W ostatnich latach coraz większym problemem staje sie rozrastająca sie w sposób bardzo szybki populacja kormoranów. Obecnie mozna je spotkać nie tylko na dużych jeziorach lecz także na małych zbiornikach trudno dostępnych , gdzie zakładają nowe kolonie. Efekty ich działalnoscisa coraz bardziej odczuwalne przez wędkarzy i niestety reliktu komuny rybaków. Moze nalezy spróbowac znieśc zpis o całkowitej ochronie tego gatunku .
Ostatnimi laty coraz częściej spotyka się u nas nad rzeką wczesną wiosna kormorany . Przylatuje ich coraz więcej z roku na rok , rzeka już płynie a jeziora jeszcze są zamarznięte . W zeszłym roku pojawiły się już nawet jesienią , jest to plaga . W innych krajach prowadzą odstrzały tylko u nas w kraju są pod ochroną !
No właśnie!!powinni coś zrobić z tom plagom kormoranów,u mnie na zbiorniku zaporowym dwa lata temu i rok temu, taka plaga się zadomowiła że nie można było wędkować bo ryby płoszyły,no i dużo ryb okaleczają i zabijają.niektórzy wędkarze próbowali płoszyć strzelając z petard ale to nic im nie dało.W tym roku już się pojawiły,na razie na rzece bo lud puścił nie duże stado ale już robią spustoszenie,byłem powędkować i co jakieś parę minut zauważałem przepływającą świeżo zabitą rybę.to teraz a co będzie jak więcej ich przyleci.POZDRO
Kolejna to będzie niestety, bez płodna dyskusja, o wyższości kultury wędkarskiej - nad masowym mordem pieprzonych kormoranów.Pokrzyczycie , złapiecie trochę punktów i temat zdechnie śmiercią naturalną jak wszystkie inne dotyczące Kormorana do tej pory. Ale życzę sukcesów w dyskusji. Pozdro.
Przepraszam kolegę Esoxx"a, ale nie mogłam się powstrzymać do zmienienia kilku wyrazów w jego tekscie. Mam nadzieje,ze autor nie bedzie zły. Zaznaczam,ze nowe znaczenie tekstu jest tylko i wyłącznie moim stosunkiem do problemu...
"W ostatnich latach coraz większym problemem staje sie rozrastająca sie
w sposób bardzo szybki populacja" ...DZIAŁACZY PZW... " Obecnie" ...ICH DZIAŁALNOŚĆ MOŻNA..." spotkać
nie tylko na dużych jeziorach lecz także na małych zbiornikach trudno
dostępnych , gdzie zakładają nowe kolonie. Efekty ich działalnoscisa
coraz bardziej odczuwalne przez wędkarzy i niestety reliktu komuny
rybaków. Moze nalezy spróbowac znieśc zpis o całkowitej ochronie tego gatunku ."
Pozdrawiam i przepraszam za zamieszanie - ot taki psikus
Działacze PZW są jak kormorany zwłaszcza ci z Warszawy są pod ścisłą ochroną różnica jednak jest bo w tym roku na Mazurach były prowadzone odstrzały selekcyjne " czarnej łachudry". zmiana mego tekstu jak najbardziej aktualna.
Kiedyś wprowadzono ochronę gatunkową tego gatunku z tej racji, że jego liczebność była mała i sukcesywnie się zmniejszała. Od tamtej pory jednak sporo wody w Wiśle upłynęło i jakoś nikt nie zauważył, że liczebność tego gatunku drastycznie się zwiększyła, przez co powoduje znaczne straty w środowisku. Oglądałem kiedyś rezerwat kormoranów nad Bałtykiem, który przypominał księżycowy krajobraz. Wokół olbrzymiej polany znajdowały się kikuty uschniętych drzew wypalone odchodami tych ptaków. Jedno z podstawowych praw ekologii mówi, że każdy gatunek, jeśli nie ma naturalnych wrogów i pod dostatkiem pokarmu, może w sposób nieograniczony zwiększać swoją liczebność. Podobnie jest u nas z kormoranem, który praktycznie nie ma wrogów i ma dużo pokarmów w postaci ryb w Bałtyku i innych zbiornikach, więc rozmnaża się w sposób niekontrolowany. Dlatego najwyższy czas, aby znieść ochronę gatunkową i rozpocząć regulację liczebności tego gatunku, podobnie jak to miało miejsce z populacją wilków w południowo-zachodniej Polsce.
Może z innej beczki- gatunku. W ostatnich latach wokł jezior i rzek na Mazurach nie sposób nie zauważyc działalności bobrów setki wyciętych drzew i krzewów. Co prawda w niektórych wypadkach ch działalnosc przynosi pewne korzysci podniesienie poziomu wód jednak chodzi mi o to, ze odpowiedne władze i słuzby nie reaguja w pore na nadmierny rozrost populacji niektórych zwierząt jak kormorany , bobry powoduje to większe straty w środowisku naturalnym niż korzyści płynące z ochrony tych gatunków. Przeciez drzewa rosnące w strefie przyjeziornej równiez odgrywają znacząca role w tym ekosystemie.
Zmniejszenie liczebności kormorana w chwili wprowadzenia jego ochrony podyktowane było stanem pogarszającej się czystości naszych jezior w dobie rozwoju gospodarki socjalistycznej.Nie ulega wątpliwości że stan czystości jezior Mazurskich i niektórych zbiorników zaporowych, poprawił się w więcej niż 100%.Wyraźnie wzrosła populacja ryb co pociągnęło za sobą wzrost populacji kormorana..Ptaki te najchętniej żywią się drobnicą , co powoduje ogromne straty w rozwoju szlachetnych gatunków. Jedyne wyjście to zbiorowy mord na tym gatunku ptaków lub ich wytrucie . ...Albo zostawienie wszystkiego do wyjaśnienia matce naturze. bo ona zawsze dąży do stanu równowagi naturalnej. Ale my nie możemy czekać tak długo .......Więc w mordę Kormorana. I z dubeltówki śrutu też mu nie żałujmy. Stoimy wyżej w drabinie ewolucji więc na pewno wygramy ze skurczybykiem , bo on inteligencją tak jak my nie grzeszy. I nie odda nam z pancerfausta. Poozddro.
A moze tak rozreklamowac kormoranie jaja ! ze zdrowe itp. ludzie smalec z psow jedza wiec na jaja tez by sie nabrali hehe i juz widze miejscowych klusoli wdrapujacych sie po drzewach hehe tym sposobem napewno zmiejszy sie populacja bo klusol jak klusol bedzie zbieral az sie produkt wyczerpie
WALDI - ale zes palna ´, ochrona gatunkowa, bo na zabijanie psow dla pozyskania smalcu to jest ogolne przyzwolenie heheh - jak wmowisz ludziom ze kormoranie jaja lecza to nie bedzie kormoranow w ciagu roku hehe
Mitek Ty "zes palna" używając Twojego słownictwa. Gdyby ochrona gatunkowa nie została zniesiona, na pierwsze wzmianki o wybieraniu jaj w okolicy kolonii kormoranów pojawiliby się strażnicy i wtedy mógłbyś się leczyć tylko własnymi jajkami. Haha!
Co do afrodyzjaków, to właśnie poprzez opinię, że sproszkowany róg nosorożca jest świetnym afrodyzjakiem, populacja białego nosorożca jest zagrożona wyginięciem. Przecież viagra jest znacznie tańsza, więc jej stosowanie zamiast wspomnianego rogu być może przyczyni się do uratowania tego ginącego gatunku.
Prościej byłoby sprowadzić jakiegoś drapieżnika, który regulowałby liczebność populacji kormoranów. Ponieważ kormorany bardzo lubią spożywać ryby, dla odwrócenia sytuacji, ów drapieżnik mógłby być rybą, która poluje na kormorany. Gdy kormoran zbliża się do wody, aby capnąć rybę, ów drapieżnik capnąłby kormorana. Regulacja biologiczna liczebności kormorana zwolniłaby człowieka od tego kłopotliwego zajęcia, bo w przypadku ingerencji człowieka terroryści ekologiczni podnieśliby wrzask, czego nie zrobiliby, gdyby inny gatunek regulował liczebność kormorana, gdyż byłoby to zgodne z prawami natury.
Wszyscy chyba oglądali film "Ptaki" A. Hitchcocka. Kormoran to niestety czarna rzeczywistość i coś trzeba z tym zrobić, bo plaga tych ptaków jest już wszędzie widoczna. Nie jestem za masową eksterminacją. Może gdzieś ludzie jedzą te ptaszyska? Skoro marchew to owoc, ślimak to ryba, to może kormoran to wołowina. Zapuszkować i na export. A za zarobione pieniążki zarybić !!!
Może tak temat łatwo dostępnego, pożywnego białka ptasiego podrzucić jakimś azjatom, np. Wietnamczykom lub Chińczykom. Skoro z psa potrafią zrobić pożywne dania, to sądzę, że z kormoranem też sobie poradzą, a korzyść będzie obopólna.
Interesując się od dłuższego już czasu problematyką kormoranów
będących integralną częścią polskiej nadwodnej fauny - doszedłem do
jednolitego wniosku iż ten przepiękny , okazały ptak winien być objęty
ścisłą ochroną gatunkową . Status zwierzęcia ściśle chronionego nie
uchroni go jednak przed wściekłym atakiem nie mających ani krzty
rozumu - bandy ćwierćinteligentów . Do ścisłego grona tejże
niesławnej grupy bez wątpienia zaliczyć można niejakiego essoxa i
wtórującego mu z zapałem Przemka 238 .Owi panowie ( a także inni delikwenci wyrażający skrajnie filisterskie poglądy ) wypowiadając się na
forum - w jaskrawy , dobitny sposób dają upust swemu ograniczeniu
światopoglądowemu i zabobonnej , prymitywnej nienawiści do polskiej
przyrody . Ot co.
Jakiś tam 238 . Wiedz że twoje wypowiedzi to dla humanitarnych i trzeźwo myślących wędkarzy szczyt kretynizmu ... Głupoty twoich , essoxa i wypowiedzi nie da się ogarnąć rozumem albowiem jest ona większa niż najwyższy himalajski szczyt . Zastanawiając się nad problematyką - kormoranów i zagrożeń na jakie narażona jest populacja tego rybożernego ptaka - myślę ( i na pewno nie bez racji ) że to właśnie przez takich skołtunionych i wszetecznych ludzi jak ty - polska flora i fauna wykazuje dziś wyraźne biologiczne deklinacje w sferze rozrodu oraz zachowań w środowisku nagminnie niszczonym przez nienasycenie chciwego ... człowieka .
Ręce opadają jak łamane gruzem - gdy czytam skrajnie infantylne wypowiedzi niejakiego Lopeza czy Waldi Fisha ....Sami ośmieszacie się wyrażając tego rodzaju poglądy .Należy zauważyć również bezcelowość - waszych dygresji na temat afrodyzjaków czy też azjatyckich potraw stanowiących dla nas Europejczyków swoiste tabu .
Zręk draw powinieneś zamieszkac na jednej ze smierdzacych wysp zamieszkałych przez kormorany bo tam moze cos dojśc do twojej preudo ekologicznej mózgownicy ale to tylko płonne nadzieje.
Zrak dręw gdyby głupota twoich poglądów miała skrzydła to latałbyś jak kormoran. Powinieneś uderzyć w zaloty do tego kawalera szukającego partnerki ze zdjęcia wyżej.
pierwszy raz widziałem jak stado kormoranów atakuje ryby napedza na płycizne i do dzieła kanał niejest głeboki jesień i wiosna to czas ze można było nanim połapać ale nie wtym roku totalne bez rybie
Nie zniżę się do poziomu nijakiego "wędkarz" wspak pisanego i nie będę nikogo obrażał. Powiem tylko, że problem nadmiernej populacji kormorana istnieje, czy tego ktoś chce czy nie. Ten skądinąd bardzo symatyczny z wyglądu ptak to prawdziwy "kłusownik" naszych wód. Może merytoryczna dyskusja doprowadzi do wypracowania jakiegoś w miarę wspólnego stanowiska w tej materii. Sądzę, że ornitologia to nie tylko nauka o oglądaniu "ptaszków" :)) Pozdrawiam wywołanych do tablicy kolegów Essoxx, Przemka 238 i Waldi Fish.
Essox, riposta była przednia! Haha! Nasz kolega ma login czytany wspak i jego opinie są też podobne pokrętne. Jak dotąd kormoran podlega ochronie częściowej, która nie obowiązuje, gdy znajdzie na terenie stawów rybnych uznanych za obręby hodowlane. Kormorany są bardzo żarłoczne i
przeciętnie zjadają około 0,5 kg ryb dziennie. Chociaż lubią żerować przy dnie zbiorników w przezroczystej
wodzie, to potrafią też polować gromadne. Wtedy kormorany wypędzają ryby ku powierzchni lub
na płycizny, gdzie przy lepszym nasłonecznieniu łatwiej im upolować ofiarę. Powodują bardzo duże straty w populacjach ryb, ponieważ ich liczebność drastycznie wzrosła w ostatnich latach. Osobiście nie cierpię ekstremistów w różnej postaci, w tym również ekologicznych. Zagadnienia ekologii i ochrony przyrody, nie są mi obce, ale uważam, że dalsza ochrona gatunku, który nadmiernie rozmnożył się i powoduje znaczne straty w środowisku, czego nie zauważają tylko ślepi oraz ekstremiści ekologiczni, nie jest korzystna. Każdy gatunek, który nie ma naturalnych wrogów i pod dostatkiem pożywienia, jest w stanie osiągnąć liczebny wzrost w sposób niekontrolowany. Tak się dzieje z kormoranem w ostatnich latach. Oczywiści problem powinni zbadać naukowcy i określić sposoby regulacji liczebności tego gatunku.
Co do "dygresji na temat afrodyzjaków czy też azjatyckich potraw
stanowiących dla nas Europejczyków swoiste tabu" to tylko osobnik mający problemy z rozumieniem słowa pisanego nie zauważy, że to było pisane żartem. No, ale nie wszyscy mają poczucie humoru, niektórzy pozostaną "sztywniakami" i ekstremistami całe życie.
Czegoś tutaj nie rozumiem kormoran był zawsze i łapie tyle ryb ile mu potrzeba do przezycia to my ludzie wytepiliśmy i zjedliśmy prawie wszytkie ryby i jeszcze chcemy resztki jakie zostały przywłaszczyc sobie bo po co dzielić się z innymi stworzeniami na ziemi.Jak wyłapiemy wszystkie ryby to nie będzie problemu z kormoranem sam odejdzie!Pozdro
Był zawsze, ale nie w takich ilościach. Może dane naukowe Ci trochę rozjaśnią w głowie tudzież ekstremistom ekologicznym, którzy nie pozwolą ruszyć żadnego kormorana, choćby nawet za przeproszeniem nasrał jemu na głowę. Obserwowany od drugiej połowy ubiegłego stulecia gwałtowny wzrost
populacji kormorana w Europie, ma również miejsce w Polsce, gdzie
przybliżoną liczebność obrazują poniższe dane: 1959 r. - 6 kolonii,
około 1800 par; 1973 r. - 8 kolonii, ponad 1200 par; 1974-1983 - od 1200
do 1450 par; 1984 r. - wzrost z 2200 do 8077 par; 1993-2005 - brak
ogólnokrajowych liczeń". Autor artykułu szacuje, że w tym roku
liczebność kormorana bytującego tylko nad jeziorami (nie licząc
największych zgrupowań przymorskich) osiągnie pułap 33 tysięcy ptaków. Chyba to jasne dla każdego, kto umie czytać?
jedynym chyba naturalnym wrogiem kormorana jest orzeł bielik jednak jego liczebność w Polsce jest bardzo znikoma.W ubiegłym sezonie obserwowałem kilka ataków bielika na młode kormorany.
kormoran jest kłopotliwy dla wędkarza jak i rybaka czy nam sie podoba czy nie rozmnarza sie bardzo szybko niemając wrogów a to niejest dobre dla przyrody
Niemiecka organizacja ekologiczna NABU ogłosiła niedawno, że w Niemczech Ptakiem Roku 2010 wybrany został kormoran, ptak o pięknych zielonych oczach. Niemal natychmiast pojawiły się różne zastrzeżenia i kontrowersje, co do zasadności promowania tego gatunku, który obecnie nie jest uznawany za zagrożony, gdyż liczba kormoranów w ostatnich dziesięcioleciach wzrosła w całej Europie. Przez niektóre środowiska (głównie właścicieli stawów hodowlanych) kormoran traktowany jest wręcz jako szkodnik, którego liczebność należy regulować przez zalegalizowanie odstrzałów. Zdaniem przedstawicieli NABU jest to dowód na to, że potrzebna jest akcja informacyjna na temat wymagań tych ptaków, ich roli w ekosystemie i działań, które mogą skutecznie doprowadzić do zahamowania wzrostu populacji.
Sądzę, że jest to okazja by powiększyć wiedzę na temat tego gatunku, tym bardziej, że w Polsce chyba sytuacja jest podobna. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu kormorany tępione i prześladowane były u nas rzadkością. Po wprowadzeniu przepisów ochronnych ich liczba zaczęła rosnąć od lat 80-tych XX wieku. Obecnie kolonie kormoranów spotykane są we wszystkich regionach kraju z wyjątkiem obszarów górskich i wyżynnych. Największym skupiskiem kormoranów jest istniejąca już od XIX wieku kolonia w lesie koło Kątów Rybackich na Mierzei Wiślanej - gniazduje tam połowa krajowej populacji tego gatunku. Kolonia ta zaczęła się rozrastać w latach 40-tych XXw. i w drugiej połowie lat 80-tych osiągnęła liczebność 3 860 gniazd. W 2001 r. liczyła 8630 gniazd - tym samym roku krajową populację kormorana szacowano na 15 000 par. Znaczącym czynnikiem wpływającym na wzrost populacji kormoranów jest spowodowana działaniem człowieka eutrofizacja wód. W wodach bogatych w związki organiczne zwiększa się liczba drobnych ryb stanowiących główny pokarm kormoranów. Kormorany łowią ryby nurkując, najchętniej w mętnej wodzie. Potrafią zanurkować na głębokość 20 - 30 metrów (choć nie zdarza się to często) i pozostawać pod wodą do 90 sekund. Żywią się rybkami wielkości 10 - 20 cm. Jeden osobnik zjada dziennie około 300 - 500 gramów takich ryb. Przesadzone są twierdzenia, że kormorany wyrządzają duże szkody w stawach hodowlanych, gdyż łowione przez nie ryby zarówno ze względu na wielkość, jak i na gatunki, nie mają wartości rynkowej (handlowej). Skutecznym sposobem ograniczenia ingerencji kormoranów na stawach hodowlanych jest pozostawienie w spokoju kolonii oddalonych od tych stawów. Najskuteczniejszym sposobem zahamowania wzrostu liczebności kormoranów nie są odstrzały, lecz przywrócenie dobrego stanu wód. W czystych, klarownych wodach, ubogich w środki odżywcze, jest mało drobnych ryb. Ograniczona baza pokarmowa stabilizuje populację ptaków na odpowiednim poziomie.
Wykorzystano informacje z: - L. Tomiałojć, T. Stawarczyk, Awifauna Polski, 2003, t.I., s. 75-76. - Leksykon. Ptaki, 2000, s. 81. http://www.nabu.de/aktion...ngen/11633.html
No ale jakim cudem kormoran może wpłynąć w sposób drastyczny na rybostan w naszych rzekach i jeziorach? nie możemy obarczać winą natury za to co mamy na naszych łowiskach nawet przyducha nie zrobi takiego spustoszenia jak przebiegły kłusol i cwany rybak co niewymiarowe ryby na mączkę rybną sprzeda!
Wypadałoby wprowadzić górny wymiar ochronny ryb,bo to te okazy dają najlepsze,najmocniejsze i najwięcej potomstwa oraz jeżeli bierzemy ryby to z głową i umiarem a nie dla całego bloku!Jeżeli będziemy robic wszystko w tym kierunku to nastepne pokolenie będzie mogło łowić ryby i zobaczyć kormorana.Pozdro
Zobaczyć kormorana to żaden problem gorzej z zobaczeniem okazałej ryby, oczywiście , że nie można wszystkiego zwalac na kormorany bo najgroźniejszym "kormoranem" są brygady rybackie PZW. Pensja rybaka na etacie PZW to 900 zł z kawałkiem resztę musi sobie "dorobić wiadomo jak. Do niedawna nad jeziorami spprzedawane były przez nich ryby bezpośrednio z odłowów, bez faktur, kasa za rybę do kieszeni, obecnie ryb oficjalnie nie sprzedają.
Wydaje mi się, że te wszystkie czynniki łącznie mają negatywny wpływ na liczebność populacji ryb. A więc brygady rybackie, kłusownicy, przyducha i w końcu kormorany, tam gdzie występują.
Koledzy kormorany to problem który dotyczy również południa polski.Od kilku lat obserwuje wzmożoną migracje tych ptaków u mnie na południu polski, a konkretnie w ŻYWCU na jeziorach zaporowych w lecie i porą zimową na pobliskich rzekach.Wędkarze próbują interweniować w sprawie tych ptaków.Jeno z kół zamieściło nawet taki materiał na swowjej stronie cytuje: AKCJA PŁOSZENIA KORMORANÓW
Koledzy muszkarze z
naszego klubu Klapoc Zabłocie-Żywiec wraz z kolegami z WKS Syrena - FSM
Bielsko -Biała w dniu 20.12.2009 na odcinku rzeki Soły od mostu w
Cięcinie do budynku gazowni w Wieprzu zakładali flary odstraszające
przeciw kormoranom. Ponadto Koło wystapiło do Zarządu Okręgu o
wystosowanie pisma do Koła Łowieckiego ,,Puszczyk,,,do którego nałeży
rejon łowiecki z prośbą o odstrzał ptaków przez uprawnionych myśliwych .
Tak jak pisał jeden z kolegów wcześniej cytuję: "kolonie kormoranów spotykane są we wszystkich
regionach kraju z wyjątkiem obszarów górskich i wyżynnych" jest w głębokim błędzie i trochę nie aktualny w temacie.U nas w rzekach kormoran tępi wszystko co żyje i przypomina rybę.Pozdrawiam Ed.
Informacja podana przez kolegę tylko potwierdza moją tezę o niekontrolowanej ekspansji kormorana. Ponieważ pojemność ekosystemów w północnej i środkowej Polsce jest już za mała dla licznej populacji kormoranów, zaczynają przemieszczać się już na południe. Coś nie widzę wypowiedzi naszego ekstremisty ekologicznego, który tak nas postponował, a okazuje się, że ma więcej jadu na języku niż szarych komórek w mózgu.
Koledzy kormorany to problem który dotyczy również południa polski.Od kilku lat obserwuje wzmożoną migracje tych ptaków u mnie na południu polski, a konkretnie w ŻYWCU na jeziorach zaporowych w lecie i porą zimową na pobliskich rzekach.Wędkarze próbują interweniować w sprawie tych ptaków.Jeno z kół zamieściło nawet taki materiał na swowjej stronie cytuje: AKCJA PŁOSZENIA KORMORANÓW
Koledzy muszkarze z
naszego klubu Klapoc Zabłocie-Żywiec wraz z kolegami z WKS Syrena - FSM
Bielsko -Biała w dniu 20.12.2009 na odcinku rzeki Soły od mostu w
Cięcinie do budynku gazowni w Wieprzu zakładali flary odstraszające
przeciw kormoranom. Ponadto Koło wystapiło do Zarządu Okręgu o
wystosowanie pisma do Koła Łowieckiego ,,Puszczyk,,,do którego nałeży
rejon łowiecki z prośbą o odstrzał ptaków przez uprawnionych myśliwych .
Tak jak pisał jeden z kolegów wcześniej cytuję: "kolonie kormoranów spotykane są we wszystkich
regionach kraju z wyjątkiem obszarów górskich i wyżynnych" jest w głębokim błędzie i trochę nie aktualny w temacie.U nas w górach kormoran tępi wszystko co żyje i przypomina rybę.Pozdrawiam Ed. Jeszcze jeden wpis z lokalnego koła w ŻYWCU:Jak wszystkim zainteresowanym wiadomo w okresie jesiennym i zimowym w zeszłym roku mieliśmy na rzekach Sole i Koszarawie prawdziwy armagedon pstrąga a głównymi winowajcami okazały się kormorany.Przetrzebiły one tak nasze rzeki że na wiosnę gdzie nie gdzie można było złowić rybę.Ponieważ kormoran jest objęty ochroną /czego przy tak zatrważającej liczbie tych ptaków w Polsce jest nieporozumieniem/,nie mogliśmy nic jako wędkarze w tym względzie zrobić tylko monitować i pisać do Zarządu Okręgu aby ten wystąpił z wnioskiem o wyrażenie zgody na płoszenie i odstrzał.
W dn.22 maja 2009 Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Katowicach wydał decyzję wyrażającą zgodę na odstrzał 70 szt. kormoranów przez uprawnionych myśliwych z kół łowieckich z terenu obwodów rybackich 1,2,3,4- rzeki Soły oraz płoszenie i niepokojenie tych ptaków. Tak więc miejmy nadzieję że sytuacja w tym roku ulegnie chociaż częściowo poprawie przez płoszenie i niepokojenie natomiast przez odstrzał jestem trochę ostrożny ,bo wiem jak trudno jest go ustrzelić. Myślę że decyzja o odstrzale i płoszeniu jest rozsądna i na pewno nie będzie skutkowała większymi stratami w populacji tych ptaków.
Koleżanki i Koledzy Chciałem poinformować,że w Nysie dniach 21-22 stycznia 2010r. odbył się Konwent Marszałków Województw RP.Na tym Konwencie wypracowano: " stanowisko w sprawie ograniczenia nadmiernego wzrostu populacji kormorana czarnego oraz szkód powodowanych przez wydry i czaple siwe". 29 stycznia 2010r.Przewodniczący Konwentu Marszałków Województw RP Pan Józef Sebesta przekazał stanowisko Konwentu na piśmie (DOA.I.0075-1-26/10) do Zarządu Głównego PZW na ręce Prezesa Pana Eugeniusza Grabowskiego.Resztę można poczytać na stronie org.pzw pozdrawiam maksymilian 42
W ostatnich latach coraz większym problemem staje sie rozrastająca sie w sposób bardzo szybki populacja kormoranów. Obecnie mozna je spotkać nie tylko na dużych jeziorach lecz także na małych zbiornikach trudno dostępnych , gdzie zakładają nowe kolonie. Efekty ich działalnoscisa coraz bardziej odczuwalne przez wędkarzy i niestety reliktu komuny rybaków.
Moze nalezy spróbowac znieśc zpis o całkowitej ochronie tego gatunku .
Już dawno. Powinni 3/4 pozabijać i byłby spokój
Ostatnimi laty coraz częściej spotyka się u nas nad rzeką wczesną wiosna kormorany . Przylatuje ich coraz więcej z roku na rok , rzeka już płynie a jeziora jeszcze są zamarznięte . W zeszłym roku pojawiły się już nawet jesienią , jest to plaga . W innych krajach prowadzą odstrzały tylko u nas w kraju są pod ochroną !
No właśnie!!powinni coś zrobić z tom plagom kormoranów,u mnie na zbiorniku zaporowym dwa lata temu i rok temu, taka plaga się zadomowiła że nie można było wędkować bo ryby płoszyły,no i dużo ryb okaleczają i zabijają.niektórzy wędkarze próbowali płoszyć strzelając z petard ale to nic im nie dało.W tym roku już się pojawiły,na razie na rzece bo lud puścił nie duże stado ale już robią spustoszenie,byłem powędkować i co jakieś parę minut zauważałem przepływającą świeżo zabitą rybę.to teraz a co będzie jak więcej ich przyleci.POZDRO
Kolejna to będzie niestety, bez płodna dyskusja, o wyższości kultury wędkarskiej - nad masowym mordem pieprzonych kormoranów.Pokrzyczycie , złapiecie trochę punktów i temat zdechnie śmiercią naturalną jak wszystkie inne dotyczące Kormorana do tej pory. Ale życzę sukcesów w dyskusji. Pozdro.
Przepraszam kolegę Esoxx"a, ale nie mogłam się powstrzymać do zmienienia kilku wyrazów w jego tekscie. Mam nadzieje,ze autor nie bedzie zły. Zaznaczam,ze nowe znaczenie tekstu jest tylko i wyłącznie moim stosunkiem do problemu...
"W ostatnich latach coraz większym problemem staje sie rozrastająca sie w sposób bardzo szybki populacja" ...DZIAŁACZY PZW... " Obecnie" ...ICH DZIAŁALNOŚĆ MOŻNA..." spotkać nie tylko na dużych jeziorach lecz także na małych zbiornikach trudno dostępnych , gdzie zakładają nowe kolonie. Efekty ich działalnoscisa coraz bardziej odczuwalne przez wędkarzy i niestety reliktu komuny rybaków.
Moze nalezy spróbowac znieśc zpis o całkowitej ochronie tego gatunku ."
Pozdrawiam i przepraszam za zamieszanie - ot taki psikus
Monika Szalona Urbańska
Jestem za.....bu ha ha
To Ci Szalona wyszło, pozdrawiam :)
Gratulacje szalona.Pozdro.
No szalona!!.....udał ci się ten post.SUPER PIATECZKA
Działacze PZW są jak kormorany zwłaszcza ci z Warszawy są pod ścisłą ochroną różnica jednak jest bo w tym roku na Mazurach były prowadzone odstrzały selekcyjne " czarnej łachudry".
zmiana mego tekstu jak najbardziej aktualna.
Kiedyś wprowadzono ochronę gatunkową tego gatunku z tej racji, że jego liczebność była mała i sukcesywnie się zmniejszała. Od tamtej pory jednak sporo wody w Wiśle upłynęło i jakoś nikt nie zauważył, że liczebność tego gatunku drastycznie się zwiększyła, przez co powoduje znaczne straty w środowisku. Oglądałem kiedyś rezerwat kormoranów nad Bałtykiem, który przypominał księżycowy krajobraz. Wokół olbrzymiej polany znajdowały się kikuty uschniętych drzew wypalone odchodami tych ptaków. Jedno z podstawowych praw ekologii mówi, że każdy gatunek, jeśli nie ma naturalnych wrogów i pod dostatkiem pokarmu, może w sposób nieograniczony zwiększać swoją liczebność. Podobnie jest u nas z kormoranem, który praktycznie nie ma wrogów i ma dużo pokarmów w postaci ryb w Bałtyku i innych zbiornikach, więc rozmnaża się w sposób niekontrolowany. Dlatego najwyższy czas, aby znieść ochronę gatunkową i rozpocząć regulację liczebności tego gatunku, podobnie jak to miało miejsce z populacją wilków w południowo-zachodniej Polsce.
Może z innej beczki- gatunku. W ostatnich latach wokł jezior i rzek na Mazurach nie sposób nie zauważyc działalności bobrów setki wyciętych drzew i krzewów. Co prawda w niektórych wypadkach ch działalnosc przynosi pewne korzysci podniesienie poziomu wód jednak chodzi mi o to, ze odpowiedne władze i słuzby nie reaguja w pore na nadmierny rozrost populacji niektórych zwierząt jak kormorany , bobry powoduje to większe straty w środowisku naturalnym niż korzyści płynące z ochrony tych gatunków. Przeciez drzewa rosnące w strefie przyjeziornej równiez odgrywają znacząca role w tym ekosystemie.
Zmniejszenie liczebności kormorana w chwili wprowadzenia jego ochrony podyktowane było stanem pogarszającej się czystości naszych jezior w dobie rozwoju gospodarki socjalistycznej.Nie ulega wątpliwości że stan czystości jezior Mazurskich i niektórych zbiorników zaporowych, poprawił się w więcej niż 100%.Wyraźnie wzrosła populacja ryb co pociągnęło za sobą wzrost populacji kormorana..Ptaki te najchętniej żywią się drobnicą , co powoduje ogromne straty w rozwoju szlachetnych gatunków. Jedyne wyjście to zbiorowy mord na tym gatunku ptaków lub ich wytrucie . ...Albo zostawienie wszystkiego do wyjaśnienia matce naturze. bo ona zawsze dąży do stanu równowagi naturalnej. Ale my nie możemy czekać tak długo .......Więc w mordę Kormorana. I z dubeltówki śrutu też mu nie żałujmy. Stoimy wyżej w drabinie ewolucji więc na pewno wygramy ze skurczybykiem , bo on inteligencją tak jak my nie grzeszy. I nie odda nam z pancerfausta.
Poozddro.
A moze tak rozreklamowac kormoranie jaja ! ze zdrowe itp. ludzie smalec z psow jedza wiec na jaja tez by sie nabrali hehe i juz widze miejscowych klusoli wdrapujacych sie po drzewach hehe tym sposobem napewno zmiejszy sie populacja bo klusol jak klusol bedzie zbieral az sie produkt wyczerpie
Sposób może i skuteczny, ale nie będzie mógł stosowany dopóki nie zostanie zniesiona ochrona gatunkowa kormorana.
WALDI - ale zes palna ´, ochrona gatunkowa, bo na zabijanie psow dla pozyskania smalcu to jest ogolne przyzwolenie heheh - jak wmowisz ludziom ze kormoranie jaja lecza to nie bedzie kormoranow w ciagu roku hehe
A słyszałem ostatnio że najlepszy afrodyzjak to rosół z bobra- pytacie przed czy po- zamiast!!
Mitek Ty "zes palna" używając Twojego słownictwa. Gdyby ochrona gatunkowa nie została zniesiona, na pierwsze wzmianki o wybieraniu jaj w okolicy kolonii kormoranów pojawiliby się strażnicy i wtedy mógłbyś się leczyć tylko własnymi jajkami. Haha!
Coś trzeba z tym robić. Najlepiej wybić 90% kormoranów i wtedy zrobić całkowitą ochronę na 5 lat i od nowa
Co do afrodyzjaków, to właśnie poprzez opinię, że sproszkowany róg nosorożca jest świetnym afrodyzjakiem, populacja białego nosorożca jest zagrożona wyginięciem. Przecież viagra jest znacznie tańsza, więc jej stosowanie zamiast wspomnianego rogu być może przyczyni się do uratowania tego ginącego gatunku.
Prościej byłoby sprowadzić jakiegoś drapieżnika, który regulowałby liczebność populacji kormoranów. Ponieważ kormorany bardzo lubią spożywać ryby, dla odwrócenia sytuacji, ów drapieżnik mógłby być rybą, która poluje na kormorany. Gdy kormoran zbliża się do wody, aby capnąć rybę, ów drapieżnik capnąłby kormorana. Regulacja biologiczna liczebności kormorana zwolniłaby człowieka od tego kłopotliwego zajęcia, bo w przypadku ingerencji człowieka terroryści ekologiczni podnieśliby wrzask, czego nie zrobiliby, gdyby inny gatunek regulował liczebność kormorana, gdyż byłoby to zgodne z prawami natury.
Wszyscy chyba oglądali film "Ptaki" A. Hitchcocka. Kormoran to niestety czarna rzeczywistość i coś trzeba z tym zrobić, bo plaga tych ptaków jest już wszędzie widoczna. Nie jestem za masową eksterminacją. Może gdzieś ludzie jedzą te ptaszyska? Skoro marchew to owoc, ślimak to ryba, to może kormoran to wołowina. Zapuszkować i na export. A za zarobione pieniążki zarybić !!!
Może tak temat łatwo dostępnego, pożywnego białka ptasiego podrzucić jakimś azjatom, np. Wietnamczykom lub Chińczykom. Skoro z psa potrafią zrobić pożywne dania, to sądzę, że z kormoranem też sobie poradzą, a korzyść będzie obopólna.
Interesując się od dłuższego już czasu problematyką kormoranów będących integralną częścią polskiej nadwodnej fauny - doszedłem do jednolitego wniosku iż ten przepiękny , okazały ptak winien być objęty ścisłą ochroną gatunkową . Status zwierzęcia ściśle chronionego nie uchroni go jednak przed wściekłym atakiem nie mających ani krzty rozumu - bandy ćwierćinteligentów . Do ścisłego grona tejże niesławnej grupy bez wątpienia zaliczyć można niejakiego essoxa i wtórującego mu z zapałem Przemka 238 .Owi panowie ( a także inni delikwenci wyrażający skrajnie filisterskie poglądy ) wypowiadając się na forum - w jaskrawy , dobitny sposób dają upust swemu ograniczeniu światopoglądowemu i zabobonnej , prymitywnej nienawiści do polskiej przyrody . Ot co.
Jakiś tam 238 . Wiedz że twoje wypowiedzi to dla humanitarnych i trzeźwo myślących wędkarzy szczyt kretynizmu ... Głupoty twoich , essoxa i wypowiedzi nie da się ogarnąć rozumem albowiem jest ona większa niż najwyższy himalajski szczyt . Zastanawiając się nad problematyką - kormoranów i zagrożeń na jakie narażona jest populacja tego rybożernego ptaka - myślę ( i na pewno nie bez racji ) że to właśnie przez takich skołtunionych i wszetecznych ludzi jak ty - polska flora i fauna wykazuje dziś wyraźne biologiczne deklinacje w sferze rozrodu oraz zachowań w środowisku nagminnie niszczonym przez nienasycenie chciwego ... człowieka .
Ręce opadają jak łamane gruzem - gdy czytam skrajnie infantylne wypowiedzi niejakiego Lopeza czy Waldi Fisha ....Sami ośmieszacie się wyrażając tego rodzaju poglądy .Należy zauważyć również bezcelowość - waszych dygresji na temat afrodyzjaków czy też azjatyckich potraw stanowiących dla nas Europejczyków swoiste tabu .
Jaki piękny ptak z tego naszego kormorana . Osobnik ze zdjęcia to samotny kawaler szukający życiowej partnerki papużki nierozłączki ....
Zręk draw powinieneś zamieszkac na jednej ze smierdzacych wysp zamieszkałych przez kormorany bo tam moze cos dojśc do twojej preudo ekologicznej mózgownicy ale to tylko płonne nadzieje.
Zrak dręw gdyby głupota twoich poglądów miała skrzydła to latałbyś jak kormoran. Powinieneś uderzyć w zaloty do tego kawalera szukającego partnerki ze zdjęcia wyżej.
pierwszy raz widziałem jak stado kormoranów atakuje ryby napedza na płycizne i do dzieła kanał niejest głeboki jesień i wiosna to czas ze można było nanim połapać ale nie wtym roku totalne bez rybie
Nie zniżę się do poziomu nijakiego "wędkarz" wspak pisanego i nie będę nikogo obrażał. Powiem tylko, że problem nadmiernej populacji kormorana istnieje, czy tego ktoś chce czy nie. Ten skądinąd bardzo symatyczny z wyglądu ptak to prawdziwy "kłusownik" naszych wód. Może merytoryczna dyskusja doprowadzi do wypracowania jakiegoś w miarę wspólnego stanowiska w tej materii. Sądzę, że ornitologia to nie tylko nauka o oglądaniu "ptaszków" :)) Pozdrawiam wywołanych do tablicy kolegów Essoxx, Przemka 238 i Waldi Fish.
niejaki Lopez
Essox, riposta była przednia! Haha! Nasz kolega ma login czytany wspak i jego opinie są też podobne pokrętne. Jak dotąd kormoran podlega ochronie częściowej, która nie obowiązuje, gdy znajdzie na terenie stawów rybnych uznanych za obręby hodowlane. Kormorany są bardzo żarłoczne i przeciętnie zjadają około 0,5 kg ryb dziennie. Chociaż lubią żerować przy dnie zbiorników w przezroczystej wodzie, to potrafią też polować gromadne. Wtedy kormorany wypędzają ryby ku powierzchni lub na płycizny, gdzie przy lepszym nasłonecznieniu łatwiej im upolować ofiarę. Powodują bardzo duże straty w populacjach ryb, ponieważ ich liczebność drastycznie wzrosła w ostatnich latach. Osobiście nie cierpię ekstremistów w różnej postaci, w tym również ekologicznych. Zagadnienia ekologii i ochrony przyrody, nie są mi obce, ale uważam, że dalsza ochrona gatunku, który nadmiernie rozmnożył się i powoduje znaczne straty w środowisku, czego nie zauważają tylko ślepi oraz ekstremiści ekologiczni, nie jest korzystna. Każdy gatunek, który nie ma naturalnych wrogów i pod dostatkiem pożywienia, jest w stanie osiągnąć liczebny wzrost w sposób niekontrolowany. Tak się dzieje z kormoranem w ostatnich latach. Oczywiści problem powinni zbadać naukowcy i określić sposoby regulacji liczebności tego gatunku.
Co do "dygresji na temat afrodyzjaków czy też azjatyckich potraw stanowiących dla nas Europejczyków swoiste tabu" to tylko osobnik mający problemy z rozumieniem słowa pisanego nie zauważy, że to było pisane żartem. No, ale nie wszyscy mają poczucie humoru, niektórzy pozostaną "sztywniakami" i ekstremistami całe życie.
Czegoś tutaj nie rozumiem kormoran był zawsze i łapie tyle ryb ile mu potrzeba do przezycia to my ludzie wytepiliśmy i zjedliśmy prawie wszytkie ryby i jeszcze chcemy resztki jakie zostały przywłaszczyc sobie bo po co dzielić się z innymi stworzeniami na ziemi.Jak wyłapiemy wszystkie ryby to nie będzie problemu z kormoranem sam odejdzie!Pozdro
Maciek,może i masz rację,ale Kormorany na Kaczawie w Rzymówce ,to już lekka niedyskrecja.Czy te ptaszki nie mogły by przerzucić się na śledzie?
Był zawsze, ale nie w takich ilościach. Może dane naukowe Ci trochę rozjaśnią w głowie tudzież ekstremistom ekologicznym, którzy nie pozwolą ruszyć żadnego kormorana, choćby nawet za przeproszeniem nasrał jemu na głowę.
Obserwowany od drugiej połowy ubiegłego stulecia gwałtowny wzrost populacji kormorana w Europie, ma również miejsce w Polsce, gdzie przybliżoną liczebność obrazują poniższe dane: 1959 r. - 6 kolonii, około 1800 par; 1973 r. - 8 kolonii, ponad 1200 par; 1974-1983 - od 1200 do 1450 par; 1984 r. - wzrost z 2200 do 8077 par; 1993-2005 - brak ogólnokrajowych liczeń". Autor artykułu szacuje, że w tym roku liczebność kormorana bytującego tylko nad jeziorami (nie licząc największych zgrupowań przymorskich) osiągnie pułap 33 tysięcy ptaków.
Chyba to jasne dla każdego, kto umie czytać?
Faktycznie te dane nie wyglądają wesoło,jeżeli przyrost nadal będzie tak postepował ptaszyska opanują wszystkie łowiska.
jedynym chyba naturalnym wrogiem kormorana jest orzeł bielik jednak jego liczebność w Polsce jest bardzo znikoma.W ubiegłym sezonie obserwowałem kilka ataków bielika na młode kormorany.
kormoran jest kłopotliwy dla wędkarza jak i rybaka czy nam sie podoba czy nie rozmnarza sie bardzo szybko niemając wrogów a to niejest dobre dla przyrody
Niemiecka organizacja ekologiczna NABU ogłosiła niedawno, że w Niemczech Ptakiem Roku 2010 wybrany został kormoran, ptak o pięknych zielonych oczach.
Niemal natychmiast pojawiły się różne zastrzeżenia i kontrowersje, co do zasadności promowania tego gatunku, który obecnie nie jest uznawany za zagrożony, gdyż liczba kormoranów w ostatnich dziesięcioleciach wzrosła w całej Europie. Przez niektóre środowiska (głównie właścicieli stawów hodowlanych) kormoran traktowany jest wręcz jako szkodnik, którego liczebność należy regulować przez zalegalizowanie odstrzałów.
Zdaniem przedstawicieli NABU jest to dowód na to, że potrzebna jest akcja informacyjna na temat wymagań tych ptaków, ich roli w ekosystemie i działań, które mogą skutecznie doprowadzić do zahamowania wzrostu populacji.
Sądzę, że jest to okazja by powiększyć wiedzę na temat tego gatunku, tym bardziej, że w Polsce chyba sytuacja jest podobna.
Jeszcze kilkadziesiąt lat temu kormorany tępione i prześladowane były u nas rzadkością. Po wprowadzeniu przepisów ochronnych ich liczba zaczęła rosnąć od lat 80-tych XX wieku. Obecnie kolonie kormoranów spotykane są we wszystkich regionach kraju z wyjątkiem obszarów górskich i wyżynnych.
Największym skupiskiem kormoranów jest istniejąca już od XIX wieku kolonia w lesie koło Kątów Rybackich na Mierzei Wiślanej - gniazduje tam połowa krajowej populacji tego gatunku. Kolonia ta zaczęła się rozrastać w latach 40-tych XXw. i w drugiej połowie lat 80-tych osiągnęła liczebność 3 860 gniazd.
W 2001 r. liczyła 8630 gniazd - tym samym roku krajową populację kormorana szacowano na 15 000 par.
Znaczącym czynnikiem wpływającym na wzrost populacji kormoranów jest spowodowana działaniem człowieka eutrofizacja wód.
W wodach bogatych w związki organiczne zwiększa się liczba drobnych ryb stanowiących główny pokarm kormoranów.
Kormorany łowią ryby nurkując, najchętniej w mętnej wodzie. Potrafią zanurkować na głębokość 20 - 30 metrów (choć nie zdarza się to często) i pozostawać pod wodą do 90 sekund. Żywią się rybkami wielkości 10 - 20 cm. Jeden osobnik zjada dziennie około 300 - 500 gramów takich ryb. Przesadzone są twierdzenia, że kormorany wyrządzają duże szkody w stawach hodowlanych, gdyż łowione przez nie ryby zarówno ze względu na wielkość, jak i na gatunki, nie mają wartości rynkowej (handlowej).
Skutecznym sposobem ograniczenia ingerencji kormoranów na stawach hodowlanych jest pozostawienie w spokoju kolonii oddalonych od tych stawów.
Najskuteczniejszym sposobem zahamowania wzrostu liczebności kormoranów nie są odstrzały, lecz przywrócenie dobrego stanu wód. W czystych, klarownych wodach, ubogich w środki odżywcze, jest mało drobnych ryb. Ograniczona baza pokarmowa stabilizuje populację ptaków na odpowiednim poziomie.
Wykorzystano informacje z:
- L. Tomiałojć, T. Stawarczyk, Awifauna Polski, 2003, t.I., s. 75-76.
- Leksykon. Ptaki, 2000, s. 81.
http://www.nabu.de/aktion...ngen/11633.html
A więc człowiek jest wszystkiemu winien,a nie kormorany,za bardzo ingenerowaliśmy w przyrodę i została zaburzona równowaga.
Ponieważ człowiek jest winien poprzez swoje "ingenerowanie w przyrodę" to i człowiek musi naprawić skutki tej ingerencji.
No ale jakim cudem kormoran może wpłynąć w sposób drastyczny na rybostan w naszych rzekach i jeziorach? nie możemy obarczać winą natury za to co mamy na naszych łowiskach nawet przyducha nie zrobi takiego spustoszenia jak przebiegły kłusol i cwany rybak co niewymiarowe ryby na mączkę rybną sprzeda!
Wypadałoby wprowadzić górny wymiar ochronny ryb,bo to te okazy dają najlepsze,najmocniejsze i najwięcej potomstwa oraz jeżeli bierzemy ryby to z głową i umiarem a nie dla całego bloku!Jeżeli będziemy robic wszystko w tym kierunku to nastepne pokolenie będzie mogło łowić ryby i zobaczyć kormorana.Pozdro
Zobaczyć kormorana to żaden problem gorzej z zobaczeniem okazałej ryby, oczywiście , że nie można wszystkiego zwalac na kormorany bo najgroźniejszym "kormoranem" są brygady rybackie PZW. Pensja rybaka na etacie PZW to 900 zł z kawałkiem resztę musi sobie "dorobić wiadomo jak. Do niedawna nad jeziorami spprzedawane były przez nich ryby bezpośrednio z odłowów, bez faktur, kasa za rybę do kieszeni, obecnie ryb oficjalnie nie sprzedają.
Wydaje mi się, że te wszystkie czynniki łącznie mają negatywny wpływ na liczebność populacji ryb. A więc brygady rybackie, kłusownicy, przyducha i w końcu kormorany, tam gdzie występują.
Koledzy kormorany to problem który dotyczy również południa polski.Od kilku lat obserwuje wzmożoną migracje tych ptaków u mnie na południu polski, a konkretnie w ŻYWCU na jeziorach zaporowych w lecie i porą zimową na pobliskich rzekach.Wędkarze próbują interweniować w sprawie tych ptaków.Jeno z kół zamieściło nawet taki materiał na swowjej stronie cytuje:
AKCJA PŁOSZENIA KORMORANÓW
Koledzy muszkarze z naszego klubu Klapoc Zabłocie-Żywiec wraz z kolegami z WKS Syrena - FSM Bielsko -Biała w dniu 20.12.2009 na odcinku rzeki Soły od mostu w Cięcinie do budynku gazowni w Wieprzu zakładali flary odstraszające przeciw kormoranom. Ponadto Koło wystapiło do Zarządu Okręgu o wystosowanie pisma do Koła Łowieckiego ,,Puszczyk,,,do którego nałeży rejon łowiecki z prośbą o odstrzał ptaków przez uprawnionych myśliwych .
Tak jak pisał jeden z kolegów wcześniej cytuję: "kolonie kormoranów spotykane są we wszystkich regionach kraju z wyjątkiem obszarów górskich i wyżynnych" jest w głębokim błędzie i trochę nie aktualny w temacie.U nas w rzekach kormoran tępi wszystko co żyje i przypomina rybę.Pozdrawiam Ed.
Informacja podana przez kolegę tylko potwierdza moją tezę o niekontrolowanej ekspansji kormorana. Ponieważ pojemność ekosystemów w północnej i środkowej Polsce jest już za mała dla licznej populacji kormoranów, zaczynają przemieszczać się już na południe. Coś nie widzę wypowiedzi naszego ekstremisty ekologicznego, który tak nas postponował, a okazuje się, że ma więcej jadu na języku niż szarych komórek w mózgu.
Koledzy kormorany to problem który dotyczy również południa polski.Od kilku lat obserwuje wzmożoną migracje tych ptaków u mnie na południu polski, a konkretnie w ŻYWCU na jeziorach zaporowych w lecie i porą zimową na pobliskich rzekach.Wędkarze próbują interweniować w sprawie tych ptaków.Jeno z kół zamieściło nawet taki materiał na swowjej stronie cytuje:
AKCJA PŁOSZENIA KORMORANÓW
Koledzy muszkarze z naszego klubu Klapoc Zabłocie-Żywiec wraz z kolegami z WKS Syrena - FSM Bielsko -Biała w dniu 20.12.2009 na odcinku rzeki Soły od mostu w Cięcinie do budynku gazowni w Wieprzu zakładali flary odstraszające przeciw kormoranom. Ponadto Koło wystapiło do Zarządu Okręgu o wystosowanie pisma do Koła Łowieckiego ,,Puszczyk,,,do którego nałeży rejon łowiecki z prośbą o odstrzał ptaków przez uprawnionych myśliwych .
Tak jak pisał jeden z kolegów wcześniej cytuję: "kolonie kormoranów spotykane są we wszystkich regionach kraju z wyjątkiem obszarów górskich i wyżynnych" jest w głębokim błędzie i trochę nie aktualny w temacie.U nas w górach kormoran tępi wszystko co żyje i przypomina rybę.Pozdrawiam Ed.
Jeszcze jeden wpis z lokalnego koła w ŻYWCU:Jak wszystkim zainteresowanym wiadomo w okresie jesiennym i zimowym w zeszłym roku mieliśmy na rzekach Sole i Koszarawie prawdziwy armagedon pstrąga a głównymi winowajcami okazały się kormorany.Przetrzebiły one tak nasze rzeki że na wiosnę gdzie nie gdzie można było złowić rybę.Ponieważ kormoran jest objęty ochroną /czego przy tak zatrważającej liczbie tych ptaków w Polsce jest nieporozumieniem/,nie mogliśmy nic jako wędkarze w tym względzie zrobić tylko monitować i pisać do Zarządu Okręgu aby ten wystąpił z wnioskiem o wyrażenie zgody na płoszenie i odstrzał.
W dn.22 maja 2009 Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Katowicach wydał decyzję wyrażającą zgodę na odstrzał 70 szt. kormoranów przez uprawnionych myśliwych z kół łowieckich z terenu obwodów rybackich 1,2,3,4- rzeki Soły oraz płoszenie i niepokojenie tych ptaków.
Tak więc miejmy nadzieję że sytuacja w tym roku ulegnie chociaż częściowo poprawie przez płoszenie i niepokojenie natomiast przez odstrzał jestem trochę ostrożny ,bo wiem jak trudno jest go ustrzelić.
Myślę że decyzja o odstrzale i płoszeniu jest rozsądna i na pewno nie będzie skutkowała większymi stratami w populacji tych ptaków.
Myśliwi zamiast strzelać do zajęcy powinni odstrzelić kormorany.
Koleżanki i Koledzy
Chciałem poinformować,że w Nysie dniach 21-22 stycznia 2010r. odbył się Konwent Marszałków Województw RP.Na tym Konwencie wypracowano:
" stanowisko w sprawie ograniczenia nadmiernego wzrostu populacji kormorana czarnego oraz szkód powodowanych przez wydry i czaple siwe".
29 stycznia 2010r.Przewodniczący Konwentu Marszałków Województw RP Pan Józef Sebesta przekazał stanowisko Konwentu na piśmie (DOA.I.0075-1-26/10) do Zarządu Głównego PZW na ręce Prezesa Pana Eugeniusza Grabowskiego.Resztę można poczytać na stronie org.pzw
pozdrawiam maksymilian 42