Wasyl 480. Jeżeli kormoranki to Twoje najgorsze koszmary senne ,to Jesteś szczęściarz!!!!Mnie ostatnio na jawie taki dwu kilowy karaś z łajby wyciągnął jak szmatę od podłogi. A jak otworzyłem oczy to mi wtedy w nich kijanki pływały. To buł koszmar.Pozdro.
Uważam, że problem jest tak duży iż wskazane byłoby połączyć siły w walce o nasze ryby z czarnym ptakiem.
Kormoran to naprawdę ładny ptak. Co fakt robi sporo szkód, bo dziesiątkuje populację ryb jak też doprowadza do obumierania roślinności wokół swego siedliska. Zawsze są 2 strony medalu; jedna to że rywalizuje z nami o rybkę i zmienia krajobraz, a druga to że jednak coś ładnego w nim jest i jeszcze możemy go podziwiać.
Napewno rozsądniejsze jest wprowadzenie limitu populacji tego ptaka jak i obszaru jego występowania. Jakiś rezerwat przyrody gdzie one będą chronione nie jest niczym złym dla wędkarzy jak i rybaków, przecież tam nam nie wolno łowić. Zaś usówanie ich z innych łowisk po przez kontrolowany odstrzał lub przesiedlanie do rezerwatów, pozwoli na w miarę skuteczny sposób regulacji populacji jak i występowania tego pięknego ptaka.
Niemcy i inni nasi sąsiedzi odstrzelili. A my? NIC! I jeszcze jak na złość ten głupi ptak jest bardzo inteligentny. Jak strzelają to en się potrafi wynieść za granicę kraju a później wraca.A do tego rozmnaża się szybko. A ile wpieprza taki duuuuży kormoran-mama która musi jakoś dokarmić kormorany-dzieci ? Ja nie wiem. Ale wiem że jeżeli te szkodnik nie zostanie unieszkodliwiony to pomoże PZW odrybić nasze wody,
Niemcy i inni nasi sąsiedzi odstrzelili. A my? NIC! I jeszcze jak na złość ten głupi ptak jest bardzo inteligentny. Jak strzelają to en się potrafi wynieść za granicę kraju a później wraca.A do tego rozmnaża się szybko. A ile wpieprza taki duuuuży kormoran-mama która musi jakoś dokarmić kormorany-dzieci ? Ja nie wiem. Ale wiem że jeżeli te szkodnik nie zostanie unieszkodliwiony to pomoże PZW odrybić nasze wody,
Jak by nie było to jest dziedzictwo przyrody, i wyeliminowanie go w 100% było by bezmyślnością ludzką. Kontrola populacji jest jedynym rozsądnym wyjściem, przecież on też szybciej złowi te słabsze lub chore osobniki. Kormoran ze jakieś 130 kg (niech i 200) rocznie, a kłusol wytępi nawet kilka lub kilkanaście ton.
"Porównanie składu pokarmu kormoranów ze składem połowów rybackich wskazuje, że jedynie w przypadku płoci, leszcza i krąpia ich udział w połowach rybackich jest większy. Natomiast w przypadku takich gatunków jak węgorz, lin, karaś i szczupak ich udział w diecie kormoranów jest znacznie wyższy niż w połowach gospodarczych" Biedni ci rybacy,oj biedni,tylko w jaki sposób szlachetne gatunki ryb do smażalni przydrożnych trafiają,może kormorany wstawiają sandacze,sumy,szczupaki,liny i węgorze do przydrożnych bud? :-)))
"Porównanie składu pokarmu kormoranów ze składem połowów rybackich wskazuje, że jedynie w przypadku płoci, leszcza i krąpia ich udział w połowach rybackich jest większy. Natomiast w przypadku takich gatunków jak węgorz, lin, karaś i szczupak ich udział w diecie kormoranów jest znacznie wyższy niż w połowach gospodarczych" Biedni ci rybacy,oj biedni,tylko w jaki sposób szlachetne gatunki ryb do smażalni przydrożnych trafiają,może kormorany wstawiają sandacze,sumy,szczupaki,liny i węgorze do przydrożnych bud? :-))) Dobre
<(0_0)>
Rybacy nigdy nic nie łowią...(legalnie). Nas wędkarzy obowiązuje limit ochronny, a ich nie. Oni takie maleństwa łowią na mączkę rybną. BO PRZECIEŻ ZA COŚ MUSZĄ ŻYĆ... Jak wykażą każdy połów, to tyle podatku trzeba zapłacić no i składki wzrosą, i najważniejsze za dużo czasu w domu by musieli spędzić (limit odłowu), a ile by musieli by wydać na narybek. Im legalnie to nie opłaca się żyć.
Rybacy dzięki siecią żyłkowym zrobili spustoszenie w śród rybostanu a kormorany dopełniły to spustoszenie. Rybacy duże i średnie rybki a kormorany to co udało się przełknąć albo złapać i zamęczyć.
Rybacy dzięki siecią żyłkowym zrobili spustoszenie w śród rybostanu a kormorany dopełniły to spustoszenie. Rybacy duże i średnie rybki a kormorany to co udało się przełknąć albo złapać i zamęczyć. "Z ogólnej wiedzy o dynamice ekosystemów wiadomo, że każdy wyższy poziom troficzny oznacza stratę 90% materii. Czyli ze 100 ton zjedzonych roślinożerców zostanie 10 ton konsumentów I-go rzędu i 1 tona II-go. Tak więc np. wyłowienie z naszych jezior (siecią, wędką czy agregatem) tony szczupaka oznacza 100 ton więcej pokarmu dla kormoranów (w dużym uproszczeniu). Z czego te ptaki skwapliwie korzystają. Oczywiście te 100 ton ryb musi się czymś wyżywić, ale to dziś nie jest problemem, gdyż wody naszych jezior i rzek są coraz żyźniejsze dzięki biogenom spływającym z nawozami i ściekami. Innymi słowy, to eutrofizacja i przełowienie jezior powodują wzrost liczby kormoranów – nigdy odwrotnie."
Tylko rybacy nie łowią głównie drapieżników ale wszystkie ryby a do tego kormoran nie ma naturalnego wroga który trzymał by w ryzach nieograniczony wzrost jego populacji.
Hmmm Dziwi mnie troszkę to co piszecie.Ptak jak ptak, często łapie na Martwej Wiśle w okolicach której jest rezerwat " Ptasi Raj". Jest tu mnóstwo kormoranów oraz ptaków które wcinają ryby. W rzece jest sporo ryb i nie wpływa to na obniżenie stanu ryb w rzece. zamiast zajmować się kormoranami które naturalnie żywią się rybkami, zajmijcie się kłusolami którzy nie naturalnie atakuje rybki prądem.
To co zostało - wykończą ludzie i ich szalone , długofalowe pomysły zmiany krajobrazu . Ludzie i tylko oni , nie kormorany , nie rybitwy , czaple , mewy , wydry - tylko ludzie . Prosta sprawa .Temat powinien być zamknięty .
Ja bym tu kormoranów nie obwiniał za bezrybie. Jak by się tak zastanowić nad tym co niektórzy piszą to dochodzę do paradoksalnych wniosków. Kormoranów jest coraz więcej a ryb coraz mniej? Wytłumaczcie mi jak to się dzieje? Kiedyś gdy ryb było więcej to kormoranów nikt nie liczył ani nie atakował. Teraz kiedy ryb jest mało i kormorany powinny być głodne i zagrożone wyginięciem z powodu braku pożywienia to ludzie boją się inwazji tego ptactwa. Myślę, że szukamy winowajcy który przyjmie na klatę błędy ludzkości. To nie kormorany a my sami winni jesteśmy spadkowi pogłowia ryb. Wystarczy tylko logicznie pomyśleć...
Rybacy nigdy nic nie łowią...(legalnie). Nas wędkarzy obowiązuje limit ochronny, a ich nie. Oni takie maleństwa łowią na mączkę rybną. BO PRZECIEŻ ZA COŚ MUSZĄ ŻYĆ... Jak wykażą każdy połów, to tyle podatku trzeba zapłacić no i składki wzrosą, i najważniejsze za dużo czasu w domu by musieli spędzić (limit odłowu), a ile by musieli by wydać na narybek. Im legalnie to nie opłaca się żyć.
rybacy mają limity. Wagowe. Na kraj unia przewiduje x ton limitu co jest później dzielone przez y jednostek (chodzi mi szczególnie połowy morskie i w zbiornikach niedaleko Bałtyku). W rzeczywistości jest tak że limity jakieś są a nikt się tego nie trzyma. Kolego Arturze. Uważasz że trzeba kontrolować populacje. Mi też o to chodzi ale jestem za zmniejszeniem tej populacji o co najmniej połowę. Zniszczenie kormorana powodowałoby zachwianie równowagi w przyrodzie.
W naszym regionie kormorany jeszcze nie są plagą,ale mamy inny problem tym problemem są bobry gdyby to co pisze jeden z kolegów że z nich można zrobić skuteczny afrodyzjak może zmniejszyła by się ich populacja.Niby co ma piernik do wiatraka przecież bobry nie jedzą ryb,ale wycinają nadbrzeżne drzewa i krzewy,a na nich zbierały się owady które spadając do wody wabił drobiazg rybi a wiadomo gdzie drobiazg tam i drapieżnik brzegi rzeki zryte są jamami można w nie wpaść z głową Podobnie jak w przypadku kormorana bobry objęte są ochroną.Tak żałośnie kończy się nieprzemyślana ingerencja człowieka w prawa przyrody
"W realiach naszych jezior, wśród ofiar kormoranów dominują zawsze drobne
ryby okoniowate (jazgarz, okoń) lub karpiowate (płoć, leszcz), a w
Zatoce Gdańskiej zawleczona babka bycza. Nigdy szczupak, sandacz, sieja,
sielawa czy węgorz."
Acha, dodam jeszcze - szczupaka należy wyłowić, zjada mnóstwo ryb. Zarybiamy karpiem, jak wiadomo jest to balsam dla naszych wód, a szczupak go wyżera, skandal !
To co zostało - wykończą ludzie i ich szalone , długofalowe pomysły zmiany krajobrazu . Ludzie i tylko oni , nie kormorany , nie rybitwy , czaple , mewy , wydry - tylko ludzie . Prosta sprawa .Temat powinien być zamknięty .
Chciałbym któregoś z kolegów zapytać sie ...czy; Widział jak wyglądają drzewa po zasiadce na nich koromoranów?
To tak apropos krajobrazu poruszonego przez kolegów....
Widziałem i co to ma do rzeczy, widziałem też wiele razy syf i śmietnisko na brzegu jezior i rzek po ludzkich zasiadkach (pseudowędkarzy), widziałem różne rzeczy ... krowiaste miny na polnej drodze, i obsrany chodnik w parku przez kruki ... i nigdy nie przypuszczałem, że do meliorantów, ludzi próbujących na siłę osuszać wszystko i wszędzie, dołączą wędkarze, bo ptaki, które od dziesiątów, jak nie setek tysięcy lat żywią się rybami ... "przeszkadzają" im w wędkowaniu.
Proponuję wyłapać w Polsce wszystkie mewy, rybitwy, wydry, czaple i kormorany, 99 % od razu zagazować, a po kilka par z każdego gatunku rozesłać po ogrodach zoologicznych.
Oczywiście wszystkie rzeki w Polsce też powinny płynąć w betonowych korytach (koniecznie od źródła po samo ujście) ... prosto do morza
Ludzie, ludzie, obudźcie się, póki nie jest za późno!
najwiekszym kormoranem i szkodnikiem naszych wod jest sam czlowiek co na haku to do wora a potem lament ze ryby niema CZASEM MI WSTYD ZE JESTEM CZLOWIEKIEM jak patrze na niektore hieny wodne bo tylko tak ich mozna nazwac ,a za tydzien wszyscy sa winni tylko nie oni bo im sie nalezy fuj
dario35
najwiekszym kormoranem i szkodnikiem
naszych wod jest sam czlowiek co na haku to do wora a potem lament ze
ryby niema CZASEM MI WSTYD ZE JESTEM CZLOWIEKIEM jak patrze na niektore
hieny wodne bo tylko tak ich mozna nazwac ,a za tydzien wszyscy sa winni
tylko nie oni bo im sie nalezy fuj
Masz rację kolego , ale kormorany też pustoszą nasze wody ( może nie wszędzie są ) , ale w okolicy Płocka aż do tamy we Włocławku jest ich ponad 6500 sztuk , to wyliczenia sprzed 3 lat , więc na pewno jest ich więcej . No i jest również 17 rybaków na tym odcinku.
najwiekszym kormoranem i szkodnikiem naszych wod jest sam czlowiek co na haku to do wora a potem lament ze ryby niema CZASEM MI WSTYD ZE JESTEM CZLOWIEKIEM jak patrze na niektore hieny wodne bo tylko tak ich mozna nazwac ,a za tydzien wszyscy sa winni tylko nie oni bo im sie nalezy fuj
Bez wątpienia człowiek czyni tyle złego co dobrego niestety....Jesteśmy zarazą i sami sie wykończymy --nie potrzebna nam katastrofa.
Kormoran to bez wątpienia piekny ptak i nikt nie ma nic do tego ptaczka jako tako.Niestety populacja jego bardzo szybko sie rozrasta i sieje małe spustoszenia---i tu nie tylko chodzi o wody. Widać to gołym okiem ----nikt tu nie jest za wyniszeniem tego ptaka--tylko populacje trzeba kontrolować.
Do kolegi szkarlupnia--nie podniecaj sie tak i nie krzycz że cały kraj powinien płynąc w betonowych korytach i inne pierdoły----trzeba spokojnie i trzeźwo podejść do sprawy a nie z gorącą głową.
Chciałbym któregoś z kolegów zapytać sie ...czy; Widział jak wyglądają drzewa po zasiadce na nich koromoranów?
To tak apropos krajobrazu poruszonego przez kolegów....
Widziałem i co to ma do rzeczy, widziałem też wiele razy syf i śmietnisko na brzegu jezior i rzek po ludzkich zasiadkach (pseudowędkarzy), widziałem różne rzeczy ... krowiaste miny na polnej drodze, i obsrany chodnik w parku przez kruki ... i nigdy nie przypuszczałem, że do meliorantów, ludzi próbujących na siłę osuszać wszystko i wszędzie, dołączą wędkarze, bo ptaki, które od dziesiątów, jak nie setek tysięcy lat żywią się rybami ... "przeszkadzają" im w wędkowaniu.
Proponuję wyłapać w Polsce wszystkie mewy, rybitwy, wydry, czaple i kormorany, 99 % od razu zagazować, a po kilka par z każdego gatunku rozesłać po ogrodach zoologicznych.
Oczywiście wszystkie rzeki w Polsce też powinny płynąć w betonowych korytach (koniecznie od źródła po samo ujście) ... prosto do morza
Ludzie, ludzie, obudźcie się, póki nie jest za późno!
10/10 punktów za poglądy. Tak jak bym siebie czytał:D Rzeczowe podejście do tematu.
Wytłumaczcie mi jak to się dzieje że w naszych wodach nie ma ryb a kormoranów jest co raz więcej? Co one jedzą? Pobudka. Populacja kormoranów nie jest wcale większa niż kilkanaście lat temu.
Wytłumaczcie mi jak to się dzieje że w naszych wodach nie ma ryb a kormoranów jest co raz więcej? Co one jedzą? Pobudka. Populacja kormoranów nie jest wcale większa niż kilkanaście lat temu.
Nie całkiem to prawda ponieważ kormorany nie maja naturalnych wrogów i ich liczebność co rok praktycznie się podwaja.Taki problem był w krajach zachodniej Europy w połowie lat 90 tych i czytając o tym bodajże w WW zastanawiałem się co ludziska chcą od tych ptaszków.W owym okresie kormorana widziałem raz nad Odrą w Malczycach.Oni jakoś sobie z tym problemem poradzili (ograniczyli ich populacje).W okresie od wiosny do jesieni nasze górskie rzeki są w miarę bezpieczne ale gdy przychodzi zima migrują z północy kraju i wyżerają nam rybostan.Szczególnie narażone są odcinki rzek poniżej zbiorników zaporowych.Woda w nich ma dodatnią temperaturę i nie zamarza nawet podczas dużych mrozów.Odcinek specjalny Nielestno na Bobrze poniżej Tamy w Pilchowicach zimą w 2009 r został ogołocony przez te ptaszki z lipieni z których słynął on na cały kraj.To samo dzieje się na Kwisie,Sanie,Dunajcu.Tak jest zimą a w lecie ptaszki dobijają rybostan naszych pojezierzy.
Wytłumaczcie mi jak to się dzieje że w naszych wodach nie ma ryb a kormoranów jest co raz więcej? Co one jedzą? Pobudka. Populacja kormoranów nie jest wcale większa niż kilkanaście lat temu.
Nie całkiem to prawda ponieważ kormorany nie maja naturalnych wrogów i ich liczebność co rok praktycznie się podwaja.Taki problem był w krajach zachodniej Europy w połowie lat 90 tych i czytając o tym bodajże w WW zastanawiałem się co ludziska chcą od tych ptaszków.W owym okresie kormorana widziałem raz nad Odrą w Malczycach.Oni jakoś sobie z tym problemem poradzili (ograniczyli ich populacje).W okresie od wiosny do jesieni nasze górskie rzeki są w miarę bezpieczne ale gdy przychodzi zima migrują z północy kraju i wyżerają nam rybostan.Szczególnie narażone są odcinki rzek poniżej zbiorników zaporowych.Woda w nich ma dodatnią temperaturę i nie zamarza nawet podczas dużych mrozów.Odcinek specjalny Nielestno na Bobrze poniżej Tamy w Pilchowicach zimą w 2009 r został ogołocony przez te ptaszki z lipieni z których słynął on na cały kraj.To samo dzieje się na Kwisie,Sanie,Dunajcu.Tak jest zimą a w lecie ptaszki dobijają rybostan naszych pojezierzy.
ptaki? ...wyżerają? ...wam? ...rybostan? :D Żaby też wam wyżerają? Co za ludzie :/
NIESTETY TAKIE SA REALIA NA SANIE ZROBILI ODCINEK SPECJALNY TO KORMORANÓW TAM CORAZ WIĘCEJ BO ŁOSOSIOWATYCH TAM BEZ LIKU,PRZYNAJMNIEJ BYŁO NIE WIEM JAK TERAZ.A NA DODATEK TE LATAJĄCE BYDLAKI SA POD OCHRONA I NIE WOLNO ICH PŁOSZYC
Wytłumaczcie mi jak to się dzieje że w naszych wodach nie ma ryb a kormoranów jest co raz więcej? Co one jedzą? Pobudka. Populacja kormoranów nie jest wcale większa niż kilkanaście lat temu.
Nie całkiem to prawda ponieważ kormorany nie maja naturalnych wrogów i ich liczebność co rok praktycznie się podwaja.Taki problem był w krajach zachodniej Europy w połowie lat 90 tych i czytając o tym bodajże w WW zastanawiałem się co ludziska chcą od tych ptaszków.W owym okresie kormorana widziałem raz nad Odrą w Malczycach.Oni jakoś sobie z tym problemem poradzili (ograniczyli ich populacje).W okresie od wiosny do jesieni nasze górskie rzeki są w miarę bezpieczne ale gdy przychodzi zima migrują z północy kraju i wyżerają nam rybostan.Szczególnie narażone są odcinki rzek poniżej zbiorników zaporowych.Woda w nich ma dodatnią temperaturę i nie zamarza nawet podczas dużych mrozów.Odcinek specjalny Nielestno na Bobrze poniżej Tamy w Pilchowicach zimą w 2009 r został ogołocony przez te ptaszki z lipieni z których słynął on na cały kraj.To samo dzieje się na Kwisie,Sanie,Dunajcu.Tak jest zimą a w lecie ptaszki dobijają rybostan naszych pojezierzy.
ptaki? ...wyżerają? ...wam? ...rybostan? :D Żaby też wam wyżerają? Co za ludzie :/
"Nie było nas, był las ..."A to tak trudno zrozumiec ze podstawowym pokarmem kormoranów sa ryby.Przecież sądzę ze doszło w tym przypadku do zachwiania równowagi i bez interwencji będziemy mieli kormorany ale za to nie będzie szlachetnych gatunków ryb(lipieni i pstrągów).Nie chodzi o wytepienie gatunku lecz o ograniczenie.Tak postąpiono na zachodzie Europy.
Ograniczyć liczebność kormoranów.Tylko jest dwa pytania KTO to zrobi i CZY zdąży zanim wyżrą łososiowate
O I TU SIĘ ZACZYNAJĄ KOROWODY.Na odstrzał może wydac pozwolenie bodajże wojewoda ale trzeba oszacowac ich liczebnośc by to ograniczenie nie było nadmierne.O pozwolenie powinien wystąpic Z.O.PZW.Tu nasuwa sie pytanie,na odstrzał i utylizację potrzebne sa pieniądze.Kto na to przeznaczy kasę?Narazie Z.O.PZW W Jeleniej Górze nakazał ploszenie ptaszków hehehe.Wygląda na to że dalej za nasze pieniadze będziemy zarybiac rzeki górskie i w ten sposób dokarmiac czarne ptaszki
dla ryb i kormoranów, być może ty jesteś ... "chodzącym bydlakiem"
Cyt: z twojego profilu : .... Dorszy nie lubię łowić, taki mój kaprys. Nie lubię też łowić ryb spod lodu, lowić na muchy i w ostrym słońcu....
Dodaj do tego nie lubie kolgów na portalu,nie lubie jak ktoś ma swoje zdanie,ale lubie być opryskliwy i obrażać innych.....Do tego kormoran to swój ziom i założe jego fan club...
Koledzy mają swoje zdanie na ten temat ,a ty masz problem ze zrozumieniem innego zdania niż Twoje. Jak problemy jakieś,to są inne portale-- --Kochasz kormorany --chwała Ci za to--ale pozostań przy miłości do nich bez narzucania jej innym..
Ograniczyć liczebność kormoranów.Tylko jest dwa pytania KTO to zrobi i CZY zdąży zanim wyżrą łososiowate
I w tym temacie powinniśmy się skupić na tych dwóch pytaniach,a nie poszerzać go o inne nie związane z nim.Kilka wypowiedzi kolegów dowodzi że populacja kormorana w naszym kraju ponad miernie sie rozwija i ja jestem tego samego zdania.Jak nad tym zapanować i jak zmusić nasze PZW do działania.Samo płoszenie sądzę na nic się zda.Ignoruje wypowiedzi nie związane z tematem.Problem jest mi bliski bo jest jeszcze kilka rzek w moim okręgu gdzie jeszcze nie zawitaly czarne ptaszki.Chce by tak zostało.
cierpliwy1 dziękuje to rzuca jakieś światło na drążony temat,tylko jak długo będą trwały prace legislacyjne nad ustawą.Czy zdążą przed zagłada gatunkową lipienia.Troche żyje na tym świecie ale pierwszy raz kormorana nad Bobrem widziałem w 2009 r ponizej Pilchowic.W tym roku juz koło Kamiennej Góry,ekspansja postępuje.Pytanie czy zdazymy.
dla ryb i kormoranów, być może ty jesteś ... "chodzącym bydlakiem"
Cyt: z twojego profilu : .... Dorszy nie lubię łowić, taki mój kaprys. Nie lubię też łowić ryb spod lodu, lowić na muchy i w ostrym słońcu....
Dodaj do tego nie lubie kolgów na portalu,nie lubie jak ktoś ma swoje zdanie,ale lubie być opryskliwy i obrażać innych.....Do tego kormoran to swój ziom i założe jego fan club...
Koledzy mają swoje zdanie na ten temat ,a ty masz problem ze zrozumieniem innego zdania niż Twoje. Jak problemy jakieś,to są inne portale-- --Kochasz kormorany --chwała Ci za to--ale pozostań przy miłości do nich bez narzucania jej innym..
A co ty tam masz mądrego w tym swoim profilu ... spójrzmy: "jestem maniakiem motoryzacji ,ale równiez wedkowania.niczego jeszcze nie dokonałem ... (lol)"
W sumie to powinno starczyć za komentarz do twoich zaczepnych i aroganckich wypowiedzi, ale jeszcze spójrzmy co z ciebie za ludek ...
PERWERSJA ...
Słownik języka polskiego
rz. ż IIa
skłonność do zaspokajania
instynktów w sposób nienormalny, zwykle w sferze seksualnej; a także w
sferze psychicznej, myślowej, uczuciowej; wynaturzenie
Wytłumaczcie mi jak to się dzieje że w naszych wodach nie ma ryb a kormoranów jest co raz więcej? Co one jedzą? Pobudka. Populacja kormoranów nie jest wcale większa niż kilkanaście lat temu.
fajnie, że nie tylko ja tutaj szanuję przyrodę, dzięki kolego
Nie wszyscy sa na bierzaco bo dziesiec lat temu na gornym sanie sporadycznie pojawiały sie kormorany a dwa lata temu ichtiolodzy naliczyli piećset sztuk.to chyba ku.... troche za duzo jak na taka zeke
dla ryb i kormoranów, być może ty jesteś ... "chodzącym bydlakiem"
Cyt: z twojego profilu : .... Dorszy nie lubię łowić, taki mój kaprys. Nie lubię też łowić ryb spod lodu, lowić na muchy i w ostrym słońcu....
Dodaj do tego nie lubie kolgów na portalu,nie lubie jak ktoś ma swoje zdanie,ale lubie być opryskliwy i obrażać innych.....Do tego kormoran to swój ziom i założe jego fan club...
Koledzy mają swoje zdanie na ten temat ,a ty masz problem ze zrozumieniem innego zdania niż Twoje. Jak problemy jakieś,to są inne portale-- --Kochasz kormorany --chwała Ci za to--ale pozostań przy miłości do nich bez narzucania jej innym..
A co ty tam masz mądrego w tym swoim profilu ... spójrzmy: "jestem maniakiem motoryzacji ,ale równiez wedkowania.niczego jeszcze nie dokonałem ... (lol)"
W sumie to powinno starczyć za komentarz do twoich zaczepnych i aroganckich wypowiedzi, ale jeszcze spójrzmy co z ciebie za ludek ...
PERWERSJA ...
Słownik języka polskiego
rz. ż IIa
skłonność do zaspokajania
instynktów w sposób nienormalny, zwykle w sferze seksualnej; a także w
sferze psychicznej, myślowej, uczuciowej; wynaturzenie
TO WIELE TŁUMACZY :D
he he rzeczywiście zaspokajam swoje instynkty w sposób nienormalny jak normalnie i grzecznie pisze o Tobie....Powinienem napisać prawde co sądze o Tobie i Twojej inteligencji,ale za to dostałbym bana.Wynaturzenie ....tutaj musze sie powstrzymać--bo mam upomnienie...Zagraj w taką gre : pajac--tam myśle że błyśniesz.
kormoran to najgorszy koszmar jaki morze się przyśnić wędkarzowi pozdrawiam kolegów,,!!
Wasyl 480. Jeżeli kormoranki to Twoje najgorsze koszmary senne ,to Jesteś szczęściarz!!!!Mnie ostatnio na jawie taki dwu kilowy karaś z łajby wyciągnął jak szmatę od podłogi. A jak otworzyłem oczy to mi wtedy w nich kijanki pływały. To buł koszmar.Pozdro.
Dla każdego coś innego może być koszmarem.
Zapraszam do dyskusji na temat kormoranów i tego co robią z rybami na:
http://www.pankarprybacy.pl/forumrybacy2011/phpBB3/viewtopic.php?f=6&t=6127&sid=0d0d570dcee516c31a3c6e2457ed065a
Ponadto informuję, że wspólnymi siłami wydaliśmy książkę dla dzieci o prawdziwym obliczu kormorana a teraz planujemy wznowienie nakładu:
http://www.pankarprybacy.pl/forumrybacy2011/phpBB3/viewtopic.php?f=6&t=6004&sid=0d0d570dcee516c31a3c6e2457ed065a
Uważam, że problem jest tak duży iż wskazane byłoby połączyć siły w walce o nasze ryby z czarnym ptakiem.
Zapraszam do dyskusji na temat kormoranów i tego co robią z rybami na:
http://www.pankarprybacy.pl/forumrybacy2011/phpBB3/viewtopic.php?f=6&t=6127&sid=0d0d570dcee516c31a3c6e2457ed065a
Ponadto informuję, że wspólnymi siłami wydaliśmy książkę dla dzieci o prawdziwym obliczu kormorana a teraz planujemy wznowienie nakładu:
http://www.pankarprybacy.pl/forumrybacy2011/phpBB3/viewtopic.php?f=6&t=6004&sid=0d0d570dcee516c31a3c6e2457ed065a
Uważam, że problem jest tak duży iż wskazane byłoby połączyć siły w walce o nasze ryby z czarnym ptakiem.
Kormoran to naprawdę ładny ptak. Co fakt robi sporo szkód, bo dziesiątkuje populację ryb jak też doprowadza do obumierania roślinności wokół swego siedliska.Zawsze są 2 strony medalu; jedna to że rywalizuje z nami o rybkę i zmienia krajobraz, a druga to że jednak coś ładnego w nim jest i jeszcze możemy go podziwiać.
Napewno rozsądniejsze jest wprowadzenie limitu populacji tego ptaka jak i obszaru jego występowania. Jakiś rezerwat przyrody gdzie one będą chronione nie jest niczym złym dla wędkarzy jak i rybaków, przecież tam nam nie wolno łowić. Zaś usówanie ich z innych łowisk po przez kontrolowany odstrzał lub przesiedlanie do rezerwatów, pozwoli na w miarę skuteczny sposób regulacji populacji jak i występowania tego pięknego ptaka.
Niemcy i inni nasi sąsiedzi odstrzelili. A my? NIC! I jeszcze jak na złość ten głupi ptak jest bardzo inteligentny. Jak strzelają to en się potrafi wynieść za granicę kraju a później wraca.A do tego rozmnaża się szybko. A ile wpieprza taki duuuuży kormoran-mama która musi jakoś dokarmić kormorany-dzieci ? Ja nie wiem. Ale wiem że jeżeli te szkodnik nie zostanie unieszkodliwiony to pomoże PZW odrybić nasze wody,
Niemcy i inni nasi sąsiedzi odstrzelili. A my? NIC! I jeszcze jak na złość ten głupi ptak jest bardzo inteligentny. Jak strzelają to en się potrafi wynieść za granicę kraju a później wraca.A do tego rozmnaża się szybko. A ile wpieprza taki duuuuży kormoran-mama która musi jakoś dokarmić kormorany-dzieci ? Ja nie wiem. Ale wiem że jeżeli te szkodnik nie zostanie unieszkodliwiony to pomoże PZW odrybić nasze wody,
Jak by nie było to jest dziedzictwo przyrody, i wyeliminowanie go w 100% było by bezmyślnością ludzką. Kontrola populacji jest jedynym rozsądnym wyjściem, przecież on też szybciej złowi te słabsze lub chore osobniki.
Kormoran ze jakieś 130 kg (niech i 200) rocznie, a kłusol wytępi nawet kilka lub kilkanaście ton.
http://pracownia.org.pl/dzikie-zycie-numery-archiwalne,2149,article,2962
no i tymi paskudnymi wrednymi srokam też ktoś powinien się zająć
http://www.opw.pzw.org.pl/cms/4810/kormoran_czarny
zapraszam do poczytania artykułu którego link wysłałam a zobaczycie co te ptaki potrafią :))
"Porównanie składu pokarmu kormoranów ze składem połowów rybackich wskazuje, że jedynie w przypadku płoci, leszcza i krąpia ich udział w połowach rybackich jest większy. Natomiast w przypadku takich gatunków jak węgorz, lin, karaś i szczupak ich udział w diecie kormoranów jest znacznie wyższy niż w połowach gospodarczych"
Biedni ci rybacy,oj biedni,tylko w jaki sposób szlachetne gatunki ryb do smażalni przydrożnych trafiają,może kormorany wstawiają sandacze,sumy,szczupaki,liny i węgorze do przydrożnych bud? :-)))
"Porównanie składu pokarmu kormoranów ze składem połowów rybackich wskazuje, że jedynie w przypadku płoci, leszcza i krąpia ich udział w połowach rybackich jest większy. Natomiast w przypadku takich gatunków jak węgorz, lin, karaś i szczupak ich udział w diecie kormoranów jest znacznie wyższy niż w połowach gospodarczych"
Biedni ci rybacy,oj biedni,tylko w jaki sposób szlachetne gatunki ryb do smażalni przydrożnych trafiają,może kormorany wstawiają sandacze,sumy,szczupaki,liny i węgorze do przydrożnych bud? :-)))
Dobre
<(0_0)>
Rybacy nigdy nic nie łowią...(legalnie).
Nas wędkarzy obowiązuje limit ochronny, a ich nie. Oni takie maleństwa łowią na mączkę rybną. BO PRZECIEŻ ZA COŚ MUSZĄ ŻYĆ... Jak wykażą każdy połów, to tyle podatku trzeba zapłacić no i składki wzrosą, i najważniejsze za dużo czasu w domu by musieli spędzić (limit odłowu), a ile by musieli by wydać na narybek. Im legalnie to nie opłaca się żyć.
Rybacy dzięki siecią żyłkowym zrobili spustoszenie w śród rybostanu a kormorany dopełniły to spustoszenie. Rybacy duże i średnie rybki a kormorany to co udało się przełknąć albo złapać i zamęczyć.
Rybacy dzięki siecią żyłkowym zrobili spustoszenie w śród rybostanu a kormorany dopełniły to spustoszenie. Rybacy duże i średnie rybki a kormorany to co udało się przełknąć albo złapać i zamęczyć.
"Z ogólnej wiedzy o dynamice ekosystemów wiadomo, że każdy wyższy poziom troficzny oznacza stratę 90% materii. Czyli ze 100 ton zjedzonych roślinożerców zostanie 10 ton konsumentów I-go rzędu i 1 tona II-go. Tak więc np. wyłowienie z naszych jezior (siecią, wędką czy agregatem) tony szczupaka oznacza 100 ton więcej pokarmu dla kormoranów (w dużym uproszczeniu). Z czego te ptaki skwapliwie korzystają. Oczywiście te 100 ton ryb musi się czymś wyżywić, ale to dziś nie jest problemem, gdyż wody naszych jezior i rzek są coraz żyźniejsze dzięki biogenom spływającym z nawozami i ściekami. Innymi słowy, to eutrofizacja i przełowienie jezior powodują wzrost liczby kormoranów – nigdy odwrotnie."
Tylko rybacy nie łowią głównie drapieżników ale wszystkie ryby a do tego kormoran nie ma naturalnego wroga który trzymał by w ryzach nieograniczony wzrost jego populacji.
Hmmm Dziwi mnie troszkę to co piszecie.Ptak jak ptak, często łapie na Martwej Wiśle w okolicach której jest rezerwat " Ptasi Raj". Jest tu mnóstwo kormoranów oraz ptaków które wcinają ryby.
W rzece jest sporo ryb i nie wpływa to na obniżenie stanu ryb w rzece. zamiast zajmować się kormoranami które naturalnie żywią się rybkami, zajmijcie się kłusolami którzy nie naturalnie atakuje rybki prądem.
Pozdrawiam :))
To co zostało - wykończą ludzie i ich szalone , długofalowe pomysły zmiany krajobrazu . Ludzie i tylko oni , nie kormorany , nie rybitwy , czaple , mewy , wydry - tylko ludzie . Prosta sprawa .Temat powinien być zamknięty .
Ja bym tu kormoranów nie obwiniał za bezrybie. Jak by się tak zastanowić nad tym co niektórzy piszą to dochodzę do paradoksalnych wniosków. Kormoranów jest coraz więcej a ryb coraz mniej? Wytłumaczcie mi jak to się dzieje? Kiedyś gdy ryb było więcej to kormoranów nikt nie liczył ani nie atakował. Teraz kiedy ryb jest mało i kormorany powinny być głodne i zagrożone wyginięciem z powodu braku pożywienia to ludzie boją się inwazji tego ptactwa. Myślę, że szukamy winowajcy który przyjmie na klatę błędy ludzkości. To nie kormorany a my sami winni jesteśmy spadkowi pogłowia ryb. Wystarczy tylko logicznie pomyśleć...
Dobre
<(0_0)>
Rybacy nigdy nic nie łowią...(legalnie).
Nas wędkarzy obowiązuje limit ochronny, a ich nie. Oni takie maleństwa łowią na mączkę rybną. BO PRZECIEŻ ZA COŚ MUSZĄ ŻYĆ... Jak wykażą każdy połów, to tyle podatku trzeba zapłacić no i składki wzrosą, i najważniejsze za dużo czasu w domu by musieli spędzić (limit odłowu), a ile by musieli by wydać na narybek. Im legalnie to nie opłaca się żyć.
rybacy mają limity. Wagowe. Na kraj unia przewiduje x ton limitu co jest później dzielone przez y jednostek (chodzi mi szczególnie połowy morskie i w zbiornikach niedaleko Bałtyku). W rzeczywistości jest tak że limity jakieś są a nikt się tego nie trzyma. Kolego Arturze. Uważasz że trzeba kontrolować populacje. Mi też o to chodzi ale jestem za zmniejszeniem tej populacji o co najmniej połowę. Zniszczenie kormorana powodowałoby zachwianie równowagi w przyrodzie.
W naszym regionie kormorany jeszcze nie są plagą,ale mamy inny problem tym problemem są bobry gdyby to co pisze jeden z kolegów że z nich można zrobić skuteczny afrodyzjak może zmniejszyła by się ich populacja.Niby co ma piernik do wiatraka przecież bobry nie jedzą ryb,ale wycinają nadbrzeżne drzewa i krzewy,a na nich zbierały się owady które spadając do wody wabił drobiazg rybi a wiadomo gdzie drobiazg tam i drapieżnik brzegi rzeki zryte są jamami można w nie wpaść z głową Podobnie jak w przypadku kormorana bobry objęte są ochroną.Tak żałośnie kończy się nieprzemyślana ingerencja człowieka w prawa przyrody
"W realiach naszych jezior, wśród ofiar kormoranów dominują zawsze drobne ryby okoniowate (jazgarz, okoń) lub karpiowate (płoć, leszcz), a w Zatoce Gdańskiej zawleczona babka bycza. Nigdy szczupak, sandacz, sieja, sielawa czy węgorz."
Acha, dodam jeszcze - szczupaka należy wyłowić, zjada mnóstwo ryb. Zarybiamy karpiem, jak wiadomo jest to balsam dla naszych wód, a szczupak go wyżera, skandal !
To co zostało - wykończą ludzie i ich szalone , długofalowe pomysły zmiany krajobrazu . Ludzie i tylko oni , nie kormorany , nie rybitwy , czaple , mewy , wydry - tylko ludzie . Prosta sprawa .Temat powinien być zamknięty .
dokładnie kolego, niestety ...
Chciałbym któregoś z kolegów zapytać sie ...czy; Widział jak wyglądają drzewa po zasiadce na nich koromoranów?
To tak apropos krajobrazu poruszonego przez kolegów....
Chciałbym któregoś z kolegów zapytać sie ...czy; Widział jak wyglądają drzewa po zasiadce na nich koromoranów?
To tak apropos krajobrazu poruszonego przez kolegów....
Widziałem i co to ma do rzeczy, widziałem też wiele razy syf i śmietnisko na brzegu jezior i rzek po ludzkich zasiadkach (pseudowędkarzy), widziałem różne rzeczy ... krowiaste miny na polnej drodze, i obsrany chodnik w parku przez kruki ... i nigdy nie przypuszczałem, że do meliorantów, ludzi próbujących na siłę osuszać wszystko i wszędzie, dołączą wędkarze, bo ptaki, które od dziesiątów, jak nie setek tysięcy lat żywią się rybami ... "przeszkadzają" im w wędkowaniu.
Proponuję wyłapać w Polsce wszystkie mewy, rybitwy, wydry, czaple i kormorany, 99 % od razu zagazować, a po kilka par z każdego gatunku rozesłać po ogrodach zoologicznych.
Oczywiście wszystkie rzeki w Polsce też powinny płynąć w betonowych korytach (koniecznie od źródła po samo ujście) ... prosto do morza
Ludzie, ludzie, obudźcie się, póki nie jest za późno!
najwiekszym kormoranem i szkodnikiem naszych wod jest sam czlowiek co na haku to do wora a potem lament ze ryby niema CZASEM MI WSTYD ZE JESTEM CZLOWIEKIEM jak patrze na niektore hieny wodne bo tylko tak ich mozna nazwac ,a za tydzien wszyscy sa winni tylko nie oni bo im sie nalezy fuj
dario35 najwiekszym kormoranem i szkodnikiem naszych wod jest sam czlowiek co na haku to do wora a potem lament ze ryby niema CZASEM MI WSTYD ZE JESTEM CZLOWIEKIEM jak patrze na niektore hieny wodne bo tylko tak ich mozna nazwac ,a za tydzien wszyscy sa winni tylko nie oni bo im sie nalezy fuj
Masz rację kolego , ale kormorany też pustoszą nasze wody ( może nie wszędzie są ) , ale w okolicy Płocka aż do tamy we Włocławku jest ich ponad 6500 sztuk , to wyliczenia sprzed 3 lat , więc na pewno jest ich więcej . No i jest również 17 rybaków na tym odcinku.
najwiekszym kormoranem i szkodnikiem naszych wod jest sam czlowiek co na haku to do wora a potem lament ze ryby niema CZASEM MI WSTYD ZE JESTEM CZLOWIEKIEM jak patrze na niektore hieny wodne bo tylko tak ich mozna nazwac ,a za tydzien wszyscy sa winni tylko nie oni bo im sie nalezy fuj
Bez wątpienia człowiek czyni tyle złego co dobrego niestety....Jesteśmy zarazą i sami sie wykończymy --nie potrzebna nam katastrofa.
Kormoran to bez wątpienia piekny ptak i nikt nie ma nic do tego ptaczka jako tako.Niestety populacja jego bardzo szybko sie rozrasta i sieje małe spustoszenia---i tu nie tylko chodzi o wody. Widać to gołym okiem ----nikt tu nie jest za wyniszeniem tego ptaka--tylko populacje trzeba kontrolować.
Do kolegi szkarlupnia--nie podniecaj sie tak i nie krzycz że cały kraj powinien płynąc w betonowych korytach i inne pierdoły----trzeba spokojnie i trzeźwo podejść do sprawy a nie z gorącą głową.
Chciałbym któregoś z kolegów zapytać sie ...czy; Widział jak wyglądają drzewa po zasiadce na nich koromoranów?
To tak apropos krajobrazu poruszonego przez kolegów....
Widziałem i co to ma do rzeczy, widziałem też wiele razy syf i śmietnisko na brzegu jezior i rzek po ludzkich zasiadkach (pseudowędkarzy), widziałem różne rzeczy ... krowiaste miny na polnej drodze, i obsrany chodnik w parku przez kruki ... i nigdy nie przypuszczałem, że do meliorantów, ludzi próbujących na siłę osuszać wszystko i wszędzie, dołączą wędkarze, bo ptaki, które od dziesiątów, jak nie setek tysięcy lat żywią się rybami ... "przeszkadzają" im w wędkowaniu.
Proponuję wyłapać w Polsce wszystkie mewy, rybitwy, wydry, czaple i kormorany, 99 % od razu zagazować, a po kilka par z każdego gatunku rozesłać po ogrodach zoologicznych.
Oczywiście wszystkie rzeki w Polsce też powinny płynąć w betonowych korytach (koniecznie od źródła po samo ujście) ... prosto do morza
Ludzie, ludzie, obudźcie się, póki nie jest za późno!
10/10 punktów za poglądy. Tak jak bym siebie czytał:D Rzeczowe podejście do tematu.
Wytłumaczcie mi jak to się dzieje że w naszych wodach nie ma ryb a kormoranów jest co raz więcej? Co one jedzą? Pobudka. Populacja kormoranów nie jest wcale większa niż kilkanaście lat temu.
Wytłumaczcie mi jak to się dzieje że w naszych wodach nie ma ryb a kormoranów jest co raz więcej? Co one jedzą? Pobudka. Populacja kormoranów nie jest wcale większa niż kilkanaście lat temu.
Nie całkiem to prawda ponieważ kormorany nie maja naturalnych wrogów i ich liczebność co rok praktycznie się podwaja.Taki problem był w krajach zachodniej Europy w połowie lat 90 tych i czytając o tym bodajże w WW zastanawiałem się co ludziska chcą od tych ptaszków.W owym okresie kormorana widziałem raz nad Odrą w Malczycach.Oni jakoś sobie z tym problemem poradzili (ograniczyli ich populacje).W okresie od wiosny do jesieni nasze górskie rzeki są w miarę bezpieczne ale gdy przychodzi zima migrują z północy kraju i wyżerają nam rybostan.Szczególnie narażone są odcinki rzek poniżej zbiorników zaporowych.Woda w nich ma dodatnią temperaturę i nie zamarza nawet podczas dużych mrozów.Odcinek specjalny Nielestno na Bobrze poniżej Tamy w Pilchowicach zimą w 2009 r został ogołocony przez te ptaszki z lipieni z których słynął on na cały kraj.To samo dzieje się na Kwisie,Sanie,Dunajcu.Tak jest zimą a w lecie ptaszki dobijają rybostan naszych pojezierzy.
Wytłumaczcie mi jak to się dzieje że w naszych wodach nie ma ryb a kormoranów jest co raz więcej? Co one jedzą? Pobudka. Populacja kormoranów nie jest wcale większa niż kilkanaście lat temu.
Nie całkiem to prawda ponieważ kormorany nie maja naturalnych wrogów i ich liczebność co rok praktycznie się podwaja.Taki problem był w krajach zachodniej Europy w połowie lat 90 tych i czytając o tym bodajże w WW zastanawiałem się co ludziska chcą od tych ptaszków.W owym okresie kormorana widziałem raz nad Odrą w Malczycach.Oni jakoś sobie z tym problemem poradzili (ograniczyli ich populacje).W okresie od wiosny do jesieni nasze górskie rzeki są w miarę bezpieczne ale gdy przychodzi zima migrują z północy kraju i wyżerają nam rybostan.Szczególnie narażone są odcinki rzek poniżej zbiorników zaporowych.Woda w nich ma dodatnią temperaturę i nie zamarza nawet podczas dużych mrozów.Odcinek specjalny Nielestno na Bobrze poniżej Tamy w Pilchowicach zimą w 2009 r został ogołocony przez te ptaszki z lipieni z których słynął on na cały kraj.To samo dzieje się na Kwisie,Sanie,Dunajcu.Tak jest zimą a w lecie ptaszki dobijają rybostan naszych pojezierzy.
ptaki? ...wyżerają? ...wam? ...rybostan? :D Żaby też wam wyżerają? Co za ludzie :/
"Nie było nas, był las ..."
NIESTETY TAKIE SA REALIA NA SANIE ZROBILI ODCINEK SPECJALNY TO KORMORANÓW TAM CORAZ WIĘCEJ BO ŁOSOSIOWATYCH TAM BEZ LIKU,PRZYNAJMNIEJ BYŁO NIE WIEM JAK TERAZ.A NA DODATEK TE LATAJĄCE BYDLAKI SA POD OCHRONA I NIE WOLNO ICH PŁOSZYC
dla ryb i kormoranów, być może ty jesteś ... "chodzącym bydlakiem"
NIE WIEM JAK TY ALE JA CHODZE NA RYBY A NIE PO RYBY
Wytłumaczcie mi jak to się dzieje że w naszych wodach nie ma ryb a kormoranów jest co raz więcej? Co one jedzą? Pobudka. Populacja kormoranów nie jest wcale większa niż kilkanaście lat temu.
Nie całkiem to prawda ponieważ kormorany nie maja naturalnych wrogów i ich liczebność co rok praktycznie się podwaja.Taki problem był w krajach zachodniej Europy w połowie lat 90 tych i czytając o tym bodajże w WW zastanawiałem się co ludziska chcą od tych ptaszków.W owym okresie kormorana widziałem raz nad Odrą w Malczycach.Oni jakoś sobie z tym problemem poradzili (ograniczyli ich populacje).W okresie od wiosny do jesieni nasze górskie rzeki są w miarę bezpieczne ale gdy przychodzi zima migrują z północy kraju i wyżerają nam rybostan.Szczególnie narażone są odcinki rzek poniżej zbiorników zaporowych.Woda w nich ma dodatnią temperaturę i nie zamarza nawet podczas dużych mrozów.Odcinek specjalny Nielestno na Bobrze poniżej Tamy w Pilchowicach zimą w 2009 r został ogołocony przez te ptaszki z lipieni z których słynął on na cały kraj.To samo dzieje się na Kwisie,Sanie,Dunajcu.Tak jest zimą a w lecie ptaszki dobijają rybostan naszych pojezierzy.
ptaki? ...wyżerają? ...wam? ...rybostan? :D Żaby też wam wyżerają? Co za ludzie :/
"Nie było nas, był las ..."A to tak trudno zrozumiec ze podstawowym pokarmem kormoranów sa ryby.Przecież sądzę ze doszło w tym przypadku do zachwiania równowagi i bez interwencji będziemy mieli kormorany ale za to nie będzie szlachetnych gatunków ryb(lipieni i pstrągów).Nie chodzi o wytepienie gatunku lecz o ograniczenie.Tak postąpiono na zachodzie Europy.
Ograniczyć liczebność kormoranów.Tylko jest dwa pytania KTO to zrobi i CZY zdąży zanim wyżrą łososiowate
Ograniczyć liczebność kormoranów.Tylko jest dwa pytania KTO to zrobi i CZY zdąży zanim wyżrą łososiowate
O I TU SIĘ ZACZYNAJĄ KOROWODY.Na odstrzał może wydac pozwolenie bodajże wojewoda ale trzeba oszacowac ich liczebnośc by to ograniczenie nie było nadmierne.O pozwolenie powinien wystąpic Z.O.PZW.Tu nasuwa sie pytanie,na odstrzał i utylizację potrzebne sa pieniądze.Kto na to przeznaczy kasę?Narazie Z.O.PZW W Jeleniej Górze nakazał ploszenie ptaszków hehehe.Wygląda na to że dalej za nasze pieniadze będziemy zarybiac rzeki górskie i w ten sposób dokarmiac czarne ptaszki
dla ryb i kormoranów, być może ty jesteś ... "chodzącym bydlakiem"
Cyt: z twojego profilu : .... Dorszy nie lubię łowić, taki mój kaprys. Nie lubię też łowić ryb spod lodu, lowić na muchy i w ostrym słońcu....
Dodaj do tego nie lubie kolgów na portalu,nie lubie jak ktoś ma swoje zdanie,ale lubie być opryskliwy i obrażać innych.....Do tego kormoran to swój ziom i założe jego fan club...
Koledzy mają swoje zdanie na ten temat ,a ty masz problem ze zrozumieniem innego zdania niż Twoje. Jak problemy jakieś,to są inne portale-- --Kochasz kormorany --chwała Ci za to--ale pozostań przy miłości do nich bez narzucania jej innym..
Dzieki kolego perwer.dobrze piszesz tamten koles ma problem ze soba.szkoda mi takich
Jeżeli ktoś ma ochotę poczytać co zrobiło moje koło w temacie "kormoran"
http://www.pzw-plock.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=51:echa-narady-ws-kormorana-czarnego&catid=34:wiadomoci-ogolne
http://www.pzw-plock.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=47:informacja-o-naradzie&catid=34:wiadomoci-ogolne
http://www.pzw-plock.pl/narada_pliki/projekt_interpelacji.pdf
Ograniczyć liczebność kormoranów.Tylko jest dwa pytania KTO to zrobi i CZY zdąży zanim wyżrą łososiowate
I w tym temacie powinniśmy się skupić na tych dwóch pytaniach,a nie poszerzać go o inne nie związane z nim.Kilka wypowiedzi kolegów dowodzi że populacja kormorana w naszym kraju ponad miernie sie rozwija i ja jestem tego samego zdania.Jak nad tym zapanować i jak zmusić nasze PZW do działania.Samo płoszenie sądzę na nic się zda.Ignoruje wypowiedzi nie związane z tematem.Problem jest mi bliski bo jest jeszcze kilka rzek w moim okręgu gdzie jeszcze nie zawitaly czarne ptaszki.Chce by tak zostało.
cierpliwy1 dziękuje to rzuca jakieś światło na drążony temat,tylko jak długo będą trwały prace legislacyjne nad ustawą.Czy zdążą przed zagłada gatunkową lipienia.Troche żyje na tym świecie ale pierwszy raz kormorana nad Bobrem widziałem w 2009 r ponizej Pilchowic.W tym roku juz koło Kamiennej Góry,ekspansja postępuje.Pytanie czy zdazymy.
dla ryb i kormoranów, być może ty jesteś ... "chodzącym bydlakiem"
Cyt: z twojego profilu : .... Dorszy nie lubię łowić, taki mój kaprys. Nie lubię też łowić ryb spod lodu, lowić na muchy i w ostrym słońcu....
Dodaj do tego nie lubie kolgów na portalu,nie lubie jak ktoś ma swoje zdanie,ale lubie być opryskliwy i obrażać innych.....Do tego kormoran to swój ziom i założe jego fan club...
Koledzy mają swoje zdanie na ten temat ,a ty masz problem ze zrozumieniem innego zdania niż Twoje. Jak problemy jakieś,to są inne portale-- --Kochasz kormorany --chwała Ci za to--ale pozostań przy miłości do nich bez narzucania jej innym..
A co ty tam masz mądrego w tym swoim profilu ... spójrzmy: "jestem maniakiem motoryzacji ,ale równiez wedkowania.niczego jeszcze nie dokonałem ... (lol)"
W sumie to powinno starczyć za komentarz do twoich zaczepnych i aroganckich wypowiedzi, ale jeszcze spójrzmy co z ciebie za ludek ...
PERWERSJA ...
Słownik języka polskiego rz. ż IIa
skłonność do zaspokajania instynktów w sposób nienormalny, zwykle w sferze seksualnej; a także w sferze psychicznej, myślowej, uczuciowej; wynaturzenie
TO WIELE TŁUMACZY :D
Wytłumaczcie mi jak to się dzieje że w naszych wodach nie ma ryb a kormoranów jest co raz więcej? Co one jedzą? Pobudka. Populacja kormoranów nie jest wcale większa niż kilkanaście lat temu.
fajnie, że nie tylko ja tutaj szanuję przyrodę, dzięki kolego
Nie wszyscy sa na bierzaco bo dziesiec lat temu na gornym sanie sporadycznie pojawiały sie kormorany a dwa lata temu ichtiolodzy naliczyli piećset sztuk.to chyba ku.... troche za duzo jak na taka zeke
dla ryb i kormoranów, być może ty jesteś ... "chodzącym bydlakiem"
Cyt: z twojego profilu : .... Dorszy nie lubię łowić, taki mój kaprys. Nie lubię też łowić ryb spod lodu, lowić na muchy i w ostrym słońcu....
Dodaj do tego nie lubie kolgów na portalu,nie lubie jak ktoś ma swoje zdanie,ale lubie być opryskliwy i obrażać innych.....Do tego kormoran to swój ziom i założe jego fan club...
Koledzy mają swoje zdanie na ten temat ,a ty masz problem ze zrozumieniem innego zdania niż Twoje. Jak problemy jakieś,to są inne portale-- --Kochasz kormorany --chwała Ci za to--ale pozostań przy miłości do nich bez narzucania jej innym..
A co ty tam masz mądrego w tym swoim profilu ... spójrzmy: "jestem maniakiem motoryzacji ,ale równiez wedkowania.niczego jeszcze nie dokonałem ... (lol)"
W sumie to powinno starczyć za komentarz do twoich zaczepnych i aroganckich wypowiedzi, ale jeszcze spójrzmy co z ciebie za ludek ...
PERWERSJA ...
Słownik języka polskiego rz. ż IIa
skłonność do zaspokajania instynktów w sposób nienormalny, zwykle w sferze seksualnej; a także w sferze psychicznej, myślowej, uczuciowej; wynaturzenie
TO WIELE TŁUMACZY :D
he he rzeczywiście zaspokajam swoje instynkty w sposób nienormalny jak normalnie i grzecznie pisze o Tobie....Powinienem napisać prawde co sądze o Tobie i Twojej inteligencji,ale za to dostałbym bana.Wynaturzenie ....tutaj musze sie powstrzymać--bo mam upomnienie...Zagraj w taką gre : pajac--tam myśle że błyśniesz.