI PRZEJMUJĄC AKWENY WODNE A NASTĘPNIE ORGANIZOWALI SOBIE NIBY ZAWODY WYŁAWIAJĄC DOSŁOWNIE WSZYSTKO !!!!!! OPŁACAŁEM KARTĘ OD 1996 r. W 2014 NIE ZAPŁACĘ ANI 1 ZŁ A I TAK BEDE ŁOWIŁ. MOŻE NIE ŁOWIŁ BO I TAK NIC NIE MA, A SPĘDZAŁ CZAS NAD WODĄ RAZEM Z DZIECKIEM ! NIE WSPOMINAJĄC JUŻ O WYMUSZONYM UBEZPIECZENIU !!!!
Witam mam tez takie skojarzenie!!!!Skoro składki są nie legalne..... a wody są państwowe ,to jak to jest możliwe ze rzeka Wisła jest w części wydzierżawiona osobie prywatnej która pobiera opląty dla mnie jest to poronione !!!!!!!!!
O składkach mówi ustawa o stowarzyszeniach i organizacjach pozarządowych. Są wymagane przez prawo. Bo według prawa taka organizacja musi się utrzymywać ze składek wynikających z członkostwa jak i pracy swoich członków na jego rzecz. Co do wód państwowych. Owszem Wisła jest państwowa, ale w drodze konkursu oddana w użytkowanie zwycięzcy konkursu i tym samym dany podmiot staje się uprawnionym do rybactwa na danej wodzie (danym odcinku rzeki wchodzącym w skład obwodu rybackiego). I Prawo "Ustawa" wyraźnie mówi o konieczności posiadania karty wędkarskiej i zezwolenia wydanego przez uprawnionego do rybactwa, jak i operatu rybackiego ( o ile uprawniony go wprowadzi)
To i ja mam pytanie. Załóżmy ze na jakimś łowisku jest zaostrzony np. wymiar na szczupaka - powiedzmy 60 cm. Łowię rybę 55 cm i zabieram. Przyjeżdża PSR i co ?... Przecież oni nie maja obowiązku znać wewnętrznych przepisów dzierżawcy ?. Sprawdzą kartę i inne dokumenty a co z rybami ?.
Uprawniony do rybactwa współpracuje z PSR. Tak więc oni mają taką informację, jak też i wiele innych dotyczących wód uprawnionego.
Jeśli ktoś uważa że PZW nie zarybia. Ma prawo do informacji na temat zarybień. A jak i w papiery nie wierzy to na walnym zebraniu złożyć wolny wniosek to by być uczestnikiem takich zarybień jako wolontariusz. Po pomaga przy takiej akcji i się przekona że rybki jednak trafiają do wody. I może wtedy inaczej będzie reagował jak zobaczy kłusola czy nie etycznego wędkarza, lub truciciela wody.
Koledzy piszą tu, że PZW ma prawo, że nie ma prawa, że jest uprawnione do pobierania opłat i nie jest do tego uprawnione.
Faktycznie, jeśli którykolwiek sąd odstąpi od ukarania za wędkowanie na wodach PZW bez zezwolenia to będzie precedens. Tyle, że go nie będzie :)
Mam pytanie. PZW jako uprawniony do rybactwa może pobierać opłaty w danym obwodzie rybackim. Okej.
Doprecyzuję. W mieście Radom jest zbiornik wodny, którego właścicielem jest miasto Radom. Z tego co się orientuję, zbiornik miejski "Borki" nie należy do żadnego obwodu rybackiego, próżno zatem szukać uprawnionego do rybactwa od którego możnaby wykupić zezwolenie na wędkowanie na Borkach. Jednakże miasto Radom udostępniło/wydzierżawiło ten zbiornik dla PZW.
Jak przedstawia się sytuacja w tym konkretnym przypadku? Czy wolno łowić na Borkach posiadając jedynie kartę wędkarską czy jednak trzeba wykupić zezwolenie na połó w jednostce PZW?
Czy łowiąc tam jestem zobowiązany przestrzegać RAPR czy Ustawy?
Możesz wędkować bezpłatnie, a jedyne czego potrzebujesz to karta wędkarska.
Koledzy i Koleżanki!
Moje zainteresowanie przepisami i ustawami zaczęło się, kiedy próbowałem ustalić do kogo należy woda na terenie Puszczy Zielonka w Murowanej Goślinie. Z ustawy wynikało, że wody na terenach parków narodowych są wodami publicznymi, a na takich może wędkować każdy, kto ma uprawnienia czyli Kartę Wędkarską. Jakież było moje zdziwienie, kiedy okazało się, że opiekunem wody jest jakieś PZW i każą sobie płacić 100zł za tą przyjemność. Mało tego, owo PZW nie posiada osobowości prawnej i nie może pobierać żadnych składek, a tym bardziej czymkolwiek się opiekować.
Napisałem więc list i otrzymałem odpowiedź.
http://rybanaga.blogspot.com/2013/09/list.html
Od tego momentu zacząłem studiować ustawy. Kiedy rok temu opłacałem pierwszą składkę PZW stając się członkiem, byłem dumny, że należę do tej społeczności. Cieszyłem się też, że będę mógł legalnie łowić z moim synem ryby w ramach wspólnego spędzania czasu. Szybko się jednak okazało, że to ściema, a moimi opłatami finansuję dziadków, dla których PZW to zwykłe gospodarstwo rybackie. Czyli kasa, dotacje i kasa. Okazuje się jednak, że możemy łowić bezpłatnie, a zwłaszcza na rzekach. Cieszy mnie to, bo w moim mieście tylko Warta się do czegoś nadaje. Reszta jest przełowiona lub dokarmiona gnojnicą, albo odłowiona przez PZW.
Za kompletną porażkę uważam organizowanie rybactwa na wodach naturalnych. Aby cokolwiek zmienić, musimy być świadomi tego co nam się jako obywatelom należy. Następnie zacząć od siebie, czyli przełamać się i przestać płacić lub łowić na wodach PZW.
Ustawy w pigułce:
Ustawa o rybactwie śródlądowym
Rozporządzenie Ministra Rolnictwa z dnia 27 czerwca 2011 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie połowu ryb oraz warunków chowu, hodowli i połowu innych organizmów żyjących w wodzie
Rozporządzenie Ministra Rolnictwa w sprawie połowu ryb oraz warunków chowu, hodowli i połowu innych organizmów żyjących w wodzie
Prawo Wodne
A w szczególności
Blog prawnika, biegłego sądowego i wędkarza - http://rybanaga.blogspot.com
zwłaszcza ostatnie wpisy.Nadchodzi nowy rok. PZW ma nowego prezesa. Ale czy to coś zmienia? Mnie to przypomina Putina i zamianę prezydentury na premiera i powrót. Sami musimy zacząć działać. A jak się walczy z organizacją przestępczą? Pozbawia się ich środków!!!
Artur - zmieniłeś konto ?
Jeśli jakikolwiek sąd odstąpi od ukarania za brak uprawnień na podstawie wyżej wymienionych przepisów uwierzę i przestanę płacić składki.
Cytat Kolegi hadwaoo: "Okazuje się jednak, że możemy łowić bezpłatnie, a zwłaszcza na rzekach." No nie. Wszystkie wody płynące należą do obwodów rybackich. Na tych wodach "wędkarz" musi posiadać zezwolenie "uprawnionego do rybactwa", a za zezwolenie ma zapłacić kwotę dowolnie ustaloną przez uprawnionego. Zwłaszcza na rzekach nie można łowić "za darmo".
Natomiast wydaje się, iż można to robić na pozostałych wodach publicznych państwa polskiego. Są to szczególnie wody stojące należące do różnych jednostek samorządu terytorialnego. Zdarzają się wody płynące, które nie zostały włączone do obwodów rybackich (wynika to z zapisów jak tworzy się obwody rybackie - nie włącza się portów, itd.)
Sama znajomość tego faktu nie bardzo daje się zastosować w praktyce. Urzędnicy nie bardzo znają prawo, a często źle je interpretują.
Konflikt prawny polega na pytaniu: kto ma prawo wydawać zezwolenie i na jakie wody ?
Ustawa w tej sprawie jest "kiepsko" napisana.
Natomiast PZW łamie prawo w paru kwestiach: 1. przy przeprowadzaniu egzaminu na karty wędkarskie (żąda znajomości RAPR i Statutu PZW) 2. wprowadza RAPR jako regulamin na wszystkie wody zmieniając bezprawnie zapisy Ustawy i Rozporządzenia ministrów Państwa Polskiego. 3. Dyskryminuje cudzoziemców łamiąc konstytucję i zapisy Traktatu Unijnego 3. Łamie zapisy Ustawy Prawo o stowarzyszeniach - zmusza do bycia w PZW stosując różne opłaty dla zrzeszonych i niezrzeszonych na wody publiczne państwa polskiego.
Nie ma potrzeby nienależenia do PZW, wystarczy powalczyć o przestrzeganie prawa. PZW może być bardzo pozytywną organizacją.
Jest to droga trudna, ale pożyjemy zobaczymy !
"Jeśli jakikolwiek sąd odstąpi od ukarania za brak uprawnień na podstawie wyżej wymienionych przepisów uwierzę i przestanę płacić składki. "
Wędkarze nie znają prawa ogólnie rzecz ujmując więc dają sobie wmawiać różnym ludziom różne dziwne rzeczy. Nam się wydaje ( w większości ), że RAPR jest aktem prawnym - jest to tylko wewnętrzny regulamin PZW.Dlatego dużo wody upłynie zanim zrozumiemy, że ustawy są zapisami nadrzędnymi względem RAPR.
JK
Brzmi to trochę jak nie smaczny żart.
Nie wyobrażam sobie żebym nad wodą kłócił się ze Strażnikami.
Będę musiał się wgłębić w temat.
Brzmi to trochę jak nie smaczny żart.
Nie wyobrażam sobie żebym nad wodą kłócił się ze Strażnikami.
Będę musiał się wgłębić w temat.
Nie chodzi o jakieś kłótnie - chodzi o merytoryczne podejście do wielu przepisów. No np tu w pobliżu jest taka jedna woda, na której nie potrzeba żadnego zezwolenia uprawnionego do rybactwa. Straż PSR żąda tylko Karty Wędkarskiej i niczego więcej. Oczywiście jest ok jeśli wędkarz łowi zgodnie z ustawą.
JK
Co jadł ten autor tematu w te święta. Pewnie mu zaszkodziło. Albo coś licho upędził i tanią sensacje jak wielu już tu przed nim ,pragnie wywołać.
Czyli z tego wynika,że na każdej rzece można łowić posiadając jedynie kartę wędkarską.
PZW jest jedynie na rzekach upoważniony do rybactwa,ale nie może sprzedawać licencji na amatorski połów ryb?Dobrze rozumiem??
Jeśli to prawda to wody górskie są jakąś wielką kpiną(chodzi mi tutaj o dodatkowe opłaty).Już nie mówię i odcinkach specjalnych.
Kolega poruszył niesamowicie ciekawy temat.Ja składkę miałem zamiar opłacić jedynie ze względu na rzekę.Mam jeszcze do wyboru kilka gospodarstw rybackich.Jeśli to prawda PZW mówię cześć.
Czyli z tego wynika,że na każdej rzece można łowić posiadając jedynie kartę wędkarską.
PZW jest jedynie na rzekach upoważniony do rybactwa,ale nie może sprzedawać licencji na amatorski połów ryb?Dobrze rozumiem??
Jeśli to prawda to wody górskie są jakąś wielką kpiną(chodzi mi tutaj o dodatkowe opłaty).Już nie mówię i odcinkach specjalnych.
Kolega poruszył niesamowicie ciekawy temat.Ja składkę miałem zamiar opłacić jedynie ze względu na rzekę.Mam jeszcze do wyboru kilka gospodarstw rybackich.Jeśli to prawda PZW mówię cześć.
Cytat Kolegi hadwaoo:"Okazuje się jednak, że możemy łowić bezpłatnie, a zwłaszcza na rzekach."No nie. Wszystkie wody płynące należą do obwodów rybackich . Na tych wodach "wędkarz" musi posiadać zezwolenie "uprawnionego do rybactwa", a za zezwolenie ma zapłacić kwotę dowolnie ustaloną przez uprawnionego.Zwłaszcza na rzekach nie można łowić "za darmo".
To jest odpowiedź na Twoje pytanie.JK
Odbiegając trochę od meritum jak dla mnie już wyjałowionego tematu chciałem zapytać :
Jak nabędę już stosowne zezwolenie w danym obwodzie " uprawnionego do rybactwa " to jak długiej sieci mogę używać i czy ją mogę zastawiać w dowolnym miejscu ?
Zezwolenie otrzymujesz tylko na amatorski połów ryb wędką o długości minim 30 cm uzbrojonej itd itd ;-)JK
Ja też mam pytanie lekko odbiegające od tematu,ale może też powiązane.
Dlaczego zezwolenia na wody płynące sprzedaje tylko PZW??
A ja nie rozumiem do czego jest PZW jako organ do ktorego placi sie pieniadze,pieniadze powinny byc placone do panstwa,a dopiero z pastwa oplacane powinno byc PZW.
Ja też mam pytanie lekko odbiegające od tematu,ale może też powiązane.
Dlaczego zezwolenia na wody płynące sprzedaje tylko PZW??
Nie jest to prawda.Regionalne Zarządy Gospodarki Wodnej organizują przetargi na użytkowanie obwodów rybackich. W Polsce jest bardzo duża ilość instytucji i osób fizycznych użytkujących obwody rybackie na wodach płynących.Tu jeden z wykazów RZGW Szczecin:http://www.rzgw.szczecin.pl/file/get/hash/0b8881
Fakt, PZW ma największą ilość wód płynących w Polsce.
Odpowiem pytaniem.
A ile wówczas pieniędzy zostało by przekazanych do PZW?
Odpowiem
Tyle ile by zostało :-)
a moja opinia wykasowana.znowu!
Zezwolenie otrzymujesz tylko na amatorski połów ryb wędką o długości minim 30 cm uzbrojonej itd itd ;-)JK
To coś namieszali - ja jestem zwykłym wędkarzem zrzeszonym w PZW - to jak wynika z powyższych postów i dostaję zezwolenie o tytule " uprawniony do rybactwa " to na logikę staję się na okres opłaconego zezwolenia rybakiem , nie wędkarzem - a jak dla mnie jest to zasadnicza róznica
p.s. Sorry za upierdliwość , ale mnie to mierzi i chcę posiadać na przyszłość wiedzę wiarodajnej treści .
p.s. 2 szulon 1 - nie miałem przyjemności przeczytać Twojej wykasowanej wypowiedzi - sprawdź może jej poprawność stylistyczną , interpunkcyjną i ortograficzną - moze to było przyczyną , a z tego co wiem jeden z Moderatorów przedkłada do tego bardzo ważną rolę uważając się za wyjątkowego lingwistę :)
Ernest Januszowi po prostu może "zjadło od"
Na tych wodach "wędkarz" musi posiadać zezwolenie od "uprawnionego do rybactwa", a za zezwolenie ma zapłacić kwotę dowolnie ustaloną przez uprawnionego.Nie róbcie z tego "afery"
Ja też mam pytanie lekko odbiegające od tematu,ale może też powiązane.
Dlaczego zezwolenia na wody płynące sprzedaje tylko PZW??
Nie jest to prawda.Regionalne Zarządy Gospodarki Wodnej organizują przetargi na użytkowanie obwodów rybackich. W Polsce jest bardzo duża ilość instytucji i osób fizycznych użytkujących obwody rybackie na wodach płynących.Tu jeden z wykazów RZGW Szczecin:http://www.rzgw.szczecin.pl/file/get/hash/0b8881
Fakt, PZW ma największą ilość wód płynących w Polsce.
Dzięki.
Akurat ten link nie działał,ale sam znalazłem.
http://www.rzgw.szczecin.pl/uprawnieni-do-rybactwa-w-obwodach
Fajnie wszystko rozpisane,kto użytkuje,do kiedy umowa.Niektóre umowy są zawierane nawet na 30 lat.
Szkoda,że na www.rzgw.warszawa.pl nie ma takich danych.Sam jestem ciekaw jak to na mazurach wygląda.Szczególnie jeśli chodzi o GR Suwałki.A może ktoś znalazł??
No i tak wędkując w okolicach Szczecina trzeba mieć (oczywiście jeśli chcesz) trzy zezwolenia.
PZW plus SUM plus Regalica.
Pozdrawiam.
Szanowni koledzy
W Polsce wodami skarbu państwa zarządzają RZGW i one są uprawnione do ogłaszania konkursów ofert na dzierżawę obwodów rybackich do przetargów może startować każdy, ale musi spełnić określone warunki. a szczególnie przedstawić operat rybacki, który zawiera szereg zakresów działania przy prowadzeniu gospodarki rybackie. Takie operaty mogą sporządzić fachowcy z dziedziny ichtiologii. Ochrony środowiska ekonomi i wielu inny dziedzin koszt opracowania sięga dziesiątków tys. zł. Kto wygra przetarg ten jest dzierżawcą wody a jednocześnie może pobierać opłaty i wydawać zezwoleniaZezwolenie otrzymujesz tylko na amatorski połów ryb wędką o długości minim 30 cm uzbrojonej itd itd ;-)JK
To coś namieszali - ja jestem zwykłym wędkarzem zrzeszonym w PZW - to jak wynika z powyższych postów i dostaję zezwolenie o tytule " uprawniony do rybactwa " to na logikę staję się na okres opłaconego zezwolenia rybakiem , nie wędkarzem - a jak dla mnie jest to zasadnicza róznica
p.s. Sorry za upierdliwość , ale mnie to mierzi i chcę posiadać na przyszłość wiedzę wiarodajnej treści .
p.s. 2 szulon 1 - nie miałem przyjemności przeczytać Twojej wykasowanej wypowiedzi - sprawdź może jej poprawność stylistyczną , interpunkcyjną i ortograficzną - moze to było przyczyną , a z tego co wiem jeden z Moderatorów przedkłada do tego bardzo ważną rolę uważając się za wyjątkowego lingwistę :)
racja dostalem wiadomosc od moderatora,problem jest z polskimi literami,i szczerze mowiac meczy mnie to,bo od kilku lat nie mieszkam w Polsce,na komputerze nie mam polskich znakow i mam z tym wszystkim problem,bo moje wpisy sa z tego powodu usowane:(
Dość to ciekawe z tym usuwaniem - wpisy gdzie jest byk na byku są zostawiane.
@homer555" Kto wygra przetarg ten jest dzierżawcą wody a jednocześnie może pobierać opłaty i wydawać zezwolenia" - zapomniałeś dopisać, że w obwodach rybackich wydaje te zezwolenia uprawniony do rybactwa.
JK
Dość to ciekawe z tym usuwaniem - wpisy gdzie jest byk na byku są zostawiane.
@homer555" Kto wygra przetarg ten jest dzierżawcą wody a jednocześnie może pobierać opłaty i wydawać zezwolenia" - zapomniałeś dopisać, że w obwodach rybackich wydaje te zezwolenia uprawniony do rybactwa.
JK
Taka wiadomosc dostalem od moderatora.
Proszę pisać po polsku na tym forum.
Regulamin jasno precyzuje tą sprawę.
http://www.wedkuje.pl/regulamin-forum.html
II Zasady publikacji treści na forum portalu www.wedkuje.pl
1. Użytkownik publikując treści na forum portalu www.wedkuje.pl zobowiązuje się kierować następującymi zasadami:
e. Treści na forum portalu www.wedkuje.pl publikowane są zgodnie z obowiązującymi zasadami gramatyki, ortografii i interpunkcji.
hadwaoo, Jak już chcesz poruszać akty prawne i powołując się na nie wmawiać bzdury. To idźć do prawnika w biurze (a nie rybabana).
Możesz wędkować bezpłatnie, a jedyne czego potrzebujesz to karta wędkarska.
Te stwierdzenie jest adekwatne i prawdziwe ale tylko w stosunku do wody państwowej. Nie oddanej uprawnionemu do gospodarowania w drodze konkursu.
Pamiętaj o jednym, że za takie wprowadzanie w bbłąd możesz być pociągnięty do odpowiedzialności. I każdy kto Cię posłuchał i dostał mandat za łowienie bez zezwolenia wydanego przez uprawnionego (o czym mowa w ustawie). Może wtedy od ciebie rościć zadość uczynienia.
ernest50 "Artur - zmieniłeś konto ?" Jeśli było to do mnie. To włąśnie widać jak czytasz uważnie moje posty. Bo nigdy nie potwierdziłem tego co mówi rybanaga!
hadwaoo, Jak już chcesz poruszać akty prawne i powołując się na nie wmawiać bzdury. To idźć do prawnika w biurze (a nie rybabana).
Możesz wędkować bezpłatnie, a jedyne czego potrzebujesz to karta wędkarska.
Te stwierdzenie jest adekwatne i prawdziwe ale tylko w stosunku do wody państwowej. Nie oddanej uprawnionemu do gospodarowania w drodze konkursu.
Pamiętaj o jednym, że za takie wprowadzanie w bbłąd możesz być pociągnięty do odpowiedzialności. I każdy kto Cię posłuchał i dostał mandat za łowienie bez zezwolenia wydanego przez uprawnionego (o czym mowa w ustawie). Może wtedy od ciebie rościć zadość uczynienia.
ernest50 "Artur - zmieniłeś konto ?" Jeśli było to do mnie. To włąśnie widać jak czytasz uważnie moje posty. Bo nigdy nie potwierdziłem tego co mówi rybanaga!
Jedyny prosty i zrozumiały post ;)
Zawsze jest jakiś problem są takie co idzie rozwiązać a są takie co nie mają racji bytu po wojskowemu mówiąc to brzmi tak punkt pierwszy mówi patrz punkt drugi a jak nie wiesz to patrz punkt pierwszy i tak w kółko. Jak nie wiemy o co chodzi to zawsze chodzi o pieniądze. Kto ma zapewnić budżet na zarybianie wód jak nie wędkarze. Najgorsze jest to że zarybia się najczęściej wody takie gdzie dzierżawcą jest rybak tam gdzie za chwilę będzie przypływ dużego zysku. I tak to sie kręci. Płacimy składki, płacimy rybakowi za korzystanie z łowiska to dodatki by rybak nie miał strat za odłowioną rybę przez wędkarza.Wniosek jeden trzeba płacić by móc zyskać. To tak trochę od tematu odbiegłem. Pozdrawiam z nad rzeki Warty.
.
Możesz wędkować bezpłatnie, a jedyne czego potrzebujesz to karta wędkarska.
Te stwierdzenie jest adekwatne i prawdziwe ale tylko w stosunku do wody państwowej. Nie oddanej uprawnionemu do gospodarowania w drodze konkursu.
Jedyny prosty i zrozumiały post ;)
Nie wiem czy wszyscy rozumieją zasadności tych wywodów. Zreszta nawet w zamieszczanym przez rybanagę filmiku z wywiadu z prawnikiem.... Było wyraźnie powiedziane że PZW jest uprawnionym do rybactwa. Tyle że obok wód PZW są też wody państwowe (na których można wędkować tylko z karta wędzarską, o ile RDGW nie wprowadziła opłat be też ma takie prawo)... To samo mówił o RAPR, że on obowiązuje tylko na wodach użytkowanych przez PZW (jak też to że może obowiązywać na wodach innego uprawnionego do rybactwa, ale to już nie w temacie), a rozporządzenie na wodach państwowych.
On wypowiadając się o RAPR, zapomniał dodać że inni uprawnieni wprowadzają u siebie konieczność przestrzegania RAPR. Piszą c obowiązuje RAPR. To jest dokument PZW opracowany na postawie rozporządzenia. I by inni mogli się im posługiwać powinni mieć zgodę PZW.
ludzie te pieniądze ze składek i tych innych widzimisię nie idą na to żebyśmy mogli łowić ryby tylko za przeproszeniem na wódę dla prezesa. wstyd żeby polscy wędkarze wyjeżdżali do szwecji finlandii itd. gdyby zarząd główny potrafił zagospodarować pieniądze na narybek to oni przyjeżdżaliby do nas. czy jest sens płacenia symbolicznej dychy na zarybienia. no nie sądzę. moim zdaniem pzw to poprostu jedno wielkie nieporozumienie i bzdura.
to jest tylko moja opinia.może trochę przesadzam ale pamiętajcie to tylko moja opinia.
uważam że bojkot pzw jest potrzebny od dołu czyli olać koła tzn. zebrania , głosowania ,jeżeli masz możliwość łowić w okręgu sąsiednim to tam opłać ,jak cię stać to korzystaj z łowisk komercyjnych ja przenoszę się na mazury opłata roczna 170 zł. ponieważ dzienna jest za duża bardzo fajne są łowiska gminne dowiedz się w swoim regionie a jak lubisz pisać w necie to wal na pzw codziennie to co myślisz uważam że w przypadku okręgu mazowieckiego trzeba zabrać im wszystkie wody i rozwalić tę organizację uważam mże dwa lata na to wystarczy a potem będziemy się domagać od zg pzw opłaty jednej na cały kraj
Podstawowy błąd w rozumieniu prawa.
Wszystkie wody płynące należą do obwodów rybackich .
Akurat jest odwrotnie. To na części wód płynących ustanowiono obwody rybackie. Obwody ustanowiono dla prowadzenia gospodarki rybackiej. Obwody rybackie nie mają nic wspólnego z amatorskim połowem ryb. Podmiot który wygra przetarg na prowadzenia gospodarki w obwodzie rybackim może (ale nie musi) ustanowić opłaty za połow ryb (jako rekompensatę poniesioych kosztów) oraz ustanowić ostrzejsze niż w ustawie regulaminy połowu (dla zwiększonej ochrony wody na której gospodarzy). Opłaty o których mowa wcześniej muszą być jednakowe dla wszystkich którzy chcą takową opłatę wnieść.
Cytat Kolegi hadwaoo:"Okazuje się jednak, że możemy łowić bezpłatnie, a zwłaszcza na rzekach."No nie. Wszystkie wody płynące należą do obwodów rybackich . Na tych wodach "wędkarz" musi posiadać zezwolenie "uprawnionego do rybactwa", a za zezwolenie ma zapłacić kwotę dowolnie ustaloną przez uprawnionego.Zwłaszcza na rzekach nie można łowić "za darmo".
Czy Kolega mógłby wyjaśnić co "jest odwrotnie" bo nie bardzo widomo?
A, i na czym polega ten "podstawowy błąd w rozumieniu prawa" ?
Szanowni koledzy
W Polsce wodami skarbu państwa zarządzają RZGW i one są uprawnione do ogłaszania konkursów ofert na dzierżawę obwodów rybackich do przetargów może startować każdy, ale musi spełnić określone warunki. a szczególnie przedstawić operat rybacki, który zawiera szereg zakresów działania przy prowadzeniu gospodarki rybackie. Takie operaty mogą sporządzić fachowcy z dziedziny ichtiologii. Ochrony środowiska ekonomi i wielu inny dziedzin koszt opracowania sięga dziesiątków tys. zł. Kto wygra przetarg ten jest dzierżawcą wody a jednocześnie może pobierać opłaty i wydawać zezwoleniaWody Skarbu Państwa to głównie wody płynące ale Skarb Państwa posiada nieliczne wody stojące. RZGW zarządzają zgodnie z ustawą prawo wodne tylko wodami płynącymi. : "2. Publiczne śródlądowe wody powierzchniowe płynące, stanowiące własność Skarbu Państwa, dyrektor regionalnego zarządu gospodarki wodnej oddaje do rybackiego korzystania w drodze oddania w użytkowanie obwodu rybackiego ustanowionego na podstawie ustawy o rybactwie śródlądowym."
I jak widać powyżej, nie jest to dzierżawienie a użytkowanie i to ustanowione na podstawie ustawy o rybactwie śródlądowym - co ma ogromne znaczenie prawane. (Część podmiotów ma umowy dzierżawy na wody stojące od różnych właścicieli wód, jednakże nie są na nich uprawnieni do rybactwa) Posługujmy się w dyskusji takimi terminami jakie zostały użyte w ustawach i zapisach prawnych państwa polskiego. Inaczej dyskusja staje się niezrozumiała. A słowa: "może pobierać opłaty i wydawać zezwolenia" powinny brzmieć: może pobierać opłaty lub nie musi ich pobierać, ale musi wydawać zezwolenia (może to robić bezpłatnie, ale każdemu kto zgłosi się po takie zezwolenie musi go wydać)
ludzie te pieniądze ze składek i tych innych widzimisię nie idą na to żebyśmy mogli łowić ryby tylko za przeproszeniem na wódę dla prezesa. wstyd żeby polscy wędkarze wyjeżdżali do szwecji finlandii itd. gdyby zarząd główny potrafił zagospodarować pieniądze na narybek to oni przyjeżdżaliby do nas. czy jest sens płacenia symbolicznej dychy na zarybienia. no nie sądzę. moim zdaniem pzw to poprostu jedno wielkie nieporozumienie i bzdura.
to jest tylko moja opinia.może trochę przesadzam ale pamiętajcie to tylko moja opinia.
Kolego, ostrzegam. Pomówienia są karalne.
Zacznij chodzić na zebrania a będziesz wiedział na co idą twoje składki. (żeby nawet mieć jakąś opinię to trzeba to poznać, a nie bo mi tak się wydaje...)
Ja już nie raz pisałem/opisywałem finanse organizacji pozarządowych jakim jest PZW. A co do składki członkowskiej i na zagospodarowanie wód, to wytłumaczą ci w kole. (Nie piszę tego, bo posta usunie bo uzna za plagiat).
Wstyd to jest jak ktoś wypowiada się na temat o którym nie ma pojęcia. Bo Okręg jest zarządcą wód i to on prowadzi gospodarkę rybna na wodach na których gospodaruje. To okręg na podstawie operatu podejmuje decyzje o zarybieniach (a to że operat nie reguluje pewnych zagadnień co do rodzaju gatunku ryby i ryba rzeczna trafia do jeziora. To inna sprawa, to tu nasze prawo jest jeszcze kulawe...)
ZG, jest od nadzorowania, i też po to by łączyć wszystkie okręgi w jedna całość jako PZW.
Jak uważnie przeczytasz statut to tam jest wyszczególnione jaki organ za co odpowiada.
Za stan wody nie odpowiadają tylko same zarybienia w minimalnych kwotach połowowych ale też ci co zabierają ryby jako pożytek; bezprawnie, poza limitem, ryby które mają okres ochronny czy też nie wymiarowe, niszczą tarliska ryb itd.
Prawo wszystko reguluje, jak też zabezpiecza* uprawnionego przed włożeniem większego nakładu niż zysk z danej wody.
* czyli jego wkłady nie muszą być wyższe niż zysk.
A racjonalna gospodarka rybna to nie tylko zarybienia, ale i kontrolowane odłowy przez rybaków i wędkarzy, to dbanie o czystość wody i stan urządzeń wodnych, to kontrolna stanu populacji ryb, itd.
A teraz by coś zrobić w PZW musisz znać nie tylko statut PZW ale też i ustawy. I postępować zgodnie z procedurami. I musisz zacząć od władz koła, które reprezentują twoje interesy przez władzami okręgu.
ludzie te pieniądze ze składek i tych innych widzimisię nie idą na to żebyśmy mogli łowić ryby tylko za przeproszeniem na wódę dla prezesa. wstyd żeby polscy wędkarze wyjeżdżali do szwecji finlandii itd. gdyby zarząd główny potrafił zagospodarować pieniądze na narybek to oni przyjeżdżaliby do nas. czy jest sens płacenia symbolicznej dychy na zarybienia. no nie sądzę. moim zdaniem pzw to poprostu jedno wielkie nieporozumienie i bzdura.
to jest tylko moja opinia.może trochę przesadzam ale pamiętajcie to tylko moja opinia.
Kolego, ostrzegam. Pomówienia są karalne.
Zacznij chodzić na zebrania a będziesz wiedział na co idą twoje składki. (żeby nawet mieć jakąś opinię to trzeba to poznać, a nie bo mi tak się wydaje...)
Ja już nie raz pisałem/opisywałem finanse organizacji pozarządowych jakim jest PZW. A co do składki członkowskiej i na zagospodarowanie wód, to wytłumaczą ci w kole. (Nie piszę tego, bo posta usunie bo uzna za plagiat).
Wstyd to jest jak ktoś wypowiada się na temat o którym nie ma pojęcia. Bo Okręg jest zarządcą wód i to on prowadzi gospodarkę rybna na wodach na których gospodaruje. To okręg na podstawie operatu podejmuje decyzje o zarybieniach (a to że operat nie reguluje pewnych zagadnień co do rodzaju gatunku ryby i ryba rzeczna trafia do jeziora. To inna sprawa, to tu nasze prawo jest jeszcze kulawe...)
ZG, jest od nadzorowania, i też po to by łączyć wszystkie okręgi w jedna całość jako PZW.
Jak uważnie przeczytasz statut to tam jest wyszczególnione jaki organ za co odpowiada.
Za stan wody nie odpowiadają tylko same zarybienia w minimalnych kwotach połowowych ale też ci co zabierają ryby jako pożytek; bezprawnie, poza limitem, ryby które mają okres ochronny czy też nie wymiarowe, niszczą tarliska ryb itd.
Prawo wszystko reguluje, jak też zabezpiecza* uprawnionego przed włożeniem większego nakładu niż zysk z danej wody.
* czyli jego wkłady nie muszą być wyższe niż zysk.
A racjonalna gospodarka rybna to nie tylko zarybienia, ale i kontrolowane odłowy przez rybaków i wędkarzy, to dbanie o czystość wody i stan urządzeń wodnych, to kontrolna stanu populacji ryb, itd.
A teraz by coś zrobić w PZW musisz znać nie tylko statut PZW ale też i ustawy. I postępować zgodnie z procedurami. I musisz zacząć od władz koła, które reprezentują twoje interesy przez władzami okręgu.
Rozumiem. Rzeczywiście przesadziłem.
Nie ma za co. Ja też nie omieszkałem ostrej krytyki...
Ale stan i funkcjonowanie kół i całego PZW, jest zależne od świadomości jego członków. I decyzji jakie są podejmowanie w kołach na zebraniu ich członków i zarządu.
I dopóki mentalność człowieka (płacę to wymagam i mam w d moje obowiązki wynikające z członkostwa w ...) się nie zmieni. To i reszta tez się nie zmieni.
Widzisz, ja wstąpiłem do władz koła PZW, by właśnie pokazać że wystarczy chcieć i zacząć dążyć do czegoś by coś zmienić. I uważam że właśnie to początek rozkwitu mego koła PZW, bo przez ostatnie 15 lat, ono wegetowało. I mam nadzieję że członkowie koła będą mnie wspierać w tym co robię dla nich. Oczywiście ja będę ich słuchał uważnie, ale na zebraniach koła a nie nad wodą gdzie żale wylewają do komarów bzykających im nad wodą. A na zebranie się nie wstawiają bo "Nie ma sensu"
Nawet zgłosiłem propozycje do redakcji wedkuje.pl założenia zamkniętej grupy dyskusyjnej dla członków mego koła. Ale zarazie czekam....
Uważam że taka zamknięta grupa dla członków mego koła jest czymś wskazanym. ponieważ nie będą w dyskusjach brać udział osoby z poza koła które chcą tylko wywołać zadymę dla podbudowania swego ego.
Po drugie, zebranie dla członków koła jest organizowane raz na rok kalendarzowy, a zebrania włada koła są organizowane co miesiąc. tak więc taka grupa dyskusyjna była by super łącznikiem między członkami a zarządem koła. I można by było na bieżąco na zebraniu omawiać problemy członków naszego koła. Co powinno wymiernie wpłynąć na jakość zarządzania kołem i komunikację....
A ja mam pytanie trochę z innej beczki...
Państwowa Straż Rybacka dokonuje kontroli nad wodą w oparciu o wewnętrzne przepisy dzierżawcy wody.
Tak! Tak!!!
Sprawdza opłaty dzierżawcy ( a nawet jakieś absurdalne rejestry połowów ), kontroluje limity połowu ustalone przez dzierżawcę, kontroluje czy połowu nie dokonano na wodach wyłacznonych przez dzierżawcę z rybactwa etc ..
A niby dlaczego ???
Czy aby obowiązkiem PSR nie jest stanie na straży Ustaw , a nie wewnętrznych przepisów jakiś Spółek czy Organizacji ???
Jesli bym wydzierżawił pole, zrobił sobie na niej drogę i ustalił oplatę za przejazd nię - to Policja miała by kontrolować te opłaty , czy ja sam ?
Skoro PZW ma wlasne ( zawężające zapisy Ustawy ) przepisy, to chyba on powinien je własnymi sialmi kontrolować ?
Co Koledzy na to ?
Adam na jednym z łowisk tu w okolicy Warszawy PSR sprawdza tylko czy masz kartę wędkarską i czy łowisz zgodnie z ustawą. Woda jest wodą gminną.
Tak mi się wydaje, że PSR powinna dziać w oparciu o stawy a nie jakieś wewnętrzne regulaminy.JK
Janusz - i super !
Ale dlaczego na wodach PZW PSR żąda pojazania legitymacji członkowskiej PZW wraz ze stosownymi oplatami oraz karze mandatami za nie wypełnienie rejestru polowow ?
Na czyją rzecz pracuje wtedy - w koncu Państwowa - straż - Ustawodawcy czy PZW?
" Art. 7. 1. Za amatorski połów ryb uważa się pozyskiwanie ryb wędką lub kuszą, przy czym dopuszcza się, w miejscu i w czasie prowadzenia połowu ryb wędką, pozyskiwanie ryb na przynętę przy użyciu podrywki wędkarskiej. 1a. Ryby przeznaczone na przynętę mogą być wprowadzone wyłącznie do wód, z których zostały pozyskane.
2. Amatorski połów ryb może uprawiać osoba posiadająca dokument uprawniający do takiego połowu, zwany dalej "kartą wędkarską" lub "kartą łowiectwa podwodnego", a jeżeli połów ryb odbywa się w wodach uprawnionego do rybactwa - posiadająca ponadto jego zezwolenie.
2a. Posiadanie zezwolenia, o którym mowa w ust. 2, potwierdza dokument wydawany przez uprawnionego do rybactwa w obwodzie rybackim określający podstawowe warunki uprawiania amatorskiego połowu ryb ustalone przez uprawnionego do rybactwa wynikające z potrzeby prowadzenia racjonalnej gospodarki rybackiej w tym obwodzie rybackim, uwzględniającej w szczególności wymiary gospodarcze, limity połowu, czas, miejsce i technikę połowu ryb. Zezwolenie może także wprowadzać warunek prowadzenia rejestru amatorskiego połowu ryb, a w przypadku wprowadzenia tego warunku, określać sposób prowadzenia tego rejestru.
3. Z obowiązku posiadania karty wędkarskiej są zwolnione osoby do lat 14, z tym że mogą one uprawiać amatorski połów ryb wyłącznie pod opieką osoby pełnoletniej posiadającej taką kartę.
4. Z obowiązku posiadania karty wędkarskiej lub karty łowiectwa podwodnego są zwolnieni cudzoziemcy czasowo przebywający na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, posiadający zezwolenie, o którym mowa w ust. 2. Z obowiązku tego są także zwolnione osoby uprawiające amatorski połów ryb w wodach znajdujących się w obiektach przeznaczonych do chowu lub hodowli ryb, jeżeli uzyskały od uprawnionego do rybactwa zezwolenie na połów w tych wodach.
5. Kartę wędkarską oraz kartę łowiectwa podwodnego wydaje starosta właściwy ze względu na miejsce zamieszkania zainteresowanej osoby, która złożyła z wynikiem pozytywnym egzamin ze znajomości zasad i warunków ochrony i połowu ryb przed komisją egzaminacyjną, o której mowa w ust. 7a. Z obowiązku składania egzaminu są zwolnione osoby posiadające średnie lub wyższe wykształcenie z zakresu rybactwa.
6. Kartę wędkarską wydaje się osobie, która ukończyła 14 lat. Kartę łowiectwa podwodnego wydaje się osobie, która ukończyła 18 lat.
7. Za wydanie karty wędkarskiej i karty łowiectwa podwodnego pobiera się opłatę, której wysokość powinna odpowiadać kosztom jej wydania.
7a. Uprawniona do powołania komisji egzaminacyjnej jest organizacja społeczna, której statutowym celem jest działanie na rzecz ochrony ryb oraz rozwoju amatorskiego połowu ryb, określona w przepisach wydanych na podstawie art. 21 pkt 2. Za przeprowadzenie egzaminu organizacja społeczna może pobrać opłatę w celu pokrycia kosztów jego przeprowadzenia.
7b. Członkiem komisji egzaminacyjnej może być osoba, która: 1) posiada wiedzę i doświadczenie w zakresie ochrony oraz połowów ryb; 2) nie była skazana prawomocnym wyrokiem za umyślne przestępstwo albo umyślne wykroczenie przeciwko przepisom o rybactwie śródlądowym, przepisom o rybołówstwie, przepisom o łowiectwie, przepisom o ochronie przyrody lub przepisom o ochronie zwierząt.
8. Uprawniony do rybactwa za wydane zezwolenie na uprawianie amatorskiego połowu ryb może pobierać opłatę w wysokości przez siebie ustalonej."
To wszystko jest w ustawie -))) JK
Witam mam tez takie skojarzenie!!!!Skoro składki są nie legalne..... a wody są państwowe ,to jak to jest możliwe ze rzeka Wisła jest w części wydzierżawiona osobie prywatnej która pobiera opląty dla mnie jest to poronione !!!!!!!!!
To i ja mam pytanie. Załóżmy ze na jakimś łowisku jest zaostrzony np. wymiar na szczupaka - powiedzmy 60 cm. Łowię rybę 55 cm i zabieram. Przyjeżdża PSR i co ?... Przecież oni nie maja obowiązku znać wewnętrznych przepisów dzierżawcy ?. Sprawdzą kartę i inne dokumenty a co z rybami ?.
a ja widze to tak. skladkom stanowcze NIE w obecnej sytuacji Moim zdaniem kierunek pzw to kurs kolizyjny z górom lodowom
PZW potrzebuje reorganizacji i zmian. Chyba kazdy sie zgodzi ze w Polsce niema juz co lowic. czyja to wina? Gospodarza ktory sobie nieradzi. -
A czyja to wina ze sobie nieradzi?- nasz wina.
Każdy narzeka a kto chodzi z was na zebrana kola, na wybory zarządu itp PZW to my wedkarze i to my możemy wszystko zmienić co nam sie nie podoba. ale POLAK woli narzekać nisz cos zrobić . idz na zebranie i wybierz nowy zarząd . zmień przepisy, popraw bledy.
ps. wyobraźcie sobie ze w tesco place 200zl na rok i chodze tam na zakupy codziennie i biorę co chce z pulek. jak długo będą pulki pełne ?????????????????????????????????????????????????????
PZW JAK PZPN ZŁODZIEJE I NIC WIĘCEJ !!!!! TYLE SIĘ PŁACI CO ROKU A NIC NIE ZARYBIAJĄ NA OPOLSZCZYŹNIE TO TYLKO MOŻECIE COŚ ZŁOWIĆ NA KOMERCYJNYCH ŁOWISKACH. BO RESZTĘ DZIAŁACZE I ICH RODZINY Z PZW ZNISZCZYLI , PO KOLEI PRZEJMUJĄC AKWENY WODNE A NASTĘPNIE ORGANIZOWALI SOBIE NIBY ZAWODY WYŁAWIAJĄC DOSŁOWNIE WSZYSTKO !!!!!! OPŁACAŁEM KARTĘ OD 1996 r. W 2014 NIE ZAPŁACĘ ANI 1 ZŁ A I TAK BEDE ŁOWIŁ. MOŻE NIE ŁOWIŁ BO I TAK NIC NIE MA, A SPĘDZAŁ CZAS NAD WODĄ RAZEM Z DZIECKIEM ! NIE WSPOMINAJĄC JUŻ O WYMUSZONYM UBEZPIECZENIU !!!!
Witam mam tez takie skojarzenie!!!!Skoro składki są nie legalne..... a wody są państwowe ,to jak to jest możliwe ze rzeka Wisła jest w części wydzierżawiona osobie prywatnej która pobiera opląty dla mnie jest to poronione !!!!!!!!!
O składkach mówi ustawa o stowarzyszeniach i organizacjach pozarządowych. Są wymagane przez prawo. Bo według prawa taka organizacja musi się utrzymywać ze składek wynikających z członkostwa jak i pracy swoich członków na jego rzecz.
Co do wód państwowych. Owszem Wisła jest państwowa, ale w drodze konkursu oddana w użytkowanie zwycięzcy konkursu i tym samym dany podmiot staje się uprawnionym do rybactwa na danej wodzie (danym odcinku rzeki wchodzącym w skład obwodu rybackiego). I Prawo "Ustawa" wyraźnie mówi o konieczności posiadania karty wędkarskiej i zezwolenia wydanego przez uprawnionego do rybactwa, jak i operatu rybackiego ( o ile uprawniony go wprowadzi)
To i ja mam pytanie. Załóżmy ze na jakimś łowisku jest zaostrzony np. wymiar na szczupaka - powiedzmy 60 cm. Łowię rybę 55 cm i zabieram. Przyjeżdża PSR i co ?... Przecież oni nie maja obowiązku znać wewnętrznych przepisów dzierżawcy ?. Sprawdzą kartę i inne dokumenty a co z rybami ?.
Uprawniony do rybactwa współpracuje z PSR. Tak więc oni mają taką informację, jak też i wiele innych dotyczących wód uprawnionego.
Jeśli ktoś uważa że PZW nie zarybia. Ma prawo do informacji na temat zarybień. A jak i w papiery nie wierzy to na walnym zebraniu złożyć wolny wniosek to by być uczestnikiem takich zarybień jako wolontariusz. Po pomaga przy takiej akcji i się przekona że rybki jednak trafiają do wody. I może wtedy inaczej będzie reagował jak zobaczy kłusola czy nie etycznego wędkarza, lub truciciela wody.
Koledzy piszą tu, że PZW ma prawo, że nie ma prawa, że jest uprawnione do pobierania opłat i nie jest do tego uprawnione.
Faktycznie, jeśli którykolwiek sąd odstąpi od ukarania za wędkowanie na wodach PZW bez zezwolenia to będzie precedens. Tyle, że go nie będzie :)
Mam pytanie.
PZW jako uprawniony do rybactwa może pobierać opłaty w danym obwodzie rybackim. Okej.
Doprecyzuję.
W mieście Radom jest zbiornik wodny, którego właścicielem jest miasto Radom.
Z tego co się orientuję, zbiornik miejski "Borki" nie należy do żadnego obwodu rybackiego, próżno zatem szukać uprawnionego do rybactwa od którego możnaby wykupić zezwolenie na wędkowanie na Borkach.
Jednakże miasto Radom udostępniło/wydzierżawiło ten zbiornik dla PZW.
Jak przedstawia się sytuacja w tym konkretnym przypadku? Czy wolno łowić na Borkach posiadając jedynie kartę wędkarską czy jednak trzeba wykupić zezwolenie na połó w jednostce PZW?
Czy łowiąc tam jestem zobowiązany przestrzegać RAPR czy Ustawy?
Serdecznie proszę o wyjaśnienia.
@Jacosław i takie pytanie w starym jeszcze roku stawiasz?
Może poczekaj jeszcze kilka godzin :-)